kozica111 16.05.14, 13:19 metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,15969355,Kierowca_nie_wypuscil_5_latki_z_autobusu__Dziecko.html#BoxSlotI3img I co wy na to , powinien złamać procedury? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lelija05 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:26 Nie, bo cytuję innego kierowcę autobusu: gdyby pani coś się stało, to ja odpowiadam. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
aknaszilak Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:30 Nie. Żeby nie było - mam dwoje dzieci w wieku niepieluchowym, ale stosunkowo od niedawna. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 18:57 chodziło a zatrzymanie NA PRZYSTANKU nie na ulicy. NA PRZYSTANKU po drodze, gdzie ten autobus normalnie nie staje. Zgodnie z powyższym rozumowaniem autobusy nie powinny stawać na żadnym przystanku. Ja akurat uważam, ze mógł się zlitować. Chociaż też nie do końca rozumiem czemu zostało to do aż takich rozmiarów rozdmuchane. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: Mała wpadka w autobusie 18.05.14, 15:16 kiedyś nastąpiła zmiana rozkładu jazdy jednej takiej linii autobusowej: przystanek na którym dawniej autobus się zatrzymywał teraz jest omijany, mimo, że trasa autobusu ta sama - po prostu autobus sobie mija przystanek i jedzie dalej. Zapytałam kiedyś kierowcę czy się na tym przystanku wyjątkowo zatrzyma - powiedział, że za coś takiego mógłby dostać karę, tzn gdyby ktoś z pasażerów doniósł na niego. Też bym na jego miejscu się nie zatrzymała. Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:30 Nie wiem, jaka była sytuacja. Wydaje mi się, że kierowca postąpił słusznie. To z relacji rodzica wiemy, że podobno była możliwość wypuszczenia pasażera. Jeżeli natomiast przy wysiadaniu np. na skrzyżowaniu coś by się stało? Kto by za to odpowiadał? Jeżdżąc komunikacją miejską spotykam się z tak dziwnymi żądaniami pasażerów, że kopara opada. Ostatnio jakaś kobieta nakrzyczała na kierowcę, żeby zmienił pas na sąsiedni, "niezakorkowany", bo jak jedzie i co chwila się zatrzymuje to jej się słabo robi. Problem polegał na tym, że sąsiednim pasem zajechalibyśmy w zupełnie innym kierunku, a kierowca próbował dostać się na zapchany korkiem most i nie miał innego wyjścia, górą nie przefrunie. Nagminnie natomiast powtarzają się ludzie, którzy podchodzą do drzwi autobusu stojącego na światłach, pukając w drzwi i machając, żeby kierowca ich wpuścił. No, litości, ich też obowiązują jakieś przepisy. A rodzic na przyszłość będzie miał nauczkę, żeby "wysikać" dziecko przed wyjściem z domu. Podstawowe pytanie przed wyjściem z domu: "Czy chcesz do łazienki?". Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna1 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:38 Zgadzam się z kierowcą. Ale jednocześnie muszę zauważyć, że: 1) rodzic może zaproponować, zarządać, zaszantażować - ale dziecko czasem i tak siku nie zrobi; 2) może być tak, że dziecko siku zrobiło, choćby pół godziny wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:39 a ile razy bywało tak -chcesz siusiu? nieeeee - napewno? nieeeee wychodzimy, po 5 min- sikuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:42 Kurcze, nie bywało Zwykle z siku robi się nawet kupa i trzeba rozpłaszczać młodsze, żeby się nie ugotowało. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:53 U nas też bywa nagminnie;] Przed wyjściem nie chce, ledwo ujdzie kawałek od domu - maaaamooooo! Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:41 Oj, ja o "nauczce" nie w tym sensie, że "masz za swoje, koleś". Ale z tą traumą to przegięcie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:03 Żadne przegięcie - pieciolatka to duża dziewczynka i zsikanie na oczach pasażerow jak najbardziej - mogło być dla niej traumatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:11 Nie, wszystko zależy od reakcji opiekuna. Przy prawidłowej reakcji, nie ma żadnej traumy. Wyobraź sobie, że moja chrześnica zsikała się kiedyś na przyjęciu z okazji chrzcin swojego braciszka - zwyczajnie nie mogła zdjąć rajstop, a na pobiegnięcie po mamę było za późno. Na szczęście ma normalnych rodziców, dzięki czemu nie ma traumy. Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:11 Zgadzam się, że może to być dla tego dziecka wstydliwe i trudne ale od określania tego traumą byłabym daleka - to już mocne koloryzowanie i dodawanie historii tragizmu. Nie wiemy czy ojciec przed wyjściem z dzieckiem dopilnował, żeby się wysikało, może nie a teraz zwala winę na kierowcę. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:19 no własnie o to chodzi, ze ojciec powinnie załagodzic sprawę aby dziewczynka nie czuła się źle, "nie wiedziala co sie dzieje" etc chocby wytlumaczyc, że każdemu może się taka sytuacja zdarzyc, ze i tak była dzielna ze tak dlugo wytrzymala etc nawet osoba dorosła czasem musi zmierzyc się z czyms kompromitujacym i można taka osobę wesprzeć i dodac otuchy i "zapomniec", a mozna rozdrapytwac, wałkować, budować dookoła wielki problem i kłopot Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:35 Nie, nie powinien. A dziecko w wieku 5 lat to już chyba jest od kilku lat odpieluchowane i jest w stanie 12 minut wytrzymać bez toalety. Historia z d...py. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:35 Nie. Szczególnie w kontekście wątku o mamusi B, która groziła sądem mamusi A, bo córka pani B na podwórku pani A złamała rękę. Gdyby przy wysiadaniu z autobusu cokolwiek się stało, to tatuś dziecka bez skrupułów poleciałby do sądu a pan kierowca poszedłby na zasiłek i jadł szczaw oraz mirabelki. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:35 Trudno powiedzieć. W Krakowie w korku autobus od jednego do drugiego przystanku potrafi jechać 15 minut choć normalnie jedzie się 5 minut, a na upartego odległość taką w 15 minut można przejść na nogach. Często kierowcy puszczali (pierwszymi drzwiami) pasażerów, czasem sami od siebie, czasem na prośbę pasażerów, sama tak nieraz wysiadałam. Oczywiście wypuszczali gdy wszyscy stali w korku a drzwi były bezpośrednio od strony chodnika. Jeden raz kierowca się nie zgodził (był bardzo opryskliwy), powoływał się na regulamin, na to pewien młody człowiek grzecznie zauważył, że dwa przystanki wcześniej kierowca rozmawiał przez komórkę, a to też jest łamanie regulaminu. Kierowca ustąpił i wypuścił ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:14 gazeta_mi_placi napisała: Oczywiście wypuszcza > li gdy wszyscy stali w korku a drzwi były bezpośrednio od strony chodnika. I to chyba jest sedno sprawy. Nie wiemy czy autobus był bezpośrednio od chodnika, czy na pasie lewym. Gdyby coś im się stało przy wysiadaniu tatuś również pobiegłby do gazety. Traumę, o której mówi ojciec, sam zaindukował córce. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:29 Stulasz glupoty. Autobus poza przystankiem otworzą ci tylko jak jest wypadek, korek gigant i policja w poblizu. Inaczej drzwi kierowca nie otworzy. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:37 Też mnie ciekawi, jak plan miał pan tatuś? Zdjąć córce majtki na środku chodnika i kazać sikać przy ludziach na przystanku, kierowcach samochodów przejeżdżających ulicą, przechodniach, pasażerach autobusów? Tam raczej trudno o krzaczki, za którymi można się schować. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 20:18 Byłam kilka razy świadkiem tej sytuacji, sama również z innymi "wypuszczanymi" pasażerami korzystałam, możesz wierzyć albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 20:27 W wwie? Jadac autobusem pospiesznym? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 20:32 W Krakowie, a konkretnie najczęściej na odcinku Bratysławska - Nowy Kleparz w kierunku centrum, najczęściej na chodniku koło Prądnickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:36 z jednej strony rozumiem kierowce, z drugiej, mógłby ich wypusic nie rozumiem z kolej nadymania problemu przez ojca i budowania "traumy" u dziecka ja z synem mialam taka sytuacje, ze jechałam autobusem i wysiadając on zapomniał plecaka- mial z 4, 5 lat, a w plecaku skarby jak wysiedlismy to mu się przypomniało.. wiec biegniemy oboje wzdłuż autobusu, który ruszył, ale facet sie zatrzymał za chwilę, otworzył drzwi, wzielam plecak i pojechał dalej problem jest w tym, ze taki kierowca nawet jakby chciał to sie boi wypuscic pasażera w polowie drogi, bo taki kretyn potem może jeszcze mu narobic nieprzyjemności gdy np skręci sobie nogę przy wysiadaniu Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:41 Jak jechał solidarnosci, to pewnie miał ze dwa przystanki zwykłych linii po drodze. Mógł wysadzić normanie na przystanku. Trochę empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:49 Może jechał środkowym pasem i musiałby specjalnie zjeżdżać na skrajny, żeby zatrzymać się na przystanku? A potem jest zawsze problem z włączeniem się do ruchu. Może ktoś spóźniłyby się na ważne spotkanie i doniósłby na kierowcę, że zrobił sobie po drodze nadprogramowy przystanek? Ojciec wybitny kretyn, bo nie potrafił po wpadce tak rozegrać sprawy, żeby dziecko nie odczuło tego jako wielką tragedię a teraz cały świat winny. Pewnie tatuś z pokolenia "pokoloruj drwala". Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 18:45 Tam jest bus pas od chodnika, on leciał prosto na most, więc spokojnie bus pasem aż do bankowego.To po pierwsze, a po drugie autobus ma zawsze pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu. Więc żaden problem Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:49 Mojej corce (3 lata) jakies pare m-cy temu zdarzylo sie, ze sie zesiusiala w przedszkolu (za dlugo spodnie sciagala w toalecie). I do dzis przezywa, ze na pewno juz nigdy wiecej etc. Tak, to moze byc trauma. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:52 Tak, to może być trauma, o ile ma się walnięte opiekunki albo rypnięta mamusię czy tatusia, co gadają o zasikanych majtach przez 3 dni. Chyba niewiele jest dzieci, którym nie przydarzyła się wpadka, ale tylko jednostki mają traumę. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:13 no więc właśnie. Większość dzieci zalicza wpadki toaletowe i trzeba to traktować lekko i spowodowac aby dziecko też tak to traktował- na zasadzie "nic się nie stało" Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:18 Ja tez tak do tego podchodze, panie w przedszkolu tez, maz, bacbia tez, ale moje dziecko ambitne i chce wszytsko robic od poczatku idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:57 Dokładnie,ja tego nie rozumiem... jaka znowu trauma? No tak, i na pewno fakt zsikania się w majtki spowoduje nieudane życie udane w dorosłości, i niemożność podjęcia pracy;p Mojemu dziecku zdarzyła się parę razy wpadka (w dzień, w nocy), trudno - bywa. Żeby wam kiedy te dzieci na łeb nie wlazły... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:01 Trauma w sensie depresji nie, ale niepotrzebny stres, ktorego mozna bylo latwo uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:17 Jasne, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że głównym sprawcą stresu był nie kierowca, tylko ojciec. Nad tego rodzaju wpadką najlepiej w miarę szybko przejść do porządku dziennego i nie robić dymu. Ojciec zrobił, i to taki dym, który każe mi podejrzewać go o próbę przykrycia kołderką własnego niedopatrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 16:57 No wlasnie, mam wrazenie ze ojciec juz w autobusie zrobil niezla awanture i dziecko sie moglo posiusiac ze stresu przeciez jezeli ktos z czyms takim idzie do gazety to moze miec duze problemy z panowaniem nad emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:03 Też mam wrażenie, ze sprawcą traumy jest tatuś a nie siki czy kierowca. Mojej też się zdarzało zasikać w majty, ale ja zawsze mam ze sobą zapasowe ubranie dla obu córek - małym dzieciom przytrafiaja sie rózne wypadki Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:05 Jakos mnie nie dziwi ze to tatus... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:18 Z przykrością stwierdzam, że mnie też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:37 Te procedury bezpieczeństwa nie zostały wymyślone ot tak sobie, dla fantazji, tylko zapewne metodą prób i błędów jako reakcja na wcześniejsze incydenty. Dobra wola i empatia do fajna sprawa do momentu gdy pierwszy raz cos pójdzie nie tak. Wtedy nikt nie będzie pytał jakie pan kierowca miał wspaniałe intencje, tylko zacznie się sprawdzanie czy wszystkie przepisy zostały zachowane. A ci którzy skorzystali z tej empatii będą pierwsi w sądzie. Pare lat temu była głośna sprawa kierowcy busa który zabrał do wozu 20 osób chociaz miał mejsce dla 10. Ludzie prosili, śpieszyli się, wykazał "empatię". Bus wylądował w rowie, kilka ofiar, winny oczywiście kierowca, bo i kto inny? Nie powinien ich tyle zabierać. I następnym razem na pewno nie zabierze, o ile wyjdzie z więzienia i wróci do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:45 Kierowca nie może na środku ulicy ot tak wypuszczać ludzi wtedy kiedy mają taki kaprys... Mógłby ponieść za to karę i to nie małą. Sama mam dzieci w tym wieku i przed każdym wyjściem gdziekolwiek, każę im się wysikać w domu lub jeżeli jestem na mieście już dłuższy czas i wiem że pewnie niedługo będzie im się chciało to idę z nimi do toalety zanim gdziekolwiek pojadę czy to autobusem czy tramwajem. To ojcu powinno być wstyd że tak dzieciaka załatwił a teraz jeszcze wmawia że dziecko ma traumę. Dzieciak zapewne niedługo zapomni i byłoby po sprawie,ale nieee trzeba przecież nagłośnić to i sprawić żeby mówiło się o tym że dzieciak się zesikał... no bogowie... Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:43 Uwazam, ze powinien ich wypuscic. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:46 Moment, czy w procedurach jest coś o zakazie zatrzymywania się na przystankach? Skoro to była linia ekspresowa, miała zapewne kilka przystanków po drodze, nie było konieczności wyskakiwania w biegu na ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp a z drugiej strony: 16.05.14, 13:49 jaki to dziecko musiało mieć stosunek do higieny skoro zmoczenie majtek poskutkowało traumą. Jeśli tak usadził się na kierowcę to wcale się nie dziwię, że dzieciak ma traumy, nie jedną pewnie. Pieniacz z ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:50 W kontekście tego wypuszczania, zawsze zastanawiało mnie czemu jeśli jest zakaz puszczania- bo to niebezpieczne, w przypadku awarii szczególnie tramwajowej tłumy "spieszących się" są wypuszczane prosto na jezdnie i gnają mijając slalomem auta.Przestaje być to niebezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:53 Prawdopodobnie inne są procedury w przypadku awarii. Tutaj autobus się nie zepsuł. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:51 A te procedury są gdzieś dostępne? Może i jest zakaz zatrzymywania się na przystankach nie przypisanych do danej linii. Ja nie kojarzę jak wygląda tam trasa. A jeśli jechał środkowym pasem i musiałby się dopychać do przystanku, jeszcze w korku, o którym jest mowa w tekście, a potem znowu byłaby jazda z włączeniem się do ruchu... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:03 > A te procedury są gdzieś dostępne? Może i jest zakaz zatrzymywania się na przys > tankach nie przypisanych do danej linii. No właśnie. Z tym, że trudno to już uznać za niebezpiecznie - przystanek to przystanek, miejsce przeznaczone do zatrzymywania się autobusów, więc nawet jeśli nie wolno, to nie ze względu na bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:09 Tak, ale to nie zmienia faktu, że kierowca ma zakaz. Przypomina mi to czasy, kiedy jako studentka dorabiałam sobie na infolinii bankowej, i jednym z problemów był zwykle zapomniany PIN do karty albo hasło do konta internetowego. Podglądu tego pinu zwyczajnie nie miałam, mówiłam, że nie gromadzimy takich informacji, nie przeszkadzało to jednak ludziom jęczeć po kilka-kilkanaście minut "no, niech mi pani poda", "a ja pani podam, a pani mi poda czy dobry", "ale no wyjątkowo przecież"... nawet jakbym miała pin, rozmowa była nagrywana, a procedura rzecz święta, ale do ludzi to naprawdę nie dociera... Jeżeli autobus - teoretycznie, bo nie wiemy czy tak jest - nie może zatrzymywać się na "nie swoim" przystanku, a ktoś by kierowcę zakapował, mogliby go wyrzucić z pracy. Tylko tu nie ma mowy o traumie, bo to dorosły człowiek, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:15 > Tak, ale to nie zmienia faktu, że kierowca ma zakaz. Zakaz czego, to jest kluczowe. Zakaz zatrzymywania się między przystankami - rozumiem, że jest takowy, i uważam to za słuszne (wypuszczanie kogoś między przystankami w Alei Solidarności to sznur na szyję). Ale czy na pewno kierowca ma absolutny, kategoryczny zakaz zatrzymywania się na przystankach, jeśli jest to linia ekspresowa, pod groźbą utraty premii/pracy? Tego nie wiem i chciałabym się dowiedzieć. Z artykułu nic nie wynika, bo nie wiadomo, czy miał wysadzić na pierwszym przystanku, czy między przystankami, czy wystrzelić w kosmos - wot, rzetelne dziennikarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:26 Ale przepisy zezwalaja na wypuszczenie poza przystankiem ze wzgledow zdrowotnych etc... Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:47 Zdrowotnych. W tekście nie widzę żadnego "etc.". Oczywiście, możemy teraz snuć dywagacje na temat tego jak dalece można interpretować słowa "gdy zagrożone jest zdrowie pasażera". Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:57 Zsikanie sie w majtki jest zagrozeniem zdrowia (przeziebienie, trauma ). Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:01 No, tak, o traumie zapomniałam Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:48 miał ich wypuścić na przystanku na którym sie normalnie nei zatrzymywał a nie ze na skrzyzowaniu wg mnie brakło mu empatii Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:19 nowi-jka napisała: > miał ich wypuścić na przystanku na którym sie normalnie nei zatrzymywał a nie z > e na skrzyzowaniu > wg mnie brakło mu empatii Znów każdy najlepiej zna się na cudzej robocie. To nie ma żadnego znaczenia, czy skrzyżowanie, czy na przystanku, na którym wg planu nie miał się zatrzymywać. Dziecko, mamusia albo tatuś potknie się schodząc i nieszczęście gotowe. Już widzę wtedy empatię dla kierowcy, jak będzie kaska do dostania. Poza tym - nie musi się nic stać. W Łodzi uprzejma i życzliwa pasażerka narobiła kłopotów kierowcy, pisząc pochwałę. Jaki życzliwy, miły kierowca, wypuścił ją bo coś tam i ona jest taka wdzięczna, bo inni to nie chcą, chamy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 13:50 Wystarczyło, zatrzymać autobus na przystanku na którym ta linia się nie zatrzymuje-ale niestety zabrakło empatii.... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:09 Autobus mogłs się zatrzymac na najbliższym przystanku, może by go to opoźniło o minutę, na pewno nie wiecej. Piecioletnia dziewczynka, ktora posiusiała się publicznie, jak najbardziej może mieć z tego powodu traumę (a już zwlaszcza, jesli wczesniejsza rozmowa ojca z kierowcą zwrócila na nią uwagę pasażerow, co wydaje sie bardzo prawdopodobne), i nie trzeba do tego żadnych błędow wychowawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:13 Histeryzujacych dzieci pewnie kierowca ma w autobusie w skali tygodnia na pęczki, tak jak i dziwnych prósb pasazerów. Nie dziwie mu sie, ze robił swoje, nie bylo tu sytuacji zagrozenia zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:20 (a już zwlaszcza, jesli wczesniejsza rozmowa ojca z > kierowcą zwrócila na nią uwagę pasażerow, co wydaje sie bardzo prawdopodobne), Jeśli darł się na pół autobusu, to na pewno. Owszem, kierowca prawdopodobnie mógł się zatrzymać, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że największą aferę rozkręcił ojciec i to on jest głównym winowajcą traumy swojej własnej córki. Szkoda, że jeszcze swoich personaliów nie podał do wiadomości publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:32 Rownie dobrze mozna sobie wyobrazić, ze afera, jaka urzadza ojciec, jest reakcją na reakcję corki. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:47 Nanga, ja wiem, w jakim kierunku zwykle galopuje Twoja wyobraźnia. Pozwolę sobie skopiować część wypowiedzi Anety (Skarpety, żeby nie było, że jakaś inna Aneta się zaplątała): "no własnie o to chodzi, ze ojciec powinnie załagodzic sprawę aby dziewczynka nie czuła się źle, "nie wiedziala co sie dzieje" etc chocby wytlumaczyc, że każdemu może się taka sytuacja zdarzyc, ze i tak była dzielna ze tak dlugo wytrzymala etc" Najwyraźniej ojcu bardziej zależało na przegryzieniu kierowcy gardła, niż na komforcie córki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:51 kawka74 napisała: > Nanga, ja wiem, w jakim kierunku zwykle galopuje Twoja wyobraźnia. Nie radzę, mozesz nie zdzierzyc tempa tego galopu. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:00 Ale czego mi nie radzisz, wiedzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:15 A Ty, bo nie wiem...? Zmęczona jestem, to może dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:41 > (a już zwlaszcza, jesli wczesniejsza rozmowa ojca z kierowcą zwrócila na nią uwagę pasażerow, co wydaje sie bardzo prawdopodobne), A gdzie Ty to wyczytalas? Ja przeczytalem, ze to wlasnie pasazerowie podpowiedzieli/poradzili aby udal sie do kierowcy z prosba... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:56 Czyli potwierdzasz moje przypuszczenia: pasażerowie wiedzieli, co sie dzieje, skoro radzili ojcu. Ten pan i dziewczynka mogli byc w centrum zaintersowania (ludzie mogli byli, zresztą w najlepszych intencjach, zwyczajnie na nich patrzeć), kiedy dziecko wreszcie sie posiusialo. Oczywiscie slowo "trauma" rozumiem tu potocznie - ale to tez moze nie byc byle co dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:16 Potwierdzam, ze przeczytalem uwaznie zalinkowany artykul))) Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:36 No wez..)) Co tu przypuszczac, domyslac sie, skoro wszystko opisane w artykule. " - Po kilku minutach mała zaczyna krzyczeć i płakać, że nie wytrzyma. Na ulicy korek, pasażerowie obok podpowiadają, bym poprosił kierowcę, żeby zatrzymał się na przystanku po drodze i nas wcześniej wypuścił - opowiada tata 5-latki. - Okazja do tego jest przynajmniej jedna. Idę i grzecznie proszę. Mała płacze, ale facet odpowiada mi, że nie ma takiej możliwości, i zamyka okienko, przez które do niego mówię." Jesli komentuje, to sytuacje opisana a nie moje przypuszczenia)) Usmiechnij sie, lato idzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:46 Marudzisz. Tak czy inaczej, mala byla w centrum zainteresowania pasażerów i zsikala sie bardo publicznie - to naprawde cięzkie przezycie może byc dla dziecka, i to jest istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:58 no, ale ojciec w związku z tym powinien uspokoic córkę, wytłumaczyc jej wszystko etc najgorsze jest to "Rodzic oczekuje od urzędników, że przeproszą jego córkę. Jest jej wstyd i nie rozumie, dlaczego do takiej sytuacji musiało dojść." jeszcze jakies obce osoby mają przepraszać za to córke juz sobie wyobrażam co sie dzieje w ich domu- temat pewnie maglowany w te i nazad, a biedne dziecko nie wie co sie dzieje tymbardziej, że jakby nawet wypuscili ich na ulicy to mogłaby sie załatwic na srodku ulicy, malo prawdopodobne aby zdążyli gdzies dojsc Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 22:34 Dokładnie! Sami jej traume fundują gadając o tym w mediach! Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 22:33 Taaak strasznie ciężkie, bo pewnie ci pasażerowie zaczeli ja palcami wytykac i się z niej śmiać. Traume indukuje jej ojciec, to naprawdę nie jest normalne, że dziecko nie informuje wczesniej o siku, tylko z zasadzie w momencie prawie, że sikania i że ojciec robi z tego taką aferę i jak potłuczony wmawia, jakie dziecko ma teraz traumatyczne przeżycia. Jak nic musi ją poddać terapii bo w dorosłym życiu bedzie miała depresję. Odpowiedz Link Zgłoś
moonshana Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:24 wiele lat temu pewna babcia nabawiła się zapalenia pęcherza. długo się leczyło i nieskutecznie. babcia jak ognia unikała podróży, wiedziała że nie wytrzyma a to nie były czasy pieluchomajtek w każdym sklepie.ale czasem musiała jechać. nie raz, nie dwa i nie pięć razy zdarzyło się, że babcia prosiła kierowcę autobusu o zatrzymanie się "najszybciej, bo..." . żaden nigdy nie odmówił. ale to było bardzo dawno temu, wtedy ludzie bardziej zwracali uwagę na innych. czy kierowca powinien zatrzymać autobus na nadprogramowym przystanku i wypuścić dziecko? tak. i nie ma co piernikować, o tym że mogło się coś stać itd. idąc tym tropem, jak się Wam popsuje samochód na trasie, z całego serca życzę aby nikt Wam nie pomógł. przecież jak się ktoś zatrzyma w celach pomocnych to może się coś stać nieprzewidzianego: pochylicie się nad autem i następny kierowca wjedzie wam w tyłki. a jakby pierwszy się nie wyrywał z pomocą, to byście się nie pochylali itd itd. durne teorie można snuć długo. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:31 Tak, juz widze jak kierowca zatrzymuje z piskiem opon autobus na zyczenie babci jadac Aleją Solidarnosci, tą wspolczesna, przy obecnym natezeniu ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
moonshana Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:42 a nie, to było jakieś 25 lat temu. ale uwaga, uwaga: wtedy już jeździły samochody. oczywiście mniej, ale jednak. a natężenie ruchu to pojęcie naprawdę względne. bez jaj , to nie NY. tu nie tak naprawdę tu nie chodzi o natężenie ruchu. widzisz: ja bym się zatrzymała. Ona by się zatrzymała i Tamta też by się zatrzymała . a Ty nie. i dlatego dziecko się zlało w gacie. i tu jest pies pogrzebany a nie jakieś pie...lenty o natężeniu, spóźnieniu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:47 Jechałaś Aleją Solidarnością w godzinach szczytu? Tam zjechanie z jednego pasa na drugi, żeby zatrzymać się na przystanku to czasami kilka minut, drugie tyle, żeby wrócić na środkowy pas. Czasami przejechanie od kina Femina do skrętu na Plac Bankowy przez autobus trwa tyle, że ja wolę wysiąść przy kinie i iść na piechotę, bo jestem szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:51 A bierzesz pod uwage punkt widzenia kierowcy ? : wrzeszczace dziecko, wrzeszczacy tatuś, nic szczegolnego sie nie dzieje, nie ma zagrozenia zycia a nad nim wisi widmo konsekwencji - bo przepisy zakazuja, utrata premii, bo inny wkurzony pasazer napisze skarge, ze przez ten dodatkowy zjazd z trasy gdzies sie spoznil, itd. To sa wspolczesne realia. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:14 Nie mowiac o tym ze niby bedzie mial wysiasc tata z mala ale okaze sie ze 5 Innym osobom tez tu wygodniej. A 10nstepnych wsiadzie cudownie zjawionego pospiesznego. Po 10 minutach facet moze bedzie z poweotem na swoim pasie... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.gucia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 19:24 To juz teraz wiemy, ze tatus powinien corke wziac na rece i powiedziec ze mdleje...potrzebuje powietrza, a nie ze siusiu chce. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_r Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:36 > wiele lat temu pewna babcia nabawiła się zapalenia pęcherza. długo się leczyło > i nieskutecznie. babcia jak ognia unikała podróży, wiedziała że nie wytrzyma a > to nie były czasy pieluchomajtek w każdym sklepie.ale czasem musiała jechać. ni > e raz, nie dwa i nie pięć razy zdarzyło się, że babcia prosiła kierowcę autobus > u o zatrzymanie się "najszybciej, bo..." . żaden nigdy nie odmówił. ale to był > o bardzo dawno temu, wtedy ludzie bardziej zwracali uwagę na innych. Straszna demagogia. Kiedyś nie było przepisów zakazujących zatrzymywania się poza przystankami, więc kierowcy robili co chcieli. Teraz takie są i są egzekwowane. Za wypuszczenie podróżnych poza przystankiem płaci się 500 zł - a kierowca pewnie prawie codziennie ma takie prośby. To biedak miałby bulić, bo ktoś ma fanaberię, żeby wyjść? Tego dziecka szkoda, ale jak wszyscy piszą - traumę indukuje jej ojciec, a powinien wytłumaczyć, że to się zdarza i że żadna tragedia się nie stała. Odpowiedz Link Zgłoś
moonshana Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:45 żadna demagogia. opisałam fakt. nie pasuje CI, to twój problem. i nie demonizuj już tych strasznych przepisów. zdaje się, że nie wolno także zatrzaskiwać pasażerowi drzwi przed nosem albo wpuścić kumpla do kabiny i se gadać. a kierowcy to robią. ciekawe, czy bidulki tak bulą za to wszystko. albo za "nie widzenie" bójki z tyłu autobusu, przegapienie "przystanku na żądanie" itd. pierniczysz aż miło. zabrakło empatii, albo i szanowny tatuś darł buzię zamiast poprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:16 i drzwi przed nosem albo wpuścić kumpla do kabiny i se gadać w jakim autobusie sa dwu osobowe kabiny Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 19:05 w większości autobusów spokojnie kolega kierowcy się zmieści. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:49 Ja uwazam, ze kierowca postapil dobrze, a corce powinien tatus wytlumaczyc co i dlaczego sie stalo. Szkoda mi dziecka, bo wyobrazam sobie jak niekomfortowo musialo sie czuc , ale wymaganie teraz przeprosin to juz przesada, w domu niech przestana juz o tym rozmawiac, bo ojciec chyba ma najwieksza traume w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 14:55 Tam gdzie nie trzeba -sztywne przestrzeganie przepisów-ta gdzie trzeba tej sztywności-olewactwo -Ech ludzie wszystko ludzie- więcej życzliwości i zrozumienia by się przydało. Wspołczuję dziecku sami w panice prosiliśmy w Lidlu by puszczono nas do wc bo dziecko musi się załatwić-nie umie wstrzymać bo mięśnie porażone i potrzebujemy pomocy- olano nas zasłaniając się przepisami sanitarnymi . Odpowiedź na moją pisemną skargę do centrali nic jednak o tym nie mówiła obiecano wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Nie wiem czy to prawda że z tego powodu można ale tak napisano Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 22:23 to pewni się cieszysz, że pozbawiłaś kogoś pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Mała wpadka w autobusie 17.05.14, 09:50 wali mnie to- tak samo jak tego kogoś waliło moje dziecko- to nie ja zwalniam jeśli do tego doszło-ale szef i nie sądzę by na podstawie jednego pisma- może różnych sytuacji na antypatię tej osoby wobec klientów było więcej Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: Mała wpadka w autobusie 17.05.14, 12:45 Dlaczego więc skoro sama nie masz za krzty empatii wymagasz jej od bogu ducha winnego kierowcy autobusu? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Mała wpadka w autobusie 17.05.14, 23:30 mam być empatyczna wobec osób które nie są wobec chorego dziecka i które świadomie nie chcą mu pomóc ? żart dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał plan na 16.05.14, 14:58 wypadek, gdyby kierowca się zatrzymał i go wypuścił? Lanie na środku Alei Solidarności? Jak ktoś wyżej napisał - sam nie zadbał ani o to, by dziecko było wysikane przed podróżą autobusem, potem osobiście robi aferę, zamiast zadbać o komfort córki - żenada po prostu. Dla mnie sprawa jest prosta: dzieci nie kontrolujące jeszcze zwieraczy używają pieluch, dorośli (już) nie trzymający moczu takoż, pozostali są chyba w stanie przewidzieć reakcje własnego organizmu i zwizytować toaletę w odpowiednim czasie? W przypadku dzieci, obdarzonych z natury nieco mniejszą wyobraźnią i umiejętnością przewidywania, obowiązkiem opiekuna jest przypomnieć, że przez x czasu nie będzie wc/jedzenia/picia, więc należy coś spożyć/zabrać ze sobą/skorzystać z łazienki. A sporadyczne wypadki, będące naprawdę wypadkami, normalny człowiek usiłuje przeżyć, a nie obwiniać wszystkich wkoło. Jeśli to nie wypadek, tylko zaniedbanie (jak w tym przypadku) - tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:07 jaki ten ojciec miał plan na wypadek, gdyby kierowca się zatrzymał i go wypuścił? Lanie na środku Alei Solid > arności? Pewnie tak wysadziłby córcię na trawniku w środku miasta i na pewno nie miałaby od tego traumy nie wiadomo, czy o wstyd chodziło, czy raczej o strach dziecka przed ojcem z powodu mokrych majtek Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:15 No właśnie coś takiego podejrzewam. I też nie widzę wytłumaczenia, jakim cudem lanie na ulicy miałoby być bardziej komfortowe niż niedotrzymanie moczu w autobusie. No chyba że dla tatusia (ciekawe, czy też obsikuje murki i drzewka w miejscach publicznych?) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:16 Często tak jest. Pół biedy, jeśli to dziecko, ale widuję też dorosłych lejących w centrum miasta na pasie zieleni Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:35 > wysadziłby córcię na trawniku w środku miasta Tam nawet trawników za dużo nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:40 A panie wolalyby przykucnac za przystankiem czy.. w autobusie po nogach do butow sobie nasiusiac? Odpowiedz Link Zgłoś
moonshana Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:45 lałyby w pantofelki z cierwonom podeśfom się mówi trudno, pęcherz odmówiłby posłuszeństwa to karnie nalałyby sobie w obuwie. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 15:53 Prawda jest taka, że trzeba używać mózgu. A mózg mówi: "Wyszczaj się, jeśli planujesz dłuższą podróż". Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 16:02 moje dziecko uczuciem parcia reaguje na sytuację stresową- i co-też 'powinno się wyszczac' -a może ma się przestać denerwować? a może mam zmienić dziecko na inny model Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 17:26 guderianka napisała: > moje dziecko uczuciem parcia reaguje na sytuację stresową- i co-też 'powinno si > ę wyszczac' -a może ma się przestać denerwować? a może mam zmienić dziecko na i > nny model odwiedzić psychologa, bo jeśli jazda autobusem powoduje ataki stres to ewidentnie coś jest nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 18:31 a kto napisał że jazda autobusem? może być brak miejsca i napierający tłum ludzi obawa przed spóźnieniem się nerwy z powodu lekarza do którego się jedzie i tysiące innych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 18:41 To po co wymieniać? Lepiej w klatce zamknąć i broń boże socjalizować i przyzwyczajać do takich sytuacji, nie tłumaczyć, nie uczyć sobie dziecka radzenia z tym. Niech leje w majty za każdym razem. Duża część dorosłych też czuje parcie na pęcherz przy stresie i co? Jak jade na ważny egzamin/rozmowe o prace/ odebrać wyniki ważnego badania też mam urządzać w autobusie teatr bo mi się chce siku i nie załatwiłam potrzeby w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 09:51 jeśli masz mentalność 5latka i jego rozwój fizjologiczny-to tak Odpowiedz Link Zgłoś
kolteta Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 12:43 Dlatego właśnie 5 latki same nie poruszają się po przestrzeni miejskiej same, tylko z dorosłymi, którzy powinni zapewnić im bezpieczeństwo. Wysikanie dziecka przed wyruszeniem w dłuższą drogę jest właśnie zapewnieniem bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 23:28 Wysikanie małego dziecka nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 23:45 I nie zawsze dziecko da sie wysikac na żądanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 10:29 Hm, jadąc autobusem słyszałam rozmowę kierowcy z kolegą - że mają kontrole, że jeśli nie zatrzyma się na pustym przystanku, jadąc pustym autobusem grozi mu 600 zł kary, bo kontrolerzy mogą stać po przeciwnej stronie ulicy, że jeśli wpuści/wypuści na trasie ma 1000 zł kary, a wystarczy, że ktoś zgłosi. Nie dziwię się kierowcy. Z drugiej strony sama miałam wpadkę - w podobnym wieku, w kolejce. Byłam z tatą, myślałam, że ogarnę - jednak się nie udało. Ekspedientka darła się jak opętana. Tata się oddarł, że może tak się zdarzyć, że nie ma mnie wyzywać, że prosi o szmatę i że posprząta. I potem już nie było tematu w domu. Był dla mnie bohaterem. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 12:59 guderianka napisała: > moje dziecko uczuciem parcia reaguje na sytuację stresową- i co-też 'powinno si > ę wyszczac' -a może ma się przestać denerwować? a może mam zmienić dziecko na i > nny model Iść do psychologa. Mówię serio. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 23:28 Byłam u kilku z rożnych powodów-psycholog nie pomoże na pęcherz neurogenny Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 23:36 No to zostaje przenosny nocnik. Podobno miesci sie w torbie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 17.05.14, 23:40 etam zawsze można zostać w domu Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 16:03 Nie pisz, co powinno zdarzyc sie wczesniej, napisz, co zrobilabys w juz zaistnialej sytuacji. Wiem, nie dopuscilabys do takiej, ale sprobuj sobie wyobrazic. Nie potrafisz? No to moze kolezanke? (piszac, "przykucnac za przystankiem", nie mialem na mysli Ciebie, tam byl przystanek autobusowy) ))) Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 16:08 Bałtycki - wydaje ci się, że jesteś taaaaki dowcipny i błyskotliwy? Masz rację - wydaje ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 19:56 baltycki napisał: > A panie wolalyby przykucnac za przystankiem czy.. > w autobusie po nogach do butow sobie nasiusiac? przystanki w Warszawie są przezroczyste za przystankiem to to samo, co "na środku ulicy, w tłumie ludzi, wypiąc goły tyłek" wolałabym nalac do butów, byłoby dyskretniej Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: I przepraszam bardzo, jaki ten ojciec miał pl 16.05.14, 18:59 pójść do sklepu? Knajpy? i poprosić o możliwość skorzystania z toalety? Naprawdę można- ja z dzieciakami parę razy w awaryjnej sytuacji zostałam bez mrugnięcia okiem wpuszczona do toalety w kinie (za bileterami), w sklepie spożywczym i w kawiarni. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:00 A wystarczylo poudawac zawal.. albo, ze za chwile zwymiotuje na jego kabine.. Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:09 kozica111 napisała: > metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,15969355,Kierowca_nie_wypuscil_5_latki_z_autobusu__Dziecko.html#BoxSlotI3img > I co wy na to , powinien złamać procedury? Bardzo dobrze zrobił!! bezpieczeństwo ponad wszystko oby jak najwiecej takich sumiennych kierowców i takich też: wawalove.pl/PolskiBus-stal-2-godziny-na-swiatlach-a12251 Co do Ojca to oczywiście jakiś roszczeniowy półgłówek, próbujący wyłudzić odszkodowanie. W całym tym zamieszaniu zapominamy jednak o najważniejszej sprawie, jeżeli zapomniał przypilnować siusiu, to i o foteliku dla dziecka też zapomniał a to jest bardziej poważne zgrożenie życia lub zdrowia niż mokre majtki. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 20:19 Ciekawe gdzie by ten fotelik w autobusie przypiął? Chyba, ze uważamy, ze sam fotelik wystarcza i nawet w samochodzie nie trzeba go przypinać (bo skoro dziecko ma jechać w foteliku- to jedzie)... Odpowiedz Link Zgłoś
zuwka Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:11 przykre, ale spójrzmy na to od strony kierowcy. Mógłby za to odpowiadać. Mnie też kiedyś kierowca nie chciał wypuścić, przez co straciłam szansę na wymarzoną pracę. Nie dojechałam na rozmowę Odpowiedz Link Zgłoś
karla.on dziewczyny, kto pisze te artykuly teraz? 16.05.14, 15:15 dziewczynka oznajmia, że musi się załatwić co to za zwrot wogole w artykule gazety? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love jakby co, to te drzwi może pasażer awaryjnie sam 16.05.14, 15:33 otworzyć, więc nie rozumiem problemu Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: jakby co, to te drzwi może pasażer awaryjnie 16.05.14, 15:42 Prawda, jest tam taka wajcha, która mnie zawsze kusi Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: jakby co, to te drzwi może pasażer awaryjnie 16.05.14, 17:29 Ale jest za to kara Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love Re: jakby co, to te drzwi może pasażer awaryjnie 16.05.14, 18:15 żeby była kara, to trzeba być złapanym! a kierowca nie może opuścić pojazdu i biegać za tobą po ulicy! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:47 5 - latka powinna przecież 10 minut wytrzymać, to nie mały berbeć świeżo wyciągnięty z pieluch. Albo powinna się nauczyć, że się nie wstrzymuje do ostatniej chwili, tylko załatwia sprawę wcześniej. A że się posikała- trudno, zdarza się, świat się z tego powodu nie zawali. Moja córka wspięła się ostatnio na drzewo i na wysokości 3 m poczuła, że jednak musi teraz-zaraz-natychmiast (wcześniej zabawa była zbyt świetna, żeby sobie przerywać). No i poleciało, a ja zamiast pomóc jej zejść- uciekalam na bok, żeby nie dostać środkowym strumieniem. Od razu wprowadzilam nastrój humorystyczny, tak, że smiała się z całej sytuacji (rzecz jasna każdy spazm śmiechu skutkowal kolejną porcją moczu...). Innym razem utknęłyśmy w korku na 1.5h, nie było jak zjechać i gdzie się zatrzymać- w końcu powiedzialam, że ma sikać, fotelik się wypierze i wysuszy. Traumy nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:52 Memphis-moja Starsza olała by sprawę -Młodsza zapłakałaby się na śmierć Ergo-dzieci naprawdę mają różną wrażliwość i różną emocjonalność Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 19:13 Dokładnie. Moja córka też by takie coś mocno przeżywała, ot wrażliwiec. Mogę ją zapewniać, ze nic się nie stało, ale ona i tak wstydzić się będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:53 Macie racje. Ale co byłoby gdyby w środku w takiej sytuacji była któraś z was, z pawiem podchodzącym pod gardło.... Też taki luzik? Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:58 Tak jak ta dziewczynka w autobusie zachowują się dzieci, które nie zostały przez rodziców nauczone, że nie każde miejsce jest dobre, żeby ściągać majtki i sikać, więc trzeba zgłaszać potrzeby wcześniej, nie czekając aż pocieknie po nogach. Jeśli do tej pory dziewczynka mogła lać sekundę po tym, jak zasygnalizowała potrzebę, bo mamusia czy tatuś nie mieli problemów, żeby ściągać jej majtki na środku chodnika, to taką samą zasadę przyjęła w autobusie. Powiem siku i natychmiast będę mogła opróżnić pęcherz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:59 no tak, "nie ma sprawy", bo mala obsikała tylko siebie, więc nie ma prawa się wstydzić, mieć traumy, bo to jej wina itd. Inne pewnie bylyby reakcje, gdyby malej zrobilo się niedobrze, po czym puścila pawia na plecy wspólpasażerow. I wszyscy musieliby jechać 12 minut do wlaściwego przystanku Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:10 Ma prawo się wstydzić, oczywiście. Pytanie tylko, kto spowodował, że ten wstyd i trauma są tak duże. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 15:57 Kolejna ofiara standardów, procedur, zasad ważniejszych od człowieka. Rozumiem kierowcę i nic do niego nie mam, choć sama pewnie udałabym w takiej sytuacji że się źle czuję i że musze wysiąść. Natomiast przeraza mnie ustandardowienie wszystkiego w taki sposób, ze ginie w tym człowiek. Szpital przetrzyma chorego 3 dni ponad potrzebę, bo NFZ nie zapłaci. Nie zrobią dziecvku operacji na obie nogi, bo NFZ nie zapłaci. Tylko najpierw jedną, potem druga. Tak samo jak nie zrobią kolonoskopii i gastroskopii za jednym razem bo NFZ nie zapłaci. Dyrekcja szkoły nie zrobi kółka przedmiotowego dla zdolnych uczniów, bo i tak testu lepiej nie napiszą więc się nie opłaca. Nauczyciel wf nie wpuści uczniów na przerwie czy na okienku na salę gimnastyczną, bo musiałby przy nich być. Dziecka do toalety z lekcji puścić nie mozna, bo nauczyciel się nie rozdwoi. Urząd skarbowy będzie ścigał o niezapłacone 10 zł podatku albo rozłozy dobrą firmę w imię litery prawa. MOPS mnoży trudności w otrzymaniu dofinansowania do wyprawki dla rodzin wielodzietnych (kolejne papierki, zaświadczenia, oświadczenia itp) as na koniec roku zwraca 30% niewykorzystanych środków. I tak dalej, i tak dalej. Możnaby wymieniać. Papierki, standardy, procedury, a człowiek w tym ginie. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:05 szczerze? Pewnie chciałabym wysiąść z moim 6 latkiem,ale procedury są inne w takich sytuacjach.Gdzie miałby kierowca wypuścić ojca z dzieckiem? Na ulicę? A gdyby coś się stało?wina kierowcy! Nie wierzę w wielką traumę 5 latki. Można by z nią porozmawiać,że to przecież nie koniec świata,że wielu dzieciom się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:06 moim zdaniem kierowca moglby sie wykazac odrobina empatii. w tekscie jest mowa, ze po drodze jest przystanek innej linii, na ktorym bylaby mozliwosc sie zatrzymac. naprawde odrobina dobrej woli w takim wypadku by wystarczyla. jednak z drugiej strony, moim zdaniem, ojciec przesadza. tez mam dzieci, duzo z nimi jezdze komunikacja publiczna. jednemu i drugiemu zdarzaly sie wpadki w roznych okolicznosciach i jakos traumy zaden z nich nie ma. nikt z nas tego nawet nie pamieta, a jesli juz, to opowiadamy to sobie w formie wesolej anegdotki, bo przeciez tak naprawde, co takiego strasznego sie stalo? dziecko sie zsikalo no i to takie straszne??? trzeba podejsc do tego tak, zeby dziecku pokazac, ze tragedia sie nie stala. z pewnoscia jeszcze nie raz i nie dwa znajdzie sie w zenujacej sytuacji i dobrze jest nauczyc dziecko odpowiedniego podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Mała wpadka w autobusie 16.05.14, 17:21 eliszka25 napisała: > jednak z drugiej strony, moim zdaniem, ojciec przesadza. tez mam dzieci, duzo z > nimi jezdze komunikacja publiczna. jednemu i drugiemu zdarzaly sie wpadki w ro > znych okolicznosciach i jakos traumy zaden z nich nie ma. nikt z nas tego nawet > nie pamieta, a jesli juz, to opowiadamy to sobie w formie wesolej anegdotki, b > o przeciez tak naprawde, co takiego strasznego sie stalo? dziecko sie zsikalo n > o i to takie straszne??? trzeba podejsc do tego tak, zeby dziecku pokazac, ze t > ragedia sie nie stala. z pewnoscia jeszcze nie raz i nie dwa znajdzie sie w zen > ujacej sytuacji i dobrze jest nauczyc dziecko odpowiedniego podejscia. Zgadzam się...Nie wierzę,w wielką traumę 5 latki,bo posikała się w majtki. Odpowiedz Link Zgłoś