Dodaj do ulubionych

Pogrzeb dla psa - iść?

23.05.14, 14:50
Nie mogę się otrząsnąć po sms-sie jakiego dostałam dziś rano.
"pogrzeb Daisy odbędzie się w sobotę o 13:30, będę zobowiązana za potwierdzenie przybycia"
Przeszperałam jeszcze w pracy google i rzeczywiście ludzie organizują takie ceremonie dla swoich pupilków.
Jestem w szoku bo na początku mnie zmroziło i mielismy w domu krótką burzę mózgów o kogo chodzi, dopiero córka powiedziała, że to ich labrador.
Iść? To dość bliska znajoma, myślę, że tego sms-a wysyłała automatem do wszystkich. Jeszcze nie potwierdziłam, najchetniej napisałabym, że jest nienormalna, a może to ze mną coś nie tak?? Na takiej stypie chyba nie umiałabym ukryć ironiiuncertain
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 14:54
      tego jeszcze nie było, nawet na ludzkie pogrzeby zaproszeń się nie wysyła, a tym bardziej ich potwierdzenia. Każdy treser powie, że pies to jednak pies, nie człowiek dobrze by było by jednak pewne proporcje zachować.
      • zona.pilota Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 14:59
        no własnie, na ludzkie nie, ale to nie jest ludzki.
        z tego co mi wiadomo, pies był stary a oni traktowali go jak członka rodziny. Miał nawet swój pokój.
        • triss_merigold6 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:36
          Chciałaś napisać kojec, prawda?
          • minerallna Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 19:01
            Myślę że jednak o pokój chodziło.
            Sama poznałam takich ludzi, ich psy miały swój własny pokój. Do tego zimą było w nim cieplej niż w innych pokojach żeby zwierzaki nie marzły big_grin
    • aniani7 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 14:59
      A córka to ich czy Twoja? Lepiej nie idź. Dziwię się, że nie pozostali przy najbliższej rodzinie. Rozumiem wtedy nawet ceremonię, bo przecież dla nich to był domownik.
      • andaba Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:03
        Może bym nie poszła, ale zadzwoniła, żeby złożyć wyrazy współczucia.

        Ale ja jestem nienormalna, psy i koty opłakiwałam bardziej niż ojca.
        • aniani7 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:08
          Witam w klubie, bardziej bolałam nad śmiercią psa, niż wspaniałej cioci, bo z ciocią miałam sporadyczne kontakty.
          • mx3_sp Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:12
            ale tu nie chodzi o emocje, relacje ale o pewne schematy. Wyprawiać pogrzeb dla psa - ok, ale wymagać potwierdzenia obecności na nim to już przeginka. Stypę też urządzają?
            • aniani7 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:21
              Dla Ciebie przeginka, dla nich nie. To jest takie relatywne, co kto uzna za przeginkę. Dopóki nikomu nie szkodzą to ich sprawa. Faktem jest, że w Polsce może to szokować (pewnie w dużej mierze z tej biedy, w której żyliśmy), z drugiej strony mnie np. bardziej szokuje okrutne traktowanie zwierząt na targowiskach.
              • mx3_sp Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:23
                ale piszesz nie na temat. Po co to potwierdzenie?
                • aniani7 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:35
                  Generalnie jestem dygresyjnabig_grin Misterni odpowiedziała na Twoje pytanie.
              • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:36
                Nie wiem, czy to wyjaśnienie "relatywne" jest odpowiednie.
                Adresatka SMSa ma głęboko rozumieć, że wysyłający nie uważa tego za przeginkę. Wysyłający nie musi? "Nikomu nie szkodzi"? Ale nad tym, że adresatkę stawia w głupiej sytuacji się nie zastanawia. Relatywizmu jest w tej sytuacji chyba cokolwiek więcej niż widzisz.
                • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:47
                  Drobny szczegół - to nie adresatka przeżywa ból po stracie. Tak, wiem, dla niektórych to niepojęte, że po śmierci zwierzęcia człowiek może odczuwać coś wiecej niż dwudniowe obniżenie nastroju.
                  • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:03
                    Pojęte pojęte. Za to jak widać niepojęte, że komuś może nie odpowiadać urządzanie psu sąsiadki identycznej ceremonii jak się urządza swoim rodzicom, dzieciom, rodzeństwu.
                    To jak nazywanie psów imionami ludzi. Jeśli komuś w tym miejscu brakuje wrażliwości, to nie mam złudzeń żeby zrozumiał, zawsze będzie cisnąć, że "ale co to szkodzi".
                    • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:17
                      Przesadzasz. Te pogrzeby nie wyglądają tak samo, a właściwie daleko im do ceremonii ludzkiej.
                      • lily-evans01 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 16:37
                        Ale zapraszanie na nie znajomych i oczekiwanie od nich opłakiwania straty to już jest grube przegięcie... Potrafię wczuć się w to, że ktoś bardzo żałuje zwierzęcia, które było jego ukochanym przyjacielem i zorganizował mu specjalny pochówek - ale na litość boską niech nie wymaga ode mnie CZYNNEGO uczestnictwa w jego żalu. Mnie może być przykro ze względu na JEGO odczucia, ale nie ze względu na to, że zwierzak zakończył żywot.
                        Swojego psa czy kota pewnie też bym pochowała, bo zapewne istnieje jakaś forma pochówku, a myśl o utylizacji po prostu mnie mrozi, ale nie robiłabym z tego oficjalnej ceremonii pogrzebowej, na którą zwołuję znajomych.
            • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:23
              Może urządzają i potrzebują wiedzieć, ile osób będzie.
              Serio, taki problem jest zadzwonić, wysłać smsa, że się przyjdzie/nie przyjdzie?
            • mid.week Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 16:01
              "będę zobowiązana za potwierdzenie" nie równa się wymaga potwierdzenia.
    • misterni I po cholerę pytasz? 23.05.14, 15:20
      Skoro nie potrafiłabyś ukryć ironii, to nie idź.
      Nie, nigdy nie organizowałam takich pogrzebów swoim zwierzakom, chociaż gdy odchodziły serce krwawiło i najchętniej wszystkim bym im pomnik postawiła.
      Ale nie robiłam tego i robić nie będę. między innymi przez takich ludzi jak ty, którzy zapewne nie omieszkaliby mi powiedzieć, że jestem nienormalna.
      • nenia1 Re: I po cholerę pytasz? 23.05.14, 15:26
        Ja chyba czytam za dużo kryminałów bo robię się podejrzliwa.

        Tu jest za dużo grzybów w barszczu na raz i dlatego ta historia mi się rozjeżdża.

        Nie dość, że zaproszenie na pogrzeb psa, to jeszcze pies miał swój własny pokój.

        Jakoś tak dziwnie mi się kojarzy z takim nieśmiałym nakierowaniem do dyskusji o nazywaniu psa "Dzieciątkiem", niby nic, ale ha, ha, ha, hi, hi, hi - najpierw nazywają psa "Dzieciątko" potem oddają pokój w mieszkaniu, a dzieci razem w drugim się tłoczą, w końcu wyprawiają psu pogrzeb i stypę.
        Zgroza, pani, zgroza.
        • cherry.coke Re: I po cholerę pytasz? 23.05.14, 15:51
          nenia1 napisała:

          > Ja chyba czytam za dużo kryminałów bo robię się podejrzliwa.
          >
          > Tu jest za dużo grzybów w barszczu na raz i dlatego ta historia mi się rozjeżdż
          > a.
          >
          > Nie dość, że zaproszenie na pogrzeb psa, to jeszcze pies miał swój własny pokój
          > .
          >
          > Jakoś tak dziwnie mi się kojarzy z takim nieśmiałym nakierowaniem do dyskusji o
          > nazywaniu psa "Dzieciątkiem", niby nic, ale ha, ha, ha, hi, hi, hi - najpierw
          > nazywają psa "Dzieciątko" potem oddają pokój w mieszkaniu, a dzieci razem w dru
          > gim się tłoczą, w końcu wyprawiają psu pogrzeb i stypę.
          > Zgroza, pani, zgroza.

          W nastepnym odcinku: pochowali psa w grobowcu rodzinnym i wywiesili klepsydry!
      • zona.pilota Re: I po cholerę pytasz? 23.05.14, 15:36
        Naprawdę nie wyprawiałaś ceremonii ze względu na opinie otoczenia? Jak widać inni mają na tyle odwagi by lekceważyć cudze poglądy. Postawienie pomnika a organizowanie pogrzebu i zapraszanie znajomych to zupełnie dwie rózne sprawy.
        • misterni Re: I po cholerę pytasz? 23.05.14, 16:50
          zona.pilota napisała:

          Naprawdę nie wyprawiałaś ceremonii ze względu na opinie otoczenia?

          Tak, między innymi ze względu na to. Kolejny powód jest taki, że nie ma w Polsce takiego kodu kulturowego i wystarczały nam zupełnie nasze wewnątrz rodzinne nazwijmy to ceremonie. Jednak nie naśmiewam się z kogoś, kto odczuwa potrzebę zorganizowania pochówku w bardziej oficjalny sposób.

          Jak widać inni mają na tyle odwagi by lekceważyć cudze poglądy.

          Ty uważasz, ze oni organizując pogrzeb zwierzęciu, lekceważą twoje poglądy? A nie wydaje ci się, że to ty lekceważysz, a wręcz naśmiewasz się z ich uczuć?

          Postawienie pomnika a organizowanie pogrzebu i zapraszanie znajomych to zupełnie dwie rózne sprawy.

          To twoja opinia.
    • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:49
      W Samych swoich jest taka scena, kiedy natykają się na cmentarz dla psów. Ale się dziwowali wink
      Tyle mam do powiedzenia w temacie. Może jeszcze to, że w ogóle nie lubię pogrzebów- ale to dotyczy pogrzebów, a nie tego- czyich, i jak tylko nie muszę, to nie idę.
    • lorelailee Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 15:52
      Dziwna jestes- ja bym zadzwonila i powiedziala ze mi przykro ze stracili dobrego przyjaciela. JAk masz sie z tego smiac to lepiej nie dzwon i omijaj temat, mozesz sms napisac ze nie przyjdziesz (tylko taktownego).
    • euphoria77 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 16:00
      Mieszkasz w Stanach? Tam to typowe od lat, sa specjalne cmentarze dla pupili z przystrojonymi grobami.. Ale od zawsze wiadomo, że tam znaczna część narodu ma pierd..olca smile
      Jak uzynce zdechło, oj przepraszam umarł pies, to wysyłaął do wszystkich kartki okolicznościowe z zawiadomieniem, zaprosiła na pogrzeb, po czym zrobiła poczęstunek (taka forma stypy chyba?) i znowu wysyłała kartki z podziękowaniem za udział w uroczystości big_grin
      Dużo kasy, sporo wolnego czasu, i ogólnie amerykański pier..dolec big_grin
      • euphoria77 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 16:04
        Żeby nie było, sama kocham zwierzęta, od zawsze w naszej rodzinie był pies, ale są pewne granice normalności, moim zdaniem.
      • aurita Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 16:51
        Pod Wwa tez jest cmentarz dla zwierzat, pochowalam (zakopalam) tam mojego psa, ma kamien jako nagrobek i napisane na nim swoje imie. Ale sa bardzo wypasione pomniki. Co roku oplacam to miejsce, raz w roku zjezdzaja sie wszyscy i jest tam bardzo.... wesolosmile bo czesc przyjezdza z nowymi pupilami lub dziecmi. Ciesze sie, ze jest takie miejsce bo inaczej musialabym oddac psa do utylizacji: nie wolno zagrzebywac zwierzecych zwlok byle gdzie.
        Jednak ceremonii zadnej nie robilam i znajomych tam nie spraszam
        • landora Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 19:13
          No właśnie, ja bardzo żałuję, że w pobliżu Poznania nie ma takiego cmentarza. Mojego psa pogrzebałam nielegalnie, bo nie wyobrażam sobie oddać zwłok przyjaciela do utylizacji. Pogrzebu nie wyprawiałam, natomiast przez długi czas po śmierci psa nie mogłam się pozbierać.
        • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 19:46
          O, fajne. Sama bym nie dała psa na taki cmentarz, bo w ogóle nie lubię cmentarzy i grobów, ale to, że ludzie traktują swoje zwierzaki jak coś wiecej, niż rzecz, mnie cieszy.
          • aurita Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 19:52
            No dla mnie to miejsce bylo jak wybawienie. Pies byl w stadium terminalnym i musielismy go uspic. Najtrudniejsza decyzja w moim zyciu. Pan, ktory zajmuje sie tym cmentarzem (do niego nalezy ziemia) czekal na nas do pozna nocy. Do tej pory jestem mu za to wdzieczna
      • myelegans Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 22:02
        Od 20 lat tu mieszkam i ani cmentarza, ani pogrzebow zwierzakow nie zaliczylam, chociaz mam w otoczeniu kolezanke, ktora prowadzi psie przedszkole jako calkiem dobrze prosperujacy business.
    • jola-kotka Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 18:19
      A myslalas że jak ktoś ma psa kocha go nadzycie to co z nim robi po jego śmierci zakopuje w lesie? Nie ,wykupuje mu miejsce na cmentarzu dla psów stawia nagrobek opłaca co roku opłatę i chodzi tam jak do człowieka na cmentarz. Oplakuje i tęskni. Pochowalam trzy psy i żadnego nie zakopalam w przypadkowym miejscu tak się nie robi pies to nie buty które się rozwalily i wywalasz bez myslnie na śmietnik.
      • klawiatura_zablokowana Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 18:30
        Ja mam dokładnie odwrotne podejście, oddaję zwierzaka ziemi lub krematorium, sama (chyba że potrzebuję pomocy logistycznej, wtedy z kimś), na odludziu, bez ceremonii itd. Jakoś nie wyobrażam sobie robienia z tego celebry.
        Znajomym o śmierci zwierzęcia nie opowiadam, chyba że to bliscy znajomi i wiem, że są normalni, bo nasłuchałam się już w życiu tyle kpin i głupawych komentarzy w stylu "no co ty, śmierć pchlarza przeżywasz", że dziękuję, postoję.
      • eo_n Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 18:31
        Poszłabym.
        Choć rzeczywiście - sytuacja niecodzienna. Co najmniej smile
        I piszę to jako miłośniczka psów.
    • to_ja_tola "pogrzeb" k...wa psa?!?! 23.05.14, 19:06
      pies zdechł i trudno,ale pogrzeb???!
      WTF?
      • neffi79 Re: "pogrzeb" k...wa psa?!?! 23.05.14, 19:29
        to_ja_tola napisała:

        > pies zdechł i trudno,ale pogrzeb???!

        nie zdechł tylko zmarł, moja droga.
        • aurita Re: "pogrzeb" k...wa psa?!?! 23.05.14, 19:40
          nie nabijajcie sie, pies moze byc przyjacielem. Oczywiscie nie jest czlowiekiem, dzidziusiem czy jak to szlo, ale jak sie opiekowalo kilka-kilkanascie lat zwierzakiem to czlowiek sie przyzwyczaja i cierpi jak zwierzaka juz nie ma.
    • woman_in_love to zależy, jeśli to pies szefa albo szefa m to idź 23.05.14, 19:45
      w przeciwnym wypadku szkoda czasu na takie bzdury
    • marychna31 chcesz idź, nie chcesz nie idź, w czym problem? nt 23.05.14, 19:59

      • feleedia wieniec i stonowany ciemny strój wymagane? 23.05.14, 20:16
        A stypa przewidziana?
        • naomi19 Re: wieniec i stonowany ciemny strój wymagane? 23.05.14, 22:22
          Mam nadzieję, jeśli nie o pewnie nie są miłośnikami zwierząt sad
    • kkalipso Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 20:34
      Cmentarz cmentarzem , pogrzeb pogrzebem ale zapraszać ludzi na pogrzeb psa to idiotyzm jakich mało. Kogo obchodzi cudzy pies?! Nie w złym sensie, że wisi to ludziom, że zdechł. Ale żeby zapraszać na jakieś ceremonie? Może jeszcze wolne w pracy co by rodziny nie urazić.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 20:48
      Kolejny przykład tego, jak polakom gotują się zwoje mózgowe w obliczu nieco innych skryptów niż te, do których przywykli. Smutne to jest.
      Uczestnictwo w pogrzebie psa innego niż twój wydaje ci się dziwne to ok, nie idź.
      Ale ten sms jest wyraźnym sygnałem dla ciebie od tych ludzi, że przeżywają żałobę i jest im trudno. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wysłała smsa zwrotnego, że jest ci przykro z powodu straty przyjaciela i żeby się trzymali. Za dużo by cię kosztował taki gest?
      Nie, lepiej zalogować się na forum i się publicznie dziwować.
      • 3fanta Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:04
        Teraz psa trzeba oddać do utylizacji to fakt.Przypomina mi się sytuacja jak mojej koleżance zdechł pies.Ze starości i we śnie w nocy.Rano koleżanka obudziła się i pies był nieżywy na swoim legowisku.Sytuacja miała miejsce ponad 20 lat temu.Koleżanka zaszyła psa w starej poszwie od poduszki i poprosiła mnie o pomoc w pochówku.Pożyczyłyśmy łopatę od sąsiada i poszłyśmy w odludne miejsce w parku w krzaki.W tym czasie policja przechodziła w parku i zainteresowali się co my tam robimy.Wyjaśnilyśmy sytuację a,że kopanie dołu szlo nam niezdarnie to mily policjant jeszcze nam pomógł zakopać pieska.Teraz by już to chyba nie przeszło
        • cherry.coke Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:27
          Mozna oddac do kremacji, dostaje sie puszke czy pudelko z prochami i mozna je pochowac w ogrodzie. Tylko trzeba miec ten ogrod... Bez tego faktycznie utylizacja albo cmentarz.
          • ichi51e Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 12:21
            Na pochowanie w ogrodzie trzeba miec zgode i trzeba grob wykopac a nie dol.
            • default Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 13:47
              ichi51e napisała:

              > Na pochowanie w ogrodzie trzeba miec zgode i

              Taak ? A kto te zgody wydaje ?
      • feleedia Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:11
        Nie dziwne, że się dziwuje, bo to naprawdę egzotyka big_grin
        • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:15
          OK, ale egzotykę po prostu przyjmuje się na klatę, w myśl prawdy, że inni myślą i odczuwają inaczej. Ja też na bank nie wzięłabym udziału w pogrzebie czyjegoś psa, ale ze spokojem odebrałabym takiego smsa w przekonaniu, że oto obserwuję nowy zwyczaj. I na pewno ze zrozumieniem bólu przesłałabym smsa, że jest mi przykro z powodu utraty psiaka. I tyle. Nie zachowywałabym się jak Kargul z Pawlakiem na widok Murzynki. O tym piszę. Wyczucia trochę i zrozumienia życzę.
          • feleedia Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:24
            Taka nowa świecka tradycja, no a politpop wymaga aby kochać nowe świeckie tradycje big_grin
            • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:33
              Jest politpop i jest umiejętność wczuwania się w innych.
              Obie opcje najwyraźniej zupełnie ci obce.
              Wracaj więc do swojego grajdołka, gdzie ci wygodnie smile
              • feleedia Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:37
                Wielkomiastowa/postympowa z internacjonalistycznymi inklinacjami?

                Lubisz się kochać z murzynami?
                • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:39
                  No pewnie.
                  Z Murzynami, Chińczykami, Aborygenami, z kozami nawet - w imię politycznej poprawności ru..m wszystko jak leci, a to nie o to chodzi w politycznej poprawności?

                  Ty się dobrze czujesz?
    • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:00
      Rozumiem, że można się bardzo przywiązać do zwierzęcia, przeżywać i cierpieć po jego odejściu, czuć potrzebę upamiętnienia czworonoga... ale jednak zwierzę to nie człowiek. I nie zastąpi człowieka. Choć to może znak naszych czasów - nieumiejętność nawiązywania głębokich relacji z innymi ludźmi (płcią przeciwną, przyjaciółmi, rodziną), strach przed dziećmi i w efekcie przelewanie uczuć na zwierzęta.
      • landora Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:11
        Mam doskonałe stosunki z rodzicami, małą grupę sprawdzonych przyjaciół, mnóstwo znajomych i kochanego męża. Planujemy dzieci.
        Byłam bardzo głęboko przywiązana do mojego psa i przezywałam jego śmierć bardziej, niż śmierć wielu członków mojej rodziny, z którymi miałam małą więź. Serio, miłości nie trzeba oszczędzać, nie zużyje się od kochania psa.
        • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:32
          Ale ja nie o tym. Sama miałam psa, a właściwie wychowałam się w domu z psem - od 3 mca życia. Zdechł w wieku 18 lat, więc jak najbardziej mogę zrozumieć, że to przykre doświadczenie i że przeżywa się to bardziej niż śmierć dalekiego członka rodziny. Jednak nie urządzałam mu pogrzebu, stypy z gośćmi, nie noszę jego zdjęcia w medaliku itd.
          • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:35
            No a inni urządzają, noszą, zapraszają.
            I co?
            paczpani, jacy to różni są ludzie, no kto by pomyślał.
            • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 21:40
              A niech noszą. Jednak rosnąca osób przywiązanych do zwierząt bardziej niż do ludzi nie pozostaje bez związku z nieumiejętnością nawiązywania więzi i o tym piszę.
              • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 22:04
                A tę teorię to na swoim przykładzie wyprowadziłaś?
                Bo ja obserwuję wokół siebie zgoła inna prawidłowość.
                • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 22:16
                  Ja odróżniam ludzi i zwierzęta. A teoria, owszem, powstałą na przykładzie obserwacji.
                  • anomalia_pogodowa81 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 22:33
                    A to trzeba nie odróżniać, żeby darzyć miłością oba gatunki? smile
                    Na ogół najlepiej odróżniają ci, którzy koty topią a psom dają kopa w tyłek wink
                    • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 23:18
                      Miłość do zwierzęcia, a do człowieka to jednak nie to samo. A osoby dopuszczające się aktów przemocy wobec zwierząt powinny być karalne z najwyższą surowością, co do tego nie mam wątpliwości. Nie tylko (choć przede wszystkim) dlatego, że krzywdzą niewinne istoty, ale też prewencyjnie - bo kto nie zawaha się zatłuc psa, może nie mieć zahamowań przed pobiciem dziecka.
                      • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 10:27
                        > Miłość do zwierzęcia, a do człowieka to jednak nie to samo

                        Noi i co z tego, że nie to samo? Miłość do męża, rodziców i dzieci to też nie to samo. A ból żęba to tez nie to samo, co ból egzystencjalny (choc może nim się stać wink ) Ale czy z tego wynika jakiś szczególny imperatyw? Co z tego, że ból zeba jest mniejszy, niż ból całej szczęki? Oznacza, że ten ząb nie boli wcale, czy jak? Oznacza, że ci z mniejszym/innym bólem mają się z nim schować?
                        • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 12:04
                          Jednak milosc do ludzi zaklada pewien stopien interakcji, ze zwierzeciem nieosiagalny. Zwierze, nawet najukochansze, nie porozmawia z "przyjacielem". Moze sie przywiazac, towarzyszyc, ale dziwi mnie, ze ktos nie widzi podstawowej roznicy pomiedzy "zwiazkiem" z psem, a zwiazkiem z osoba...
                          A z bolem nie trzeba sie chowac, wystarczy tylko zachowac umiar i nie manifestowac go w sposob przynalezny stracie czlowieka.
                          • laquinta Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 12:07
                            ashraf napisała:

                            wystarczy tylko zachowac umiar i nie manifesto
                            > wac go w sposob przynalezny stracie czlowieka.

                            Dla wielu ludzi ich ukochany zwierzak jest osoba. No i jeśli maja potrzebe pochować swojego zwierzaka jak osobe, to niech chowają. Moze lzej im będzie znosic zalobe.

                            ale dziwi mnie, ze ktos nie widzi podstawowej roznicy
                            > pomiedzy "zwiazkiem" z psem, a zwiazkiem z osoba...

                            No i co z tego, ze jest roznica, Rownie dobrze może jej nie być, zależy od związku.
                            • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 19:58
                              Nie no, jasne, pies to w sumie człowiek. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć na ematce big_grin
                    • ichi51e Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 12:23
                      Ale tu sporo osob napisalo - brdziej przezylam strate psa niz cioci z ktora nie mialam kontaktu specjalnie. To nie jest znak na rozluznianie wiezi miedzyludzkich?
                      • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 12:36
                        Oczywiście, że nie. Zasaniczo ma się większą więź z ta istotą/osobą, z którą jestes blisko. Pies żyje z Tobą, dalsza ciotka nie. Nie widzę tu kontrowersji. Tą są po prostu kwestie nieporównywalne.
                        • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:49
                          To są kwestie świetnie ilustrujące brak równowagi.
                          Kiedyś ciocia była w sąsiednim pokoju a burek w budzie. Nawet jak się o niego dbało, to ciocia była ważniejsza. A dzisiaj jakaś forumka powyżej bez żenady pisze, że śmierć ojca przeżyła mniej niż jak jej pies zdechł (czy tam kot- nie pamiętam). I nawet niespecjalnie są pod tym jakieś wpisy z poradami, żeby się leczyła na głowę. Każdy rozumie i w pełni usprawiedliwia. Nie mówcie, że to nie jest znak powywracania dnem do góry skali wartości, bardzo proszę.
                          • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:53
                            A nie pomyślałaś o tym, że ten ojciec być może jej krzywdę robił? Może pił i nie szczędził pasa? Może nie kochał?
                            • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:05
                              oczywiście, oczywiście.
                              • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:15
                                anorektycznazdzira napisała:

                                oczywiście, oczywiście.

                                ??
                                Nie znasz takich przypadków?
                                • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:18
                                  Tak, to na pewno własnie ten przypadek. Nijak inaczej.
                                  • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:19
                                    Nie twierdzę, że na pewno, ale być może. Ty zaś nie możesz twierdzić, że na pewno nie. I tyle w temacie.
                            • triss_merigold6 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:09
                              To może sobie o tym poopowiadać w b. zaprzyjaźnionym i wąskim gronie, a nie publicznie epatować faktem że śmierć psa przeżywała znacznie bardziej niż śmierc ojca czy matki. Bo to niestosowne, nie wypada i bardzo niezręcznie o tym słuchać.
                              • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:16
                                Mnie to nie przeszkadza.
                              • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb dla psa - iść? 28.05.14, 08:55
                                Niezręcznie mi słuchać jak różne Pańcie poniewierają swoją rodziną np. siostrą po ogólnie dostępnych forach, które każdy może przeczytać, przy czym największą wadą siostry jest to, że wybrała inny styl życia niż forumowiczka, to dopiero obrzydliwe.
                        • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 12:07
                          To nie jest dziwne. Niepokojace jest natomiast przezywanie miesiacami, rozstrzasanie tego, ze zdechlo zwierze, porownywalne ze strata bliskiego czlowieka. Albo brakuje komus proporcji, albo - co czestsze - prawdziwych, ludzkich przyjaciol i bliskich.
                          • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:17
                            Ni, ale ja mocno pzreżywałam smierc rodziców. Bardzo mocno. Tylko co ma z tego wynikac do bólu po stracie psa? Też bolało. drugie nie ujmuje pierwszemu.
                            skad w ogóle pomysł, że to uwłacza ludzkiej smierci?
                            Znowu myślenie w/g sumy zerowej.
                            • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:22
                              Bynajmniej. Tylko ze smierc rodzicow i zdechniecie psa ma jednak inna wage i znaczenie, a co za tym idzie - wiaze sie z innymi zachowaniami spolecznymi. Wyobrazasz sobie kondolencje w gazecie dla psa?
                              • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:51
                                Tak.
                                (Sama nie dałabym, ale nie o mnie mowa)
                                • ashraf Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 15:01
                                  No i tu dochodzimy do momentu, w ktorym przestaje sie widziec roznice miedzy najmilszym nawet zwierzeciem, a czlowiekiem. W sumie trudno sie potem dziwic psim slubom, psim projektantom mody i testamentom dla kota. Przy czym wydaje mi sie, ze zdrowy rozsadek nie musi sie wykluczac z przywiazaniem do zwierzecia... ale nie zawsze, jak widac, idzie z nim w parze.
                              • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb dla psa - iść? 28.05.14, 08:50
                                Kynologicznej? Tak.
                  • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:44
                    > Ja odróżniam ludzi i zwierzęta.
                    Ashraf, daj spokój, na ematce nie rozróżniają. Już co najmniej Ci napiszą, że co Ci szkodzi i nie rozumiesz to nie pisz. Jak będziesz drążyć, że jednak pies kuzyna nie jest Twoim kuzynem, to się dowiesz, że masz faszystowskie poglądy i musisz być strasznym człowiekiem, skoro tak nienawidzisz zwierząt.
                    • misterni Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:51
                      Nie przesadzasz aby trochę? Nikt czegoś takiego nie napisał.
                      • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 15:58
                        W tym wątku nie, ale to nie jedyny wątek na temat stosunku właścicieli do ich zwierząt.
                        Akurat zaproszenie na pogrzeb, stypę i prośba o potwierdzenie, to oczywiście wersja lajt.
                        Ale poszukaj w wątku to się dowiesz, że ciotki i ojcowie wysiadają przy psach.
                        Poszukaj w innym a dowiesz się, że ta i owa ma w doopie czyjeś dziecko kiedy chodzi o jej psa i jego komfort (było w jatce o kagańce).
                        Powiem wprost: zanim poczytałam ematkę, miałam jeszcze jakieś złudzenia, obecnie na podstawie lektury tutaj uważam, że wśród psiarzy przeważają narcystyczne i szkodliwe betony.
                        • triss_merigold6 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:06
                          A pamiętasz wątek dziuni, która zabierała szczeniaka do przedszkola (do środka, tam gdzie dzieci), żeby się socjalizował?
                          • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 16:12
                            ... i zgodny chórek pindź z ematki, które gardłowały, że o co chodzi, że prze-cież-to-jest-ich-czło-nek-ro-dzi-ny!!!
                            tak, pamiętam suspicious
                            • naomi19 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 18:49
                              hłe hłe
                            • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:18
                              Pindzi? Tak, pies to u ans cłzonek rodziny? I co z tego Ci wynika? Brak szacunku dla ludzkich członków rodziny? Dobrze się czujesz?
                              • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 21:19
                                Skup się, popróbuj. poczytaj jeszcze raz- masz szansę zrozumieć, nie rezygnuj.
                                • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:40
                                  Moze Ty się skup i wyjasnij, dlaczego "pindzi"? Bo na razie obrażasz ludzi.
                                  • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:50
                                    Zasłużyły. Paniusie mające w dupsku wszystkich i wszystko poza SWOIM piesiuniem to pindzie.
                                    A właściwie szkodliwe kretynki, ale chciałam być delikatna.
                                    • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:52
                                      Ale jak je połączyłaś z tematem watku? Bo nie widzę związku.
                                      • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:54
                                        > Bo nie widzę związku.
                                        Na to już nic nie poradzę
                                        • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:55
                                          Znaczy, skonczyły Ci się argumenty.
                                          • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 19:25
                                            Vilez, jak nie rozumiesz o czym rozmawiamy a nie chce ci się łaskawie poczytać jak dyskusja dotarła do konkretnego punktu, to spadaj zająć się czymś co rozumiesz. Nie musisz się wcinać gdzieś, gdzie nie wiesz o czym rozmawiają. Twoje z doopy pościki już o spam zahaczają, zajmij się czymś innym.
                        • jowita771 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:45
                          Ja na ematce dowiedziałam się, że są ludzie, którzy mając chorego psa, który ma kłopot z chodzeniem, a jest ciężki i nie da się go za bardzo nosić, zmieniliby mieszkanie na takie na parterze. Z początku myślałam, że to żarty, ale nie, to było serio. Ciekawe, czy można byłoby się starać o dofinansowanie podjazdu, w końcu niepełnosprawny członek rodziny, jak by nie patrzeć suspicious
                    • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 21:54
                      > > Ja odróżniam ludzi i zwierzęta.
                      > Ashraf, daj spokój, na ematce nie rozróżniają.

                      O czym ty gadasz? Z tzw. dowodów anegdotycznych robisz regułę? Bo jakas forumka coś powiedziała?
                      • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 21:21
                        A o czym ty gadasz?
                        Są na forum ogarnięte dziewczyny, które się jednakowoż nie mogą przebić przez chórek oszalałych na punkcie swoich zwierzątek pępków świata. Nie zauważyłaś? Hmmm ciekawe dlaczego big_grinbig_grin
                        • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:41
                          Nie, nei zauwazyłam. Ciekawe, dlaczego. Wytłumaczysz? Czy nie potrafisz?
                          • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:53
                            Albo jesteś zwyczajnie tępa albo nie chcesz zauważać bo się identyfikujesz i sama rozumujesz na zasadzie "moje zwierzątko jest najmojsze". Mnie wszystko jedno, ale służę odpowiedzią na pytanie.
                            • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:57
                              Jakoś na pytania nie odpowiasza, ale w inwektywach jesteś przodująca.
                              Próbuj jednak odpowiedzieć, zachęcam.
                              • anorektycznazdzira Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 19:28
                                A co ja muszę na twoje pytania odpowiadać? Już całkiem oczadziałaś? Puszczasz posty o niczym i tylko śmiecisz. Inwektywy zapracowane uczciwie. EOT
    • naomi19 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 23.05.14, 22:21
      hehe suspicious
      idź idź, kup piękny wieniec, pomódl się za jego duszę, przecież pies to nie jest pies, to człowiek. To świadczy o Twojej miłości do zwierząt.
      Ja nie wyobrażam sobie, że bliskie mi osoby, pacjenci i sąsiedzi mieliby nie przyjść na pogrzeb mojego klatkowego synka, to świadczyłoby o braku szacunku do mnie!
    • atojaxxl Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 10:21
      Kuzynka pracuje już 12 lat w Stanach u rodziny, która ma hopla na punkcie psów. Psy (6 sztuk obecnie) mają własny oddzielny "domek" z częścią ogrodu, kuzynka dla nich czyli dla psów gotuje, wozi je do strzyżenia, do weterynarzy, na psie przyjęcia u znajomych jej gospodarzy. Gdy pies odchodzi do lepszego świata, wysyłane jest mnóstwo kart z zawiadomieniem o śmierci tegoż, potem kremacja i przyjęcie dla przyjaciół. Oczywiście przychodzą karty kondolencyjne, które przez jakiś czas wystawiane są w salonie. Urny z prochami piesków (w kształcie psów) stoją nad kominkiem w bibliotece. Widać moda przychodzi do nas... I przy okazji ktoś robi biznes: karty, urny, przewożenie, kremacje, cmentarze dla zwierząt.
      • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 24.05.14, 10:33
        Z tym biznesem to masz oczywiście rację. Ale nie ejst to kwestia człowieczo-psia, tylko biznesowa.

        Ja jednego nie rozumiem. Sma nei jestem wielbicielką rozbudowanyuch rytuałów żałobnych- przeciwnie: redukuję je do minimum, na groby nie chodzę w ogóle itd. Ale, do licha, to JA nie chodzę. Do innych się nie wpierniczam, i nie obśmiewam. Chca, to niech rybią dwutugodniowa imprezę żałopną z programami telewizyjnymi włacznie (w prywatnych telewizach wink ).

        Co komu pzezszkadza psi pogrzeb? I zapraszanie nań? Nie chce, to nie idzie. chyba od cudzego pogrzebu (psiego czy ludzkiego) mu nie ubędzie? Czy ubędzie?
      • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb dla psa - iść? 28.05.14, 08:51
        I dzięki temu i kuzynka i inne osoby z obsługi mają pracę.
    • 18lipcowa3 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 11:52
      zona.pilota napisała:

      > Nie mogę się otrząsnąć po sms-sie jakiego dostałam dziś rano.
      > "pogrzeb Daisy odbędzie się w sobotę o 13:30, będę zobowiązana za potwierdzenie
      > przybycia"


      Wyslij kwiaty.
      Koniecznie ulubione Daisy.
    • default Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:01
      zona.pilota napisała:

      > Nie mogę się otrząsnąć po sms-sie jakiego dostałam dziś rano.
      > "pogrzeb Daisy odbędzie się w sobotę o 13:30, będę zobowiązana za potwierdzenie
      > przybycia"
      A to w Polsce się dzieje ? Bo u nas, mimo że istnieją już cmentarze dla zwierząt, to jednak "przemysł pogrzebowy" dla zwierząt nie jest specjalnie rozwinięty, a to głównie napędza organizowanie takich imprez (wiadomo - trumienki, gadżeciki, odpowiednie dekoracje itp. ).
      Tak po prostu to raczej nikomu w Polsce nie przychodzi do głowy robić uroczystość z pochówku psa. I to wcale nie dlatego, że psa nie kochał, czy nie boleje nad jego śmiercią - przeciwnie, moim zdaniem ktoś, kto robi z tego taki cyrk, że wysyła zaproszenia na imprezę (pomijając już, że uważam wątek startowy za marną prowakację), raczej specjalnie się odejściem przyjaciela nie przejmuje, za to widzi okazję do zabłyśnięcia przed znajomymi ciekawym "party".

      • maugorzata2008 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 16:26
        Pogrzeb jest dla bliskich zmarłego, a nie dla samego zmarłego. Jeżeli wiesz, że zamiast wsparcia dostaniesz kpiny, to nikogo nie zapraszasz. Dlatego właśnie większość ludzi nikogo nie zaprasza.
    • kozica111 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:05
      Odpisz że nie możesz bo macie maturę kanarka.
      • nie_stara Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 20:30
        kozica111 napisała:

        > Odpisz że nie możesz bo macie maturę kanarka.

        A już myślałam, że nic mnie dzisiaj nie rozbawi. Dzięki.
    • awidyna Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:14
      Po Eurowizji myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy...
      Jak pójdziesz, to pamiętaj, że o zmarłych się źle nie mówi ;p
    • zona.pilota Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:31
      a więc nie poszłam. Napisałam sms z wyrazami żalu i napisałam, że niestety nie możemy przyjść.
      Dowiedziałam się natomiast dziś od koleżanki, która poszła z dziećmi, że była stypa! U nich w domu, było sporo ludzi, wyswietlali filmy z psem w roli głównej na projektorze, przemowa pana domu a potem dzieciaki czytały wierszyki. Dla mnie śmieszne, ale jestem w stanie zrozumieć, że dla innych niekoniecznie. Koniec.
      • kietka Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 14:56
        no i git smile
      • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:45
        I fajnie. Skoro im to popmogło pożegnac się z psem- to czemu nie.
      • laquinta Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 12:20
        zona.pilota napisała:

        wyswietlali filmy z psem w roli głównej
        > na projektorze, przemowa pana domu a potem dzieciaki czytały wierszyki

        Bardzo ladne. Jeśli psom stawia się pomniki, to dlaczego nie uczcic pamięć naszego własnego pieska? smile
        • vilez Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 12:48
          W moim rodzinnym domu długo wisiało zdjęcia naszego ukochanego psa, który odszedł. Kurczę, widzę, że byliśmy oszołomami wink
      • czarciaryska Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 19:57
        bardzo mile smile

        Nie tylko ludzie czcza swoich zmarlych. Ceremonie pogrzebowe i smutek/ zalobe po stracie czlonka stada zaobserwowano u m.i.n sloni badz szympansow. Nawet male sroki urzadzaja mini ceremonie pogrzebowe. Moze bez ksiedza i bez plastykowych wiencow ale nie sadze zeby dla naprawde madrych czujacych boskich istot byly to niezbedne 'akcesoria pogrzebowe'.
    • zielonakrufka88 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 26.05.14, 15:12
      Sory ale ja bym odmowila uczestnictwa w takiej farsie...
    • kleo881 Re: Pogrzeb dla psa - iść? 27.05.14, 11:36
      ;-/
    • saszanasza Re: Pogrzeb dla psa - iść? 28.05.14, 09:19
      Jestem w stanie jakoś wytłumaczyć chęć celebrowania związaną ze śmiercią własnego/osobistego zwierzęcia.Natomiast zapraszanie do udziału w tego typu "uroczystości" znajomych uważam za przejaw głupoty.
      • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb dla psa - iść? 28.05.14, 09:23
        A jeżeli rok wcześniej znajomi również zaprosili na podobną uroczystość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka