Nie mogę się otrząsnąć po sms-sie jakiego dostałam dziś rano.
"pogrzeb Daisy odbędzie się w sobotę o 13:30, będę zobowiązana za potwierdzenie przybycia"
Przeszperałam jeszcze w pracy google i rzeczywiście ludzie organizują takie ceremonie dla swoich pupilków.
Jestem w szoku bo na początku mnie zmroziło i mielismy w domu krótką burzę mózgów o kogo chodzi, dopiero córka powiedziała, że to ich labrador.
Iść? To dość bliska znajoma, myślę, że tego sms-a wysyłała automatem do wszystkich. Jeszcze nie potwierdziłam, najchetniej napisałabym, że jest nienormalna, a może to ze mną coś nie tak?? Na takiej stypie chyba nie umiałabym ukryć ironii