Dodaj do ulubionych

Pilnowanie połówki

18.12.04, 16:07
Pogadałem sobie z kumplem przez telefon i nasunął mi się po tej rozmowie
wniosek - oni się pilnują. Czy tą drugą stronę trzeba pilnować, żeby nie
zdradziła, nie skoczyła na bok, nie miała okazji do czegoś, co nam nie pasuje?
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 16:14
      Myślę sobie, że każdy z nas podświadomie to robi.
      • tesunia Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 16:42
        jezeli masz na mysli zdrade,
        nie upilnuje sie....
        sila wysza,,dla chacego nic trudnego ,jak to mowia..
    • malinka48 Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 17:57
      Jak się nudzą to niech się pilnująsmile)może w dzieciństwie najbardziej lubili
      zabawę w chowanego?
      • marcotills Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 17:59
        Bajka o śledziu i pieprzu:
        ------------------------------------
        swoją śledź - cudzą pieprzwink
        -
        • malinka48 Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 18:01
          czyli obcy Twoją też dyma hehehehe
          • marcotills Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 18:05
            malinka48 napisała:

            > czyli obcy Twoją też dyma hehehehe
            --
            spoko, spoko! - jest dobrze śledz(i)onawink
        • carrramba Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 18:04
          Zecydowanie : pilnować ! "Okazja czyni złodzieja" smile
          • marcotills Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 18:06
            carrramba napisał:

            > Zecydowanie : pilnować ! "Okazja czyni złodzieja" smile
            --
            się wiewink -> jak nie jak takwink
    • colubra Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 18:05
      Hej sloggi,ale cie pocieszyli chłopaki,nie ma cowink
      Mysle, ze nie uniwersalnej recepty. W zasadzie wszystko zalezy od jakosci
      konkretnej relacji. A jeszcze bardziej konkretnie-od zaufania.
      Jesli masz odwage nazywac swoj zwiazek z nia miłością-przeczytaj Hymn o Miłości
      św. Pawła. Tam jest bardzo rzeczowa i jasna odpowiedz na twoje pytaniewink
      Pozdrawiam
      • sloggi Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 19:53
        A czemu mieli mnie pocieszać?
        Ja nie pilnuję, chociaż w pewnych sytuacjach mi gul skacze - nie jestem
        zwolennikiem "stróża" moralnosci. To jest chyba sprawa sumienia obu stron.
    • glonik Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 19:30
      No to ja mam przechlapane...Sama się muszę pilnować, a i mój towarzysz broni,
      czyli - mój "związek na odległość", czyli ktoś dla mnie bardzo ważny też.
      Jeśli nam zależy - obojgu, to się uda i bez pilnowania, bo oboje wyznajemy
      jedną religię - PRZYZWOITOŚĆ. Był moment zamieszania, ale został wyjaśniony.
      I źle słowo dobrałam, że "muszę", ja nie muszę, to jest. Po prostu. Znam kilka
      par hetero- i jedną homoseksualną, które ze sobą są, bo chcą. Nie, że muszą.
      Wiem, znowu obrzydliwie zabrzmi, ale co tam wink. oni się zwyczajnie, po ludzku
      kochają. I nikt nikogo nie sprawdza, nikt nikomu się nie tłumaczy, każdy ma
      swoje WŁASNE terytorium, na które współpartner nie wkracza, ale wie, że ono
      jest.
      Pilnować? To jednak, przynajmniej dla mnie, upokarzające.
    • athalia Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 19:36
      Pilnowac? Juz z tego wyroslam. Dotarlo do mnie, ze jak maz bedzie chcial mnie
      zdradzic to zrobi to w drodze do garażu.

      Powiedzmy sobie szczerze. Moj maz sekretarke widuje czesciej niz mnie, a ja
      kumpli z pracy czy znajomych spotykam czesciej niz meza. Gdybysmy chcieli, to
      bysmy sie zdradzali 12 godzin na dobe. Tylko po co? Czy naprawde warto?
    • senne_marzenie Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 19:44
      zupelnie nie o to w zwiazku chodzi.
    • salomea78 Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 20:05
      Ja zamiast pilnowania wole dac mozliwosc do zdrady...
      Im szybciej sie dowiem o tym ze ma do tego tendecje tym lepiej....
      • zaciszanin Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 22:13
        Ja (nie)stety nie mam takich problemów.
        • carrramba Re: Pilnowanie połówki 18.12.04, 22:47
          A dlaczego tak postrzegacie pilnowanie ? Przecież nie chodzi mi o przywiązanie
          kogoś do grzejnika smile) Chodzi mi o takie codzienne sprawy, na które mamy wpływ.
          Rózznie w życiu bywa. Ja obstaje przy swoim. nie mu tu nic do rzeczy zaufanie,
          niestety sad
          • salomea78 Re: Pilnowanie połówki 19.12.04, 00:23
            A czy ty muslisz ze da sie kogos upilnowac 24h na dobe???
            Jesli bedzie chcial zdradzic to i tak to zrobi... A jak zdradzi to to sie
            wyda... Wiec im szybciej tym lepiej....
    • sasha_m Re: Pilnowanie połówki 19.12.04, 03:15
      Pilnowanie jest do niczego. "Zakazany owoc.." itd.
      Generalnie bzdura, moim zdaniem. Gdyby tak mój facet mnie szpiegował, to nie
      wiem, czy na przekór bym mu nie udowodniła, że jest głupkiem, tak dla własnej
      satysfakcji. Ryzyko pociąga wink))
      • muraszka1 Re: Pilnowanie połówki 19.12.04, 10:27
        Nie pilnuje,nie zdradzam, On to wie.
        Sadze,ze mnie nie zdradza.Ale gdyby?
        Chyba bym wybaczyla.
        • carrramba Re: Pilnowanie połówki 19.12.04, 10:35
          muraszka1 napisała:

          > Nie pilnuje,nie zdradzam, On to wie.
          > Sadze,ze mnie nie zdradza.Ale gdyby?
          > Chyba bym wybaczyla.
          To chyba Ci zazdroszczę smile Ja nie potrafiłę zdrady wybaczyć...
    • dadaczka Re: Pilnowanie połówki 19.12.04, 11:45
      ja bym powiedziała: "nie pilnować" - bo i tak nie upilnujesz, a w obsesję łatwo
      wpaść. Ale z drugiej strony warto zachować "rewolucyjną czujność" i zwracać
      uwagę na ewentualne oznaki niewierności, choćby po to, żeby nie być zaskoczonym
      w najmniej odpowiednim momencie. I jeszcze uważam, że czasem należy
      przypomnieć partnerowi, że jest ze mną i jakieś jego zachowania są - moim
      zdaniem - nie fair wobec mnie. Tak przynajmniej z mężem robimy, generalnie
      jednak się nie pilnując: tzn. jeżeli jedno widzi u drugiego coś, co mu nie
      pasuje to mu mówi, a mnie to np. jego późne powroty z pracy, on z kolei zwraca
      mi uwagę na moich netowych znajomych, że się czuje niekomfortowo nie wiedząc z
      kim rozmawiam etc. - wtedy więc mu wyjaśniam co i kto itp, a on wyjaśnia
      dlaczego wrócił późno z pracy, albo w żartach prosi kogoś z kolegów, którzy z
      nim pracują, żeby odezwał się, gdy dzwonię w takiej sytuacji itp. Ale ani ja go
      w gruncie rzeczy nie pilnuję (no jaki ja mam wpływ np. na to, kogo on poznaje w
      pracy i czy mu nie odbije na punkcie jakiejś panny, on też nie jest w stanie
      mnie upilnować, gdybym chciała go zdradzić). Ale przypomnieć co jakiś czas o
      pryncypiach - moim zdaniem warto.
    • sloggi Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 22:54
      sloggi napisał:

      > Pogadałem sobie z kumplem przez telefon i nasunął mi się po tej rozmowie
      > wniosek - oni się pilnują. Czy tą drugą stronę trzeba pilnować, żeby nie
      > zdradziła, nie skoczyła na bok, nie miała okazji do czegoś, co nam nie pasuje?

      Po dzisiejszej rozmowie wiem, ze sytuacja nie uległa zmianie.
      • skiela1 Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 22:58
        Musza sie dobrze pilnowac ze przez ten czas im sie to udaje,moim zdaniaem,szkoda
        energii.
        • sloggi Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:03
          skiela1 napisała:

          > Musza sie dobrze pilnowac ze przez ten czas im sie to udaje, moim zdaniaem,
          szkoda energii.

          Według mnie jest to chore.
      • skiela1 Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:14
        Pewnie ze chore,zwiazek nie oparty na zaufaniu jest beznadziejny.Jezeli ty to
        wyczules z rozmowy to znaczy ze tej osobie tez cos nie pasuje albo ma jakies
        watpliwosci co do tego zwiazku.
    • groha Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:07
      Jeśli im z tym dobrze, to niech się wzajemnie pilnują.
      Jak widać, nadal są razem, czyli żadnemu z nich to nie
      przeszkadza. No i wszystkiego najlepszego.
    • beate1 Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:13
      Czy tą drugą stronę trzeba pilnować, żeby nie
      > zdradziła, nie skoczyła na bok, nie miała okazji do czegoś, co nam nie pasuje?

      Jeśli trzeba pilnować, to ta druga strona chyba nie jest właściwą. Okazje
      zawsze są, ale to nie znaczy, że trzeba je wykorzystywać. Nie wyobrażam sobie
      związku bez zaufania
      • groha Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:18
        Ile związków, tyle recept na przetrwanie.
        A zazdrość, bo o nią tu też chyba chodzi, potrafi
        czasem odebrać ludziom zdrowy rozsądek.
        • beate1 Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:23
          To była tylko moja recepta, w cudze związki nie wnikam
          • groha Re: Pilnowanie połówki 29.03.05, 23:30
            Oczywiście, zgadzam się z tym, co napisałaś, ale
            tak sobie trochę chciałam poteoretyzowaćsmile
    • grazia.eni Re: Pilnowanie połówki 30.03.05, 12:35
      sloggi napisał:

      > Pogadałem sobie z kumplem przez telefon i nasunął mi się po tej rozmowie
      > wniosek - oni się pilnują. Czy tą drugą stronę trzeba pilnować, żeby nie
      > zdradziła, nie skoczyła na bok, nie miała okazji do czegoś, co nam nie pasuje?


      Wybieramy wcześniej - wg zasady - "lepiej jeść g... samemu, czy torta z
      przyjaciółmi".
    • alras Re: Pilnowanie połówki 30.03.05, 21:10
      Gość w dom, żona w ciąży....
    • sabba taaak 30.03.05, 21:36
      pilnuja sie a jak odkryja zdrade to beda udawac ze nic nie widza zeby nie bardzo
      bolosmile
    • kamil905 Re: Pilnowanie połówki 30.03.05, 21:59
      Gdybyś zadał mi to pytanie tydzień temu, rozpisałbym się pewnie, o tym, że w
      związku nie chodzi o to, żeby się pilnować, ale o to, żeby sobie ufać. Dziś
      piszę Ci, inwigilacja partnera może darować wiele niepotrzebnych rozczarowań.
    • magoo_king Re: Pilnowanie połówki 30.03.05, 22:25
      Powiem tak, tak samo jak nie chce być pilnowany, tak samo nie pilnuję. Hasła na
      Gg - nie lamię go, nie pytam po pracy w nocy - co robiła. Full zaufania. Ktoś
      kiedyś powiedział : Jak się sam(a) nie upilnuje to nikt nie upilnuje. Mam w
      nosie (głębiej też) czy się "puszcza" czy nie. Powiedziałem krótko "rób co
      chcesz - nie rób krzywdy". I jest ok. (5 lat po ślubie). Ja "zdradziłem" i też
      nie uważam tego za coś złego.
      • skiela1 Re: Pilnowanie połówki 30.03.05, 22:33
        A powiedziales jej o zdradzie,ona ma zaufanie do ciebie-tak?
    • h8red Re: Pilnowanie połówki 31.03.05, 15:07
      To chyba dosyś proste jest. Podstawą związku powinno być zaufanie. Jeśli nie
      jesteś w stanie dłużej ufać to chyba czas na weryfikację uncertain A jeśli zdradzasz i
      wiesz, że druga strona nic nie wie to chyba też kiedyś musi nastąpić
      opamiętenie. Po co być z kimś kogo można zdradzić???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka