antyk-acap
25.05.14, 13:41
Ślub bez wesela to jak lunch bez gitary i Lipski bez Siary”? W polskiej tradycji przyjęło się, że wesele być musi. I to z pompą, najlepiej jak największą. Setki godzin planowania, tysiące wydanych złotówek i wielki kłopot organizacyjny – bo tak wypada, i trzeba. Zwolennicy wesela przekonują, że to tradycja i wyprawia się je dla rodziny. Tymczasem coraz więcej młodych osób wyłamuje się z tego schematu i wesela odpuszcza. W końcu to młoda para jest najważniejsza i do nich powinna należeć decyzja. Jak to? Bez pijanego wujka i "cudownych rodziców masz"?