04.06.14, 18:56
Za namową dziecka kupiłam dwa karczochy - mu się spodobały "kwiatki" a ja pomyślałam, że można spróbować czegoś nowego.
No i teraz patrzę na te karczochy i się zastanawiam - co z nimi zrobić?
Macie jakieś sprawdzone przepisy?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Karczochy 04.06.14, 18:58
      I ktora czesc to jest ta do jedzenia? Ja probowalam to zrobic na zewnatrz drewno w srodku wiory...big_grin
      • oqoq74 Re: Karczochy 04.06.14, 19:03
        Najpierw musisz je obrać. Obcinasz ogonek, wierzchnie liście. Ścinasz górę liści - ok 1/3. Wycinasz środek (te pręciki). Moczysz w wodzie z cytryną. Możesz ugotować w wodzie z solą, polać masłem, możesz dodać do innych potraw.
        • niecierpek_25 Re: Karczochy 04.06.14, 19:06
          Upierdliwe jak białe szparagiwink

          Nie lubię warzyw, od których trzeba więcej odciąć niż do jedzenia zostaje big_grin

          A tak serio to jadłam je raz, na pizzy i już nawet nie pamiętam smaku, coś mi się z brukselką kojarzy- słusznie ?
          • jusiakr Re: Karczochy 04.06.14, 19:13
            No właśnie - kiedyś w jakimś programie kulinarnym widziałam że po wstępnej obróbce z takiego karczocha mało co zostało. Dlatego omijałam szerokim łukiem, ale kiedyś trzeba spróbować.
          • oqoq74 Re: Karczochy 04.06.14, 19:14
            No mają specyficzny smak. Żeby go poczuć potrzeba ich trochę. I faktycznie dużo z nimi pracy i sporo odpada.
            Ja kupiłam raz. W zasadzie te wierzchnie liście były do wyssania, bo były zbyt zdrewniałe.
          • mamusia1999 Re: Karczochy 04.06.14, 19:21
            oj duzo bardziej upierdliwe niz szparagi. z porzadnego, grubego szparaga to jednak kilka solidnych kesow po obraniu zostaje. wiec karczochy jadam wylacznie w postaci konserwowych "serc".
            • niecierpek_25 Re: Karczochy 04.06.14, 19:43
              Być może, ale tak mi skojarzyło.
              Nie dość, że był wątek o szparagach to akurat założony w dniu, gdy ja je nabyłam po raz pierwszy w życiu i to białe, bo jakoś tak bardziej mi się wydawały jakby to nazwać, mięsiste.

              A później poczytałam, że tu obrać tu odciąć 1/3.

              A w rezultacie nic specjalnego big_grin I starsznie mało
    • sueellen Re: Karczochy 04.06.14, 19:20
      obłupuje się prawie wszystko az do głębia czy jak to się zwie - je się sam miękki środek.

      Można usmażyć, moja teściowa lubi surowe z oliwą. Ja nie lubię wcale.
      • sueellen Re: Karczochy 04.06.14, 19:22
        oczywiście, jak na niedobre warzywo przystało, są bardzo zdrowe big_grin
    • rozaly Re: Karczochy 04.06.14, 19:32
      A ja lubie bardzosmile. Mam na nie taki patent - obcinam tylko grubą zdrewniałą nogę, całą resztę gotuje na tak zwane oko (w całości). Przygotowuje winegret, otwieramy butelkę wina i jemy jako przegryzkę (wbrew pozorom bardzo sytą) - tj odłupujemy po kolei liście moczymy w winegrecie i wyjadamy miękką końcówkę (generalnie można wyczuć co można zjeść - sam liść jest za twardy), na koniec serce kroimy nożem i też zjadamy z winegretem.
    • jusiakr Re: Karczochy 04.06.14, 22:59
      No dobra, mamy to za sobą. Obraliśmy, ugotowaliśmy i jadalne okazały się może ze trzy kęsy z każdego karczocha uncertain
      Chyba jednak poprzestaniemy na karczochach z puszki...
    • alexa0000 Re: Karczochy 04.06.14, 23:11
      Jem tylko słoikowe, na pizzy i z makaronem. Uwielbiam.
    • marghe_72 Re: Karczochy 04.06.14, 23:48
      uwialbiam
      miszmasz-marghe.blogspot.com/2012/05/karczochy-moja-miosc.html
      szkoda, że w PL ciężko kupić naprawdę świeże. Nacięłam się kilkakrotnie - suche i wiórowate były
    • klamkas Re: Karczochy 05.06.14, 00:12
      Jadłam raz na pizzy, raz z makaronem (oba domowe) - uszło, ale bez szału. Raz na pizzy w knajpie - była pyszna. Raz w jakimś fikuśnym daniu u ciotki kucharki z prawdziwego zdarzenia (nie pamiętam nic poza karczochem i ciotką) - smakowało bardzo, ale nie wiem czy to karczoch czy wino podane do niego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka