U mnie dzisiaj koniec roku szkolnego. Corka poszla ostatni raz na zajecia szkolne. 2tyg temu dzieci w szkole dostaly karty do glosowania i mialy zaznaczyc jak chca zakonczyc rok szkolny. Wygral pomysl :bitwa wodna (taka bitwa odbyla sie tez 3tyg temu na murawie boiska szkolnego). Rano zapakowala do torby stroj kapielowy, recznik, zabrala karabin na wode

. Do tego kazde dziecko mialo zabrac mala butrlke napoju gazowanego i paczke cukierkow o wartosci do 30kr. Idziwmy rano do szkoly , a tu chlodno, niebo zachmurzone . Na placi szkolnym juz spora grupa dzieci , wszystkie uzbrojone w bron wodna. I tak mi sie szkoda ich zrobilo, ze pogoda nie dopisuje , ze moze bitwa zostanie odwolana. A jednak. Mimo czarnych chmor na niebie, slonce swieci dosyc mocno. Bitwa pewnie sie odbyla. Za 2 godz corka wroci ze szkoly to opowie jak bylo.