Pytanie pewnie z rodzaju idiotycznych, ale jestem ciekawa Waszych doświadczeń, zanim znowu udam się do SM.
Wieżowiec w centrum dużego miasta, zasoby spółdzielni. Jakiś czas temu wymieniono nam domofony, na dole elektroniczny z klawiszami i wyświetlaczem, w mieszkaniach zwykłe słuchawki domofonowe, kto mieszka w bloku ten wie.
I teraz tak: nasz domofon działa tak, że w momencie gdy ktoś na dole do nas dzwoni automatycznie włącza się, hm, podsłuch mieszkania. W tym sensie, że na dole słychać wszystko co dzieje się w mieszkaniu, słychać telewizor, słychać kroki podchodzącego do słuchawki, co więcej - ta "fonia" pozostaje aktywna jeszcze dobre kilka minut po otwarciu drzwi. Co za tym idzie - każdy, kto zadzwoni do naszego mieszkania przez kilka minut nas słyszy, w dobrej jakości dźwięku

Czy to jest, hm, normalne, czy coś się w tym nowym domofonie zepsuło?