Kocham moją szkołę! Tzn. dziecka mojego, ofkors

Na koniec roku - żadnego durnego apelu, spotkanie z rodzicami i wychowawczynią w klasie, rozdanie świadectw i nagród - dla WSZYSTKICH dzieci - parę dyplomów ze specjalnych okazji i finito! W sumie niecałe 30 minut... nagrody ze środków tzw klasowych, tzn. ze składek rady rodziców.
Kwiatki - kupione przez radę rodziców, ze składki p.t 7 zł od głowy miesięcznie, po kwiatku dla każdego dziecka, wręczali Pani przy odbieraniu świadectw, było słodko i wzruszająco, Pani wyszła z olbrzymim bukietem
W kontekście różnych wątków, o apelach, prezentach dla pań, tak mnie naszło

Nawiasem mówiąc, duma z mojego nieuratowanego malucha (lat 6, obecnie już 7 rzecz jasna) mnie rozpiera, to musiałam się podzielić
Pozdrawiam mamy pierwszaków