ven-ge
01.07.14, 14:05
Moja mama dzisiaj ma urodziny i kończy 69 lat. Ostatnio bardzo zafiksowała się na punkcie kościoła, wiary..
Każda rozmowa z nią sprowadza się do jednego, może podam przykład...
Mój syn miał ostatnio wypadek w pracy, na szczęście skończyło się dobrze - na co moja mama skomentowała to - skończyło sie dobrze, bo ja sie cały czas modle o was..
Dwa dni temu rozmawialiśmy o piłce i mistrzostwach świata i był taki mecz w którym grała kostaryka i wygrała i moja mama mówi do mnie " Kostaryka musiała wygrać, bo z kostaryki pochodzi podobno osoba, która przyczyniła sie do wyniesienia naszego papieża na ołtarze.
Zdaniem mojej mamy mistrzostwa świata wygra argentyna -bo to kraj rodzinny papieża
I tak jest z kazdym tematem.żeby nie wiadomo o czym zacząć i tak się skończy na religii...
Może i by mi to nie przeszkadzało, ale mama w każdej dziedzinie życia (mojego) chce uchodzić za autorytet...A wszystko sprowadza do jednego i z każdym dniem jest coraz gorzej