Dotyczy to osoby mi bliskiej. Ona od zawsze byla z lekka zakrecona. Zawsze glosila teorie typu , ze lekarstwa , lekarze sposkuja przeciwko nam, ataki terrorystyczne to sprawka rzadu itp. Bylo to niegrozne, w sumie sporo osob mysli podobnie, w rodzinie troche z niej zartowalismy, ale nikt sie tym nie przejmowal. Jednak z czasem jej sie ta obsesja poglebiala. W tej chwili kobieta twierdzi, ze ona jest jakims jaszczurem z innej planety, iluminaci chca ja dorwac. A ostatnio dzwonila przerazona do swojej matki, ze policja ja sledzi, ze helikoptery policyjne jej nad glowa lataja , bo wiedza, ze ona jest jaszczurem. Zupelnie zaniedbala dom, ma syf totalny. Najgorsze, ze jest tam dziecko. Normalnie z rodzina jestesmy coraz bardziej przekonani, ze to jakas choroba psychiczna, jej matka sie zastanawia nad zgliszeniem tego gdzies, zeby przejac opieke nad dzieckiem. Oczywiscie te dziewczyna jest przekonana, ze ona normalna, a swiatem rzadza iluminaci

dziewczyny, czy to mozliwe, ze to tylko jakas gupia fascynacja, te bzdury teraz chyba modne sa? Ale ona w to tak gleboko wierzy

co robic?