Dodaj do ulubionych

Mój ojciec jest plotkarzem

11.07.14, 08:43
Witam. Napisałam, bo nie wiem czy to moje urojenie czy trochę w tym racji mam. Moja mama zmarła kiedy miałam 20 lat, rok po śmierci mamy tato przeszedł na emeryturę. Jest już na niej 12 lat. A z roku na rok chyba jest gorzej. Stał się plotkarzem, od rana do wieczora chodzi po domach, od jednej baby do drugiej i plotkuje, obgaduje, co, gdzie, jak. W domu już nie robi nic, oprócz śniadania. Wszystko robię ja, myję, sprzątam, gotuję. Ojciec rano wyjdzie, wpadnie do domu na godz. i znowu gdzieś idzie. Nie rozmawiam z nim, bo o czym. Nie mam czasu na plotki, zresztą mnie to nie interesuje co się na wsi dzieje i co u kogo w trawie piszczy. Mój ojciec wraz z tymi babami tym żyje. Ostatnio pojechał na wycieczkę z koła emerytów, sąsiadka go przywlekła do domu pijanego i ledwo stojącego na nogach, tak samo było na ostatniej wycieczce. Nie potrafi jechać i normalnie się zachować, tylko się musi upić i tracić wątek. A potem fochy stawia jaka to ja niedobra córka. Przedostatnio mi zwiał w nocy i musiałam go szukać po nocy. Był środek nocy, mróz, on pijany z endoprotezą. Stał się dziecinny i naiwny. Baby biorą go pod włos a ten happy. Jestem już zmęczona już trochę nim. Czasami mam ochotę zostawić ten dom i się wyprowadzić. Już nie wiem co gorsze czy robić do 67 czy takie zycie prowadzić.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 08:47
      jest ktoś wokół Ciebie z kim nie jesteś skonfliktowana, w jakikolwiek sposób?
    • stacie_o Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 08:49
      wyprowadzić się.
    • mx3_sp i jeszcze dodam, 11.07.14, 08:49
      że opisywanie na forum o zachowaniach swojego ojca, męża itp to też jest plotkowanie. Jak najprawdziwsze.
      • myszka12118 Re: i jeszcze dodam, 11.07.14, 08:54
        A ty chyba nie masz co robić, prawie 700 wpisów. Tak siedzisz i każdemu radzisz bez zastanowienia.
        • myszka12118 Re: i jeszcze dodam, 11.07.14, 08:55
          Trafiłam na trolla..
          • mx3_sp Re: i jeszcze dodam, 11.07.14, 09:04
            to jest Twoja interpretacja.
    • ichi51e Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 09:01
      Wyprowadz sie. Ojciec na 100 znajdzie babe do opieki.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 09:37
      co Cie dziwi ze ucieka, jak w chałupie nie ma z kim pogadac?...
      • bei Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 09:48
        Mój oglada seriale- no każdy musi coś robić.
        Pogadaj z nim, on potrzebuje wysłuchania.
        Potrzebuje towarzystwa to chodzi do koleżaneksmile
        Tu też są plotkismile, może my w Jego wieku będziemy mieć tylko wirtualne kółko plotkarskie?smile
        • myszka12118 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 09:59
          Żeby mieć relacje z rodzicem, to rodzic musi tego dopilnować.
          A że nikt tego nie pilnował to takie są skutki. Po prostu urodziło się dziecko i samo się chowało, jak umiało. No bo jak to nazwać. Jestem z jednym wielu dzieci, które samo od dziecka radziło. Dali jeść i tyle, jak dali, bo do szkoły nigdy kanapek nie miałam, a jak chorowało to matka do samej śmierci wygadywała, że jeździła po lekarzach. Ojciec zaś gorącym hakiem nogę dziecku przypalił.
          Mama pół życia umierała za nim umarła i zryła mi psychikę w dzieciństwie szantażując że się zabije-otruje gazem od czasu do czasu piorąc porządnie po dupie, aż do krwiaka. Może byłam inna, gdyby oni byli inni w stosunku do mnie. Może....
          • mx3_sp Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 10:07
            i takie żale wypisujesz w wątku o plotkarstwie ojca? Wcześniej dobrze dziewczyny radziły:terapia.
            • rosapulchra-0 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:07
              mx3_sp, zamknij się w końcu, za przeproszeniem suspicious
          • ichi51e Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 10:22
            Ile ty masz lat mnie ciekawi. Ojciec zly - nie zajmowal sie teraz ty sie nim zajmujesz - choc on nie chce...

            Po kiego grzyba?

            Terapia i wyniesc sie (tato nie zginie jak juz pisalam kolezanki przytula do piersi i dobrze im tak) inaczej to bedziesz tak siedziec niezadowolona strajac sie zaspokoic swoje wlasne oczekiwania i w poczuciu ze jak sie bardziej docisniesz to bedzie lepiej i on cie doceni. Nie doceni.

            Zwroc tez uwage ze z jednej strony ojciec chodzi gadac z obcymi babami z drugiej ty twierdzisz ze nie ma nic do powiedzenia. Zeby z kims rozmawiac trzeba umiec zarzucic temat ale tez sluchac drugiej strony.
            • klamkas Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 10:32
              Jeden (mąż) z nią nie rozmawia, drugi (ojciec) nie ma nic do powiedzenia. Hmmm... Przypadek?

            • jak_matrioszka Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 15:07
              ichi51e napisała:
              > Ile ty masz lat mnie ciekawi.

              Z pierwszego postu wynika ze ok. 33.
    • wispar1 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 10:29
      Twój ojciec ma problemy emocjonalne, wpadł w uzależnienie i alkoholizm.
      Fakt, że córka z nim w domu nie rozmawia, że nadaje na innych falach, dodatkowo potęguje jego poczucie osamotnienia i chęć leczenia depresji wódą i rozmowami z innymi, odgrywaniem kogoś fajnego, wóda odblokowuje mu emocje sprawia, że czuje się dowcipny, zabawny, atrakcyjny, wygadany. Więc chlapie ozorem tym hojniej im więcej wlewa w siebie alkoholu. Czasem alkoholizm powoduje depresję,czasem depresja powoduje alkoholizm.

      Ty powinnaś iśc na terapię DDA. Bo widac że niewiele wiesz o problemie i o

      Najzdrowiej dla ciebie by było się wyprowadzić.
      Ojciec prawdopodobnie sobie szybko znajdzie jakąś pocieszycielkę i ułoży życie po swojemu. Widać, że brakuje mu towarzystwa.
      • mx3_sp Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 10:33
        to, że facet wraca pijany po imprezie to chyba jeszcze nie alkoholizm, co?
      • rosapulchra-0 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:09
        Tej, domorosły psychologu. Napisała,że ojciec upił się na konkretnych imprezach, a nie że codziennie lub regularnie pije. No to nie rozpdzaj się tak z tym alkoholizmem, ok?
        • wispar1 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:29
          wiem, że część e matek regularnie chleje na umór, więc tym bardziej uchlewanie się w okazji towarzyskiej za alkoholizm uważać nie będą tongue_out
          • rosapulchra-0 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:42
            Bo uchlewanie okazjonalne nie jest alkoholizmem. I nie musisz obrażać wszystkich ematek, mamy tu jedną dyżurną alkoholiczkę, wystarczy. Aaa..! Jeszcze jedna się przyznała, ale już nie pisze, przynajmniej pod swoim dawnym nickiem.
            • bei Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:57
              Myszko, ale Ty ciagle jesteś pod jednym daxhem z ojcem.
              Masz do wyboru- kisić się w sosie niechęci, bo żale z dzieciństwa drążą pamięć i żyć normalnie.
              Możesz pokazać ojcu, że normalnie to człowiek człowiekowi jest życzliwy, że rodzina to ciepło i uśmiech, nie tylko obiad na stole ale i fajna atmosfera.
              Moj ojciec jest malkontentem, gdy spotykam się z nim ro obracam w żart jego dilozofię, gdy krytykuje to na wesoło tłumaczę krytykowanych, gdy ma rację to zgadzam się, gdy jej nie ma albo przemilczę albo mówię jakie mam zdanie. Unikam kłótni też i dla swojego komfortu i dla komfortu spotkania rodzinnego.
              Wychowaniem nie zniszczył Ci charakteru, jeśli masz pokłasy dobra w sobie to nie bój się tego użyć, niech wychodzi z Ciebie, nich temu Taxie będzie głupio, ze źle postępował.
              On się już nie zmieni, ale Ty nie bierz z niego przykładu, zabijaj dobrocią po prostu ze swojego egoizmu ( bo wówczas będzie milej, lepiej, wygodniejsmilesmile
              • bei Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 11:58
                Sorrrrrrrrrki za literówki
              • myszka12118 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:46
                A przecież On sobie sprawy nie zdaje, że źle robił. Do głowy mu nie przyjdzie. Przecież mnie sprowadził to wystarczy. Jemu jednym uchem wleci drugim wyleci, a mi wszystko w głowie zostaje, dlatego pewnie kłapie tu dziubolem, bo gdzie indziej nie mogę. Szkoda gadać....

                • qumaria Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:51
                  Co znaczy "mnie sprowadził"?
          • pederastwa Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:56
            Rzeczywiście, dwukrotne upicie się to klasyczny alkoholizm. Ciekawe ilu mamy nie-alkoholików w tym kraju?
    • bei Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:02
      I plotkujmrqzem z nim.
      On ma swoje wiadomości, Ty masz jakieś swoje.
      Mowi o Kowalskiej, ze taka czy owaka, a Ty mówisz- jaka ta Kowalska miła, zawsze pierwsza woła dzien sobry, jakpotrafi dobrać garderobę, jakie ma ładne włosy, oczy, jaka zadbana, jakie ma piękne kwiaty w ogródku, firanki w oknach.
      A Malinowski taki, śmaki, a Ty- a ten Malinowski co to ma zawsze buty wyczyszczone jak lusterka, a z żoną pod rękę lasnie chodzi- no w ten deseń.
      Pokazuj tacie, ze u kazdego mozna coś do pochwalenia znaleźć smile
      • qumaria Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:14
        Mój brat ma podobnie. Nie założył rodziny, praktycznie nie ma przyjaciół, z domownikami na trzeźwo rozmawiac nie umie. W domu się do siebie nie odzywają. Więc sobie rekompensuje to poza domem. Jak się napije to ploty i obrabianie wszystkim tylków, gorzej niż stara baba na targu. Wychodzi do baru i tam rozkłapuje wszystkie rodzinne sprawy. Szczegóły, które każdy powinien zachowac dla siebie. Zdecydowanie zbyt intymne wynurzenia o domownikach jak na towarzystwo ludzi przypadkowych, ani nie zaprzyjaźnionych ani wcale nie życzliwych. Cała wieś wie co domownicy robią i się śmieje i tworzy dalej plotki. Bo brat nie mając własnego życia plotkuje o reszcie domowników, a to małe środowisko. Więc tym bardziej się domownicy do niego nie odzywają. I atmosfera w domu coraz ostrzejsza i wroga.
        • myszka12118 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:40
          Ja pierniczę....nagle stał się wątek alkoholowy. Nie jest alkoholikiem, ale nie wie kiedy przestać jak jest okazja. Gdyby był już dawno by mnie tu nie było.
          Jestem po prosta zmęczona i nie umiem uporać się z pewnymi przeżyciami.
          Z drugiej zaś strony, wieś bardziej wie lepiej.
          Poprzednim razem, kiedy ojciec jechał na wycieczkę, zadzwoniła sąsiadka, żebym mu kanapki zrobiła na drogę. Rozwaliła mnie po prostu. A gdy ojciec wrócił z wycieczki, dwa dni nie minęło, a mój mąż przynosi wieści z pracy, jak to go baby na wycieczce brały pod pic, a ten świergotał jęzorem. Nie mogę mu nic powiedzieć bo wyniesie. Taka natura.
          W domu jak jednego programu na tysiąc brakuje, to będzie dziurę wiercił cały dzień, czemu go nie ma. Z nudy robi problem z byle czego i obarcza go mnie, żebym wzięła czarodziejską różdżkę i naprawiła. W szafach syf, jak posprzątam, to znowu nawkłada. Kiedyś znalazłam stare kości. Jestem po prostu zmęczona psychicznie.
          • qumaria Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 12:44
            Zaprowadź go do geriatry.
      • myszka12118 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 15:15
        Ale mnie to nie interesuje, że Kowalska ma nowe auto. Że Kowalski zdradził żonę.
        Plotki to zbędne informacje, których po prostu nie chcę wiedzieć i słyszeć o nich.
        Nie moje życie, nie moja sprawa co inni robią....
        • wispar1 Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 15:22
          Dziewczyno. Masz problem sama ze sobą. Idź na terapię. Tam nauczysz się tego jak nie nakręcac relacji przemocowych. Bo to, że nie chcesz wiedzieć to jest zwykła informacja. A to, że szlag cię trafia i od razu wchodzisz w awanturę, spazmy i pokazowe grożenie upiciem się, to już twoj własny indywidualny problem z twoim trudnym charakterem, nieważne po kim odziedziczonym.
    • lady-z-gaga Re: Mój ojciec jest plotkarzem 11.07.14, 13:54
      >Był środek nocy, mróz, on pijany z endoprotezą.

      ale że co? zakosił ją komus po pijaku?

      Przedostatnio mi zwiał w nocy i musiałam go szukać po nocy.
      > Był środek nocy, mróz,

      mamy lipiec... to chyba jakies odległe wspomnienia? wink
      • myszka12118 No i wojna w domu 11.07.14, 14:12
        Szanowny ojciec wyszedł o 9, wrócił na obiadek 14 z fochem, bo ludzie gadają. Bo ludzie gadają to, bo ludzie gadają tamto, że się śmieją i tak w kółko. To mu rzekłam. Czego ty cholera chcesz, nic nie robisz, wracasz na obiad z pyskiem. To że ja nie chodzę na ploty, to znaczy że ludzie rację mają. Oświadczyłam razem z mężem że się wyprowadzamy, bo już chyba mam dość tego co ludzie gadają. Może jak ojciec zostanie sam i się stoczy to może przestaną gadać. W ostatecznej wersji sprzedam dom.
        • wispar1 Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:18
          1. Czyj jest dom?
          2. Zamierzasz się faktycznie wyprowadzić czy tak tylko chlapiesz pogróżkami?
        • mx3_sp Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:27
          wyprowadź się do miasta, pracę szybciej znajdziesz.
          • myszka12118 Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:36
            Dom jest mój. Ojciec ma służebność na piętrze. Ale prawnie mogę sprzedać. Może z lokatorami będzie mu lepiej, ewentualnie kupię kawalerkę.
            Te jego ploty stały się naprawdę nie do zniesienia.
            Może skoro teraz jestem niedobra, bo zajmuję się domem, gotuje, po lekarzach jeżdżę to wtedy będzie mu lepiej. Chojrak na wsi. A jeszcze ci powie, że on nie narzeka przed ludźmi, ale ludzie gadają że jestem niedobra. Chyba się nią stanę, i zacznę myśleć o swoich potrzebach. Spokoju, pracy i wychowaniu dzieci. I po raz kolejny stargane nerwy przez ploty....
            • mx3_sp Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:47
              o sprzedaży nieruchomości z lokatorem to możesz sobie pomarzyć. No chyba, że trafisz na cwaniaczka, który ojca Ci wypędzi i będziesz zmuszona mieszkać z nim dalej, ale w bloku.
        • klamkas Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:34
          A gdzie się wyprowadzicie i jakie masz prawo do domu, że chcesz go sprzedać? I co na to mąż, któremu wszystko wisi i z tobą nie gada?
          • bei Re: No i wojna w domu 11.07.14, 14:51
            Dlaczego przejmujesz się tym, co tata ględzi. Nawet nie wiesz, czy naprawdę ludzie gadają, czy on to zmyśla.
            Przetwórz wszystko przez filtry jego charakteru, przez demencję. Jeśli nawet by gadali, to ludzie za Ciebie życia nie przeżyją, rób tak, by nie mieć sobie nic do zarzucenia.
            Jak sprzedaż som to by gadali smile
            Porządki u taty- no musisz sad
            Inaczej będzie i tobie niemiło, brud, robactwo i gryzonie, zapaszki.
            Ech, wiem, lekko nie jest, ale to taka cena opieki nad rodzicem.
            I pomyśl, ze czynszu nie płacisz, dostałaś dom i to jest też ta cena tego domu.
            I uśmiechnij sięsmile
            Napisz co u Ciebie fajnego!
            Masz dzieci, masz trochę wolnego czasu, jesteście zdrowi, mąż ma pracę- no nie jest całkiem czarno smile
            Co Ci tam kwitnie w ogrodzie?
            Co na obiad robiłaś ( bo ja mam dzisiaj zeobic go na 17stą i jeszcze pomysłu nie mam smile
            Gdzie mieszkasz? ( wojewodztwo) leje u Ciebie?
            • myszka12118 Re: No i wojna w domu 11.07.14, 15:00
              Czemu się przejmuje? W tym problem. Cały czas się wszystkim przejmuję, nawet tym co nie powinnam. Ale po wielu trudnych sytuacjach, nerwy mam słabe.
              A jeszcze ci powie, jak nie potrząśniesz, że on nie narzeka tylko ludzie....Rozwala na maksa...

              Rozbawiłaś mnie trochę...dzięki bardzo.
              O dom dbam-
              O jego pokoje dbam, sama mu wymalowałam i wytapetowałam....
              O ogród dbam..
              O dzieci dbam

              Na obiad ...żurek z kiełbaską. ....
              A w ogrodzie rosną krzewy...
              A morał z tej bajki jest taki, że wieczorem się chyba upiję....smile
              • bei Re: No i wojna w domu 11.07.14, 15:31
                miłego wieczoru i szybkiego dobregosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka