Dodaj do ulubionych

Dziecko na wczasach z tatą

17.07.14, 14:41
dziecko 10 lat, dziewczyna co istotne.
Nie chce chodzić na spacery, wycieczki a najlepiej
to siedzieć w pokoju i czytać, grać albo pływac na basenie.
Są w górach, sami, i mąż ustępuje: siedzą w pokoju.
Pojechała tam ,żeby "wdychać" świeże powietrze!

Jak jesteśmy razem to córa się buntuje, ale wychodzimy z domu
i choć nie chce jedzie, idzie z nami. Potem jest w miarę ok.
W sumie to chyba zawsze tak było.
Czy córka zachowuje się "normie"?
Czy spotkam tu mamy, których dzieci nie lubią atrakcji pozadomowych?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 14:52
      No słowo "spacer" mój 12-latek dostaje konwulsji. Mąż też. Muszą mieć cel. Więc idziemy nie na spacer ale do restauracji na obiad, nie na spacer ale (daleko) na lody, nie na spacer, ale do Empiku po gazetkę nie na spacer ale na grill na kiełbaskę itd. itp. Ale jeden i drugi ma płaskostopie, więc nie lubią spacerować. Zawsze wyruszamy "po coś" a najczęściej robimy to na rowerach. Siedzenie w pokoju generalnie nie wchodzi w grę, nie po to jeżdżę na wczasy. Rozumiem rano trochę, nim po śniadaniu wezmę prysznic, wieczorem, ale to raczej po 21.00. Ale w ciągu dnia RUCH. Młody oczywiście często jęczy, ale taki lajf, jak będzie mieszkał na swoim lub jeździł sam, to będzie mógł se siedzieć w domu.
      • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 14:55
        Ale my /mąż/ też proponujemy coś - jakiś cel.
        Ale ją nie interesuje nic, nie ciekawi. Tylko jedna pasja
        jeżdziectwo.
        • gryzelda71 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 14:59
          Nie mogłas wysłac na jakieś kolonie w siodle?
          • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:00
            Nie - bo ma alergię i astmę na kurz, sierść sad
            • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:17
              Dlatego ja z dziecmi w tym wieku jeszcze nie dyskutuje, tylko informuję je o swoich planach na dziś. Wychodzimy i koniec - rodzic chyba wie lepiej, co dla dziecka dobre? Czy nie? Od jakiego wieku robicie co wam dziecko każe, od niemowlaka?

              O zdanie pytam moją 12-latkę, z tym że ona jest juz na tyle wychowana przez nas, że nie trzeba jej namawiać do aktywności.
      • 3-mamuska Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:00
        Dziecko ma prawo spędzać urlop jak lubi.powuetrze czy w pokoju czy na dworze jest to samo.

        Ewentualnie zaciągnąć młoda na piknik i polezec na kocu.
        Moja tez całymi dniami czyta, rysuje słucha muzyki.

        Ja nie wiem czemu rodzice uważają ze dzieci powinny spędzać czas tak jak oni sobie życzę/wymarzyli sobie/oni lubią tak spędzać czas.
        • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:02
          To już nie chodzi o narzucanie, ale chęć poznania świata

          No dobra, też nie lubiłam jeżdzić z rodzicamiwink

          • aankaa Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:14
            a może w wieku 10 lat nie ma tej chęci "poznawania świata" ?
            • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:35
              no wlasnie
              my dorosli chcemy poznawać swiat, a dzieci chcą dobrze się bawic- cokolwiek to znaczysmile
          • bergamotka77 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:31
            Jezu nie wyobrazam sobie tego, ale moze dla niej jest nudno? Mam 12-latka ale chlopca na stanie i nie przypominam sobie by nie chcial wyjsc z pokoju. Lubi pograc czy pomeczyc tableta czy kompa ale wieczorem przed snem, bo my w pokoju na wakacjach bywamy wlasciwie tylko wtedy, gdy idziemy spac. Cale dnie spedzamy na swiezym powietrzu ale on kocha plywanie, sporty wodne itp. i zawsze ma okazje to robic. Chyba bym sie zastrzelila gdyby mi dziecko w pokoju siedzialo...
            • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:46
              no własnie- woda
              mój też najchętniej od 7 rano byłby na plaży bałtyckiej- nogi chocby zamoczyc

              i swoje musiał na plazy wysiedziec, bo inaczej wieczorem by się z nami np nie przeszedł, a i tak najlepiej wieczorem pójść na ... plażęwink
        • gaskama Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:05
          > Ja nie wiem czemu rodzice uważają ze dzieci powinny spędzać czas tak jak oni so
          > bie życzę/wymarzyli sobie/oni lubią tak spędzać czas.

          Nawet mi się nie chce komentować tej wypowiedzi.
          • bi_scotti Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:09
            Ale piszesz, ze ona chce grac i plywac na basenie - no to niech pol dnia plywa i pol dnia czyta - przez czytanie tez sie poznaje swiat a plywanie dobre jest dla ciala jak najbardziej wink Duch wypocznie i cialo pocwiczy - perfect wakacje big_grin
          • aankaa Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:15
            akurat to bardzo trafna uwaga
            • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:19
              Bardzo trafna uwaga - w efekcie 90% 5-latków wybierze spędzanie czasu przy kompie i juz od niego nie odejdzie.
              Do czego w takim razie słuzy rodzic?
              • iwoniaw Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:30
                Tyle że tu nie ma mowy o kompie dla 5-latka, tylko o czytaniu i pływaniu w basenie dla 10-latki. No więc ja również wolałabym na urlopie popływać i poczytać, niż włóczyć się po górach, czego szczerze i do trzewi nie znoszę. Chodzić to ja mogę, proszę bardzo, po Rzymie czy Krakowie, po Akropolu albo Luwrze, przeżyć skwar dla możliwości popatrzenia na piramidy na żywo itd. - robić kilometry gdzieś, gdzie jakieś artefakty cywilizacyjne są do obejrzenia, ale żeby skakać po jakichś kamieniach i zielsku w imię mitycznego "wdychania powietrza" (czy w pokoju lub nad basenem powietrze jest mniej powietrzne?) mając świadomość, że książka wciągająca leży odłogiem, a chłodny basen nie dla mnie? No way.
              • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:37
                moj tez kocha komputer

                ale chodzi raczej o to, że jak jedziemy na wakacje i dziecko dobrze sie bawi np nad morzem to jedziemy nad morze/basen/jezioro

                a nie ciągamy go np na wycieczki po górach " bo to piękne widoki"
                • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:39
                  No jakaś demokracja zdroworozsądkowa musi byćwink


                  "Kiedyś myślalam, że te wszystkie memy i niby śmieszne teksty, że facet rozwija sie do 6. roku życia a potem tylko rośnie, to tylko taka kokieteria. Otóż nie" (by totorotot)
            • gaskama Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:23
              Nie, nie jest trafna moim zdaniem. Czyli co, 14-stolatek może spędzić czas na piciu piwa i pluciu, bo w tym wieku często to wydaje się najfajniejsze?
              Tu mówimy o wakacjach. Wakacje trwają 9 tygodni. 2 tygodnie młody spędza na koloniach. 3-4 tygodni z nami na wyjazdach a 3-4 siedzi w domu. Przez te 3-4 tygodni robi to, na co ma ochotę. Siedzi na kompie i spotyka się z kumplami. Ale głównie siedzi na kompie, bo kumple często w rozjazdach. Więc nie ma opcji, bym my na wyjazdach z nami też pozwoliła siedzieć na kompie. Jęczy, jęczy, ale uwielbia wyjazdy z nami. Ale jak ktoś uważa, że dziecko 10-letnie powinno spędzać czas dokładnie tak jak chce, to niech mu pozwala. Nie moja sprawa.
              • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:30
                gaskama napisała:

                Mam takie samo podejściewink To jest wiek, kiedy dziecko poznaje rózne mozliwości spędzania czasu. Jak w wieku dorosłym stwierdzi, że chodzenie po górach nie jest fajne - trudno, jego strata. Na razie ma maszerować, bo ja tak zaplanowałamsmile I o dziwo, maszeruje, i jest z siebie dumne i zadowolone.
                Żeby była sprawiedliwośc - ja się poświęcam w róznego rodzaju dino- i aquaparkach, robiąc wtedy to, co on uznają za przyjemnewink

                No ale pewnie ematkowe dzieci nie potrzebują takiej nauki, one przeciez juz w pieluchach będąc spędzają czas wolny na nauce języków obcych oraz nauce astronomii.
                • bergamotka77 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:36
                  Dziwię się, że zabieracie dziecko tam gdzie to go nie bawi. Dlaczego nie morze czy jezioro tylko góry skoro woli pływac a nie lazic?
                • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:41
                  nie wiem po co te przytyki do ematki, skoro sama nią jesteśtongue_out

                  dziecku warto pokazywac różne formy wypoczynku, ale co zrobic jak po spróbowaniu nie bardzo lubi góry, ale pokochał rower, pływanie, łódkę etc etc?
                  na siłę ciągnąć w góry?

                  każdy z nas ma pewne zamiłowania, dzieci także

                  najczęściej dzieciakom najbardziej do szczęścia na wakacjach jest potrzebna woda

                  i pytanie czy odpoczniemy z jęczącym dzieckiem w tatrach, czy z zachwyconym nad jeziorem?
                  • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:46
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > nie wiem po co te przytyki do ematki, skoro sama nią jesteśtongue_out

                    Dla jajwink


                    > dziecku warto pokazywac różne formy wypoczynku, ale co zrobic jak po spróbowani
                    > u nie bardzo lubi góry, ale pokochał rower, pływanie, łódkę etc etc?
                    > na siłę ciągnąć w góry?
                    >
                    > każdy z nas ma pewne zamiłowania, dzieci także
                    >
                    > najczęściej dzieciakom najbardziej do szczęścia na wakacjach jest potrzebna wod
                    > a
                    >
                    > i pytanie czy odpoczniemy z jęczącym dzieckiem w tatrach, czy z zachwyconym nad
                    > jeziorem?


                    Odpowiem nieco teoretycznie, bo akurat moim dzieciom mniej lub bardziej podoba się wszystko i wszędzie, gdzie je zabierzemy. Ale jasne, że wolą wodę. Dlatego planujemy urlopy i weekendy tak, żeby wszyscy mieli coś dla siebie. W tym roku tydzień w górach - ale tez nie ekstremalnych, raczej zwiedzanie dolin - a tydzień nad morzem - ale i tam dla nas, dorosłych, są atrakcje do zwiedzania. Wszyscy wiedzą, co ich czeka, nikt nie narzeka.
              • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:39
                no ok, ale dziewczynka ze startera nie chce spacerować
                za to chetnie moczy sie w basenie, czyta etc

                to nie jest jest siedzenie non stop przed kompem

                może po prostu spacerowanie z rodzicami nie jest dla niej ciekawe- bo tego robic nie chce i warto znalesc inna formę spedzania czasu- może wycieczka tam gdzie ją cos zainteresuje etc
        • nellyssima Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 22:22
          Taa, ma prawo grać cały dzień na komputerze, bo tak lubi.
    • aneta-skarpeta Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:34
      moj na wyjazdach generalnie chętnie chodzi, ale na spaceryyy??? nie bardzo
      musi byc cel

      natomiast nie przepada za wycieczkami bo ładne widoki- jak wycieczka to po zoo etc

      za to wystarczy pojechac nad wodę- mógłby z dworu nie wracać

      dlatego, niestety, na razie nie jezdzimy w góry
      • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:44
        Byliśmy w tym roku, było podobnie tylko woda się liczyła. Góry zalecone przez lekarza. Młoda teraz teź znudzona - wpływna poziom jej angaźowania mają jedynie koleźanki hotelowe
    • iwoniaw Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 15:52
      No niewątpliwie coś wcześniej w wyborze/ustaleniach nie zagrało. Nie wiem, czy na miejscu ojca lepiej się męczyć na trasie z marudzącą i niechętną 10-latką, czy sobie popływać z dzieckiem, poczytać (a czemu nie?), a pochodzić na początek na krótkich i łatwych dystansach, jak tu radzą - pod hasłem "idziemy po coś" (np. na obiad fajną ścieżką z okolicznościami przyrody, ponoć mają najlepsze dania te 3 km od nas) a nie "czas się ruszać wdychając powietrze". Generalnie jako matka dzieciom w zależności od sytuacji przyjmuję jedną z dwóch postaw: róbcie jak chcecie (jeśli moim zdaniem to nie jest ani szkodliwe ani zbyt uciążliwe dla mnie i otoczenia) albo róbcie jak mówię i nie ma dyskusji (jeśli coś jest moim zdaniem ważne/potrzebne/nieodzowne). Ojciec ze startera ma jakiś pogląd na swój urlop i wakacje oraz potrzeby dziecka? Bo tego mi brakuje jakby. IMO zamiast jęczeć i skarżyć się matce dziecka, powinien albo odpuścić i dać młodej spokój, albo pogonić ją na szlak, a nie szukać poparcia nie-wiadomo-do-czego.
    • eliszka25 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 16:04
      na wspolnym wyjezdzie to my planujemy czas, ale bierzemy pod uwage rowniez to, co dzieciaki lubia. nasze akurat lubia chodzic po gorach, ale gdybysmy w tych gorach mieszkali w jakims hotelu z basenem, zjezdzalnia itp., to mysle, ze tez by nie chcieli spedzac calego wolnego czasu na wedrowkach po gorach. jednak zawsze mozna wypracowac kompromis.

      corka w ogole lubi gory? gdzie oni w tych gorach sa? moze mozna zaplanowac wycieczke tak, zeby chodzenia nie bylo za duzo (np. 2 godz. w jedna strone), ale za to z postojem nad jakims jeziorem w ktorym mozna poplywac? my z chlopakami w kazde wakacje kilka razy jedziemy w nasze ulubione miejsce w gorach. trzeba prawie 3 godz. wspinac sie do gorskiego jeziora, za to kapiel w nim po takiej wedrowce, to boska przyjemnosc. po kapieli i leniuchowaniu nad woda idziemy cos zjesc do przydomowej "restauracji" u jednych gospodarzy mieszkajacych nad jeziorem, a w dol zjezdzamy ostatnia kolejka, zeby jak najwiecej czasu spedzic nad woda. moze ojciec moglby cos w tym kierunku pokombinowac?

      ogolnie dzieciaki w takim wieku zwykle jecza, zanim sie wyruszy, ale potem sa jednak zadowolone. ja jednak wychodze z zalozenia, ze wakacje powinny byc przyjemnoscia dla wszystkich, wiec w podobnej sytuacji poszlabym na kompromis, jesliby corka za chiny ludowe nie chciala przekonac sie do wycieczek po gorach. przeciez nawet w gorach mozna zorganizowac czas tak, zeby dalo sie codziennie choc 2 godz. poplywac w basenie.
    • selo.lolo Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:02
      Ja nie lubiłam jako dziecko. Dziś jako dorosła wiem dlaczego. Rodzice proponowali mi straszliwie nudne, kompletnie mnie nie interesujące atrakcje pozadomowe. Dziś te ich wersje "atrakcji" wciąż mnie odrzucają… Na "swoje" biegnę z ochotą.
      Najwyraźniej Twoje dziecko nie lubi spacerów po górach. Pół świata nie lubi.
      • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:29
        No własnie, ja sie zastanawiam, czy moje dzieci były jakieś dziwne, bo nigdy im do głowy nie przyszło, aby odmówić pójścia na wycieczkę - a lezenie na plaży nikomu nie odpowiadało, basen mógł byc po wycieczce, czy też rodzice proponują średnio atrakcyjne wycieczki. Mam wrażenie, zę dzieci muszą iść do celu - do schroniska, gdzie można dostać batonika, obiad i stempelek, do ruin zamku, gdzie urządzamy piknik, ale nie donikąd. Ja tez nie lubię iść, aby iść.
        • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:39
          verdana napisała:
          Ja tez nie lubię iść, aby iść.


          Naprawdę?? Ludzie są jednak strasznie rózni. Dla mnie "iśćie" donikąd to kwintesencja wolności i poczucia oderwania od codzienności.
          • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:44
            Po namyśle - mam też tak, ale w mieście. Natomiast łażenie bez celu po łąkach i polach, nie.
          • bi_scotti Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:52
            dlania napisała:

            > Dla mnie "iśćie" donikąd to kwinte
            > sencja wolności i poczucia oderwania od codzienności.
            >

            Gdyby nie koniecznosc wracania ta sama droga, najbardziej lubilabym isc "donikad" wzdluz plazy - problem w tym, ze trzeba w jakims momencie zaczac wracac ... do codziennosci wink
            • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:53
              Protestuję - wzdłuż plazy nie jest "donikąd"!
              • dlania Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 18:01
                Jak to nie?wink
                • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 18:02
                  Bo nie!
              • bi_scotti Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 18:23
                verdana napisała:

                > Protestuję - wzdłuż plazy nie jest "donikąd"!

                W jakims sensie masz racje: caly czas idzie sie do domu tyle, ze tam i z powrotem wzdluz plazy tongue_out
                https://www.mytravelbackpack.com/wp-content/uploads/2007/03/102-feets-in-the-sand-in-new-zealand.jpg
      • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 19:51
        ale małż nie ciągnie ją na trasy - chce wyjść do miasta , do parku, sklepu, muzeum, koncert.
        Wszystko jest be. Pierwszego dnia pooglądała miasto i jej wystarczy...
    • daga_j Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:42
      Rozumiem Cię, mam teraz w domu dwie 10-latki (kuzynka) i właśnie o 17 udało mi się je "wygonić" na dwór! Jestem poirytowana, że tylko siedzą i grają w gry planszowe i piszczą (bo jest jeszcze mój 7 latek, który może trochę im przeszkadza).
      Jak na basen to chętnie pójdą, ale zwykły spacer, albo co gorsza las to nie ciągnie ich. Teraz wzięły badmintona ale i koc, pytam po co Wam koc do grania? "No bo jak się będziemy zmieniać to może któraś usiąść".. no i widzę przez okno, że siedzą na kocu! grrr....
      • bi_scotti Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:51
        daga_j napisała:

        > Rozumiem Cię, mam teraz w domu dwie 10-latki (kuzynka) i właśnie o 17 udało mi
        > się je "wygonić" na dwór! Jestem poirytowana, że tylko siedzą i grają w gry pla
        > nszowe i piszczą (bo jest jeszcze mój 7 latek, który może trochę im przeszkadza
        > ).
        > Jak na basen to chętnie pójdą, ale zwykły spacer, albo co gorsza las to nie cią
        > gnie ich. Teraz wzięły badmintona ale i koc, pytam po co Wam koc do grania? "No
        > bo jak się będziemy zmieniać to może któraś usiąść".. no i widzę przez okno, ż
        > e siedzą na kocu! grrr....

        Dlatego tez ja zawsze blogoslawilam (i wykorzystywalam do imentu!) opcje "obozy/kolonie" - czas zorganizowany, zajecia od switu do zmierzchu, jakies tam wymagania, nie ma szansy sie nudzic czy marudzic no i jest swiete swieze powietrze, o ktore autorce watku chodzilo przy wyborze gor dla meza i corki wink
        • daga_j Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 18:00
          Podejrzewam, że te nasze dwie dziewczyny zaczną jeździć na wspólne kolonie (bo bardzo się lubią a widzą w roku dwa-trzy razy), ale za rok, za dwa, takie mam podejście oraz plany zarobkowe smile Mają wspólną pasję to też łatwo będzie wybrać fajny obóz dla nich ale nie dla 10latek, niech mają te 12 lat, tak myślę. Na razie jedna odwiedza drugą w wakacje i teraz bratanica jest u mnie smile
      • iwoniaw Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 17:57
        CytatJestem poirytowana, że tylko siedzą i grają w gry pla
        > nszowe
        i piszczą (bo jest jeszcze mój 7 latek, który może trochę im przeszkadza
        > ).
        > Jak na basen to chętnie pójdą, ale zwykły spacer, albo co gorsza las to nie cią
        > gnie ich. Teraz wzięły badmintona ale i koc, pytam po co Wam koc do grania? "No
        > bo jak się będziemy zmieniać to może któraś usiąść".. no i widzę przez okno, ż
        > e siedzą na kocu! grrr....


        Rzeczywiście, zgroza. 10-latki na wakacjach grają w gry planszowe. I jeszcze siedzieć na kocu im się zachciewa, czym irytują niemożebnie matkę/ciotkę, bo wszak jest obowiązek posiadania motorka w tyłku i uruchamiania go 24/7 w czasie przerwy w obowiązkach szkolnych.
        Dziękuję niebiosom, że mi pozwalano np. czytać w pozycji siedzącej (albo wręcz leżącej), zamiast gnać mnie po stepach i wertepach niczym na obozie przetrwania. I nikt się nie złościł, gdy porzucałam badmintona na rzecz posiedzenia na kocu...
        • verdana Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 18:00
          Moja babcia taka była. Nie pozwalała mi siedzieć w pokoju z koleżankami, bo na wakacjach jest sie na dworze. Nie powiem, abym się dobrze bawiła.
          Rozumiem, ze tępi sie siedzenie w pokoju i granie na kompie, ale zabawę z koleżanką? Bo na kocu?
          • daga_j Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 18:03
            Tępię siedzenie w bezruchu i "marnowanie" młodego sprawnego ciała. Oczywiście, że mogą grać w planszówki, czytać i śmiać się ze wspólnej rozmowy. Ale dzieci powinny się ruszać, dużo ruszać, gdy pogoda jest fajna to rower, skakanka, guma, piłka, rakietki - coś powinno być w użyciu i to ze 2 godziny na dzień co najmniej, no czyż nie? Bo potem jest niesprawne ciało, nadwaga, nieumiejętność zajęcia się sobą na świeżym powietrzu "bo nie ma gier i zabawek" - niech użyją wyobraźni, dziecko powinno umieć wymyślić sobie zabawę mając tylko patyki i kamyki do użycia. Nie mówię cały dzień, ale po 2 godziny sportu (w formie zabawy ruchowej dowolnej) dziennie na wakacjach to dużo?
            • dlania Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 18:04
              Ruszać się mają na wf-ie, w domu mogą siedzieć <joke>
            • sumire Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 18.07.14, 07:26
              dzieckiem będąc, najbardziej lubiłam czytać. innymi słowy, siedzieć w bezruchu i marnować sprawne ciało.
              wiele lat później nadal mam niedowagę.
              <3 ematkowe teorie.
              • dlania Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 18.07.14, 08:30
                sumire napisała:

                > dzieckiem będąc, najbardziej lubiłam czytać. innymi słowy, siedzieć w bezruchu
                > i marnować sprawne ciało.
                > wiele lat później nadal mam niedowagę.

                No bo mięśni nie maszwink
              • daga_j Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 18.07.14, 15:59
                Niedowaga też nie jest czymś chwalebnym. Może faktycznie nie uprawiając sportu nie wyrobiłaś sobie mięśni i masz wątłe, mało ważące ciało o niskim zapotrzebowaniu kalorycznym, akurat nadające się do czytania całymi dniami smile Bez obrazy, no ale nie chodzi o to, że 100%dzieci nie bawiących się na dworzu będzie miało nadwagę, chodzi o to, że "ruch to zdrowie" i chyba nie zaprzeczy temu żaden rozsądny człowiek. Moje dzieci np. jedzą słodycze codziennie i nie maja nadwagi ani zepsutych zębów, czyli też obalam "teorie ematkowe". Ale jednak wiem, że to nie jest takie zdrowe te słodycze, więc poza nimi ba przede wszystkim mają jeść normalne posiłki. Tak jak sport/zabawa na świeżym powietrzu powinna być częścią życia, w którym jest miejsce i na czytanie książek czy pogranie w planszówki.
                I dzieciom te proporcje i wybory przedstawiamy my dorośli.
                Wolę więcej zjeść uprawiając ruch (większy apetyt) i ważąc dzięki temu tyle samo co jakbym mniej jadła i mniej się ruszała, ale mieć sprawniejsze ciało. I do tego zachęcam dzieci.
        • mama303 Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 18:13
          iwoniaw napisała:

          >, zamiast gnać mnie po stepach i wertepach niczym na obozie przetrwania
          > . I nikt się nie złościł, gdy porzucałam badmintona na rzecz posiedzenia na kocu...

          Ale jak zrozumiałam chodziło o to, że to siedzenie jest non stop, jak nie w domu to na kocu.
          • daga_j Re: Jak dobrze, że nie jesteście moimi matkami! 17.07.14, 18:41
            Cicho cicho, od godziny grają smile
    • mama303 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:44
      no to niech każde pójdzie na kompromis, czyli troche wycieczek i troche leniuchowania w pokoju. Z doświadczenia wiem, że jak się dzieci wyciągnie gdzies to potem sie okazuje że jednak sa zadowolone smile
      W zeszłym roku miałam po opieką 3 pannice 11 letnie i to był hardcor żeby je gdzies wyciagnąć.
    • mc30 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:49
      od pewnego czasu mój 8-latek jest chory na słowo spacer, przejażdzka rowerowa rodzinna, wyjście na zakupy
      ooo- na zakupach nie był ze mna ze 2 lata, nawet po wyprawkę szkolną nie chce isć, stwierdza: kup co chcesz
      jeszcze nadzieja w córce - ma 6 lat, sama sie rwie do chodzenia i jeźdżenia

      no ale na wakacjach to w pokoju siedzieć ani chwili nie chcieli
      base n i morze od rana do nocy
      • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 17:55
        Moje dzieci były chyba wytresowane, bo mój ideał wakacji polega na wystartowaniu rano z pokoju i przywleczeniu sie wieczorem. Telewizji i komputera na wakacjach nie ma. Ani kiedyś, ani teraz, bo czasem jeszcze na parę dni z którymś wyskoczę, w celach turystyczno-towarzyskich.
    • malwa51 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 18:24
      ja bylm takim dzieckiem,
      czytac "na zewnatrz"nie lubilam, rozpraszalo mnie
      plywac lubilam, ale sama, bez towarzystwa. Wymykalam sie, bo oczywiscie mi nie pozwalano.
      Matka wysylala mnie w gory na sile, chociaz nie chcialam i najchetniej siedzialam w pokoju (nie znosilam ciotki i jej potomstwa z ktorym niby mialam sie bawic i radosnie spedzac czas)

      "Granie" nie wchodzilo w gre, grac moglam w szachy albo chinczyka. Odpadalo, ze wzgledu na konicznosc posiadania partnera do gry. Z komputerem pogralabym byla chetnie.

      tyle tylko, ze spacery (samotne) lubilam, ciekawilo mnie co jest za gorka, po drugiej stronie lasu, czy zobacze dzis jakies lesne zwierzaki.

      Upodobania 30 lat pozniej sie mi nie zmienily. Nie lubie towarzystwa i najlepiej czuje sie sama.

      Czy corka jest introwertyczka?
      • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 19:56
        zdecydowana indywidualistka co zauważone nawet przez wychowawcę i wpisane na świadectwo
    • edelstein Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 20:05
      Rozumiem ja i wspolczuje, lazenie po gorach, brrr.Koszmar.
      • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 20:09
        Przypominam - nie chodzi o chodzenie po górach.
        • edelstein Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 09:31
          A co innego mozna robic w gorach? Uszczesliwiliscie ja na sile.Dziewczyna lubi plywac, wiec lepiej bylo nad jezioro,morze.
        • bergamotka77 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 16:43
          asis
          Po co wyslalas dziecko w gory jesli nawet nie chodzicie po nich? Dajcie jej spokoj. Bo lekarz zalecil? O ile wiem, bo tez mam alergikow, morze tez jest wskazane, o ile nie bardziej.
          Ja dziewczynke rozumiem bo tez zawsze wolalam plywac i czytac niz chodzic po gorach. Raz pojechalam na gorskie kolonie jako 11-latka w slowackie Tatry i malo ducha nie wyzionelam - codziennie 15-30 km po gorach w upale - chcialo mi sie wymiotowac z wysilku i marzylam by wskoczyc do jakiegos lodowatego potoku tak jak stoje. I od tamtego razu sie nie katuje - gory wole poza okresem letnim, najlepiej w zimie. Narty to moj ukochany sport.

          A w wakacje wole czas spedzac nad woda, uwielbiam plywac i zawsze zabieram tam dzieci, ktore maja takie same upodobania - zima gory, latem woda, najlepiej morze. Gory traktujemy jako wypad dodatkowy ale uwaga, w zeszloroczne upaly sierpniowe, lezelismy non stop nad otwartymi basenami termalnymi na Szymoszkowej. Da sie dopasowac do upodoban dzieci? Da sie. Zaliczylismy wszelkie termy i aquaparki w promieniu 30 km. My tez kochamy wode wiec sie nie meczymy a tata moich synow lubi chodzic po gorach to chodzi sobie sam. Moje dzieci nawet w gorach lubia byc nad woda. Nic niezwyklego, twoja corka jest normalna smile
          • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 17:03
            Czy nikt nie czyta co piszę - nie chodzi o chodzenie po górach!
            Mąż jej nie ciągnie w góry.
            Tam gdzie są jest tor saneczkowy, park linowy, skałki, muzeum lalek,
            koncerty w parku, wyciąg krzesełkowy, spływ pontonami .....
            • edelstein Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 17:10
              Ona woli plywac niz latac po torach saneczkowych.
    • klamkas Re: Dziecko na wczasach z tatą 17.07.14, 21:48
      Niech się umówią, że jeden dzień jest dla taty i pod tatę, drugi dla córki i pod jej upodobania. Proste i w miarę zadowalające obie strony.
      • myelegans Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 04:07
        Nam sie trafil egzemplarz wyjatkowo aktywny, ktory zawsze cos chce robic. Chetnie siedzi w domu z ksiazka, czy przed kompem, albo TV ale wyciaga, a to na pogranie w pilke, (czesto musi bad nami popracowac i pojeczec, bo NAM sie nie chce, jemu tak) badmingtona, idzie na skuter, dzwoni po kolegavh, ida na basen, albo boisko. Na wakavjach chetnie chodzi z nami po gorach,, albo na wycieczki rowerowe, generalnie lubi nowe miejsca, doswiadczenia, tak, ze wychodzimy rano, wracamy wieczorem po kolacji, a on jeszcze ma energie, zeby do hotelowego basenu wyskoczyc. Pdobnie na nartach, po calym dniu na stoku, zaraz po powrocie przebiera sie w kostium i leci na basen.

        Do autorki: nie ma w okolicy nic co by dziewczynke zainteresowalo, poza wycieczkami w gory?
        • an.16 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 11:08
          A po co ja w góry wywlekliście? Nie znam kilku - ani nastolatka lubiacego w upał chodzenie w ciężkich buciorach ze skarpetami po górach i napawanie sie widokami. Zaraz pewno odezwa się matki, których dzieci wręcz to uwielbiają, tyle że to nieprawda. Chodzą bo nie mają innej opcji. Dzieci lubią wodę, piasek, bose stopy. A przede lubią mieć towarzystwo rówieśników. Wtedy nawet na posiłek trudno je ściągnąć. Sama z tatą, to naprawdę smętnie.
          • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 16:25
            No, to ja jednak sporo takich znam. Wszystkie moje, ja oraz mąż w czasach młodości, koledzy dzieci. Nie, naprawdę, sporo dzieci lubi chodzić po górach. I nikt mi nie wmówi, że to nieprawda, skoro nie chcą jeździć nad morze, a w góry z entuzjazmem.
            Dzieci są różne. Naprawdę.
        • iwoniaw Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 11:38
          CytatDo autorki: nie ma w okolicy nic co by dziewczynke zainteresowalo, poza wyciecz
          > kami w gory?


          No przecież napisała, że jest - basen, w którym dziewczynka chętnie pływa. Czy ktoś może mi wreszcie wytłumaczyć, co złego jest w spędzaniu wakacji na naprzemiennym pływaniu (ruch i to najlepszy z możliwych) i czytaniu, wszystko w otoczeniu zalecanego przez lekarza górskiego powietrza? Przecież panna oddycha także w czasie wspomnianego pływania i lektury, nie musi w tym celu włóczyć się kilometrami na piechotę po szlakach...
          • kobieta_z_polnocy Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 16:11
            Tez tego nie rozumiem.

            Wakacje maja byc wypoczynkiem dla dzieci, a nie kolejna okazja dla rodzicow do wdrazania chwalebnych idei o tym, ze ruch to super, a bezczynne siedzenie jest zle. Ja rozumiem, ze to w dobrej wierze, ale widac przeciez wyraznie, ze dziewczyna nie bawi sie najlepiej. Nie mozecie dac jej spokoju, zwlaszcza ze z opisu wynika, ze ma co robic i w zupelnym bezruchu nie jest.

            Tak mi sie w ogole wydaje, ze rodzice dzieci w tym wieku troche zyja przeszloscia, kiedy malym dzieciom trzeba bylo organizowac rozrywki. Dziesieciolatka juz niekoniecznie musi sie dobrze bawic w towarzystwie taty. Jej potrzebni sa rowiesnicy, a nie rodzic wyciagajacy ja na nudny spacer po przyslowiowych Krupowkach.
            Dajcie dziewczynie plywac i czytac.
          • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 17:48
            Ja wiem i nawet częściowo mogę się zgodzić, ze nie jest najlepiej. Dziecko kompletnie nie ma ochoty uwzględnić tego,że tata też ma wakacje i też chciałby coś zrobić, co lubi. Jak jedzie dwoje ludzi, to poza bardzo małymi dziećmi, powinni się do siebie dostosować. Część czasu spędzają tak, jak lubi jedno, część - jak drugie. Tu dziecko w ogóle nie ma ochoty zrobić nic, na co ma chęć ojciec.
            Poza tym ja bym sie zmartwiła, gdyby dziecka w nowej miejscowości tak zupełnie nic nie interesowało, gdyby nie miało ochoty spróbować czegoś nowego.
            Zastanawiam sie, czy problemem nie są stosunki z ojcem, a nie sposób spędzania wakacji.
            • nenia1 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 18:05
              No właśnie, ciągle czytam, że "najważniejsze robić to co lubi dziecko". A co lubią rodzice to już nie ważne?
              Dziecko jest normalnym członkiem rodziny, nie kimś kto ma wyjątkowe prawa, tym bardziej że to nie niemowlę, a 10 letnia dziewczynka.

              A jak wyglądają jej relacje z rówieśnikami w trakcie roku, jakieś spotkania, wyjazdy i wycieczki szkolne, wyjścia do koleżanki?

              Kurcze, coraz częściej mam wrażenie, że ta "patologia" za szarego PRL-u, czyli jak się określa na e-matce codzienny plac zabaw, gromadne bujanie na trzepaku i gra w gumę, miała więcej dobrych stron niż się obecnie przeciętnie uważa.
              • asis09 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 18:26
                lgnie do dzieci, bawi się o ile inni rodzice pozwoląsad
                Generalnie co chwilę zapraszam do nas dzieciaki i jest ok.
                Chociaż i tak uważam że tych spotkań jest za mało.
                Zaznaczam zę ta grupa dzieci jest mała i "wybrana" przez córę
                nie jest typem duszy towarzystwa, ale grono małe a zaufane.

                Wycieczek wszelakich szkolnych nie lubi i nie chce jeżdzić.





          • klamkas Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 21:06
            Może to, że na tych wakacjach nie przebywa tylko dziecko, ale również ojciec, który ma swoje upodobania? Co jest złego w kompromisie i częściowym zaspokojeniu obojga? Ojciec nie ma prawa do spędzania czasu jak lubi?
    • justynka.q Ta... 18.07.14, 17:17
      asis09 napisała:

      > dziecko 10 lat, dziewczyna co istotne.

      Zapewne będąc sama z tatą w pokoju ma więcej atrakcji niż na zewnątrz wink
    • kobieta_z_polnocy Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 22:55
      Moim zdaniem to jest zachowanie w normie... Naprawde nietrudno mi wyobrazic sobie 10-latke, ktora nie za bardzo ma ochote na caly dzien spedzony z tata.
      To, ze ogolnie woli mniejsze grono i spokoj - taka po prostu jest. Moze troche niesmiala i wycofana. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze walka z tym i osmielanie na sile niczego nie naprawi, a mala bedzie odliczac dni do powrotu do domu (czy to z tego wyjazdu, czy podczas kazdego innego wyjscia).
      Oczywiscie macie racje, ze potrzeby doroslego tez powinny byc uwzglednione. Wiec moze co drugi dzien wyciagac ja z hotelu? Byle nie przesadzac z oczekiwaniami. To wciaz jest DZIECKO.
      • verdana Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 23:19
        Piszesz o ojcu, jakby był obcym człowiekiem. Nie jest dobrze, jeżeli dziecko aż tak nie lubi spędzać czasu z rodzicem. Wtedy to jest zdecydowanie większy problem, niż niechęć do spacerów.
      • klamkas Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 23:24
        Dziecko. Które należy uczyć nie tylko oczekiwania, ale i spełniania oczekiwań.
    • inguszetia_2006 Re: Dziecko na wczasach z tatą 18.07.14, 23:24
      asis09 napisała: Są w górach, sami, i mąż ustępuje: siedzą w pokoju.
      Witam
      To niech przestanie ustępować. Bez jaj. Góry, doliny, piękne zachody słońca, koncerty, spływy kajakowe, cudne zapachy (lipy, sosny i inne) i siedzenie w pokoju? No nie. To by u mnie nie przeszło. Ja bym oszalała, że nie mogę się integrować z naturą i tego wszystkiego doświadczać. Od samego czytania poczułam się jak w więzieniu. Trzeba ją wyciągnąć na dwór. Czytanie i basen wieczorem. W Krynicy są? W hotelu Damis, może? Tak mi się skojarzyło z basenem. Byłam tam;-D
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka