asis09
17.07.14, 14:41
dziecko 10 lat, dziewczyna co istotne.
Nie chce chodzić na spacery, wycieczki a najlepiej
to siedzieć w pokoju i czytać, grać albo pływac na basenie.
Są w górach, sami, i mąż ustępuje: siedzą w pokoju.
Pojechała tam ,żeby "wdychać" świeże powietrze!
Jak jesteśmy razem to córa się buntuje, ale wychodzimy z domu
i choć nie chce jedzie, idzie z nami. Potem jest w miarę ok.
W sumie to chyba zawsze tak było.
Czy córka zachowuje się "normie"?
Czy spotkam tu mamy, których dzieci nie lubią atrakcji pozadomowych?