Kupuję dla mojej mamy Poradnik Domowy,i w jednym z ostatnich numerów
przeczytałam zdanie młodej mamusi jakoby wyprawka dla dziecka równa się
kosztowi zakupu niezłego używanego samochodu, skoro niezłego, to dla mnie to
suma około dwudziestu tysięcy i nijak mi sie to na ewentualną wyprawkę nie
przekłada

Nawet jeśli miałoby być to moje pierwsze dziecko i nie miałabym
szans dostać nic od znajomych czy rodziny, to mam wrażenie, że 2 tysiące
wystarczyłoby mi w zupełności ( dla mojej córki 2,5 roku temu wydałam
znacznie mniej- łózeczko, krzesełko i sporo ubranek miałam po synku,
kupowałam wózek i jakieś drobiazgi). Myślę, że gdybym w tan sposób podliczyła
wydatki na dziecko, jak owa mama, to nigdy bym się na nie zdecydowała, a tak-
bywały trudne okresy, jak na przykład utrata pracy męża tuż przed moim
pierwszym porodem, czy póżniej, jak mały miał pare miesięcy, ale mam
wrażenie ,że te trudne chwile jeszcze nans zbliżyły

Zaznaczam, że nie
krytykuję ludzi, którzy z dzieckiem czekają na stan finansowej hossy

,
natomiast ciekawi mnie ile wydałyście lub wydałybyście teraz na wyprawkę dla
maluszka?