Dodaj do ulubionych

no to bede splacac exa....

05.08.14, 10:34
moj ex maz znajduje sie w stanie upadlosci co wg prawa powoduje umorzenie jego dlugow
niestety poniewaz jestesmy po rozwodzie umorzenie dlugow nie obejmuje mnie, jego bylej zony z ktora bral podczas malzenstwa kredyt na auto.... no wiec plac i placz kobieto, podpisalas przeciez kredyt

gnida nie odbiera telefonu juz od tygodnia

wqu...ona jestem na maksa



Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:02
      Było wybrać nie gnidę na męża, mąż gnida świadczy tylko o żonie, bo Polska to nie Afganistan
      i kobieta samodzielnie wybiera sobie gnidę (lub nie gnidę) na męża a to tylko świadczy o jej inteligencji.
      • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:14
        Gazeciarz, wiesz co? Weź te swoje rady spisz na karteczce, a potem zawiń je w bardzo ciasny rulonik i wsadź se.. wiesz gdzie suspicious
        • chipsi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:47
          Aj tam, przecież to oczywiste że człowiek się nigdy nie zmienia, nie oszukuje, nie udaje...
          Na takie "rady" to nie ciasny rulonik a parasol tongue_out
        • capa_negra Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:57
          > Gazeciarz, wiesz co? Weź te swoje rady spisz na karteczce, a potem zawiń je w b
          > ardzo ciasny rulonik i wsadź se.. wiesz gdzie suspicious
    • cherry.coke Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:17
      A kto jezdzi autem?
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:23
        autem jezdzil ex
        jezdzil bo auto sie popsulo i sprzedane
        • pederastwa Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:40
          Przy podziale majątku oddałaś mu to auto z dobrego serca, czy np. on wziął samochód, a ty jakieś inne dobra?
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:00
          kruche_ciacho napisała:

          > autem jezdzil ex
          > jezdzil bo auto sie popsulo i sprzedane

          Jak się sprzedaje auto z zastawem bankowym?

          Ksiadz Anatol
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:39
            na czesci
    • mayaalex Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:22
      mozesz mu chociaz ten samochod odebrac i sprzedac? skoro kredyt jest rowniez na Ciebie to jestes wspolwlascicielka, mieliscie wspolnote majatkowa? - niezaleznie na kogo samochod jest zarejestrowany. Tak mi sie wydaje...
      Gnidy wspolczuje, dobrze ze poza splata samochodu wiecej juz go na glowie nie masz.
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:28
        "Gnidy wspolczuje, dobrze ze poza splata samochodu wiecej juz go na glowie nie masz."

        pomimo wq....wa bardzo sobie ta swiadomosc cenie

        Ps. auta juz nie ma
      • eo_n Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:25
        Mnie kiedyś moja prawniczka (droga i uznana) powiedziała prosto: samochód należy do tego, na kogo jest zarejestrowany.
        Zarejestrowany może być oczywiście na dwie osoby, ale trzeba tego dopilnować.
        • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:32
          to juz nie o to chodzi.... auto bylo na niego i dla niego.....
          to tylko ta cala sytuacja i moja bezsilnosc
          i tchorzostwo i nieodpowiedzialnosc exa

          niektorzy nie powinni byc rodzicami po prostu
          • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:14
            A co z bezsilnością wierzycieli, bo jako że załatwiliście upadłość to kasy nigdy nie zobaczą. Czy kiedykolwiek zastanowiłaś się , że żyjesz na koszt tych wierzycieli, żerujesz jak pasożyt na nich i ich rodzinach. Czy zastanowiłaś się ile osób przez ciebie i twojego męża wpadło w depresje lub próbowało odebrać sobie życie, bo zaufali tobie i twojemu mężowi, bo was finansowali.
            Łatwo grać małą pokrzywdzoną myszkę która była zbyt głupia by się zastanowić skąd mąż ma kasę, ale może spróbuj spojrzeć jakie pobojowisko zostawiasz za sobą
            • kruche_ciacho u ciebie wszystko 05.08.14, 13:26
              z glowa w porzadku? czy tak ogolnie po prostu masz?
              • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 13:37
                Ot widzisz uroki prowadzenia własnej działalności i tego, że się bezpośrednio styka z osobami których dłużnicy tak ładnie wystawili.
                Jeden przypadek to pan który przepisał firmę na chorą na raka siostrę, ot panna sie przekręciła w niespełna 1,5 roku , dług 800 000 zł zgodnie z prawem poszedł w zapomnienie, wierzyciele mogą tylko rwać włosy. No ale zarówno ten pan jak i jego żona tak jak i ty są uczciwymi obywatelami, ale że kilka osób przez ich przekręty straciło życie a kilku innym to życie zniszczyli to co tam. Wszak tak jak ty nie zrobili nic niezgodnego z prawem.

                Czy zamierzasz spłacić wierzycieli męża, tych którym upadłość firmy uniemożliwia odzyskanie wierzytelności, bo jeżeli nie to jesteś takim samym " uczciwym człowiekiem" jak twój mąż
                • kruche_ciacho Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 13:38
                  ok juz rozumiem
                  moze ktoras z forumek poleci Ci jakas dobra terapie bo ja z dala od kraju to nie pomoge
                  • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 13:43
                    Kto spłaci wierzycieli firmy twojego męża ?
                    • chipsi Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 13:50
                      Przeczytaj sobie na głos: BYŁEGO męża. B Y Ł E G O.
                      • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 13:55
                        Przeczytaj sobie na głos pierwszy post, dług który autorka musi spłacić za męża powstał PRZED ROZWODEM, natomiast rozwody są bardzo często wykorzystywane właśnie do ucieczki przed wierzycielami.

                        Łatwo współczuć dłużnikowi i wierzyć w jego opowieści gdy się nie jest jego wierzycielem i wierzycielem nigdy nie było.
                        Jeden z dłużników mojego z klienta, który był również moim klientem opowiadał przez telefon ile to on się może bujać z płatnością oczywiście zgodnie z prawem. Dłużnik na rynku pozostał a jego wierzyciel musiał zamknąć podboje.
                        • chipsi Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 14:03
                          A Ty czytałaś ten post czy tylko się filmów naoglądałaś?
                          Czarno na białym jest że autorka musi spłacać kredyt za auto, które dostał mąż. I spłaca bo podpisała kredyt a pretensje ma do byłego męża, nie do wierzycieli przecież.
                          Nie ma też słowa o tym że on sam komuś jeszcze cokolwiek "wisi", więc gdybanie i rzucanie oskarżeń jest tutaj nie na miejscu. Masz żal do kogoś o coś - załóż osobny wątek a nie utożsamiaj autorki z Twoimi lękami.
                          • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 14:26
                            > Czarno na białym jest że autorka musi spłacać kredyt za auto, które dostał mąż.

                            Nie dostał, tylko kupił na kredyt do którego wymagana była zgoda współmałżonki którą autorka wyraziła. Strasznie dziwne wyrażać zgodę na kredyt w chwili rozwodu, gdzie tu konsekwencja
                            • rosapulchra-0 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 16:04
                              makurokurosek napisała:

                              > Nie dostał, tylko kupił na kredyt do którego wymagana była zgoda współmałżonki
                              > którą autorka wyraziła. Strasznie dziwne wyrażać zgodę na kredyt w chwili rozw
                              > odu, gdzie tu konsekwencja

                              Jednak masz coś nie tak z logiką. Samochód był kupiony jeszcze przed rozwodem, a nie w trakcie.
                              • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 17:33
                                Okres leasingu czy kredytu na samochód to 3 max 4 lata. Jeżeli spłaty zostały wstrzymane, a autorka rozpacza nad kumulacją odsetek i kwotą spłaty to raczej ex przestał spłacać mniej więcej w połowie okresu kredytowania czyli powiedzmy od wzięcia kredytu na samochód mogło upłynąć około 2-3 lat. W tym czasie mąż autorki założył firmę, narobił długów i doprowadził do upadłości. Tak więc autorka musiała wyrazić zgodę na kredyt chwilę przed rozwodem
                                • arwena_11 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 17:41
                                  kiedyś można było i na 7 lat
                              • a1ma Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 17:42
                                Ale cos w tym jest, faktycznie.
                                Ex zadluzyl sie w jakiejs tam części jeszcze przed rozwodem przeciez. Watkodajka wtedy korzystała z tych dóbr, pozostając we wspólnocie majątkowej. Ex wymiksowal sie ze swoich długów, ale uczciwość nakazywalaby zadośćuczynic ludziom, na których koszt żyła przez ileś czasu, a którzy dzieki cwaniactwu jej ex-męża nie odzyskają swoich pieniędzy.
                                • rosapulchra-0 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 18:12
                                  Tylko że samochód został kupiony na kredyt, a nie w leasingu. A teorie twojej przedpiszczyni pasują do tej sytuacji, jak pięść do oka.
                                • kruche_ciacho Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 19:39
                                  o tak, "zylam" na koszt banku ktory udzielil nam kredytu na auto
                                  teraz musze zadoscuczynic owej biednej instytucji ktora tak bardzo wykorzystalam

                                  o istnieniu jakichkolwiek pokrzywdzonych upadloscia eksa, oprocz mego dziecka ktore nie dostaje alimentow, nie znam

                                  macie bujna wyobraznie ....
                                  • makurokurosek Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 20:15
                                    Upadłość ogłasza się w sytuacji gdy zobowiązania przekraczają twoje możliwości finansowe, w przypadku gdy nie masz wierzycieli po prostu zamyka się firmę. Tak więc nie opowiadaj bajek, że twój mąż nie miał wierzycieli na karku.
                                    • gazeta_mi_placi Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 20:23
                                      Pani to albo trollinka albo patolka, pooglądałam nieco innych jej postów, chyba lepiej jeśli troll niż patolka, nieciekawa lektura mówiąc w skrócie.
                                      Ewentualnie średnio szkodliwa mitomanka.
                                      • rosapulchra-0 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 23:34
                                        Normalnie siebie tak cudnie opisałeś, że aż mi dech zaparło!
                                    • rosapulchra-0 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 23:33
                                      makurokurosek, dziewczyna mieszka poza Polską.
                                  • ichi51e Re: u ciebie wszystko 06.08.14, 21:52
                                    Jak taki zly ten bank to trzeba bylo nie pozyczac.
                                    • kruche_ciacho Re: u ciebie wszystko 06.08.14, 21:59
                                      szkoda ze nie wiedzialam gdzie mam sie zglosic po ocene banku
                                      nast razem do ciebie jak w dym
                • rosapulchra-0 Re: u ciebie wszystko 05.08.14, 16:01
                  makurokurosek, nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, ok? suspicious
    • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:30
      Spójrz na to ze strony wierzyciela. Byłaś współmałżonką, byłaś świadoma wszelkich machlojek finansowych męża, razem z nim korzystałaś z produktów zakupionych za pieniądze wierzyciela nic więc dziwnego że zostajesz pociągnięta do odpowiedzialności.
      Zawsze mnie zastanawia skąd w Polsce taka wyrozumiałość w stosunku do dłużników i ich współmałżonków. Jesteśmy wyjątkowo złodziejskim narodem, nauczonym że można kraść i żyć na koszt innych.
      • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:36
        zgadzam sie
        mam znajoma, ktorej maz dzialal w grypie przestepczej
        jakkasy bylo jak lodu, to ja nie interesowalo, skad pieniazki, nie przeszkadzalo jej to
        a jak teraz sa rozprawy i pieniazki trzeba zwracac, to szybko rozdzielnosc, przepisanie na syna, a pani narzeka na meza ze tyle problemow przez niego
        nie twierdze, ze u ciebie jest identyznie
        ale skoro mieliscie wspolnote, to dlug powinnas splacac
        • jak_matrioszka Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:42
          Mnie bardziej dziwi ze dlug nie zostal splacony po sprzedazy auta.
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:44
            auto zostalo sprzedane na czesci, koszty naprawy przerosly owczesna wartosc
            wiec dostal za nie grosze
            • arwena_11 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:59
              a ubezpieczenie? nie mieliście AC?
        • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:43
          pewnie ze musze splacac i bede, nie uciekne od tego

          smieszne tylko jak ze mnie robicie zone gangstera wink
          ex otworzyl swoja firme choc od poczatku bylam temu przeciwna, w miedzyczasie odeszlam od niego, rozwiedlismy sie, firma upadla a on jest chroniony prawem

          z auta nie korzystalam i nie uzywalam go bo nie mam prawa jazdy
          ex od 2 lat nie placi alimentow na dziecko i nie mozna mu nic zrobic bo "upadl"
          no i do tego obciaza mnie swoimi dlugami
          • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:50
            ja z Ciebie nie robie zony gangstera
            a tak na marginesie jestem zwolenniczka rozdzielnsci majatkowej
            nie mam meza i nie zamierzam miec, wiec problem mnie nie dotyczy, ale jesli kiedys zmienie zdanie, to rozdzielnosc to podstawa
            • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:53
              teraz to tez jestem juz madra
              i nie chce wiecej zadnego meza wink
          • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:51
            Nie robię z ciebie żony gangstera ale żonę przestępcy finansowego, nazywajmy rzeczy po imieniu ktoś kto żyje na koszt wierzycieli i nie spłaca swoich zobowiązań jest przestępcą i tylko w Polsce ma przyzwolenie społeczeństwa na takie zachowanie.
            Nie wierzę, że nie miałaś pojęcia o długach męża i o tym że żyjecie za kasę innych. Poznałam wielu ludzi którzy osoby pokroju twojego i twojego męża zniszczyły psychicznie i finansowo.
            Ciekawa jestem która forumka by ci współczuła i wierzyła w twoje bajki o nieświadomości zobowiązań męża gdyby to ona została okradziona przez was.
            Jak do brania kasy to sie nie pytałaś skąd ma, a teraz nagle ola Boga bo trzeba spłacać.
            • memphis90 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:29
              Masz jakiś uraz osobisty....?
              • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:43
                "> Masz jakiś uraz osobisty....?

                do dłużników, tak .

                Matka koleżanki z dzieciństwa rzuciła się pod pociąg , to były czasy pożyczek pod żyrantów. Podżyrowała pożyczkę, jak sie okazało pożyczkobiorca nie myślał spłacać.
                Sama również zaliczyłam depresję po tym jak jeden z takich " biznesmenów " pokroju autorki i jej męża mnie wystawił.
                Znam wiele przypadków gdy dłużnik się świetnie bawi, jego żona nie rozumie o co wszystkim dookoła chodzi, a wierzyciele zostają z problemem z którym nie każdy potrafi sobie poradzić. Ale w sumie jest super, przecież autorka i jej mąż nic złego nie zrobili , ot żyli tylko na koszt innych.
                • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:39
                  ja tez znam takich ludzi, opisalam to w tym watku, ale autorka nie jest osoba tego pokroju, wiec wyluzuj, a urazy schowaj do kieszeni
            • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:36
              w czasie jak moj ex jak ty to mowisz okradal bogu ducha winnych to mieszkalismy juz dawno oddzielnie a rozwod byl w toku
              wiec, o ja glupia, sie nie naprofitowalam wink
              • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:46
                Wiesz chyba większość takich " biznesmenów" to jest po rozwodach i większość ich ex o sprawach finansowych mężów nic nie wiedziała. Dziwnym trafem większość majątków zostaje jednak przepisana na ex, oczywiście zanim zostają one ex.
            • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:09
              makurokurosek, przecież ty w ogóle nie znasz tej dziewczyny, a na podstawie kilku postów ferujesz wyroki na jej temat. Ładnie to tak?
              • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:15
                alez nie zaczepiaj jej rosa przeciez sama widzisz ze z nia cos nie do konca halo, jak zdarta plyta
                • jagienka75 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:25
                  kruche_ciacho napisała:

                  > alez nie zaczepiaj jej rosa przeciez sama widzisz ze z nia cos nie do konca hal
                  > o, jak zdarta plyta


                  ona zawsze taka była i w ogóle jest jakaś agresywna.
                  widać, że ma jakieś problemy ze sobą.
                  • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:29
                    Co by nie powiedzieć odnośnie dłużników ma rację sad
                    • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:40
                      Tak, ale to w zaden sposob nie dotyczy autorki tego watku,wiec moze sobie isc do jakiegos innego, prawda?
                      • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 22:40
                        > Tak, ale to w zaden sposob nie dotyczy autorki tego watku,wiec moze sobie isc d
                        > o jakiegos innego, prawda?

                        Jesteś tego pewna?
                        Kredyty gotówkowe mają to do siebie, że są to kredyty krótkoterminowe. Tak więc kredyt o którym mowa mógł być wzięty maksymalnie 2- 3 lata temu. Dość dziwne by brać wspólny kredyt na chwilę przed rozwodem. Tak samo jak dziwne by się rozwodzić zaraz po tym gdy małżonek rozpoczął własną działalność i zaczął zaciągać zobowiązania.
                        • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 06.08.14, 20:41
                          makurokurosek masz obsesje
                          • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 06.08.14, 21:29
                            Niestety nie. I niestety ale miałam rację. Wczoraj w nocy prześledziłam wątki autorki. Co z nich wynika, po pierwsze tak jak napisałam tylko na podstawie tego wątku
                            - kredyt był wzięty w okresie który obstawiałam czyli około 2 lat temu
                            - firma ex również powstała mniej więcej w tym okresie
                            - pozew rozwodowy również wpłynął w tym okresie
                            - rozwód autorka uzyskała dopiero na początku tego roku
                            - z pełną świadomością autorka nie spłacała kredytu licząc na to, że rozwód i upadłość firmy męża dług skasują.

                            Zdecydowanie wolałabym abyś ty miała rację, wolałabym przeprosić autorkę za pomówienia i na nowo obudzić w sobię wiarę w ludzi. Prawda jest jednak taka, że autorka spłacać długu zwyczajnie nie miała zamiaru i wszelkimi sposobami próbowała się z niego wymigać.


                            • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 06.08.14, 22:13
                              Oczywiscie ze mialas racje wink

                              szkoda tylko ze nie znasz choc w polowie naszej historii
                              chwalebne jest to ze przesledzials moja historie, czuje sie tak jakby ..... zazenowana twoja ograniczonoscia umyslowa, naprawde wspolczuje w tym momencie tobie nie sobie

                              bo ja mam kredyt na glowie, ty masz glowe do wymiany, to troche trudniejsze
                            • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 06.08.14, 22:22
                              makurokurosek ty na prawdę masz obsesję
                              • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 07.08.14, 00:37
                                Powiedz mi co w tym co napisałam jest nieprawdą.
                                Bo może faktycznie mam omamy i autorka zgody na kredyt nie wyraziła, umowy kredytowej nie podpisała, i nie migała się od spłaty, a exżoną jest od kilku lat.
                                • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 07.08.14, 00:48
                                  Wszystko, co napisałaś jest tylko twoją projekcją, a ona się ma tak do prawdy jak świnia do baletu.
                    • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:41
                      A niech ma, tylko że w tym przypadku trafiła tą swoją racją, jak kulą w płot.
                      • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 22:41
                        Mało to sytuacji gdy ludzie się papierowo rozwodzą po to by uciec od spłacenia zobowiązań.
              • chalsia Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 20:47
                > makurokurosek, przecież ty w ogóle nie znasz tej dziewczyny, a na podstawie kil
                > ku postów ferujesz wyroki na jej temat. Ładnie to tak?

                to dla niej typowe, niestety
          • woman_in_love skoro byłaś przeciwna trzeba było zrobić rozdzieln 05.08.14, 14:24
            ość
      • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:48
        Makurukurosek zgadzam się z Tobą, ale gwoli sprawiedliwości autorka tylko się żali a nie próbuje kombinować jak nie spłacić wierzyciela i nie ma pretensji do wierzyciela (jak słynna Aniasa) tylko do byłego męża.
        • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:53
          Nie wierzę w to, że nie korzystała z tych rzeczy zakupionych z kasy wierzycieli.
      • misiu-1 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 11:55
        makurokurosek napisała:

        > Jesteśmy wyjątkowo złodziejskim narodem, nauczonym że można kraść i żyć na koszt
        > innych.

        A jakim to wyjątkowo złodziejskim narodem jesteście, którego w Polsce, mimo to, spotyka taka wyjątkowa wyrozumiałość? Aż się boję domyślać. smile
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:00
        "byłaś świadoma wszelkich machlojek finansowych męża"

        jakich machlojek? gdzie jest mowa o machlojkach?
        • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:05
          Rozumiem, że wszystkich wierzycieli spłacisz sama. Zgodnie z zasadą długi firmy w upadłości są niespłacane a wierzyciele mogą się bujać.
          Żygać mi sie chce na takie paniusie jak ty, no ale masz rację wzbogaciłaś sie zgodnie z prawem, i długów spłacać nie musisz więc o machlojkach nie ma mowy, a to że wierzyciele twojego męża zostali z ręką w nocniku to nic ważne, że zgodnie z prawem jesteś czysta.
          Trzeba być niezłym kłamcą aby umieć okłamać siebie i ze złodzieja zrobić ofiarę.
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:32
            wypisujesz takie bzdety ze opadaja mi cycki
            nie wiem czy czytasz i jak czytasz i ogolnie czy rozumiesz .... cokolwiek

            byly otworzyl wlasna dzialalnosc w tym samym czasie ja od niego odeszlam razem z synem
            nikogo nie oszukal, po prostu firma nie wypalila

            nie zauwazylam zebym sie wzbogacila w jakikolwiek sposob a wrecz przeciwnie

            aha "paniusiu", rzecz nie dzieje sie w polsce wiec nikt cie nie okrada, spij spokojnie

            EOT
          • memphis90 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:33
            Kobieto, Ty się chyba musisz poddać jakiejś terapii, skoro z powodu swoich osobistych problemów najeżdżasz na Bogu ducha winną autorkę wątku i na nią przenosisz swoje frustracje. To się aż przykro czyta uncertain
          • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:12
            makurokurosek, ty jednak potrzebujesz fachowej pomocy. Psychiatra by ci się przydał. Serio, serio suspicious
      • memphis90 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:23
        Ale skąd przekonanie, że jak ktoś znajdzie się w dołku finansowym to od razu złodziej, gnida robiąca przekręty i machlojki??? To straszne, co piszesz.
        • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:48
          Gnidą swojego męża nazwała autorka.
          Ja napisałam jedynie, że osoba nie spłacająca zobowiązań i w taki czy inny sposób uciekająca od spłaty jest złodziejem
          • memphis90 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 15:58
            A autorka właśnie spłaca dług eks-męża, więc czemu posądzasz ją o machlojki i wyzywasz od złodziei rujnujących innym życie? Przykre. Naprawdę, samobójstwo matki jakiejś koleżanki 30 czy 40 lat temu nie uzasadnia takiego zachowania.
    • lelija05 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:03
      Dużo masz do spłacenia?
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:07
        nie jest tragicznie ale takiej kwoty nie mam od kogo pozyczyc zeby splacic zaleglosc na raz
        • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:49
          kruche ciacho miałam identyczną sytuację jak ty,tylko , że w pl, jeśli chcesz pogadać pisz na gazetowy
          • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 18:51
            Napisz tutaj, niech inni też się dowiedzą jak wy.... jać dłużników.
            • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 20:54
              jakich dłużników? big_grin

              chyba wierzycieli suspicious

              poniżej właśnie napisałam jak to można legalnie "wy.... jać dłuzników"

              ps gazeta nie pij więcej, dziś na agresywnie suspicious?
    • riki_i Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 12:58
      Czegoś tu nie rozumiem, upadłość dotyczy firmy, a kredyt - z tego co piszesz- był brany na Ciebie jako na osobę fizyczną.

      A zatem zakładam, że kupiliście auto na siebie, biorąc kredyt na 2 osoby fizyczne, a potem mąż wprowadził auto aportem do firmy. W takiej sytuacji on również musi spłacać dalej ten kredyt, upadłość firmy nie ma tu nic do rzeczy.
      • jak_matrioszka Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:10
        Osoby fizycznej upadlosc nie moze dotyczyc?
        • riki_i Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 13:16
          Może dotyczyć, ale jej załatwienie jest b. trudne. Przynajmniej w Polsce (np. w DE to dość popularna procedura).
        • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:42
          moze, ale tylko w przypadku, kiedy dluznik ma jakis majatek, ktory idzie na splate dlugu, upadlosc ma sluzyc osobie poszkodowanej,a nie dluznikowi
      • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:14
        riki, dziewczyna mieszka poza Polską.
        • riki_i Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:25
          no właśnie widzę z toku wywodów, że to zdaje się emigracyjna historia z UK

          warto takie rzeczy zaznaczać na samym wstępie, prawo brytyjskie różni się dość znacznie od tego co mamy w PL, u nas by to zupełnie inaczej wyglądało, począwszy od samej upadłości, a na spłacie kredytu kończąc
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:27
            a dlaczego zakladasz od razu UK?
            tak z ciekawosci pytam wink
    • paul_ina Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 14:09
      Może zamiast jojczeć napisz co, kto, kiedy i w jakim zamiarze podpisał, co się dzieje z forsą za auto, co to za upadłość, od którego momentu macie rozdzielność (w PL jest już od separacji, nie trzeba czekać na rozwód). Nie znam common law, ale może na coś wpadnę.

      Albo po prostu idź do prawnika, wydasz parę funtów a zaoszczędzić możesz dużo więcej. Prawo jest jak płot, tygrys przeskoczy, żmija prześlizgnie się a krowa stoi, gapi się i ryczy. Nie bądź krową.
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 14:18
        nic juz nie wymysle, wszystko jest zgodne z prawem, adwokat nic nie pomoze
        bylam poreczycielem i bank ma prawo zadac splaty ode mnie

        i nie jojcze smile
        dzieki za checi
        • mayaalex Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 14:36
          wiesz co? Tak patrze na ten watek i momentami oczom nie wierze jak czytam...
          Ale mysle, ze Ty sobie dziewczyno dasz w zyciu rade, fajna kobieta jestes (nie znam Cie oczywiscie ale patrzac na to, jak podchodzisz a) do sprawy exa i samochodu oraz b) do malo inteligentnych i malo przyjemnych komentarzy w watku to naprawde wg mnie masz bardzo zdrowe podejscie do zycia i fajna osobowosc). A ze pozbylas sie exa to juz w ogole jest niezle wink
          Z dlugiem nic sie nie da zrobic wiec wk.rw jeszcze pare razy Cie pewnie przy placeniu rat dopadnie ale trzymam kciuki zeby karma byla sprawiedliwa i zeby odpowiednio duzo przyjemnych rzeczy spotkalo Cie w najblizszym czasie.
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 14:54
            mile.... dzieki wink
            to tylko chwilowy spadek formy, pfffff..... zaraz odrodze sie jak feniks bo przeciez dziecie jest, trzeba dalej isc chocby dla niego
            • paul_ina Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 15:20
              Szkoda, że eks o dziecięcu nie myśli sad
              Trzymaj się Krucha i pozostań Słodka smile
    • przeciwcialo Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:02
      Ostatnio coraz wiecej takich historii slysze.
      Bez intercyzy nie ma co wychodzic za mąż uncertain
      • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:07
        a zebys wiedziala uncertain
        ale powiem ci ze te 8 lat temu nawet mi cos takiego przez mysl nie przeszlo uncertain
        • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:22
          kruche ciacho musisz z bankiem podpisać nową umowę- ugody, zanim sprawa trafi do komornika. Super by było gdybyś miała połowę całkowitej kwoty, bo być może bank umorzyłby tobie resztę. Bank w takich wypadkach równocześnie ściąga z obu dłużników dany dług, a w rzeczywistości wyglada to tak, że jak z twojego ex nie jest w stanie a z ciebie da się ściągnąć, to faktycznie ty sama spłacasz ten dług. Mi udało się spłacić gotówką połowę, umorzyli mi odsetki karne i całą resztę ( nie musieli, ale umorzyli kwestia negocjacji suspicious )
          Uszy do góry dasz radę, walcz o swoje.
          -
          -------------------------------------------------------------
          Pewnych rzeczy się nie mówi, to sprawa dobrego tonu.
          • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:30
            pulcino, wiem, ja juz dzialam od kilku dni....
            mam przedstawic bankowi swoja propozycje splat

            plan mam taki ze bede splacac ile moge a eksa scigac roznymi sposobami zeby pieniadze odzyskac
            oprocz tego dlugu ma jeszcze spory dlug alimentacyjny ale to juz znow odrebna historia
            • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:38
              mnie też bank na początku w ramach ugody pytał o to jak najbardziej pasuje mi spłata kredytu ( chcą cię obarczyć całością,z nowymi odsetkami karnymi, opłatami- sratami, będzie tego więcej niż jest. Kiedy w tym czasie jest jeszcze twój ex, co nie?, tyle że nie mają jak z niego ściągnąć, więc szukają jelenia do spłaty całości.) Mówię ci jeśli udałoby ci się jednorazowo nawet zapożyczyć gdzieś u rodziny, spłacisz połowę a nie na raty całość plus odsetki...
              • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:51
                sprobuje ponegocjowac ..... problem w tym ze kilka miesiecy temu juz pozyczylam od przyjaciolki troche pieniedzy zeby splacic zalegle raty kredytu
                po prostu nie mam mozliwosci pozyczyc cos wiecej

                kwota ktora zostala do splaty nie jest wielka i moze dlatego frustracja moja duza ze nie dam rady na raz
                • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:17
                  Nie jest wielka ale jakoś od całego pełnego roku nie możesz jej spłacić.
            • naomi19 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:43
              co za skurczybyk...
            • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:49
              > plan mam taki ze bede splacac ile moge a eksa scigac roznymi sposobami zeby pie
              > niadze odzyskac
              > oprocz tego dlugu ma jeszcze spory dlug alimentacyjny ale to juz znow odrebna h
              > istoria


              Nie chcę cię załamywać, ale podobnie myślałam w czasie jak u mnie to się stało, minęło 3 lata od exa nie odzyskałam NIC, ma zasądzone alimenty, ma egzekucję - oficjalnie nie ma z czego ściągnąć, więc te wszystkie wyroki- to fikcja, papierki warte spuszczenia w sedesie.
              • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 16:56
                od zalamania to jestem daleka wink

                mam pewne informacje ktore moglabym wykorzystac przeciwko niemu i tym samym cala jego upadlosc zostalaby anulowana i musialby sie normalnie rozliczac, ale ....... chyba nie jestem tak msciwa

                jesli nic nie odzyskam od niego to trudno, mysle ze zycie mu kiedys sie samo "odwdzieczy"
                • pulcino3 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 17:23
                  > jesli nic nie odzyskam od niego to trudno, mysle ze zycie mu kiedys sie samo "o
                  > dwdzieczy"

                  zuch dziewczynka! smile i tego sie trzymaj wink
                • a1ma Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 17:53
                  mam pewne informacje ktore moglabym wykorzystac przeciwko niemu i tym samym cal
                  > a jego upadlosc zostalaby anulowana i musialby sie normalnie rozliczac, ale ..
                  > ..... chyba nie jestem tak msciwa
                  >

                  Przepraszam Cie, ale nawet jesli nie korzystalas z przekrętów męża w trakcie małżeństwa, to fakt, ze teraz go kryjesz nie świadczy o Tobie najlepiej. Serio, wolisz go kryć zeby ktoś inny, kto był na tyle naiwny, ze dał mu sie oszukać, nigdy nie odzyskał swoich pieniędzy?? Przeciez w ten sposób stajesz sie wspolwinna, moralnie i prawnie.
                  • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 18:13
                    Skąd wiesz, że te informacje dotyczą okresu przed rozstaniem?
                    • a1ma Re: no to bede splacac exa.... 06.08.14, 21:20
                      Obojęte, jakiego okresu dotyczą - autorka ma informacje, ktore mogłyby zdemaskowac nieuczciwosc ex-męża i zachowuje je dla siebie. Ktos na tym traci. W ten sposób staje sie wspolwinna.
                  • kruche_ciacho Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:10
                    ludzie skonczcie z tymi przekretami
                    ex pracowal normalnie, nikogo nie oszukiwal po prostu nie ma chlop glowy do prowadzenia wlasnej firmy ani odpornosci na stres, w papierach sie gubi i tyle, rozlozyl sie sam na lopatki

                    a informacje dotycza okresu terazniejszego, ostatnich 2 miesiecy juz tak ku scislosci

                    • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:14
                      Jak nie ma głowy do prowadzenia firmy niech pracuje u kogoś, ale chyba do tej pracy też nie ma głowy big_grin big_grin big_grin
                      Jest może Romem?
                    • makurokurosek Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 22:54
                      > a informacje dotycza okresu terazniejszego, ostatnich 2 miesiecy juz tak ku sci
                      > slosci

                      Jak widać wszelkie sprawy w różnych krajach załatwia się rożnie , bo w Polsce załatwianie upadłości zajmuje dość długo podczas gdy tam gdzie mieszkasz jak widać wystarczy tylko pstryknąć palcem.
                  • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:16
                    Korzystała, jak była w ciąży i później była na jego utrzymaniu, co zresztą po pijaku jej wytykał.
                    • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:20
                      Prześcieradłem byłeś, że tak doskonale się orientujesz w prywatnych sprawach kruchej??
                      • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:21
                        Mam błyskawiczną wyszukiwarkę Kochana smile
                        • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:24
                          A jest tam napisane, że jej mąż miał DG,czy może pracował u kogoś?
                          • gazeta_mi_placi Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:29
                            To pierwsze, za to wkurzył się gdy Ciasteczko zaproponowało mu pracę "u kogoś".
                            • rosapulchra-0 Re: no to bede splacac exa.... 05.08.14, 19:46
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,152514310,152528839,Re_u_ciebie_wszystko.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka