Dodaj do ulubionych

Matce nie da się dogodzić

09.08.14, 04:41
Moja znajoma skarżyła mi się ostatnio, że nie może pójść do pracy, bo nie ma kto odebrać jej dziecka z przedszkola i zaopiekować się nim popołudniu i wczesnym wieczorem (jakieś 3-5 godzin). Mąż często w rozjazdach, a nawet jak jest na miejscu to kończy pracę koło 17 -18 i jest w domu o 18-20. Ona praca bardziej popołudniu i byłaby w domu koło 20 - 21.
Problem pojawił się bo nie znalazła nikogo. Moim zadaniem stawka w porządku 50 zł za dzień. Bez gotowania, sprzątania (tylko bezpośrednio po dziecku) i innych. Jedyne co to przejście się z dzieckiem na spacer po przedszkolu i po powrocie podanie czegoś do jedzenia, pobawienia się. Zostanie czasami z dzieckiem w piątek lub sobotę, żeby mogli gdzieś wyjść. Wtedy płatne osobno. Może zostać wtedy na noc jak dłuższa impreza nie musiałaby siedzieć pół nocy jak dziecko pójdzie spać.
I tak się zastanawiam. Jakbym mieszkała w tym samym mieście co ona zgłosiłabym się. Może wtedy mój rozkład pracy (pracuję z domu) byłby lepszy, bo teraz to ja mam cały dzień rozwalony, a tak musiałabym się sprężyć i zamiast skończyć wszystko w 6-7 godzin zajmuje mi 12. Zawsze znajdzie się coś pilniejszego smile

Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Matce nie da się dogodzić 09.08.14, 07:39
      ale nie bardzo rozumiem.
      w czym problem.
      tytuł nie sugeruje, by tej matce coś nie odpowiadało.

      może twoja znajoma po prostu niezbyt intensywnie szuka opieki dla dziecka i dlatego nie może nikogo znaleźć. bo nie wierzę, po prostu kuźwa nie wierzę, że żadna studentka, czy pani na emeryturze nie zgłosiła się, bo 50zł/h to ładna zapłata za taki wymiar obowiązków.
      • morekac Re: Matce nie da się dogodzić 09.08.14, 07:56
        Albo tak szuka, żeby nie znaleźć.
    • mamma_2012 Re: Matce nie da się dogodzić 09.08.14, 08:55
      No chyba, ze w realu wyglada to tak, ze ma odbierać o 15 i zając sie dzieckiem do czasu powrotu koleżanki z pracy (wtedy to jest juz 6 godzin i stawka poniżej 10zl/h), a w ramach obowiązków sprzątnąć codziennie dziecięca sypialnię i zabawki rozwalone po całym domu i jeszcze wydłubać plastelinę z dywanu.
      Moze jeszcze mieszka na odludziu, gdzie bez samochodu ani rusz, wiec większość emerytek i studentek odpada.
      Moi znajomi (wiele osob z tego korzysta) za taka usługę w Warszawie i okolicach płaca 10-12zl/h. Chętnych nie brakuje, płaca za realnie przepracowane godziny i panie nie maja dodatkowych obowiązków poza podaniem posiłku i pilnowaniem także na podwórku/ placu zabaw/ parku (nawet nie musza szczególnie "zabawiac" dzieci, bo dzieciaki raczej 4 lata+).
      • morekac Re: Matce nie da się dogodzić 09.08.14, 09:12
        Myślę też, że jeśli szuka studentek, to powinna zrezygnować z wymagania przechodzenia w soboty - być może na okazjonalne posiedzenie z dzieckiem powinna poszukać kogoś innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka