Dodaj do ulubionych

Chytrzy znajomi

16.08.14, 14:29
Posiadacie takich? Ja znam ale omijam i nie umawiam sie z nimi juz nigdzie. Rozliczaja sie co do ostatniego grosza. Jak w watku o "trzech kielbaskach" mysla tylko o sobie i jak wycwaniaczyc innych, jak znalezc jelenia i darmowego sponsora imprez, spotkan. Umawiaja sie, ze coś przyniosą, a potem maślane oczy robią, że zapomnieli albo przyniosą ilość taką zeby tylko dla nich starczylo. Albo nie wiem idziecie zaproszeni jako goście do znajomych, a oni nic nie przygotuja, a herbata to łaska i sponsoruj jeszcze im zakupy bo moze podadza ci kanapke/mialam taka znajoma/. Mnie tacy ludzie tak wkurzaja. Maksymalnie mi na nerwy dzialaja. Cieszą się, ze jeleni znalezli i zaoszczedzili te OMG 10zł lol big_grin powalającą sumę!
Skąd taka chytrość się bierze? skąd tacy skąpi ludzie?i.wp.pl/a/f/jpeg/30395/chytra_baba.jpeg
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:37
      Jak się kogoś zna i lubi to naprawdę wiele można wybaczyć lub traktować jak normę. Poza tym nie przesadzajmy z tym żarciem i piciem. Chyba nie to jest najważniejsze w spotkaniu towarzyskim. No chyba, że jest?
      • cytrynamalina Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:39
        Jak sie nie ma miedzi to sie na d... siedzi. Ja akurat dobieram znajomych ktorzy maja moje podejscie i jak umawiamy sie, ze ja przyniose to ktos inny tamto to tak jest. Po prostu nie znoszę skąpych, chorych ze skąpstwa ludzi. Z czego to wynika? czy oni myslą, ze tak wycwaniaczyli, ze nikt nie zauwazyl. Ludzie zazwyczaj przymykaja oko ale nie znaczy to ze nie zauwazaja takich ludzi.
        • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:48
          Obyś miała tą miedź wobec tego... Trollu...

          Dla mnie kontakty międzyludzkie nie powinny być oparte na pretensjach w stronę żarcia, picia i kasy. I im jestem starsza tym bardziej widzę, ze mam rację.
          • cytrynamalina Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:50
            Dlaczego trollu? ja rozumiem, ze ktos nie ma pieniedzy i umawia sie z kims na impreze mowiac sluchaj Hania ja nie przyniose niczego bo u mnie jest ciezko teraz z kasa, wiec nadal aktualna ta impreza? ktos postawi po prostu na szczerosc jesli faktycznie nie ma tych pieniedzy. Chodzi mi bardziej o sytuacje chorego skapstwa. Kiedy ludzie po prostu chca cwaniaczyc i sie z tego ciesza.
            • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:58
              Przed chwilą napisałaś, że jak się nie ma to się w domu siedzi. To jak?
              • cytrynamalina Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:07
                Bo ja bym się na imprezę gdzie kazdy coś ma przyniesc po prostu nie pchala gdyby nie bylo mnie stac. Wtedy wybieralabym imprezy po prostu takie gdzie nie trzeba nic przynosic. Byloby mi glupia tak wejsc najesc się ciast, salatek, wypic piwko, zjesc obiad kiedy ja nie mam nic zeby dac od siebie. Po prostu nie do przyjecia byloby to dla mnie zeby pod oslonka "nikt sie nie zorientuje" tak przyjsc. Jesli bylabym w takiej sytuacji to jak mowie powiedzialabym znajomym. Mysle zreszta ze jak to przyjaciele to znaja swoje sytuacje i wiedza i nie ma zadnego problemu. Niewielu jest jednak ludzi dla ktorych 10-15zl to wydatek naprawde wielkiego rzedu. Najczesciej ludzie sa skapi.
                • a1ma Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:47
                  Wtedy się przynosi coś, co wymaga wiecej pracy, a mniej nakładów finansowych. Np. sałatkę ziemniaczana, jakieś zapiekanki warzywne, ciasto z owocami sezonomi. Koszt: 2 zł.
                  • memphis90 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:56
                    Ciasto z owocami kosztuje 2zł? 2,50 zł kosztuje sama mąka na ciasto. Dodaj cukier, jaja, masło, owoce itd. Wyjdzie 15-20.
                    • a1ma Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:58
                      No dobra, ciasto moze ciut wiecej (chociaż nie zuzywasz przecież kilograma mąki).
                      Ale juz zapiekanka z ziemniaków i cebuli, fajna do grilla, bedzie kosztować kilka złotych wlasnie.
          • dlania Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:53
            Kropka, oczywiście że spotkania towarzyskie to przede wszystkim podtrzymywanie więzi duchowej i dysputy intelektualnewink, ale nie uważasz, że takie wystawianie innych to po prostu oszustwo? Jak ktoś jest miły i mądry, to mu wybaczasz, że jest nieuczciwy?
            • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:57
              A gdzie jest nieuczciwość? Możesz wyjaśnić na podstawie tych trzech kiełbasek.
              • dlania Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:03
                A dlaczego kiełbasek? Tak nie ma nieuczciwości tylko facet zakręcony, dlategi gospodyni obróciła wszystko w żart.
                Natomiast typowe dołączanie się "na krzywy ryj" do imprezy, grilla itd. czyli olewanie ustaleń, to jest oszukiwanie pozostałych osób.
                • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:04
                  To się zgadzam, jeśli było umówione i ktoś się wcześniej zgodził, a potem dupa smile
    • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:42
      W dawnych czasach znałam gościa, który lubił czestowac się cudzym piwem czy colą. Rzucał pro forma "mogę łyka?" i wypijal połowę. Koledzy z boksu (miejsca gdzie trzymano motory i gdzie bywały imprezy) oduczyli go tego zwyczaju, wrzucając mu kwasa do coli.
      Innego pana oduczyli umieszczania zdjec z imprez w necie bez pytania o zgodę osób na zdjęciach.
      • cytrynamalina Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:44
        To zdjęcie jest z google ten zart co krazyl wszedzie pt 'chytra baba z radomia'
        • cytrynamalina Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:47
          z1.demoty.pl/043d20fffe5c4cdd1b8dd738643e6da76a0bf380/radom
        • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:54
          Wiem, że to zdjecie to żart.
          Ja piszę o prawdziwej sytuacji kiedy przyprowadzony przez znajomych facet, ich znajomy, nie bardzo wyczuł konwencję, a był zbyt głupi żeby zapytac. Porobil fotki i parę wrzucił na swój profil na jednym z forów.
      • dlania Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 14:55
        Innego pana oduczyli umieszczania zdjec z imprez w necie bez pytania o zgodę os
        > ób na zdjęciach.


        big_grin A co było na tym zdjęciu "pana"?

        W czasach licealnych i wczesnostudiowych miałam wielu takichznajomych sępów - piweczko, fajeczka, kolacyjka na doklejkę. Z ogólnej biedoty młodzieży oraz cwaniactwa niektórych to wynikało. Z czasem zanikło, dzis sobie nie wyobrażam relacji z takimi osobami.
        • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:06
          Nic, zwykle zdjecia z dużej domówki, wszyscy ubrani. Niemniej, w tym kręgu nie zyczono sobie upowszechniania wizerunków w wirtualu ani nigdzie indziej, a frajer nie był uprzejmy zapytać czy wolno. Gdyby zrobił i trzymał w domu to ok ale on bardzo chcial się przylansować.
          • dlania Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:10
            NO ja wiem, ale jak tego umieszczacza oduczono złego nawyku?
            • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:56
              Bez użycia przemocy. Wyjaśniono mu grzecznie ile będzie kosztować wykorzystanie cudzych wizerunków bez zgody utrwalonych, pobrano kasę i poproszono o usunięcie zdjec. Różnie sobie panowie wycenili, od kilku stów do ponad tysiaka. To było ponad 10 lat temu.
              • znowu.to.samo Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:41
                odnośnie zdjęć -mam znajomą, co lata z imprezy na imprezę i obfotografuje wszystkich i wszystko. Nie byłoby w tym nic dziwinego, gdyby nie umieszczała zdjęć ludzi już dobrze wstawionych, przewracających się i słaniających się na nogach, czy robiących jakieś inne głupie rzeczy. Dlatego ja nie chodze do nich na żadne imprezy, a tym ludziom dziwię się że tolerują to.
              • pederastwa Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 19:15
                Jakto pobrano kasę? Na jakiej podstawie?
                To wymuszenie lub wyłudzenie to co zrobiliście.
        • capa_negra Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:13
          Niektórzy nigdy nie wyrośli z czasów licealnych.
          Mamy sąsiadów dobrze po 50-tce, których nazywamy sępiki.
          Sępia wszystko od jajka i fajek po przysiadania się do stołu w porze kolacji.
          Przychodzenie grill na pusto i z max 5 fajkami to standard, wiec najdalej po godzinie sępia od palących.
          A i mój ulubiony tekst: u ciebie zawsze tyle wszystkiego jest, ze obiadu nie gotowałam żeby sobie u was pojeść.
          Kiedyś był u nich proszony grill : 8 osób, po plasterku karkówki i pól litra wódki.... węgla tacek i musztardy brak. Każdy poszedł do domu i przyniósł co miał.
          My i jeszcze jedni sąsiedzi otrząśliśmy się z tej znajomości, a jedni mają ich ciągle na garnuszku.
      • totorotot Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 17:02
        > Innego pana oduczyli umieszczania zdjec z imprez w necie bez pytania o zgodę os
        > ób na zdjęciach.

        ciekawam jak smile
        • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 17:40
          Przeciez napisalam, zapłacił za każde zdjęcie według indywidualnie dobranego cennika. Łącznie może ze 3 tysiące.
          • a1ma Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 17:48
            Zartujesz? Na jakiej niby podstawie zapłacił, podali go do sadu i wygrali? Na czym polegała szkoda?
            • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 18:06
              No błagam, do jakiego sądu? Impreza na prywatnej kwaterze, żadne miejsce publiczne. Nikt nikomu nie bronił na takich robienia fotek do domowego archiwum. Na takiej podstawie, że nie zapytał o zgodę na upublicznienie cudzych wizerunków, gdyby pytał to oczywiscie by jej nie dostał ale by oszczędził.
              • a1ma Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 18:15
                To rozumiem, ale co dalej? Znajomi powiedzieli "wyskakuj z 3 tysięcy" i on zapłacił?
                • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 18:28
                  Oczywiscie, że zapłacił, bo zrozumiał swój błąd. To nie byli jego znajomi, facet był z zewnątrz, przyprowadzony przez kogoś i prawie nikogo nie znał. Miał mnostwo szczęścia, że nie wszyscy go podliczyli tylko kilku panów bardziej wrażliwych na prywatność.
                  • totorotot [...] 16.08.14, 19:14
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 19:22
                      Sądzę jednak, że byś zapłaciła, sądu nikt tam nie proponował.
                      To było dobrze ponad 10 lat temu i w środowisku, które cenilo prywatność i miało zasady.
                      • krejzimama Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 19:32
                        Znaczy się jakieś drobne bandziory.
                        • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 19:49
                          Nie, dlaczego. Po prostu nie każdy lubi się bratać na tyle z jakimś frajerkiem z korpo, któremu się wydaje że jak kupił motor to jest wielki easy rider, żeby swoją gębą świecić na jego profilu.
                        • totorotot Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 21:40
                          krejzimama napisał:
                          > Znaczy się jakieś drobne
                          bandziory.

                          A, chyba że tak. To po prostu okradli faceta-wymusili szantażem gotówkę.
                          • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:01
                            Muj borze, jak dramatycznie... Dostał nauczkę, że trzeba pytać o zgodę zanim się spontanicznie pochwali. Nikt go nie prosił, żeby dysponował zdjęciami na których byli obcy ludzie, tylko od tego że raz przyjechał na balange nie stali się znajomymi.
                            • aneta-skarpeta Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 07:15
                              a mnie jednak zastanawia co mu powiedzieli, że wyskoczył z takiej kasybig_grin
                              • lady-z-gaga Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 09:03
                                dostał propozycję nie do odrzucenia wink
                      • totorotot Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 21:38
                        Mogą sobie cenić co chcą, na łeb bym musiała upaść, żeby płacić jakimś palantom za to, że wrzuciłam ich fotki.. no właśnie gdzie?, bo 10 lat temu nie było fb, nie było też chyba naszej klasy. Kupy się ta historia nie trzyma.
                        • triss_merigold6 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 21:46
                          Były fora tematyczne z galeriami.
                          Cóż, wzrusza mnie Twoja pewność siebie. Facet zapłacił, zdjecia usunął, widocznie uznał że tak będzie lepiej.
                          • wioskowy_glupek Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 23:18
                            No to albo ciężki frajer albo znajomi to zwykłe bandziory których się wystraszył.

                            --
                            "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                          • totorotot Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 01:01
                            > Cóż, wzrusza mnie Twoja pewność siebie.


                            Dysponując podanymi przez Ciebie faktami uważam, że tak bym właśnie postąpiła: zabiła kretynów śmiechem.
                            • kochamruskieileniwe Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 09:03
                              no....jakby to byli przedstwiciele mafii wołomińskiej lub pruszkowskiej to też?
                              Lub gromowcy, czy też inne słuzby specjalne tzw undercover?
                              big_grin

                              • totorotot Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 10:37
                                > Lub gromowcy, czy też inne
                                słuzby specjalne tzw undercover?
                                > big_grin
                                >

                                Przejrzyj te anderkowery jak pozują na tle pustyni, śmiech na sali
                          • obrus_w_paski Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 02:14
                            Rany, triss co za patusy z tych twoich kumpli. Nie dziwie sie ze niepijący alkoholik to najlepsze co można było z tego towarzystwa wyszarpac.

                            Juz jasne skąd bierzesz te wszystkie twoje z duma opowiadane historyjki o "bandziorach znajomych znajomego ", dziwkach, zamordowanych panienkach, alkoholiczkach z delirka, itp. Wszystkie historie z pierwszej ręki.

                            Albo to ściema bo trudno mi uwierzyć, ze dekadę temu ktos po dobroci wyskoczył z kilku tysiakow bo opublikować czyjeś zdjecia. Jesli nie poszli do sadu, to po prostu było to zastraszanie, wymuszenie czy inny rabunek. Naprawde nie wiem z czego tu sie cieszyć. Z obrótnych kumpli?
                            • lauren6 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:24
                              To samo pomyslalam: ale patologia. To juz historie rosy brzmia przy tym jak opowiesci pensjonarki.
                              • rosapulchra-0 Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 20:21
                                Różnica między Rosą a tris jest taka, że Rosa nie kłamie.
                            • znowu.to.samo Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:50
                              ...podobno triss pracowała w agencji, twierdziła że tylko klucze do pokojów miała....?!?
                              • totorotot Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 17:43
                                Triss pracuje w jakich strukturach politycznych zdaje się - czyli burdel jak ta lala smile
                      • sumire Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 11:10
                        Zasady? "Wyskakuj z kasy or else..." to zasady? Rozumiem niechęć do publikowania wizerunku (choć trochę mnie bawi gwiazdorska walka o prywatność u osób, których pies z kulawą nogą nie zna), ale wyłudzanie za to kasy to mafijne metody, a nie zasady.
                        • obrus_w_paski Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 11:45
                          W koncu ktos zajmujący sie nielegalnymi sprawami nie ma ochoty na publikacje własnych zdjec w internecie, to jasne. A wstyd ze twoja gębą pojawia sie na jednej foci z jakimś looserem to sprawa pomniejsza.
                          Teraz rozumiem dlaczego triss tak nie lubi fb, nk itpsmile
                          • vre-sna Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 13:31
                            Wartość dodana dla pana, który zapłacił. Nie wszedł głębiej w środowisko, co pewnie po latach sobie ceni.
                            No i wniosek, gdy nie było internetu, wiara w ludzi była normą. Teraz jest na odwrót.
                            • jan.kran Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 13:49
                              Ja mam taką przyjaciółkę , znamy się 40 lat i po prostu zaakceptowalam. Ale widujemy się dwa razy do roku.
                              Jeżeli gdzieś idziemy do knajpy zawsze płacę.
                              Kiedy mnei zaprasza do siebie to czasem czymś poczęstuje ale zauważylam że z trudem jej to przychodzi.
                              Raz zapronowałam że zamówimy pizzę i pierogi .. oczywiście ja zapłaciłam.
                              W zaszdzie umiawom się znią na mieście.
                              Bardzo ją lubię i poz tym jest ok.
                              Reszta mojej rodziny , znajomych i przyjaciół jest bardzo gościnna i jak przyjeżdżam do Wrocławia , Paryża czy DE to jestem goszczona do przesady...
                              Stram się zawsze coś kupić , z reguły alkohol , ciasto , jedzenie ale i tak się starają aż czasem do przesady np.wożąc mnei wszędzie ,, podając śniadania do łożka i obskakującsmile
                      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 14:16
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Sądzę jednak, że byś zapłaciła, sądu nikt tam nie proponował.
                        > To było dobrze ponad 10 lat temu i w środowisku, które cenilo prywatność i miał
                        > o zasady.

                        Sprytny (mało) sposób na wyłudzanie kasy nazywasz zasadami? Śmiechłem!

                        Ksiadz Anatol
    • notting_hill Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:43
      Mentalność chłopów pańszczyźnianych. Po co się z takimi zadawać? Oni przecież nie rozumieją funkcjonowania na zasadach wzajemności, bezinteresowności, poszanowania niepisanych reguł i innych takich michałków, które znacząco podnoszą komfort życia. A w dodatku wydaje im się, że tacy strasznie sprytni są.
    • black_halo Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 15:59
      W sytuacji bliskich znajomych sie raczej orientuje i jesli wiem, ze kolezanka wlasnie stracila prace i przyszlo jej wyrownanie za prad to po prostu zapraszam i nie wymagam zadnego dokladania sie a dodatkowo na koniec to wlasnie jej zapakuje walowke. I to jest taka niepisana umowa miedzy nami, najblizszymi przyjaciolkami. Nie zdarza mi sie chodzic do ludzi, ktorych nie znam w ogole i moze stac nie ma takich problemow.
      • aqua48 Co mnie wkurza 16.08.14, 16:24
        W moim przypadku nie tyle o wydane pieniądze chodzi i przygotowanie tych paru sałatek, tylko o wygodę i mój brak auta. A brak wyobraźni i empatii u gości. Nie znoszę takiego podejścia - przyjedziemy pełnym samochodem, a ty na nasz grill przywieź całe zakupy busem i jeszcze wynieś w rękach te 5 siat no i skocz 3 km do najbliższego gminnego sklepiku po węgiel, a goście i tak będą marudzić, że ciasta nie ma, albo ciemnego chleba i pięciu rodzajów musztard. A na prośbę o wkład własny powiedzą, że dla SIEBIE wezmą po tej kiełbasce.. Za to jakbym przypadkiem chciała się z nimi zabrać w drodze powrotnej, oo to nie, bo nie ma miejsca w samochodzie..
        • cytrynamalina Re: Co mnie wkurza 16.08.14, 16:32
          i wcale sie nie dziwie, ze za granica polacy maja opinie cwaniaczkow, a moja ciotka ktora mieszka od lat najpierw w Niemczech potem w Kanadzie powtarza ze jesli bede miala ochote kiedys zamieszkac poza Polska to zebym najdalej trzymala sie od polakow, ktorzy rowniez emigrowali.
          • aniani7 Re: Co mnie wkurza 16.08.14, 16:38
            Rozumiem, że od ciotki też będziesz uciekała w podskokach.
        • a1ma Re: Co mnie wkurza 16.08.14, 17:47
          Niech zrozumiem - zapraszasz gości na działkę, oni maja przywieźć wszystkie produkty i jeszcze odwiezc Cie potem do domu? :hm:

          Mielismy kiedys takich znajomych - zapraszalismy ich wielokrotnie na obiady, za każdym razem wypasione 5 dań + deser, krewetki, steki, no - lubimy dobrze zjeść i lubimy te radość dzielić smile Nie oczekiwalismy rewanżu, zazwyczaj spotykalismy sie u nas, u nich ewentualnie ciasto / słońce przekąski. Ok. Ale jak "zaprosili" nas na grilla tekstem "zapewniamy plac i grilla, prowiant we własnym zakresie", to wymieklismy. Sorry, ale jesli mnie ktos ZAPRASZA, to oczekuje, ze mnie czymś podejmie (choćby ciastem czy pieczonymi ziemniakami), a nie ze to ja mam mu w ramqch tego zaproszenia przynieść kolacje.

          Imprezy składkowe to inna sprawa, praktykujemy czasem, ale raczej przy większych spedach, na pewno nie kiedy spotykamy sie w gronie kilku osob. Dla kilku osob po prostu przygotowuje posiłek.
          • aqua48 Re: Co mnie wkurza 16.08.14, 20:51
            a1ma napisała:

            > Niech zrozumiem - zapraszasz gości na działkę, oni maja przywieźć wszystkie pro
            > dukty i jeszcze odwiezc Cie potem do domu? :hm:

            Wiesz, mogliby przynajmniej zainteresować się i zaproponować przywiezienie MOICH zapasów swoim autem, żebym nie była zmuszona tachać w rękach prowiantów dla wielu osób, kiedy oni oświadczają, że przyjadą jeszcze z kimś kogo ja nie zapraszałam.. Albo choćby zaproponować, że skoczymy wspólnie do sklepu korzystając z tego, że oni są zmotoryzowani. Tego oczekuję. Kiedyś prosiłam o taką podwózkę, bo mi czegoś istotnego zabrakło - usłyszałam, - że... im się nie chce.
            A jeśli pytają co przywieźć, ja mówię, że mogliby np kiełbasę, a oni na to, że wobec tego wezmą dla SIEBIE to uważam, że to nie w porządku, bo ja co mam to stawiam na stół nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich.
        • kira02 Re: Co mnie wkurza 17.08.14, 10:19
          na Twoim miejscu wypisalabym sie z tej znajomosci, bo nie rokuje wcale...
    • memphis90 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 16:20
      Ja nie mam ani takich znajomych, ani takich problemów.
      • azjaodkuchni Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 17:19
        Ja nie mam takich znajomych, gdybym miała to bym się z tego układu szybko wymiksowała. Polki w Sin spotykają się zwykle koło kuchennego stołu i nikt nikomu nie patrzy na ręce co kto kiedy przyniósł ... ba każda ma swoje danie popisowe i troszkę ze sobą rywalizujemy by się przed koleżankowali czymś nowym popisać... Ja testem drożdżowa, bo lubię robić rzeczy z drożdżami ( chleby , bułki, ciasta pączki) , ale mamy sekcję sałatkową i owocową dla tych co kulinarnych talentów nie mają, ale drogę do sklep zawsze znajdą.
    • 3-mamuska Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 18:42
      Myśmy mieli takiego znajomego, do klubu przychodził i nic nie kupował, ale pytał czy moze sie od kogos napić czy mu postawią chłopaki piwo , 1,2,3..10, raz spotkali sie i nic nie postawił.
      Raz kupił piwo wypił pól i wychodząc mowi możecie sobie dopiec to piwo odemnie bo ja juz ide.
      Często sie chwalił ile to wypłaty dostał.

      W koncu kolega mu powiedział dostatnie ze "pije na krzywy ryj" ze jest chamem bo podbija wszystkim a nigdy nic nie postawił, nigdy wiecej nie poszli z nim na piwo razem pracowali ale po prostu pilnowali zeby do niego nie dochodziły wiadomości typu gdzie i o której.
      W koncu zostawił zwolniony z pracy.
    • yuka12 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 18:58
      Mialam takich znajomych na studiach, ale niektorym sklonnosci pozostaly i pozniej. Ci, co ich znali od lat, nie dawali sie wykorzystac, ale pare osob musialo doswiadczyc ich "uprzejmosci" na wlasnej skorze jak np. przyjscie na prywatna impreze sylwestrowa bez zaproszenia i bez zadnego prowiantu.
      Teraz nie znam takich osob, a moze po prostu wyczuwam je z daleka i nie nawiazuje blizszych kontaktow?
    • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 19:41
      Mam takich jednych. Składkowe imprezy z nimi są OK, ale dysonans występował przy imprezach typu urodziny. Ja robiłam tzw. wypas z kilkoma daniami i tortem, a do nich przychodziło się na kawę i supermarketowe ciastka. Po pewnym czasie zaczęłam robić dla nich oddzielną imprezę - właśnie przy kawie i ciastkach, więc zrobiło się OK wink
      • 25marzka25 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 21:31
        hmm
        niestety i tacy ludzie istnieją.Ja nigdy nie robiłam imprez składkowych.Zawsze zapraszam i stawiam to co mam lub na co mnie stac.Jednak mam takich w rodzinie co to prezenty dla dorosłych i dzieci z okazji ich urodzin ,imienin itp robią prezenty za 10 max 20zł. Są w nich niestety ojcowie i matki chrzestne które swoim chrześniakom kupuja prezenty-pierdoły właśnie w tej kwocie.I nie śa to biedni ludzie,lecz tacy co to zawsze zrzędzą że nie maja pieniędzy, ale na swoje przyjemności i zachcianki pieniądze lecą jak nic.Ciuchy markowe,zachcianki wszelkiego rodzaju.Ja stoje zdecydowanie lepiej finansowo jednak jesli dostaje ja czy ktoś z mojej rodziny prezent za 10-20 zł to tym samym się rewanżuje i niestety baaardzo mnie drażni kiedy po rez setny słysze że oni nie mają pieniedzy żeby zaprosić nas na obiad czy jakieś małe spotkanie.Jednak od nas wymagaja spotkan przy kazdej okazji
      • moonshana Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:03
        a to już buractwo. czyli: jak ja na urodziny podaję tort i pięćset dań to inni tez powinni. bo jak nie, to zrobię dla nich przyjęcie. to, tak obrzydliwe, że ... cieszę się, nie mam takich durnych znajomych. musisz się nażreć w gościach dokładnie tyle, ile ty dałaś? obrzydliwe buractwo. a może twój "wypas" był tak niesmaczny, że postanowili pokazać ci jak smakuje jadalne danie i ( z braku umiejętności) kupili ciasto? twoje podejście jest obrzydliwe. to już wolę sępów w otoczeniu niż buraków.
        • 25marzka25 Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:16
          jeśli to do mnie to Ci odpowiem
          Oczekuje podobnego przyjęcia mnie jako gościa a nie traktowania jako sponsora.U mnie na spotkaniach wszystko znika w trybie natychmiastowym i nie jest tego mało,widocznie im smakuje.
          Prezenty-upominki kiedyś ustaliliśmy na kwotę ok 50zł jednak kiedy ktoś -chrzestny kupuje prezent z okazji urodzin za 10zł a swojemu dziecku bez okazji kupuje rzecz-zabawkę za 400zł i wydaje mu sie a wręcz oczekuje że ja jego dziecku kupie prezent na 700zł bo mam więcej od niego to jest w porządku?.Ja rozumiem że ktoś nie ma,jednak nie sytuacji kiedy dla siebie mają a od innych sępią i wymagają.
          • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:28
            25marzka25 napisała:

            > jeśli to do mnie to Ci odpowiem

            Sądząc po pozycji w drzewku, furia użytkowniczki moonshana była skierowana do mnie wink
        • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:34
          moonshana napisała:

          > a może twój "wypas" był tak niesmaczny, że postanowili pokazać ci jak smakuje jadalne danie i (z braku umiejętności) kupili ciasto?

          Wiesz co, twój punkt widzenia bardzo mi się spodobał! Dzięki, bo jednak miałam wyrzuty sumienia, że już nie serwuję im "wypasu", który tak szybko znikał ze stołu, ale cóż, może faktycznie bardziej smakują im margarynowe herbatniczki z marketu ... w takim razie nawet nie będę piec ciasta, tylko kupię następnym razem smile

          Wspaniała mądra kobieto, zaoszczędziłaś mi ok. 30 min pracy, jeszcze raz dziękuję wink
          • a1ma Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:43
            Co to za "wypas", co sie robi w 30 minut? Chętnie zgapię wink
            • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:51
              a1ma napisała:

              > Co to za "wypas", co sie robi w 30 minut? Chętnie zgapię wink

              Źle zrozumiałaś, w 30 min to nie wypas. Te zaoszczędzone 30 min, to mieszanie składników na domowe ciasto, którym zazwyczaj podejmuję znajomych. Forumowa koleżanka mnie uświadomiła, że widocznie to co podawałam - zwyczajnie im nie smakowało, więc pokazali mi jak powinno smakować prawdziwe jedzenie (czyli herbatniki z marketu). Postanowiłam więc, że następnym razem zaoszczędzę te 30 min pracy przy cieście i też kupię herbatniczki.

              A wypas jak to wypas - wiadomo, czasochłonny smile
              • aneta-skarpeta Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 07:22
                a nie pomyslalaś, że nie są dobrymi kucharzami, może nie mają kasy na fajne cukiernicze ciasto?
                • malwa51 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 19:26
                  hehe, tez tak pomyslalam big_grin
                  jakby ktos przyszedl i zjadl ciasto mojej roboty, niepredko by chcial znowu zostac zaproszonym tongue_out
                • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 22:29
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > a nie pomyslalaś, że nie są dobrymi kucharzami

                  Nie muszę nad tym rozmyślać, wiem że nie są dobrymi kucharzami wink

                  > może nie mają kasy na fajne cukiernicze ciasto?

                  MAJĄ. Ale to trzeba przejść 100 metrów do najlepszej w mieście cukierni, za dużo zachodu ...

                  Widzę, że temat wzbudził poruszenie wśród kilku osób. Całkiem niepotrzebnie, ponieważ kontakty z tymi znajomymi nadal mamy dobre, tylko że jak chcemy zjeść wspólny posiłek, to umawiamy się w restauracji lub na składkowego grilla i jest OK.

                  Zwyczajnie przestałam liczyć na to, że zjem u nich coś porządnego, ale nie mam z tego powodu traumy smile
          • moonshana Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 20:43
            furia? nie. niesmak. wstręt do takich osób. a to bardzo daleko do tak mocnych słów jak "furia" . każdym następnym słowem potwierdziłaś to, co napisałam. mam nadzieję, że nigdy nie będę miała takich burackich znajomych jak ty. oraz mam nadzieję, że ci nieszczęśni znajomi przejrzą na oczy i nie będą tracić swojego czasu na kontakty z tak obrzydliwą osobą jak ty.
            • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 22:35
              moonshana napisała:

              > mam nadzieję, że nigdy nie będę miała takich burackich znajomych jak ty

              Ojojoj, jak zabolało big_grin Zastanawiam się, co teraz zrobić - rozpłakać się czy od razu zapisać się na terapię suspicious

              > oraz mam nadzieję, że ci nieszczęśni znajomi przejrzą na oczy i nie będą tracić swojego czasu na kontakty z tak obrzydliwą osobą jak ty

              Nie żałuj ich, są jeszcze gorsi ode mnie - mało tego, że lubią obrzydliwą mnie, to jeszcze zabiegają o kontakty. Jeśli długo się nie widzimy i nie dzwonimy do nich, to odzywają się sami, z tekstem: "Gdzie przepadłaś? Tęsknię za tobą" tongue_out Wyobrażasz sobie?!?! Na pewno im brakuje mojej ohynej sałatki jarzynowej i sushi wink
              • moonshana Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 07:45
                zabolało? najpierw "furia" teraz: "zabolało". naprawdę myślisz, że w takim stopniu mnie obchodzisz? Dbig_grinbig_grin
                z mojej strony: koniec. bo za chwilę uznasz, że jesteś pępkiem świata i wszyscy cię wielbią.
                • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 16:29
                  To akurat prawda - prawie wszyscy mnie wielbia.

                  A ty ani tekstu pisanego nie rozumiesz, ani sarkazmu nie czaisz, zal i tyle. Wspolczuje ci.
      • antychreza Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 13:05
        OJP, zarąbiste podejście do znajomych. Mam bardzo różnych, wybierałam ich ze względu na cechy inne, niż umiejętność gotowania czy zasobność portfela. I nie robię różnicy w tym, co stawiam na stole dla małżeństwa, które podczas rewizyty poda 3 rodzaje sałatek, ciepłe danie i 2 rodzaje ciasta na deser i dla pary, co ani nie umie gotować (serio nie umie, nawet zwykłe tosty z serem spartolą), ani nie ma możliwości finansowych żeby kupić gotowe (takie, co nie będzie strach jeść, nie sałatkę za 3,99), więc u nich można liczyć tylko na chipsy, alkohol i to co się samemu przyniesie. Tych drugich nawet chętnie nakarmię. Więcej, jak napiekę ciasta to sama z siebie chętnie im podrzucę. Mają inne zalety.
    • rhaenyra Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:12
      to sa minimalisci
      wolni od kultury kupowania suspicious
      • goodnightmoon Re: Chytrzy znajomi 16.08.14, 22:35
        rhaenyra napisała:

        > to sa minimalisci
        > wolni od kultury kupowania suspicious

        Dobre!!! big_grin
        Dziwnym trafem, tacy minimaliści nie są wolni od kultury najadania się cudzym kosztem suspicious
    • crises Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 11:46
      Tak, mam takich jednych - jak przyjeżdżali do mnie, to domagali się, żeby za nich płacić, bo tu są gośćmi i u mnie jest tak tanio, a jak ja przyjeżdżałam do nich, to każdy płacił za siebie, bo u nich jest drogo. Wprowadziłam zasadę "przyjechali kowboje, każdy płaci za swoje". Zaczęli kombinować - zaczęło się jakieś celowe zapominanie portfela, ukróciłam tak, że i tak potem brutalnie egzekwowałam należność.
    • karisma_warusco Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 12:09
      Znam jedna taką parę.
      To nie są moi znajomi, ale znajomi zanjomych i spotykam się znimi od czasu do czasu na jkichś imprezach.
      Nigdy niczego nie przynoszą, jeśli impreza skłądkowa, na chama biorą sobie z lodówki alkohol i napoje.
      Na propozycję zamawiania jedzenia są na tak, ale nigdy nie mają kasy i twierdzą, że komuś tam oddadzą.
      Podobno nigdy nie oddali.

      szczytem szczytów było ich własne wesele(znam z opowieści) kiedy to po weselu zapraszali ludzi na wino, czy tam inny alkohol(dostali zamiast kwiatów), ale na owych spotkaniach komentowali ile kasy dostali w kopertach i niektórym dziękowali wyleenie, innym wypominali(wpros!) a tych poniżej jakiejś tam kwoty nie zapraszali wcale i też otwarcie o tym móili.
      Straszni ludzie.
      Widać po nich majętność, ale też się nią chwalą.
      Brrrr
    • agnieszka77_11 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 12:19
      Znam. Gdy przychodzą do nas (na wieczór przy piwku) to nigdy nic nie przyniosą. Czekają, aż to my wyciągniemy coś z lodówki. Gdy my chodzimy do nich zawsze mówią, żeby przynieść alkohol bo nie mają. Ale ostatnio zmądrzeliśmy i piwko kupujemy tylko dla siebie.
    • obrus_w_paski Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 12:25
      Moja dobra koleżanka niestety zaciążyła z takim chytrusem.
      Jak idziemy wszyscy razem do knajpy na kolacje to koleś zbiera z talerzyku napiwek (każdy zostawił np po kilka euro), ze niby na "bedzie dla wszystkich n drinka w następnej knajpie". Oczywiście tej kasy nigdy potem nie widzieliśmy a na ostatniej kolacji uzbierało sie z 20e napiwku! Czyli koleś był do przodu o 20e

      Jak sie spotykamy w mniejszym gronie to robi rożne świństwa mojej koleżance a jego partnerce: np jak dochodzi do płacenia to sie okazuje ze koleś..zapomniał portfela! Moja koleżanka zawsze na to mówi: " co za ojciec i głowa rodziny. Co idziemy na lody nawet we dwójkę to sie okazuje ze portfela zapomniał". Bardzo jest jej za niego wstyd i jedyne co moge powiedzieć na jej obronę to fakt ze zaciążyła po 3 miesięcznej znajomosci wiec sie niestety za dobrze nie znali i do tej por y sie docierają (albo i nie).
      Co ciekawe, facet ma bardzo dobra prace, zarabia świetna kasę i takie jaja odstawia..
      • agnieszka77_11 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 12:57
        Moja koleżanka ma takiego męża, że jak idziemy gdzieś do jakiegoś lokalu na same "drinki" to siedzi przy pustym stoliku. Nie zamówi nawet wody. Zawsze twierdzi, że nie chce mu się pić. Ja dla samego towarzystwa zamówiłabym jakiś tani sok. Słyszałam kiedyś jak do mojej koleżanki mówił, żeby nie kupowała kolejnego piwa bo jest za drogie. Mimo, że wychodzą bardzo rzadko w takie miejsca straszliwie sępi. Widzę, że mojej znajomej jest bardzo często wstyd. Zresztą sępi na wielu rzeczach dla siebie i dwójki swoich dzieci. Czasem jest to na prawdę obciach. Wszystko wylicza co do grosza.
        • kira02 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:19
          Slyszalam, ze tacy panowie, ktorzy skapia na zone i dzieci, potrafia czesto wydac krocie na gadzety sad Wiec moze jest takim wybiorczym chytrusem?

          Kiedys czytalam watek pt. "Najbardziej skapy facet". Zapamietalam z niego historie, jak facet kazal swojej dziewczynie oddawac 2-3 zl za kazda wypita u niego herbate O.O (w sumie to jeszcze na tym zarabial)
          • hipinka Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 18:35
            ja znam inną historię
            pan potwornie sępił na zonę i rodzinę, za to po pewnym czasie okazało się, że kochankowi niczego nie żałował
            • kira02 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 20:36
              czyli na hobby nie żałował big_grin
        • kropkacom Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:23
          Koleżanka problemów finansowych rozumiem nie ma?
      • kira02 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 16:14
        ale obciach, zabierac kelnerowi napiwek! A nie mogliscie mu zwrocic uwagi, ze napiwek byl dla obslugi, a nie dla niego?
      • gazeta_mi_placi Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 09:25
        >Moja dobra koleżanka niestety zaciążyła z takim chytrusem.

        Dziwisz się? Zapewne koleżanka nie miała prezerwatyw, a chytrus doszedł do wniosku, że 3 zł za gumki to za dużo i niestety tym razem przestrzelił w oszczędzaniu bo koszt utrzymania dziecka to o wiele więcej niż by stracił nawet na całą tonę gumek.
    • marianna72 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 13:29
      My takich mamy niestety kiedys juz o nich pisalam , znamy sie juz b. dlugo a dziewczyne bardzo lubie i dlatego jakos pewnie nie potrafie zerwac tej znajomosci .Zawsze sobie tlumacze ,ze to nie jej wina tylko ze on nia kreci.W pierwszych latach znajmosci goscili sie tylko u nas i sami sie zapraszali mowiac " moze wpadniemy do was w ndz" a nam to poczatkow odpowiadalao bo jak juz pisalam b. ja lubie.
      Poczatkowo sie nie zorientowalam bo ja chyba ogolnie jestem naiwna , wiec zapraszalam na obiady , potem przyszly dzieci wiec zapraszalm na popoludnie , ktore sie przeciagaly do kolacji wiec na koniec zostawali na niej.
      Kilka razy nic nie mialam przygotowane wiec zamawialismy pizze za ktora placilismy my. My sie do nich wybralismy pierwszy raz chyba po 4 latach znajomosci potem bylo kilka tych zaproszen.Hitem nad hitami bylo nasze zaproszenie ich do siebie na obiad po czym ona zadzwonila zeby jednak moze do nich bo maja wiekszy ogrod ale z naszym jedzeniemwink)) Duzo tego bylo i juz nie chce mi sie opowiadac durna bylam i chyba nadal jestem a znamy ise juz z 14 lat.>Teraz zmienilismy te znajomosc troche i spotykamy sie w wiekszym gronie na zewnatrz i zawsze mezowi przypominam jak przychodzi do placena zeby nie wyskakiwal, jak oni sa, ze stawianiem ( zdarza sie ze sobie stawiamy nawzajem z innymi znajomymi ale z nimi wlasnie nie, kiedy oni sa wszyscy sie rozliczaja za siebiewink)) bo nie ma wzajemnosci) .
      W OSTATnich latach poznali przez wspolnych znajomych inna pare dosyc dobrze sytuowana. Tamta para ( ta dobrze sytuowana) czesto robila w soboty imprezy z kucharzem, przyjecia na kilkanascie osob, na ktore ci moi znajomi byli zapraszanie.Podczas jednego takiego przyjecia ten moj skapy znajomy strzeli sobie w stope bo przed innymi znajomymi gospodarza zaczal krytykowac rozrzutonsc , zycie na pokaz gospodarza ( byl troche podchmielony i jezyk mu sie rozwiazal) no i od tego czasu juz ich nie zapraszaja a oni nie moga zrozumiec dlaczego. Szkoda mi troche ze tacy sa bo gdyby nie to byliby naprawde fajni
      • czarna_kita Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 19:33
        Mama takich w rodzinie. Niestety. Taką osobą jest moja bratowa. Cwaniara jakich mało. Wszędzie się wproszą, dzwonią- wpadniemy na obiad/kolacje/kawe/grilla, nigdy nie przywożą nic od siebie. Rozumiem goście. Ale nie jak to jest np codziennie. Taka sytuacja była gdy pojechałam do rodziców z dziećmi na tydzień. Mimo iz mam nas zaprosiła dokładałam się do jedzenia ( w końcu mam troje dzieci), dzieliłam się z mamą raz robię obiad ja raz mama. Z racji tego że mój brat jest bardzo fajny i mają fajnego synka chętnie ich widzimy. Ale problemem jest bratowa.
        Więc zaprosiliśmy ich na grilla. Na drugi dzień przyjechali na obiad. Na trzeci dzień na kawę ( z kolacją), czwartego dnia znów bo ładna pogoda a więc ich synek chętnie się pobawi z naszymi... i tak cały tydzień. Dzień w dzień. Absolutnie nie mam nic przeciwko aby się widywać ale sponsorować im codziennie obiad i kawę i ciasto do kawy i potem kolację nie bardzo mi się podoba. Mówiłam o tym mamie że mnie to drażni i naprawdę zaczyna wkurzać, że bratowa sobie znalazła tanią jadłodajnię. To samo jest ze świętami czy uroczystościami. Jesteśmy dużą rodziną a wiec gdy spotykamy się na święta każda rodzina ma swój wkład i przyjeżdzamy a to z ciastem a to z sałatkami czy czymś innym do jedzenia. Bratowa nigdy nic nie zrobiła a jest w naszej rodzinie od 10 lat.
        • kira02 Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 20:35
          Mówisz, ze brat jest super, a bratowa taka zła, ale przecież brat tez się nie dokłada. Jeśli rzeczywiście macie dobre stosunki to nie wiem, w czym problem, zeby pogadać z bratem, żeby następnym razem dołożył się do świat czy do spotkania.
        • peonka Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 22:55
          A brat od kiedy jest w rodzinie i co przynosi na wspolne posilki?
          • czarna_kita Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 12:28
            peonka napisał(a):

            > A brat od kiedy jest w rodzinie i co przynosi na wspolne posilki?


            Brat jest zazwyczaj w pracy. Bratowa sama przyjeżdża z dzieckiem.
    • niebopodsufitem Re: Chytrzy znajomi 17.08.14, 23:32
      świetnie rozumiem,o czym wątkodawczyni pisze ja mam świeże wspomnienie z wakacji do dziś mam szeroko otwarte oczy ze zdumienia ,że można takim być i nie wiem śmiać się czy płakać oto kwiatki : dziecko w/w nie może z moimi wyjść na miasto bo jak powiedziało jak mu coś kupie to rodzice będą musieli odkupować(????!!!???),parkowanie samochodem w miejscach niedozwolonych bo parking taaaki drogi,składkowy grill wyliczone kiełbaski kupione dla siebie i tekst do męża "jedz .jedz żebyś się najadł ,kupowanie obiadu w jadłodajni jedna porcja dla trzech osób bo drogoo (jakieś 15 zeta za danie )rewanż za wcześniej postawione piwo - przychodzenie z jedna puszka 0,5 l i rozlewanie częstowanym ,pamiętam jeszcze kilka kwiatków z pobytu i taka mam refleksję,że wzorce które przekazują swojemu jedynemu dziecku naprawdę niebiedni ludzie krzywdzą je na całe życie , ja po takim doświadczeniu zdecydowanie rozluźniam kontakty ,choć mam świadomość ,że w ten sposób ukarzę bogu ducha winne dziecko tych ludzi ale nie chcę by cokolwiek z ich choroby było udziałem moich dzieci .
      • mozambique Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 13:02
        wszyscy sie dziwią ze zamozni ludize są tacy skąpi

        a niby dlaczego stali sie zamożni ?
        no wlasnie -skąpstwo to obajw pewnej cechy charakteru ktróra umozliwila im zdobycie owej "majętnosci " - wchodzi w to wlasnie maniacka oszczednosc kosztów, cięcie wszystkiego co sie tylko da, wykorzystwanie ludzi, partnerów, wspolników, pracowników, moze oszustwa, moze wieksze machloje , jednego oszukają, innego okradną, innym nie wyplacą pensji i tak leci

        anegdota mówi ze Rockeffeler nigdy nie dawal napiwków?
        dlaczego ? przeciez mial miliony
        ano wlasnie - a dlaczego dorobil; sie milionów ????

        kiedys nalezalam do pewnego klubu sportowego należącego do jednej z najbogatszych kobiet we wrocku , miesieczne oplaty byly hiperwysokie ale tez warunki byly bardzo dobre
        ludzie troche zgrzytali zebami na kolejne drobne podwyżki za kazdy drobiazg ale jednak placili
        miarka sie przebrala jak w klubie wprowadzono płatne toalety
        w ciagu kilku miesiecy prawie wszyscy odeszli i pani klub zlikwidowała
        zostalo jej kilkanascie innych firm
        cieakwe czy tez tam sa platne kible dla pracowników ?
      • bei Re: Chytrzy znajomi 18.08.14, 15:49

        Moi mają masę zalet, tak więc oznaki skąpstwa są nam dobrze rekompensowane tymi zaletamismile
        Dobrze jest wiedzieć wcześniej o wadzie, wówczas nic nie jest w stanie nas zaskoczyćsmile



        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka