To tak na bazie wątku o brzydzeniu się zapraszania gości

Mnie dwie rzeczy strasznie obrzydziły jednego dnia w tym samym domu. Otóż siedząc w kuchni u sąsiada, ten włożył nogi do zlewu w kuchni i umył. Ok, sobie myślę, przecież łazienkę mają... Będąc w łazience zobaczyłam w wannie zamrożone udka z kurczaka, które rozmrażały się na wieczorną imprezę. Jezu... nie mogłam. Cieszyłąm się, że mnie na tej imprezie nie będzie, ale od tego czasu nic tam nie jadłam.
Pamiętam też jak jedna forumka napisała, że przyszłą do kogoś w gości, a córka pyta matkę gdzie jest szczotka od kibla. W zmywarce...
Do dziś jak ładuję naczynia do zmywarki mam traumę jak tak można?