Dodaj do ulubionych

Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście?

22.08.14, 10:26
To tak na bazie wątku o brzydzeniu się zapraszania gości wink
Mnie dwie rzeczy strasznie obrzydziły jednego dnia w tym samym domu. Otóż siedząc w kuchni u sąsiada, ten włożył nogi do zlewu w kuchni i umył. Ok, sobie myślę, przecież łazienkę mają... Będąc w łazience zobaczyłam w wannie zamrożone udka z kurczaka, które rozmrażały się na wieczorną imprezę. Jezu... nie mogłam. Cieszyłąm się, że mnie na tej imprezie nie będzie, ale od tego czasu nic tam nie jadłam.

Pamiętam też jak jedna forumka napisała, że przyszłą do kogoś w gości, a córka pyta matkę gdzie jest szczotka od kibla. W zmywarce...
Do dziś jak ładuję naczynia do zmywarki mam traumę jak tak można?
Obserwuj wątek
    • cud_bogini_w_bikini Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:32
      hehe big_grin ja też ZA KAŻDYM RAZEM, kiedy ładuję zmywarkę myślę o tamtej szczotce kiblowejbig_grin Z obrzydliwości- pamiętam kuchnię siostry mojej niedoszłej teściowej, gdzie ścierą (tłustą, obrzydliwą) myło się naczynia zamiast gąbki/szczotki.
      • mozambique Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:36
        akurt szczotki czy gąbki to siedlisko doskonale kwitnącego wielpostaciowego syfu , trudnego do usunięcia
        w pzreciwienstwei do ścierki którą mozna nawet wygotowac ( gdy ma sie ochotę )
        • cud_bogini_w_bikini Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:43
          w pzreciwienstwei do ścierki którą mozna nawet wygotowac ( gdy ma sie ochotę )
          tam tej ochoty nie dostrzegłam niestetytongue_out

          nie używam gąbek, aczkolwiek dopuszczam ich używanie i wywalanie po 1-2 dniach (tak u mojej mamy się dzieje i teściowej). Szczotkę mam i jak już muszę to umyję coś na szybko a potem wrzucam ją do zmywarki razem z resztą garów
          • grave_digger Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:17
            Jest łatwiejszy sposób na te nieszczęsne gąbki - MIKROFALA! I włala.
      • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:04
        cud_bogini_w_bikini napisał(a):

        > hehe big_grin ja też ZA KAŻDYM RAZEM, kiedy ładuję zmywarkę myślę o tamtej szczotce k
        > iblowejbig_grin Z obrzydliwości- pamiętam kuchnię siostry mojej niedoszłej teściowej
        > , gdzie ścierą (tłustą, obrzydliwą) myło się naczynia zamiast gąbki/szczotki.

        Brzydzą mnie też stare gąbki do naczyń. Nie zmieniane od tygodni, miesięcy itp. Kiedyś myślałam, ze takie rzeczy wymienia się często (co najmniej raz w tygodniu), ale jak widać nie zawsze.
        • murwa.kac Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48

          CytatBrzydzą mnie też stare gąbki do naczyń. Nie zmieniane od tygodni, miesięcy itp. Kiedyś myślałam, ze takie rzeczy wymienia się często (co najmniej raz w tygodniu), ale jak widać nie zawsze.

          tez mnie brzydza. i znam kilka takich domow, gdzie sa zmieniane z czestotliwoscia raz na kilkanascie tyg uncertain nawet herbaty tam nie wypije.

          sama zmieniam raz na tydzien, tylko dlatego, ze mam zmywarke i jest rzadko w uzyciu.
          w czasach sprzed zmywarki - nawet co drugi dzien zmienialam.
        • joanekjoanek Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:48
          tak a propos, gąbki do naczyń się całkiem fajnie piorą w zmywarce smile
          wiele razy się tak nie da, bo się szybko niszczą, ale zawsze to trochę bardziej ekologicznie (i ekonomicznie) niż wyrzucać codziennie kawał plastiku.

          szczotki do naczyń natomiast piorę w zmywarce bardzo regularnie, nic im się nie dzieje i siedliskiem bakterii w związku z tym bynajmniej nie są.
          • kashka-manna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 10:31
            Chyba miało być na odwrót? z tą szczotką i gąbką? ;D
    • gazeta_mi_placi Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:35
      Dwukrotnie u znajomych kociarzy (właścicieli kotów - nie świadków Jehowy) znalazłam w jedzeniu sierść kocią, od tej pory nie pijam u nich nawet herbaty.
      • mozambique Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:38
        mi wystarczy widok domowego kota łażącego po blacie kuchennym i siorbiącego po kolei z kazdego talerza i garnka
        koszmar !

        ale jzu pisalam ze kotow w domu nie akceptuję
        • gaga-sie Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:46
          U znajomych tego nie widziałam, ale obrzydził mnie kiedyś odcinek "Ugotowanych", w którym kot łaził po blacie kuchennym i wsadzał pyszczek do przygotowywanego jedzenia. Brrr.
          • gazeta_mi_placi Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:04
            Zatem wszyscy jesteśmy zgodni, że lepiej u kociarzy nic nie jeść ani nic nie pić.
      • ichi51e Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:41
        Kocia toaleta. Pomylilam (?) tpalety tzn weszla w gosciach do "kociej" nie wiedzac tego. Wszedzie byly kocie kupska - na podlodze w wannie w kuwecie...
      • jematkajakichmalo Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:06
        Tak, koty wchodzace wszedzie to obled. Moja kuzynka miala 2 sztuki i kazdorazowo jak sie weszlo jeden z nich siedzial w zlewie (kuchennym), lazily po stolach, wszedzie doslownie.
        • misiu-1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:00
          Takie rzeczy to tylko u tych kociarzy, dla których koty są członkami rodziny (choć mimo podejmowanych niejednokrotnie prób, nie dowiedziałem się nigdy, jakie pokrewieństwo łączy ich z sierściuchami - czy to ich wujostwo, bracia i siostry, czy może potomstwo).
          Moja 9-letnia kotka nie chodzi po stołach, nie zagląda do garnków, nie wsadza pyska do talerzy i załatwia się tylko do kuwety. Nikt u mnie nie znajdzie kociej sierści w potrawach. Nie potrafię jej zniechęcić tylko od jednej rzeczy - drapania boazerii. Kiedyś ją za to uduszę. wink
          • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 17:18
            A jak ktoś ma adoptowane dziecię to też dopytujesz o stopień pokrewieństwa i upierasz się, że to nie rodzina?
            • misiu-1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:09
              triismegistos napisała:

              > A jak ktoś ma adoptowane dziecię to też dopytujesz o stopień pokrewieństwa i upierasz się,
              > że to nie rodzina?

              Jak ma adoptowane dziecko, to widzę, że dziecko. Sugerujesz, że te koty to synowie/córki? Niech ci będzie. To dlaczego nie powiedzą wprost: "mruczuś to nasz syn"? Z adoptowanym dzieckiem chyba nie byłoby problemu?
              • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:43
                No ale stopień pokrewieństwa równie znikomy.
                • misiu-1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:51
                  triismegistos napisała:

                  > No ale stopień pokrewieństwa równie znikomy.

                  Naprawdę sądzisz, że równie daleko Ci do - nawet cudzego - dziecka jak do kota czy psa? uważasz, że nasza pramatka urodziła jedno dziecko ludzkie, jedno kocie i jedno psie?
                  • kroliczyca80 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 23:55
                    Mój 6-latek zapytał mnie ostatnio, czy nasz kot tez pochodzi od małpy big_grin
      • totorotot Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 27.08.15, 08:26
        Czyscisz mi monitor gazeciarz
    • black.emma Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:36
      Kapcie dla gości! Podobno prane, myte i dezynfekowane. Jasne...
      Dla mnie to jest największa obrzydliwość.
      • kietka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:41
        nie mam na szczescie wiele takich przykładów smile o szczotce do kibla nie czytalam (sama wymieniam na nowa co miesiac, oczywiscie utrzymujac stale w czystosci)
        jednak nie moge za bardzo przyjmowac zaproszenia od jednych, na szczescie nie bliskuch znajomych. pan domu podczas konwersacji wydrapuje sobie i niby ukradkiem zjada, zaskórniki, pryszcze, czy ja zwał, rece, twarz, plecy, nogi, gdzie siegnie....nie wiem, moze tego nie kontroluje, a ja jakos szczegolnie obrzydliwa nie jestem, ale to dla mnie jednak troche za duzo smile
        • gaga-sie Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:45
          Maatko..
        • amoreska Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:50
          Śniadanie mi się niemal wróciło wink suspicious
        • dziennik-niecodziennik Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:10
          > o szczotce do kibla nie czytalam (sama wymieniam na nowa co miesiac, oczywiscie utrzymujac stale w czystosci)

          zaskoczyłas mnie, nie powiem smile
        • dlania Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:15
          Szczotkę do kibla wymieniasz co miesiąc? Tak często jest uzywana? U mnie czasem w miesiącu może raz ktos po nią sięgnie.

          Z tym Twoim znajomym skojarzyła mi się ciotka, która ma zwyczaj wąchania palców. szura nimi po ciele, po stole, gdzieś po zakamarkach, a potem niby od niechcenia przytyka palce do twarzy i się zaciąga.
          • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 17:25
            > Szczotkę do kibla wymieniasz co miesiąc? Tak często jest uzywana? U mnie czasem
            > w miesiącu może raz ktos po nią sięgnie.

            O, to też super... suspicious
          • 1maja1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 17:34
            dlania napisała:

            > Szczotkę do kibla wymieniasz co miesiąc? Tak często jest uzywana? U mnie czasem
            > w miesiącu może raz ktos po nią sięgnie.
            >
            Tos sie 'pochwalila', tylko czekac wpisu 'bylam w gosciach, gdzie kibel jest myty najwyzej raz w m-cu, to byl moj ostatni raz u tego panstwa' :d


            --
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:24
          kietka napisała:

          > o szczotce do kibla nie czytalam (sama wymieniam na nowa co miesiac, oczywiscie utrzymujac stale w czystosci)

          Ja też. Mam zapas z IKEI wink Nie wyobrażam sobie długiego jej użytkowania.
          • kietka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:34
            dokładnie, kupuje z IKEI i bez wzgledu, czy jest uzyta raz, czy 100 razy, wylatuje po ok miesiacu/dwoch miesiacach maksymalnie. tak juz mam, ze zdejmuje obudowe wanny,, zeby zmyc podłoge w lazience, z drugiej strony fobii czystosci nie mam.
            • dlania Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:54
              Troche mało ekologicznie, co miesiąc, niezaleznie od potrzeb, kawał plastiku w hasiok.
            • aniani7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 23:09
              Żeby tak nie robić, po zalaniu muszli domestosem, wkładam do niej szczotkę i domestos oprócz brudku toaletowego odkaża też szczotkę.
        • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:09
          kietka napisała:

          > nie mam na szczescie wiele takich przykładów smile o szczotce do kibla nie czytala
          > m (sama wymieniam na nowa co miesiac, oczywiscie utrzymujac stale w czystosci)

          hit sezonu, no ale internet jest cierpliwy i wiele zniesie.
          jak ty masz czas na forum pisać, skoro twoje życie biegnie między utrzymywaniem szczotki stale w czystości a konwojowaniem do domu zapasu nowych? big_grin
    • ichi51e Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:39
      Kola od wozka - myte w zmywarce
    • klamkas Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:42
      Pies w typie całuśnym (im więcej języka ci wepchnie do buzi tym lepiej, a robi to znienacka np. jak mówisz) wyżerający z kociej... kuwety! Tak sobie pochrupywał żwirek od czasu do czasu.
      • awidyna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:00
        Co do psa, to sunia koleżanki wyjadała kupy dzieciaków z nocnika. Jak sama twierdziła, nie zdążyła nawet dolecieć, bo ta już czyhała uncertain Fee.
        • franczii Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:19
          Mojpies raz wykradl kupe z nocnika kiedy ja mylam tylek dziecku, nie wiem czy zdazyl zjesc juz kawalek czy tez wyciagnal ja na podloge wcelu wytarzania sie. Ale moj niestety ma takie ciagotki i zawsze na spcerach musze pilnowac zeby sie nie wytarzal. Po tym incydencie z kupa w domu juz zawsze pilnowalam kupybig_grin syn zreszta tez strzegl swojej kupy jak oka w glowiebig_grin
        • memphis90 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:21
          Och, psy tak robią. U moich rodziców dwa razy zdarzylo się w okresie odpieluchowania, że kuspko znalazło się na podłodze/na podjeździe, ja pognałam po jakiś sprzęt do posprzątania- a tu magicznie "sprzątnęło się samo". A raz pies wytargał pieluchę z kosza, rozszarpał i pochłonął zawartość. Dlatego absolutnie nie pozwalam psom lizac się po twarzy, po innych częściach ciała też niechętnie.
          • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:25
            memphis90 napisała:

            > Dlatego absolutnie nie po
            > zwalam psom lizac się po twarzy, po innych częściach ciała też niechętnie.

            zakładam że wielokrotnie robiłaś mężowi laskę, czy przed całowaniem dzieciątek w główkę wyparzasz usta wrzątkiem? big_grin

            ...wspaniały jest ten wątek.
            • memphis90 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:17
              Ale mój mąż nie zjada kupy i nie liże się po odbycie, a pies tak.
          • allatatevi1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:58
            franci, memphis - nie dbacie o psy.
            Psy robią tak kiedy brakuje im mikroelementów - wapnia, potasu, magnezu.
            Trzeba kupić w sklepie zoologicznych taki proszek z minerałami, który się dosypuje psu do jedzenia.
    • hipinka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 10:46
      Byłam kiedyś u koleżanki i ta zaproponowała mi herbatę. Ja chętnie. Koleżanka wygrzebała szklankę ze sterty brudnych naczyń, wysypała do kosza zakisłe fusy, lekko opłukała i zalała mi w tej szklance herbatę (na górze były jeszcze ślady używania). Myślałam, że się porzygam
      • annajustyna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:32
        I wypilas te herbate?
        • hipinka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:57
          kombinowałam jak koń pod górę, żeby nie pić
          łyknęłam raz i coś wymyśliłam, teraz już nie pamiętam co
    • sonniva Szczotki 22.08.14, 10:52
      kiblowej w zmywarce nie przebiję, ale...
      Będąc studentką spotykałam się z takim jednym. Zaprosił mnie na obiad do rodziny. Obiadek, miło, fajnie itp. więc ja po obiadku rzuciłam się do pomocy do zmywania, a pani domu do mnie mówi: Jak zbierasz ze stołów talerze to nie układaj jeden na drugim, bo się spody brudzą i trzeba będzie potem je myć!!! Nie pamiętam już co zrobiłam, ale chyba pojedynczo te talerze nosiłam do kuchni i ustawiałam na blacie - mycia naczyń się nie podjęłam. To był mój ostatni obiad u tej kobiety.
      • mx3_sp Re: Szczotki 22.08.14, 11:01
        pewna starsza pani w mojej rodzinie jako szmatek do zmywania naczyń używa zużytej bielizny, majtek dokładnie.
      • antychreza Re: Szczotki 24.08.14, 15:11
        Jeszcze do niedawna toczyłam z moim chłopem wojny o mycie spodów talerzy. Pojął dopiero jak zaczęłam takie niedomyte od spodu wkładać z suszarki z powrotem do zlewu wołając przy tym, że nie domył i ma poprawić.
        Największe obrzydlistwo, z jakim się spotkałam do niekastrowany kocur w małym mieszkaniu koleżanki ze studiów. Śmierdziało wszystko, śmierdziało tak samo również dobry rok po wywiezieniu kocura do rodziców. Właściciel mieszkania musiał chyba wywalić wszystkie tapicerowane meble i kuć tynk ze ścian żeby pozbyć się tego smrodu. Nie wiem czy kot łaził po kuchni, i tak z powodu zapachu nigdy nie zjadłam i nie wypiłam tam nic poza czystą wódką. A kota w sumie lubiłam, ale bardziej jak akurat miałam katar.
        • kashka-manna Re: Szczotki 26.08.15, 10:43
          Czemu go nie wykastrowała?!
      • kashka-manna Re: Szczotki 26.08.15, 10:41
        anbyliwybl big_grin
    • agnieszka77_11 Papierosy 22.08.14, 11:00
      Obrzydza mnie, gdy ktoś pali papierosy w domu i później tymi papierosami śmierdzi wszystko - fotele, łóżka, dywany, zasłony, ubrania. A do tego próbuje zatuszować zapach jakimiś odświeżaczami powietrza, perfumami, kadzidełkami. Mieszanka nie do wytrzymania mimo, że gospodarz myśli, że chyba nic nie czuć. Bo otworzył ono i psiknął.
    • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:02
      awidyna napisała:

      > Pamiętam też jak jedna forumka napisała, że przyszłą do kogoś w gości, a córka
      > pyta matkę gdzie jest szczotka od kibla. W zmywarce...
      > Do dziś jak ładuję naczynia do zmywarki mam traumę jak tak można?

      O FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU .....
    • run_away83 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:10
      Jedna wspólna gąbka do kąpieli użytkowana przez trzyosobową rodzinę oraz jeden ręcznik, sądząc po zapachu nie zmieniany przez ponad tydzień, w który wszyscy po kolei się wycierali. Ręcznik ten wisiał potem na grzejniku w łazience i został mi zaoferowany, gdy naiwnie zapytałam w co mogę wytrzeć ręce po skorzystaniu z toalety. Podziękowałam, ręce dyskretnie wytarłam w spodnie.

      Tapicerowane krzesła, na oko trzydziestoletnie, które nigdy przenigdy bie doświadczyły prania ni czyszczenia i roztaczały w promieniu kilku metrów wyraźnie wyczuwalną woń przepoconych gaci (gospodarze w sezonie letnim chodzili po domu w samej bieliźnie). Nie zdecydowałam się usiąść.

      Dziecko gospodarzy (bynajmniej nie świeźo odpieluchowane, jakoś tak czteroletnie), robiące kupę na nocnik ustawiony na honorowym miejscu w salonie w trakcie trwającej w najlepsze rodzinnej imprezy (komunia starszej siostry). Po zakończeniu defekacji dziecko zostało nagrodzone przez rodziców (zachęcajacych do aplaudowania również gości) gromkimi brawami, po czym wypięło ofajdany tyłek i zażądało umycia. Imprezę opuściliśmy w pośpiechu, usprawiedliwiając się naglym pogorszeniem stanu zdrowia ("coś nas mdli, chyba się przejedliśmy").

      Gospodyni występująca na imprezie w eleganckiej kreacji uzupełnionej rozdeptanymi i przepoconymi kapciami, domagająca się od gości zdjęcia obuwia i wciskająca takież rozdeptane i przepocone kapcie - po fefnastym w ciągu godziny pytaniu czy aby mi nie za zimno na bosaka, połączonym z wymachiwaniem przed moim nisem owymi "kapciuszkami" znowu byłam zmuszona wymyślić jakieś wiarygodne usprawiedliwienie i salwować się ucieczką.

      Popielniczka wypełniona rosnącą stertą petów stojąca na zastawionym obficie stole w trakcjie obiadu - gospodarze i dwie osoby spośród gości odpalali papierosa od papierosa, w pomieszczeniu było sino od dymu, smród był taki, że w głoowie się kręciło. Ewakuowaliśmy się błyskawicznie, bez zawracania sobie głowy wymyślaniem usprawiedliwień, bo byliśmy z dwójką małych dzieci a ja byłam w ciąży.

      I jeszcze jeden kwiatek, już nie z czyjegoś domu a z kawiarni - koleżanka uparła się przewinąć obsrane niemowlę na kawiarnianym stoliku, choć do dyspozycji miała znajdujące się nieopodal wc wyposażone w przewijak. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy umówiłam się z nią na kawę tongue_out
      • marzeka1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:17
        Jak ktoś wyżej już zauważył to samo: dla mnie obrzydliwością są papierosy w domu- ktoś kto w domu pali, powoduje, ze przesiąknięte jest wszystko w domu- dla mnie smród; jeszcze paskudniejszy smród: połączenie u kobiet papierosy + perfumy.
        • mx3_sp Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:19
          połączenie potu, obornika i tanich perfum to jest dopiero piekło.
          • quilte Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:30
            Wielofunkcyjna szczotka do kibla. Wpadłam kiedyś do znajomej na chwilę w trakcie porządków, coś jej chyba przyniosłam, a może coś od niej odbierałam. Zamieniłyśmy parę słów, ja na progu łazienki, którą właśnie sprzątała bo nie chciałam głowy zawracać. Znajoma sięgnęła po szczotę do kibla i wypucowała na błysk umywalkę, a potem ruszyła na prysznic: ma tam mozaikę, w jednym miejscu zrobił się kamień. Chlusnęła płynem i zaczęła ten kamień szorować. Nie wiem, co jeszcze myje szczotą od kibla bo wyszłam. Na pierwszy i drugi rzut oka ma bardzo czyste mieszkanie.
            • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:45
              quilte napisała:

              > Nie wiem, co jeszcze myj e szczotą od kibla bo wyszłam. Na pierwszy i drugi rzut oka ma bardzo czyste mieszkanie.

              Szklanki big_grin
              • quilte Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:45
                Szklanki mówisz? smile Koleżanka jest tzw. superwizorką w hotelu. 5*. Twierdzi, że podróżując nigdy nie korzysta ze szklanek ani kieliszków dostępnych w pokoju bo panie sprzątające myją je szczotą od kibla właśnie. Kształtem pasuje. Nie mogę w to uwierzyć.
                agnieszka77_11 napisała:

                > quilte napisała:
                >
                > > Nie wiem, co jeszcze myj e szczotą od kibla bo wyszłam. Na pierwszy i dru
                > gi rzut oka ma bardzo czyste mieszkanie.
                >
                > Szklanki big_grin
                • evee1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 25.08.14, 06:08
                  Ja tez nie, bo szczotka od kilbla jest duzo wieksza od szklanek w hotelu (zazwyczaj). To raczej takie urban legend jest.
            • martishia7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:58
              Moja ciocia po jednej operacji nie mogła się za bardzo schylać. Ponieważ w domu ma tylko wannę, to stanęła przed problemem jej mycia. Kupiła sobie do tego drugą szczotkę toaletową, na kijku, żeby było jej wygodniej, ale kibla nią nie szorowała - do tego była inna.
              • quilte Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:28
                Jakby tak było i u mojej sąsiadki, odetchnęłabym z ulgą smile Niestety, przy mnie sięgnęła za kibelek - tam, gdzie szczotka kibelkowa stoi - i wyszorowała umywalkę.
                • martishia7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:33
                  No to niestety, nie ma dla niej usprawiedliwienia. Ale tez po prostu naszła mnie taka refleksja natury ogólnej, że nie zawsze to co widzimy, jest aż tak straszne jak nam się wydaje wink Tym niemniej muszę przyznać, że ten wątek przywołał mi nieco śniadanie do przełyku.
                • misiu-1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:19
                  Nigdy mi, co prawda, nie przyszło do głowy używać szczotki do kibla niezgodnie z przeznaczeniem ani myć w zmywarce (interesujący pomysł swoją drogą), ale tych, których to tak nieskończenie obrzydza, można by spytać, jak radzą sobie ze świadomością, że przyszłą zawartość tegoż kibla i zanieczyszczenia na szczotce, noszą w sobie 24h/dobę? smile
    • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:21
      Śmierdzące kapcie, stare zmywaki kuchenne, koty łażące po blatach kuchennych i stołach, brudna szczotka do kibla, mokre i brudne ręczniki do wycierania rąk, generalnie brudna toaleta.
      Brak porządku w kuchni to też wiadomo.

      Brudne paznokcie u osoby, która przygotowuje posiłki. Gdy ktoś dłubie w nosie i to zjada albo wyjada inne obrzydliwości. Nie jestem w stanie zjeść u takich osób.
      I gdy ktoś nie myje rąk po wyjściu z toalety.
      • olewka100procent Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:26
        moja teściowa jak ,,sprząta" czyści wszystko jedną ścierą, kiedyś ją zaobserwowałam jak w kuchni przetarła blaty, parapet coś tam jeszcze i patrze idzie do kibla, przetarła muszle klozetową i z tą ścierą do pokoju przecierać meble , bleeeeeeeeeeeeeeee!
      • mx3_sp anegdotka: 22.08.14, 11:27
        koleżanka opowiadała jako autentyczna: siedzą sobie dorośli ludzie na jakiejś domówce. Raptem facet mówi, że kulka mu spadła. Wszyscy na kolana i szukają, ale znaleźć nie mogli. Facet na to: nic, utoczę sobie drugą wcisnąwszy palec do nosa.
        • memphis90 Re: anegdotka: 22.08.14, 14:24
          > koleżanka opowiadała jako autentyczna
          Stary dowcip z brodą, a nie autentyk.
      • truscaveczka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:28
        Ale porządku czy czystości? Bo u mnie np. jest czysto, ale róznie bywa z naczyniami (Jak akurat zmywarka zasuwa) wink
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:49
          truscaveczka napisała:

          > Ale porządku czy czystości?

          Czystości. Nie musi być wszystko poukładane w rządki, ale jak widzę brudny stół kuchenny, kafle, kuchenkę. Jakiś kilkuletni brud pod listwami przy kuchence to mam ochotę puścić pawia.
      • yoma Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 10:05
        Zaraz, to gdzie ma umyć te ręce, jak wyjdzie z toalety? Pod studnią?
    • bei Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:36
      O szczotce do mycia WC ja pisalam ( ale ja tam nie byłam w gościach, po prostu zanosiłam coś do tego domu i spostrzezenia padły przypadkiem smilesmileno nie tylko sama szczotka moze trafić do zmywarki, ten klosz, który jej przynależy niektorzy też tam wkładają ( to doswiadczenie mojej znajomej, ona u swoich znajomych takie zjawisko spostrzegła.

      AAAAAa, niedawno oglądałam dokument, występowala w nim pani, która była uzależniona od lewatyw z kawy ( cudowne oczyszczanie)
      Lekarz wytłumaczył jej, ze samo przecierania końcowki kaniuli chusteczką kosmetyczną jest malo higieniczne, ze moze w taki sposób zainfekować jelita.
      I co zrobiła pani?
      Zaczęła końcowkę od aparaturki do robienia wlewek doodbytniczych myć w zmywarce!
      Błłłłłłeeeeeeee
      • bei Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:39

        A moi znajomi są OK, nie są gorsi ode mnie smile, u czterech najblizszych sąsiadek mogłabym bez obaw z podłogi jeść smile



        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • quilte Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:43
          Wiesz, to zawsze ryzyko jednak smile Ta moja znajoma (a przy tym sąsiadka), co obskakuje szczotką do kibla umywalkę, brodzik i wolę nie myśleć, co jeszcze wydaje się mieć bardzo czysto w domu. Czyściutko, a nie po prostu posprzątane. Zawsze jej zazdrościłam i też tak chciałam big_grin

          bei napisała:

          >
          > A moi znajomi są OK, nie są gorsi ode mnie smile, u czterech najblizszych sąsiadek
          > mogłabym bez obaw z podłogi jeść smile
          >
          >
          >
          > olaromanska.blox.pl/html
          >
          > www.dlaleszka.cba.pl/
    • kropkacom Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:36
      Widzę, że wyobraźnia ematek pracuje na pełnych obrotach big_grin

      Napiszę od siebie bardziej realnie: nie ma czegoś takiego jak estetyczne kapcie dla gości smile No i koty i kuweta. Was szokują dzieci robiące kupę do nocnika w pokoju dziennym, przy gościach? Mnie brak higieny domu u właścicieli kitów. Oraz często brudna kuweta na widoku.
      • crises Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:56
        Generalnie mam wrażenie, że większość kociarzy ma w domu niemożebny syf. Rozumiem, że nie da się zmieniać żwirku w kuwecie po każdym załatwieniu się kotecka - ale to cuchnie, bez względu na to jak ekskluzywny jest żwirek. Kocia sierść, porozwlekane kawałki żwirku, podrapane meble albo te ohydne drapaki w każdym kącie - po prostu mieszkanie z kotem nie może być estetyczne.
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:18
          crises napisała:

          > Generalnie mam wrażenie, że większość kociarzy ma w domu niemożebny syf.

          U mnie jak wchodzisz do mieszkania to kota nie poczujesz. Opinia wielu osób, które z kotami do czynienia nie mają. Nasza kotka nigdzie poza kuwetą nie sika, nie wychodzi na dwór. Kuwetę mamy osłoniętą i stoi w łazience, a tam mało kto zagląda. Goście zazwyczaj korzystają tylko z WC.
          Nie pozwalam jej wchodzić na blat kuchenny, bo sama tego straszliwie nie lubię. Ona już zresztą nawet nie próbuje, bo wie że nie może. Nie ma już nawet takiego nawyku.
          Miski do jedzenia ma czyściutkie. Myję je w łazience w umywalce osobna gąbką.

          > Kocia sierść

          Tego uniknąć się niestety nie da, choć nasz kot jest mało włochaty i tej sierści dużo nie ma. Nie zdarzyło mi się nigdy, abym sama znalazła jakiś włos w piciu czy jedzeniu, więc zakładam, że gości też nie spotkała u mnie niemiła niespodzianka.
          Sierść widać na kocu, na którym bardzo lubi przesiadywać. Ale to jest specjalny koc dla niej, który nie służy do niczego innego, nikt się nim nie przykrywa, nigdzie nie jest rozkładany. Poza tym ona bardzo mało linieje.

          > podrapane meble

          To fakt. Niektóre rzeczy bardzo lubi drapać, chociaż odkąd ma drapak praktycznie się to nie zdarza.

          > ohydne drapaki w każdym kącie - po prostu mieszkanie z kotem nie może być estetyczne.

          Drapak mamy jeden.

          Kota też można wychować, można zachować czystość. I nie zawsze może być syf.

          Moja babcia mówiła zawsze "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród". Mam dwójkę dzieci i nie ma u mnie smrodu i porozrzucanych wszędzie zabawek. Uczę moje dzieci czystości, sprzątania po sobie. Nie będę się usprawiedliwiała, ze mam dzieci to mam syf. U mnie syfu ma nie być. Mam fioła na punkcie czystości. Tak samo jeśli chodzi o kota.
          • crises Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:42
            Dlatego używam kwantyfikatora "większość".
          • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:07
            Borze zielony, a cóż jest obrzydliwego w kocim drapaku?
            • jowita771 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 09:48
              > Borze zielony, a cóż jest obrzydliwego w kocim drapaku?

              A taki podrapany wink
        • kashka-manna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 10:56
          Generalnie mam wrażenie, że większość kociarzy ma w domu niemożebny syf. Rozumiem, że nie da się zmieniać żwirku w kuwecie po każdym załatwieniu się kotecka - ale to cuchnie, bez względu na to jak ekskluzywny jest żwirek. Kocia sierść, porozwlekane kawałki żwirku, podrapane meble albo te ohydne drapaki w każdym kącie - po prostu mieszkanie z kotem nie może być estetyczne.

          Współczuję podejścia smile
    • bella_roza Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:37
      u mojej przyjaciółki koty mają jedzenie na stole kuchennym (żeby psy nie wyżarły). ciężko to znoszę, mimo że kocham koty. u mnie kot włazi na stół ale zganiam. w sumie to też może kogoś obrzydzić.
      • default Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 11:51
        U mnie koty (z uwagi na psy) mają miski na blacie kuchennym smile Co prawda na końcu blatu, w kącie nieużywanym do prac kuchennych, ale jednak, pewnie byś się brzydziła.
        Zresztą u mnie pewnie sporo ematek byłoby zbrzydzonych - koty na blacie, psy na kanapach, a sierść wszędzie smile
        • aandzia43 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:19
          Mam tak samo - koty wszędzie. Klaki kocie siłą rzeczy też się i w jedzeniu znajdą. Kuwety mam czyste i smrodu nie ma, bo zwirek silikonowy. Mnie to nie rusza, za to rusza mnie nieestetyczny mąż koleżanki (nawet mie będę mówić co wyczynia). D..y bym mu nie dała i w jednym łóżku nie spała. Ona natomiast nie jest w stanie przeżyć moich kotów big_grin
          • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:29
            Dobrym rozwiązaniem są kryte kuwety i wtedy kup na wierzchu nie ma. Smród też znacznie mniejszy.

            https://images68.fotosik.pl/106/cba8a658e1856341med.jpg
            • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:13
              U mnie żwirek lawendowy benek (innym futra gardzą) i kryta kuweta. Kuweta musi być czysta, inaczej dranie sikają gdzie indziej. Nie śmierdzi, śmierdziało przed ciachnięciem kotom jajec (kwa dni żyliśmy w przeciągu, bo oczy łzawily, na szczęćie już po kłopocie).
              Ale koty łażą gdzie chcą, śpią gdzie chcą, nierzadko podczas obiadu wlezą na stół. Nam to nie przeszkadza, goście (przeważnie tez kociarze) nie zgłaszają zastrzeżeń.
              • przeciwcialo Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 25.08.14, 08:33
                Ile miesięcy mialy kocury przy ciachnięciu?
            • przeciwcialo Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 25.08.14, 08:32
              Mój kot za chiny nie wejdzie do takiej, korzysta z normalnej, sprzatamy na bieżąco. Kota nie czuć w domu bo to sterylizowana kotka, po stolach nie lazi, wyjatkiem jest parapet w osiatkwanym oknie.
        • bella_roza Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:47
          default napisała:

          > U mnie koty (z uwagi na psy) mają miski na blacie kuchennym smile Co prawda na koń
          > cu blatu, w kącie nieużywanym do prac kuchennych, ale jednak, pewnie byś się br
          > zydziła.

          to jest spora różnica. tam siedzę przy stole i jem mając przy talerzu tyłek kota.
        • m_incubo Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 23:38
          Niewiele chyba odbiegam od kocich standardów, bo u mnie z kolei kot ma słoik z wodą na parapecie - pije tylko ze słoika, nie wiem czemu. Ale kot na blacie?
          Koty łażące po blatach co prawda mnie nie brzydzą, mało co mnie potrafi obrzydzić, ale mimo to uważam przyzwolenie na to by kot łaził po blatach czy innych powierzchniach mających kontakt z jedzeniem za wariactwo, z różnych względów, w tym zdrowotnych.
          Jeśli ktoś kota nie potrafi wychować, to obawiam się, że i z dziećmi kiepsko mu pójdzie.
          • mondovi Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 10:17
            A jesteś pewna, że kot nie łazi po blatach, gdy zostaje sam w domu? Mam koty od lat i wszystkie harcują, gdy człowieka nie czują. Jeden z moich nie włazi na blaty w kuchni, ale śpiącego na ławie nie raz nakryłam. Kot mojej mamy wyżerał cukier z cukierniczki, dopóki nie został przyłapany na gorącym uczynku, do tego czasu rodzice na siebie spod byka patrzyli, które ma wczesne stadium Parkinsona, bo wiecznie cukier był porozsypywany w kuchni.
            • kashka-manna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 11:01
              Słodziak wink Dosłownie i w przenośni wink
      • redheadfreaq Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:03
        U mnie nie włażą, mają zakaz, ale za to śpią w łóżku z nami. I kłaki latają, nic nie poradzę, musiałabym je zamknąć w takich kulkach jak dla chomika. Ale my też mało higienicznie spięci jesteśmy, chociaż "toaleta dla kota", mycie talerzy z jednej strony i szczotka w zmywarce to jakieś totalne odjazdy.
        • bella_roza Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:45
          moja też ma zakaz wchodzenia na stół ale cóż znaczy zakaz dla kota...
          • redheadfreaq Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:05
            No więc właśnie. Niestety, mogę koty gonić z rykiem godnym Godzilli, a potem i tak na świeżo umytej płycie widzę rozkoszną ścieżkę z kocich łapeczek, zaś nieopatrznie pozostawiony kubek po jogurcie jest wyczyszczony do zera. Jakiś czas temu poderwał nas potworny łomot - koteczek zrzucił z płyty stygnący bób wraz z garem... Mam teraz piękny bryzg na ścianie (woda po bobie jest purpurowa). Niczego go to nie nauczyło, niestety.
            • aniani7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 23:21
              Moje koty czekają na moment kiedy podłoga jest jeszcze lekko wilgotna i robią sobie z niej ślizgawkę.
        • oteczka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:17
          Nie wiem u jakich kociarzy wy bywacie ,ja cały czas mam na stanie 3-4 sztuki ,jeden właśnie ubył ,nikt u mnie kotów nie poczuje ,koty niewychodzące łażą po wszystkim,stół ,szafki ,ja z kotem nie jadam ale mój mąż potrafi dać kotu coś spróbować na talerzu ,sprzątam codziennie ,bo inaczej sierść jest nawet w talerzach, ale widać moi znajomi i znajomi moich znajomych nie są obrzydliwi bo wszyscy u mnie zamawiają ciasta i nikt nigdy kłaczka nie znalazł .
        • przeciwcialo Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 25.08.14, 08:34
          Ludzie też gubia wlosy wink
      • 3-mamuska Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:02
        u mojej przyjaciółki koty mają jedzenie na stole kuchennym (żeby psy nie wyżarły). ciężko to znoszę, mimo że kocham koty. u mnie kot włazi na stół ale zganiam. w sumie to też może kogoś obrzydzić.


        U mnie tez tak jest, ale jest to oddzielny mały blat w rogu kuchni, nie styka sie z innymi blatami,stoi tez tam pojemnik na resztki organiczne ktore pozniej na kompost wywalam,i jest czyszczony codziennie jakimś spryskiwaczem z dodatkiem domestosu.
    • mign-onne Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:03
      Pewnego razu bylismy do znajomych zaproszeni na kolacje.Koty lazily wszedzie walilo szczochami kocimy i fajkami. Najpierw kocisko wylizal talerz gospodarza, a ten pan na ten talerz sobie dalej jedzenie nakladal.Od razu mi apetyt przeszedl. A pitem byla herbata i w kubku mialam siersc kota. Jak o tym pomysle, to od razu mam odruch wymiotny. Ja nie rozumiem, jak mozna dopuscic, zeby koty po stole lazily i talerze wylizywaly.
    • miliwati Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:07
      Patelnie przechowywane z tłuszczem.
      • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:15
        Fuuu.
    • neffi79 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:07
      no cóz rodziny się nie wybiera i niestety kilka takich rzeczy spotkało mnie właśnie w dalszej rodzinie (w przeciwieństwie do znajomych - dziwaków i brudasów nie posiadam)

      a więc:
      - niedomyte szklanki, z białym śladem od ust i zaciekami
      - talerze, patelnia po mięsie dana kundlowi do wylizania
      - białe robale na ryby trzymane w lodówce z jedzeniem
      - kocie kłaki w jedzeniu, na stole
      - kot, pies wpuszczany w pościel
      - wielki śmierdzący kapeć na ścianie z przepoconymi kapciami dla gości
      - tłusta, podarta, śmierdząca szmata kuchenna (do naczyń i do stołu)

      choć, pewnie są gorsze rzeczy, zaraz dopiero przeczytam wątek
      • neffi79 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:10
        o i jeszcze coś by moja teściowa: nieumyte blachy po cieście składowane w piekarniku, niektóre spleśniałe, potem tylko papierek do pieczenia i gotowe
        • opium74 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48
          Jak ja dziękuje za ten watek big_grin
          od razu poczułam sie jak perfekcyjna pani domu big_grinbig_grin
        • melancho_lia Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:53
          przypomniałaś mi jak ja się kiedyś sfambliłam.... Wstawiłam udka z kurczaka do odgrzania dziecku, ale potem coś nam wypadło więc wyłączyłam ten piekarnik i zostawiłam. Zapomniałam o tych udkach. Przypomniałam sobie jak chciałam po raz kolejny użyc piekarnika (chyba wtedy po jakichś 2 tygodniach). Wrażenia zapachowe niezapomniane. big_grin
          • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:32
            moja mama zostawiła tak kiedyś surowy boczek w piekarniku. zapomniała go upiec i wyjechali na wakacje. ale ja zostałam w domu. każdego dnia wchodziłam do kuchni i coraz bardziej mi śmierdziało trupem. aż Go znalazłam...
    • lilly_about Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:37
      W życiu nie zjem nic u kogoś, kto jedną ręką miesza w garach, a w drugiej trzyma faję. Obrzydliwością napawają mnie również kocie kuwety, chomikowe klatki i tego typu sprzęty, które śmierdzą a syf z nich wala się po pokojach.
      • mariola233 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:54
        Moja koleżanka miała wc 🚽 na dworze a że nie chciało im się wychodzić to sikali do zlewu,moja znajoma jak ugotuję ziemniaki to niee wylewa tej wody tylko zmywa nią naczynia
        • neffi79 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:05
          mariola233 napisała:

          > Moja koleżanka miała wc 🚽 na dworze a że nie chciało im się wychodzić t
          > o sikali do zlewu

          kuchennego?big_grin
          • memphis90 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:29
            Pamiętam, jak Fiolka Najdenowicz pisała, jak kolega skrytykował bałagan w jej mieszkaniu "ale masz syf, zlew pełen, nie ma się nawet jak wysikać" big_grin
        • kropkaa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:35
          A co jest obrzydliwego w wodzie po ziemniakach? Jest to stary sposób zmywania - skrobia działa myjąco. Podobnie woda po makaronie. Czasem spotyka się takie wykorzystanie w miejscach, gdzie jest problem z wodą bieżącą oraz w domach ekologicznych.
    • agnieszka77_11 Siadające na wszystkim muchy oraz lep na muchy 22.08.14, 12:39
      Nieprzykryte owoce, mięso i łażące po wszystkim muchy. Nie wspomnę już o mięsie na którym mucha złożyła jaja, a miałam dwa takie przypadki. Jeden, gdy byliśmy na grillu u znajomych i nie schowali surowego mięsa do lodówki. Koleżanka chciała kawałek wyrzucić, a jej mąż wymył, przygotował na grillu i sam zjadł wink
      A drugi , gdy już sami byliśmy na działce i zostawiliśmy mięcho przy grillu nieprzykryte. Wszystko poszło do kosza. Nie byłam w stanie się przemóc tylko do wypłukania.

      I lep na muchy oblepiony muchami i wiszący w kuchni. Bleee

    • beverlyja90210 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:46
      Zdechla swinka morska w lodowce czekala na przyjazd corki znajomej z obozu...
      • beverlyja90210 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48
        Lezala owinieta w folie spozywcza,ku...widok bezcenny
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:03
          beverlyja90210 napisała:

          > Lezala owinieta w folie spozywcza,ku...widok bezcenny

          A była w zamrażalce czy w lodówce?
          • beverlyja90210 Odnośnie świnki 23.08.14, 00:20
            W lodówce jakby nigdy nic leżała sobie obok mleczka do kawy po które poszłam do lodówki...
            To było całkiem niedawno jakoś w lipcu, pamietam, że wtedy był straszny upał.
            Koleżanka była zdziwiona moim zdziwieniem, seriosmile
            Pamiętam nawet imie tej swinki -Pigismile po prostu zdechła gdy jej właścicielka była na obozie i oni chcieli aby córka mogła się z nią pożegnać czy tam pogrzebać i tak ja sobie owinęli w folię i wsadzili do lodówki.
            Nie myslcie sobie, że to jakieś buraki co to to nie wykształceni ludzie - nie poznałybyście na ulicy, że tacy trupy domowych gryzoni w lodówce trzymająsmile
            Na prawdę długo nie mogłam wyjść z szoku mąż to tak na prawdę długo mi nie wierzył, do czasu jak sie w czwórkę spotkaliśmy i mąż koleżanki opowiadał mu rżąc ze śmiechu moją reakcje.
        • anel_ma Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:04
          może córka wzorem południowoamerykańskim chciała sobie tę świnke upiec i zjeść? wink
          w niektórych krajach takie swinki sie hoduje na mieso
          • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:32
            anel_ma napisała:

            > może córka wzorem południowoamerykańskim chciała sobie tę świnke upiec i zjeść?
            > wink
            > w niektórych krajach takie swinki sie hoduje na mieso

            o kurde, to by było akurat obrzydliwe, nie ze względu na zamiary, ale na użycie padliny zamiast uczciwie zamordowanego świniaka ku chwale kuchni smile
        • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 16:20
          Moja przyjaciółka trzymala w zamrażarce kota. Chciała go pochować w ogrodzie na daczy, a że dacza na tyle daleko, że trudno było pojechać z dnia na dzień to kot wylądował w zamrażarce.
          Też bym tak zrobiła na jej miejscu. W mieście trudno pochowac kota, a wywalenie przyjaciela do śmietnika, albo zakopanie w jakimś parku nie miesci mi się w głowie bardziej niż zamrażarka.
          • kira02 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 21:29
            tak, a pozniej przeglad zawartosci zamrażarki: udko z kurczaka, karkówka, Mruczek, ryba....
            No sorry, ale z martwym kotem poszlabym na pierwszy skwerek, gdzie mozna zakopac, ale na pewno nie trzymalabym go w domowej zamrażarce razem z jedzeniem uncertain
      • martishia7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48
        W dniu dzisiejszym wygrałaś internet o.O
      • melancho_lia zdechła świnka wymiata 22.08.14, 12:49
        wygrałaś ten wątek big_grin
      • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:00
        beverlyja90210 napisała:

        > Zdechla swinka morska w lodowce czekala na przyjazd corki znajomej z obozu...

        O ja pie ... Ludzie różne rzeczy trzymają w lodówce. Ale pobiłaś wszystko ...
        • zoe7 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:04
          Moja znajoma trzymała w lodówce łożysko po porodzie domowym, podobno takie są przepisy smile Tylko nie pamiętam jak długo, sporo dni.
          • ichi51e Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:13
            Donrze ze nie zjadla big_grin
      • awidyna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:05
        Nie. To już przegięcie wink Psa nie mają? wink
      • neffi79 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:08
        beverlyja90210 napisała:

        > Zdechla swinka morska w lodowce czekala na przyjazd corki znajomej z obozu...

        nie wierzebig_grin
        nie bede dzis mogła zasnąć
      • murwa.kac Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:09
        beverlyja90210 napisała:

        Cytat Zdechla swinka morska w lodowce czekala na przyjazd corki znajomej z obozu...

        oficjalnie swiat sie skonczyl.
        szczota do kibla w zmywarce przy tym to male miki big_grin
        • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:04
          nie, żebym trzymała świnki morskie pasjami w lodówce, ale właściwie czym się tak ekscytujecie? nieżywe mięso wsadzone do chłodni, żeby się nie zepsuło, i tyle. żadna z was nie trzymała nigdy kurczaka w lodówce?
          inna sprawa, że creepy wydaje mi się trzymanie zwierza do przyjazdu dziecka, ale z obrzydliwością higieniczną to w sumie nie ma wiele wspólnego.
          • memphis90 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:31
            Ale mięso w lodówce z reguły jest sprawione - same mięśnie, ew. mięśnie na szkielecie. Świnka leżakowała zapewne z wnętrznościami, które szybko się psują.
            • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:34
              memphis90 napisała:

              > Ale mięso w lodówce z reguły jest sprawione - same mięśnie, ew. mięśnie na szki
              > elecie. Świnka leżakowała zapewne z wnętrznościami, które szybko się psują.

              Może wskoczyła później do rosołu wink
            • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:41
              memphis90 napisała:

              > Ale mięso w lodówce z reguły jest sprawione - same mięśnie, ew. mięśnie na szki
              > elecie. Świnka leżakowała zapewne z wnętrznościami, które szybko się psują.

              w sumie jak już musieli ją trzymać, to powinni wrzucić do zamrażalnika - byłoby higieniczniej i nic by się nie zepsuło
              • memphis90 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:19
                Albo zawekować w słoiczku. Jak znalazł na wczasy pod namiotem big_grin
          • lookrecja83 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 21:07
            Jak miałam węże, zawsze zamrazalce miałam mały zapas mrożonych myszy lub szczurów.
            Zawsze kupowane były w sprawdzonym zoologiku, zapakowane w woreczek z ziplockiem i w plastikowym pojemniku.
            Teraz mam rybki i dla odmiany trzymam zamrazarce mrożone robaki.
            • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:09
              lookrecja83 napisała:

              > Jak miałam węże, zawsze zamrazalce miałam mały zapas mrożonych myszy lub szczu
              > rów

              Gdyby twoi znajomi wiedzieli, toby tu napisali wink
        • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:44
          nie no kobiety, zastanówcie się chwilę. nie trzymacie trupów w lodowce? bo z tego co wiem, to 95% polskich rodzin trzyma. co to za róznica trup ze świni czy ze świnki?
          dla mnie największym hardkorem tego watku jet ta szczota w zmywarce. chyba że jeszcze ktos napisze, ze myje nią zęby.
    • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48
      nie doswiadczylam chyba takich harkorow jak tu opisywane ale brzydzi mnie chodzenie w gosci gdzie sa zwierzeta, zwlaszcza koty , ale psy tez. Koty- bo wszedzie te obrzydliwe klaki, no i jak widze, ze gospodyni piesci sie ze swoim ulubiencem w trakcie przygotowywania poczestunku to...fuj. Z psami jest wieczny problem z lizaniem. Nie wiem dlaczego wlasciciele psow nalegaja zawsze zeby dac sie psu polizac. Przepraszam wszystkicj wlascicieli psow, ale ja rzygam na takie propozycje.
      No i niestety, ale jakos tak samoistnie koncza mi sie znajomosci, jak ktos nabedzie zwierze.
      • redheadfreaq Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:07
        Dlatego nie jestem w stanie znieść obecności psów. NIENAWIDZĘ być obśliniana!!!
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:10
          redheadfreaq napisała:

          > Dlatego nie jestem w stanie znieść obecności psów. NIENAWIDZĘ być obśliniana!!!

          Ja nie chciałabym mieć psa w mieszkaniu bo nie lubię psiego smrodu. Ale osobiście nie przeszkadza i nie brzydzi mi to aż tak bardzo u znajomych.
          • neffi79 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:20
            obśliniania przez jakiegokolwiek psa czy to znajomych czy rodziny nie zniosę, zawsze mocno reaguję, nie dopuszczam by dziecko miało kontakt z psim jęzorem, który wcześniej lizał sobie odbyt i okolice. Smród znoszę, bo czasem muszę i nie mam na to wpływu ale moi bliscy wiedzą, ze jak przychodzimy kundel ma być zamkniety
            • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:34
              ale moi bliscy wiedzą, ze jak przychodzimy kundel ma być zamkn
              > iety

              Moi bliscy na szczęście wiedzą, że moje zwierzęta są u siebie i że jak im nie odpowiada ich obecność, zawsze mogą wyjść.
              • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:42
                Like it!
              • truscaveczka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:03
                Mhm. Pies mojego wujka też był na miejscu. I bardzo mu się nie podobała konkurencja w postaci mojego dwuletniego synka, na którego się rzucił i próbował zagryźć. Taki grzeczny, spokojny, udomowiony pieseczek.
                • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:24
                  Dżizys, Truscaveczka, nie mówimy o agresywnie się zachowujących zwierzakach. Mówię o zamykaniu dla zasady, bo ktoś przychodzi i tak sobie życzy.
                  Sama zamykam jedną z moich podopiecznych, bo nie przepada, jak ktoś poza domownikami się kręci (wiem, że nie zrobi krzywdy, ale jest namolna i upierdliwa w swoim próbach pokazania, że gość ma sobie pójść).
                  • truscaveczka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 14:58
                    Ten pies miał pierwszy raz do czynienia z małym dzieckiem. Nigdy dotąd tak się nie zachował. Przecież był u siebie, nie?
                    Nikt Nigdy Nie Wie, jak zachowa się zwierzę. Mało kto lubi psie pieszczoty od obcego całkiem zwierzęcia.
                    Nie utrzymuję kontaktów z ludźmi, którzy mają zwierzęta i nie biorą pod uwagę, że ludzie, którzy do nich przychodzą, nie muszą z tym zwierzętami czuć się komfortowo.
                    • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 23:10
                      > Nie utrzymuję kontaktów z ludźmi, którzy mają zwierzęta i nie biorą pod uwagę,
                      > że ludzie, którzy do nich przychodzą, nie muszą z tym zwierzętami czuć się komf
                      > ortowo.

                      Widzę, że nie jesteś pierwszą osobą, która zupełnie pominęła kontekst, w jakim napisałam to, co napisałam.
                      Biorę pod uwagę odczucia gości. Jeśli ktoś poprosi mnie grzecznie o zamknięcie szczurów, bo się boi/brzydzi/czuje niekomfortowo wiedząc, że stado biega po domu - nie ma problemu, zamknę. Tym bardziej, że to nie są zwierzaki, które da się tak ustawić jak psa, że jak mu każesz stać na 3 łapach, to będzie stał.
                      Natomiast osoby o postawie "bliscy wiedzą, że jak przychodzę, kundel ma być zamknięty" - no sorry...

                      Miałam i psy. Zwracaliśmy uwagę, jak reaguje na dzieci, raczej nie dopuściłabym do sytuacji, że nie wiem, jak pies się zachowa, więc pójdę na żywioł i niech się z dzieciaczkiem zapozna. Nawalił opiekun psa, ale to nie powód, żeby żądać zamknięcia każdego domowego futra.
                      • truscaveczka Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 07:34
                        Ty mi spróbuj wyjaśnić różnicę. Bo z tego co piszesz, wynika, że trzeba za każdym razem dopraszać się łaski usunięcia psów/szczurów (które bardzo lubię, ale nie OBCE) z miejsc gdzie są goście.
                        Bo dla mnie "bliscy wiedzą, że jak przychodzę, kundel ma być zamknięty" to oznacza po prostu - że ja mam problem z psem, inni mający psa o tym wiedzą i na te dwie godziny wizyty traktują mnie lepiej niż jego.
                        • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 12:39

                          > Bo dla mnie "bliscy wiedzą, że jak przychodzę, kundel ma być zamknięty" to ozna
                          > cza po prostu - że ja mam problem z psem, inni mający psa o tym wiedzą i na te
                          > dwie godziny wizyty traktują mnie lepiej niż jego.











                          Ustawienia Wyloguj

                          ada1214

                          Ulubione fora
                          Wątki
                          . .
                          .

                          Twoje: Posty Zdjęcia .
                          .






                          > Bo dla mnie "bliscy wiedzą, że jak przychodzę, kundel ma być zamknięty" to ozna
                          > cza po prostu - że ja mam problem z psem, inni mający psa o tym wiedzą i na te
                          > dwie godziny wizyty traktują mnie lepiej niż jego.

                          MIalam taka sytuacje, ze bedac zaproszona w gosci w dom, gdzie jest pies, wahalam sie czy przyjac zaproszenie. Gospodyni zapewniala, ze piesek zostanie zamkniety. ´Wiec zaproszenie przyjelam. Na poczatku wizyty pies byl rzeczywiscie zamkniety, ale jakims czasie, akurat w srodku uroczystego obiadu, gospodyni zrobilo sie zal pieska i nalegala, niby spytala ale z takim wyraznym naleganiem, ze piesek zle sie czuje sam i czy moze go wypuscic. No coz mialam rzec...nie chcialam robic scen, wychodzic ostentacyjnie (jak to tu ktos doradza, ze zawsze mozna wyjsc jak sie nie podoba), wiec zgodzilams sie...reszte obiadowej uroczystosci uplynela mi na wzdryganiu sie z obrzydzeniem a wlasciwie nawet strachem, zamiast na milej rozmowie. Wot, taki to psi s-v. W koncu pies jest u siebie, nie?

              • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:39
                madzioreck napisała:

                > Moi bliscy na szczęście wiedzą, że moje zwierzęta są u siebie i że jak im nie o
                > dpowiada ich obecność, zawsze mogą wyjść.

                Dziwne.
                U mnie w domu goście zawsze są na pierwszym miejscu.
                • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:26
                  To nie jest kwestia ważności, tylko z doopy wziętych wymagań. Gość swoje prawa ma, póki nie zaczyna w moim domu rządzić.
              • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 14:47


                madzioreck napisała:

                > ale moi bliscy wiedzą, ze jak przychodzimy kundel ma być zamkn
                > > iety
                >
                > Moi bliscy na szczęście wiedzą, że moje zwierzęta są u siebie i że jak im nie o
                > dpowiada ich obecność, zawsze mogą wyjść.











                Ustawienia Wyloguj

                ada1214

                Ulubione fora
                Wątki
                . .
                .

                Twoje: Posty Zdjęcia .
                .



                madzioreck napisała:

                > Moi bliscy na szczęście wiedzą, że moje zwierzęta są u siebie i że jak im nie o
                > dpowiada ich obecność, zawsze mogą wyjść.

                Dzieki, ze to napisalas. Wspomnialam wczesniej, ze unikam znajomych ze zwierzetami, i dopiero teraz przyznam, ze troche mi glupio bylo, ze zrywam te znajomosci. Ale po Twoim tekscie widze, ze to znakomita decyzja. Ludzi, ktorzy przedkladaja komfort zwierzecia nad komfort swoich gosci sa niepowazni. Oblizywanie to jedno, ale jesli piesek zjada mi buta, no bo przeciez piesek jest u siebie i moze robic co mu sie zywnie podoba, czym jest? A sadzanie pieska przy stole razem z goscmi jest przekomiczne (choc w sumie nie wiadomo czy smiac sie czy plakac)





                • triismegistos Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 14:59
                  Ale dlaczego ci było głupio? Zrobiłaś tym ludziom niewąską przysługę, że się ciebie pozbyli.
                  • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 15:26
                    triismegistos napisała:

                    > Ale dlaczego ci było głupio? Zrobiłaś tym ludziom niewąską przysługę, że się ci
                    > ebie pozbyli.

                    Dwie przyslugi. Druga to ta, ze nie domagalam sie zaplaty za zniszczone pogryzione buty.
                • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 23:16
                  > Dzieki, ze to napisalas. Wspomnialam wczesniej, ze unikam znajomych ze zwierzet
                  > ami, i dopiero teraz przyznam, ze troche mi glupio bylo, ze zrywam te znajomosc
                  > i. Ale po Twoim tekscie widze, ze to znakomita decyzja. Ludzi, ktorzy przedklad
                  > aja komfort zwierzecia nad komfort swoich gosci sa niepowazni. Oblizywanie to j
                  > edno, ale jesli piesek zjada mi buta, no bo przeciez piesek jest u siebie i moz
                  > e robic co mu sie zywnie podoba, czym jest? A sadzanie pieska przy stole razem
                  > z goscmi jest przekomiczne (choc w sumie nie wiadomo czy smiac sie czy plakac)

                  Po pierwsze, nie mam pieska. Po drugie, nie sadzam zwierzów przy stole z gośćmi, a na czas posiłków zamykam dobrowolnie, bo szczury+jedzenie = nie ma przebacz. Po trzecie, moje zwierzęta w życiu niczego nikomu nie zjadły. Nie jestem walniętym opiekunem, który całuje ziemię, po której chodzą jego zwierzaczki.
                  Po drugie - jak odpisałam Truscaveczce obok - również pominęłaś kontekst, w jakim napisałam odpowiedź do Neffi. Zamknę zwierzęta na ewentualną prośbę, bo strach/dyskomfort/costam, nie toleruję natomiast w moim domu postawy "ja przyszłam, więc kundel ma być zamknięty".
                  Na szczęście nie mam takich znajomych i nikt ze mną nie zerwał kontaktów, może dlatego, że "nie pozwalam" dotyczy i moich gości i zwierząt.
                  • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 23:23
                    Po czwarte, oczywiście wink
                  • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 12:47
                    Zamknę zwierzęta na ewentualną prośbę, bo stra
                    > ch/dyskomfort/costam, nie toleruję natomiast w moim domu postawy "ja przyszłam,
                    > więc kundel ma być zamknięty".


                    Nie wierze, ze goscie wydaja Ci polecenia w Twoim domu, wiec juz nie dramatyzuj. Kazdy normalny czlowiek zalatwia to w postaci uprzejmiej prosby.


                    Natomiast to:

                    > . Po trzecie, moje zwierzęta w życiu niczego nikomu nie zjadły.

                    jest po prostu znakomite. Nawet przez mysl mi nie przeszlo ze moznaby do czegos takiego dopuscic. Piorunujacy argument. Z tego by wynikalo, ze to jednak czasem sie zdarza, ze gospodarze pozwalaja swoim zwierzakom na rycie w talerzach gosci?)
                    • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 13:34
                      > Nie wierze, ze goscie wydaja Ci polecenia w Twoim domu, wiec juz nie dramatyzuj
                      > . Kazdy normalny czlowiek zalatwia to w postaci uprzejmiej prosby.

                      Jesteś, przepraszam, przygłupia, czy po prostu nabijasz dyskusję? Tak, zdarzyło się, kiedy jeszcze mieliśmy psa, ale bardziej chodzi mi o pewną wyczuwalną postawę i sposób wyrażenia prośby.

                      jest po prostu znakomite. Nawet przez mysl mi nie przeszlo ze moznaby do czegos
                      > takiego dopuscic. Piorunujacy argument. Z tego by wynikalo, ze to jednak czas
                      > em sie zdarza, ze gospodarze pozwalaja swoim zwierzakom na rycie w talerzach go
                      > sci?)

                      A jednak jesteś przygłupia. Miałam na myśli buty albo coś takiego, o stole pisałam wcześniej chyba?
                      Mam pytanie - zrywasz kontakty ze znajomymi tylko za sam fakt, że wzięli zwierzę, czy jednak za coś bardziej konkretnego?
                      • ada1214 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 13:45
                        madzioreck napisała:
                        > Mam pytanie -


                        na Twoje pytanie Ci nie odpowiem, bo uzycie argumentu "jesteś przygłupia." dyskwalifikuje Cie w moich oczach jako rozmowce godnego uwagi. Jakbys cos jeszcze chciala mi powiedziec, to moze przez tlumacza, bo ja takiego chamskiego jezyka nie rozumiem.
                        • madzioreck Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 15:21
                          Rozumiesz, rozumiesz, tak samo, jak ja rozumiem, czemu celowo przekręcasz moje wypowiedzi i złośliwie je komentujesz, nie masz więc specjalnego powodu czuć się lepsza.
                          A moje pytanie to tak bardziej z ciekawości, bo generalnie na szczęście nie mam w swoim otoczeniu wielu ludzi z takimi problemami.
              • kashka-manna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 11:26
                Moi bliscy na szczęście wiedzą, że moje zwierzęta są u siebie i że jak im nie odpowiada ich obecność, zawsze mogą wyjść.

                Dokładnie wink

                Ja kocham zwierzęta, mam koty i psa, koty są najczystszymi stworzeniami na globie i nie rozumiem, jak się można ich brzydzić. Co do psów, mimo że również je kocham, nie znoszę być lizana przez nie. Na szczęście mój staruszek w ogóle nie liże smile
            • kira02 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 21:34
              ja mam tak samo. Psa moge poglaskac, rzucic pilke i tyle. Ale nie kumam ludzi, ktorzy pozwalaja psu sie obsliniac. Chyba nie wiedza, gdzie ten psi jezyk wczesniej byl sad
      • antychreza Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 15:37
        Dziwnych masz znajomych. Jestem psiarą podobnie jak cała rodzina i większość znajomych, w życiu nikt z nas nie nalegałby żeby ktoś dał się psu polizać, raczej pędzi się zwierzaka jak widać, że chciałby liznąć.
        Aha, kociej kuwety nie mogę. Nie pojmuję kociarzy, za sobą spuszczają wodę w kiblu od razu, kocie gooowno i siki potrafią trzymać tak radośnie po 2-3 dni zanim wymienią żwirek. Moja znajoma od niekastrowanego kocura kuwetę trzymała w kuchni.
        • ewakot0 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 18:13
          określenie "kociarze" jest mega generalizujące, moje dwa koty mają dwie własne kuwety, które sprzątane są przynajmniej raz dziennie. Jak ktoś lubi leżącą 3 dni kupę, to niezależnie czy ma kota czy nie, tak sądzę
        • kashka-manna Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 26.08.15, 11:29
          Moja znajoma od niekastrowanego kocura kuwetę trzymała w kuchni.

          Nie rozumiem ludzi, którzy nie kastrują/sterylizują swoich pupili. Same korzyści i dla zwierzaka (!), i dla właściciela.
    • melancho_lia Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:48
      Brudne pieluchy walające się na podłodze. Smieci w siatce wiszące na klamce od drzwi. (obserwacja u znajomej, wówczas miała na stanie 6 latkę i niemowlaka)
      Lepiące się blaty w kuchni i meble.
      czarna toaleta- w sensie nie myty kibel od miesięcy- tak, że wnętrze z białego jest czarne. Od razu odechciało mi się sikać.
      • antychreza Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 15:45
        W toalecie u mojego znajomego mieszkającego dalej w studenckim mieszkaniu jest na dole syfonu jakiś taki dziwny twór, który wygląda jak skamieniała kupa... Co ciekawe, mieszkanie było "robione" jakieś 2-3 lata temu, nie wiem co trzeba zrobić żeby wyhodować taki osad przez tak krótki czas, zwłaszcza że reszta łazienki jest na błysk.
    • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 12:55
      Mycie psiej i kociej używanej miski w zlewozmywaku kuchennym razem z resztą naczyń gości.
      Więcej już tam nie poszliśmy.
      • 3-mamuska Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:12
        Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? skasujcie
        Odpowiedz
        chyba.ze 22.08.14, 12:55
        Mycie psiej i kociej używanej miski w zlewozmywaku kuchennym razem z resztą naczyń gości.
        Więcej już tam nie poszliśmy.


        A co w tym obrzydliwego?

        Przeciez kot dostaje mieso czy sucha karmę.

        Ja swoich (kocich misek) nie wkładam do zmywarki bo sa plastikowe i myje je sama, mam oddzielna gąbkę zeby nie było.

        Ale gdybym miała miski szklane/ceramiczne to po obmyciu pod woda , wsadzilabym do zmywarki.
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:14
          3-mamuska napisała:

          > A co w tym obrzydliwego?

          Ja myję w umywalce w łazience, nie w zlewie. Też osobną gąbką.

          • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:59
            agnieszka77_11 napisała:

            > Ja myję w umywalce w łazience, nie w zlewie. Też osobną gąbką.

            Dokładnie.
            U mnie droga naczyń ludzkich i zwierzęcych nie ma prawa się krzyżować.
            • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:51
              serio? czemu? masz jakieś dane czym to wam grozi?
        • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:51
          3-mamuska to sie bierze z fałszywego przekonania, ze domowy pies/kot sa nosicielem jakichs strasznych chorób. a tak naprawdę dla udomowionego psa czy kota my stanowimy większe chorobotwórcze zagrożenie niz on dla nas. domowy pies czy kot to sa oswojone zarazki, większe zagrożenie czai się po przekroczeniu progu domu na klamkach, w komunikacji miejskiej, na banknotach, na bankomacie.
          ale to jest atawizm (skądinąd nie taki bezpodstawny - vide ebola), ze obce gatunki stanowią większe chorobotworcze zagrożenie niż gatunek własny.
      • mamajulki35 To raczej zwierzaki powinny się brzydzić 22.08.14, 14:04
        Nie wiem czy wiesz, ale w ślinie człowieka jest dużo więcej bakterii niż u kota czy psa wink

        chyba.ze napisała:

        > Mycie psiej i kociej używanej miski w zlewozmywaku kuchennym razem z resztą nac
        > zyń gości.
        > Więcej już tam nie poszliśmy.

        • chyba.ze Re: To raczej zwierzaki powinny się brzydzić 22.08.14, 19:43
          mamajulki35 napisała:

          > Nie wiem czy wiesz, ale w ślinie człowieka jest dużo więcej bakterii niż u kota
          > czy psa wink

          To dlatego niektórzy całują z wzajemnością pieseczka?
          • kira02 Re: To raczej zwierzaki powinny się brzydzić 22.08.14, 21:39
            tu nie chodzi o bakterie, w koncu nikt jeszcze nie umarl od polizania przez psa. Natomiast pies moze miec pasozyty, ktorymi wolalabym sie nie zarazic. Chodzi tez o uczucie obrzydzenia - psy liza wszystko.
      • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:24
        A gdzie do jasnej anielki mają być myte naczynia, nawet te psie i kocie jeśli nie w zlewozmywaku? Mają sobie osobny zlew zamontować do mycia dwóch misek?
        • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:29
          pederastwa napisała:

          > A gdzie do jasnej anielki mają być myte naczynia, nawet te psie i kocie jeśli n
          > ie w zlewozmywaku?

          W łazience?
          • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:35
            To zaraz będzie histeria, że w tej samej umywalce ludzie ręce myją. I zęby o zgrozo.
            Bardziej adekwatne wydaje mi mycie się misek w zlewozmywaku niż w umywlce czy wannie.
            • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 14:38
              pederastwa napisała:

              > To zaraz będzie histeria, że w tej samej umywalce ludzie ręce myją. I zęby o zg
              > rozo.

              Kładziesz zęby w łazienkowej umywalce? wink
              • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:38
                Naczyń w zlewozmywaku też nie kładę, tylko myję pod bieżącą wodą.
                A w ogóle to zwykle myję w zmywarce. Owszem, kocie miski z resztą naczyń.
              • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:49
                Przepraszam, a gdzie myjesz np. warzywa? Na przykład marchewki i ziemniaki uświnione w ziemi, czasem nawet nawożone obornikiem. Albo pieczarki, wiadomo na czym hodowane.
                Czy przypadkiem nie w tym świętym zlewie kuchennym?
                • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 17:50
                  pederastwa napisała:

                  > Przepraszam, a gdzie myjesz np. warzywa? Na przykład marchewki i ziemniaki uświ
                  > nione w ziemi, czasem nawet nawożone obornikiem.

                  Zlewozmywak używany w tym celu jakoś mnie nie brzydzi w przeciwieństwie do psiej/ kociej miski.
                  • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 18:00
                    > Zlewozmywak używany w tym celu jakoś mnie nie brzydzi w przeciwieństwie do psie
                    > j/ kociej miski.

                    Dla mnie to troche dziwne. Psia miska nie ma prawa znaleźć się w zlewie, krowie gó... może być.
                    • allatatevi1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:22
                      Dlatego jak myje warzywa, które mają na sobie dużą ilość ziemi - np. świeży szpinak kupony od rolnika na targu to potem b. dokładnie myję zlewozmywak i płuczę wrzątkiem - głównie żeby zabić te bakterie znajdujące się w ziemi, a gąbeczkę po umyciu zlewozmywaka z resztek ziemi wyrzucam.
                    • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:36
                      pederastwa napisała:

                      Psia miska nie ma prawa znaleźć się w zlewie, krowie
                      > gó... może być.

                      Krowie g..no wkładasz do zlewu?
                      Nie przyszłoby mi to do głowy.
                      • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:40
                        Zgadnij czym są nawożone pola uprawne.
                      • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:45
                        Ale przecież sama napisałaś,że nie masz problemu z myciem warzyw w zlewie. A uwierz mi, że na takich warzywach jest dużo więcej syfu niż na pisej misce (pl.wikipedia.org/wiki/Obornik)
                        Stąd moje rozbawienie zasadą "nie krzyżowania się dróg zwierzęcych i ludzkich naczyń" i twoim bulwersem z powodu umycia psiej miski w zlewie.
                        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:53
                          pederastwa napisała:

                          > Ale przecież sama napisałaś,że nie masz problemu z myciem warzyw w zlewie. A uwierz mi, że na takich warzywach jest dużo
                          więcej syfu niż na pisej misce ( rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Obornik)
                          > Stąd moje rozbawienie zasadą "nie krzyżowania się dróg zwierzęcych i ludzkich n
                          > aczyń" i twoim bulwersem z powodu umycia psiej miski w zlewie.

                          Pisaliśmy o rzeczach, które brzydzą nas gdy jesteśmy w gościach. Uważam, że to całkiem normalne, że może brzydzić kogoś, że myje miskę psa/kota i własne naczynia tą samą myjką. Pomimo, że mam kota takie rzeczy też mnie brzydzą. W ślinie psa jest dużo bakterii. Ale tutaj nie tylko o bakterie chodzi tylko też o to, że pewne rzeczy nas po prostu odrzucają.
                          Tak samo odrzuca mnie, gdy ktoś jedną myjka myje naczynia i np kuchenkę.
                          • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:05
                            Ale laskę brzydzi mycie miski w tym samym zlewie, a nie tą samą myjką. Czaisz różnicę?
                            To tak jakby mieć osobną wannę do mycia tyłka i osobną do mycia głowy.
                            • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:07
                              pederastwa napisała:

                              > Ale laskę brzydzi mycie miski w tym samym zlewie, a nie tą samą myjką. C
                              > zaisz różnicę?

                              Też. Aczkolwiek akurat w przypadku przeze mnie opisanym psia micha była myta MIĘDZY naczyniami gości, nawet tą samą myjką i w tej samej stojącej wodzie.
                              • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:10
                                Ale postulujesz mycie psich/kocich misek w umywalce, żeby broń boze nie "krzyżowały się ich drogi" z naczyniami dla ludzi.
                                • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:03
                                  pederastwa napisała:

                                  > Ale postulujesz mycie psich/kocich misek w umywalce, żeby broń boze nie "krzyżo
                                  > wały się ich drogi" z naczyniami dla ludzi.

                                  Oczywiście.
                                  Mycie owych misek jest w umywalce w łazience/ garażu/ szopie/ gdzie bądź byle nie w kuchni między naczyniami ludzkimi. Nie trzymam też ich razem z naszymi czystymi talerzami. Inaczej wielki żyg. Tak mam. Moja rodzina też.
                                  • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 08:16
                                    No też paradne jest tak restrykcyjne chronienie zlewu przed psią czy kocią miską, przy równoczesnym normalnym użytkowaniu go, które generuje znacznie wieksze ryzyko epidemilogiczne. To już jakaś obsesja. Akurat u mnie kocie miski stoją w kuchni na podłodze, nie chciałoby mi się lecieć przez całe mieszkanie, żeby je umyć w łazience. Poza tym nie widzę najmniejszego sensu, bo rozumując w ten sposób, skoro umycie w kuchni miski tak ten zlew "skaża", to wolę mieć skażony zlew, niż umywalkę.
                                    Zlew kuchenny to właśnie miejsce w którym myję brudne warzywa, czasem coś się w kuchni zepsuje, też naczynie po takim produkcie opłukuję w zlewie kuchennym. Naprawdę, moje odrobaczane, nie wychodzące w ogóle na zewnątrz koty predzej się zarażą czymś od nas, albo właśnie z tego kuchennego zlewu wink
                                  • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 08:22
                                    > Mycie owych misek jest w umywalce w łazience/ garażu/ szopie/ gdzie bądź byle n
                                    > ie w kuchni między naczyniami ludzkimi.

                                    A tylko ja w ogóle nie myję naczyń w bajorku w zlewie, nienawidzę takiego babrania się. Jak mam kocią miskę czy cokolwiek innego do umycia to wkładam ją pod bieżącą wodę i myję. Albo wrzucam do zmywarki. Zlew zapełniony talerzami (nawet ludzkimi) i burą wodą dookoła dopiero jest fuuuj.
                            • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:12
                              pederastwa napisała:

                              > Ale laskę brzydzi mycie miski w tym samym zlewie, a nie tą samą myjką. C
                              > zaisz różnicę?
                              > To tak jakby mieć osobną wannę do mycia tyłka i osobną do mycia głowy.

                              Ok. Ktoś poniżej pisał o tej samej myjce. Ja myję i tak w łazience. Mam tam cały sprzęt do szorowania ich.
                              A tak apropo śliny psiej www.zpazurem.pl/artykuly/czy_slina_psa_zawiera_niebezpieczne_zarazki_
                          • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:54
                            W ślinie
                            > psa jest dużo bakterii.

                            w Twojej tyle samo!!! serio naprawde tego nie wiesz?? myślisz, ze ludzie są sterylni? na szczęście nie, bo byśmy wymarli.
                            • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 23:17
                              claudel6 napisała:

                              > w Twojej tyle samo!!! serio naprawde tego nie wiesz?? myślisz, ze ludzie są ste
                              > rylni? na szczęście nie, bo byśmy wymarli.

                              Na szczęście nie jesteśmy sterylni. Ja też nie jestem sterylna. Flora bakteryjna człowieka jest dobra dla człowieka, psia dla psa itd Ja np nie mam bakterii kałowych w ślinie, które pies posiada.
                              • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 02:19
                                generalnie w domach współistniejemy we wspólnej florze bakteryjnej, nawet jak kupisz kotu czy psu osobną zmywarkę. i jesteśmy uodpornieni na te domowe bakterie (nie tylko swoje własne), a z częścią sobie koabitujemy. większe zagrożenie niż domowy kot stanowi dla nas klamka w pracy.
                                • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 06:00
                                  Ok, ale wątek dotyczy OBRZYDLIWOŚCI nie zaś wymazów bakteriologicznych i na ten temat ludzie się wypowiadają.
                                  Obornikowe łajno na pietruszce w kuchni mi nie wadzi, natomiast zwierzęce wydzieliny przyprawiają mnie o torsje.
                                  Tam, gdzie jest inaczej- nie jadam, herbaty nie pijam, spotykam się z ludźmi na mieście. Nie ma innej opcji smile
                        • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 20:06
                          pederastwa napisała:

                          > Ale przecież sama napisałaś,że nie masz problemu z myciem warzyw w zlewie

                          Noo.
                          Tam jest ich naturalne miejsce.
                          Znasz kogoś, kto myje warzywa z tego powodu w... toalecie? wink
                          • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 21:53
                            chyba.ze napisała:

                            > pederastwa napisała:
                            >
                            > > Ale przecież sama napisałaś,że nie masz problemu z myciem warzyw w zlewie
                            >
                            > Noo.
                            > Tam jest ich naturalne miejsce.

                            dotarły do zlewu na drodze ewolucji?
                            • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:05
                              kosheen4 napisała:

                              > dotarły do zlewu na drodze ewolucji?

                              A czy to takie istotnie jak tam się dostały? Myte są w zlewozmywaku kuchennym w przeciwieństwie do psich naczyń.
                              • kosheen4 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:11
                                chyba.ze napisała:

                                > kosheen4 napisała:
                                >
                                > > dotarły do zlewu na drodze ewolucji?
                                >
                                > A czy to takie istotnie jak tam się dostały? Myte są w zlewozmywaku kuchennym w
                                > przeciwieństwie do psich naczyń.

                                zasadniczo mało istotne, ale spodobał mi się kocopołek o zlewie jako naturalnym środowisku warzyw. oraz lekkość pogodzenia się z faktem, że nawóz na marcheweczce to hm, no cóż, kupa. big_grin
                                • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:19
                                  kosheen4 napisała:

                                  nawóz na marchewe
                                  > czce to hm, no cóż, kupa.

                                  Cóż, przyznam szczerze, że żadnej kupy na marchewce przed włożeniem do kuchennego zlewu jeszcze nie widziałam.
                                  • claudel6 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 22:59
                                    mówimy o bakteriach. fekalnych. z nawozów. niewidocznych gołym okiem.

                                    uwielbiam e-matkę za możliwość kontaktu z wyżynami totalnej zyciowej ignorancji. zazwyczaj okraszonymi całkowitym przekonaniem o swojej racji i sterylności swojego życia. miodzio smile
                                    • chyba.ze Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 23:20
                                      claudel6 napisała:

                                      - mówimy o bakteriach fekalnych

                                      ... których pies liżący własny tyłek i wyjadający wszelakie odchody w parku nie posiada wink
                                      • pederastwa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 08:37
                                        Ale waśnie o to jest pytanie. Czemu bakterie z psa przeszkadzają ci bardziej niż dokładnie te same bakterie z marchewki? Twoim językiem mówiąc: czemu pozwalasz bakteriom fekalnym z marchewki krzyżować się z drogą naczyń ludzkich? Jak fioł, to chociaż konsekwentnie na wszystkich polach niech będzie.
                                        • murwa.kac Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 09:09
                                          i jeszcze jedna obrzydliwosc mi sie przypomniala.

                                          brudny czajnik. niemyty, oblepiony tłustym kurzem, poplamiony. niewazne czy elektryczny czy na kuchenke.
                                          okropnosc, jak taki widze - rezygnuje z kawy.
                                          • murwa.kac Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 09:10
                                            sorry, zel sie w drzewu przypielam.
                                        • jowita771 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 10:11
                                          > Ale waśnie o to jest pytanie. Czemu bakterie z psa przeszkadzają ci bardziej ni
                                          > ż dokładnie te same bakterie z marchewki?

                                          To wątek o tym, co nas obrzydza, a nie o tym, jakie to ma uzasadnienie. Mnie np. kupa krowy czy konia nie obrzydza zupełnie, natomiast psia czy ludzka potwornie. Zapach jest nieporównywalny.
                                          Swoja drogą, odchody psa nie nadają się na nawóz, działają na rośliny wręcz odwrotnie niż odchody zwierząt roślinożernych.
      • babcia.stefa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 15:57
        Myję w tym samym zlewie, tą samą gąbką, niektóre miski wkładam do zmywarki razem z naczyniami dla ludzi i nie widzę powodu, żeby robić inaczej. W psich miskach jest sucha karma, woda i w dużym stopniu to, co my jemy (indyk, kurczak, żołądki drobiowe), jest zdrowy i odrobaczany.
        • agnieszka77_11 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 17:58
          babcia.stefa napisała:

          > Myję w tym samym zlewie, tą samą gąbką, niektóre miski wkładam do zmywarki razem z naczyniami dla ludzi i nie widzę powodu, żeby robić inaczej.

          Mam kota, ale nie umyłabym tą samą gąbką jego miski i mojej szklanki. Mam opory.
        • allatatevi1 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 19:19
          hmmm jednak psy zostawiają w tych miskach - zwłaszcza tych z wodą - mnóstwo śliny.
          To właśnie dlatego psia miska czasami jest tak dość obrzydliwie klejąca przed myciem.
          • babcia.stefa Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 23.08.14, 01:10
            Mój się nie ślini ani trochę, nie zauważam niczego lepkiego w miskach - ani jak zmieniam wodę, ani w miskach po jedzeniu. To nie buldog.
        • ewakot0 Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 24.08.14, 14:35
          wreszcie jakiś głos rozsądku... Chociaż ja raczej nie myję misek kocich naszą gąbką, bo my jesteśmy wegetarianami, a koty nie, i nie chcemy resztek mięsa na naszych naczyniach. Ale gdyby nie to, to pewnie by było myte wszystko zusammen do kupy
    • murwa.kac Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:01
      brudny kibel, niemyty od tygodni. min. u mojej tesciowej, nie korzystam tam z toalety, a jak juz MUSZE - na małysza. synowi zawiozłąm tam nocnik, który za kazdym razem po wejsciu do domu myje osobiscie

      stare gabki do mycia - nie zmieniane od tygodni. tez rowniez u mojej tesciowej. jakoze wiem gdzie trzyma zapasy tych gabek - kubek do kawy i plastikowy zestaw obiadowy dla dziecka myje sama świeża gabka po wejsciu do nich do domu. ja obiadow tam nie jem, jedynie pije kawe.

      kapcie. nienawidze. zawsze jestem boso, choćbym miala palce odmrozic.
      • 3-mamuska A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:18
        Pierzecie oddzielnie?
        Przeciez przy 40 s nie usunie sie bakterii kalowych z tkaniny i roznosi sie po całym praniu.

        To samo z woda ktora pijecie tez przeszła juz przez niejeden udklad pokarmowy...
        • agnieszka77_11 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:20
          Majtki, ścierki piorę w 90 stopniach.
          • neffi79 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:21
            ja tak samo + jeszcze ręczniki, też 90C
            • agnieszka77_11 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:23
              neffi79 napisał(a):

              > ja tak samo + jeszcze ręczniki, też 90C

              Zapomniałam o ręcznikach wink
          • triismegistos Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 16:27
            Łomatko, nie szkoda wam tych majtek?
            • agnieszka77_11 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 17:52
              triismegistos napisała:

              > Łomatko, nie szkoda wam tych majtek?

              Nie, bo nie wydaję na nie majątku. Kupuję jedne z tańszych.
              • claudel6 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 23:02
                o rany, ale skad ta obsesja, żeby prać bieliznę w 90 stopniach? masz jakies cięzko uleczalne nawracające infekcje?
            • allatatevi1 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 19:24
              no właśnie, ja piorę majtki w 30 stopniach bo inaczej by mi się odkształciły
            • rosapulchra-0 Re: A majtki swoje własne... 24.08.14, 16:06
              To samo pomyślałam.
        • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:24
          tak.
          reczniki, scierki kuchenne etc - w 90 st.
          • czarna_kita Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:37
            Majtki, ręczniki, piżamy, ścierwy kuchenne + skarpety piorę w 90 st.
            Oczywiście uprzednio posegregowane kolorem tongue_out
            Do tego pościel/prześcieradła- jeśli można to też wrzucam do ręczników jeśli wymaga niższej temp to po upraniu prasuję.
            • neffi79 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 13:54
              ja skarpety w 60, no chyba, ze białe
              pościele, prześcieradła odkąd mam białe też gotuję ale nie prasuję
              za to od czasu do czasu przeprasowuję materace podczas zmiany pościeliwink (te z których nie da się zdjąc pokrowca)
            • franczii Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 15:42
              Dziewczyny, a majtki koronkowe czy z e wstawkami koronki tez w 90st.razem ze scierami i recznikami? I nie niszcza sie?
              • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 17:31
                nie no, majtek nie piore w 90 smile tylko reczniki, scierki, posciel.
                majtki mam bawelniane, wszystkie. niektore z koronkami roznymi wstawkami, wstazkami etc. wiadomo, po jakims czasie sie niszcza, ale kupuje za grosze, wiec nie zal mi wywalic.

                triumphy i tym podobne bym prala pewnie recznie czy cos. a ze za leniwa jestem - nie kupuje miajtek drozszych niz 5 - 10 zeta per sztuka wink
            • mamameg Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 20:53
              Majtki, ręczniki, piżamy, ścierwy kuchenne + skarpety piorę w 90 st.
              > Oczywiście uprzednio posegregowane kolorem tongue_out

              To z materiałów masz majtki i skarpetki? zwłaszcza skarpetki, jeszcze nie widziałam takich, które by się nie skurczyły w takiej temperaturze do miniaturek
              • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 21:01
                Też tak czytam o bieliźnie pranej w 90 stopniach i zastanawiam się, czy te majtki barchanowe są, bo każde inne padłyby po dwóch praniach ( gumki, koronki i inne dodatki). O skarpetkach z dodatkiem np.elastanu nie wspomnę.
                • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 21:10
                  nie piore w 90 a w 60.
                  a skarpetki z elastanem - brrryyyyy. tylko bawelniane i bambusowe. tez piore w 60.
                  • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:01
                    Dzisiaj kupiłam skarpetki bambusowe dla męża. Skład: 80% wiskoza (włókno bambusowe), 17% poliamid, 3% elastan. Prać w temperaturze 40 stopni C.
                    • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:14
                      chlop kupuje sobie bez elastanu i innych sztucznosci
                      dla siebie tez kupuje 100% bawelna czy bambus.

                      .
                      • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:23
                        Gdzie je kupujecie, bo zazwyczaj kojarzę takie z domieszką? Tak z ciekawości-te 100% bawełny dobrze trzymają się stopy? Nie zwijają się?
                        • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:31

                          zadna sieciowka, konkretnie nie podpowiem nazwy.
                          po prostu mam 2 sklepy, w ktorych tylko skarpetki i bielizna niemalże na hektarze, do wyboru i koloru i tam kupuje.

                          bawelniane nie spadaja, nie roluja sie, ani mnie ani chlopu (spytalam przed chwila big_grin )
                          • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:36
                            Dzięki.
                • kosheen4 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 21:55
                  gaga-sie napisała:

                  > Też tak czytam o bieliźnie pranej w 90 stopniach i zastanawiam się, czy te majt
                  > ki barchanowe są, bo każde inne padłyby po dwóch praniach ( gumki, koronki i in
                  > ne dodatki). O skarpetkach z dodatkiem np.elastanu nie wspomnę.

                  majtasy prane w 90 stopniach właśnie wyprzedzają comiesięczną wymianę myjki do kibla!
                  internet niewzruszenie przyjmuje wszystko.
                  • claudel6 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 23:05
                    no ale przecież piszą, że one tylko bawełniane najtańsze... ciekawe co na to ich mężowie..
                    • malwa51 Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:37
                      nie udzielalam sie w watku, ale jako osoba noszaca majtki bawelniane lub bokserki bambusowe odpowiem: maz ma w powazaniu moje majtki. Czy Victorias secret, czy bawelne z supermarketu cisnalby w kat. I tyle.
                      Mnie zreszta tez zupelnie nie obchodzi czy wielki potwór czai sie w Kleinie, czy gaciach z pepco....

                      big_grin big_grin
                      • murwa.kac Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 17:41
                        malwa51 napisała:

                        Cytat Czy Victorias secret, czy bawelne z supermarketu cisnalby w kat. Mnie zreszta tez zupelnie nie obchodzi czy wielki potwór czai sie w Kleinie, czy gaciach z pepco....


                        dokladnie.
                    • przeciwcialo Re: A majtki swoje własne... 25.08.14, 08:49
                      Mężowie wolą je bez majtek wink
                  • aandzia43 Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 12:48
                    Mnie się najbardziej podoba koszer naczyń ludzkich od kocich misek big_grin
                • agnieszka77_11 Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 22:05
                  gaga-sie napisała:

                  > Też tak czytam o bieliźnie pranej w 90 stopniach i zastanawiam się, czy te majt
                  > ki barchanowe są, bo każde inne padłyby po dwóch praniach ( gumki, koronki i in
                  > ne dodatki).

                  Nie mam majtek koronkowych, nie są więc zniszczone po 2 praniach. Ale fakt, że majtki nie służą mi na 10 lat. Bieliznę wymieniam częściej.
                  Ja skarpetek i biustonoszy nie piorę w 90 stopniach. Tylko majty + ściery + ręczniki.
                  • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 22:17
                    Nikt nie mówi o noszeniu majtek przez 10 lat, ale takie z czystej, 100% bawełny kojarzą mi się z babciowymi barchanami. Każde inne mają domieszkę np.lycry, która w takiej wysokiej temperaturze zaraz pada i gatki robią się nieciekawe. Ale co kto woli. Ja wolę swoje estetyczne i nie czuję potrzeby ich gotowania.
                    • chyba.ze Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 22:20
                      gaga-sie napisała:

                      z czystej, 100% bawełny
                      > kojarzą mi się z babciowymi barchanami. Każde inne mają domieszkę np.lycry,

                      Niektórzy są uczuleni na lycrę i pozostają- na szczęście- jeszcze barchany.
                      • gaga-sie Re: A majtki swoje własne... 22.08.14, 22:28
                        Być może, nie szukałam, bo nie mam potrzeby. Widocznie każdy pisze/wypowiada się przez pryzmat swoich doświadczeń.
                      • kira02 Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 09:57
                        A propos barchanow...z ciekawosci jak tez te barchany wygladaja wygooglalam sobie i znalazlam cos takiego big_grin

                        img507.imageshack.us/img507/2246/cowisiwpowietrzu.jpg" border="0" alt="https://img507.imageshack.us/img507/2246/cowisiwpowietrzu.jpg">

                  • franczii Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 08:46
                    Mam pytanie o te grozne bakterie fekalne. Skoro majtek nie wystarczy wyprac w 40st tylko trzeba gotowac to jak sie pozbyc tych bkterii z rak po np podmywaniu?sama woda z mydlem wszak nie wystarcza. Za kazdym razem po podmyciu np w bidecie dezynfekujecie rece? Do tego dochodzi mycie tylkow dzieci. I pewnie kapiel wannie tez odpada. Wszak bakterie z tylka swobodnie plywaja i sie osadzaja na innych czesciach ciala.
                    • pederastwa Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 10:09
                      No cóż.NIe ma innego wyjścia. NIezbędna jest osobna wanna do mycia tyłka, osobna do reszty ciała.
                      Ręce po umyciu tyłka trzeba traktować specjalnymi płynami do dezynfekcji.
                      • ewakot0 Re: A majtki swoje własne... 24.08.14, 18:08
                        przed myciem tyłka bakterie kałowe siedzą sobie tam spokojnie. Zwykłe mycie ich nie zabije, a jeszcze przejdą na ręce. Czyli wychodzi, że najlepszym wyjściem jest wcale dupszala nie myć i wtedy będzie higienicznie wink
                    • aandzia43 Re: A majtki swoje własne... 23.08.14, 12:53
                      Wyparzać tyłki wrzątkiem. I prasować gorącym żelazkiem. A tak serio, to też piorę poście, ścierki i ręczniki w 60 stopniach. W 90 od czasu do czasu te sztuki, które zszarzały lub się poplamiły.
        • ewakot0 Re: A majtki swoje własne... 24.08.14, 14:37
          czasem w 40 stopniach, czasem w 60, czasem w 95. No i chemia robi też swoje
      • thaures Re: Jakie obrzydliwości w gościach spotkaliście? 22.08.14, 13:20
        Byłam kiedyś zaproszona na parapetówkę do kuzyna męża, zaoferowałam się że pomogę nakryć do stołu. Po otwarciu-nowej-szafki kuchennej mnie zamurowało-każdy talerz przed zaniesieniem na stół osobiście myłam. W tym samym czasie moja szwagierka przeżywała szok w łazience.
        Drugi raz, może nie obrzydziła, ale zdziwił stan łazienki koleżanki, którą zawsze uważałam za perfekcjonistkę i pedantkę ( jeżeli chodzi o mieszkanie) Do umywalki można było się przylepić, a mydło musiałam umyć (!) żeby go użyć.
        • aqua48 Nie w gościach, ale z wizytą 22.08.14, 13:48
          Na szczęście nie chodzę w gości tam gdzie brudno, ale nie dawno oglądałam jako osoba towarzysząca mieszkania wystawione do sprzedaży, można się spodziewać, że każdy sprzedający chce pokazać swoje "gniazdko" od najlepszej strony, wizyta jest umówiona wcześniej, można się przygotować, odkurzaczem, czy szmatą przelecieć i przynajmniej zlew opróżnić. Nic z tych rzeczy. Rozumiem lekki nieporządek, czy kurz w mieszkaniu pustym, ale mieszkania zamieszkałe były najczęściej w takim stanie jakby właśnie sprzątaczka miała przyjść po miesiącu choroby..Nie rozumiem tego.
          • boroovca Re: Nie w gościach, ale z wizytą 22.08.14, 13:54
            nigdy nie zakładam u kogoś kapci "dla gości". brzydzi mnie jak moja teściowa nakłada jedzenia/ciasto na półmiski, w międzyczasie ochoczo oblizując palce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka