Dodaj do ulubionych

Lubie byc szczupla, ale...

01.09.14, 10:14
ostatnio za duzo mnie to kosztuje.
Przez rok karmienia mialam spokoj, maly ssak odciagal tluszczyk, teraz karmie mniej i zaczyna sie odkladac oponka.
Mam sprawdzony sposob na odzyskanie talii - czyli 20 mni dziennie brzuszki (daje rade), picie wody z cytryna (nie lubie ale tez daje rade) no i najgorsze - eliminacja weglowodanow. Ja kocham weglowodany, uwielbiam kuchnie wloska, a najbardziej uwielbiam pieczywo, zastapienie chleba tektura z wasy to dla mnie katorga.
Nie mam sklonnosci do nadwagi wiec ta dieta to raczej sprawa estetyki, glownie estetyki brzucha i ud. Uwielbiam swoj plaski brzuszek, lubie nosic obcisle dzinsy. Ale zjesc tez lubie....
Czy warto sie tak katowac dla wygladu?
Czy moze troche wrzucic na luz?
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:26
      Tekturka to też węglowodany wink
      • melmire Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:27
        Jakbym miala nie jesc zadnych weglowodanow to juz wole nie miec talii smile
        • mid.week Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:31
          Nie wiem skąd ten mit, że węglowodanów jeść nie wolno...
          Chudnie się z ujemnego bilansu energetycznego, a nie od eliminacji jakiegoś konkretnego dania. Jesz mniej niż wydatkujesz = tracisz, jesz więcej - tyjesz. Ot cały sekret.
          • feel_good_inc Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:34
            mid.week napisała:
            > Nie wiem skąd ten mit, że węglowodanów jeść nie wolno...
            > Chudnie się z ujemnego bilansu energetycznego, a nie od eliminacji jakiegoś kon
            > kretnego dania. Jesz mniej niż wydatkujesz = tracisz, jesz więcej - tyjesz. Ot
            > cały sekret.

            To nie żaden mit, tylko prosty sposób na utrzymanie odpowiedniego bilansu energetycznego.
            Przy ograniczeniu węglowodanów nie ma napadów głodu, a oprócz tego z automatu odpadają wszystkie niebezpieczne przekąski.
            • mid.week Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:38
              Nie przy ograniczeniu tylko przy wyborze tych zdrowszych. Co nie zmienia faktu, że dla wagi nie ma róznicy czy zjesz 2000kcal w bagietce, w płatkach owsianych czy w fasolce.
              • feel_good_inc Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:49
                mid.week napisała:
                > Nie przy ograniczeniu tylko przy wyborze tych zdrowszych. Co nie zmienia faktu,
                > że dla wagi nie ma róznicy czy zjesz 2000kcal w bagietce, w płatkach owsianych
                > czy w fasolce.

                No nie tak do końca, choć różnice rzeczywiście nie są wielkie.
                Głównym plusem low-carb jest ograniczenie łaknienia, przez co człowiek nie chodzi cały dzień głodny i zły. Poza tym jajecznica na boczku zdecydowanie bije tekturę z chudym twarożkiem wink
                • franczii Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:26
                  a dla mnie jajecznica na boczku jest nie do przelkniecia bez kromki chleba
                  zreszta podobnie twarozek
                  • feel_good_inc Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:32
                    franczii napisała:
                    > a dla mnie jajecznica na boczku jest nie do przelkniecia bez kromki chleba
                    > zreszta podobnie twarozek

                    To tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia.
                    Zresztą są też low-carb alternatywy - chleb z migdałów, lnu czy mąki kokosowej.
                    • franczii Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:58
                      To ja juz wole po ilosci leciec i po prostu ciensza kromke ukroic lub pol kromki ale chleba z ziaren.
            • franczii Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:29
              Niektorzy nie potrafia zrezygnowac z weglowodanow nie dlatego, ze maja napady glodu tylko dla smaku
              Napady lakomstwa skutecznie opanowalam odkad dalam sobie pozwolenie na weglowodany, w ilosciach ograniczonych i kontrolowanych. Dieta, a raczej nie dieta lecz sposob odzywiania nie moze byc kara.
    • feel_good_inc No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 10:32
      Wszak low-carb to też nie żadna magia i wszystko sprowadza się do utrzymania odpowiedniego bilansu energetycznego.
      A już co Wasa ma wspólnego z ograniczeniem węglowodanów to nie rozumiem.
      • zlotarybka_1 Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 10:35
        u mnie dziala - w krotkim czasie widze poprawe po przerzuceniu sie na wase.
        • feel_good_inc Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 10:38
          zlotarybka_1 napisała:
          > u mnie dziala - w krotkim czasie widze poprawe po przerzuceniu sie na wase.

          Tym niemniej z ograniczeniem węglowodanów nic wspólnego to nie ma. Po prostu jesz mniej.
          • zlotarybka_1 Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 10:40
            no ale chyba jak jem mniej to ograniczam?
            • feel_good_inc Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 10:44
              zlotarybka_1 napisała:
              > no ale chyba jak jem mniej to ograniczam?

              Że jesz mniej w ogóle - to tak.
              Ale czy zmieniasz proporcje makroskładników to już nie jestem przekonany. W związku z tym pisanie, że to ograniczenie węglowodanów jako takich jest słabo uzasadnione.
              • po-trafie Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 13:31
                Z prostej matematyki:
                kromka chleba wasa wazy ok. 10g. Osoba zjadajaca zazwyczaj dwie kromki chleba na sniadanie, czuje sie z grubsza tak samo najedzona po zjedzeniu 2 kromek chleba wasa z wedlina i warzywem, jak po zjedzeniu 2 kromek chleba bialego lub pelnoziarnistego. Z tym tylko ze pieczywo inne niz wasa jest duzo ciezsze, wagowo kromka to pomiedzy 25 a 40g.
                Zjadajac dwie kromki takiego niewasowego chleba zjada sie kilkukrotnie wiecej weglowodanow, niz jedzac pieczywo typu wasa.

                Jesli ktos ma w zwyczaju jedzenie chleba na sniadanie i kolacje, to zamienie normalnego chleba na chleb wasa zmienia dzienne proporcje makroskladnikow.
                • feel_good_inc Re: No to jedz to samo tylko mniej 01.09.14, 14:14
                  po-trafie napisała:
                  > Z prostej matematyki:
                  > kromka chleba wasa wazy ok. 10g. Osoba zjadajaca zazwyczaj dwie kromki chleba n
                  > a sniadanie, czuje sie z grubsza tak samo najedzona po zjedzeniu 2 kromek chleb
                  > a wasa z wedlina i warzywem, jak po zjedzeniu 2 kromek chleba bialego lub pelno
                  > ziarnistego. Z tym tylko ze pieczywo inne niz wasa jest duzo ciezsze, wagowo kr
                  > omka to pomiedzy 25 a 40g.
                  > Zjadajac dwie kromki takiego niewasowego chleba zjada sie kilkukrotnie wiecej
                  > weglowodanow, niz jedzac pieczywo typu wasa.

                  50g chleba razowego żytniego = 21.85g węglowodanów
                  20g chleba żytniego wasa = 14.6g węglowodanów
                  Nie widzę tu dramatycznej różnicy.
    • triismegistos Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:37
      Mój chłop twierdzi, że paradoksalnie lepszy efekt daje ćwiczenie co drugi dzień, a ja mu wierzę. A tak w ogóle to ja bym chyba wrzuciła na luz.
      • zlotarybka_1 Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:39
        > Mój chłop twierdzi, że paradoksalnie lepszy efekt daje ćwiczenie co drugi dzień

        lubie to.

        U mnie niestety chlop sie wzial za siebie (kryzys wieku sredniego?) i wyglada super. Glupio bym sie przy nim czula z wiszacym brzuchem.
    • bella_roza Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:50
      ja się niestety przekonałam że z wiekiem trzeba zmniejszyć porcje. po bolesnym okresie przejściowym jest dobrze, trzymam wagę bez specjalnych wyrzeczeń. ale pożegnałam się np z pieczywem na kolację. zaczynam je jeść i od razu tyję. chlebek tylko na śniadanie ale za to dobry a nie tektura. i mało. odmawianie sobie ulubionych rzeczy to prosta droga do rzucenia się w końcu na jedzenie. i ostatnio co jakiś czas robię dzień pseudo głodówki, tzn jem dużo mniej niż zwykle. po takim dniu apetyt się zmniejsza również w inne dni.
      a czy wrzucić na luz? to zależy jak naprawdę wyglądasz, moim zdaniem bliżej 40stki warto ważyć trochę więcej niż w wieku 20 lat, zmarszczki się prostują smile
      • lafiorka2 Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:53
        dla mnie to bez sensu.
        Nie cieszyć sie pelnym zyciem,bo trzeba uważać na to czy na tamto.
        To beznadziejne jest.
        Nooo.jak się jest otyły,,to trudno...trzeba jakoś zbilansować dietę,ale dla mnie kobieta w 44 nie jest gruba.I płaski brzuch czy szczupłe uda nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem niczego.
      • zlotarybka_1 Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 10:54
        to zależy jak naprawdę wyglądasz, moim zdaniem bliżej 40s
        > tki warto ważyć trochę więcej niż w wieku 20 lat, zmarszczki się prostują smile

        Prawda, a 40-tka tuz tuz.
        Problem u mnie jest taki, ze tyje mi tylko brzuch i doopa, gora i lydki pozostaja szczuple, zeby nie powiedziec chude. W ekstremalnym momencie swojego zaniedbania nosilam rozmiar bluzek 34 a spodni 40. Wygladalam fatalnie.
        Teraz jestem "cala" w rozmiarze 36 i jest super.
        Tylko z wiekiem coraz trudniej utrzymac taki rozmiar.
    • fikus_na Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 13:16
      zlotarybka_1 napisała:


      > Nie mam sklonnosci do nadwagi wiec ta dieta to raczej sprawa estetyki, glownie
      > estetyki brzucha i ud. Uwielbiam swoj plaski brzuszek, lubie nosic obcisle dzin
      > sy. Ale zjesc tez lubie....
      > Czy warto sie tak katowac dla wygladu?
      > Czy moze troche wrzucic na luz?

      W takiej sytuacji wrzuciłabym na luz.
    • oowocowo Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 13:23
      A moze dobrze jest znalezc jakies hobby w sporcie? moze coś lubisz robić tanczyć salsę, pływać czy tanczyć przy radiu? wtedy katorga zmienia się w przyjemność. Ja jestem zubowiczką wink uwielbiam tanczyc zumbę i jeśli mogę robię to codzinnie, mam wykupiony karnet i idę tam z czystą przyjemnościa, nie chodzę z myślą, że zgubie kilogramy ale z myślą, ze zaraz poprawi mi się humor i porobię to co lubię. Zdana katorga, a figura marzenie smile
      • oowocowo Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 13:25
        No i kocham czekoladę, pizze i sobie nie odmawiam ale bardzo duze tancze i to tez jest przyjemnosc jak ta czekolada big_grin
        • zlotarybka_1 Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 13:56
          nooo.. z tym sportem to troche kicha u mnie....
          znaczy w chwili obecnej nie wcisne w grafik zadnych zajec, juz te 20-minutowe brzuszki robie usypiajac mlodszego.
          Chetnie poszlabym chocby poplywac, ale ledwo spinamy z mezem wszelkie terminy, musze to odlozyc.
          Dlatego pomyslalam o wrzuceniu na luz, chociaz na te 2-3 lata, dzieci podrosna, bedzie prosciej wyrwac sie z domu...
          A zumbe uwielbiam
          • kamunyak Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:52

            Moze dla ciebie byłaby odpowiednia dieta 5:2 ? wyguglaj sobie.
            W zasadzie nie jest to żadna dieta tylko niedojadanie przez 2 dni w tygodniu, za to przez pozostałe 5 jesz co chcesz i ile chcesz. Nie trzeba liczyć żadnych kalorii, dopasowywać produktów itp.
            Ja pracowałam kiedyś co drugi dzień, +/- 12 godz, i w te dni właściwie mało jadłam bo nie lubię stołówkowego żarcia więc tylko tyle, co z domu wzięłam. Jakieś 3 kanapki, jogurt, owoc.
            W domu już nic nie jadłam bo wracałam tak późno, że nie chciało mi się przyrządzać.
            Przy takim systemie żywienia byłam szczupła, bez żadnych oponek. Cały czas uważałam, że odżywiam się bardzo niezdrowo bo nieregularnie. I tak trwało to latami całymi.
            Kiedy zmieniłam system pracy, tak, że jem codziennie obiady w domu, śniadania i kolacje to na efekty nie trzeba było czekać, przybyło mi tu i ówdzie. Próbowałam różnych diet żeby zrzucić te parę kilo ale na dłuższą metę okazywało się to męczące. Szczególnie, że ja gotuję obiady w domu, przy diecie to trochę masochizm.
            I wpadła mi w ręce książka o diecie 5:2, to sposób odżywiania, jaki stosowałam nieświadomie od lat, okazało się.
            Wróciłam więc do niego. Ja, nawet przez 3 dni w tygodniu (mimo, że autor zaleca 2), jem tylko sałatkę, dużo sałatki (zapełnia żołądek), np grecka, z cukinią, choc w książce są też różne specjalne przepisy ale nie chce mi się gotować tylko dla siebie.
            Staram się ją jeść jak najpóźniej, zwykle po domowym obiedzie.
            Za to następnego dnia jem co chcę. Właśnie wcinam kanapkę z łososiem.
            Efekty niedojadania przychodzą stosunkowo szybko.
    • po-trafie Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:15
      To zalezy tylko i wylacznie od Twoich priorytetow i Twojego poczucia szczescia.
      Osobiscie robie duzo, by trzymac sie konkretnej linii, bo wg mojej wyceny warto:
      - lubie swoje ubrania, w ktore w razie przytycia sie nie mieszcze lub nie leza tak dobrze,
      - lubie efekt, jaki ma na moja skore i samopoczucie jedzenie lekko i z duza iloscia ograniczen,
      - lubie znac swoje cialo i ufac mu, ze sprosta wiekszosci wymagan, ktore mu postawie (to odnosi sie nie tylko do wagi ale takze do sprawnosci fizycznej);
      - lubie czuc, ze moje cialo jest wizytowka mojego stylu zycia, tego co w zyciu lubie, tego jaka jestem.

      Jedzenie nie daje mi tyle satysfakcji, co powyzsze elementy. Pozwalam sobie na jakis wiekszy wybryk raz w miesiacu, jesli czesciej mnie cos lub sytuacja skusi, to place wieksza iloscia sportu. Uwazam, ze rezim, dyscyplina sportowa i jedzeniowa jest cena, ktora chce placic za efekt.
      Jesli dla ciebie to rownanie wypada inaczej, to odpusc. Chodzi o to, zeby byc szczesliwym smile
    • myelegans Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:17
      Ja sie katuje dla zdrowia, nie dla figury i katuje sie sportem, nie dieta, bo lubie dobre jedzenie i zadna dieta mi nie wyszla. Plasli brzuch, szczupla sulwetka przyszly jako bonus i juz zostaly.
    • bei Re: Lubie byc szczupla, ale... 01.09.14, 14:46
      Gdy metabolizm wyleniwił dołozylam ruch . Nie umiem trzymać się diety, częściej jem zdrowo ale w porywach rzucam się na czekoladę i bomba kaloryczna bonusem spada .
      Ze strachu przed konsekwencjami oponkowymi dokladam wowczas wieczorne kilometry smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka