Dodaj do ulubionych

Pierwszy dzień szkoły

01.09.14, 12:40
Jak tam u Was w pierwszy dzień szkoły? Pytam szczególnie mamy pierwszaków i zerówkowiczów. Ja jestem rozczarowana, organizacyjnie było bardzo kiepsko. Najpierw przydługawy apel dla klas 0-6 w małej, dusznej salce gimnastycznej, z przemową dyrektora, wice, księdza, przedstawieniem wychowawczyń wszystkich klas we wszystkich rocznikach, kupa informacji organizacyjnych, cud, że planów lekcji nie odczytywali. Dzieciaki były mega znudzone, szczególnie maluchy, bo ile można skupiać uwagę podczas odezwy księdza adresowanej do rodziców (tak, tak - ksiądz nie mówił do dzieci...). Potem zajęcia w klasie- polegające nie na zaznajomieniu się dzieci z panią, wprowadzeniem zerówkowiczów do nowej szkoły, jakąś zabawą integracyjną itd- dzieci znudzone siedziały przy stolikach, a rodzice dywagowali z wychowawczynią nt. ilości kredek w pudełku, konieczności posiadania zeszytu gładkiego i tym podobych istotnych tematach (które były poruszane za zebraniu...). O dzieciach, dla których to był pierwszy dzień w zupełnie nowym miejscu i zupełnie nowej rzeczywistości- nikt nie pamiętał sad Dzieci w sali nudziły się, a z zabawek było kilka pluszaków i jakieś klocki- a na tej sali mają odbywać się zajęcia świetlicowe- ciekawa jestem czym mają się zająć dzieciaki siedzące tam np. do 17 (po rozmowie z mężem już zaplanowaliśmy kupno jakichś gier planszowych, kart, bierek, ew. oddamy jakieś stare zabawki)? Och, pomijając już fakt, że nie działała świetlica, a ja sądziłam, że szkoła przejmie opiekę nad dziećmi już od pierwszego dnia, choćby w zakresie wyznaczonym ustawowo (8-13). To tyle w temacie "szkoły są super przygotowane na przyjęcie 6-latków"- nasza ewidentnie nie jest.

A można było zorganizować osobny apel dla klas 0-4, powitać dzieci w nowej szkole, oprowadzić najmłodszych, pokazać klasy, boisko, zorganizować zabawy integracyjne typu "poznajmy się". Można było nie wpuszczać rodziców na salę, tylko pozwolić wychowawczyni na pracę z dziećmi, a nie marnować jej czas na udzielanie mamuśkom odpowiedzi na milion idiotycznych pytań. Jestem zniechęcona, całe lato szykowałam córę na szkołę, że będzie super, kompletowaliśmy wyprawkę, chwaliliśmy, że jest już taka "dorosła" - a wróciła z nosem na kwintę... sad
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 12:49
      U nas najpierw zbieraliśmy sie w klasie. Pani witała każde wchodzące dziecko i rodzica. Potem dzieci zostały przez nią zaprowadzone na salę gimnastyczną. Apel z dyrektorką jakieś 15 minut, tylko dla klas 0-1. Potem z powrotem do sali, pani rozdała jakies papiery do podpisania i zwrotu, powiedziała co przyniesc jutro i na tym sie skonczylo. Całość zajela okolo 40 minut. W klasach2-3 podobnie bylo.
      • czarna_kita Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:03
        A ja jestem zadowolona. Apel na boisku bo była w miarę pogoda, sprzęt zawiódł i prawie niczego nie słyszeliśmy w związku z czym pani dyrektor stwierdziła że darujemy sobie część atrakcji (mamy zerówkowiczów i pierwszaków najgłośniej klaskały tongue_out ). A więc było oficjalne rozpoczęcie ze sztandarem i hymnem, parę słów dyrektorki i starsze klasy sobie poszły młodsze zostały. Wyczytane nazwiska kto do jakiej klasy będzie należeć i sru do sal. Tam pani głównie rozmawiała z dziećmi (I klasa), opowiedziała co będą robić w szkole rozdała dzieciom kolorowe ołówki (taki prezent od pani) oraz plany lekcji. Dopiero potem zwróciła sie do rodziców, rozdała kartki na których było wypisane dokładnie co na najblizszy tydzień trzeba, z grubsza najważniejsze informacje i reszta będzie za tydzień na pierwszym spotkaniu ( własnie po to żeby nie przedłużać dzieciakom).
        Wszystko razem niecałe 1,5 godz.
        Teraz za to wypisuję tonę papierów, pozwoleń, zezwoleń itp itd bo wszystko muszę x 2 tongue_out
      • aquella Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:11
        Całość zajela okolo 40 minut. W klasach2-3 podobnie
        > bylo.

        U mnie identycznie, być może to ta sama szkoła wink
        Dodatkowo Pani bardzo sympatyczna i już zadała na jutro pracę domową - rozdała dzieciom ładnie zapakowane literki z ciasta do jedzenia i kto może ( i zdąży zanim zje) zapamiętać ma jakie to literki i jeśli się da ułożyć jakiś wyraz z nich smile
        • melancho_lia Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:24
          No u nas bez literek, ale pomysł przedni. Naszym pani opowiedziała, ze jutro spędzą czas na zwiedzaniu szkoły, wspominaniu wakacji i o ile deszczu nie będzie to pójdą na plac zabaw.
          I tez nowość w tym roku- system bezdzwonkowy oraz pomoc nauczyciela obecna caly czas.
          • aquella Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:32
            u mnie ze wzgl. na pomieszanie roczników pani zapewniła, że jak zobaczy, że dzieci nie mogą już usiedzieć to przechodzi w zajęcia ruchowe, także też nie będą pracować w systemie 45minut i przerwa tylko bardziej po swojemu
            • ponis1990 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 16:05
              U nas ten pomysł był już w 1997. Po dwoch tygodniach i tak wychodziliśmy na dzwonekbig_grin
            • melancho_lia Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 17:00
              U nas w skrzydle klas 0 i 1 dzwonki są wyłączone.
    • asia_i_p Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 12:54
      U nas pierwszy dzień czwartej klasy, jak na razie wrażenia pozytywne. Z apelem i spotkaniem w klasie uwinęli się w 45 minut, jestem pod wrażeniem.
      Dostaliśmy wychowawcę, na którego cichcem liczyliśmy - strasznie fajny matematyk, wczoraj uczciliśmy ostatni dzień wakacji dłuuugą partią "Osadników z Catanu" oraz (tylko mąż i córka) 11-kilometrowym spacerem z aparatami fotograficznymi w garści, dzisiaj jeszcze uzupełnienie zakupów plastycznych, co bardzo lubię, i obiad w pizzerii - a potem się zacznie szara rzeczywistość. wink

      Ale może nie będzie taka szara - dawno już nie miałam jesieni, kiedy miałabym wolne od pracy i mogła na spokojnie towarzyszyć córce w początkach, nie przejmując się diagnozami, integracją mojej klasy i tym, czemu najwyraźniej znowu nie udało mi się przekonać 1b, że jestem groźna i trzeba mnie traktować poważnie wink - a teraz mam niemowlaka, czwartoklasistkę, urlop macierzyński i apetyt na życie. Oczywiście, równocześnie patrzę na moją szkołę z pewną nostalgią, w sobotę byłam na warsztatach metodycznych i przez cały czas przychodzą mi do głowy różne pomysły, co będę robiła z uczniami, kiedy wrócę do pracy - ale jednak cieszę się z wolnego.

      A córka szczęśliwa z wychowawcy i dumna ze statusu czwartoklasistki.

      Może w waszej szkole też poprawią pierwsze złe wrażenie - daj im szansę i za bardzo nie utrwalaj rozczarowania córki, pomóż jej wyszukać pozytywy. Co do zabawek w świetlicy, może mają jakieś zaplecze, tylko jeszcze nie przynieśli?
      • memphis90 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:01
        > Może w waszej szkole też poprawią pierwsze złe wrażenie - daj im szansę i za ba
        > rdzo nie utrwalaj rozczarowania córki, pomóż jej wyszukać pozytywy.
        No właśnie podczas drzwi otwartych szkoła wywarła na nas b. dobre wrażenie, córa trafiła na wychowawczynię, na którą po cichu liczyliśmy, wbrew pierwotnym zapowiedziom zajęcia odbywają się na jedną zmianę. A ten pierwszy dzień taki beznadziejny - i to zupełnie bez sensu, bo można to było super zorganizowaćsad No, ale powrotu do łona nie ma, trzeba iść dalej!
      • spalona_gora Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:03
        > Co do zabawek w świetlicy,może mają jakieś zaplecze, tylko jeszcze nie przynieśli?

        Obstawiam, że mają pochowane w szafach i pozamykane na klucz. Inaczej błyskawicznie dostałyby nóg.
    • spalona_gora Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:01
      > Jak tam u Was w pierwszy dzień szkoły?

      Pozytywnie. Apel podzielony na 2 grupy o różnych godzinach (osobno 1-3 i osobno 4-6). Bardzo krótkie i treściwe przemówienie nowej pani dyrektor i to wszystko (no dobra, jeszcze hymny). Księdza na apelu nie stwierdzono, informacji o mszy nie było. W klasie wychowawczyni sprawdziła po raz pierwszy obecność witając radośnie każde dziecko, potem dostali po lizaku, potem informacje organizacyjne podane "dla dzieci" i rozdanie dzieciom planów lekcji. Później kilka b. konkretnych informacji dotyczących najbliższych dni i podany termin zebrania (za 2 tyg, będzie to absolutnie pierwsze zebranie dla rodziców pierwszaków). I do widzenia. Całość trwała krócej niż godzinę. Zwiedzanie szkoły odbywało się przy innych okolicznościach (typu "drzwi otwarte", wycieczki z przedszkola) i będzie się odbywać w pierwszych dniach "nauki". Nie wiem czy szkoła zapewniała dzisiaj ustawową opiekę, ale na pewno zapewniała transport.

      Sala wydaje się być nieźle przygotowana pod maluchy, jest też w szkole "sala zabaw" z wykładziną (oprócz klasycznej sali gimnastycznej). Brakuje niestety placu zabaw i nie wiadomo czy będzie. Aha, szkoła nie dostała jeszcze podręczników, nauczyciel również nie ma jeszcze do dyspozycji swoich (sic!).
    • kropkacom Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:11
      Dzieciaki wróciły do domu szybciej niż ja big_grin Apelu oczywiście nie było, strojów galowych brak, pani w klasie powiedziała kilka rzeczy i tyle.
      • kropkacom Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:11
        Piąta klasa.
    • mid.week Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:13
      W apelach o to chodzi zeby bylo nudno. Bo jak jest nudno tzn, ze jest powaznie i nobliwie. Kiedyś wyszłysmy z inicjatywą przygotowania czegoś innego. Pani dyrektor dostała scenariusz, pomysły. No ale ponieważ przewidywały one tez kabaret dla dzieci pani dyrektor z kijem wiadomogdzie odmówiła. Na apelach dalej królują jej usypiajace tłumy, pompatyczne przemowy, nadal kilkoro stojących na baczność dzieci w takt grobowej muzy wnosi brudną szmatę zwana sztandarem, a ci dla których rzekomo całość jest organizowana - zasypiają wink
      • kietka Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:16
        dla mnie było super
        kilkanascie minut apelu, w tym przedstawienie nowych nauczycieli, potem do klas, kolejne pol godzinki.
        sprawnie i fajnie.
        zaden klecha sie nie krecił.
    • demonii.larua Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 13:17
      > Jak tam u Was w pierwszy dzień szkoły?
      A bardzo przyjemnie smile Apel ok. 15 minut, księdza i siostry nie było - oni byli w kościele, był za to pastor. Po apelu u młodszego najpierw zbiorowe przytulasy z panią, bo nie ma w tej klasie dziecka które by się za nią nie stęskniło. Nowość to WF z nauczycielem wychowania fizycznego, czyli bardzo pozytywna zmiana (2 klasa) smile
      Ogólnie szybko i sprawnie (u starszych w gimnazjum i liceum też ok).
    • marcelina4 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 14:31
      jestem bardzo pozytywnie zaskoczona szkołą
      córka jako sześciolatka rozpoczyna pierwszą klasę, było spotkanie z p. dyrektor na sali jakieś 15 minut, potem spotkanie w salach, około 30 min, pani podała podstawowe informacje, reszta bardziej szczegółowa na zebraniu w połowie września
      warunki dla klas pierwszych jak dla mnie super, własna świetlica, własne szatnie, osobne toalety, osobne wejście do szkoły, obiady wydawane poza przerwami, dzieci mają w sali swoje szafeczki, więc co najmniej połowa rzeczy do noszenia odpada, podręcznik ma zostawać w szkole
      zapisy na świetlicę szybko i sprawnie ( dla każdej klasy była osobna osoba do zapisów, więc nie było żadnych kolejek )
      byłam zdziwiona tym, że codziennie w sali poza panią będzie też osoba do pomocy, myślałam, że to tylko w przedszkolach funkcjonuje, ale jak widać w szkole też, cieszy mnie to bardzo
      no i najważniejsze dla mnie, córka codziennie ma na ósmą rano, dodatkowe zajęcia świetlicowe lub językowe ponoć mają być dostosowywane do planu zajęć pierwszaków, więc póki co wszystko wygląda bardzo obiecująco
      w szkole były stoiska szkół językowych, szkół tańca itp, więc od razu można się zapoznać z ofertą, może dziecku coś się spodoba

      od jutra zaczyna ją się zajęcia, córka bardzo jest przejęta, ja zresztą też
      do szkoły mamy dwie minuty piechotą, do przedszkole było dosyć daleko ( inna dzielnica ), więc i tutaj pozytywna zmiana smile
    • fadilla Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:03
      haha, dokładnie tak samo wyglądał pierwszy dzień szkoły mojego dziecka, a bylo to 7 lat temu. Na sali było tak duszno, że kilka dzieci zemdlało. Bylam totalnie rozczarowana organizacją, przemowy, paplaniny, zbędne informacje, które potem i tak jeszcze raz uslyszeliśmy na zebraniu, chwalenie przez pania dyrektor siebie i swojej placówki, tylko faktycznie nikt na dzieciach się nie skupiał.
      Niestety kolejne dni edukacji były takie same jak ten pierwszy. Przeludnienie na świetlicy, duszno, tłoczno, brak wsparcia, brak cierpliwości, obarczanie rodziców nauką, a skupianie sie jedynie na weryfikacji wiedzy ucznia, lizusostwo, nonszalancja, udawanie, że nie widzi się przemocy i konflinktów miedzy uczniami. Taka jest szkoła. Zyczę wytrwałości. Ja jestem w połowie drogi, gimnazjum, potem szkoła średnia, no i studia.
    • zazou1980 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:03
      Bardzo kiepskie wrazenie, szczegolnie swietlica mega depresyjna, poza stolikami i krzeselkami prawie nic tam nie ma. Klasa tez nie powala.
      Lekcje sa na zmiany - jutro mloda ma na 11.30-17.00, a o 7.30 zawita do tej swietlicy sad wiec spedzi prawie 10h przy biurku bez mozliwosci wyciagniecia nog, bo ani w kasie, ani na swietlicy nie ma takiej mozliwosci. Ogolnie razem z konkubinem jestesmy mocno rozczarowani...
      • agni71 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:07
        a może będą wychodzili na dwór?

        Jesteś pewna, że pomieszczenie świetlicowe jest tylko to jedno? Może sa chociaż dwa, typowa świetlica i pomieszczenie do dorabiania lekcji?

        U nas rozpoczęcia szybkie i sprawne, zarówno w klasach I-III, jak i IV-VI, trwały może z 40 minut w sumie ze spotkaniem z nauczycielami w klasach. U nas klasy II i III miały oddzielnie, I - oddzielnie, pewnie trochę dłużej. Podobnie w klasach starszych, klasy V i VI razem, IV oddzielnie.
        • zazou1980 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:31
          Jestem pewna, bo zerowka ma oddzielna swietice, tylko dla tej grupy. Pierwsze klasy maja wspolna wieksza, bo jest ich 5. Mam gleboka nadzieje, ze beda wychodzic na dwor...
    • ismenamalena Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:08
      U nas osobny apel dla klas I był, ale jest ich 9, więc strasznie dużo. Trwał z 20 minut, nie licząc wejścia i wyjścia. Później z wychowawczyniami do klas. Z tym że część sal jest używana przez 2 klasy, więc część zebrań klasowych była na sali gimnastycznej, a na końcu oglądanie sali, kiedy poprzednia klasa już poszła. W sali odczytanie listy i podanie wyprawki, planu. Zebranie dopiero będzie. Ja się cieszę, że syn jako że jest w najmłodszej klasie, bo dzieci podzielone są miesiącami urodzenia, ma lekcje w byłej sali zerówkowej, która wygląda jak przedszkolna. Wychowawczynią jest pani ucząca wcześniej zerówkę. Szkoła cała działa na 2 zmiany. Wszystkie klasy I 3 razy na 8 do 11 z hakiem i 2 razy na 11 z hakiem do 16 z hakiem. Ze świetlicy nie mam potrzeby korzystać, na szczęście, bo nie jest tam fajnie z tego, co słyszę.
    • aquella Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:15
      >Dzieciaki były mega znudzone, szczególnie maluchy,


      u mnie apel tylko dla 1szych klas ale po 6latkach widać jak ciężko im usiedzieć. Księdza nie było "tylko" prezydent miasta i w klasie informacja, że jeśli dziecko nie chodzi na religię to będzie etyka, nawet dla jednej osoby ( ale z tego co wstępnie wiem będą przynajmniej dwie u mojego syna w klasie)
    • saszanasza Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:19
      U nas spoko. Oczywiście na płycie boiska szkolnego nie obyło się bez "akcentów chrześcijańskich" typu modlitwauncertain ale całość do przeżycia. Apel również był dla klas 0-6.
      W klasie również było krótko i na temat.
      Jedyne moje niezadowolenie budzi fakt, że do jedynej I klasy 6 latków przydzielono nauczycielkę bez doświadczenia i na dodatek na bliżej nieokreślony czas, bo właściwa nauczycielka przebywa na urlopie wychowawczym (może więc wrócić w styczniu, a może dopiero we wrześniu). I nadejdzie kolejny rok zmiansad
    • klepatdra Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:36
      Bardzo dborze. Krotko i szybko. Mialam jednak wojenne mysli. Bo wojna idziesad
    • aagnes Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:41
      Bylo doskonale, jak na warunki, ilosc dzieci.
      oficjalnie na sali, sama pierwsze klasy - ok 20 minut, pozniej wymaszerowalismy do klas, gdzie pani tez sie streszczala i szczesliwie nie dopuszczala do idiotycznych dywagacji pt ile flamastrow i zeszytow. wszystko wiem, reszta na zebraniu w czwartek.
      szybko, milo, troche wzruszająco - cudownie.
      • zlotonaiwnych Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 15:55
        U nas SUUUUPER!! Żadnego apelu, sześciolatki od razu do klas, pani przeczytała listę, chcąc poznać imiona dzieci, potem kilka spraw organizacyjnych i do domku. Uwinęliśmy się w 30 minutek. Tak to ja lubię.
        • ponis1990 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 16:12
          U nas pierwszy dzień w zerówkowym przedszkolu. Straszny zamęt, rodzice się kręcili, przy wydawaniu dzieci podnosili je do góry jak króliki i krzyczeli w tłum ,,a czyje to dziecko''? Panie fajne, sprawy organizacyjne najgrubsze do obgadania rano, reszta na zebraniu za tydzień. Mały zadowolonysmile
        • maltry Re: Pierwszy dzień szkoły 02.09.14, 01:16
          O, to u nas tak samo tylko że I kl. - bez apelu, spotkanie w sali z panią, obecność, rozmowa z dziećmi, krótki zarys dnia jutrzejszego, króciutka zabawa "zapoznawcza", do rodziców tylko kilka minut najważniejszych informacji. Córka niecierpliwie czeka na jutro, zasnąć z przejęcia nie mogła wink
    • lafiorka2 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 16:17
      dziwnie... u mnie krótki apelik,jakaś tam scenka dla dzieciaków , pach,pach i rozejście się do klas.
      W klasach pani przedstawiła się nowym dzieciom i rodzicom i...po wszystkim.
      Na temat ilości i wielkości kredek dywagować będziemy jutro na zebraniu.
    • grouse1 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 16:54
      U nas całkiem miło. Apel 15 min, w salach też coś koło tego, przywitanie, lista obecności i koperta z informacjami dla rodziców (do poczytania w domu). W tym tyg dzieci mają zajęcia od 8.00 do 10.30, co by się po wakacjach nie przemęczyły 😊 A w czwartek zebranie rodziców, więc będzie czas na pytania i papierologię.
    • wimperga Pozytywnie 01.09.14, 17:09
      Mam córki w klasie 3 i 4. Byłam na 2 apelach - dla klas 2, 3 i dla klas 4-6. Oba po 15 minut, dyrektor powitała dzieci, potem część artystyczna po 10 minut i do klas. W klasach ok. pół godziny. Brawo, krótko i treściwie, same konkrety.
    • daga_j Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 20:11
      U mnie było fajnie. Córka starsza klasa podstawówki a syn pierwszak. Szkoła co roku pierwszaków zaprasza na późniejszą godzinę rozpoczęcia, dzięki czemu wtedy na sali gimn. jest mniej osób - pierwszaki i ich rodzice. Rozpoczęcie córki - nie byłam, sama sobie poradziła, poszłam z synem na 11 do szkoły. Dziecko też dobrze nastawione, apel nie był przydługi, owszem wyczytywano wszystkie dzieci do ich pań, ale po prostu szkoła nie przygotowała wcześniej listy i niektórzy nie wiedzieli do której klasy trafi ich dziecko (ja miałam przecieki wink - to tylko 3 klasy więc dało radę. I potem w salach owszem dzieciom nudno, ale pani nie przynudzała bo co do wyparki to mówiła już przed wakacjami na spotkaniu, a teraz dla przypomnienia dała kserówki, kto nie wie, powiedziała co najważniejsze i rozeszliśmy się - w sumie zajęło godzinę.
      U nas w szkole w tym tygodniu świetlica przyjmuje wszystkie dzieci, dopiero jak potem ustalą się listy przyjętych na regularne godziny to będzie inaczej.
      Ja już szkołę znam, ja i synek jesteśmy dobrze nastawieni do klasy pierwszej, w ogóle do nauki więc będzie dobrze.
    • ichi51e Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 20:46
      E tam bedzie super. Jesli czegos mojemu dziecku zazdroszcze to tego ze ma przedszkole i podstawowke przed soba...0
    • blaszany_dzwoneczek Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 20:53
      W naszej szkole zamiast apelu był festyn z malowaniem buziek, watą cukrową, konkursami, zabawami itp. Najpierw poszliśmy do sali, pani zwróciła się do dzieci, wyczytała nazwiska, dzieci podchodziły, pani się z każdym witała i dawała lizaka (1 klasa). Potem krótko przekazała najważniejsze informacje rodzicom, zapowiedziała zebranie z tydzień, na którym będzie o całej reszcie spraw, a potem zaprosiła dzieci i rodziców na festyn smile
    • anika772 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:02
      Tak, mieliśmy przydługawy apel, spotkanie przy pomniku ofiar II WŚ, też przydługawe oraz nudnawe. Potem spotkanie w klasie, bardzo miłe i sprawnie przeprowadzone.
      Natomiast moja córka nie była rozczarowana, bo uprzedziłam ją że tak to będzie wyglądało. Nie mówiłam też, że szkoła jest super, bo przecież nie jest. Bywa fajnie, owszem, ale zasadniczo to obowiązki i wysiłek.
    • gulcia77 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:06
      Mój młody poszedł po bandzie smile Ma zapalenie oskrzeli smile Tydzień wakacji dłużej. Z tym, że jest wściekły, a nie zadowolony. Trudno, nie trzeba było oblewać się wodą po meczu, a potem w największym deszczu iść na koncert Afromental.
      • anika772 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:09
        nie trzeba było oblewać si
        > ę wodą po meczu,

        Znaczy, zrobił "splasha" smile
        • gulcia77 Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:15
          Tak cóś jakby big_grin Oni się tak przed sobą awzajem po treningach popisują, który bardziej wytrzymały. Zaczęli duużo wcześniej niż "ice bucket challenge" wink Chyba powinni zażądać kasy za pomysł wink
          Od razu uprzedzam, że młody to czołg pancerny, nie dzieciak, więc włosów z głowy nie rwę i w bezdenną rozpacz nie popadam. On tak ma raz do roku, na przełomie lata i jesieni, poza tym niezniszczalny big_grin Ale ja jestem wyrodna matka.
    • mary_lu Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:14
      U nas ekstra (zerówka).

      W drzwiach dzieci witał dyrektor, uśmiechnięty od ucha do ucha ściskał łapki.

      Potem błyskawiczne spotkanie na sali gimnastyczne - 10 zdań przemówienia dyrektora, entuzjastyczne przedstawienie kadry i optymistyczna piosenka fachowo zagrana i odśpiewana przez panią od muzyki. Dużo oklasków.

      Potem rozeszliśmy się do sal, wychowawczyni przez kwadrans omawiała sprawy organizacyjne, potem dwie godziny prowadziła zajęcia dla dzieci, którym mogli przyglądać się rodzice, jednocześnie mogliśmy chodzić po szkole (kawka, otwarty sekretariat udzielający wszelkich informacji, dyrektor do ciągłej dyspozycji). Potem parę pytań do wychowawczyni i można już było zabrać dzieci, albo zostawić nawet do 17.30
    • jadena Re: Pierwszy dzień szkoły 01.09.14, 21:56
      Jestem rozczarowana - tyle tłuczenia młodej do głowy jak to będzie fajnie w pierwszej klasie, a w zasadzie to mogłoby jej nie być w szkole, bo jakoś ten dzień mało dotyczył dzieci. Oczywiście dzień rozpoczęty mszą. O dziwo proboszcz chyba najserdeczniej i najwięcej do dzieci mówił, gratulował pierwszakom, żartował ze starszych uczniów, bo w szkole to już tylko techniczne sprawy. Apel, mowa dyrektora, przywitanie nowych nauczycieli, mowa zastępcy, piosenki w wykonaniu trzeciej klasy, znowu mowa dyrektora do rodziców pierwszaków!!!! tak, do rodziców (jakby tych dzieci w ogóle nie było na sali), omówienie wypożyczenia elementarza i do klas. A tu znowu elementarz i pierdoły typu jakie farbki, bo konkretów żadnych nie da się ustalić (umowa z basenem nie podpisana, zeszytów ćwiczeń szkoła jeszcze nie dostała, plan lekcji tylko na wtorek, zdziwienie pani, że dzieci już jutro na świetlicę idą-jak dostanie informację ze świetlicy to dzieci zaprowadzi). A ogólnie to więcej dowiemy się koło czwartku, a szczegóły na zebraniu po 10.09. Dobrze że pod koniec pani zreflektowała się i przeczytała chociaż listę obecności - to tyle do dzieci. Potem już tylko kolejka do zapisania na świetlicę, kolejka do wykupienia obiadów i znowu kolejka na świetlicy żeby bloczek obiadowy tam zostawić u pani. Ogólne zamieszanie, pytanie i tłumaczenie jeden przez drugiego. Wróciłam do domu przed pierwszą i byłam wykończona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka