Zachciało mi się wyglądać po kobiecemu (nie lubuję się w stylu sportowym,
niestety...

w ciąży i zamiast bojówek, za dużych, mężowskich koszul czy
wielkich jak wielka niedźwiedzica ogrodniczek wyszłam w miasto (stołeczne) w
poszukiwaniu miłych dla oka mego kobiecych ale typowo ciążowych stroików: w
miarę dopasowanych, ładnie eksponujących brzuszek, a nie starających się go za
wszelką cenę upchnąć w hurtowych ilościach materiału. Nici! Wszędzie to samo.
A ja mam wrażenie, widząc te wszystkie "cuda", że cofnęłam się do czasów ciąży
swojej mamy.
Z drugiej strony widze na ulicach świetnie ubrane dziewczyny w ciąży? Ki
czort? Może zdradzicie mi tę słodką tajemnicę i podpowiecie, gdzie można
znaleźć coś ciekawego dla 7- miesięcznej 2w1?
Pozdrawiam serdecznie
Joanna