Dodaj do ulubionych

znowu teściowa

07.09.14, 11:16
Zapraszam dzis tesciow na roczek synka. Impreza w sobote za pare tygodni. Tesciowa mowi, ze upiecze tort. Ja, ze jak najbardziej i ze tez zamowilismy taki dzieciecy ze zwierzakami itd. Na to ona, ze upiecze w dzien urodzin, ja ze mąż wraca pozno, synek o 19 chodzi spac itd. Na to ona, ze nie bedzie patrzyla na męża i zrobi tak jak powiedziała. Czy mi się wydaje czy mam prawo się wkurzać, bo poczułam się lekko zlekcewazona. ..
Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:36
      heet_joe napisała:

      Czy mi się wydaje czy mam prawo się wkurzać, bo poczułam się lekko zlekcewazona. ..


      Nie możesz się czuć zlekceważona, prędzej jej synwink
    • delecta Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:37
      Żeby tylko takie były problemy.....
      Chce, to niech piecze. Może wstanie o 4 rano i o jakiejś ludzkiej porze tort będzie gotowy. Jak zrobi go później, to najwyżej goście urodzinowi go nie zobaczą i zostanie Ci na następny dzień.
      I o czyim mężu piszesz, swoim, czy teściowej?
      • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:41
        Delecta, teściowa będzie piec tort na dzień urodzin.
        Impreza odbędzie się w innym dniu - jak rozumiem.
        Piekłaś kiedyś tort?
        • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:49
          Chodzi o to że teściowie chcą przyjść z tortem w dzień urodzin dziecka, mimo, że zostali zaproszenia na inny termin, dogodniejszy dla gospodarzy?
          Jeśli tak, to wystarczy powiedzieć wprost, że dziękujecie bardzo, ale w ten dzień żadnych gości nie przyjmujecie i konsekwentnie nie przyjmować. Najwyżej wrócą z tortem do domu..
          • heet_joe Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:58
            Tutaj właśnie mam problem, czy jak odmowie to zachowam sie niegrzecznie. Mialam jakąś wizję dnia urodzin synka i raczej nie jest to spedzanie go z tesciami. Co do nie otwierania drzwi to mieszkamy na dole więc może być problem.
            • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:05
              heet_joe napisała:

              > Tutaj właśnie mam problem, czy jak odmowie to zachowam sie niegrzecznie. Mialam
              > jakąś wizję dnia urodzin synka i raczej nie jest to spedzanie go z tesciami. C
              > o do nie otwierania drzwi to mieszkamy na dole więc może być problem.

              Nie zachowasz się niegrzecznie jeśli jeszcze raz stanowczo powiecie teściom, że impreza będzie wtedy a wtedy i że na TEN dzień zapraszacie. A jeśli teściowie zechcą postawić na swoim możecie albo nie otwierać, albo otworzyć i powiedzieć, że przepraszacie, ale niestety nie możecie ich teraz przyjąć i prosicie aby przyszli kiedy indziej, do widzenia. Najlepiej oczywiście byłoby gdyby to zrobił mąż, to jego rodzice. ale równie dobrze możesz sama.
              Niegrzecznie to jest odwiedzać kogoś w terminie który mu nie pasuje. Nawet jeśli ten ktoś to bliska rodzina i mieszka pod tym samym dachem. Wizyty się uzgadnia i dopasowuje do wygody zapraszających.
              • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:09
                aqua48 napisała:

                Najlepiej oczywiście byłoby gdyby to zrobił mąż, to jego rodzice. ale równie dobrze możesz sama.

                Mąż chyba wraca później z pracy.
              • 3-mamuska aqua48 07.09.14, 23:19
                Nie zachowasz się niegrzecznie jeśli jeszcze raz stanowczo powiecie teściom, że impreza będzie wtedy a wtedy i że na TEN dzień zapraszacie. A jeśli teściowie zechcą postawić na swoim możecie albo nie otwierać, albo otworzyć i powiedzieć, że przepraszacie, ale niestety nie możecie ich teraz przyjąć i prosicie aby przyszli kiedy indziej, do widzenia. Najlepiej oczywiście byłoby gdyby to zrobił mąż, to jego rodzice. ale równie dobrze możesz sama.


                Naprawde potraktowałbys tak teściowa matkę swojego kochanego meza?
                A swoją siostrę /matkę / kuzynke czy przyjaciółeke tez byś potraktowała jak psa i eypierdzielila za drzwi.

                Byliby mi bardzo przykro gdyby moj maz miał taka żonę. Masakra.
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • aqua48 3-mamuska 08.09.14, 12:36
                  3-mamuska napisała:

                  > Naprawde potraktowałbys tak teściowa matkę swojego kochanego meza?
                  > A swoją siostrę /matkę / kuzynke czy przyjaciółeke tez byś potraktowała jak psa
                  > i eypierdzielila za drzwi.
                  > Byliby mi bardzo przykro gdyby moj maz miał taka żonę. Masakra.

                  Mnie nikt planów nie burzył i nie ładował mi się do domu wtedy kiedy jemu wygodnie i na dodatek przy moim stwierdzeniu, że przykro mi, ale w ten dzień nie przyjmuję gości i uprzejmej prośbie aby przyszedł kiedy indziej. Byłoby mi bardzo przykro gdyby ktoś z bliskiej rodziny czy przyjaciół ignorował moje zdanie i folgował wyłącznie swoim chęciom, nie zważając na nic. Masakra. Na szczęście wszyscy moi bliscy mają zwyczaj pytać o zgodę jeśli sami mają ochotę wpaść nieoczekiwanie i nie obrażają się w przypadku odmowy.
            • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:57
              heet_joe napisała:

              > Tutaj właśnie mam problem, czy jak odmowie to zachowam sie niegrzecznie. Mialam
              > jakąś wizję dnia urodzin synka i raczej nie jest to spedzanie go z tesciami. C
              > o do nie otwierania drzwi to mieszkamy na dole więc może być problem.

              Jeżu Marian, ale żenada uncertain Najbardziej to dziecka szkoda że ma taką matkę. Wizję ma, na urodziny ROCZNEGO brzdąca. Kurde, pierwsze urodziny to jest impreza właśnie dla dziadków i ewentualnie innej bliskiej rodziny, że dziecku udało się przeżyć pierwszy rok. Jak mieszkacie w jednym domu to najnaturalniejsze na świecie jest że wracacie z roboty i siadacie w dzień samych urodzin z dziadkami. Jak mężulek robi na dwóch etatach to niech raz się spręży i wróci do domu jak człowiek, d*pa mu od tego nie pęknie. Teściowa ma rację że twardo napiera, bo widzę że z tobą inaczej niż tępą siłą się nie da.
              Wizję sobie wymyśliła i dziadków z drugiego piętra zapraszać oficjalnie chce. No luuuudzie...
              • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:03
                miliwati napisała:

                > Wizję ma, na urodziny ROCZNEGO brzdąca. Kurde, pierwsze urodziny to jest impreza w
                > łaśnie dla dziadków i ewentualnie innej bliskiej rodziny
                > Wizję sobie wymyśliła i dziadków z drugiego piętra zapraszać oficjalnie chce. N
                > o luuuudzie...

                To jest matka dziecka i ma prawo mieć wizję jego urodzin, taką jaką sobie wymyśli. Imprezę robi wtedy kiedy jej wygodnie, własnie dla tych dziadków i innych pociotków. Nie widzę żadnego powodu, żeby wymuszać na niej niechciane odwiedziny na siłę, bo dziadkowie muszą.
                • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:33
                  aqua48 napisała:

                  > To jest matka dziecka i ma prawo mieć wizję jego urodzin, taką jaką sobie wymyś

                  Bycie matką nie upoważnia do traktowania innych ludzi jak chłopów pańszczyźnianych.

                  > li. Imprezę robi wtedy kiedy jej wygodnie, własnie dla tych dziadków i innych p
                  > ociotków. Nie widzę żadnego powodu, żeby wymuszać na niej niechciane odwiedziny
                  > na siłę, bo dziadkowie muszą.

                  Żadnego powodu to nie ma żeby urządzać wymyślne Wizje byle sobie ustawić teściów, instrumentalnie traktując urodziny własnego dziecka.

                  • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:43
                    > Bycie matką nie upoważnia do traktowania innych ludzi jak chłopów pańszczyźnianych.

                    Dokładnie to samo można by napisać teściowej.

                    Kolejne pytanie - kto ma większe prawo do dziecka, dysponowania jego (i własnym, co nierozerwalne przy roczniaku) czasem, kto tak naprawdę chce tu kogo ustawiać.

                    Moim zdaniem nie autorka wątku, skoro bierze pod uwagę zdanie teściowej (tym bardziej, że ma inną wizję dnia), a nie planuje spokojne zatrzaśnięcie jej drzwi przed nosem.
                    • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:49
                      zona_mi napisała:

                      > > Bycie matką nie upoważnia do traktowania innych ludzi jak chłopów pańszcz
                      > yźnianych.
                      >
                      > Dokładnie to samo można by napisać teściowej.

                      Można by, gdyby to teściowa zaczęła wymyślać absurdalne Wizje i żądać od innych dostosowania się. Na szczęście wnuka, teściowa po prostu chce, cóż za skandal, zejść piętro niżej w dniu urodzin.

                      > Kolejne pytanie - kto ma większe prawo do dziecka, dysponowania jego (i własnym
                      > , co nierozerwalne przy roczniaku) czasem, kto tak naprawdę chce tu kogo ustawi
                      > ać.

                      Niemowlak nie ma żadnego szczególnego czasu do dysponowania, kwestia jest w dysponowaniu uczuciami dziadków. Żeby przyszli merdając ogonkami w czasie sztucznie wyznaczonym przez - baczność - synową - spocznij.

                      > Moim zdaniem nie autorka wątku, skoro bierze pod uwagę zdanie teściowej (tym ba
                      > rdziej, że ma inną wizję dnia), a nie planuje spokojne zatrzaśnięcie jej drzwi
                      > przed nosem.

                      Bierze pod uwagę zdanie teściowej? Dobry żart smile
                      • zona_mi Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:39
                        Ale nie znamy tych wizji, by móc je ocenić jako absurdalne lub nie.
                        Może teściowa chce zejść na pół godzinki, a może ma fantazję świętować w dniu tym konkretnie kilkugodzinne cieszenie się roczkiem wnuka smile

                        > kwestia jest w dysponowaniu uczuciami dziadków. Żeby przyszli merdając ogonkami w czasie sztucznie wyznaczonym przez - baczność - synową - spocznij.

                        Albo żeby przyszli, kiedy IM się zechce, nie licząc się z uczuciami synowej (a może i syna? Nie wiemy), BO TAK CHCĄ, bo ONI postanowili, że przyjdą dokładnie w dniu urodzin, a synowa ma się zamknąć i być posłuszna, bo... No, nie wiem, dlaczego.

                        Nie sądzisz, że już samo rozpatrywanie sprawy i próba obejrzenia tego z różnych perspektyw - dzięki tematowi postawionemu na forum - jest próbą zrozumienia, a być może odnalezienia najlepszego wyjścia, najmniej raniącego wszystkich?
                        Zamiast zrobić po swojemu - bo tak! - bez dyskusji?
                • 3-mamuska Re: znowu teściowa 07.09.14, 23:22
                  To jest matka dziecka i ma prawo mieć wizję jego urodzin, taką jaką sobie wymyśli. Imprezę robi wtedy kiedy jej wygodnie, własnie dla tych dziadków i innych pociotków. Nie widzę żadnego powodu, żeby wymuszać na niej niechciane odwiedziny na siłę, bo dziadkowie muszą.

                  Ale to jest babcia ktora mieszka tuż tuż, to nue ma byc impreza jakas szczególna dla teściowej.

                  Po prostu wpadnie z tortem posiedza godzinie i tyle.

                  A wizje niech sobue realizuje danego uroczystego dnia.
                  • jehanette Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:22
                    > Po prostu wpadnie z tortem posiedza godzinie i tyle.
                    >

                    Znasz teściową autorki, że wiesz? A może będzie siedzieć na głowie przez 3 godziny, zamęczy dziecko które potem będzie wyć w nocy i będzie ciosać obojgu kołki na głowie?

                    > A wizje niech sobue realizuje danego uroczystego dnia.

                    A co jeśli ta "wizja" obejmuje przede wszystkim spokojne cieszenie się tym dniem z mężem i dzieckiem, a nie trajkoczącą teściowkę?
              • roksana158 Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:13
                miliwati napisała:
                Teściowa ma rację że twardo napiera, bo widz
                > ę że z tobą inaczej niż tępą siłą się nie da.
                > Wizję sobie wymyśliła i dziadków z drugiego piętra zapraszać oficjalnie chce. N
                > o luuuudzie...


                no chora dziewczyna, też tak uważam
            • czar_bajry Re: znowu teściowa 08.09.14, 00:00
              Dziwna z ciebie osoba , co ci szkodzi zjeść z teściami tort w dniu urodzin synka...
              Ja czasami na jedne urodziny jadłam kilka tortów w różne dnitongue_out i naprawdę nie czułam się zlekceważona.
            • roksana158 Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:11
              heet_joe napisała:

              > Tutaj właśnie mam problem, czy jak odmowie to zachowam sie niegrzecznie. Mialam
              > jakąś wizję dnia urodzin synka i raczej nie jest to spedzanie go z tesciami. C
              > o do nie otwierania drzwi to mieszkamy na dole więc może być problem.


              ale w czym problem? ja bym sie cieszyła że ktos chce dac mojemu dziecku tort!
              O moim dziecku nikt nie pamięta.
              Mam nadzieję ze to głupi żart.
          • lafiorka2 Re: znowu teściowa 07.09.14, 15:35
            aqua48 napisała:

            > Chodzi o to że teściowie chcą przyjść z tortem w dzień urodzin dziecka, mimo, ż
            > e zostali zaproszenia na inny termin, dogodniejszy dla gospodarzy?
            > Jeśli tak, to wystarczy powiedzieć wprost, że dziękujecie bardzo, ale w ten dzi
            > eń żadnych gości nie przyjmujecie i konsekwentnie nie przyjmować. Najwyżej wróc
            > ą z tortem do domu..

            ja pierdzielę...
            ematka tak każda ma?
            to chyba z zasady że o teściową chodzi.
            Przyjdzie,wypije kawę i bedzie się cieszyła,że mogła upiec tort dla wnuka.
            W czym problem?
            • eo_n Re: znowu teściowa 07.09.14, 16:19
              lafiorka2,
              Też tak to widzę...
              Nie robiłabym problemu.

              Autorko, a jakie masz plany? Jak ta kawa z teściową nie przejdzie, to może wracając skądś np. wpadnijcie do niej po ten tort i na kawę?
              Daj babci cieszyć się wnukiem smile Robienie tortu na roczek pod to podpada imo.
          • 3-mamuska Re: znowu teściowa 07.09.14, 23:17
            Chodzi o to że teściowie chcą przyjść z tortem w dzień urodzin dziecka, mimo, że zostali zaproszenia na inny termin, dogodniejszy dla gospodarzy?
            Jeśli tak, to wystarczy powiedzieć wprost, że dziękujecie bardzo, ale w ten dzień żadnych gości nie przyjmujecie i konsekwentnie nie przyjmować. Najwyżej wrócą z tortem do domu.


            Czyli babcia to obcy ludzie???

            Nich przyjdzie zdmuchnie młody "świeczki " bedzie miał generalna próbę przed uroczystością.
            Maz nie widuje dziecka cały tydzien? Skoro wraca tsk pozno ze 30 minut na dmuch i zjedzenie torta nie ma miejsca? Pytam z ciekawości.
            Zreszta imprezy/urodzin synka nie przegapi skoro macie zaplanowana prawdziwa imprezę.

            Ja bym pozwoliła babci porozpieszczac wnuka.

            Jedynie zastrzegłabym ze na nic prócz kawy i soku do torta nie moze liczyć.
            Ewentualnie zwykły obiad zjedzony z wami ,potem tort godzinka i do domu.
            Przeciez twój maz wroci pozno i tak dziecka nie zobaczy, a nadrobi na imprezie.

            Potraktowalabym ta wizytę jak każde spotkanie przy kawie i ciastka, czy to koleżanka mama czy teściowa.zwykla grzecznościowa wizyta.
            • burina Re: znowu teściowa 08.09.14, 04:47
              tortUUUU!
        • krejzimama Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:50
          A po piec torty. W cukierni się zamawia.
          • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:54
            krejzimama napisał:

            > A po piec torty. W cukierni się zamawia.

            Domowe są lepsze i zdrowsze, zwłaszcza dla dzieci - nie przeładowane cukrem, bez sztucznych olejków i innej chemii, np koloryzującej.
            • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 11:57
              Potwierdzamsmile
              • mary_lu Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:02
                Taaa, to chyba dawno nie widziałyście tortu w domu "zwykłego Kowalskiego", nie ematki. Tona proszku do pieczenia, krem z paczki, polewa z torebki, śmietanfix, barwniki a do tego ozdóbki ze sklepu. Na oko plastikowe, ale podobno jadalne. Przy odrobinie szczęścia traficie na urodziny chłopca, to w środek tortu nie będzie wbita lalka barbie (!).
                • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:08
                  mary_lu napisała:

                  > Taaa, to chyba dawno nie widziałyście tortu w domu "zwykłego Kowalskiego",
                  > Tona proszku do pieczenia, krem z paczki, polewa z torebki, śmietanfix,
                  > barwniki a do tego ozdóbki ze sklepu. Na oko plastikowe, ale podobno jadalne.
                  >w środek tortu wbita lalka barbie (!)

                  Chyba w życiu nie widziałam na żywca takiego "domowego"tortu...Sama piekę torty, niekiedy na zamówienie dla znajomych.
                  • aneta-skarpeta Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:31
                    moja mama nie jest e-matka a nie piecze ciast z torebek, tak samo inne gospodynie w mojej rodzinie
                • chipsi Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:01
                  Po pierwsze - nie znam nikogo dorosłego, kto robi tort w opisywany sposób.
                  Po drugie - poważnie, co złego w torcie z lalką czy czymkolwiek co sobie dziecko zażyczy na własne urodziny??
            • heet_joe Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:00
              To na pewno, ale ja nie potrafię. Taki tort to raczej symbolicznie, tort tesciwej jest na pewno lepszy, ale dlaczego nie w dzień imprezy tylko pare dni wcześniej.
              • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:11
                heet_joe napisała:

                >tort tesciwej jest na pewno lepszy, ale dlaczego nie w dzień imprezy tylko pare dni wcześn
                > iej.

                Bo to jest próba sił. Bądź spokojna, grzeczna, stanowcza, nie dawaj się wyprowadzić z równowagi, nie ulegaj histeriom i nie daj sobie wejść na głowę.
                • eo_n Re: znowu teściowa 07.09.14, 16:22
                  Ale dlaczego próba sił?
                  Nie widzę tu w ogóle sprzeczności interesów...
                  Przecież teściowa nie zabrania zamówić tortu. Chce po prostu świętować w dzień urodzin, domyślam się, że jako najbliższa rodzina uważa się do tego, że tak powiem, upoważniona - i słusznie. A w ramach świętowania chce dać prezent (może dodatkowy) w postaci tortu. Gdzie jest problem?
                  • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:54
                    eo_n napisał:

                    > Nie widzę tu w ogóle sprzeczności interesów...
                    > Przecież teściowa nie zabrania zamówić tortu. Chce po prostu świętować w dzień
                    > urodzin, domyślam się, że jako najbliższa rodzina uważa się do tego, że tak pow
                    > iem, upoważniona - i słusznie. A w ramach świętowania chce dać prezent (może do
                    > datkowy) w postaci tortu. Gdzie jest problem?

                    Problem widzę w tym, że młoda mama inaczej zaplanowała sobie dzień urodzin dziecka, imprezę robi w sobotę i nie ma ochoty gościć teściowej z tortem wtedy kiedy ta koniecznie chce do niej przyjść, nie biorąc pod uwagę innych planów synowej..
                    • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:44
                      aqua48 napisała:

                      > Problem widzę w tym, że młoda mama inaczej zaplanowała sobie dzień urodzin dzie
                      > cka, imprezę robi w sobotę i nie ma ochoty gościć teściowej z tortem wtedy kied
                      > y ta koniecznie chce do niej przyjść, nie biorąc pod uwagę innych planów synowe
                      > j..

                      Problem jest w tym, że mieszkając z nią w jednym domu synowa uważa że teściowa ma się słuchać i nie podskakiwać, a wszelkie uzgodnienia są niepotrzebne. Pewnie mężowi też anonsuje po prostu decyzje, a on ma tylko wyskoczyć z kasy.
                      • zona_mi Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:40
                        > Problem jest w tym, że mieszkając z nią w jednym domu synowa uważa że teściowa
                        > ma się słuchać i nie podskakiwać, a wszelkie uzgodnienia są niepotrzebne.

                        Wręcz przeciwnie - to teściowa tak uważa smile
                        Z pierwszego postu:

                        Tesciowa mowi, ze upiecze tort. Ja, ze jak najbardziej i ze tez zamowilismy taki dzieciecy ze zwierzakami itd. Na to ona, ze upiecze w dzien urodzin, ja ze mąż wraca pozno, synek o 19 chodzi spac itd. Na to ona, ze nie bedzie patrzyla na męża i zrobi tak jak powiedziała.
        • delecta Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:01
          Z pierwszego wpisu nie wynikało, że planowana sobota nie jest jednocześnie dniem urodzin.
          Jeżeli masz już jakieś plany na dzień, w który wypadają urodziny, to informujesz, że razem z mężem ustaliliście to i to (wycieczka, romantyczny wyjazd we dwoje, spa itp), a jeśli babcia zechce i umie, to może w tym czasie przypilnować dziecka).
          PS. Rozmawiasz ze specjalistką od robienia tortówsmile, której dzieci i tak na urodziny wolały torty z cukierni.
    • kitek_maly Re: znowu teściowa 07.09.14, 12:10
      A mąż to co, niemowa?
    • rosapulchra-0 Re: znowu teściowa 07.09.14, 15:36
      Olałabym szerokim strumieniem.
    • niebieskie.kwiatki Re: znowu teściowa 07.09.14, 15:46
      To taki wielki kłopot jak babcia przyjdzie na urodziny syna z tortem i w wąskim gronie dziecko zdmuchnie sobie świeczkę w dniu urodzin?
    • mruwa9 Re: znowu teściowa 07.09.14, 16:29
      no ale w czym problem?
      Bo ja nie widze.
      Zamowilas tort-ok, babcia chce przyjsc z drugim, nadprogrmowym-ok. Gdzie problem?
      • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 16:34
        mruwa9 napisała:

        Zamowilas tort-ok, babcia chce przyjsc z drugim, nadprogrmowym-ok. Gdzie problem?

        Babcia chce przyjść dokładnie w dniu urodzin, impreza, na którą zamówiono tort odbędzie się w innym terminie.
        • mruwa9 Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:59
          no i w czym problem, ze dziecko bedzie uczczone dwukrotnie?
          • chipsi Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:03
            Bo ponieważ na ten czas rodzice mają już inne plany?
            • nowi-jka Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:11
              jeden rodzic pracuje do 19 a drugi jak siedzi w domu to moze ta kawe do tortu wypic a jak zamierz agdzies wybyc to neich wybywa a tesciowa klamke pocałuje i juz
    • mishkoo Re: znowu teściowa 07.09.14, 17:10
      Wydaje mi sie, ze reagujesz zbyt emocjonalnie. Sama zaznaczylas, ze maz/tata wraca pozno wiec bedziecie tylko z synkiem caly dzien...moze lepiej, ze dziadkowie przyjda z tortem, wypija kawe, moze jakis prezent przyniosa- to na pewno bedzie fajne przrelamanie rutyny dnia codziennego. Maz nie musi przy tym byc, nie znam Twojej historii z tesciowa, ale moze nie warto trzymac takiego dystansu. Zawsze mozesz zapytac tesciowej o ktorej chce przyjsc I realizowac swoja wizje dnia urodzin synka.

      P.s. przepraszam za brak polskich liter
      • naturella Re: znowu teściowa 07.09.14, 17:40
        Wiecie, jak czytam takie wątki, to odechciewa mi sie byc tesciowa...sad mieszkacie w jednym domu, babcia chce odwiedzić wnuczka w dzień urodzin i to taki problem?! Szok. Ciekawe, czy wobec swoich rodziców tez zalecalybyscie taka "asertywnośc" i jak byście sie czuły, gdyby wasz maz robił problem z tego, ze wasza mama chce odwiedzić wnuczka z własnoręcznie upieczonym tortem. Chyba, ze chodzi o oszczędność pieniędzy na właściwej imprezie, gdyby Tesciowa stawiła sie na nia z tortem - pewnie mniejszy można by kupić...
        • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 17:45
          naturella napisała:

          Wiecie, jak czytam takie wątki, to odechciewa mi sie byc tesciowa...sad

          Ja na szczęście nie będę miała synowejsmile
          • azjaodkuchni Re: znowu teściowa 07.09.14, 18:35
            A co to za problem by teściowa przyszła w dzień urodzin z tortem... Podziękujesz zrobisz herbatkę zjecie po kawałku i tyle. Jak przyjdą późno krótko posiedzą ... same korzyści wink
    • aurita Re: znowu teściowa 07.09.14, 19:53
      Przemysl to inaczej: to nie tesciowa ale BABCIA dziecka chce przyjsc nie do ciebie ale do SWOJEGO wnuka w dniu urodzin z tortem....

      co w tym takiego strasznego?
      • roksana158 Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:14
        aurita napisała:

        > Przemysl to inaczej: to nie tesciowa ale BABCIA dziecka chce przyjsc nie do cie
        > bie ale do SWOJEGO wnuka w dniu urodzin z tortem....
        >
        > co w tym takiego strasznego?


        ale ona ma swój swiat...szkoda mi dziecka
    • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:18
      Wygląda mi to na jakąś próbę sił - wygra babcia, bo czuje, że ma prawo odwiedzać wnuka w dniu urodzin, albo wygrasz Ty, bo masz prawo dysponować czasem swoim i swojego syna.
      I tu rodzi się pytanie - czy zależy Ci bardziej na postawieniu babci granic, czy na spokoju i przymknięciu oka na jednorazowy(?) wyskok, a niech się babcia cieszy.
      • zuzi.1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:43
        Nie robilabym babci problemu, dla niej urodziny wnuka sa w ten konkretny dzien i dlatego chce przyjsc z tortem dla dziecka, zeby mu zrobic przyjemnosc. Nie oponuj tylko przyjmij kawa i herbata i podziekuj za tort, jesli mieszkacie w jednym domu, to mysle, ze wizyta potrwa max. 1h. Babcia chce zrobic dziecku przyjemnosc, pozwol jej na to.
        • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:16
          Myślę, że roczniakowi jest doskonale obojętne, czy ktoś przyjdzie w dniu urodzin, przed czy po smile
      • nisar Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:51
        Coraz częściej mam wrażenie, że matki - zwłaszcza małych jeszcze dzieci - traktują je jak swoją własność.
        • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:59
          nisar napisała:

          > Coraz częściej mam wrażenie, że matki - zwłaszcza małych jeszcze dzieci - trakt
          > ują je jak swoją własność.

          hmm, a ja mam nieodparte wrażenie, że to teściowe organizują życie swoim synowym na zasadzie nie liczenia się z ich zdaniem i prośbami. Co za problem aby teściowa zamiast we wtorek przyszła z tym tortem na imprezę w sobotę jeśli dzieci tak zdecydowały. Nie, musi postawić na swoim i nic jej nie obchodzi. Nosz, do każdego tak chodzicie na urodziny, czy imieniny, kiedy Wam pasuje, bez względu na to na kiedy zapraszają?
          • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:03
            aqua48 napisała:

            > hmm, a ja mam nieodparte wrażenie, że to teściowe organizują życie swoim synowy
            > m na zasadzie nie liczenia się z ich zdaniem i prośbami. Co za problem aby teśc
            > iowa zamiast we wtorek przyszła z tym tortem na imprezę w sobotę jeśli dzieci t
            > ak zdecydowały. Nie, musi postawić na swoim i nic jej nie obchodzi. Nosz, do ka
            > żdego tak chodzicie na urodziny, czy imieniny, kiedy Wam pasuje, bez względu na
            > to na kiedy zapraszają?

            A każdy jest niemowlakiem któremu nie robi różnicy, kiedy się do niego przyjdzie, bo i tak nic nie zrozumie z tych urodzin?
            Podejście teściowej jest najzupełniej w tym przypadku naturalne: siedzą w domu to na co mają czekać z urodzinami? Na Wizję? Toż samo komunikowanie babci że tort już zamówiony, bez dania jej szansy upieczenia go dla wnuka, to już jest bucówa.
            • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:09
              miliwati napisała:

              > A każdy jest niemowlakiem któremu nie robi różnicy, kiedy się do niego przyjdzi
              > e, bo i tak nic nie zrozumie z tych urodzin?

              Niemowlakowi własnie wszystko jedno czy te urodziny wypadają we wtorek czy w sobotę. Dziadkowie tego nie rozumieją?
              Organizatorowi już nie - może cały tydzień w ten sposób gości przyjmować, bo nikomu nie będzie ta sobota pasować.

              > Toż samo komunikowanie babci że tort już zamówiony, bez dania jej szansy upieczenia go dla wnuka, to już jest bucówa.

              Żartujesz? Organizator nie ma prawa zamówić tortu? I o jakim nie dawaniu szansy mowa, autorka prosiła tylko teściową o tort na sobotę.
              • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:41
                aqua48 napisała:

                > miliwati napisała:
                >
                > > A każdy jest niemowlakiem któremu nie robi różnicy, kiedy się do niego pr
                > zyjdzi
                > > e, bo i tak nic nie zrozumie z tych urodzin?
                >
                > Niemowlakowi własnie wszystko jedno czy te urodziny wypadają we wtorek czy w so
                > botę. Dziadkowie tego nie rozumieją?

                Właściwym pytaniem jest: czy matka (bo ojciec jak zwykle w przypadku takiej zajadłęj mamuśki z wizjami nie występuje) nie rozumie że absurdem jest kazać dziadkom czekać ze świętowaniem urodzin wnuka, skoro potrzebują tylko zejść jedno piętro?

                > Organizatorowi już nie - może cały tydzień w ten sposób gości przyjmować, bo ni
                > komu nie będzie ta sobota pasować.

                Jakich znowu gości na pierwsze urodziny dziecka? To są dziadkowie i ewentualnie blisko mieszkająca ciotka. Ani tu się nie sprasza zgrai kolegów - bo nie ma takich, ani się nie... Hm, a może właśnie o to chodzi. Że urodziny muszą być w sobotę, a nie przed dniem roboczym, bo jakże to urodziny bez pół basa na głowę i wujka chrapiącego w sałatce?

                > > Toż samo komunikowanie babci że tort już zamówiony, bez dania jej szansy
                > upieczenia go dla wnuka, to już jest bucówa.
                >
                > Żartujesz? Organizator nie ma prawa zamówić tortu? I o jakim nie dawaniu szansy
                > mowa, autorka prosiła tylko teściową o tort na sobotę.

                Informując że tort już zamówiony i babcia jak ma parcie coś zrobić dla wnuka to se może coś tam wtórnie popodp*erdalać, ale ważny jest ten tort ze zwierzątkami.
    • peonka Re: znowu teściowa 07.09.14, 20:57
      Babcia mieszka w tym samym domu, w dzień urodzin pewnie dziwnie jej będzie udawać, że to nie "dzis" tylko w sobotę.. Chcesz postawić na swoim dla zasady, czy jej wizyta naprawdę w czymś Ci przeszkadza?
      Ja tam chciałabym przyjść do mojego wnuka w dniu jego święta choćby na chwilkę.
      • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:04
        Ja tam będę miała zięcia, który z przyjemnością przyjmie tort.
        A nawet 2 tortysmile
        • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:10
          toxicity1 napisała:

          > Ja tam będę miała zięcia, który z przyjemnością przyjmie tort.
          > A nawet 2 tortysmile

          I wizytę teściowej kiedy jej się zamarzy smile nawet wbrew jego zdaniu.
          • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:14
            aqua48 napisała:

            I wizytę teściowej kiedy jej się zamarzy smile nawet wbrew jego zdaniu.

            Jestem domatorką i nie wyłażę z domu, bez ważnego powodu.
            Odwiedziny tylko na wyraźne zaproszenie, niekoniecznie pisemne.
            Dotyczy obu stronsmile
            • aqua48 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:18
              toxicity1 napisała:

              > I wizytę teściowej kiedy jej się zamarzy smile nawet wbrew jego zdaniu.
              >
              > Odwiedziny tylko na wyraźne zaproszenie, niekoniecznie pisemne.
              > Dotyczy obu stronsmile

              No właśnie a tu tego zabrakło. Teściowa wali jak do siebie.
              • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:21
                aqua48 napisała:

                No właśnie a tu tego zabrakło. Teściowa wali jak do siebie.

                Ona w pewnym sensie jest u siebie...
                • miliwati Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:52
                  toxicity1 napisała:

                  > aqua48 napisała:
                  >
                  > No właśnie a tu tego zabrakło. Teściowa wali jak do siebie.
                  >
                  > Ona w pewnym sensie jest u siebie...

                  No właśnie. Na stówę lata codziennie z piętra zajmować się dzieckiem, ale z tortem przyjść bez pisemnego upoważnienia - ooooj, co za faux pas straszliwe.
                  • aurita Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:55
                    Bo synowa ma wielkie plany na ten dzien, pewnie na koncert do filharmonii sie wybierala z roczniakiem....
              • nisar Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:25
                A ja tę teściową rozumiem. Miło by było przyjść i w kameralnym gronie spędzić chwil kilka w urodziny wnuka. Nie jako część urodzinowego tłumu, tylko jako jedyna i wyjątkowa babcia. Z własnym tortem poświętować urodziny dziecka mając pewność, że się do niego dopcha, żeby wziąć na ręce. Poczuć się wyjątkowo, poczuć, że także dla matki wnuka jest się kimś więcej niż znajomym, którego zaprasza się na dużą imprezę.
                Oczywiście powinna wziąć pod uwagę, jeśli matce dziecka termin ten nie pasuje, bo ma ona coś ważnego w planach, ale jeśli będzie z dzieckiem w domu...
      • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:21
        > Babcia mieszka w tym samym domu, w dzień urodzin pewnie dziwnie jej będzie udawać, że to nie "dzis" tylko w sobotę..

        Skąd wiesz?

        > Ja tam chciałabym przyjść do mojego wnuka w dniu jego święta choćby na chwilkę.

        A ja z kolei przyszłabym wtedy,kiedy będę zaproszona, jeśli moje synowej będzie to robiło różnicę.
        Sama nie znoszę niezapowiedzianych gości, więc jestem w stanie zrozumieć, że ktoś woli tak, a nie inaczej.
        Co więcej - potrafię niezapowiedzianych nie wpuścić.
        Potrafię także niespodziewanie wpuścić - to wszystko kwestia relacji z owym gościem, tego czy forsuje drzwi na siłę, czy chce mnie ustawiać w moim własnym domu, czy też idzie na współpracę.
        • peonka Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:29
          Napisałam "pewnie będzie jej trudno udawac", bo nie wiem, ale przypuszczam, że może tak być.
          Napisałam tez, ze ja chciałabym przyjść do wnuka w dzień urodzin, a nie, że bym przyszła. Chciałam przedstawić autorce wątku inny punkt widzenia, taki być może jaki ma babcia jej syna.
          Pytanie, czy chodzi o rozwiązanie problemu tak, żeby wszyscy byli zadowoleni, czy o pokazanie, kto tu rządzi. Przy czym nie zakładam, że autorce chodzi o to drugie.
          • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:51
            Widzisz, a ja mam inny punkt widzenia, bo nie jest dla mnie istotne, czy utulę wnuka "rocznicowo" w dniu urodzin, czy w innym terminie. Po prostu nie ma to dla mnie znaczenia i nie rozumiem parcia na ten akurat termin nawet za cenę rozwalenia planów synowej.

            Sama pewnie nie walczyłabym z teściową, nie walczyłam ze swoją zresztą, przymykając oko na różne takie, bo mniej mnie to kosztowało ewentualnych nerwów czy zbędnych rozmyślań, niż zaakceptowanie czy choćby tolerowanie pewnych narowów smile
            • aurita Re: znowu teściowa 07.09.14, 21:54
              zona_mi : jak czytam co piszesz to nie chce mi sie wierzyc, ze mozesz byc prawdziwa....

              > a mnie znaczenia i nie rozumiem parcia na ten akurat termin nawet za cenę rozwa
              > lenia planów synowej.

              Babcia chce wnuka w dniu jego urodzin odwiedzic. Czego tu nie rozumiesz?

              > ędnych rozmyślań, niż zaakceptowanie czy choćby tolerowanie pewnych narowów smile

              Na moje szczescie ja synowej miec raczej nie bede..... i jej narowow nie bede musiala znosic,
              • toxicity1 Re: znowu teściowa 07.09.14, 22:01
                Ciekawe, kiedy pojawi się wątkodawczyni...
              • zona_mi Re: znowu teściowa 07.09.14, 22:53
                > zona_mi : jak czytam co piszesz to nie chce mi sie wierzyc, ze mozesz byc prawdziwa....

                Jestem prawdziwa.
                Czy fakt, że nie ma dla mnie znaczenia, czy składam życzenia komuś bliskiemu - szczególnie komuś, kto zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ogóle jest jubilatem smile - w dniu urodzin, czy po tym terminie, jest taki zaskakujący?

                > Babcia chce wnuka w dniu jego urodzin odwiedzic. Czego tu nie rozumiesz?

                Ależ ja to rozumiem (tzn. wyobrażam sobie, że rozumiem, jak niegdyś nie zaskoczyła mnie ematka wściekła, że nie widziała jedzenia pierwszej marcheweczki przez jej dzidzię, bo babcia czy tam niania nakarmiła dziecko BEZ NIEJ) i nie mam nic przeciwko takiemu pragnieniu, ktoś tak czuje i tyle.
                Nie rozumiem tylko upierania się przy swoim, bo JA CHCĘ, niezależnie od zdania synowej, matki dziecka.
                Uważam, że każda strona ma prawo do swojego zdania i odczuć i lepiej poszukać rozwiązania mniej bolesnego, niż upierać się przy swoim dla niekoniecznie mądrej zasady.
                I dotyczy to zarówno matki dziecka, jak i teściowej.

                I to odwiedzenie wnuka - można wpaść na chwilę, wycałować, dać zabawkę i iść, a można też upiec torcik i kwitnąć przez dwie godziny na głowie synowej, która kompletnie nie ma na to ochoty. Mam wrażenie, że tego właśnie obawia się autorka wątku, bo po co w ogóle zarzucałaby tu temat? Kwadrans czy pół godzinki z babcią to nic takiego, co innego długotrwała nasiadówka urodzinowa, choć sama impreza zaplanowana jest na kiedy indziej.
            • peonka Re: znowu teściowa 07.09.14, 22:08
              Ale nie jest ważne, jak Ty masz, ani jak ja mam, ważne jest, jak ma babcia dziecka. Ponieważ nikt tego do końca nie wie, należy założyć, że ludzie są różni, i są wśród nich tacy, dla których ważne jest złożenie życzeń wnukowi w tym konkretnym dniu. I tylko tyle chciałam przekazać w swoim poście - ludzie są różni. Zakładanie, że dzień urodzin się nie liczy i ma być po mojemu, nie doprowadzi do zgody.
              A czy autorka ma inne plany, czy "nie, bo nie" - tego nie wiemy.
    • aurita Re: pewnie to, że będzie obslugi potrzebowac 07.09.14, 21:49
      to sa normalne relacje w rodzinie: dziadkowie chca widywac wnuki i je odwiedzac
      Nienormalne jest to kiedy nie chca

      Autorka skarzy sie na cos normalnego (nie mowie, ze dla niej musi to byc mile, nie musi ale jest normalne!!!)

    • 71tosia Re: znowu teściowa 07.09.14, 23:09
      mieszkacie w tym samym domu, zapewne tesciowa wpada do was tez i przy innych okazjach? Idiotyczne jest wiec zadanie by akurat w dniu pierwszych urodzin wnuka nie wpadala. Az tak jestescie zajeci ze nie mozecie poswiecic wlasnemu dziecku w tym dniu pol godziny? Jezeli wy macie dla dziecka pol godziny, to moze i babcia moze na te pol godziny wpasc z ciastem?
      Syn ma dopiero rok, ale chcialbys byc za 30 lat tak potraktowana przez synowa?
      ps dobrze ze mam corke a nie synowawink
    • burina Re: znowu teściowa 08.09.14, 05:15
      No dobra, a co stało na przeszkodzie by powiedzieć "Dziękuję teściowo, ale zaplanowałam na dzień urodzin coś innego tylko dla naszej trójki (np. bo mąż i tak mało czasu spędza z dzieciakiem i chcesz, żeby w ten wyjątkowy dzień miał go tylko dla siebie by pomedytować nad ważnością rodziny w swoim życiu)." Albo "Bardzo lubię twoje torty i umówmy się, że na następne urodziny ty upieczesz, ale bardzo chciałam poczuć się jak prawdziwa gospodyni tej imprezy i zorganizować wszystko od a do z." Względnie "Wierzę w twoje dobre intencje, ale daj mi się wykazać jako matce dziecka. Bardzo potrzebuję tego, żebyśmy się nie przepychały o to, czyje pomysły są lepsze tylko współpracowały i żyły w zgodzie."

      Jeśli wyczuwasz, że teściowa nie umie, bądź nie chce, ustąpić Ci pola, to chyba więcej sensu ma mówienie wprost o odczuciach i komunikowanie oczekiwań niż hodowanie żalu i niedopowiedzeń. Tylko pamiętaj, że masz mówić o swoich odczuciach a nie wymyślać, co miała na myśli teściowa. Zastanów się, dlaczego tak bardzo Ci przeszkadza ten tort w dniu urodzin? Czy dlatego, że teściowa nie bierze pod uwagę Twojego zdania, czy może to, że nie byłaś w stanie stanowczo się temu sprzeciwić, a może zbytnio się usztywniłaś, bo lubisz planować z góry i nie musieć zmieniać planów?
      • toxicity1 Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:36
        burina napisała:

        No dobra, a co stało na przeszkodzie by powiedzieć "Dziękuję teściowo, ale zaplanowałam na dzień urodzin coś innego tylko dla naszej trójki (np. bo mąż i tak mało czasu spędza z dzieciakiem i chcesz, żeby w ten wyjątkowy dzień miał go tylko dla siebie by pomedytować nad ważnością rodziny w swoim życiu)."

        Widzę, że nie czytałaś postu założycielskiego...
        • aqua48 Re: znowu teściowa 08.09.14, 14:45
          > burina napisała:
          >
          > No dobra, a co stało na przeszkodzie by powiedzieć "Dziękuję teściowo, ale zap
          > lanowałam na dzień urodzin coś innego tylko dla naszej trójki (np. bo mąż i tak
          > mało czasu spędza z dzieciakiem i chcesz, żeby w ten wyjątkowy dzień miał go t
          > ylko dla siebie

          Powiedziała w ten deseń, a teściowa na to, że ona i tak zrobi po swojemu.
    • kol.3 Re: znowu teściowa 08.09.14, 06:51
      Miałabym pytanie, czy zaplanowałaś w ogóle jakiś udział babci w urodzinach dziecka? Bo w dniu urodzin nie może przyjść, bo nie, nie jest także jak zrozumiałam planowana w dniu "oficjalnych" uroczystości, napisałaś cytuję:
      "Miałam jakąś wizję dnia urodzin synka i raczej nie jest to spedzanie go z teściami".

    • nowi-jka Re: znowu teściowa 08.09.14, 07:36
      moja tesciowa jest identyczna tez zawsze sie tak z tymi tortami w dodatku maksymalnie neismacznymi narzucała
      ale wiesz co przyjmij ich herbata do tego przyniesionego tortu w dniu urodzin i juz. Godzine wygospodarujesz, im chyba wolno wnuka odwiedzać wiec potraktuj to tak jakby wpadli do wnuka a nie "na urodziny"
      A przeciez na impreze i tak zamówiłas tort wiec ten najwyzej zaniesiesz do pracy jak zostanie albo wyrzucisz.
      To babcia, moze nie wymaga fety na 100 talerzy bo sa urodziny tylko chce zobaczyc malucha.
    • chipsi Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:10
      A ja Cię rozumiem. Co prawda zaczęłam dzień urodzin córki planować razem z nią jak już była starsza niż Twój syn ale jak coś zaplanowaliśmy to nie ma opcji że zmienimy plany bo komuś się coś ubzdura.
      I tak, jedna babcia zapytała co robimy w dzień urodzin, opowiedziałam plany, zaprosiłam na sobotę i było ok. Druga babcia przyszła w sobotę sama a dziadek strzelił focha bo nie odprawialiśmy w dzień urodzin. Jego problem.
      Innym razem jak zaprosiłam rodzinkę w dzień urodzin na tort to przyszli tylko moi rodzice - reszta stwierdziła że na sam tort się nie opłaca...
      No nie dogodzisz big_grin
      • toxicity1 Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:33
        Minęła doba od założenia tego wątku.
        Ilość postów zaczyna zbliża się do 100, a ja się pytam - dlaczego założycielka wątku milczy?
        Troll???
        • aqua48 Re: znowu teściowa 08.09.14, 13:37
          toxicity1 napisała:

          > Ilość postów zaczyna zbliża się do 100, a ja się pytam - dlaczego założycielka
          > wątku milczy?
          > Troll???

          Dała teściowej wątek do przeczytania, a ta dostała apopleksji...
    • heet_joe Re: znowu teściowa 08.09.14, 16:13
      Dziękuję za dyskusję. Sprawa już rozwiązała się sama. Po wypowiedziach wskazujących na wrzucenie na luz tak też uczynilam i poruszylam temat raz jeszcze. T. od razu powiedziała, ze zrobi jak zechcę (az się przerazilam, ze czyta ematke). Wspólnie ustaliliśmy, ze w czwartek z jej tortem bedziemy świętować rodzinnie, czyli oni, jedna ciocia i prababcia, a w sobotę zrobię impreze dla znajomych z dziecmi ( tego nie planowalam i to byl jej pomysł). Zaoferowala tez swoją pomoc i wzielw synka na spacer ( to nie jest babcia, ktora robi to często). Mam wrażenie, ze zauwazyla, ze wczoraj wyszło trochę niezreczniewink
      • zona_mi Re: znowu teściowa 08.09.14, 16:14
        Świetnie smile
      • heet_joe Re: znowu teściowa 08.09.14, 16:24
        Gdybym nie poznala innego punktu widzenia faktycznie oskarzalabym ja o złe intencje, takze dziękuję wamwink
      • aurita Re: znowu teściowa 08.09.14, 20:40
        najwazniejsze, ze sie dogadalyscie, Brawo! i wszystkiego najlepszego dla solenizantasmile
      • aqua48 Re: znowu teściowa 08.09.14, 20:47
        heet_joe napisała:

        >Mam wr
        > ażenie, ze zauwazyla, ze wczoraj wyszło trochę niezreczniewink

        To bardzo dobrze rokuje na przyszłość ( a może jednak teściowa wchodzi na forum?), cieszę się, że udało się Wam dogadać pokojowo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka