Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko?

10.09.14, 21:57
Mam potężny dylemat, czy decydować się na drugie dziecko, czy nie. Mam 36 lat, jestem mamą 3-latka. Pierwsze dziecko urodziło się z problemami zdrowotnymi - wszystko jest już bardzo opanowane, ale kosztowało mnie to sporo - karierę zawodową (a była dla mnie ważna). Powrót na rynek jest piekielnie trudny, ale mam wizję jakiegoś własnego biznesu, bo przez niepełną dyspozycyjność (pomimo wysokich kwalifikacji) nie jestem pożądanym pracownikiem. W tej chwili korzystam z urlopu wychowawczego.
Mąż ma swoją firmę, idzie różnie, ale z roku na rok lepiej. Nasze dziecko jest świetne, i bardzo się cieszę, że jest, ale prawdą jest, że to ja poświęcałam cały swój czas, by opanować chorobę, mąż był w tym czasie weekendowym tatusiem.
100% wsparcie mam od swoich rodziców, jednak oni nie mieszkają na tyle blisko, by pomóc w codziennych obowiązkach.
Małe zaczęło teraz przedszkole i bardzo cieszę się, że sobie dobrze radzi, bardzo je kocham i cieszę się ogromnie, że jest w moim życiu.
Co zatem z drugim dzieckiem? Muszę zdecydować jak najszybciej, bo gdybym jednak zdecydowała się na drugie dziecko, to różnica 4 lat między dziećmi wydaje mi się maksymalna. Dlaczego jestem na nie? Bo pierwsza ciąża byłą ciężka, potem cała historia z chorobą dziecka, względy ekonomiczne - małe chodzi teraz do bardzo dobrego (i niestety drogiego przedszkola), możliwe, że będzie chodziło do prywatnej podstawówki. Nie wiem, jaką będę miała sytuację finansową w przyszłości, nie wiem czy będzie mnie stać na to wszystko x2. Boję się, że będzie mi trudno ogarnąć dwójkę.
Dlaczego jestem na tak: bo chyba fajnie mieć rodzeństwo, bo może moje dziecko chciałoby mieć siostrę/brata.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji, czy ktoś żałował swojej decyzji w jedną, bądź drugą stronę?
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: Drugie dziecko? 10.09.14, 23:59
      Urodzilam drugie dziecko w wieku 36 lat. Roznica miedzy dziecmi to 4 lata. Bylo I jest ciezko, bo maz bardzo duzo pracuje. Zadnego dodatkowego wsparcia nie mam. Moja mama byla z nami przez 2 miesiace po porodzie I to bardzo mi pomoglo. Najciezsze bylo to, ze starsze dziecko nie odnalazlo sie w roli starszego brata. Byla I jest ogromna zazdrosc. Powiedzial mi wprost, ze nie chcial rodzenstwa I zebysmy mlodszego sprzedali, hahaha. Czasami bylo tak zle, ze sie zastanawialam skad wezme sily, zeby przetrzymac. To sa sprawy, ktore trudno przewidziec zawczasu. Tak samo finansowo, nie da sie zaplanowac I wiedziec. Dla mnie dwojka dzieci byla naprawde wazna I to zdecydowalo. Nie chcialam pozniej w zyciu zalowac I gdybac. Czuje sis spelniona, nie mialam watpliwosci przed ani rozterek. Nie przewidzialam tylko, jak bedzie mi ciezko. Teraz po 2.5 roku juz sytuacja sie unormowala I bedzie coraz lepiej z kazdym rokiem. Zycze ci powodzenia, jakakolwiek decyzje podejmiecie z mezem.
      • jumpingcat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 08:14
        Vanilla - dziękuję za Twoją odpowiedź, też mi się właśnie wydaje, że na własne życzenie kompletnie rozwalę swoje dość uporządkowane teraz życie. I tak naprawdę już nigdy nie wrócę na poziom zatrudnienia jaki miałam przed dzieckiem.
        Mąż całą odpowiedzialność zwala na mnie - to ja mam podjąć końcową decyzję i szczerze - nigdy nie miałam większego dylematu.
        Pewnie, gdybym miała większe oparcie w mężu (i emocjonalne i finansowe) to nie bałabym się decyzji, ale w obecnym układzie to piekielnie trudne.
        • novanicka Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 08:32
          jumpingcat napisała:
          Mąż całą odpowiedzialność zwala na mnie - to ja mam podjąć końcową decyzję

          A to dość niepokojące...
          W żadną stronę nie argumentuje? Chciałby, nie chciałby? Będzie wspierać, nie będzie? (jeśli powtórzy się okres chorobowy to logistyka będzie wyglądać całkiem inaczej) Po prostu - rób co uważasz a on tylko przytaknie?
          Dodam, że mowa o DZIECKU a nie o kupnie mieszkania.
          • anulat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 09:20
            Ja mam też ten dylemat, tyle ze mam 40 lat a po pierwszej ciąży miałam problemy zdrowotne ( 4 lata temu). Generalnie nadal jakieś mam. Z jednej strony b. bym chciała żeby moje dziecko miało rodzeństwo i mam potrzebę macierzyńską mieć jeszcze jedno dziecko, ale boje się czy będzie zdrowe, koleżance trafiły się bliźnięta i tego też sie boje bo jesteśmy zdani sami na siebie no i mój wiek. itd.. akurat o finanse i pracę się nie boję, ale reszta mnie stresuje...mąż generalnie nie ma potrzeby posiadania jeszcze jednego dziecka w każdym razie nie takiej jak ja...także łącze się w bólu uncertain z drugiej strony usłyszałam ostatnio takie powiedzenie " albo żyję, albo się boję" hmmm
            • jumpingcat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 10:51
              No cóż, mąż twierdzi, że dla niego każda decyzją będzie dobra, choć biorąc pod uwagę jego nastawienie w tej chwili na własny rozwój, to jednak jestem pewna, że jest raczej na nie, choć podczas rozmowy zapewnia mnie, że tak nie jest. Ale ostatecznie to ja mam podjąć decyzję i w sumie źle się z tym czuję. Teraz dopiero uświadamiam sobie, że jestem z tym wszystkim sama, więc to chyba jednak nie jest dobra chwila na dziecko.
              Anulat - wizja bliźniąt jest miażdżąca big_grin

    • cosmetic.wipes Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 10:56
      > Dlaczego jestem na tak: bo chyba fajnie mieć rodzeństwo, bo może moje dziecko c
      > hciałoby mieć siostrę/brata.

      Słaba motywacja.
      • crises Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 12:08
        No, dokładnie, znam tyle przypadków niechęci czy wręcz nienawiści między rodzeństwem, że robienie kolejnych dzieci, żeby to pierwsze miało rodzeństwo, durne okropnie jest.
    • nikka31 Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 11:07
      Mam 39 lat i ten sam dylemat. U mnie mąż dodatkowo oficjalnie "raczej na nie". Bardzo boję się rozwalenia naszego poukładanego życia - tego, że dziecko nie daj Boże chore się urodzi. Tego, że nie będę miała tyle czasu dla starszego obecnie 4 latka. Tego, że nie będę miała kompletnie czasu dla siebie. A wiem, że to ostatni dzwonek. Jednocześnie wydaje mi się, że ta nasza rodzina tak niepełna jest, że cały czas kogoś brakuje. No chciałabym drugie dziecko i już....
      • zyrawa Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 11:37
        W takich sytuacjach ciesze sie, ze ur. dziecko w iweku 20 lat. Mam prawie 30 i nadal nie chce miec dziecka, chociaz lubie miec ten margines na podjecie decyzji czy na pewno. Ogolnie macie prze.. Autorka wątku chyba najbardziej, bo mąz jej ewidetnie sugeruje, ze moze robic co chce!!!!!!!], bo on i tak nie wezmie w tym udzialu (przeciez pracuje.. ahahah).. Ja po pierwszym dziecku sie niczego nie boje. Wiem ,ze chorego nie urodze, wiem, ze nie moze byc źle, bo tak jest tylko na filmach, ale na razie nie chce miec drugiego. Najgorszy argumewnt i najglupszy to mala roznica wieku.. koszmar..
        • jumpingcat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 15:28
          Zyrawa - wybacz, ale nie możesz być pewna, że rodząc dziecko w wieku 20 lat - będzie zdrowe.
          Druga sprawa - między moim mężem a jego siostrą jest 10 lat różnicy, relacji między nimi nie ma prawie żadnych. Są sobie właściwie obcy, tak, wiem, że to kwestia wychowania, ale jednak...
      • anulat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 11:42
        nikka możemy sobie podac dłonie, ja tez czuje tą niepełność rodziny...sama nie wiem czemu
      • anulat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 11:44
        Nikka to możemy sobie podać dłonie, ja też czuję tą niepełność rodziny...ama nie wiem dlaczego
        • bergamotka77 Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 12:26
          Ja tez czulam niepelnosc i zew natury czy tez instynktu macierzynskiego i dopiero teraz we czworke czuje ze jest komplet. Ja urodzilam drugie w trudnym momencie - zaszlam nieoczekiwanie w ciaze za granica majac 33 lata i 7-letnie dziecko oraz poukladane zycie. Nie zaluje choc zmienilam zycie, kraj, szkole dziecka, maz prace dla niego. Jest teraz cudownym pogodnym rezolutnym czterolatkiem - warto bylo, nigdy tego nie zalowalismy. Tylko moj starszak pragnal rodzenstwa, choc i tak przezywal przez pol roku jego narodziny...Dzis mowi ze to najlepsze co w zyciu mu sprawilismy - brata a dzien jego urodzin odmienil jego zycie smile Milo to slyszec smile
    • makurokurosek Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 12:49
      W przypadku urodzenia pierwszego dziecka z problemami zdrowotnymi nie zdecydowałabym się na drugie dziecko.
    • aguar Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 13:27
      Chętnie się dołączę do Waszego grona. Mam 40 lat (prawie 41), jestem mamą 5-latka i też strasznie męczy mnie kwestia drugiego dziecka - czy jeszcze nie spróbować się postarać. U mnie największym problemem są moje chore stawy i strach, że mi się pogorszy, chociaż do końca nie wiadomo jak będzie...Też się boję chorego dziecka (chociaż jestem z tych, co dopuszczają aborcję w przypadku nieuleczalnych wad), jak i tego, że mogą się trafić bliźniaki. Finansowo nam się ostatnio poprawiło. Mam odczucie, że mojemu dziecku by to dobrze zrobiło. A także uważam, że urodzenie dziecka, było najlepszą rzeczą jaka mi się przytrafiła w życiu, i chciałabym to przeżyć jeszcze raz. Buntuję się, że tyle złych rzeczy mi się powtarza więc dlaczego nie miałoby się znów zdarzyć to dobre. Ale z drugiej strony obawiam się, że ciężar codziennego życia tak mnie przytłoczy, że nie będę miała sił się cieszyć z dzieci i być dla nich fajną, radosną mamą.
    • jehanette Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 13:40
      Załować można zawsze innego wyboru niż się podjęło. Można też żałować, że się zdecydowało na drugie dziecko.

      Czy dziecko chciałoby mieć rodzeństwo? Zwykle chce mieć, ale starsze wink Dziecko nie jest od decydowania o ilości dzieci w rodzinie. To para podejmuje tę decyzję (chcemy mieć drugie, trzecie, kolejne, albo nie chcemy) i to dorośli muszą byc gotowi.

      Rodzeństwo to nie jest gwarantowane szczęście w dzieciństwie i przyjaźń na całe życie. Wiele rodzeństw ani nie przyjaźniło się szczególnie w dzieciństwie, ani nie ma kontaktu w życiu dorosłym.
      • anulat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 13:46
        własnie, tak patrząc , patrząc racjonalnie nigdy nie wiadomo czy nie będzie gorzej, czy damy radę , jak ze zdrowiem swoim i dziecka, gdybym miała 5 lat mniej to chyba bym się tak nie zastanawiała, teraz mi jest sto razy trudniej, ale nie chcę też popasć w skrajność i dręczyc się że np. mam jedno dziecko a nie dwójke i że to jest powód do smutku. Jak nie mogłam zajść w ciążę to modliłam sie o choćby jedno smile
        • amy.28 Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 14:00
          przede wszystkim nie analizuj tego jak kupna nowej szafy tylko po prostu spróbuj poczuć czy pragniesz jeszcze raz tulić do siebie noworodka i przejść to wszystko po raz drugi. J bym patrzała pdo tym kątem a nie po analizie suchej listy za i przeciw. Jak ci się wścieknie macica po 40-tce to będziesz sobie potem plula w brodę i żadne racjonalne argumenty do ciebie nie przemówią.

          Ja jestem mega szczęśliwa że mam dwójkę i też mi się posypała firma przez to, za to teraz mam drugą lepiej prosperującą firmę i to młodsze dziecię było do tego motorem.
          Brakowało by mi w domu młodszej pociechy, serio. Teraz widze jak dopełnia rodzinę. A obserwcje miłości między moimi dziećmi - ich zabaw, tęsknoty za sobą, relacji - to jest coś wspaniałego. chyba nie znam tak kochających się istot jak moje dziaciaki - i cieszę się że mają siebie, serio. W ogóle to pierwotnie chciałm jedno, potem mieliśmy drugie a dwójka tak mi się spodobała że będziemy mieć trzecie.
          Co do choroby jeśli to nie dziedziczna - to nie nakręcaj się.
    • pomidorpomidorowy Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 13:52
      jakbym czytala siebie smile z tym ze mniej martwie sie o finanse (pewnie to plus) ale reszta tak samo....niedawno reaktywowalam firme wiec musialabym znów zawiesic... nie wyobrazam sobie sytuacji np 1 dziecko chore, drugie odwiezc do przedszkola , tata od 8-18.30 poza domem .... zawsze musialoby byc cos kosztem czegos a zapewne kosztem starszego....
      Moje dziecko bedzie jedynakiem.
    • stara-a-naiwna Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 14:11
      a czy dziecko MUSI mieć najdroższe przedszkole i najdroższa prywatna szkołę?

      wydawało mi sie zawsze że trzeba dziecku zapewnić czas i uwagę + podstawowe rzeczy materialne
      ale prywatne przedszkola i szkoły ani dodatkowe lekcje baletu i basen i angielski 3 razy w tygodniu to nie są podstawowe warunki socjalne.

      albo ktoś chce mieć więcej dzieci
      albo nie chce (nie chce mu się ewentualnie)

      pomyśl jak jest u Was

      ps. to że pierwszą ciąże znosiłaś kiepsko nie ma reguły że następną zniesiesz tak samo

    • moofka Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 14:14
      ciaza zawsze jest upierdliwa
      porod i polog bolesny
      a male dzieci dra ryje i kosztuja
      z jakichs powodow jednak ludzie sie na dzieci decyzuja, to moze to nie jest najwazniejsze ostatecznie?
      • anulat Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 14:42
        no mnie akurat jeden lekarz straszył że dziecko moze sie urodzic bez tarczycy ( bo ja mam chorbę tarczycy) do tego dochodzą wszystkie obciążenia ciąży po 40r.ż, więc to nie jest wbrew pozorom łatwa decyzja...
    • princy-mincy Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 14:52
      Miedzy moimi dziećmi jest cztery kata rozńicy. Dla mnie to duzo, wolałabym 2-3 letnia.
      Ale starsza corka super odnajduje sie w roli starszej siostry. Wiem, ze nie jest to reguła, na szczescie u nas póki co jest miłośc do młodszego brata (choc wiem, ze to sie moze zmienić).
      Tyle tylko, ze to ja chciałam miec drugie dziecko, nie pytałam córki, czy chce miec rodzeństwo.
      Rodzeństwo nie zawsze sie dogaduje i nie zawsze to fajnie jest miec brata czy siostrę.
      Co do finansów- nawet mając jedno dziecko nie jestes w stanie przewidzieć czy za 5-10 lat będziesz mogła zapłacić za szkole prywatna itp. Oczywiscie zycze bys była.
      Czy dasz radę z dwójka? Pewnie dasz, pytanie tylko czy będziesz to odbierać jako łatwe czy trudne zadanie.
    • majenkir Re: Drugie dziecko? 11.09.14, 15:31
      Troche glupio, zebysmy Ci tu radzily czy miec dziecko czy nie wink.

      Nie piszesz, co jest Twojemu dziecku, czy to choroba genetyczna? bo to tez bym brala pod uwage....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka