malowanka06
15.09.14, 21:34
W naszym sklepiku szkolnym pani sprzedaje wszystko co chce i jak leci: napoje gazowane (np w plastikowych kuflach), chipsy, zupki chińskie (również w plastikowych kuflach).
Czy jest jakiś przepis zabraniający tego? Dyrekcja tłumaczy, że nie może jej zakazać ani nakazać sprzedaży zdrowszej żywności, tak samo jak podobno nie może zrezygnować z wynajmu bo jakieś długoterminowe umowy. Z rodzicami chcielibyśmy jednak to zmienić, jakieś pismo do dyrekcji, żeby zmieniła tą sytuację. Macie jakieś patenty i pomysły?