Dodaj do ulubionych

Powrot do zdrowia - depresja

24.09.14, 12:50
Nie diagnozowałam sie nigdy, ale od 2011 roku bardzo upadałam na zdrowiu. Jeszcze wtedy robilam co musiałam, wywiązywałam sie ze wszystkiego, tylko nie sprawialo mi to radosci. Potem nagle zaczęłam zauwazac, ze mozna sobie darowac, odpuscic, ze wole czegos nie zrobic, niz zrobic itp.. Doszlo w zw. z tym do takich sytuacji, ze panicznie balam sie ludzi. Nie patrzyłam im w oczy, w ogole unikałam, uciekałam. Do dzis mam ten lek.
Byly rozmowy z parterem, bo tylko jemu sie zwierzalam i sposobow wyratowania sie bylo mnostwo, na dluższa mete nic nie daly. W koncu, w awanturze on mi powiedzial, ze mam sie sama z tego wyprowadzic i robić jak najczesciej to czego nie chce, zeby przelamac sie. Wyśmiałam go, ale od 2 miesiecy zaczęłam robic, jak mi powiedzial i rozbudzilam sie. Tzn. nadal jestem przytępiona, ale mam liste zadan, zglaszam sie do projektow (wbrew checiom i woli), wysylam maile, bojac sie odpowiedzi na nie, prowadzę rozmowy przez telefon, albo tez pisze ich scenariusze, zeby moc je przeprowadzić twarza w twarz. Nic, czego sie balam nie sprawdzilo sie. Tzn. nie bylo katastrofy, owszem wydaje sie podejrzliwa, ale staram się nie zauwazac tego i isc dalej. Wychodze temu naprzeciw i dziala. Czy to tylko iluzja, czhy naprawde mi sie poprawia. Duzo jest jeszcze we mnie strachu, bolu, byly porazki, ale brnę nadal i tak naprawde lęk mimo, ze mnie nie opuszcza, to nie hamuje.
Myslicie, ze z tego wychodze, czy z dnia na dzien wszystko wroci i beda soba z dotychczas? macie jakies doświadczenia, ze udalo sie samej wyjśc z takich stanowi, po prostu przezywyciezajac je w sobie zaktywizowaniem?
Obserwuj wątek
    • zlotarybka_1 Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 12:55
      bylas u jakiegos specjalisty? W tytule piszesz o depresji - to samodzielna diagnoza czy postawiona przez kogos kompetentnego?
      Moje wnioski z Twojego postu sa takie, ze powinnas udac sie po pomoc, z takich stanow samemu sie nie wychodzi.
    • kocianna Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:12
      Można leczyć zapalenie płuc psim smalcem, ale po co?
      Skoro "jakoś" dajesz radę, to zapisz się do psychiatry (na NFZ czekałam ok. 2 miesięcy), poczekaj, aż leki zaczną działać (to trochę trwa), a potem ciesz się pełnią życia i miej siłę, aby dokonać w nim takich zmian, żeby choroba nigdy nie wróciła.
      To, co robisz, to błądzenie po omacku. Lekarz wskaże Ci drogę wyjścia.
    • redheadfreaq Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:12
      To nie brzmi jak depresja, tylko nerwica lękowa. Miałam to samo, czarne wizje, uciekanie, unikanie, wyobrażanie sobie miliona scenariuszy wszystkiego, co przecież NA PEWNO pójdzie nie tak plus ataki paniki - w metrze, na uczelni, w domu - na samą myśl o wyjściu...

      Leczenie? Leki u psychiatry (miałam myśli samobójcze) oraz ciężka, kilkuletnia terapia. Oczywiście, możesz udawać, że nic się nie dzieje i radzić sobie tak, jak sobie radzisz, ale to samo do końca nie minie i z powietrza się nie wzięło. Mimo, że terapię zakończyłam, nie mam już lęków, tylko zdrowy, ludzki strach przed zmianami lub sytuacjami FAKTYCZNIE trudnymi, to gdy mam "dołek", czarne myśli potrafią nieźle namieszać mi w głowie. Wiem jednak, jak z nimi walczyć.
      • anek130 Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:17
        ja też mam nerwice lekową - wegetatywną raczej, ale chodziłam do psychologa chyba pół roku, który stwierdził, ż enie potrzebuję leków i psychiatry, bo sobie świetnie daję radę. mnie najbardzije męczyły somatyczne objawy nerwicy, po których uważałam oczywiście, ze jestem poważnie chora, ale ja robiłam własnie tak, jak autorka wątku- jełśi w jakimś miejscu np. autobusie zacyznało mi szybciej bić serce i czułam że zaraz zemdleję to ja na przekór na drugi dzien wsiadałam znowu, bo sobie wmawiałam, że nie dam się pokonać nerwicy- i u mnie to akurat się sprawdzało i sprawdza nadal.

        Ania
    • helufpi Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:41
      Nie wiem, czy to, na co cierpisz to depresja, ale tak - uważam, że opracowałaś dobrą dla siebie metodę wychodzenia z tego. Zrealizowana zgodnie z planem aktywność pobudza układ nagrody w mózgu.
    • rhaenyra Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:47
      dobrze ci idzie
      wiec terazkoniecznie zrob jeszcze jedna rzecz ktorej sie boisz czyli idz do lekarza
    • jehanette Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:54
      Poszukaj w swojej okolicy poradni zdrowia psychicznego na NFZ. Do psychiatry nie potrzeba skierowania. Depresja to choroba, i raczej nie daje się wyjść z niej bez leczenia (farmako- i/albo psychoterapii), a nawet gdyby jakiś procent ludzi umiał wyjść sam, to z odpowiednią terapią na pewno wyjdzie szybciej i sprawniej, plus nauczy się obserwować siebie.

      Piszesz, że robisz różne rzeczy, ale robisz je wg planu, że jest w Tobie lęk. To nie jest pożądany stan.

      Wejdź sobie np. na portal prowadzony przez ITAKĘ, stopdepresji.pl i poczytaj. Jest też telefon "zaufania", można porozmawiać z psychiatrą.
    • mamameg Re: Powrot do zdrowia - depresja 24.09.14, 13:56
      Miałam depresję w czasach kiedy się o tym nie mówiło i nie wiedziałam co to jest(mam nawet wpis od lekarza o depresji-niestety nie skierował mnie nigdzie dalej uncertain ) i wyszłam z tego sama- tylko, że zabrało to kilka lat i zawaliłam masę rzeczy. Potem miałam nawrót podczas rozwodu i wtedy przy pomocy leków i psychologa pozbierałam się w ciągu kilku miesięcy, a poprawa nastroju była po kilku tygodniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka