Dodaj do ulubionych

Słyszałyście o tym???

24.09.14, 14:01
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/470609,prokuratura-ujawnia-wyniki-sekcji-zwlok-dziecka-z-chocianowa.html
Jak można w ogóle spać z takim malutkim niemowlakiem w jednym łóżku, przecież wystarczy chwila nieuwagi, położenie ręki na jego szyjce przez sen i można go udusić! Nie trzeba do tego alkoholu, wystarczy że sie jest bardzo zmęczonym i zaśnie się na chwile jak kamień! Przeraża mnie czasami brak rozsądku u rodziców. Coraz częściej słyszy się że ktoś "przez przypadek" uśmiercił swojego malucha uncertain
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:20
      no patrz pani, moje babcie, moja mama, ja i moje znajome, wszyscy spali z dziećmi i nie udusiło się ani jedno. Może zamiast takie strasznego oburzenia warto rozgraniczyć fakt "opieki" przez pijanych rodziców i normalnej opieki.
    • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:21
      Nie doczytałaś istotnego szczegółu - rodzice prawdopodobnie przygnietli dziecko, ponieważ byli PIJANI. Jak ktoś chla na umór przu dwumięcznym niemowlaku, to zrobienie mu ciężkiej krzywdy jest niestety tylko kwestią czasu i nie trzeba w tym celu spać z nim w jednym łóżku - można położyć na wersalce i na nim usiąść, albo nie trafić odkładanym dzieckiem do łóżeczka. Albo zapomnieć nakarmić przez trzy dni. Brak rozsądku w ich przypadku nie przejawił się w położeniu dziecka do wspólnego łóżka (to się raczej zadziało przez przypadek) tylko w zalaniu się w trupa.

      Natomiast spanie z niemowlęciem w jednym łóżku samo w sobie jest bezpieczne, o ile pamięta się o przestrzeganiu kilku zasad:

      - nigdy nie spimy z dzieckiem po alkoholu
      - nigdy po lekach wpływających na świadomość
      - nigdy w stanie ciężkiego przemęczenia
      - dziecko nie powinno spać we wspólnym łóżku jeśli matka jest otyła
      - nigdy nie kladziemy się z dzieckiem spać na kanapie, fotelu lub dmuchanym materacu
      - łóżko musi mieć twardy materac i być odpowiednio szerokie
      - nie kładziemy dziecka na poduszce i nie przykrywamy swoją kołdrą, dziecko powinno mieć głowę na wysokości piersi mamy (tzn. leżeć poniżej poduszki) i być przykryte osobnym kocykiem
      - nie kładziemy między mamą i tatą, tylko z boku (a krawędź zabezpieczamy barierką, dostawką lub przysunięciem łóżka do ściany)
      • mx3_sp Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:23
        doczytała, ale resztę sobie dopowiedziała wg własnych przekonań. Z takim podejściem można pisać porady na onecie.
      • melancho_lia Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:29
        zadam może głupie pytanie, ale czemu dziecko nie może spać pomiędzy rodzicami? (bo o pozostałych punktach słyszałam, ale o tym nie...)
        • iziula1 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:46
          Melancholia, patrząc na moją córkę to spanie pomiędzy rodzicami bardzo źle wpływa na plecy mego męża wink Ona pod czas snu tak go skopie, odepchnie,że w życiu bym nie uwierzyła że tak małe stópki są zdolne to takiej przemocy smile

          A tak poważnie, to nie wiem. Może chodzi,że obydwoje rodziców może dziecko ścisnąć? Nie wiem, bo od kiedy córka uznała,że nasze małżeńskie łoże jest jej obydwoje z mężem śpimy czujnie i na jednym boku.
        • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 15:02
          Przyczyny są dwie. Jedna jest czysto biologiczna. Matka jest biologicznie dostrojona do opieki nad noworodkiem, hormony i feromony powodują m.in. że jej rytm snu dopasowuje się do rytmu snu dziecka, najcichsze kwęknięcie czy najlżejsze poruszenie dziecka powoduje u matki przeskoczenie z głębokiego snu w płytszy, intensywniejsze sygnały od dziecka powodują calkowite wybudzenie. Ojciec jest nie jest hormonalnie dostrojony do dziecka i w związku z tym jego rytm snu nie ulega zmianie.

          Druga przyczyna jest, że tak powiem, techniczna. Dziecko nie może leżeć na poduszce, jeśli jest pośrodku a rodzice śpią pod wspólną kołdrą, to jest duze ryzyko, że głowa dziecka znajdzie się pod kołdrą, co grozi uduszeniem.

          Jak ktoś chce koniecznie kłaść dziecko posrodku rodzicielskiego łóżka to ewentualnie w specjalnej do tego celu wkładce (cienki materacyk z niskimi, usztywnionymi bokami), czy choćby miękkiej gondoli od wózka.

          --
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
          www.trageschule-dresden.de
          • memphis90 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:13
            Niemniej jednak natura wyposażyła matkę w dwie piersi, przy czym mało która z nas jest w stanie karmić z obu leżąc ciągle na tym samym boku. W związku z czym albo możemy co karmienie zmieniać stronę łóżka biegając z dzieckiem dookoła i przepychając śpiacego samca, albo kłaść dziecko raz z brzegu, raz w środku. Plytki sen matki jest wyczulony również na samce szarżujące przez sen na bezbronne maleństwo, a kołdry najlepiej mieć dwie, żeby nikt z nikogo niczego nie ściągał wink

            > Jak ktoś chce koniecznie kłaść dziecko posrodku rodzicielskiego łóżka to ewentu
            > alnie w specjalnej do tego celu wkładce (cienki materacyk z niskimi, usztywnion
            > ymi bokami), czy choćby miękkiej gondoli od wózka.
            A cycek mam przerzucać przez brzeg gondoli do paszczy ssaka?
          • melancho_lia Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:30
            Poduszka- ok rozumiem, tyle ze Np my oboje z mężem śpimy bez poduszek ( ja czasem na jaśku). Czyli to odpada. A "hormonalne niedostrojenie wydaje mi sie nieco naciągane. Ale się nie kłócę, może to faktycznie naukowo udowodnione, ze faceci nagminnie dusza niemowlaki podczas snu.
          • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:58
            memphis, melacholia, odpowiem zbiorczo smile

            To co wymieniłam to są zalecenia powstałe w wyniku badań nad snem dziecka (i matki) na Wydziale Antropologii Uniwersytetu NotreDame - najszerszych i najbardziej sensownych jakie do tej pory przeprowadzono, badających sprawę w kontekście biologicznym, anatomicznym i fizjologicznym, psychologicznym oraz medycznym.

            Zaleceń należy słuchać na równi z własnym zdrowym rozsądkiem smile Mnie zalecenie by nie układać dziecka po środku wydaje się sensowne. Primo - mój mąż śpi jak zabity, secundo - naciąga kołdrę na głowę. A z karmieniem dziecka dowolnym cyckiem na dowolnym boju nigdy nie mialam problemu - ergo, nie widziałam powodu by z tym konkretnym punktem zaleceń polemizować

            Przyjmuję do wiadomości, że u kogoś to wygląda inaczej niż u nas. IMHO powyższe wytyczne warto wziąć pod uwage jako punkt wyjścia, przemyśleć pod kątem tego, jakich ryzykownych sytuacji dotyczą, a potem zastanowić się jak to ryzyko wyeliminować z jednoczesnym zachowaniem wygody i zadowolenia wszystkich zainteresowanych.
          • kaamilka Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 19:40
            Moj maz czesto slyszal kwilenie dziecka przede mna.
            A koldry mamy dwie.
            Wiec moze spac miedzy nami wink
          • joxanna1 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 21:45
            no nie wiem. Zawsze mnie niepokoją wszystkie zapewnienia o dostrojeniu hormonalnym matki. U mnie to mąż słyszy wszystkie kwękania dzieci od urodzenia i zawsze, on wstawał, od noworodztwa. Ja co najwyżej obracałam się w ich kierunku i karmiłam przez sen. Dzieci spały z nami w łóżku zawsze, pomiędzy nami, ale w ogóle nie ogarniam sprawy przygniecenia dziecka, w ogóle nie ma takiego problemu. Może ja księżniczka na ziarnku grochu jestem, ale czuję, jak dziecko przytula się (i odsuwam się). Może jak ktoś sypia szczególnie gwałtownie - ale to pewnie już wie od partnera.

            Inna rzecz, że czas, gdy dziecko jest tak kruche, czyli te pierwsze parę miesięcy, czy rok, to często karmi się naturalnie, a wtedy raczej się nie pije?

            Ogólnie rzecz biorąc - problem nie w zwyczaju spania razem, tylko w słabo rokujących rodzicach.
          • ichi51e Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 20:31
            no dokladnie. kilka razy mi sie zdarzylo ze musialam ratowac malego z pod lapy big_grin
      • mag1982 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:30
        Dodam może tylko, że np. mnie nie obudzą pioruny ale budzę się gdy tylko młoda zaczyna się wiercić więc jest jeszcze coś takiego jak instynkt. No chyba, że ktoś jest pijany albo naćpany.
    • gaskama Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:31
      Bzdury piszesz. I nie rozumiesz do tego słowa pisanego.
    • lelija05 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:34
      Ten przypadek, to zazwyczaj spore promile.
      • anula_anka Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:38
        Wg artykułu wcale nie takie spore.

        Ja jestem przeciwko spaniu z dzieckiem w ogóle(takim malutkim) w jednym łóżku.
        Przeciwko upojeniu obojga rodzicó jestem także, żeby nie było.
        • pederastwa Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 17:59
          >Wg artykułu wcale nie takie spore.

          Matka miała 0,8, ojciec ponad promil. Nad ranem, po obudzeniu, jak już się zorientowali że dziecko nie żyje, zdązyło przyjechać pogotowie i policja. Przypuszczam jak się kładli mieli ok. 2,5 - 3 promili. To jest mało ?!?
    • mearuless Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:36
      czesto sypialam z jedna i druga corka-obie zyja i maja sie dobrze.
      a spalam z czystego lenistwa, po co mialam wstawac, podchodzic do lozeczka i karmic jak moglam to zrobic prawie w półśnie.
      ale faktem jest ze nie pilam alkoholu.
    • iziula1 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:42
      Dzieci śpią z rodzicami jeszcze od czasów prehistorycznych, to gwarantowało przeżycie.
      Dziś spanie z niemowlęciem czy noworodkiem powinno być normą pod absolutnym warunkiem BYCIA TRZEŹWYM.
      U rodziców działa instynkt , ja choćbym nie wiem jak była niewyspana, zmęczona to mimo snu moje ciało leży tak aby moje dziecko było bezpieczne. I mimo,że śpię to jaka cześć mnie czuwa smile.
      Moja trójka dzieci spał ze mną i jak do tej pory wszystkie mają się świetnie a jeśli ktoś był poszkodowany to tylko ja i mąż wink

      W tym przypadku to ogromna tragedia, niestety całkowicie zawiniona przez rodziców.
    • ziarenko-piasku Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:42
      O Matko...toż to bogu dziękuję, ze moje trzecie już z kolei ze mna śpi i nadal żyje...uffff
      • mx3_sp Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:45
        nie dziękuj bogu tylko nie pij.
      • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:26
        ziarenko-piasku napisała:

        > O Matko...toż to bogu dziękuję, ze moje trzecie już z kolei ze mna śpi i nadal
        > żyje...uffff


        dziękuj, dziękuj
    • mozambique Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:47
      nie trzeba nawet spac
      pare miesiecy temu nawalona matka se usiadłą po porstu na noworodku na fotelu
      tez nie przeżyło
    • aurita Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:51
      myslisz, ze cromanionczyk mial osobna kolyske dla oseska?
    • gazeta_mi_placi Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 14:52
      Niezależnie od wszystkiego jak to działa na wiadomy aspekt życia małżeńskiego?
      • dziennik-niecodziennik Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 15:04
        normalnie. bzykac się mozna nie tylko w łózku.
      • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 15:08
        Nie wiem jak u innych, mogę napisac jak my sobie radzimy wink

        Dziecię po uśpieniu ląduje w swoim łóżeczku (stojącym obok naszego łóżka w sypialni), a my mamy wieczór dla siebie. Mamy też do dyspozycji dodatkową sypialnię, z łóżkiem równie wygodnym jak to, którego używamy rylko do spania wink A także łazienkę, kanapę w salonie i stół w jadalni tongue_out

        Dziecię jest teleportowane z klatki do naszego łóżka w momencie kiedy część rozrywkowo-romantyczna wieczoru dobiegnie konca i kładziemy się spać.
      • turzyca Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 19:39
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Niezależnie od wszystkiego jak to działa na wiadomy aspekt życia małżeńskiego?

        Pozytywnie. Wyspana matka ma wiecej sily na aspekty.
    • dziennik-niecodziennik Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 15:05
      z własnego doświadczenia (choc generalnie nie spalam z dzieckiem) - jak sie jest trzeźwym to sie ZAWSZE człowiek zdązy przecknąć zanim dzieciaka przygniecie.
    • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 17:40
      normalnie mozna spac.

      zdrowy, trzezwy dorosly krzywdy nie zrobi.
    • memphis90 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:08
      >Jak można w ogóle spać z takim malutkim niemowlakiem w jednym łóżku,
      Normalnie, tak, jak robiły to wszystkie matki sięgając pamięcią do etapu Homo erectusa, a zapewne jeszcze wcześniej. Nienaturalne jest wyrzucanie młodych z gniazda i zmuszanie ich do spania samemu.

      > położenie ręki na jego szyjce przez sen i można go udusić!
      Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak dorosła osoba miałaby położyć rękę na szyi niemowlaka, z reguły jest problem, żeby palce tam wcisnąć i paprochy wymyć, a co dopiero całe dorosłe ramię!

      >Coraz częściej słyszy się że ktoś "przez przypadek" uśmiercił swojego malucha
      Naprawdę? Może przypomnij nam takie historie, bo ja pamiętam z ostatnich czasów tylko śliskie kocyki, beczki i podłogę w chlewiku, ale trudno to nazwać "przypadkiem"
    • lauren6 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:17
      Zgadzam się z tobą. Oczywiście zaraz odezwie się setka mam, które spały z dzieckiem i nic mu nie było. Ale już w tysięcznym przypadku matka przygniecie dziecko i się udusi. Czy to jest wystarczający powód by ryzykować życie własnego dziecka, bo inni ryzykują i im się udaje?
      Dla matki karmiącej to jest na pewno wygoda, gdy nie trzeba wstawać do dziecka, tylko ma się je w łóżku pod ręką. Ale równie dobrze można to dziecko mieć w kołysce obok łóżka i nie ryzykuje się, że się je np. poddusi piersią w czasie karmienia. To wstawanie do karmienia jest choćby dlatego dobre, że trochę rozbudza matkę i nie robi tego półprzytomna przez sen.
      • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:25
        srutututu.

        czytaj ze zrozumieniem.
        oboje byli natrzaskani jak dzwony.

        trzezwa matka lrzywdy dziecku przez sen NIE ZROBI.
        • lauren6 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 22:20
          Znam przypadek gdy matka przydusila dziecko, a byla trzezwa. Takie teorie, ze to sie moze przytrafic tylko u patologii po alkoholu mozesz sobie wsadzic do nosa.
          • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 22:30
            tak tak, oczywiscie, ze znasz big_grin
          • turzyca Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 22:58

            > Znam przypadek gdy matka przydusila dziecko, a byla trzezwa.

            Trzezwa, bez lekow uspokajajacych, bez tabletki na sen, bez nadwagi? I w lozku, nie na kanapie czy jakims materacu?
      • melancho_lia Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:32
        Ta jasne. Rozciagasz cycka żeby do kolyski wetknąć...
        To nie spanie w jednym łóżku powoduje śmierć dzieci ale alkoholizm rodziców.
      • mag1982 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 18:43
        Super jeśli dziecko budzi się 2-3 razy tak jak moja młodsza w okresie noworodkowym to ok., można odkładać. Starsza budziła się pierdyliard razy i lepiej spała przy mnie. Przez 2 tyg. dzielnie ją odkładałam ale chodziłam jak zombie. W końcu złapałam się na tym, że przysypiam karmiąc ją na siedząco. Doszłam do wniosku, że jednak spanie razem w łóżku będzie bezpieczniejsze niż na fotelu. Młodszą odkładałam przez pierwsze m-ce ale śpi coraz gorzej więc też wylądowała ze mną w łóżku bo jakbym miała wstawać co godzinę chyba bym padła.
        • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 19:44
          Dokładnie. Ja też doszłam do wniosku, że spanie z dzieckiem będzie bezpieczniejsze, jak po dwóch tygodniach spania systemem: śpię pół godziny - karmię dziecko na siedząco przez godzinę - kładę się i śpię pół godziny - budzę się, wstaję i karmię dziecko przez godzinę - kładę się - dziecko się budzi nim zdążę zasnąć - karmię - śpię - karmię - śpię... niemal upusciłam dziecko, bo zasnęłam na siedząco z maluchem na kolanach.
    • lafiorka2 Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 19:33
      jakoś spałam z dwójką swoich dzieci od ich urodzenia i żadnego nie udusiłam.


      Ci rodzice byli pijani,więc to inna sprawa.
      • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:29
        lafiorka2 napisała:

        > jakoś spałam z dwójką swoich dzieci od ich urodzenia i żadnego nie udusiłam.
        >
        >
        > Ci rodzice byli pijani,więc to inna sprawa.
        W szpitalu w którym rodziłam , położne były bardzo wyczulone na spanie z dzieckiem w jednym łóżku, chodziły i upominały matki,ponieważ jakiś czas wcześniej kobieta udusiła swoje dzeicko właśnie w tym szpitalu w ten sposób, no raczej nie była nawalona.
        • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:34
          A w szpitalu, w którym urodziłam pierworodnego, pielęgniarki tłumaczyły położnicom JAK bezpiecznie spać z dzieckiem w łóżku. W niektórych przypadkach faktycznie nie pozwalały (kobietom które dostawały morfinę lub ketonal, tym które były bardzo zmęczone po porodzie, otyłym); innym tłumaczyły jak uniknąć przyduszenia dziecka piersią, kołdrą czy poduszką, jak zabezpieczyć dziecko przed upadkiem czy przegrzaniem.
        • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:44
          a ha.
          tylko w szpitalu rzadko kiedy sa PORZADNE, twarde materace. o szmacianej poscieli nie wspomne.

          i plus do tego - matka PRZEMECZONA po porodzie, czesto pod wplywem roznych lekow etc. tak wiec tak, MOGLO sie zdarzyc, bo to takie same czynniki jak picie alkoholu.
          • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:13
            prawda jest taka, że w większości przypadków , matkom tyłka nie chce się ruszyć do dziecka, ja wstawałam , karmiłam przewijałam w nocy i nie było problemu, może też dlatego nie mam problemów z nadwagą ( nie chcę mówić że to jest przyczyną otyłości, zaraz na pewno ktoś na mnie naskoczy, ale widziałam takie co leżały z dziećmi , raczej do najmniejszych nie należały).
            • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:20
              isa_bella1 napisała:

              Cytat matkom tyłka nie chce się ruszyć do dziecka

              i co w tym zlego?

              Cytatja wstawałam , karmiłam przewijałam w nocy i nie było problemu,

              skoro pasuje Ci rola meczennicy, wstajacej co godzine, spoko.
              nie kazdy chce sie udręczać.

              poza tym - dziecko potrzebuje matki BLISKO.
              jej bliskosc, zapach, bicie serca zapewnia dziecku poczucie bezpieczenstwa,
              wolalas to dziecku zabrac - Twoj wybor.
            • mag1982 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:21
              A jak.często się dziecię budziło? Bo to istotne jest akurat.
              P.S. Śpię juz z drugim dzieckiem, ważę 52 kg i czego to dowodzi?
            • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:30
              Ahha. Fajnie że nie mialaś problemu z wstawaniem do dziecka. Ja miałam - bylam po cięciu i zwleczenie się z łó z ka było przez pierwsze tygodnie torturą. W dodatku okazało się, że dziecko śpi tylko przy piersi. Odłożone do łóżeczka wybudza się w ciągu kwadransa, maksymalnie pół godziny, ssie przez godzinę lub półtorej, a odłożone do łóżeczka po chwili znowu się budzi. Przez dwa tygodnie się bawiłam w karmienie na siedząco w fotelu i odkładanie. I przez te dwa tygodnie spałam w sumie po około dzwie-trzy godziny na dobę w sześciu-ośmiu porcjach po niespełna pół godziny. Jak którejś nocy zasnęlam w tym nieszczęsnym fotelu i prawie upuściłam noworodka na podłogę, to doszłam do wniosku, że wszystkie ciocie-dobra-rada, króre twierdzą, że spanie ze dzieckiem jest niebezpieczne/niezdrowe/niewychowawcze/etc, gó... wiedzą jak się obchodzić z taką pijawką jak mój syn i mogą mnie za przeproszeniem, pocałować w dupę, bo ja będę spać i karmić tak jak mi podpowiada rozsądek i intuicja a nie ktoś, czyje dziecko budziło się dwa razy w ciagu nocy, najadało w pięc minut i spało zadowolone w swoim łóżeczku do rana. Zrobiłam reaserch w sieci na temat spania z dzieckiem i tego jak to zorganizować, żeby było wygodnie i bezpiecznie, wdrożyłam odpowiednie zmiany (m.in. wywaliłam ciężką kołdrę i wielką poduszkę) i zakwaterowałam ssaka w naszym łóżku. Drugiego i trzeciego już nawet nie próbowałam odkładać, od urodzenia spali w naszym łóżku i karmiłam (najmłodszego nadal karmię) w nocy niemal przez sen. Wszyscy trzej żyją i mają się świetnie.
              • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:37
                run_away83 napisała:

                CytatJak którejś nocy zasnęlam w tym nieszczęsnym fotelu i prawie upuściłam noworodka na podłogę

                ja nawet nie probowalam karmic w fotelu, bo wiedzialam, ze na bank poleci na glebe. potrafil mi sie budzic co 40 min w nocy przez pierwszy miesiac.
                takżę tego.
                • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 12:58
                  POlecam przeczytać książkę "W Paryżu dzieci nie grymaszą", okazuje się że tam bardzo szybko dzieci potrafią przesypiać większą część nocy gdyż matki nie reagują na każdy ruch dziecka ( nawet dzieci karmionych piersią) małe niemowlę nie umie łączyć faz snu a rodzic który co 40 minut bierze na rękę dziecko niestety nie daje mu szansy aby tego się nauczyło, więc spanie z dzieckiem nie pozwala mu nauczyć się przesypiać nocy. Ale to temat na inną rozmowę.
                  • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:03
                    jedna z najglupszych ksiazek jaka mialam w reku, obok tracy hogg big_grin

                    tez rekomendacje dalas!
                  • mag1982 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:06
                    Moja koleżanka poradziła mi kiedyś jak nauczyła córkę samą zasypiać w swoim łóżeczku. Po prostu wkładała ją tam i wychodziła. Podobno po tygodniu płaczu mała zasypia sama świetnie. Czuję, że Twoje porady to z tej kategorii, ja podziękuję.
                  • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:20
                    Polecam przeczytać "Księgę Rodzicielstwa Bliskości" autorstwa Williama i Marthy Sears. Okazuje się, że potrzeba fizycznej bliskości z matką jest podstawową potrzebą fizjologiczną noworodka i odmawianie zaspokojenia tej potrzeby to mniejwiecej tak mądry pomysł, jak głodzenie dziecka (moje urodziło sie ważąc trochę ponad dwa i pół kilo i neonatolodzy wielkokrotnie podkreślali, że ma jeść na żądanie bo musi nadrobić niedobór wagi).

                    Tresowanie noworodka żeby jadł i spał wg zegarka to czysty sadyzm, w dodatku (w przeciwienstwie do spania z matką) niebezpieczny dla jego zdrowia - grozi niedożywieniem, odwodnieniem, przedłużeniem lub zaostrzeniem żóltaczki fizjologicznej, a nawet SIDS (badania kliniczne dowodzą, że dziecko, które zasypia płacząc jest bardziej narażone na bezdechy, a także zachłyśnięcie ulanym pokarmem).

                    To tyle.
                    • mozambique Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:59
                      tyle i tylko tyle co akurat napisalo sobei paru ludzi w jednej książce
                      30 lat temu odkrycia i nowosci w tej kwestii mówily cos zupelnei innego
                      sto lat temu ogolne przyjete zasady byly zupelnie inne
                      za 5 czy 10 lat poajwią sie nowi psycholodzy , pediatrzy lekarze którzy "odkryją" jakies nowosci w kwestii potrzeb nowordków zupelna spzreczne z Ksiegą CZegokolwiek
                      i nowe e-matki będa sie tym podniecac na forach i glosic jak Księge obajwienia
                      • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:34
                        Nasi przodkowie przez dziesiatki tysięcy lat nosili swoje dzieci, karmili je na żądanie i spali z niemowletami na wspolnym legowisku - tym sposobem ludzkość przetrwala nim jeszcze pojawiły się jakiekolwiek naukowe zalecenia wink

                        Rodzicielstwo bliskości to nic innego jak odwołanie się w opiece nad dzieckiem do swojego instynktu i zaufanie sygnałom które wysyła nam dziecko. Istotą rodzicielstwa bliskości jest sluchanie swojego weqnetrznego głosu, a nie bestsellerowych poradników. Wymieniona przeze mnie pozycja nie daje jedynie slusznej instrukcji opieki nad dzieckiem, racsej przestrzega by w opiece nad maluchem kierować się jego potrzebami a nie instrukcjami z poradników.

                        Autorzy wymienionej przeze mnie książki to lekarz pediatra z wieloletnim doświadczeniem i pielegniarka pediatryczna będąca jedocześnie doradcą laktacyjnym; rodzice ośmiorga dzieci smile Autorką "W paryżu dzieci nie grymaszą" jest... dziennikarka big_grin Kto wydaje ci się większym autorytetem w kwestii opieki nad maluchem? Para z wykształceniem medycznym, wiedzą o anatomii, fizjologii i rozwoju dziecka, oraz wieloletnią praktyką medyczną i doświadczeniem z ósemką wlasnych dzieci; czy może dziennikarka, ktora swój poradnik oparła na swoich subiektywnych obserwacjach? wink

                        BTW - nie postuluję spania z dzieckiem ani żadnych innych metod rodzicielstwa bliskosci jako jedynie słusznych i idealnych dla każdego. Postuluję, ze są skuteczne, bezpieczne i przeanalizowane naukowo; czego nie można powiedzieć o technikach niezawodnej tresury niemowląt i zimnego wychowu, lansowanych w bestsellerowych poradnikach tongue_out
                        • mozambique Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:48
                          Nasi przodkowie przez dziesiatki tysięcy lat nosili swoje dzieci, karmili je na
                          > żądanie i spali z niemowletami na wspolnym legowisku - tym sposobem ludzkość p
                          > rzetrwala nim jeszcze pojawiły się jakiekolwiek naukowe zalecenia wink

                          i dokaldnie tym samym sposobem przez setki i tysiące lat te same noszone i karmnione dzieci w 90% umierały zanim osiągnely 3 lata z wielu róznych powodów

                          Autorzy wymienionej przeze mnie książki to lekarz pediatra z wieloletnim doświa
                          > dczeniem i pielegniarka pediatryczna będąca jedocześnie doradcą laktacyjnym;"

                          so what ?
                          przez ostatanei 50 lat tacy sami pediatrzy z wieloltenim doswiadczeniem i takie same pielegniarki pediatryczne na całym "cywilizowanym " swiecie wprowadzali system "karmienia co 3 godziny" albo niekarmienia piersią wogóle , odozielani dzieci od matek tuz po porodzie na wiele godzin itp

                          co do dziennikraki z Francji- - to nie rozumiem co ona ma do tego wątku , ? moze to ze tez napisala ksiażke o "kosmicznych odkryciach" w kwestii wychowania dzieci i zbiła an aniej majątek

                          Postuluję, ze są skute> czne, bezpieczne i przeanalizowane naukowo";
                          no jak bezpieczne są to jzu widac po przypadkach nawalaonych mamuś, i dzieci uduszonych w modnych chustach ( caly ten obłęd chustwoanae wzorowany na afrykanskich matkach budzi tylko pusty smeich np. u etnografów - warunki zycia dziecka afrykanskeigo nomady troche sie róznią od zycia chocby przecietnej e-matki)

                          ani owo medyczne małżenstwo ani dziennikarka z PAryża nie są dla mnie autorytetm w najmnijeszym stopniu w zadnej kwestii
                          bo niby dlaczego mieliby być ?

                          widac jak malo trezba , wlasciwie wystarczy jedna książka hamerykanksich autorów zeby matka przestałą uzywac wlasnego mózgu

                          ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
                          ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
                          ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
                          • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:59
                            Pudło. Ksiażkę amerykanskich autorów przeczytałam bedąc już matką dwójki dzieci. Uradowana, że znalazłam oręż na ciocie-dobra-rada, które doradzały mi tresurę niemowlęcia, karmienie co trzy godziny i zostaeianie w łóżeczku, by się wypłakało. Takie ciocie-dobra-rada mają pewną wspólną cechę - powoływanie się na instynkt macierzyński i zdrowy rozsądek uważają za przejaw głupoty i zacofania. Za to uwielbiają powoływać się na wszelkiej maści "autorytety". No więc znalazłam sobie taki autorytet, który potwierdza, że postępuję słusznie, bo jako matka jestem ekspertem od tego, czego potrzebuje moje dziecko wink
                        • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 16:20
                          nasi przodkowie...wybacz , nie przejmowali się dziećmi, mieli ich po kilka, kilkanaście a przeżywały najsilniejsze jednostki, nie porównuj do dzisiejszych czasów, (kto wtedy robił badania nt tego ile dzieci zginęło przez np. przygniecenie w legowisku), te teorie do mnie nie przemawiają, poza tym kołyski wymyślono już dawno, ale ok. jak ktoś myśli że wychowa super dziecko przez to że z nim śpi to niech sobie tak myśli.
                          • turzyca Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 16:37
                            nie przejmowali się dziećmi, mieli ich po kilka, kil
                            > kanaście a przeżywały najsilniejsze jednostki,

                            Facetowi to moze i wszystko jedno, ale jesli kazdy porod jest obarczony mniej wiecej 10% ryzykiem smierci, to sie nie szafuje zdrowiem dziecka.

                            (kto wtedy robił badania nt tego ile dzieci zginęło przez np. przygnieceni
                            > e w legowisku)

                            Ale teraz zrobiono - nawet cytowane w tym watku. Jesli przestrzega sie zasad, to wspolne spanie jest bezpieczne.

                            W Holandii opierajac sie na badaniach wielkich populacji zaleca sie rodzicom spanie z dzieckiem w jednym pokoju. Bo to zapobiega smierci lozeczkowej, dziecko dostosowuje swoj oddech do oddechu rodzica i rzadziej zapomina wziac oddechu. A takie zapomnienie to wlasnie kwintesencja SIDS, wynika z niedostatecznego rozwiniecia niektorych struktur mozgowych. I holenderskie polozne na wizytach domowych sprawdzaja, gdzie stoi lozeczko dziecka.
                          • run_away83 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 17:14
                            nasi przodkowie...wybacz , nie przejmowali się dziećmi, mieli ich po kilka, kil
                            > kanaście a przeżywały najsilniejsze jednostki

                            Dokładnie tak. Stąd u noworodków przystosowania ewolucyjne, które chroniły je przed śmiercią z głodu i zimna, a także przed zeżarciem przez drapieżniki - płacz, kiedy jest zimno, głodno, albo nie czuć mamy.

                            Ignorowanie potrzeb które dziecko sygnalizuje płaczem to robienie mu fizycznej krzywdy - naraża się je w ten sposób na głód, zimno i stres.

                            Nie uważam, że moje dziecko będzie super wychowane, bo z nim śpię. Śpię z nim i karmię w nocy na żądanie bo ono tego potrzebuje, a ja je kocham i chcę zaspokoić tę potrzebę. Jakby dziecko zadowolone przesypialo noc w swoim łóżeczku, to spałoby w swoim łóżeczku. Ale dzieci są różne. Moje są z tych, które odpępniają się stopniowo dopiero jak zaczynają raczkowac.
            • melancho_lia Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:59
              grube matki są leniwe i śpią z dzieckiem, chude wstają za każdym razem do malucha.
              Wnioski analogiczne do wątku, ze kobiety z patologii drą się przy porodzie a te z wyższym wykształceniem i tytułami rodzą po cichu...
              • isa_bella1 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 16:23
                melancho_lia napisała:

                > grube matki są leniwe i śpią z dzieckiem, chude wstają za każdym razem do maluc
                > ha.
                > Wnioski analogiczne do wątku, ze kobiety z patologii drą się przy porodzie a te
                > z wyższym wykształceniem i tytułami rodzą po cichu...
                hhmmm, coś w tym jest
        • franczii Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 21:24
          A w moim szpitalu spalo sie z dzieckiem
    • kataryna_wysz Re: Słyszałyście o tym??? 24.09.14, 21:18
      Słyszałam, ja spałam z dzieckiem i nic się nie stało, nawet jakbym była zmęczona to się przebudziłam gdy zaczynało płakać, czy sie wiercić. Ale wiadomo nie byłam po alkoholu, a to pewnie całkiem inna sprawa. Moja siostra znowu nigdy nie zasypia z dzieckiem, od początku twierdziła że o małżeństwo też musi dbać, także jak całe dnie poświęca dziecku to wieczorem usypiała go w pokoiku obok. Zostawiała po prostu na noc drzwi otwarte, kładzie przy nim nianie elektr., a ma taka śmieszną aventu z kamerką i projektorem gwiazd - cudo! smile więc może spojrzeć na dziecko w nocy bez wychodzenia z łóżka.
    • tol8 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 09:34
      U mnie pierwszym, podstawowym zakupem był monitor oddechu. Nie wyobrażałam sobie bez niego życia.
      Teraz robią już takie przyczepiane do pieluchy, kiedyś wyjście na dwór równało się brakowi nadzoru nad oddechem.
      Dla mnie fakt, by nie doszło do śmierci łóżeczkowej był ważniejszy, niżwypasione ubranka i wózki.
      • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 10:06
        tol8 napisała:

        Cytat kiedyś wyjście na dwór równało się brakowi nadzoru nad oddechem.

        zartujesz, prawda? big_grin big_grin big_grin
        • pederastwa Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 10:39
          Bardzo śmieszne, naprawdę ;-/
          • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 10:43
            wybacz.
            chec kontroli nad oddechem NAWET na spacerze?? big_grin

            naprawde, niektora matki maja naptakane w głowie.
            • mozambique Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:50
              e -tam - przeceiz przezczytały ksiażki amerykańskich lekarzy
            • tol8 Re: Słyszałyście o tym??? 02.10.14, 15:31
              Jakbyś przeżyła reanimowanie dziecka, które przestało oddychać(syndrom śmierci łóżeczkowej), to inaczej byś pisała... Po coś te monitory produkują.
              • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 02.10.14, 23:08
                tak, na spacerze koniecznie niezbedny taki monitor.

                ja wiem, ze PO COŚ produkuja. po wyciagniecie kasy glownie.
    • nie-matka Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 09:55
      Spaliśmy i jeśli zajdzie taka potrzeba to jeszcze spać będziemy. Nikomu nic się nie stało. Przy czym ja z ulgą zakończyłam ten etap, bo przy dziecku nie potrafię się wyspać, albo na mnie właził, kopał, wpychał się, albo przebudzał się i rano żądał dosypiania wtulony we mnie, a ja musiała leżeć na określony boku, gdzie wszystko mi drętwiało. Oczywiście było to słodkie, ale i równie męczące. No i jakoś nigdy do końca nie przekonałam się do karmienia na leżąco, więc za każdym razem i tak siadałam z maluchem na rękach.
      • olewka100procent Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 10:17
        nie wyobrażam sobie spania z dzieckiem. Po to kupiłam łóżeczko aby w nim spało samo. Ludzie mają narąbane
    • awidyna Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 10:25
      Normalnie można spać. Trzeba tylko być odpowiedzialnym i włączyć wyobraźnię. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby spać z dzieckiem po alkoholu.
    • anulat Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:24
      Ja bałam się spać z małym dzieckiem tym bardziej że nocne pobudki bardzo mnie wykańczały i w nocy byłam nieprzytomna. Moje dziecko spało w łóżeczku, dodatkowo z monitorem oddechu więc miałam spokój że oddycha. Myślę że matki śpią z dzieckiem dla wygody aby nie wstawać do karmienia, a naprawdę niewiele trzeba aby zdarzyło się nieszczęście.
      • murwa.kac Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:33
        anulat napisała:

        Cytat Myślę że matki śpią z dzieckiem dla wygody aby nie wstawać do karmienia,

        oczywiscie, ze TEZ dla wygody.
        nie wiem jakim trzeba byc masochista, zeby wstawac co godzine, a nawet 40 min, jak to u mnie bywalo.

        ale rowniez dla dziecka, ktore potrzebuje po prostu matki blisko, kolo siebie. to dla niego synonim bezpieczenstwa, najbardziej normalna i naturalna rzecz - ze matka jest OBOK, ze przytula, ze czuc jej zapach i slychac bicie serca.
        nie wiem jakim trzeba byc czlowiekiem, zeby tak malutkiemu kurczakowi to zabierac.

        no i ja akurat z tych co z dzieckiem uwielbialam spac, uwielbialam jak sie kurczak do mnie przytaulal, obejmowal łapkami, glaskal na dobranoc po glowie i szeptal kocham ciem, kararuchy pod poduchy. i nie ukrywaz z zalem i łezką w oku zaczelam klasc do wlasnego lozka (na wyrazne zyczenie dziecka).
      • franczii Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 21:37
        Ja zaczelam spac z najstarszym kiedy w czasie ktoregos z kolei nocnego karmienia omal go nie upuscilam bo niestety sobie przysnelam, taka bylam wykonczona. Dzieki spaniu z dzieckiem zaczelam sie wysypiac a wypoczynek matki jest najwazniejszy dla bezpieczenstwa dziecka nie tylko w nocy bo w dzien tez.
    • rosapulchra-0 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 11:49
      Masz dzieci?
    • szamanta Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:50
      Dzieci nie spaly NIGDY w MOIM i męża łóżku. Miały swój pokoik i łóżeczko, tam było ich miejsce a nie w naszej sypialni w porach spania
      Gdy byłam pod wpływem alkoholu po jakiejś uroczystości ( zdarzyło się, ale nie ze napruta w sztok,tylko po kilku kieliszkach wina np. ) nawet dzieci na ręce nie brałam ,ani z łóżeczka nie wyjmowałam, nie dotykałam ich ,kiedy były male a ja nie byłam trzeźwa . Mąż ,wtedy nic nie pil i on był od tego .
      Podpita osoba nawet nie powinna mieć kontakt fizyczny z maluchem , nie brac na rece, nie karmic, nie bawic się ,nie ważne czy to rodzic, czy to ciotka .
      • mozambique Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:55
        moj syn od pierwszego dnia w domu mial swoje łóżeczko w naszej sypialni
        spal slodko i bez zadnych problemów
      • melancho_lia Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:02
        a mój starszak za diabła w łóżeczku nie chciał spać. Poddałam się i spał z nami, a ja miałam szansę choć trochę wypocząć.
        Młodsza za to spała w łożeczku bez problemów od noworodka (za to teraz w nocy do nas przyłazi i z nami dosypia - ma 6 lat).
      • gryzelda71 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 16:45
        Po kieliszku wina nie mogę przytulic dziecka?
        • szamanta Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 18:24
          Ty piszesz po kieliszku wina i przytuleniu, ja pisze po kilku kieliszkach, czy kolejkach ,ze człowiekowi w glowie szumi i znacznie o czymś więcej niż przytuleniu malucha . Nie lubię kiedy podpity ktokolwiek (!!!!) brał male dzieci na ręce, podrzucał je, robił karuzele, nosil na barana, chciał karmić butlą, lub łyżeczka, kiedy jeszcze samodzielnie nie jadły, lub kąpać, przebierać ,pielegnowac itd. jeśli były w takim wieku, ze same o siebie nie zadbaly
          Na takie czynności pielęgnacyjne, żywieniowe, wyglupowe trzeźwe osoby miały pierwszeństwo ,nie podpite ,czy pijane i sama tego nie robiłam przy maluchach ,które samodzielne jeszcze nie były
    • przeciwcialo Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 13:55
      Zawsze spalam z dziecmi od noworodka. Cała trójka przezyła.
      • agunia777 Re: Słyszałyście o tym??? 25.09.14, 14:18
        My też spaliśmy z synkiem, były takie miesiące, że korzystał z naszego łóżka, a były takie, że całe noce przesypiał w swoim. Na pewno nigdy mu nie dawkowałam bliskości... Ale co innego spanie z dzieckiem gdzie jest odpowiednia ilość miejsca, a co innego jakiś wąski tapczan i alko..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka