Dodaj do ulubionych

Zrobilismy krzywde psu.

10.10.14, 08:46
Taki wniosek nasunal mi sie po przeczytaniu watku o biednej rodzinie i zwierzakach.
Przyblakal sie do nas pies.Pobity,z polamanymi zebrami,zapchlony,bez polowy siersci.A my durne wyleczylismy go domowymi sposobami i odkarmilismy tym co mielismy.Czyli kasza z jajkiem,warzywami,resztkami,koscmi,czasem kupilismy mu najatansza karme na wage.Nie bylo nas stac na specjalistyczne zarcie i cuda na kiju specjalnie dla psa.Przezyl z nami lat 13 w dobrym zdrowiu,jak sie przyblakal mial 3.Czyli dozyl dosc sedziwego wieku.Byl kochany,wypieszczony,Wprowadzany na spacery po kilka km.
Trzeba bylo go oddac do schronu,bo nie stanelismy na wysokosci zadania i nie zarl tego co ematki uwazaja za jedyne i sluszne oraz nie mial po traumatycznych przezyciach zapewnionego behawiorysty.Albo trzeba bylo go uspic jak doradzal lekarz,bo przeciez kto to widzial Leczyc Domowymi Metodami psa bez hiper super
Diagnostyki za tysiace zlotych.
13 lat meczylismy psa wg.jematek.
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 08:50
      mnie nie pobijesz.Nie chciałam psa oddać do schronu, a zostałam najgorszą s..ą bo nie stac mnie było wydać kilka tys na behawiorystę. Swoją drogą pies dzięki pomocy jednego weta już jest ok.
      • kozica111 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:02
        To jajko cie ratuje wink
        • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:06
          Nie bylo bio,wiec nie wiemtongue_out
          • dziennik-niecodziennik Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:29
            O NIE!!
            pogrążyłaś sie!!

            wink
    • broceliande Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:01
      Ta... mnie też tamta dyskusja zatruła.
    • liliawodna222 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:09
      Ja też bardzo krzywdzę psa, bo śmiem mieszkać w bloku w niewielkim mieszkaniu, a pies jest spory. "Niewątpliwie" lepiej by mu było w schronisku w boksie 2x2... ;? Ludzie nie myślą..
      • bei Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:14
        smilesmile
        Myślę, że pies po prostu trafił do psiego raju na ziemi smile
      • kanga_roo Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:15
        spoko, ja teraz krzywdzę króliki. zamiast zbilansowanej, gotowej króliczej karmy jedzą zieleninę która dostaję za friko w warzywniaku, oraz zielsko i trawę, gałązki i liście z drzew, które im znoszę z ogrodu. do tego zamiast króliczych zabawek mają pudła kartonowe (biorę z pracy). i nawet klatki nie mają, latają po domu luzem.
        • majenkir Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 15:35
          A jak sie czuja przewody? wink
    • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:14
      Wlaśnie, zupelnie podobne mialam refleksje czytając tamten wątek. Ten wątek to dla mnie wspaniały dowod na moc promocji i reklamy - pies bez super extra karmy, pięćdziesieciu szczepień i legowiska marki "HAU-MIAU" po prostu umrze z zaniedbania, w męczarniach.
      • mx3_sp Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:17
        w tamtym wątku niezwykle ujmujące było również to, że w swojej niewyczerpanej miłości do stworzenia, pani z urzędu pochyliła się bardziej nad stworzeniem zwierzęcym niż ludzkim.Miska kaszy szkodzi bardziej psu niż takaż sama dieta dziecku.
        • nevada_r Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:32
          >w tamtym wątku niezwykle ujmujące było również to, że w swojej niewyczerpanej miłości do stworzenia, pani z >urzędu pochyliła się bardziej nad stworzeniem zwierzęcym niż ludzkim.Miska kaszy szkodzi bardziej psu niż >takaż sama dieta dziecku.

          No a dla mnie to właśnie była troska o człowieka - bo człowiek jednak musi się PODZIELIĆ ze zwierzęciem tą "kaszą" - a skoro ludzie mają mało [inaczej by nie byli na zasiłku], to jak się podzielą, będą mieć jeszcze mniej.

          Poza tym chciałabym wyprostować - nie wiem, jak inni współdyskutanci, ale ja wcale NIE postulowałam, żeby tym psom i kotu dawać superwypasione markowe karmy. Mięso byłoby ok. Tylko teraz pytanie: czy zwierzęta to mięso dostaną / będą dostawać / dostawały kiedykolwiek? No nie możecie mnie winić za to, że mnie oburza to, że mięsożercy są żywione mlekiem i kaszą.

          Zresztą znalazłam iście salomonowe rozwiązanie: skoro autorkę tamtego wątku oburza wypowiedź pani z mopsu, i skoro ona pomaga tej rodzinie, to niech dokarmia te zwierzęta: kupuje im mięsko, okrawki i tym podobne smakołyki. I wszyscy będą zadowoleni. wink
          • mx3_sp Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:35
            to chyba nie tak działa, że mops daje wybór, albo obcy dokarmi, albo on zabierze zwierzę. Swoją drogą dlaczego miska kaszy psu zaszkodzi, a dziecku już nie?
            • nevada_r Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:39
              >Swoją drogą dlaczego miska kaszy psu zaszkodzi, a dziecku już nie?

              Dziecku też zaszkodzi, ale teraz rozmawiamy o zwierzętach. Dzieci zresztą pewnie dostają jakieś dofinansowanie z mopsu, obiady w szkole, jedzenie z caritas i nie jedzą samej kaszy - natomiast wiemy, że zwierzęta są żywione kaszą i mlekiem.
              • mx3_sp Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:44
                a w schronisku w Żyrardowie psy zjadały...psy, lepiej?
              • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:44
                No niezupełnie dziecku zaszkodzi, bo dziecko jest wszystkożercą. Natomiast pies jest mięsożercą, pochodzącym w prostej linii od wilka. I nie ma co się dąsać na pewne prawdziwe sformułowania, że lepsze warunki ma pies w rodzinie, która ma zarówno wiedzę, podejście jak i środki na zapewnienie optymalnych warunków niż ta sama rodzina, która środków nie ma i pies je kaszę z mlekiem, a jak zachoruje zdycha bo nie ma na leczenie.
              • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:53
                I z tych obiadow z mopsu,szkoly czy caritasu nie zostaje zadne kosci.Te obiady abzujagen wylacznie na kaszy?dla wielu zwierzatek miska kaszy to rarytas.Moj zarl i nie wybrzydzal;bo wczesniej nie zarl nic co bylo widac golym okiem.
          • broceliande Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:42
            E ta, zaraz mięsożercy Przodek psów domowych decydując się kiedyś przyłączyć do ludzi wiedział, że będzie jadł resztki.
            To był jego sukces ewolucyjny.
            • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:48
              broceliande napisała:

              > E ta, zaraz mięsożercy Przodek psów domowych decydując się kiedyś przyłączyć do
              > ludzi wiedział, że będzie jadł resztki.
              > To był jego sukces ewolucyjny.

              To daj kaszę kotu, też się przyłączył do ludzi.
              • broceliande Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:54
                Na innej zasadzie.
                Dopiero kiedy ludzie zaczęli siać i musieli przechowywać zboże.
                Zrobił to dla myszy, czyli mięsa jednaksmile
              • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:00
                Moj Kot zarl mleko i resztki tez dozyl sedziwej starosci.Sam przylazl,byl wychodzaxy i mogl pojsc w kazdej chwili.
                • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:06
                  A mój dziadek codziennie wypalał dwie paczki papierów i dożył sędziwej starości bez raka płuc.
                  • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:08
                    Pogodzic sie z
                    • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:10
                      Pogodz sie z faktem,ze wiekszosc kotow jest karmiona mlekiem i resztkami i zyja,maja sie swietnie.
                      • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:12
                        A wiesz dlaczego mają się dobrze? Bo sobie upolują mysz albo ptaka i zjedzą w całości. Na twoim mleku i resztkach ze stołu długo by nie pociągły.
                        • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:52
                          No pacz pani mialam kota ktory to co upolował skladal nam w darze,w zyciu nie zezarl nawet odrobiny z upolowanego,to byly prezenty dla nastongue_out zylwil sie jednak resztkami i mlekiem az zdechl ze starosci.
                          • triss_merigold6 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:57
                            Mój jamnik dość sprawnie zabijał nornice i jaszczurki, ale ich nie zżerał.
                          • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 11:04
                            Jasne, byłaś z kotem 24h na dobę, ewentualnie miał kamerę na głowie, która wszystko dokumentowała. Koty polują nawet jak nie są głodne, słyną z zabijania ptaków, więc pewnie nażarł się a potem przynosił to czego już nie mógł zjeść. A ta starość to ile lat?
                            • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 11:20
                              Kot byl przez wiekszosc dnia w domubig_grin a na dwor wychodzi tylko w o Breie pod workach i nie widzialam by lapami cokolwiek.Jak mu sie udalo od wielkie go dzwonie dorwala tam mysl czy ptaka to przynosil.Zyl pi razy drzwi 13lat.
                              • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 11:24
                                No a mój żyje 19 lat i jeszcze nie widzę specjalnych oznak starości.
                                • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 11:55
                                  Z dajesz sobie sprawe,ze na zywotnosc zwierzat wplywaja geny?Moj Kot byl znaja po przejsciowych tak jak i pies.Uqazam,ze jak na jego stan gdy sie przyblakal to zyl b.dlugo
                                  • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 14:33
                                    Czyli identycznie jak mój starszy kot, też znajda i też po przejściach.
                  • asia_i_p Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 14:58
                    No ale z drugiej strony jak wytłumaczyć fakt, że mój kot karmiony wysokomięsną Acaną poluje z dzikim zapałem na chleb, zwłaszcza świeży i mocno spieczony, i jeśli nie schowam od razu do chlebaka, to znajduję z powygryzanymi dziurami? Większą miłością darzy tylko biszkopty dla diabetyków.
                    Być może z tą całkowitą eliminacją zboża z diety kota to też jednak jest przesada - tak na logikę, jak wpylał myszkę, to ta myszka miała w przewodzie pokarmowym produkty zbożowe jednak.
              • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:00
                Koty mojej koleżanki uwielbialy gryczaną. I dobrze sie chowały.
                • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:02
                  A - moj kot przepada za strączkami - od szparagowej po fistaszki. Fistaszki podniecają ją bardziej niż surowe mięcho.
                • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:04
                  No i ile tej gryczanej dziennie jadły?
                  • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:13
                    Nie wiem, opowiadala, ze gryczaną uwielbiaja. Uwaga! Nie byla biedna, na odwrót. Ale to były czasy kiedy mieso na kartki - naprawdę karmiło sie psy kaszą z mlekiem, plus jakieś zupelne resztki. Psy i koty jakos przetrwały, ale może nalezalo ustawowo uspić towarzystwo?
                    • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:23
                      Cudowna historia...tyle, że zwierzęta lubią rzeczy, które im szkodzą i dlatego właściciel powinien mieć choć trochę oleju w głowie zamiast bezkrytycznie zachwycać się, że jego kot uwielbia pić wodę po konwalia i jeść asparagus.
                      Pies może od czasu do czasu jeść kaszę z mlekiem, bo jest mięsożercą względnym, który w okresach głodu żywił się tym co znalazł, kot jest mięsożercą bezwzględnym - owszem może zjeść kaszę, ale spróbuj mu podawać ją codziennie i potem napisz po pół roku czy ten kot jest zdrowy.

                      >Psy i koty jakos przetrwały, ale może nalezalo ustawowo uspić towarzystwo?

                      Jakoś przetrwały, z naciskiem na jakoś. Nie, należało by już dawno obowiązkowo kastrować i sterylizować, ale też jesteś temu przeciwna.
                      • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 20:22
                        Wystaw sobie - w latach 80. miesa nie było, sprzedawano je na kartki i było go o wiele mniej, niż udzie chcieli jeść. Więc karmili zwierzęta różnie, tym co mogli byli kupic. Do sterylizowania i kastrowania nijak sie to nie ma.
              • totorotot Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:20
                Moj kot akurat zeżre kasze, pomarańcze, czekolade, ogórka surowego, napije sie kawy z mlekiem z filizanki i generalnie: WSZYSTKO by zezarł. W zamian potrafi mi przynieść krecika na próg bez główki albo główkę bez krecika.
                • atena12345 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:31
                  mój akurat jest na karmie, ale nie wzgardzi kredką świecową, plasteliną, uwielbia lego i krzyżyki do układania płytek. Nie rozumiem więc dlaczego kasza miałaby mu zaszkodzić wink
                  • totorotot Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:35
                    Mój karmę zje tylko gdy mu w oczy zajrzy widmo głodu tj. nie uda się nic lepszego ukraść, wyżebrać bądź upolować.
                • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 15:01
                  totorotot napisała:

                  > Moj kot akurat zeżre kasze, pomarańcze, czekolade, ogórka surowego, napije sie
                  > kawy z mlekiem z filizanki i generalnie: WSZYSTKO by zezarł.

                  Ludzie, czy wy naprawdę nie potraficie odróżnić tego, że to fakt iż jakiś kot czy pies coś je nie oznacza to, że jest to dla niego dobre i zdrowe? Co to jest - wiara w instynkt? To skąd u kotów zatrucia glikolem etylowym czy kwasem benzoesowym, który jest częstym konserwantem jedzenia przeznaczonego dla ludzi? A psy, które zjadają odchody?
                  Nie chodzi przecież o to by kupować wyłącznie drogie markowe karmy, ale by zwierzęta nie jadły przysłowiowych resztek ze stołu i innych śmieci, bo często to co ludziom nie szkodzi, szkodzi naszym pupilom. My może zjeść czekoladę, a dla kota czekolada może być śmiertelnie trująca, nawet w małych ilościach. Podobnie sól np. pełno jej w wędzonej rybie - trucizna dla zwierząt, cebula, czosnek - dodawana do ludzkich potraw szkodzi kotu, mleko, kości, ości itd - to wszystko są rzeczy które szkodzą, nie zabiją od razu, podobnie jak człowieka nie zabije od razu wypalona paczka papierosów.
          • nangaparbat3 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:58
            nevada_r napisała:
            > No a dla mnie to właśnie była troska o człowieka - bo człowiek jednak musi się
            > PODZIELIĆ ze zwierzęciem tą "kaszą" - a skoro ludzie mają mało [inaczej by nie
            > byli na zasiłku], to jak się podzielą, będą mieć jeszcze mniej.
            Niemożność podzielenia się to też jakiś rodzaj glodu - biedni często dzielą sie chętniej niż bogaci (byly badania na ten temat), a tu pani z MPOSu chce odebrac prawo podzielenia się.

            > Mięso byłoby ok. Tylko teraz pytanie: czy zwierzęta to mięso dostaną / będą dos
            > tawać / dostawały kiedykolwiek? No nie możecie mnie winić za to, że mnie oburza
            > to, że mięsożercy są żywione mlekiem i kaszą

            Tysiące psow w Polsce są tak karmione, nie tylko z powodu biedy.
            Zacznij działać.
            >
            > Zresztą znalazłam iście salomonowe rozwiązanie: skoro autorkę tamtego wątku obu
            > rza wypowiedź pani z mopsu, i skoro ona pomaga tej rodzinie, to niech dokarmia
            > te zwierzęta: kupuje im mięsko, okrawki i tym podobne smakołyki. I wszyscy będą
            > zadowoleni. wink
            Po co ta zlośliwość? Jesteś kolejną, ktorej trudno znieść, że ktoś komus bezinteresownie pomaga?
            • nevada_r Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:17
              >Niemożność podzielenia się to też jakiś rodzaj glodu - biedni często dzielą sie chętniej niż bogaci (byly >badania na ten temat), a tu pani z MPOSu chce odebrac prawo podzielenia się.

              Napchanie brzucha jest niżej na piramidzie potrzeb, więc NAJPIERW trzeba móc się najeść, a dopiero PÓŹNIEJ pojawia się chęć wyższego rzędu "dzielenie się". Więc daj spokój z tą psychologią dla ubogich - skoro ludzi nie stać na samodzielne żywienie się, to tym bardziej ich nie stać na żywienie zwierząt.

              >Po co ta zlośliwość? Jesteś kolejną, ktorej trudno znieść, że ktoś komus bezinteresownie pomaga?

              Ale jaka złośliwość? Bardzo dobrze, że pomaga - wskazuję jej, jak mogłaby pomagać lepiej. I naprawdę wszyscy byliby zadowoleni - i zwierzęta, bo by dostawały wreszcie dobre jedzenie, jakiego potrzebują, i ta rodzina, bo by się nie musiała dzielić ze zwierzętami oraz wydawać pieniędzy na te zwierzęta, i pani z mopsu, bo rodzina wydawałaby pieniądze tylko na ludzi, i autorka wątku - bo już by jej pani z mopsu nie brzęczała za uszami.
            • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:33
              nangaparbat3 napisała:
              > Niemożność podzielenia się to też jakiś rodzaj glodu - biedni często dzielą sie
              > chętniej niż bogaci (byly badania na ten temat), a tu pani z MPOSu chce odebra
              > c prawo podzielenia się.

              Odebrać dziecku jedzenie, żeby dać psu. Świeeeetnie! Kochający rodzice!
          • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:30
            nevada_r napisała:
            > Poza tym chciałabym wyprostować - nie wiem, jak inni współdyskutanci, ale ja
            > wcale NIE postulowałam, żeby tym psom i kotu dawać superwypasione markowe karmy.

            Nikt tego nie postulował ani oddania do schroniska. Histeryczki same sobie dośpiewały.
            • triss_merigold6 To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 10:50
              To właściciwie jakie widzisz wyjście?
              W rodzinie z tamtego wątku albo zwierzęta domowe będą jadły to co zostanie, albo muszą zostac oddane, bo rodzina im specjalistycznej karmy ze sklepu nie kupi.


              Co do schronisk - są przepełnione, a warunki rózne. IMO zwierzęta, które trafiły tam w podeszłym wieku, mocno chore, oddane z powodu agresji powinny być usypiane. Tak samo jak te, które przez rok nie znalazły nowego właściciela.
              • nevada_r Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:07
                >To właściciwie jakie widzisz wyjście?
                >W rodzinie z tamtego wątku albo zwierzęta domowe będą jadły to co zostanie, albo muszą zostac >oddane, bo rodzina im specjalistycznej karmy ze sklepu nie kupi.

                Już napisałam - autorka tamtego wątku może wspomagać tamtą rodzinę, kupując mięso / żarcie dla zwierząt. Wszyscy będą zadowoleni - i zwierzęta [bo wreszcie zjedzą to, co potrzebują i lubią], i rodzina, bo odpadnie im karmienie zwierząt, i pani z mopsu [bo przekazywana przez nią pomoc trafi do ludzi,a nie do zwierząt] i autorka wątku - bo jej pani z mopsu przestanie marudzić.
                • marianna72 Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:11
                  wink) dobre a ty tak zawsze cudzym portfelem rozporzadzasz??
                  • araceli Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:39
                    marianna72 napisała:
                    > wink) dobre a ty tak zawsze cudzym portfelem rozporzadzasz??

                    A zasiłeczek to skąd? Z nieba spada? Czy z portfeli ciężko pracujących ludzi?
              • araceli Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:38
                triss_merigold6 napisała:
                > To właściciwie jakie widzisz wyjście?
                > W rodzinie z tamtego wątku albo zwierzęta domowe będą jadły to co zostanie,
                > albo muszą zostac oddane, bo rodzina im specjalistycznej karmy ze sklepu nie kupi.

                Po pierwsze - nikt nie mówi o specjalistycznej karmie. Po drugie - kto naważył piwa to niech je teraz pije. Stać ich na zwierzęta to niech nie udają się do mopsu. Nie stać - niech oddadzą.

                Dlaczego inni mają ponosić koszty czyjejś niefrasobliwości?
                • marianna72 Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:49
                  araceli napisała:

                  >
                  >
                  > Po pierwsze - nikt nie mówi o specjalistycznej karmie. Po drugie - kto naważył
                  > piwa to niech je teraz pije. Stać ich na zwierzęta to niech nie udają się do mo
                  > psu. Nie stać - niech oddadzą.
                  >
                  > Dlaczego inni mają ponosić koszty czyjejś niefrasobliwości?

                  ale w tym wypadku najwiekszym poszkodowanym bedzie zwierzak , ktory straci opiekunow
                  >
                  • edelstein Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:53
                    Schronisko z pewnoscia wyjdzie taniejtongue_out
                • triss_merigold6 Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 13:54
                  Ok, mogą oddać. I wtedy zwierzęta będą w schronisku na koszt gminy czyli podatnika i będzie to droższe.
                  • araceli Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 14:21
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Ok, mogą oddać. I wtedy zwierzęta będą w schronisku na koszt gminy czyli
                    > podatnika i będzie to droższe.

                    A czy chodzi o tańsze? Pewnie - uczmy ludzi, że mogą się beztrosko rozmnażać, przygarniać zwierzęta bo jakby co to państwu (czyli odpowiedzialnym, płacącym podatki ludziom) taniej będzie dać zasiłek niż utrzymywać dom dziecka czy schronisko. O to chodzi?
                    • edelstein Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 14:36
                      Oni nie przygarneli zwierzat gdy byli w zle sytuacji,tylko sytuacja stalabys sie zla gdy te zwierzaki juz mieli.Co ma niby dac oddanie zwierzat do schronu?dzieci Beda plakac,psy beda tesknic,ani jednym,ani drugim nie bedzie lepiej tylko gorzej.9istnien ma cierpiec bo wg ematek tylko mega wypasione jedzenie zapewnia wszystkim szczescie.Jestem za pomaga niemand wlascicielom q utrzymac in psa/kota/Chomik wyjdzie o niebo taniej niz schron i z pozytkiem dla wszystkich.
                      • araceli Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 14:41
                        edelstein napisała:
                        > Oni nie przygarneli zwierzat gdy byli w zle sytuacji,tylko sytuacja stalabys
                        > sie zla gdy te zwierzaki juz mieli.

                        A skąd wiesz?
                        • edelstein Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 14:54

                          • araceli Re: To jakie widzisz wyjście? 10.10.14, 15:03
                            Nigdzie nie twierdziłam, że są głodzone.
      • default Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:20
        Prawda ? Czytałam ze zdumieniem te herezje... Chociaż po tym, co przeczytałam w moim wątku sprzed paru lat, gdzie ktoś pouczył mnie, że pies żyjący w domu z kilkoma innymi psami na pewno cierpi, gdyż ma za mało troski właściciela (siłą rzeczy podzielonej na inne osobniki) - to już raczej nic mnie nie zdziwi...
        Niemniej kategoryczne wyliczenia dóbr materialnych, jakie MUSI mieć pies, by można było go określić jako zadbanego, powaliły mnie całkowicie.
        • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:34
          mnie martwi wasz zupelny brak troski o zwierzeta...
          historia edel i z tamtego watku to 2 rone swiaty nieporownywalne
          po prostu nie lubicie zwierzat
          a zwierzeta glodzone powinny byc odebrane i sa stosowne organizacje, ktore sie tym zajmuja, jestem pewna, ze tak bedzie w tamtym przypadku
          stop znecaniu sie nad zwierzetami, bo dzieci chca miec zabawki!
          • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:38
            Ale gdzie tam bylo napisane,ze zwierzeta sa glodzone?przyslowiowa micha kaszy to zaden dowod.Moj tez Kasze dostawal.Ostatnie co o nim möge powiedziec to ze byl zaglodzony.Siersc swiecie mu sie tak,ze az po oczach bilo.Jestem pewna,ze po tak duzej rodzinie zostaje mnostwo kosci i innych resztkami nie jada noch dla ludzi.
            • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:42
              zacznij glowkowac
              bezrobotni starzy
              szosteczka dzieci
              2 psy
              1 kot
              • antyideal Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:48
                Ale zaraz, piszesz o rodzinie z tamtego wątku ?
                Nie widze informacji, ze obydwoje rodzice sa bezrobotni.
                • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:16
                  Nie, jasne, bezrobotna zona tylko, a maz pan dyrektor w garniaku, pani nie pracuje, bo ja na to stac. ogarnijcie sie!
                  • antyideal Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:20
                    Czyli wymyslilas sobie. Nie naginaj faktow do swoich wizji, to ze rodzina jest uboga i
                    korzysta z pomocy mopsu nie oznacza, ze panstwo sa para obibokow bioracych sobie ,
                    coby sie nie nudzic, zwierzeta do zabawy.
                    • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:23
                      wlasnie takie byly argumenty autorki watku, tylko powtarzam, tu nawet nie trzeba nic naginac
                      glod, ubostwo, zgraja dzieci zwierzat, ktore wykarmic ma panstwo
                      dzieci powinny byc na pierwszym miejscu, a o brzuchy zwierzat tez ktos w koncu powinien zadbac
                      • antyideal Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:28
                        Zbyt doslownie wzielas chyba te miske kaszy i mleka. Przy duzej rodzinie jest sporo resztek,
                        ktorymi mozna wyzywic zwierzeta.
                        • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:35
                          Nie, ja po prostu znam takie rodziny i napawde wiem, jak to wyglada w praktyce... Psy nie tylko wlocza sie po ulicach, ale sa zwyczajnie glodne, nie sa szczepione, nie sa leczone. Dzieci nie jadaja kaszy z miesem, po ktorych piesej doje, tylko jedza 4 razy w tygodniu frytki a w pozostale zupki chinskie. Rodzice na fajeczki maja. Znam takie rodziny, no moze nie az tak skrajnie ubogie, bo nie z 6 a z 3 dzieci, ale jednak. To wy dorabiacie ideologie, ze milosc, ze boks w schronisku.
              • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:49
                Rozumiem,ze dzieci jedza wtedy tez kosci pozostale z obiadu?bo nie wierze,ze mops sercu je tylko kasze.Poza tym panie tutaj przescigaja sie w przepisalam na zdrowe jedzenie za 4zl.Skoro ematka jest w stanie wyzywic sie w ten sposob to i Inni tez.
          • rhaenyra Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:09
            ty za to tak kochasz zwierzeta ze wolisz zeby siedzialy same w malym boksie w schronisku i mialy gorsze zarcie niz ta kasza i mleko uncertain
            • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:17
              jak na razie to JA wzielam psa ze schroniska, nie ty, ja dalam mu normalny dom, nie ty
              • rhaenyra Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:19
                poyebalo cie ?
                • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:21
                  najwazniejsze, ze ty jestes zdrowa
          • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:34
            naomi19 napisała:
            > mnie martwi wasz zupelny brak troski o zwierzeta...

            Zwierzęta jak zwierzęta ale widać dzieci też mogą na miseczce ryżu i ematki uważaj, że ok. Miłością się wyżywią!
            • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:37
              dzieci sa zywione frytkami i zupkami chinskimi. Ale w tym tez nie ma niczego strasznego, bo przeciez sie kochaja. Ematka nie widziala jeszcze prawdziwej biedy.
              • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 14:37
                Ale my nie o rodzinie ktora ty znasz.
    • noname2002 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:15
      Chyba pierwszy raz się zgadzam z Edelstein. Idealne podsumowanie wątku o biednych ludziach posiadajacych zwierzęta.
    • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:27
      zaraz zaraz... mialas wtedy 6-dzieci, zero pracy, wyciagalas raczki do mopsu z pretensjami,bo brakowalona jedzenie, a psa mialas nie jedengo a 2 plus kotka?
      Jesli tak, to rzeczywiscie- krzywdzilas nie tyko siebie, dzieci, ale tez psy.
      • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:44
        Dzieci bylo Troje a pensja starczala od 1do1 na najzwyklejsze jedzenie.Przezylismy i my i pies.
        • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 09:46
          Zadnych purin i innych udowodnic nie bylo.Nie bylo nas na cos takiego stac.
          • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:19
            no i bardzo dobrze, bo akurat kawale mieska plus ta slynna kasza czy ryz plus warzywa to jedzenie o niebo lepsze od tych wszystkich purin srurin
            i dlatego psy karmione obiadkami zyja dluzej i sa zdrowsze
            uwazam, ze kilo lapek (1,20) plus garstka ryzu i marchewka (pare groszy) jest zdrowsza nisz te wszystkie eko karmy
            ale my tu jakby nie o tym
            ty dalas psu normalny, skromny dom
            nie glod
            nie wkladajmy tych 2 sytuacji do jednego wora
            • rhaenyra Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:22
              a gdzie sobie w swojej chorej glowie wyobrazilas ze tamte zwierzaki gloduja?
      • noname2002 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:05
        Heloł, tu ziemia, jak oddadzą zwierzęta do schroniska, to kto je będzie utrzymywał?
        • mx3_sp Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:06
          Pan, pani...
          • oteczka Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:17
            Moje psy też nie jedzą reklamowanych karm ,po pierwsze nie chcą gotowców ,po drugie nie dałabym rady finansowo ,kotom kupuję dobre żarcie bezbożowe worek mam 2-3 miesiące ,psom codziennie gotuję kasza warzywa i co dostanę albo kupię ,mam sporo swoich stałych zwierząt często obce na DT i jeszcze bezdomne dokarmiam,moje psy są wypasione ,aż za grube jak na husky ,dzisiaj rano dostałam 3 kg serduszek drobiowych ,termin na op .do dzisiaj ,przez 3 dni będzie kg serc ,kasza warzywa + olej ,tylko w tamtym wątku było o wielodzietnej biednej rodzinie ,czy tam zostaje tyle resztek żeby nakarmić 3 zwierzaki ? czy tam jest ktoś tak zapobiegliwy że chodzi po okolicznych sklepach i zbiera resztki lub odkupuje za grosze ? wątpię .Ja jestem w tej dobrej sytuacji że mnie wszyscy znają, wiedzą że pomagam zwierzętom i dlatego np. właściciel sklepu godzi się na to żeby sprzedawczyni oddawała mi wszystkie odpadki mięsne ,skóry kości ,które zostają po rozbiórce i coś po terminie za darmo.
            • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:21
              moj pies nie zre puszek, bo nie moze byc dobrym cos, co smierdzi tak, ze po otwarciu puszki ma odruch wymiotny
              • dziennik-niecodziennik Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:26
                ale zdajesz sobie sprawę z tego że Twój pies moze miec odmienne zdanie na ten temat? big_grin
                • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:38
                  jedyna rzecza, ktorej moj pies nie chcial ruszyc, choc naprawde nie jest wybredny, to te smierdzace puszki wlasnie
                  a jak w koncu sie przemogl, to tak mu capilo z pyska, ze podziekowalam
              • roks30 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:30
                Co powiesz o psach, które nagminnie zakopują kości lub mięso żeby zaczynało śmierdzieć bo tylko takie lubią smile.
                • nenia1 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:34
                  A co powiesz o dawaniu psom kupy, podobno całkiem sporo zajada?
                • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:39
                  to jest chyba inny rodzaj smrodku
        • kasia_piet Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:27
          I jaki to przyklad dla dzieci w rodzinie - nie stać nas na utrzymanie domowników, to trzeba część oddać....
          • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:28
            A jaki przykład dla innych - rozmnażajmy się beztrosko, bierzmy zwierzaki a odpowiedzialni ludzie zasiłek sfinansują.
      • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:27
        naomi19 napisała:
        > zaraz zaraz... mialas wtedy 6-dzieci, zero pracy, wyciagalas raczki do mopsu z
        > pretensjami,bo brakowalona jedzenie, a psa mialas nie jedengo a 2 plus kotka?
        > Jesli tak, to rzeczywiscie- krzywdzilas nie tyko siebie, dzieci, ale tez psy.

        Dokładnie.
    • araceli Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:26
      A nie sądzisz, że czym innym jest ratować zwierzę a czym innym karmić kaszą, żeby dzieci miały zabawkę?

      Tamten wątek to cała schizofreniczna jematka - od ojca 1000zł alimentów ale nawet dziecko przecież można trzymać na misce ryżu (pół Azji tak żyje!) i jest super.
    • marianna72 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:36
      nie znam sie specjalnie bo mam tylko jednego starego psa , ktory pozera resztki po nas ( sporo tego zawsze zostaje bo rodzina 5 osobowa) .Mam jedno pytanie jak bylo kiedys przed karmami bo te karmy to chyba w ostatnich 30 latach a moze nawet pozniej .Pamietam ,ze jak bylam dzieckiem zadnych karm dla kotow i psow nie bylo jak sobie radzili wtedy zapobiegliwi wlasciciele zdrowego zywienia zwierzat?
      • nevada_r Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:45
        >Mam jedno pytanie jak bylo kiedys przed karmami bo te karmy to chyba w ostatnich 30 latach a moze >nawet >pozniej .Pamietam ,ze jak bylam dzieckiem zadnych karm dla kotow i psow nie bylo jak sobie >radzili wtedy >zapobiegliwi wlasciciele zdrowego zywienia zwierzat?

        50 razy to już było pisane - dawali zwierzętom MIĘSO! Niekoniecznie samo, ale gotowane z kaszą i warzywami - ale to mięso w diecie było.
        • edelstein Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:58
          Po raz kolejny chcesz mi wmowic,ze tamte rodzina zyje na samej kaszy?no nie wierze w to ni huhu.Szczegol ie jesli dostaja obiady z caritasu/mopsu.Obiady z caritasu to sama kasza?Zwierzaki sa zwyczajnie zywione resztkami jak mnostwo zwierzakow na calym swiecie.
          • triss_merigold6 Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:10
            Wyjątkowo zgadzam się z Edel.
            Jestem starsza, w latach 80-tych na blokowisku prawie każda rodzina miała psa czy kota, wiele z tych zwierząt było wyjątkowo długowiecznych. Nikt się nie szczypał za bardzo, że w bloku dog, owczarek niemiecki, bokser czy duży sznaucer i nikt nie żywił specjalistyczną karmą, bo takiej nie było. Znaczy była, na zagranicznych filmach familijnych. Zwierzęta dostawały resztki mięsne z kaszą/makaronem/ryżem, koty czasem jakąś rybę, piły mleko krowie.
            • nevada_r Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:14
              O rany, to może przestańmy używać np. pralek. I telewizorów. Kiedyś ich nie było i wszyscy JAKOŚ żyli. Nieważne, że teraz są możliwości, żeby sobie ułatwić i uprzyjemnić życie, albo uczynić je bardziej zdrowym - kiedyś tego nie było, zostańmy w średniowieczu. Bo tak. uncertain
              • marianna72 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:27
                no ale skoro te zwierzeta zyly i nawet wiekszosc z nich dozyla sedziwego wieku ( z tego co pamietam po psach znajomych nasz wilczur np zyl 16 lat) to moze juz sie do tego jedzenia dostosowaly i ich zapotrzebowanie obecnie jest inne .W sumie troche juz tej psich pokolen z czlowiekiem zyje i tylko w ostatnich latach jest takie zafiksowanie na potrzeby zwierzecia kiedys jadly resztki z panskiego stolu.
              • default Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 12:42
                nevada_r napisała:

                > O rany, to może przestańmy używać np. pralek. I telewizorów. Kiedyś ich nie był
                > o i wszyscy JAKOŚ żyli. Nieważne, że teraz są możliwości,

                Ale nie każdy może sobie pozwolić z tych możliwości korzystać. Jak kogoś nie stać na pralkę, to ma nie prać, bo pranie w rękach to średniowiecze ? Albo może zakazać mu noszenia ubrań wypranych ręcznie, bo przecież prawidłowo to mogą być tylko w pralce uprane ?
                Jak kogoś stać na drogie karmy i mięso no to tym karmi psa. Jak nie, to karmi "średniowiecznymi" sposobami.
                • nevada_r Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 12:49
                  >Ale nie każdy może sobie pozwolić z tych możliwości korzystać. Jak kogoś nie stać na pralkę, to ma nie prać, >bo pranie w rękach to średniowiecze ? Albo może zakazać mu noszenia ubrań wypranych ręcznie, bo przecież >prawidłowo to mogą być tylko w pralce uprane ?

                  Zgadzam się całkowicie. Ludzie są wolni i mogą robić wszystko, co im przyjdzie do głowy, o ile tylko nie krzywdzą tym innych.

                  Natomiast uważam, że w dzisiejszych czasach są nieporównywalnie lepsze możliwości DOBREGO karmienia zwierząt niż w np. prlu - chociażby ogólnodostępne, TANIE mięso[okrawki, szyje indycze, korpusy z kurczaków itp.]. I dlatego uważam za absurd trzymanie się starych metod typu "dam psu zlewki z obiadu, bo 20 lat temu też tak żywiłam zwierzęta i JAKOŚ przeżyły". Owszem - jakoś przeżyły, bo musiały. Teraz na szczęście już nie muszą.
                • triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 12:50
                  Ja wiem czy średniowiecznymi? W drugiej połowie lat 90-tych miałam owczarka niemieckiego, jak pojawiły się karmy w puszkach to czasem kupowałam, potem częściej bo nie chciało mi się gotować. Suchej nie żarł i koniec, nie chciał.
                  Nie fiksowałabym się na tym, że pies/kot musi dostać super hiper specjalistyczną karmę.
                • nevada_r Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 12:51
                  >Jak kogoś stać na drogie karmy i mięso no to tym karmi psa. Jak nie, to karmi "średniowiecznymi" >sposobami.

                  A właśnie - to mnie też denerwuje - jak kogoś nie stać, to po grzyba sobie tego psa bierze? Znam paru takich, co bezmyślnie biorą zwierzę, a później zdziwienie, bo karmienie kosztuje. uncertain Okropna bezmyślność.
                  • triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 12:58
                    OMG, o ile istnieje obowiązek szczepienia i rejestrowania psa/kota, o tyle do cholery nie ma obowiązku podawania specjalistycznej karmy, o ile zwierzę jest zdrowe i bez alergii.
                    • nevada_r Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 13:04
                      >OMG, o ile istnieje obowiązek szczepienia i rejestrowania psa/kota, o tyle do cholery nie ma >obowiązku podawania specjalistycznej karmy, o ile zwierzę jest zdrowe i bez alergii.

                      OMG, czy mogłabyś CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM? Gdzie niby piszę o specjalistycznej karmie? Ja piszę o czymś zdrowym, na co większość ludzi stać - o tanim, ogólnodostępnym mięsie! Odnoś się do tego, co napisałam, a nie do tego, co sobie wymyśliłaś, że napisałam.
                      • triss_merigold6 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 13:12
                        Ale to mięso nie musi być w puszkach ze sklepu, prawda?
                        Z tanich ogólnodostępnych rzeczy - kiedy obie z koleżanką miałysmy duże psy w podeszłym wieku, weterynarze zalecali gotowanie galarety z kurzych łapek i dodawanie jej do żarcia w jak największej ilości. Szczeniakowi kupowałam czystą wołowinę, ale nie upadłam na głowę żeby ją kupować dorosłemu psu ważącemu 50 kg.
                        • nevada_r Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 13:30
                          Już nie mam siły. Gdzie, GDZIE, do cholery pisałam o puszkach??? Gdzie masz tutaj COKOLWIEK o puszkach:

                          Natomiast uważam, że w dzisiejszych czasach są nieporównywalnie lepsze możliwości DOBREGO karmienia zwierząt niż w np. prlu - chociażby ogólnodostępne, TANIE mięso[okrawki, szyje indycze, korpusy z kurczaków itp.]. I dlatego uważam za absurd trzymanie się starych metod typu "dam psu zlewki z obiadu, bo 20 lat temu też tak żywiłam zwierzęta i JAKOŚ przeżyły". Owszem - jakoś przeżyły, bo musiały. Teraz na szczęście już nie muszą.

            • nenia1 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:22
              Tak, tak, kumo, kiedyś to bywało lepiej, co tam wiedzą jakieś profesory, Burek sąsiadów to trawę jadł i dożył starości, a jaki tłusty był, sierść lśniła że hej.

              A w tych gazetach to pierdoły takie wypisują, patrzajcie kumo:

              Prof. Piotr Ostaszewski*: Tak. W XIX wieku średnia długość życia ludzi wahała się w granicach 40-50 lat, a teraz jest to 75 lat, przy czym długość naszego życia jest genetycznie zaprogramowana na 120 lat. Podobnie jest u zwierząt. Jeszcze do niedawna uważano, że u psów średnia długość życia to 12, u kotów 14 lat.

              A dziś 15-letni pies czy kot nikogo nie dziwi. Rekordziści żyją powyżej 20 lat, a koty nawet 30, rekordzista Cream Puff - 38 lat!
              Na dłuższe życie zwierząt wpływa dobra opieka, rozwój weterynarii. Niebagatelną rolę odgrywa odpowiednia dieta, gotowe, zbilansowane karmy.


              Psy i koty żyjące w towarzystwie ludzi żyją coraz dłużej. Skok nastąpił w ostatnich 10 latach.
              Badanie przeprowadzone wśród francuskich posiadaczy psów i kotów pokazało, że długość życia pupili wzrosła o jedną piątą - donosi roundnews.com.
              Według ustaleń naukowców pracujących na zlecenie producenta karmy Royal Canin długość życia kotów zwiększyła się bardziej, niż długość życia psów. Uśredniony dla wszystkich ras wynik pokazuje, że duże psy (24-45 kg) mogą żyć do 8 lat, małe do 12 lat.
              Urodzone w 2012 roku koty żyć będą przeciętnie od 15 do 20 lat - dodaje portal.
              Dłuższe życie przypisuje się coraz bardziej wydajnym karmom i lepszej opiece, jaką zapewniają właściciele.


              Podobnie jak u ludzi, psom wydłuża się czas życia. Weterynarze przyznają, że widzą coraz więcej zwierząt których wiek znacznie przekracza 15 lat, donosi MSCNBC.
              „Średnia wieku dla ludzi będzie zbliżać się do 100 lat. To samo zjawisko występuje u psów, tyle że na mniejszą skalę” – twierdzi weterynarz Martha Smith z Bostonu.
              Jeśli chcemy zatrzymać przy sobie naszego pupila na dłużej zdecydowanie nie można go przekarmiać. Badania dowodzą, że psy z mniejszą wagą żyją dłużej o co najmniej dwa lata niż ich okrągli koledzy. Odpowiednie zrozumienie potrzeb żywieniowych psów jest bardzo ważne.
              • marianna72 Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:30
                Według ustaleń naukowców pracujących na zlecenie producenta karmy Royal Canin

                dlaczego mnie to nie dziwi wink))
                • edelstein Re: Zgadzam się z Edel 10.10.14, 11:59

        • marianna72 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 11:03
          uwazasz ,ze biedne rodziny 30 lat wsteczy czy kiedy mieso bylo na kartki dawaly zwierzetom mieso watpie ... nawet na wsi gdzie miesa zazwyczaj jest (bylo) wiecej nie sadze aby tak chetnie je dawano bo i Burkow bylo wiecej do nakarmienia.
          • konsta-is-me Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 13:49
            Chyba nigdy nie bylas na wsi.
            Burek nigdy nie dostaje czegos takuego jak MIESO.Niezaleznie od jego dostepnosci.
            Pies na wsi jest RZECZA
            • marianna72 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 14:01
              konsta-is-me napisała:

              > Chyba nigdy nie bylas na wsi.
              > Burek nigdy nie dostaje czegos takuego jak MIESO.Niezaleznie od jego dostepnosc
              > i.
              > Pies na wsi jest RZECZA

              no i ...? chyba wlasnie o tym pisalam
    • joanna_poz Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 10:46
      przeciez kto to widzial Leczyc Domowymi Metodami psa bez hiper super
      > Diagnostyki za tysiace zlotych.

      ogolnie chwała Ci za to.
      natomiast Twoja ironia i sarkazm w kwestii domowego leczenia vs. hiper super diagnostyki jest o tyle bez sensu, że domowymi sposobami nie wyleczysz mnostwa dolegliwosci.
      chyba przykladow nie trzeba wymieniac.
    • mx3_sp Była akcja, że karma uzależnia 10.10.14, 10:49
      jeden z producentów tak komponował, że psy były uzależniane od jednej marki i innych nie chciały jeść. Da ktoś gwarancję, że inni tak nie robią?
    • atena12345 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:10
      edel ja się z Tobą rzadko zgadzam, jak wiesz wink ale tym razem masz całkowitą rację smile
    • totorotot Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:15
      Takiego zlotu debilizmu jak w tamtym watku to już dawno nie widziałam, przestałam go czytać zeby nie dosadzić komuś szczerze. Wyprane reklamami mózgi -oto co mam do powiedzenia. Ich Pimpusie na zarciu za 200zł/paczka to to są dobrze zadbane, cała reszta psów i kotów w Polsce po prostu "cierpi" niedożywiona.
      • triss_merigold6 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 12:51
        Amen.
        I naprawdę nie jestem fanką brania dużego psa jesli rodzina nie ma warunków czasowych, lokalowych, finansowych.
        • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 13:40
          Zupelnie nie o to chodzi. Edel wrzucila 2 skrajnie rozne sytuacje do jednego worka a wylykacie wszystko jak mlode pelikany.
          Nie chodzi o to,czy pies na super hiper karmie jest szczesliwszy (bo nie jest, nawet zdrowszy nie jest),ale o to, czy ktos kto nie ma pracy, za to ma wesole stadko dzieci i zwierzat powinien wyciagac raczki po jedzenie rowniez dla zwierzat do mopsu.
          Czy takie osoby powinny brac kolejne zwierzeta?
          Jesli nie maja za co wyzywic dzieci (zadnych resztek wiec nie ma a na pewno nie tyle, zeby wykarmic 3 zwierzat), nie maja czym wyzywic zwierzeta. Zwierzeta nie sa leczone i szczepione.
          Kompletnie pomylilyscie watki.
          • triss_merigold6 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 13:49
            Nie powinny brać kolejnych zwierząt.
            • naomi19 Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 14:52
              to w takim razie po co je brali? 1 pies to za malo 'zabawek dla dzieci'?
          • konsta-is-me Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 13:51
            Ale kto bierze zwierzeta??
            I skad wiadomo ze nieszczepione i nie leczone??
            • asia_i_p Re: Zrobilismy krzywde psu. 10.10.14, 15:10
              No na pewno nie z wątku - źródła, bo tam było podane, że są szczepione za darmo przez znajomego weterynarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka