Dodaj do ulubionych

Najlepsza kochanka

10.10.14, 10:19
Będąc ostatnio na biznesowym bankiecie niechcący słyszałam rozmowę dwóch panów. Jednego z nich trochę znam: lat ponad sześćdziesiąt, przystojny, wysportowany, szpakowaty, wysoki, dobrze ubrany, całe życie z zawodu "dyrektor", po trzech rozwodach, dorosłe dzieci itd. Tłumaczył młodemu zasłuchanemu mężczyźnie, jakie kobiety są najlepszymi kochankami. Otóż jego zdaniem najprzyjemniej się romansuje i uprawia seks ze szczęśliwymi mężatkami. A ponieważ takie dosyć ciężko wyrwać to czasem trzeba samemu się ożenić i jakąś uszczęśliwić przynajmniej na jakiś czas. Młody mało notatek nie robił. Ma rację waszym zdaniem? wink

Podbudowało mnie, że wśród młodego pokolenia zdarzają się jeszcze faceci zainteresowani uwodzeniem kobiet, do tego stopnia, że zasięgają rady u bardziej doświadczonych. Od córek swoich koleżanek (pięknych, wesołych dziewczyn) słyszę, że nie mają praktycznie żadnych adoratorów, że ginie zwyczaj zapraszania dziewczyn na randki, podrywania. Jak chcą seksu to muszą same jakiegoś chłopaka zaciągnąć do łóżka. Tak jakby młodzi mężczyźni nauczyli się załatwiać swoje potrzeby seksualne w ogóle bez udziału kobiet. Zaobserwowałyście coś takiego?

Swoją drogą to uwielbiam podsłuchiwać czyjeś rozmowy.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:28
      krótko mówiąc pan starszy namawial młodszego na ślub? big_grin
      • hunkis Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:29
        jaki porządny big_grin
        • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:36
          Można i tak to zrozumieć, ale starszy pan miał kochanek na kopy i o ile wiem nadal nie złożył broni wink Lubi kobiety na tyle, że aż się trzy razy ożenił, ale to nie brzmiało tak, jakby namawiał do małżeństwa.
    • nenia1 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:33
      Podbudowało mnie, że wśród młodego pokolenia zdarzają się jeszcze faceci zainteresowani uwodzeniem kobiet, do tego stopnia, że zasięgają rady u bardziej doświadczonych

      A co, jesteś szczęśliwą mężatką?
      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:40
        Na szczęście tak smile
    • broceliande Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:34
      Niezły ten pan, nie namawiał na wyrywanie mężatek, tylko na ślub, dobre.
      Co do zapraszania dziewczyn na randki i podrywania, to w sumie i dobrze, że zwyczaj ginie. To tylko przedłużenie dawnych czasów, kiedy wszystko zależało od mężczyzny, a kobiecie pozostawało czekać, dać się zdobyć i tkwić resztę życia z jednym facetem.
      Równouprawnienie!
      • mgla_jedwabna Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:15
        To nie jest równouprawnienie, tylko pierdołowatość ze strony facetów. Infantylne oczekiwanie, że dziewczyna będzie koło takiego tańczyła jak mamusia.
        • broceliande Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:35
          No, ale ile stuleci oni musieli tańczyć...
          Grunt, że dziewczyny już nie muszą być pierdołowate.
    • hunkis Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:37
      Jest sporo kawalerów ok30tki szukających mężatek na kochanki. Takie kobiety się angażują seksualnie, są dyskretne, starają się a w razie czego można je odesłać do męża. Często ambitnie same płacą za pokój na godziny.
      Z pannami gorzej. Po trzeciej randce dopiero chcę seksu a po piątej ślubu. I do tego oczekują że się je będzie żywić w restauracjach. Nie opłaca się.
      Z panną to dobrze ma żonaty facet. Obsypać taką komplementami to zmięknie, żonie nie doniesie bo wstyd się ujawniać, a często ma własne mieszkanie do dyspozycji, więc w zamian za butelkę wina, kwiatka za 3 zł od czasu do czasu i perfumy 3 razy do roku dostanie się seks i kolację. Całkiem opłacalna oferta. A w razie czego "wybacz, żona zachorowała i dzieci płaczą, muszę z nimi być, chlip" tongue_out
      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:44
        Biedne panny, mają pod górę. Strategia Triss wydaje się być słuszna - brać za męża, co się nawinie, a dopiero potem szukać docelowego partnera wink
        • hunkis Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:56
          To naprawdę jest niezła opcja big_grin o ile się nie weźmie na męża bezrobotnego uzależnionego...wink
        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 11:52
          priszczilla napisała:

          > Biedne panny, mają pod górę. Strategia Triss wydaje się być słuszna - brać za m
          > ęża, co się nawinie, a dopiero potem szukać docelowego partnera wink

          Ha ha ha .... Przy tej "strategii" zazwyczaj powstają efekty uboczne w postaci dzieci z zakończonych związków. O ile z jednym dzieckiem można jeszcze złapać wolnego chłopa (oczywiście jak ma się czym kusić), o tyle przy ilości dzieciów od dwóch w górę, jest to raczej awykonalne. Pozostają w dostępie rozwiedzeni Panowie z własnym przychówkiem. Ale tzw. patchworkowe związki to ciężki kawałek chleba - no chyba, ze te dzieci już dorosłe (ale wtedy też pojawiają się kłótnie o finansowanie poszczególnych wnuczków i inne takie - ja wiele widziałem).

          Btw kobietom wydaje się, że są równoprawne do mężczyzn i ich "przebieg" oraz skutki tego przebiegu nie mają znaczenia. No niestety, tak nie jest.
          • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:07
            Lol, najwyraźniej miałam czym kusić. big_grin
            • hunkis Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:42
              Riki coraz bardziej odpływa od rzeczywistości w swoich teoriach big_grin Jakby się mu świat zatrzymał z 40 lat temu.

              • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:46
                Pociesza się, że jest facetem, więc jego upływ czas nie dotyczy. smile
              • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:33
                A w czym odpływam? Uważasz , że potrójnie dzieciata pani 30+ może przebierać w Justinach Bieberach?

                Siebie też postrzegam realistycznie. Gdybym się rozwiódł , to jako mocno spłukany rozwodem dzieciaty 40+ , raczej nie dopadnę wielkomiejsko-inteligenckiej 22-letniej blond piękności. A jeśli nawet, to raczej na weekendowy fun (suto sponsorowany).
                • jamesonwhiskey Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:38
                  mechanizm wyparcia , dopuki baby nie doswiadczan a wlasnej skorze to "mysla" wlasnie t akimi kategoriami ze sa fajne i zawsze beda
                • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:46
                  Uważam, że potrójnie dzieciata w ogóle nie byłaby zainteresowana żadnymi Justinami Biberami, bo po cholerę jej kolejne dziecko.

                  A tak w ogóle to potrójnie dzieciatych to jest jak na lekarstwo. Ja mam jedno, większość koleżanek też jedno, nieliczne dwoje, a sporo w ogóle nie ma żadnych dzieci.

                  > Siebie też postrzegam realistycznie
                  Dlatego właśnie musisz się pocieszać smile
                  • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:16
                    To napisz nam jaki jest target porzuconych potrójnie dzieciatych, chętnie poczytamy.

                    O tych z dwójką dzieci też możesz napisać - w odbiorze matrymonialnym u mężczyzn wiele się nie różnią od tych z 3 dzieci.

                    Co do braku dzieci - prześledź wątki Triss o jej siostrze. Są bardzo prawdziwe i pouczające.
                    • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:22
                      Co do 2-3 dzieci, to nie wiem, ale niemal wszystkie znane mi kobiety, które miały po jednym i rozwiodły się w wieku +/- 30 lat, mają nowych mężów i nowe dzieci. Za to część super hiper wyebanych w kosmos singielek z autentyczną karierą zawodową, mając bliżej niż dalej do 40-tki poprzygarniała rozwodników z dwójeczką potomstwa na stanie.
                    • misterni Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:32
                      Moja przyjaciółka, rozwódka z trójką dzieci, wyszła 2 raz za mąż w wieku 32 lat. Po trzech latach mąż jej się znudził (faktycznie nudny typ z niego był), rozwiodła się i weszła w związek ze swoim wspólnikiem. Po czterdziestce urodziła mu syna, parę miesięcy temu wzięli ślub smile.
                      Także wiesz, różnie bywa smile
                      • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:49
                        Ale to bizneswoman była... I obstawiam , że raczej miała większościowe udziały wink

                        Wdowa po Ciechowskim z trójką dzieci też problemów nie miała. Ile to z tych tantiem kapie co roku?
                        • misterni Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:10
                          Nie, nie miała większościowych udziałów, ale można powiedzieć, że miała i ma więcej talentów, a branża związana z aranżacją wnętrz, więc tych talentów wymaga smile. Generalnie b. atrakcyjna osoba, pod każdym względem. Jakbym Ci pokazała jej zdjęcie, nie uwierzyłbyś, że to matka 4 dzieci, niedługo być może babcia - najstarsza córka ma 24 lata smile
                          • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:15
                            Wierzę, wierzę. Pyżalska-Łukomska i parę innych przykładów ukazuje, że można. A klimaty artystyczne to już w ogóle... wielu przypadków czas się nie ima, a i aura intelektualna potrafi czynić cuda big_grin
                    • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:28
                      Nie wiem czy w ogóle takie kobiety mają jakiś target - po prostu zakochują się i wiążą z mężczyznami, którzy pokochają je i ich dzieci. Znam sporo takich kobiet - w kręgu moich znajomych cztery w tym jedna z dwójką dzieci, obaj moi szefowie pobrali się z kobietami z przychówkiem z poprzednich związków, przyjaciel mojego byłego szefa ohajtał się z kobietą z dwójką dzieci, kolega z którym kiedyś pracowałam też mieszka teraz z babką, która ma dziecko. Tyle tak na szybko mi się przypomina.

                      To już prędzej bezdzietne singielki mają problem, żeby się z kimś związać na dłużej.
                      • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:37
                        Zależy od wieku. Bezdzietnej 25-latce jest sporo łatwiej i ma większy wybór niż 25-latka z dzieckiem. 10 lat później jest odwrotnie.
                        Cytując po chamsku Kominka Skoro do tej pory nikt cię nie chciał, to ja też nie chcę.
                        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:45
                          Rozumując logicznie, faceci powinni woleć bezdzietne. Jednak jest tak, jak pisze Triss. Imho ma to związek z odlotami, jakie nabywa się żyjąc długo samemu lub w krótkich związkach. 35-letnie singielki , zwłaszcza te robiące "karierę" , często odstraszają mentalnie. Zresztą, typowi starzy kawalerowie takoż.
                          • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:47
                            Ps. Z tym, że -tak jak napisałem wcześniej- to działa z jednym dzieckiem. Powyżej - jeśli Pani jest bizneswoman, artystką, celebrytką etc.
                            • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:01
                              Ja znam fryzjerkę z dwójką dzieci i nowym facetem.
                        • dlania Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:23
                          Z góry przepraszam singielki, to dżołk tylko:
                          https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10423835_773207392725193_286215526047099163_n.jpg?oh=eb5d5f3dca08df73eca23fcc7140ff12&oe=54B1595D
                          • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:27
                            Ale ileż w nim prawdy big_grinD
    • mozambique Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 10:53
      Będąc ostatnio na biznesowym bankiecie niechcący słyszałam rozmowę dwóch panów.
      > Jednego z nich trochę znam: lat ponad sześćdziesiąt, przystojny, wysportowany,
      > szpakowaty, wysoki, dobrze ubrany, całe życie z zawodu "dyrektor", po trzech r
      > ozwodach, dorosłe dzieci itd. Tłumaczył młodemu zasłuchanemu mężczyźnie, jakie
      > kobiety są najlepszymi kochankami. Otóż jego zdaniem najprzyjemniej się romansu
      > je i uprawia seks ze szczęśliwymi mężatkami. A ponieważ takie dosyć ciężko wyrw
      > ać to czasem trzeba samemu się ożenić i jakąś uszczęśliwić przynajmniej na jaki
      > ś czas. Młody mało notatek nie robił. Ma rację waszym zdaniem? wink "

      romans z męzatka ma same zalety :
      - męzatka sama bedzie panicznie dbac o dyskrecję
      - nie bedzie nachodzic w domu ani robic scen w pracy
      - nie wymaga jakis pierdół typu wspolne urlopy czy Wigilia z jej ciocią i babcią, z preznetami tez nie trza sie wysilac bo sie z tego nie wytłumaczy przed męzem
      - nie nalega na wspolne zamieszkanie ani kupno psa
      - sama zadba o antykoncepcje
      -a jak jzu nie zadba to ciąza zawsze pójdzie na konto męża a baba pary z gęby nie piśnie
      - jak juz sie znudzi facetowi to pretekstow do zerwania jest mnóstwo - glownie dobro JEJ dzieci i męza smile
      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 11:05
        To pewnie też, ale pan miał na myśli raczej nie tego typu praktyczne kwestie, a samą jakoś relacji i seksu.
      • baltycki Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:02
        > romans z męzatka ma same zalety :

        > - nie nalega na wspolne zamieszkanie ani kupno psa

        A tu moglabys sie zdziwic.
        Sa i takie mezatki, ktore chetnie wyprowadzilyby sie od meza, ale nie badzo maja dokad lub boja sie samodzielnego zycia, dla takich mezczyzna, kochanek z mieszkaniem jest jakas szansa.

        > - jak juz sie znudzi facetowi to pretekstow do zerwania jest mnóstwo - glownie
        > dobro JEJ dzieci i męza smile

        Dobro JEJ dzieci jest doskonala wymowka, "wiesz, ja chetnie, ale Twoje dzieci tak kochaja tate, beda nieszczesliwe"..
        • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:04
          > Sa i takie mezatki, ktore chetnie wyprowadzilyby sie od meza, ale nie badzo maj
          > a dokad lub boja sie samodzielnego zycia, dla takich mezczyzna, kochanek z mies
          > zkaniem jest jakas szansa.

          Pan doświadczony wyraźnie mówił o szczęśliwych mężatkach.
          • baltycki Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:16
            Pan tak, mozambique ogolnie o mezatkachsmile
        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:29
          Po roku, dwóch... intensywnego romansu każda baba chce czegoś więcej, również ta zaobrączkowana roi sobie różne rzeczy. Miewałem nocne telefony z zagranicy, gdzie nawiedzona kobitka informowała mnie że już postanowiła iż dziecko zostawia mężowi, a my wspólnie wyjedziemy budować nowe życie w Szwajcarii. big_grin
          • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:37
            >>>Po roku, dwóch... intensywnego romansu każda baba chce czegoś więcej,

            Następnego kochanka. Pani po prostu chciała, żebyś dał jej już spokój i dobrze widziała czym cię odstraszyć.
            • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:44
              Ha ha ha ... Nieudolnie usiłujesz być złośliwa. W tamtym okresie mnie intensywnie łapano, a nie odstraszano.
              • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:49
                Jak to w tamtym okresie? To teraz już nie? wink

                Nie chciałam być złośliwa. Po prostu jakoś psychologicznie ta historia nie styka. Ale ludzie są różni, ty jesteś mocno specyficzny i przypuszczam, że romansowałeś również ze specyficznymi kobietami, więc możliwe, że to prawda. Natomiast nie powinieneś tego przekładać na ogół populacji.
                • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:12
                  Jakby mnie teraz intensywnie łapano, to nie siedziałbym na e-matce wink Facet 40+, z dzieckiem i żoną , nawet jak jeszcze w miarę wygląda i ma kasę, nie jest pociągającym towarem w wersji "na stałe" dla młodych ekstra lasek. A ja nigdy (poza b. krótkim młodzieńczym okresem, gdy hormony biły na dekiel) nie zaniżałem poziomu.

                  A co niby psychologicznie nie styka? Kobita z małej dziury w zachodniopomorskiem, złapała Niemca, bo jej się marzył wielki świat, a temu Niemcowi (młodemu i wcale nienajgorszemu) marzyła się gospodarna Hausfrau, a nie miłośniczka Las Vegas i Bora Bora. No to jak się pojawił facio, który mógł jej to zaoferować, to dlaczego niby miała totalnie nie odlecieć? Wytłumacz mi?
                  • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:17
                    OJP, a nie wierzyłam, że masz dzieci!
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:51
                      No już mam. W końcuwink
                  • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:32
                    Hm... Ekstra młode laski, które znam faktycznie by na ciebie nie poleciały, więc jeśli nic innego cię nie satysfakcjonuje to jesteś skazany na żonę.

                    Kobita z małej dziury w zachodniopomorskie
                    > m, złapała Niemca, bo jej się marzył wielki świat, a temu Niemcowi (młodemu i w
                    > cale nienajgorszemu) marzyła się gospodarna Hausfrau, a nie miłośniczka Las Veg
                    > as i Bora Bora. No to jak się pojawił facio, który mógł jej to zaoferować, to d
                    > laczego niby miała totalnie nie odlecieć? Wytłumacz mi?

                    Mowa była o szczęśliwych mężatkach - kobieta o której piszesz, nie była szczęśliwa.

                    Swoją drogą jak można totalnie odlecieć tylko z powodu wycieczek do Las Vegas i na Bora Bora czy gdziekolwiek indziej? To żaden odlot tylko jakieś zimne wyrachowanie.
                    • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:35
                      To zalezy od zapotrzebowania na adrenalinę.
                      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:53
                        Co zależy?
                        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:57
                          Łatwość puszczalstwa.
                          • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:02
                            A, to prawda. Chociaż ja bym tego tak brzydko nie nazwała.
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:56
                      1. Skąd to możesz wiedzieć? O wzajemnej atrakcyjności imho decyduje dopiero kontakt tete a tete.

                      2. Nie była szczęśliwa, bo chciała w swym życiu "Dynastii", a nie takich klimatów big_grin
                      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:05
                        ad 1. Sam pisałeś, ale niech ci będzie - wszystko jest możliwe.

                        ad 2. Tak, nieszczęśliwa mogła faktycznie chcieć uciec z małżeństwa, z kimkolwiek.
            • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:04
              100/100

              jeszcze taki przylezie i pie...ie rejtana przed mężem jak zechcesz odejsc i co teraz smile
      • hema14 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:07
        Taka prawda.
    • tonik777 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 11:20
      Ponoć najlepsza kochanka to księgowa. Bo jak się nie zgadza, to się nie zgadza. Ale jak się zgadza to we wszystkich pozycjach.
    • dlania Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:10
      Ja dzis podsłuchałam (mieszkam w bloku z przewagą emerytów):
      - Sąsiadko, ten garnek duzy to musze pani oddać!
      - Nie trzeba na razie, na wiosne będe potrzebowała, to mi pani przyniesie.
      - A jak pani do wiosny nie dotrzyma?
      - Dotrzymam, dotrzymam, myśl o garnku będzie mnie trzymac przy zyciu.
      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:13
        smile
        • bei Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:22
          Myślalam, że te nieszczęśliwe w malżeństwie łatwiej wyrwaćsmile
          • vre-sna Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:52
            A to nie chodziło o to, że najlepszy seks jest z własną żoną tuż po ślubie? Jest wówczas jeszcze szczęśliwa, a skoro ww. pan żenił się trzykrotnie, to chyba to miał na myśli?
            • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:58
              Ja zrozumiałam to tak, że on się tłumaczył z tych ślubów. Ponieważ najfajniejsze są szczęśliwe mężatki, ale je trudno wyrwać to zdarzyło mu się nawet wziąć trzy śluby, żeby mieć taką szczęśliwą mężatkę na podorędziu. Ale może źle zrozumiałam - cholera wie - rozpatrywałam to co mówi pod kątem tego, co o nim wiem. A wiem, że miał trzy żony i wiele innych "przyjaciółek".
              • vre-sna Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:07
                Sorry, doczytałam, że chodziło o cudze szczęśliwe.
                Ale te jego śluby, tak jak mówisz, też potwierdzają jego teorię smile
        • bi_scotti Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:33
          To ja dodam jeszcze obserwacje mojego Najmlodszego, ktory pracuje (ogolnie rzecz ujmujac) "na stoku" i dostepnosc chetnych/zainteresowanych turystek/narciarek/zon lub narzeczonych narciarzy/wspinaczy czy innych tam hikers jest zrodlem nieustajacego zaskoczenia (ze tyle i ze tak latwo) tudziez radosci (az tyle i tak latwo!) Najmlodszego i jego kumpli. Szczegolow, jako Matka-Polka-Kanadyjka nie znam, znac nie chce i nie bede ale swoje widze gdy dziecie odwiedzam tudziez on sam czasem jakas anegdotka rzuci, bo wszyscy jestesmy dorosli tongue_out To jest perfect uklad: pani przyjezdza w gory, jest pieknie i romantycznie, mlody jakis tam trener czy guide spedza z nia czas na stoku lub na szlaku, potem wieczorem w jakims chalet przy kominku, gdzies w tle jest maz/boyfriend/narzeczony zajety doskonaleniem sie w swoim sporcie czy w piciu piwa, za oknem amazing gory, zawsze sie znajdzie jakas czysta posciel w dyskretnym miejscu, wszystko trwa krotko (long weekend, tydzien, maximum 2 tygodnie), bez zobowiazan, bez konsekwencji - czegoz moze mlody, zdrowy mezczyzna chciec wiecej? Jak mawiaja real estate agents, przede wszystkim liczy sie location, location, location big_grin
          • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 13:56
            Dobrze mają też kaowcy, masażyści i różni od fitnesu w hotelach czy innych spa. Oraz nieustająco - ratownicy.
            • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:25
              Mój kumpel miał problemy ze zdrowiem i po maturze rodzina wysłała go na rok do uzdrowiska, gdzie załatwiono mu fuchę kaowca. Po roku trzeba go było stamtąd wyciągać pod przymusem - co turnus przyjeżdżały nowe chętne towary, w których mógł przebierać ile tylko chciał (fakt, że mężczyzna był wybitnie ozdobny, później wiele lat zarabiał buźką na życie)
          • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:22
            Bi_scotti 100%

            Niestety, jak wynika z tej wypowiedzi, a także i moich życiowych doświadczeń - w tzw. sielskich okolicznościach przyrody, w warunkach wyjazdowych, z chętnym męskim ciachem przy boku.. pęknie każda kobieta, również te niby "z gruntu niedostępne" i "śmiertelnie zakochane w jednym jedynym misiu". Jak byłem bardzo młody, naiwnie wierzyłem w tzw. partnerstwo i zgadzałem się np. aby pani sobie gdzieś sama wypoczynkowo pojechała. Skutki były takie jak opisuje bi_scotti.
            • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:33
              To partnerstwo z Twojej strony polegało na tym, że twoje dziewczyny musiały pytać cię zgodę, kiedy chciały gdzieś pojechać? Zabawne.
              • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:39
                Naucz się czytać ze zrozumieniem, bo zęby jadowe zaburzają ci myślenie.

                Właśnie o nic nie musiały mnie pytać , informowały, że jadą i sobie jechały. Jedna mi pojechała na 2 miesiące na zagraniczne au-pair - jak się okazało, na czymś takim też się można nieźle sqrwić, zwłaszcza jak samotny ojciec trójki dzieci widząc co mu przyjechało do niańczenia tychże, natychmiast je odeśle na obóz, a z panią pojedzie sobie na fun do jeszcze innego kraju.
                • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:07
                  yślenie.
                  >
                  > Właśnie o nic nie musiały mnie pytać , informowały, że jadą i sobie jechały. Je
                  > dna mi pojechała na 2 miesiące na zagraniczne au-pair - jak się okazało, na czy
                  > mś takim też się można nieźle sqrwić, zwłaszcza jak samotny ojciec trójki dziec



                  Może mała podpowiedz: nie wyjezdza sie na 2 miesiace od kochanego faceta, a od zapchajdziury-czasoumilacza, który sie znudził a z którym nie bardzo sie wie, jak zerwac, a moze przez te dwa miesiaca zapomni czy co
                  • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:17
                    Prawda. Zresztą skoro dziewczyna pojechała za granicę jako au-pair to ile ona mogła mieć lat? Nie wiedziałam, że sięgamy pamięcią aż tak daleko.
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:26
                      21
                      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:35
                        Ty byłeś w jej wieku? Tylko to by usprawiedliwiało twoją ufność wink
                        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:58
                          Nie byłem w jej wieku i nie byłem ufny. Byłem głupi i zaślepiony młodym ciałem.
                  • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:25
                    Wyjeżdża się, jak ma się gen qrestwa w sobie. Na lotnisku mdlała i płakała, że się musi rozstać. big_grin
                    • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:28
                      Skarbie, każda kobieta ma w sobie gen kurestwa.

                      Czekaj, Andaba chyba nie, bidulka wink
                      • guderianka Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:31
                        toto- ja wiem że już pisałam, ze CIĘ UWIELBIAM
                        ale będę co jakiś przypominać i deklarować me nieustające uczucie!

                        big_grin
                        • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:34
                          lowja tu!! big_grin
                        • jamesonwhiskey Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:17
                          toto- ja wiem że już pisałam, ze CIĘ UWIELBIAM


                          ale serio przeciez to gupsze od laczka kubota do tego wulgarne i chamskie
                      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:33
                        Mając 21 lat to może nawet Andaba miała. wink
                    • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:29
                      Mdlała i płakała-a w duszy: "Yes! yes! yes!! Gdzie ten samolot w końcu?!!!"
                      • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:38
                        Dokładnie tak było, jak mniemam.
                        • guderianka Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:57
                          a w trakcie robiła o tak :
                          mhhhmmm, mhhhhhh, ohhhhhhh, ohhh!, ohhh!!!!!!!!
                          suspicious
                          • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:59
                            No full serwis oczywiście był. Z wszelkimi atrakcjami jakie da się wymyśleć.
                • nowel1 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:39
                  Riki, to się przecież tak pięknie wpisuje we wszystkie Twoje damsko-męskie teorie smile
                  Po prostu sam sobie kreujesz swoją rzeczywistość ( jak my wszyscy zresztą).
              • jamesonwhiskey Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:42
                za to z ich strony polegalo na puszczaniu sie z kim popadnie
                nawet z bezzebnym recznikowym
                • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:59
                  wyższy sort pań rwą w egipcie bardziej wyrafinowanym sposobem

                  przyjeżdża adonis , który nie pracuje w tym hotelu (hoooj wie, może pracuje w innym resorcie i jest tam ręcznikowym - tego nie wiem) i przedstawia się jako młody bogacz-przedsiębiorca. Obsypuje biżuterią, zabiera na miasto i pokazuje "swoje" sklepy (jak wejdą do środka to zblatowany sprzedawca też twierdzi, że to sklep pana podrywacza) oraz do drogich spa, gdzie funduje wyrafinowane masaże i zabiegi. O żadnym seksie długo nie ma mowy - tylko prężenie pawiego ogona. W przypadku mojej Pani, która pojechała z koleżankami na 2 tygodnie, ten spektakl trwał ponoć cały wyjazd , a Pan wciąż eskalował swoje rzekome bogactwo i możliwości (pod koniec twierdził już, że ma sklepy w Europie i odwiedzi ją na własny koszt w Polsce).

                  Gwarancji oczywiście nie mam żadnej, ale moja pani twierdziła, że dupy nie dała. W każdym razie wróciła dość wqrwiona i faktycznie nabyła zoologicznej nienawiści do muslimów.
                  • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:08
                    Skoro zniosła dwa tygodnie takiego szpanowania bogactwem (co jest przecież nudne jak flaki z olejem), to widać taka tematyka bardziej ją kręci niż sam seks.
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:22
                      Nic nie rozumiesz. Ona była przez 2 tygodnie osaczona. Facetowi kłaniała się w pas cała obsługa hotelu, łaził swobodnie po terenie resortu, często z całą świtą przybocznych i jej wypatrywał. W tym egipskim syfie nie ma gdzie uciec z hotelu, bo na zasyfionej ulicy przecież jest jeszcze gorzej (jak wsiadły we dwie do busika, to kierowca usiłował je wywieźć gdzieś na pustynię).
                      • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:27
                        >Nic nie rozumiesz. Ona była przez 2 tygodnie osaczona

                        To Ty nadal nic nie rozumiesz big_grin
                        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:29
                          Totorot, nie po raz pierwszy dajesz pokaz jadowitej złośliwości w stylu nieocenionej Morgen.

                          Każdy kto bywał w Egipcie, doskonale wie, że to prawda.
                          • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:32
                            Każdy, kto był gdziekolwiek bez faceta, wie, co to za prawda smile big_grin suspicious
                            • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:36
                              To wypuść gdziekolwiek panią w typie młodej Sabriny Salerno (to ta co śpiewała Boys, boys, boys) i zobacz, czy jej nie będą rwali. Ona nawet w Polsce nie mogła swobodnie przejść ulicą, a co dopiero tam, gdzie wszystko co ma otwór w kroczu i jest w stanie przeżuć śniadanie jest nachalnie kokietowane.
                              • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:41
                                Tak ja wiem że będą rwali, ale że też żona opowiadała Ci o Mohamecie, co

                                a dobra, było tak jak żona mówi, ament big_grin
                              • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:42
                                Dlatego ja na ten przykład świadoma swoich warunków fizycznych nigdy do Egiptu jechać nie chciałam i udało mi się tam nie pojechać. wink Rozumiem, że wysłałeś ją tam siłą i wbrew jej woli?
                                • dlania Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:45
                                  Rozumiem, że wysłałeś j
                                  > ą tam siłą i wbrew jej woli?

                                  Na pielgrzymkę pokutnąwink
                                  • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:47
                                    Pewnie dlatego większość pielgrzymki spędziła na kolanach i łokciach big_grinDDD
                                    • guderianka Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:58
                                      Ewentualnie z odleżynami na plecach- bo w końcu po bożemu.... suspicious
                                • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:02
                                  Mieliśmy razem jechać, ale byłem już w orbicie innej pani i nawaliłem. No to pojechała z dwiema koleżankami.

                                  Ps. Jak lecisz z chłopem, to ja bym Egiptu nie skreślał. Taniocha i ciepło. Poza zemstą faraona na ogół jest miło.
                                  • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:09
                                    Tak, tak, wiedziałam,że to napiszesz smile
                      • priszczilla Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:38
                        Przypominam, że ciebie tam nie było i o tym, co się tam działo wiesz tylko z opowieści. smile
                        • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 16:02
                          Absolutnie mam tego świadomość.
                  • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:20
                    Puściłeś zone na dwa tygodnie big_grin i jeszcze je bajki z 1000 i jednej nocy nam tu przepisujesz z jakeciku na forum? big_grinDD A nie zaczepiasz o futryne jak wchodzisz do pokoju?
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:23
                      Jaką żonę? Piszę o czasie przeszłym, gdy miałem partnerki. Puściłem, bo sam byłem wtedy zainteresowany inną.
                    • bei Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 18:15
                      A ja wierzę żonie Rikiego, pan bogaty zastawial sidła bo sadzil, ze pani na miesięczne wakacje przyjechała, tymczasem po dwóch tygodniach zwiała mu z łowiska smile
            • mozambique Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:35
              powiem wiecej - w wybitnie sprzyjajaćych okolicznoscich peknie nawet najwierniejszy i najbardziej "poczciwy" mąz i ojciec

              niestety

              ale wątek nie o tym
              • 3eneduerabe Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:56

                Nie kazdy, nawet w najbardziej sprzyjajacych okolicznosciach nie kazdy, smutne macie zdanie o mezczyznach, zapewniam ze istnieja prawdziwi mezczyznismile
                szczęśliwa mieszkanka Krakowa smile www.youtube.com/watch?v=jDz1ZZptIso
                • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:02
                  No jak spierniczeją i się zapuszczą, to faktycznie są już wiernymi "prawdziwymi mężczyznami"
                  • 3eneduerabe Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:04

            • vre-sna Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:03
              Riki, Twoje wypowiedzi czytam z przyjemnością, kojarzą mi się ze starożytną Grecją - takie samo rozhulanie obyczajowe, w dodatku uznawane za normę wink
              • totorotot Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:08
                To jeszcze wszystko to podziel przez cztery i będziesz miała współczesną Polskę big_grin
                Riki ma +10 lat niż podaje i -20 kochanek niż utrzymuje smile Gadane za to ma i miło, że robi za rodzynka w tej dyskusji, i ileż radości dostarczył nam dzisiaj smile Biedne, bezbronne chłopaki smile
                • vre-sna Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:20
                  smile
                • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 17:49
                  Co za bzdury! Zaden normalny facet nie musi sobie podnosic samooceny w necie. Sa osoby z forum, ktore widzialy mnie w realu , jestem tym za kogo sie podaje smile
                • bi_scotti Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 18:19
                  totorotot napisała:

                  > To jeszcze wszystko to podziel przez cztery i będziesz miała współczesną Polskę
                  > big_grin
                  > Riki ma +10 lat niż podaje i -20 kochanek niż utrzymuje smile

                  +40 kg ale za to -15 cm (wzrostu!) tongue_out
                  • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 18:52
                    No, nie. Wprawdzie nie widziałam, ale znam kogoś kto widział. wink
                    • riki_i Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 19:08
                      No wlasnie, mamy w planie jakis biznes lunch w trojke, wtedy i Triss zaswiadczy "kto jest ptak, a kto nie ptak" wink
                      • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 20:02
                        Mamy? Rozważę. wink
    • 3eneduerabe Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 14:54

      • jak_matrioszka Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:06
        Kochanek/kochanka to nie tylko do zdrady chyba?
        • triss_merigold6 Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:16
          A do czego?
          • jak_matrioszka Re: Najlepsza kochanka 10.10.14, 15:32
            Do seksu, tak generalnie. Ja mialam kochankow kiedy nie bylam w zwiazku, bo jesli nie kochankow to kogo mialam?
    • novanicka Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:13
      A wy drogie emamy - kogo chciałybyście na kochanka?

      Młodego gó...arza co będzie Wam sms-ował i serenady pod oknem śpiewał?
      Wolnego, niezależnego Casanovę, który takich jak wy wyobraca kilka w m-cu?
      Znudzonego przedsiębiorcę, dla którego jesteście tyko odskocznią od życia zawodowego i stresu?
      Żonatego, który z własną żoną już wytrzymać nie może i w waszych ramionach szuka pocieszenia?

      tongue_out to żarcik oczywiście
      Wszak żadna szanująca się ematka kochanka nie szuka!

      Swoją drogą mi się opcja pana podoba (za wyjątkiem ożenku). Na jego miejscu poprzestałabym na romansach z mężatkami. Może i trudno o taką, ale za to jaki komfort!
      • triss_merigold6 Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:25
        Ładnych parę lat temu znajomi mojego faceta, bracia, mieli firmę montującą jakieś okna. Zlecenie w willi, tam śmiertelnie znudzona prezesowa i jej koleżanka, mężowie w nieustannych delegacjach - młodzi zdrowi dobre 2 tygodnie balowali na koszt mężów w towarzystwie owych pań.
        • riki_i Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:27
          Dobre big_grin Przypomina mi się film "Tulipan"
          • triss_merigold6 Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:29
            Eeee...oni nie rwali zawodowo, po prostu im się trafiło. Baby nie były jakieś ostatnie, to co mieli nie skorzystać. Panie przeciągnęły ich po ówczesnych klubach równo i podlewały obficie alkoholem.
            • totorotot Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:31
              Trzeba podlewać kwiatki, żeby ładnie rosły big_grinD


              ps ludzie, ja tu probuje pracowac, a tu na ematce ciagle watki o seksie i seksie. Zbastujcie, bo pojde z torbami
              • priszczilla Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:52
                Sorry, nudno tu było, a to mój ulubiony temat. wink
            • riki_i Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:33
              Życie cudem jest. big_grin Pewna moja daleka powinowata (z kategorii "piąta woda po kisielu", ja jej nawet nie widziałem) przyjęła kiedyś księdza po kolędzie. Wyszedł po tygodniu. big_grin
              • triss_merigold6 Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:40
                Z innych w tym stylu: mój facet znał nieźle gościa, który został listonoszem (tym z plakatu reklamowego Poczty Polskiej). I owszem, (nawet jeśli to jak z kiepskiego pornola) sytuacje kiedy otwiera pani kusząca negliżem naprawdę się zdarzają listonoszom. big_grin
                Za to brat mojego, ratownik medyczny, regularnie narzeka na wezwania karetki do tzw. obnażających się babć. Staruszka dzwoni, zawał/wylew/dusi się, ma 187 lat więc karetka jedzie, a babina chce się po prostu rozebrać i żeby ją pomacali przy badaniu.
                • vre-sna Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 17:14
                  Nie wierzę big_grin
                  Ale sama się łapię na tym, że gdy jadę rowerem i przede mną zapindala facet w obcisłych, opinających zgrabny tyłek, spodenkach, to o wiele sprawniej i szybciej (bez zadyszki, ha) mi się pedałuje.
        • novanicka Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:41
          O, no i można? A jakże!
          Taka ładna historia smile
      • priszczilla Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 15:50
        Jeśli chodzi o seks to mi wystarczy pewien poziom inteligencji, nieodstraszający wygląd, higiena osobista, żebyśmy się lubili i żeby był czułym, uważnym i sprawnym kochankiem. Zawód i sytuacja osobista nieistotne. Ale to tylko fantazje, bo nie zdradzam - kocham męża, a on by mi tego nie wybaczył.
        • riki_i Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:05
          "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono." Wisława Szymborska
          • priszczilla Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:07
            Mam okazję się sprawdzać w tym względzie od czasu do czasu i na razie daję sobie radę bez problemu.
            • riki_i Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:09
              Widać to nie są jeszcze TE okoliczności wink
              • totorotot Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:13
                Bo to z bulem dupy, serca i innych organów nie należy się ładowac w TE okoliczności, niestety uncertain
                • riki_i Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:17
                  Z bólem dupy, serca i innych organów zazwyczaj ląduje się w sanatorium, gdzie o dziwo b. często przytrafiają się właśnie TE okoliczności wink
                  • triss_merigold6 Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:33
                    Ja miałam ciotkę (pokolenie moich dziadków). Ciotka będąc młodą kobietą, wyszła za mąż za sporo starszego rzemieślnika, we wczesnych latach 50-tych był tzw. dobrą partią. Ciotka była wzorową żoną, perfekcyjną panią domu i matka, ale tak ze 2x w roku na minimum 3 tygodnie udawała się do sanatorium. Na tę okoliczność zamawiała garderobę u krawcowej, był fryzjer, kosmetyczka, nowe pantofle (realia lat 50-tych i później, ok?). Wracała bardzo zrelaksowana, odświeżona, bardzo sobie te wyjazdy chwaliła. wink
                  • priszczilla Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 16:46
                    Akurat w sanatorium już byłam smile

                    Miałam spore powodzenie jako panna, a panną byłam do trzydziestki. Mam poczucie, że się wyszalałam. Poza tym nabyłam świadomość, że większość panów nawet jeśli urocza w kontakcie platonicznym zawodzi tragicznie na etapie zbliżenia fizycznego. Flirt jest fajny i czasem mnie kręci, ale po seks przychodzę do męża.

                    Natomiast jest kilku panów z przeszłości, którym ciężko byłoby mi odmówić, gdyby nalegali. Ale na szczęście mają rodziny, mieszkają daleko i nie nalegają smile
                  • totorotot Re: Kochanek wg ematki 10.10.14, 17:10
                    Tak za 30 lat może rozważę smile Poki co moj maz wyglada czasami jak kon po wielkiej pardubickiej, ale w te okolicznosci laduje sie tylko z nimsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka