Dodaj do ulubionych

czy mam rację?

14.10.14, 08:10
Korzystałam z transportu pewnego marketu budowlanego na L. Transport opłaciłam, nie zapłaciłam za 'wniesienie' materiału. Przyjechał pan, otworzył auto dostawcze (plandekę) i kazał mi samej zdejmować z samochodu pustaki (?!?!). Wkurzyłam się, bo owszem nie płaciłam za wniesienie, ale czy to oznacza, że facet nie powinien nawet z samochodu wypakować towaru?
Jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • crises Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:20
      Nie, nie masz racji.

      Tzn. owszem, transport bez wniesienia to bucówa, ale tak się ostatnio utarło, że wnoszenie kosztuje ekstra. Czytać warunki.
      • melancho_lia Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:22
        pierwsze słyszę byś miała sobie sama z auta dostawczego wyciagać. W dooopach się poprzewracało. Transport oznacza, ze autko przyjeżdża, kierowca wyładowuje ci towar przed domem i wio dalej.
        • crises Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:25
          To chyba nie korzystasz z firm kurierskich i nigdy AGD do domu nie zamawiałaś.
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:37
            crises napisała:

            > To chyba nie korzystasz z firm kurierskich i nigdy AGD do domu nie zamawiałaś.
            >

            to nie firma kurierska, tylko transport wewnętrzny marketu LM.
          • melancho_lia Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:44
            Akurat pralkę zawsze mi do mieszkania dostarczali. Mimo, ze nie zaznaczałam nigdzie że chcę wnoszenie.
          • lady-z-gaga Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:32
            Ja korzystałam. Cały sprzęt AGd kupowałam w sklepach internetowych i zawsze była jasna sytuacja - dostarczenie rowna się wyładowanie pod blokiem, bez wnoszenia do domu.
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:36
              lady-z-gaga napisała:

              > Ja korzystałam. Cały sprzęt AGd kupowałam w sklepach internetowych i zawsze był
              > a jasna sytuacja - dostarczenie rowna się wyładowanie pod blokiem, bez wnoszeni
              > a do domu.

              i płaciłaś dodatkowo za WYŁADOWANIE?
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:26
        crises napisała:

        > Nie, nie masz racji.
        >
        > Tzn. owszem, transport bez wniesienia to bucówa, ale tak się ostatnio utarło, ż
        > e wnoszenie kosztuje ekstra. Czytać warunki.
        >

        nie chciałam wniesienia. Chciałam, żeby pan wyjął towar z samochodu.
        • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:01
          rysa30 napisała:

          > nie chciałam wniesienia. Chciałam, żeby pan wyjął towar z samochodu.


          a ja bym powiedziała to prosze zostawić po d blokiem/wejściem itp. Dziękuję
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:03
            ja204 napisała:


            >
            > a ja bym powiedziała to prosze zostawić po d blokiem/wejściem itp. Dziękuję

            a pan na to, że on nie wyładowuje towaru.
            • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:10
              rysa30 napisała:

              > ja204 napisała:
              >
              >
              > >
              > > a ja bym powiedziała to prosze zostawić po d blokiem/wejściem itp. Dzięku
              > ję
              >
              > a pan na to, że on nie wyładowuje towaru.


              to ja bym wzieła telefon, wykreciła numer przy panu do sklepu i sie zapytała czy musi czy nie musi. Ale jak jestes dretwa to tak masz.
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:12
                ja204 napisała:

                >
                > to ja bym wzieła telefon, wykreciła numer przy panu do sklepu i sie zapytała cz
                > y musi czy nie musi. Ale jak jestes dretwa to tak masz.

                a Ty jesteś chamska.
                Tak właśnie zrobiliśmy - zadzwoniliśmy do kierownika sklepu. Jakbyś prtzeczytała cały wątek to byś bzdur nie pisała. Kierownik się wypiąć i nie powiedział jak być powinno.
                • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:14
                  rysa30 napisała:

                  > ja204 napisała:
                  >
                  > >
                  > > to ja bym wzieła telefon, wykreciła numer przy panu do sklepu i sie zapyt
                  > ała cz
                  > > y musi czy nie musi. Ale jak jestes dretwa to tak masz.
                  >
                  > a Ty jesteś chamska.
                  > Tak właśnie zrobiliśmy - zadzwoniliśmy do kierownika sklepu. Jakbyś prtzeczytał
                  > a cały wątek to byś bzdur nie pisała. Kierownik się wypiąć i nie powiedział jak
                  > być powinno.


                  ty jestes chamska, ja Cie nie obrażam. I nie masz racji, nie zasz sie i piszesz glupoty
    • melancho_lia Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:21
      Moim zdaniem powinien sam to wypakować- czyli wyjąć z auta i postawić na podwórku/przed blokiem.
      Rozładunek z samochodu jest w cenie transportu. Wnoszenie do chałupy już nie.
      • lafiorka2 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:13
        pan jest tylko kierowcą i tyle...płącą mu za bycie dostawcą/kierowcą.Nie on odpowiada za wyładowywanie towaru.
        • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:09
          lafiorka2 napisała:

          > pan jest tylko kierowcą i tyle...płącą mu za bycie dostawcą/kierowcą.Nie on odp
          > owiada za wyładowywanie towaru.

          zadzwoniłam do tego sklepu z ciekawosci i pani mi powiedziała że kierowca łaski nie robi, musi wyjąć towar z samochodu! złóż reklamacje. naucza się
    • nowel1 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:21
      Myślę, że jest to opisane w zasadach zakupów w tym sklepie. Decydując się na zakup zgadzasz się na zasady panujące w tym sklepie.
      • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:10
        nowel1 napisała:

        > Myślę, że jest to opisane w zasadach zakupów w tym sklepie. Decydując się na za
        > kup zgadzasz się na zasady panujące w tym sklepie.


        w tym sklepie i w kązdym obowiązek jest aby towar wyladowac z samochodu!
        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:12
          ja204 napisała:


          > w tym sklepie i w kązdym obowiązek jest aby towar wyladowac z sam
          > ochodu!

          masz jakieś dowody na to?
          zapis najlepiej.
          • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:15
            rysa30 napisała:

            > ja204 napisała:
            >
            >
            > > w tym sklepie i w kązdym obowiązek jest aby towar wyladowac
            > ]z sam
            > > ochodu!
            >
            > masz jakieś dowody na to?
            > zapis najlepiej.


            czy ty dalej jestes upośledzona? nie rozumiesz co ja napisałam? jakie dowody? dzwon do sklepu i opowiedz, wyciągną konsekwencje.
            • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:15
              zresztą jak kierownik taki sam to bym na obu napisała do centrali.
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:17
              ja204 napisała:


              > czy ty dalej jestes upośledzona? nie rozumiesz co ja napisałam? jakie dowody? d
              > zwon do sklepu i opowiedz, wyciągną konsekwencje.

              a ty umiesz czytać?
              rozumiesz, że dzwoniliśmy do sklepu i kierownik nie opowiedział się po żadnej stronie, sugerując, żebyśmy dali kierowcy 'na piwo', to wniesie?
    • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:22
      Powinien zdjąć z auta i postawić choćby na chodniku, parkingu, gdziekolwiek stał, ale z auta zrzucić musi. Dalej musisz radzić sobie sama.
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:26
        Na zamówieniu mamy zapis 'bez wnoszenia' i tyle.
        Uważam, że wypakować powinien choćby na chodnik przed domem (otworzyliśmy bramę, żeby mógł wjechać do środka, ale pan tylko otworzył plandekę i 'radźcie sobie').
        O wniesieniu wiem - tego nie zamawialiśmy.
      • nowel1 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:28
        "Nie wiem, ale i tak się wypowiem"
        www.leroymerlin.pl/obsluga-klienta-sklep-internetowy/dostawa.html
        • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:32
          nowel1 napisała:

          > "Nie wiem, ale i tak się wypowiem"
          > www.leroymerlin.pl/obsluga-klienta-sklep-internetowy/dostawa.html

          Ano właśnie - nie wiesz, ale się wypowiedziałaś. Autorka wątku nie pisze o kurierze DHL tylko o transporcie leroya - wewnętrznym ich transporcie, a nie zewnętrznym kurierze.
        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:35
          Transport to nie był DHL tylko samochód marketu LM.
          Przesyłka cięższa niż 31kg i przekraczająca 200cm

          "Wszystkie paczki które nie przekraczają wagi 31,5 kg i których każdy z wymiarów jest mniejszy niż 200 cm dostarczane są pod wskazany adres. Pozostałe przesyłki należy odebrać z samochodu kurierskiego."

          zatem kto ma rację?
          • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:40
            Zatem rację ma kierowca
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:02
              aamarzena napisała:

              > Zatem rację ma kierowca
              >

              ponieważ?
              to nie był transport DHL ale wewnętrzny LM.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:07
                Być może DHL jest wewnętrznym dostawcą LM i pracują według zasad DHL
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:08
                  jak-nie-ja-to-kto napisała:

                  > Być może DHL jest wewnętrznym dostawcą LM i pracują według zasad DHL
                  >

                  to był samochód służbowy LM (oklejony ich logo).
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:12
                    A to akurat o niczym nie świadczy.
                    • lafiorka2 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:15
                      jak-nie-ja-to-kto napisała:

                      > A to akurat o niczym nie świadczy.
                      >
                      oj,akurat śiadczy...transport DHL nie bedzie jeżdził pod szyldem LM.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:17
                        Samochód może być wynajęty od LM i jeżdżą jak muszą. Akurat wiem o czym piszę.
                        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:19
                          jak-nie-ja-to-kto napisała:

                          > Samochód może być wynajęty od LM i jeżdżą jak muszą. Akurat wiem o czym piszę.
                          >

                          Być może tak było, ale: jestem klientem LM a nie kierowcy ( sklep byłby wtedy stroną związaną z kierowcą) - i mnie nie interesuje umowa między LM a kierowcą. W umowie, którą ja podpisałam (zlecenie transportu) był zapis 'transport BEZ WNIESIENIA', którego ja nie oczekiwałam.
                • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:26
                  jak-nie-ja-to-kto napisała:

                  > Być może DHL jest wewnętrznym dostawcą LM i pracują według zasad DHL
                  >

                  Info z trzech sklepów LM w mieście autorki wątku - DHL i samochód LM to dwa odrębne transporty.
              • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:27
                Zgodnie z twoim cytatem z regulaminu kierowca miał rację. Jeśli korzystała z transportu LM to po co cytujesz regulamin DHL. Na stronie marketu jest napisane, że warunki dostawy dostępne są u obsługi zatem jedź do marketu i sprawdź kto miał rację - poprosił o regulamin do wglądu, powinnimieć taki na piśmie. Wtedy wszystko się wyjaśni. Bo na razie to sobie możemy tylko teoretyzować.
                Inna sprawa, że skoro kazałaś kierowcy wjechać na podwórko on potraktował to jako wniesienie - w zasadzie powinien wyładować towar na ulicy/chodniku i tak musiałabyś nosić. Wyszło tu trochę cwaniacko - zapłacę za dowóz bez wniesienia, a gość mi i tak wyładuje na podwórku, więc będzie taniej. Gość okazał się być cwańszy.
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:32
                  aamarzena napisała:

                  >
                  > Inna sprawa, że skoro kazałaś kierowcy wjechać na podwórko on potraktował to ja
                  > ko wniesienie - w zasadzie powinien wyładować towar na ulicy/chodniku i tak mus
                  > iałabyś nosić.

                  na ulicy/chodniku też nie chciał wypakować.

                  Wyszło tu trochę cwaniacko - zapłacę za dowóz bez wniesienia, a
                  > gość mi i tak wyładuje na podwórku, więc będzie taniej. Gość okazał się być cwa
                  > ńszy.
                  >

                  WNIESIENIE = WYŁADOWANIE zawartości samochodu dla Ciebie?
                  nie, nie chciałam być 'cwańsza' jak to nazywasz. Zostaliśmy wprowadzeni w błąd najwyraźniej. Wnoszenia nie chcieliśmy. Nigdy nam się nie zdarzyła taka sytuacja.
                  • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:41
                    Widzisz, a mnie się zdarzało, że duże sprzęty AGD PAN zwoził windą i z tej windy trzeba sobie było samemu zdjąć, nie postawił ani na ulicy, ani na podjeździe. Ciekawi mnie tylko dlaczego nie użył dźwigu.
                    Serio, nie ma co dywagować. Jedź do sklepu, poproś o regulamin, jeśli w nim stoi, że miał wyładować to składaj reklamację
                    ...
                    • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:55
                      *Znaczy się, ciekawi mnie dlaczego ten "twój" kierowca dźwigu nie chciał użyć?
                      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:57
                        aamarzena napisała:

                        > *Znaczy się, ciekawi mnie dlaczego ten "twój" kierowca dźwigu nie chciał użyć?
                        >

                        nie wiem. Nie tłumaczył się. Powiedział, że nie może. Tylko tyle. Może faktycznie czekał na kasę 'na piwo', jak sugerował kierownik sklepu?
          • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:41
            To jest regulamin DHL - zewnętrznego kuriera. O regulamin wewnętrznego transportu musisz pytać bezpośrednio w tym konkretnym sklepie.
          • nowel1 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:56
            Jest napisane - te, które są cięższe, należy odebrać z samochodu.
            • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:59
              nowel1 napisała:

              > Jest napisane - te, które są cięższe, należy odebrać z samochodu.

              Potrafisz czytać? Bo mam wątpliwości.
              To co jest napisane, że te, które są cięższe, należy odebrać z samochodu. dotyczy kuriera DHL - zewnętrznej firmy kurierskiej, z której autorka wątku NIE KORZYSTAŁA.
              Autorka wątku korzystała z transportu wewnętrznego sklepu - samochodu i kierowcy nie mającego NIC wspólnego z kurierem DHL o którym wałkujesz bez zastanowienia.
              • nowel1 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:10
                aurinko, rozumiem, że twoje ma być na wierzchu, ale spójrz: napisała o firmie na "L", więc weszłam na stronę firmy na "L" i poczytałam o transporcie. Komu oni go zlecają, to już inna sprawa. Jeśli masz inne informacje o ich wewnętrznym transporcie - zacytuj, proszę.
                Z mojej wiedzy - transport często jest szacowany osobno, a wyładowanie osobno, i dla mnie to jest zrozumiałe - sam kierowca nie wyładuje całej przyczepy materiałów budowlanych, a jeśli ma z nim jechać ekipa wyładowująca, to chyba to musi kosztować, prawda?
                • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:22
                  Wystarczy przeczytać dokładnie, ze zrozumieniem, to co pisze autorka wątku. I nie trzeba dopisywać swoich domniemań.
                  • aneta-skarpeta Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:33
                    nie masz racji

                    jasno jest napisane na stronie LM "Paczki dostarcza firma kurierska DHL" i dalej o zdejmowaniu

                    i klienta nie interesuje jakim samochodem kurier przyjedzie
                    LM ma 1 regulamin dostaw w oparciu o współpracę z DHL

                    jakby mieli dodatkowy regulamin to by go zawarli
                    skoro jest jeden, to on obowiązuje i nie ma czego roztrząsać
                    • aneta-skarpeta Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:34
                      np Ikea współpracuje z Rhenusem czy Rabenem- nie pamietam
                      i rożne auta do mnie przyjeżdzaly- i z logo ikei lub przewoznika lub gładkie- bez niczego

                      a regulamin obowiązywał taki sam
                    • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:37
                      To dlaczego w sklepie twierdzą, że samochód DHL to co innego a ich samochód to też co innego? W moim mieście można bezpośrednio ze sklepu zamówić transport i nie będzie to DHL a ich samochód z kierowcą, który nie jest zatrudniony przez DHL tylko przez LM (nie piszę tu o zakupach przez internet, tylko o zakupie bezpośrednio w sklepie, kilka dni temu kupowałam drzwi z transportem więc nie piszę w ciemno).
                      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:48
                        Tak, jak pisze aurinko.
                        To nie jest firma kurierska. To transport wewnętrzny LM.
                        • aneta-skarpeta Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:14
                          i co w związku z tym? bo nie rozumiem, może DHL podnajmuje LM swoją bazę, ale w ramach reklamy jeżdża samochodami LM ( jak w ikei)
                          może LM po prostu działa na zasadach DHLu

                          to nie ma znaczenia-na stronie jest taki, a nie inny regulamin- zachowanie kierowcy to tylko potwierdza
                          • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:33
                            Regulamin dostępny na stronie dotyczy zakupów wysłanych kurierem DHL, być może dotyczy to wyłącznie zakupów internetowych, sugeruje to zapis z tego samego odnośnika co omawiany regulamin Zamówienia złożone w Sklepie Internetowym realizowane są na terenie całej Polski, dostarczamy je do Państwa za pośrednictwem:
                            Paczkomatów InPost
                            firmy kurierskiej DHL

                            oraz odnośnik "obsluga-klienta-sklep-internetowy/dostawa" - stąd pochodzi cytowany wcześniej regulamin DHL.
                            Natomiast odnośnie transportu ze sklepu informacje są z zupełnie innego odnośnika, np.
                            uslugi/organizowanie-transportu

                            Organizowanie transportu

                            Nie musisz martwić się o to w jaki sposób przetransportujesz zakupione przez siebie towary. Gwarantujemy szybką dostawę na wskazany adres, a obsługa naszych sklepów pomoże Ci w załadunku zakupionego towaru.

                            Ceny transportu są zróżnicowane przede wszystkim w zależności od odległości na jaką dowożony jest towar. Do dyspozycji mamy samochody dostawcze dla towarów poniżej 1,5 t i auta ciężarowe przeznaczone do większych ładunków. Szczegółowych informacji szukaj w dziale obsługi klienta na terenie sklepu.


                            Transport natychmiastowy

                            W odróżnieniu od standardowej usługi transportu, dostępnej w każdym z naszych sklepów, transport natychmiastowy umożliwia Ci dowiezienie zakupów zaraz po ich dokonaniu.

                            Wystarczy zgłosić taką potrzebę doradcy handlowemu, a taksówki bagażowe będą od razu do Twojej dyspozycji. Aby pozyskać więcej szczegółów dotyczących transportu natychmiastowego, zadzwoń do Punktu Informacyjnego w interesującym Cię sklepie


                            Transport z wnoszeniem

                            Jeśli potrzebujesz pomocy przy wniesieniu dostarczanego dostawą towaru do domu, możesz skorzystać z naszej usługi. Cena uzależniona jest od ciężaru wnoszonego towaru oraz wysokości na jaką wnoszony jest towar. O szczegóły pytaj w sklepie.


                            Powyższe informacje potwierdzają to, co pisałam wcześniej - otrzymałam info z trzech LM z miasta autorki wątku, iż DHL i transport LM to zupełnie dwa oddzielne transporty, nie powiązane ze sobą.
                            Regulamin DHL jest regulaminem odnoszącym się do wysyłki towaru DHL-em a nie dostawy transportem wewnętrznym LM. To, że Ikea ma wynajętego DHL-a do jeżdżenia ikeowskimi samochodami nie oznacza, że LM robi tak samo. Zwłaszcza, że w sklepach info jest jasne - DHL to jedno, a transport LM to drugie.

                      • aneta-skarpeta Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:12
                        ale to naprawdę nie ma znaczenia
                        na stronie LM jest taki regulamin dostaw i widocznie LM stosuje się do regulaminu DHL- o czym chocby świadczy przypadek autorki wątku

                        jakby mieli inny regulamin dla samochodów LM, to by go zamieścili
                    • ruda_owca Re: czy mam rację? 15.10.14, 09:16
                      > jasno jest napisane na stronie LM "Paczki dostarcza firma kurierska DHL"

                      Jasno to jest napisane, ze to jest regulamin sklepu internetowego, a nie wiemy czy autorka zamawiala przez internet, czy kupowala w sklepie stacjonarnym, ktory ma osobny regulamin dostawy.
              • default Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:34
                A tak w ogóle to moim zdaniem ten zapis jest niejasny i daje szerokie pole do dowolnych interpretacji, co nie powinno mieć miejsca w regulaminie dla klienta : "Wszystkie paczki które nie przekraczają wagi 31,5 kg i których każdy z wymiarów jest mniejszy niż 200 cm dostarczane są pod wskazany adres. Pozostałe przesyłki należy odebrać z samochodu kurierskiego."
                Małe paczki są dostarczane pod wskazany adres, a duże należy odebrać z samochodu - gdzie ? Wg tego zapisu można by nawet zakładać, że samochód ów stoi sobie z towarem pod sklepem i stamtąd masz go odebrać. Poza tym - dlaczego właśnie mniejsze paczki są "dostarczane" (cokolwiek autor rozumie pod tym pojęciem), a większe "należy odebrać" (znowu - cokolwiek ma to oznaczać) ? Logika wskazaywałaby, że właśnie w przypadku dużych paczek należy oczekiwać ich wyładowania i umieszczenia w miejscu, z którego nabywca będzie w stanie je przemieścić dalej we własnym zakresie (zakładając, że raczej mało kto ma na wyposażeniu domu wózek widłowy czy dźwig) - czyli np. postawić paletę na podwórku, skąd nabywca przeniesie sobie cegły po jednej do garażu.
                Kolejny przykład na to, jak uważnie trzeba czytać regulaminy i dpoytywać się zawczasu o interpretację niejasnych zapisów.
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:51
                  default napisała:

                  >
                  > Kolejny przykład na to, jak uważnie trzeba czytać regulaminy i dpoytywać się za
                  > wczasu o interpretację niejasnych zapisów.

                  Dokładnie tak.
                  Pierwszy raz nam się coś takiego zdarzyło, a korzystaliśmy z transportu wielu firm (markety budowlane, sprzęt AGD), stąd brak czujności. Teraz już wiemy, żeby transportu z LM nie zamawiać, bo trzeba we własnym zakresie wyładować towar ( pytanie jeszcze czy kierowca mógł zerwać opakowanie LM, żeby posztukować pustaki?).
          • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:27
            rysa30 napisała:

            > Transport to nie był DHL tylko samochód marketu LM.
            > Przesyłka cięższa niż 31kg i przekraczająca 200cm
            >
            > "Wszystkie paczki które nie przekraczają wagi 31,5 kg i których każdy z wymiaró
            > w jest mniejszy niż 200 cm dostarczane są pod wskazany adres. Pozostałe przesył
            > ki należy odebrać z samochodu kurierskiego."
            >
            > zatem kto ma rację?


            z samocvhodu kurierskiego - wiesz co to znaczy?
            LM nie jest samochodem kurierskim, zreszta zadzowon do obsługi klienta tego sklepu i zapytaj. Powie Ci ze musi wyładowac z samochodu.
        • ja204 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:26
          nowel1 napisała:

          > "Nie wiem, ale i tak się wypowiem"
          > www.leroymerlin.pl/obsluga-klienta-sklep-internetowy/dostawa.html


          Odbierac z samochdu kurierskiego, a z transportu Leroy Merlin to musi wyładowac, zalezy jaki dostawca.
    • default Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:39
      W zasadzie powinno to być napisane w warunkach dostawy. Sporo dużych rzeczy do mnie przyjeżdża, więc wiem jak to wygląda : najczęściej sprzedawca przy kosztach transportu daje dopisek "koszt nie obejmuje wniesienia, koszt wniesienia kupujący ustala z kierowcą" lub "koszt wniesienia dodatkowo tyle i tyle". I jeśli zamierzam sobie sama dygować mebel/paletę płytek/metr drzewa do domu, to po prostu kierowca zostawia to na podjeździe i tyle.
      Ale zawsze jednak mowa jest o "wniesieniu", czyli umieszczeniu przedmiotu w określonym miejscu w mieszkaniu czy w domu/garażu. W Twoim przypadku kierowca w ramach opłaconego przez Ciebie transportu miał obowiązek dostarczyć towar pod wskazany adres. Dostarczyć, czyli przywieźć i tam pozostawić - czyli właśnie rozładować na ulicy/chodniku czy podwórku Twojego domu. Dodatkowej opłaty mógłby żądać gdybyś kazała mu pownosić te pustaki np. do garażu czy komórki i tam ładnie poukładać.
      A tak btw - tak luzem te pustaki były, nie na palecie ? Tego rodzaju towar powinien być dostarczony na paletach i samochodem wyposażonym w dźwig, którym paletę raz-dwa zestawia się na ziemię.
      • aurinko Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:42
        Zawsze przy odbieraniu dużego gabarytowo towaru miałam identycznie jak Default to opisała.
      • melancho_lia Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:45
        Mi kiedyś też pustaki przywieźli. Na dwóch paletach. Pan wyładował z auta przed budynkiem, pogadałam i za dodatkową opłatą wwiózł mi je na 2 piętro. Ale z auta wyładował.
        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:01
          melancho_lia napisała:

          > Ale z aut
          > a wyładował.

          i nam wyłącznie o to chodziło, nie o wniesienie do garażu/gdziekolwiek.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:11
            A zadzwoniłaś do LM zapytać jak faktycznie to powinno wyglądać?
            No i na zakończenie dodaj kto to wyładował-wy czy kierowca?
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:14
              jak-nie-ja-to-kto napisała:

              > A zadzwoniłaś do LM zapytać jak faktycznie to powinno wyglądać?

              mieszali się w zeznaniach i ostatecznie żadnej informacji mi nie podali (mężowi powiedzieli, że mógł dać facetowi 'na piwo' to pewnie by wyładował)

              > No i na zakończenie dodaj kto to wyładował-wy czy kierowca?
              >

              mój tata uncertain
              • jak-nie-ja-to-kto Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:18
                Ja bym nie darowała i żądała konkretnej odpowiedzi.
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:20
                  jak-nie-ja-to-kto napisała:

                  > Ja bym nie darowała i żądała konkretnej odpowiedzi.
                  >

                  od kogo? kierownik sklepu nie chciał się ustosunkować.
                  Z drugiej strony pytanie czy w ogóle warto i czy nie szkoda nerwów?
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:00
        default napisała:


        Dostarczyć, czyli przywieźć i tam pozostawić - czyli właśnie rozła
        > dować na ulicy/chodniku czy podwórku Twojego domu. Dodatkowej opłaty mógłby żąd
        > ać gdybyś kazała mu pownosić te pustaki np. do garażu czy komórki i tam ładnie
        > poukładać.

        też tak to właśnie widzę.
        A on nie miał towaru nigdzie wnosić, tylko właśnie przywieźć i zostawić.

        > A tak btw - tak luzem te pustaki były, nie na palecie ? Tego rodzaju towar pow
        > inien być dostarczony na paletach i samochodem wyposażonym w dźwig, którym pale
        > tę raz-dwa zestawia się na ziemię.

        Były na palecie - owinięte folią strech. Facet rozciął folię i posztukował poszczególne pustaki. Twierdził, że dźwigu użyć nie może (nie wiem dlaczego, nie mówił).

        • default Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:05
          rysa30 napisała:

          >Twierdził, że dźwigu użyć nie może (nie wiem dlaczego, nie mówił).

          Podejrzewam, że dźwig uruchamia się na sygnał dźwiękowy, czyli szelest banknotów wink
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:08
            default napisała:

            > rysa30 napisała:
            >
            > >Twierdził, że dźwigu użyć nie może (nie wiem dlaczego, nie mówił).
            >
            > Podejrzewam, że dźwig uruchamia się na sygnał dźwiękowy, czyli szelest banknotó
            > w wink

            No Ok, ale teraz co?
            reklamacja?
            sytuacja zakończyła się tak, że akurat był u mnie tata, który po kolei pustaki poznosił z samochodu. Ale uważam, że tak być nie powinno. W dodatku kilka było uszkodzonych. Wykłóciłam się z panem, że takich nie wezmę.
            • melancho_lia Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:11
              Zawsze możesz napisać skargę na zachowanie pana kierowcy.
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:15
                melancho_lia napisała:

                > Zawsze możesz napisać skargę na zachowanie pana kierowcy.

                jeśli mam podstawy, napiszę.
                Ale ani na stronie nie ma informacji jak to powinno wyglądać ani kierownik sklepu nie chciał się jednoznacznie opowiedzieć. Na umowie jest info 'bez wniesienia' Na temat 'wypakowania' materiału ani słowa.
                • e_on Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:30
                  Jak Ci zależy, to dzwoń do centrali, tam powinien być ktoś lepiej przygotowany do rozmów z klientami wink

                  LEROY MERLIN POLSKA CENTRALA SP. Z.O.O.
                  03-734 Warszawa, ul. Targowa 72

                  (22) 528 58 00

                  Samej nie wiem, czy by mi się chciało, ale jakby bardzo mnie wkurzyli, to tak. I ten kierownik, który nie wie... No chyba powinien wiedzieć wink
                • lapin80 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:32
                  Jeśli regulamin LM tego nie precyzuje nie składaj reklamacji, bo szkoda zachodu.
                  Zgodnie z prawem przewozowym:
                  Art. 43. 1. 25) Jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy.
    • heca7 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:51
      Trudno abym umiała operować wózkiem do palet wink Więc nie wyobrażam sobie, że ktoś przywozi mi np: pralkę i karze wskakiwać na pakę w celu jej wyjęcia. I mam sobie podjechać wózkiem , obsłużyć windę samochodową?
      • heca7 Re: czy mam rację? 14.10.14, 08:52
        KaŻe wink
    • edelstein Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:10

    • lilly_about Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:13
      Tak to widzimy, że płaciłaś za dowóz, a nie wniesienie. To raczej jest proste do ogarnięcia.
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:17
        lilly_about napisała:

        > Tak to widzimy, że płaciłaś za dowóz, a nie wniesienie. To raczej jest proste d
        > o ogarnięcia.

        Tak, za WNIESIENIE na płaciłam, ale co z WYPAKOWANIEM z samochodu?
        Gdybym była nieugięta ( a raczej mój tata), to byśmy stali i patrzyli na siebie z kierowca. Do śmierci chyba.
        • lilly_about Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:00
          Ja to rozumiem, ty to rozumiesz, ale taka specyfika sklepów. Moi rodzice robili remont kuchni i ponieważ nie zapłacili za zamontowanie okapu, okap nie został zamontowany.
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:02
            lilly_about napisała:

            > Ja to rozumiem, ty to rozumiesz, ale taka specyfika sklepów. Moi rodzice robili
            > remont kuchni i ponieważ nie zapłacili za zamontowanie okapu, okap nie został
            > zamontowany.

            Ale montowanie czegokolwiek to jednak co innego niż wypakowanie z WŁASNEGO samochodu.
            A gdybym coś uszkodziła innemu klientowi, to kto byłby winny? Uważam, że mnie, jako klientowi nie wolno wchodzić do auta dostawczego i 'sobie wynosić co moje'.
            • lilly_about Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:40
              Powtarzam po raz kolejny: rozumiem to, ale widocznie sklep ma takie poryte reguły, zapewne zamieszczone w regulaminie i nic nie da ci wkurzanie się.
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:44
                Rozumiem, że rozumieszsmile
                Szkoda w takim razie, że sklep nam tego nie powiedział, kiedy zamawialiśmy transport.
                Ileż nerwów mniej dla obu stron.
                No, ale teraz już wiemy i korzystać z transportu LM więcej nie będziemy, skoro np. market na C czy na P nie robił kłopotu z wyładowaniem materiałów. Sami sobie są najlepszą antyreklamą, skoro wprowadzają klienta w błąd niedoinformowując.
      • phantomka Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:18
        Kupowalam w wielu sklepach i zawsze zasada byla taka: jezeli to dot. Wniesienia do garazu to bez dodatkowej oplaty. Nigdy nie zdazylo mi sie zeby ktos kazal mi wyjac choc 1 rzecz.
    • kamunyak Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:16
      zapewne warunki dostawy były w dokumencie, który masz? podpisalaś?
      Jak dla mnie "dostarczenie pod wskazany adres" jest jednoznaczne z postawieniem pod furtką, nie wiem czy każdy "obcy" powinien latac po samochodzie, a jak cos zepsuje? nadepnie na inny towar?
      Kierowca to zwykly buc, który pewnie liczył, że dasz mu w łapę za wniesienie.
      Ja kupiłam w tym roku lezak w Ikei. Leżak był lekki ale nierozkładany więc do samochodu mojego nijak wejść nie chciał. Musiałam skorzystać z transportu ale nie chciałam wniesienia bo mam w domu 2 młodych wielkich chłopów, w postaci synów, więc niby dlaczego miałam płacic drugie tyle za wniesienie?
      Kierowca leżak zjął z samochodu sam, nie burzył się. Dla mnie to było oczywiste, szczególnie, że jak samochód otworzył to miał tam kupę innego towaru. Miałam latać po tym, w poszukiwaniu mojego lezaka? przecież to nielogiczne.
      Ja bym napisała skarge do sklepu.
    • tonik777 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:40
      Kupowałem zarówno w sklepie, o którym napisałaś jak i w jeszcze jednym i w obu przypadkach towar był wyładowany z samochodu. Dopiero dalszą część drogi musiałem sam organizować.
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:51
        tonik777 napisał:

        > Kupowałem zarówno w sklepie, o którym napisałaś jak i w jeszcze jednym i w obu
        > przypadkach towar był wyładowany z samochodu. Dopiero dalszą część drogi musiał
        > em sam organizować.

        znaczy, kierowca nas oszukał?
    • zurekgirl Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:46
      Zdarzylo mi sie tak z kaflami. Nie mialam zamiaru ich zdejmowac z samochodu sama, chcialam, zeby mi to. Kierowca wyladowal pod brama, dokladnie w miejscu, w ktorym zaparkowal. Nie chcial, odeslalam w cholere. Zadzwonilam do sklepu, po godzinie facet wrocil i wyladowal. Wszystko kulturalnie i bez zbednych awantur wink
    • chipsi Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:50
      Nie wiem jakie mają przepisy ale jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło bym musiała sama coś wyładować. Chociaż czasem zdarzało się że kierowca poprosił (grzecznie) o pomoc w wytaszczeniu czegoś ciężkiego z samochodu ale wtedy pomógł mi to zataszczyć do domu aż.
    • pieskuba Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:51
      Jakby nic nie dało się zrobić, znosiłabym pustaki osobiście, po jednej sztuce. Baaaaardzo długo smile
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 09:53
        pieskuba napisała:

        > Jakby nic nie dało się zrobić, znosiłabym pustaki osobiście, po jednej sztuce.
        > Baaaaardzo długo smile
        >

        Zrobił to ostatecznie mój tata.
        Ja nie dałabym rady (mam dwoje malutkich dzieci, mąż po zabiegu chirurgicznym ma zakaz schylania się i dźwigania).
        • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:03
          a kierowca jest kierowcą -miał przywieźć towar i się wywiązał
    • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:00
      od 1998 r z przerwami siedzę mocno w branży budowlanej- albo czynnie po stronie firmy budowlanej albo biernie-po stronie klienta. W ostatniej pracy zajmowałam się między innymi transportem i logistyką. W zależności od specyfiki towaru i warunków umowy - kierowca wozi towar-rozładunkiem zajmuje się odbiorca.
    • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:31
      Wszystko zależy od tego co jest w umowie. Powinnaś zadzwonić do sklepu i się dowiedzieć co dokładnie ukryte jest w opcji "transport". Trzeba jednak pamiętać, że jest to kierowca i jego obowiązkiem wcale nie musi być ściąganie towaru z samochodu. Niekiedy różne sklepy oferują wniesienie gratis. Często jeździ wtedy dwóch panów.
      Ale najlepiej jak zadzwonisz do sklepu. Jeżeli obowiązkiem kierowcy było rozładowanie towaru, a tego nie zrobił to może uda Ci się uzyskać jakąś rekompensatę.
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:36
        agnieszka77_11 napisała:

        > Wszystko zależy od tego co jest w umowie. Powinnaś zadzwonić do sklepu i się do
        > wiedzieć co dokładnie ukryte jest w opcji "transport".

        napisałam już w tym wątku.

        Trzeba jednak pamiętać,
        > że jest to kierowca i jego obowiązkiem wcale nie musi być ściąganie towaru z sa
        > mochodu.

        a klientowi wolno wchodzić na 'pakę' i wynosić materiały? co jeśli dojdzie do uszkodzenia innego towaru?

        > Ale najlepiej jak zadzwonisz do sklepu. Jeżeli obowiązkiem kierowcy było rozład
        > owanie towaru, a tego nie zrobił to może uda Ci się uzyskać jakąś rekompensatę.

        Już pisałam. Kierownik sklepu nie wie/ nie potrafi powiedzieć.
        • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:48
          rysa30 napisała:

          > a klientowi wolno wchodzić na 'pakę' i wynosić materiały? co jeśli dojdzie do u
          > szkodzenia innego towaru?

          Może obowiązkiem kierowcy jest tylko przesunięcie towaru do samej klapy tak aby klient nie musiał buszować na samochodzie. Na prawdę wszystko zależy to od polityki sklepu.
          Być może też kierowca zobaczył, że poza Tobą są jeszcze panowie i stwierdził, że on nie ma zamiaru się wysilać.


          • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:49
            ale tu nie chodzi o zamiar
            facet jest zatrudniony na określonym stanowisku, być może nawet wynajęty przez firmę by zawieźć towar, może jest na rencie i nie może dźwigać-dlatego jeździ, może ma chore ręce czy przepuklinę-what ever. Nie płacą mu za rozładunek towaru.
            • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:55
              guderianka napisała:

              > ale tu nie chodzi o zamiar
              > facet jest zatrudniony na określonym stanowisku, być może nawet wynajęty przez
              > firmę by zawieźć towar, może jest na rencie i nie może dźwigać-dlatego jeździ,
              > może ma chore ręce czy przepuklinę-what ever. Nie płacą mu za rozładunek towaru
              > .

              Jeżeli nie płacą mu za rozładunek towaru to oczywiście nie ma takiego obowiązku i to klient powinien zorganizować sobie "ekipę", która ściągnie palety z auta. Zgadzam się.
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:58
                agnieszka77_11 napisała:

                >
                > Jeżeli nie płacą mu za rozładunek towaru to oczywiście nie ma takiego obowiązku
                > i to klient powinien zorganizować sobie "ekipę", która ściągnie palety z auta.
                > Zgadzam się.

                ale to powinno zostać zapisane na zamówieniu transportu.
                Szczerze - mogliśmy sami sobie przywieźć te pustki, pewnie na kilka razy, ale i tak wyszło by nam taniej niż brać ichniejszy transport. Człowiek uczy się całe życie. Teraz wiemy.
                • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:13
                  Rysa30, dlatego najpierw się dowiaduj co dokładnie oznacza ten "transport".

                  System rampa-rampa

                  System ten stosowany jest przy przewozie przesyłek paletowych. Wstawienie palety na samochód kuriera leży po stronie nadawcy, a zdjęcie palety z samochodu po stronie odbiorcy przesyłki. Są to najczęściej przesyłki przewożone między przedsiębiorstwami, często sieciami handlowymi, a ich załadunek i rozładunek odbywa się właśnie na rampach.


                  www.alarado.pl/porady/systemy-doreczen-przesylek-kurierskich.html
                  • iwles Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:45

                    wydaje mi sie, że przepisy przesyłek nie dotyczą usługi dostarczania towaru, o ile usługi tej nie wykonuje firma przesyłkowa. To są zupełnie inne przepisy.
                • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:31
                  Zamówienie transportu nie jest równoznaczne z zamówieniem transportu i rozładunku
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:56
              guderianka napisała:


              >Nie płacą mu za rozładunek towaru
              > .

              Uważam, że to powinno zostać wprost nam powiedziane kiedy zamawialiśmy transport. Bo określenie 'bez wnoszenia' jest niejednoznaczne. Poza zapisem 'bez wniesienia' powinien widnieć zapis 'bez rozładunku'.
              • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:33
                Ale przecież zostało powiedziane.
                Zamówiliście TRANSPORT
                BEZ WNOSZENIA-to jest bardzo jednoznaczne
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:37
                  guderianka napisała:

                  > Ale przecież zostało powiedziane.
                  > Zamówiliście TRANSPORT
                  > BEZ WNOSZENIA-to jest bardzo jednoznaczne

                  ależ ja nie chciałam WNOSZENIA.
                  Wyłącznie dostarczenie towaru - towar w aucie nie jest towarem dostarczonym (?).
                  Pytanie jak LM to widzi, bo póki co nie otrzymaliśmy odpowiedzi żadnej.
                  • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:39
                    Dostarczono Ci towar
                    Ty nie byłaś w stanie go przyjąć
                    Wg mnie-z tego co piszesz, z tego jak towar był załadowany- mogę mniemać, że nie masz racji. To nie złośliwość - tak wynika wg mnie z przedstawionych faktów
                    • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:41
                      guderianka napisała:

                      > Dostarczono Ci towar
                      > Ty nie byłaś w stanie go przyjąć

                      w sensie: WYŁADOWAĆ Z SAMOCHODU LM.

                      > Wg mnie-z tego co piszesz, z tego jak towar był załadowany- mogę mniemać, że ni
                      > e masz racji. To nie złośliwość - tak wynika wg mnie z przedstawionych faktów

                      Możesz mieć rację.
                      Nie upieram się.
                      Chciałabym jednak, żeby LM się jakoś ustosunkował do tematu.
                      Póki co czekam na ich odpowiedź.
                      Niemniej uważam, że informacja o dodatkowo płatnym wyładowaniu towaru powinna być jasno określona przy zamawianiu transportu. Może się przecież okazać, że płacisz za:
                      a) transport
                      b) wyładowanie
                      c) wniesienie.
                      • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:43
                        a) transport
                        b) wyładowanie
                        c) wniesienie.


                        no tak
                        jak masz widlaka to mozesz sama to zrobic i nie placic za wyladunek
                      • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:44
                        Powinna, żeby uniknąć takich sytuacji. Tyle, ze ludzie sprzedający w tej branży z góry zakładają, ze to jest oczywiste, zwłaszcza w przypadku towaru na palecie. Powinni jednak dopowiedzieć : rozładunek po stronie klienta
                • kamunyak Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:37
                  > BEZ WNOSZENIA-to jest bardzo jednoznaczne

                  ona nie chciała żeby towar gdziekolwiek wnosić, nawet przeciwnie, chciała żeby wynieśc. Z samochodu.
                  tak, że masz rację, jest jednoznaczne tylko, że to jakby niczego nie zmienia.
            • kamunyak Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:34
              > facet jest zatrudniony na określonym stanowisku, być może nawet wynajęty przez
              > firmę by zawieźć towar, może jest na rencie i nie może dźwigać-dlatego jeździ,
              > może ma chore ręce czy przepuklinę-what ever. Nie płacą mu za rozładunek towaru

              ale ty opierasz się na relacjach miedzy firmami, a to jednak cos nieco innego niz klient indywidualny w sklepie, zamawiający transport.
              "Twojemu" kierowcy płacą za jazdę, za co płacą obsłudze samochodu transportowego w LM? nie wiem, natomiast nigdy nie widziałam w takim samochodzie tylko kierowcy, zawsze obok siedzi drugi człowiek. Może jemu płacą za zdjęcie towaru z samochodu?
              Poza tym kierowca, o którym wspominasz, na pewno ma jakiś zakres obowiazków, na ktory się zgodził. jesli w zakres jego obowiazków wchodzi rozłdunek/zdjęcie towaru z samochodu to po 1. sam sie na to zgodził, podpisujac umowe o pracę, po 2. nikogo nie obchodzi jego przepuklina i inne przypadlosci. Nota bene, kierowca z chorymi rękoma to interesujacy przypadek...Takich w firmie zatrudniałaś?
              • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:36
                W przypadku inwestycji-firma
                W przypadku budowy prywatnego klienta- osoba fizyczna
                Towar był NA PALECIE
                Co miała w głowie autorka zamawiając paletę pustaków i nie zastanawiając się nad tym, jak ten towar przyjąć ? Nie ogarniam.
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:39
                  guderianka napisała:

                  > Towar był NA PALECIE
                  > Co miała w głowie autorka zamawiając paletę pustaków i nie zastanawiając się na
                  > d tym, jak ten towar przyjąć ? Nie ogarniam.

                  To, że towar jest na palecie okazało się, kiedy kierowca otworzył auto.
                  Kiedy zamawialiśmy kafle w C. dowieziono nam je, w aucie również były na palecie + osobne kartony ( 7 sztuk w środku chyba). Pan w ramach transportu (tak samo była ta usługa nazwana - TRANSPORT). Przywiózł i wyładował nam te kafle PRZED domem, na podjeździe. Za usługę wyładowania nie płaciłam.
                  • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:48
                    Jakie kafle ? Waga, wielkość palety, objętość- wszystko jest ważne. Płytek (?) nie można rozpakować i ściągać pojedyczno, ale jeśli nawet zdecydujesz się na ściąganie kartonami, to raczej nie uszkodzisz ( chyba że Ci spadną). Rozfoliowanie palety z pustakami i ściąganie ich pojedynczo-z tym może być różnie, źle postawisz, ukruszysz, uderzysz. Co to za pustaki w ogóle ?
                    No i przede wszystkim - C to nie LM-każdy może mieć swoje zasady
                    • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:52
                      guderianka napisała:

                      > Jakie kafle ? Waga, wielkość palety, objętość- wszystko jest ważne.

                      60x60, 7 sztuk w kartonie - ciężkie, na pewno więcej niż 2-3kg ( opakowanie).
                      Ułożone były na palecie (kartony), pan zdejmował po opakowaniu.

                      Rozfoliowan
                      > ie palety z pustakami i ściąganie ich pojedynczo-z tym może być różnie, źle pos
                      > tawisz, ukruszysz, uderzysz.

                      Do tego właśnie doszło, jak pisałam.
                      3 zostały złamane.

                      > No i przede wszystkim - C to nie LM-każdy może mieć swoje zasady

                      Właśnie widzę i więcej z transportu LM korzystać nie będę.
                • atena12345 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:47
                  guderianka napisała:

                  >
                  > Co miała w głowie autorka zamawiając paletę pustaków i nie zastanawiając się na
                  > d tym, jak ten towar przyjąć ? Nie ogarniam.

                  rany... wielokrotnie zamawiałam różniaste materiały budowlane, nigdy nie dopytywałam o wyładunek, a był to czasem cały tir pustaków. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żebym musiała sama się martwić jak to rozładować.
                  Rozumiem, że są różne umowy, ale ta sytuacja świadczy raczej o sprzedawcy niż o odbiorcy
                  • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:49
                    O braku komunikacji -ta ogólnie

                    z ciekawości-zamawiałaś tir pustaków i rozładowywał je kierowca ręcznie ?
                    • atena12345 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:53
                      guderianka napisała:

                      > O braku komunikacji -ta ogólnie
                      >
                      > z ciekawości-zamawiałaś tir pustaków i rozładowywał je kierowca ręcznie ?

                      to sprzedawca dopasowuje sposób transportu i rozładunku do wielkości mojego zamówienia. Tak wygląda profesjonalna obsługa klienta, który nie musi wszystkiego wiedzieć i być komunikatywny wink
                      Oczywiście koszty transportu również zależą od rodzaju zamówienia. Ale serio, nie spotkałam się z sytuacją, żeby przywieźli materiał i nie rozładowali.
    • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:38
      sprawdz warunki umowy jaka podpisalas i nie cfaniakuj
      moze byc tak ze przywoza a rozladunek masz sobie sama zorgaizowac i to nie lapami tylko musisz miec paleciaka albo wozek widlowy
      • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:41
        jamesonwhiskey napisał:

        > sprawdz warunki umowy jaka podpisalas i nie cfaniakuj

        Już pisałam co jest na zamówieniu transportu.

        > moze byc tak ze przywoza a rozladunek masz sobie sama zorgaizowac i to nie lapa
        > mi tylko musisz miec paleciaka albo wozek widlowy

        w sumie sprzęt będący standardem na wyposażeniu każdego gospodarstwa domowego wink
        nie, takich zapisów w zamówieniu nie ma - wyłącznie 'transport bez WNIESIENIA'.
        • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:47
          ale łiskacz ma rację
          pustaki raczej nie służą jako sprzęt gospodarstwa domowego.
          założę się, że nie przyjechały luzem tylko na palecie
          • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 10:52
            guderianka napisała:

            > założę się, że nie przyjechały luzem tylko na palecie

            Przesyłki paletowe obsługiwane są w systemie burta - burta. Oznacza to, że takie przesyłki kurier dowozi do miejsca (adresu rozładunku) wskazanego w liście przewozowym. Następnie obowiązkiem kuriera jest jedynie zestawienie przesyłki z pojazdu. Przesyłek paletowych kurier nie wnosi np. do mieszkania, sklepu czy do firmy. W gestii odbiorcy leży odebranie jej od kuriera i dalsze postępowanie z przesyłką.

            www.kurierem.pl/porady-Paczki-palety-10.html
            Ale to wszystko pewnie jeszcze zależy od polityki sklepu.
            • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:00
              Dokładnie, wszystko zależy co jest w regulaminie sklepu. Moze być, że wniesienie jest rozumiane jako zestawienie z samochodu, szczególnie jeśli chodzi o przesyłki wielkogabarytowe. Trzeba pojechać do sklepu i przeczytać warunki dostawy, bo na razie to możemy się tylko domyslać i każdy może mieć rację.
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:01
              to pan był bardzo sprytny i rozciął folię strech żeby nie musieć całej palety wyładować, a umożliwić mojemu tacie zdejmowanie po jednym pustaku.
              • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:34
                czyli paleta
                powinniście byli mieć widłak albo sztaplarkę
                kierowca nie powinien był naruszać całości palety( na wypadek reklamacji w wyniku np. potłuczenia)
                • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:43
                  guderianka napisała:

                  > czyli paleta
                  > powinniście byli mieć widłak albo sztaplarkę
                  > kierowca nie powinien był naruszać całości palety( na wypadek reklamacji w wyni
                  > ku np. potłuczenia)


                  ale zrobił to.
                  I okazało się, że 3 sztuki były pęknięte.
                  Te 3 sztuki reklamowaliśmy. Mają przyjechać dziś. I teraz pytanie: czy znów mam się nastawić, że będę je sama wyciągać z samochodu?wink
                  • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:52
                    Wydaje mi się, że dadzą innego kierowcę i wyjmie Wam te pustaki wink
                    • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:53
                      guderianka napisała:

                      > Wydaje mi się, że dadzą innego kierowcę i wyjmie Wam te pustaki wink

                      wink
                      • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:55
                        przepraszam-szybko czytam i niedokładnie i rozdmuchałam niezła dyskusję
                        przepraszam smile
                        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:59
                          guderianka napisała:

                          > przepraszam-szybko czytam i niedokładnie i rozdmuchałam niezła dyskusję
                          > przepraszam smile

                          Nie ma sprawysmile
                          Niemniej dzięki za życiowe porady, bo coś mi się właśnie wydawało, że nie powinien rozcinać folii i że skoro miał dźwig, to powinien go użyć do rozładunku.
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:00
            guderianka napisała:

            > ale łiskacz ma rację
            > pustaki raczej nie służą jako sprzęt gospodarstwa domowego.

            miałam na myśli paleciaka i dźwigsmile


            > założę się, że nie przyjechały luzem tylko na palecie

            tak, zapakowane folią strech, którą pan rozciął (pytanie czy wolno mu było) i po sztuce mój tata ściagał je z auta.
            • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:37
              no właśnie-czyli powtórzę- jak kierowca miał rozładować paletę, która trzeba ZDJĄĆ odpowiednim sprzętem ? Poszedł Wam na rękę rozcinając folię ( nie powinien , ze względu na ew. szkody i reklamację)
              A Ty sprawdź za co zapłaciłaś -czy masz paletę na fakturze ( to koszt 20-40-zł)
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:45
                guderianka napisała:

                > no właśnie-czyli powtórzę- jak kierowca miał rozładować paletę, która trzeba ZD
                > JĄĆ odpowiednim sprzętem ?

                miał możliwość użyć dźwigu - powiedział, że nie może tego zrobić ( na pytanie dlaczego nie może, nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Kierownik LM powiedział tylko, że trzeba było dać mu 'na piwo', to na pewno by zdjął).


                > A Ty sprawdź za co zapłaciłaś -czy masz paletę na fakturze ( to koszt 20-40-zł)

                Nie, są pustaki w liczbie takiej, jaką zamawialiśmy. W sensie: pustaki: sztuk: x.
                • guderianka Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:50
                  tego nie doczytałam.
                  jeśli miał dźwig i wiózł towar na palecie powinienbył rozładować i racja jest po Twojej stronie.
                  • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:54
                    guderianka napisała:

                    > tego nie doczytałam.
                    > jeśli miał dźwig i wiózł towar na palecie powinienbył rozładować i racja
                    > jest po Twojej stronie.

                    pisałam na samym początku.
                    • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 17:03
                      Złóż reklamację.
        • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:14
          ile ten rozladunek kosztowal pindziesiat sto zloty
          masz gupiego ojca na jego miejscu poszedl bym na spacer a pustaki sama sobie rozladowuj
          moze bys sie na przyslosc nauczyla
          • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:19
            jamesonwhiskey napisał:

            > ile ten rozladunek kosztowal pindziesiat sto zloty

            cholera wie, nie zamierzałam płacić za rozładunek.
            Pisałam wielokrotnie.

            > masz gupiego ojca na jego miejscu poszedl bym na spacer a pustaki sama sobie ro
            > zladowuj

            dlaczego ja niby???

            > moze bys sie na przyslosc nauczyla

            o czym Ty piszesz? czego miałabym się niby nauczyć?
            po prostu bym nie rozładowywała i tyle. Byśmy sobie stali i na siebie patrzyli.
    • iwles Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:03

      po obejrzeniu filmy "Służby specjalne" bałabym się wejść do takiego samochodu, żeby sięgnąć swój towar,
      never ! wink
    • pederastwa Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:05
      Jak dla mnie na dostawę składa się: wpakowanie towaru w sklepie do samochodu, przewiezienie do klienta, wypakowanie towaru z samochodu. Pan nie wyjmując towaru z samochodu przed Twoją posesją po prostu go nie dostarczył. Moim zdaniem masz pełne prawo do reklamacji.
      • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:13
        > z pełne prawo do reklamacji.

        znaczy ma oddac te pustaki ladujac na samochod ktory je przywiezie
        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:15
          jamesonwhiskey napisał:


          > znaczy ma oddac te pustaki ladujac na samochod ktory je przywiezie

          big_grin

          pewnie chodzi o reklamację usługi transportu.
        • pederastwa Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:46
          Reklamacja usługi. Składasz skargę do kierownika sklepu i piszesz, że oczekujesz zwrotu kosztów transportu, bo nie wywiązali się z usługi.
          Ale jak rozumiem ty pakowałbyś te pustaki do samochodu, żeby później kierowca je wypakował? Gratuluję. Naprawdę.
          • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:36
            piszesz, że oczekujesz zwrotu kosztów transportu, bo nie wywiązali się z usługi.

            jak sie nei wywiazal przeciez przywiezli
      • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:18
        pederastwa napisała:

        > Jak dla mnie na dostawę składa się: wpakowanie towaru w sklepie do samochodu, p
        > rzewiezienie do klienta, wypakowanie towaru z samochodu. Pan nie wyjmując towar
        > u z samochodu przed Twoją posesją po prostu go nie dostarczył. Moim zdaniem mas
        > z pełne prawo do reklamacji.

        Zależy jak jest w umowie.


        System od drzwi do drzwi zobowiązuje kuriera do dostarczenia przesyłki pod drzwi mieszkania lub do odpowiedniego działu w firmie.
        W systemie burta-burta kurier rozładowuje jedynie przesyłkę ze swojego samochodu, nie ma obowiązku jej wnosić.
        System rampa-rampa zobowiązuje nadawcę do załadunku przesyłki na samochód kuriera, a odbiorcę do rozładunku.
        • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:20
          agnieszka77_11 napisała:


          > System rampa-rampa zobowiązuje nadawcę do załadunku przesyłki
          > na samochód kuriera, a odbiorcę do rozładunku.


          rozumiem, że musielibyśmy mieć rampę, żeby ta opcja wchodziła w grę. A jesteśmy klientem indywidualnym.
          • jamesonwhiskey Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:22
            nien ie rozumiesz taka nazwa
            niem usisz miec rampy mozesz miec widlaka
          • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:23
            rysa30 napisała:

            > rozumiem, że musielibyśmy mieć rampę, żeby ta opcja wchodziła w grę. A jesteśmy
            > klientem indywidualnym.

            Dlatego kierowca pozwolił na wypakowania pojedynczych sztuk. Ale nie nam tu rozkminiać co jest w umowie z LM. Możesz zawsze napisać do centrali.

          • atena12345 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:26
            rysa30 napisała:

            > agnieszka77_11 napisała:
            >
            >
            > > System rampa-rampa zobowiązuje nadawcę do załadunku prze
            > syłki
            > > na samochód kuriera, a odbiorcę do rozładunku.

            >
            > rozumiem, że musielibyśmy mieć rampę, żeby ta opcja wchodziła w grę. A jesteśmy
            > klientem indywidualnym.

            ewentualnie wózek widłowy, gdyby materiał był na paletach wink
          • aamarzena Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:30
            Nie, to jest nazwa systemu transportowego jedynie. Nie obliguje klienta do posiadania rampy.

            Od momentu założenia wątku już pięć razy zdążyłabyś pojechać do sklepu i przejrzeć regulamin. A jak nie to zadzwoń i niech ci wyślą ów regulamin na maila. Jeśli kierowca miał rozładować towar to składaj reklamację z żądaniem rekompensaty. Siedzeniem na forum niczego nie wyjaśnisz, bo nikt nie zna regulaminu jaki obowiązuje w sklepie, w którym robiłaś zakupy.
            Warunki dostawy nie muszą być takie same w każdym sklepie L-M, bo być może transport jest zlecany firmie zewnętrznej i warunki zależą od tego, jakie sobie wynegocjowała owa firma z marketem.
            • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:33
              Zrobię to po południu (regulamin), choć mam wątpliwosci, czy ma to sens, skoro towar rozładowany.
              • agnieszka77_11 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:39
                rysa30 napisała:

                > Zrobię to po południu (regulamin), choć mam wątpliwosci, czy ma to sens, skoro
                > towar rozładowany.

                Jeżeli masz rację może dostaniesz jakąś rekompensatę.
            • iwles Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:43
              > być może tran
              > sport jest zlecany firmie zewnętrznej i warunki zależą od tego, jakie sobie wyn
              > egocjowała owa firma z marketem.


              jeszcze jest kwestia wyraźnego, jednoznacznego poinformowania o tych warunkach klienta.
              • rysa30 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:45
                iwles napisała:



                > jeszcze jest kwestia wyraźnego, jednoznacznego poinformowania o tych war
                > unkach klienta.

                Dokładnie!
                Nie wyładowują? OK, ale to trzeba klientowi powiedzieć / zrobić zapis w zamówieniu/. Jedyny zapis to 'bez wnoszenia'.
                I tyle w sumie.
    • atena12345 Re: czy mam rację? 14.10.14, 11:24
      moim zdaniem masz rację. O ile pan nie musiał Ci tych pustaków gdzieś zanosić, to rozładowanie auta jest częścią usługi jednak.
    • tol8 Re: czy mam rację? 14.10.14, 12:46
      Wg mnie transport jest zakończony w momencie, w którym ładunek zostaje zdjęty z auta. Korzystałam niejednokrotnie z transportu z różnych marketów budowlanych. Skoro towar jest na pace samochodu, to nie został dostarczony. Dotąd każdy jeden kierowca zrzucał paletę pod bramą i odjeżdżał. Możesz następnym razem powołać się na przepisy wewnętrzne obowiązujące kierowców- nikt obcy nie ma wstępu do wnętrza auta.
    • anula_anka Re: czy mam rację? 14.10.14, 13:20
      Zgodnie z art. 43 prawa przewozowego rozładunek towaru należy do odbiorcy, chyba że umowa przewozu stanowi inaczej. W przewozach międzynarodowych (Konwencja CMR) nie jest to jednoznacznie uregulowane, więc trzeba stosować uzupełniająco przepisy właściwego prawa krajowego (w przypadku polskich odbiorców i przewoźników będzie to z reguły prawo polskie, więc art. 43 też znajdzie zastosowanie). Kierowca ma więc pełne prawo odmówić rozładunku, a często nawet obowiązek, jeśli nie został do rozładunku np. wózkiem widłowym przeszkolony.

      Zupełnie bez znaczenia dla przewoźnika jest umowa pomiędzy sprzedającym a kupującym, gdyż ona wiąże wyłącznie strony umowy sprzedaży. Dla przewoźnika a tym samym kierowcy kluczowe są zapisy umowy przewozu - jeśli one nie nakładają na niego obowiązku rozładunku, rozładunek należy do odbiorcy.

      Art. 43. Czynności ładunkowe
      1. Jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy.
      2. Nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka