Dodaj do ulubionych

nowa partnerka a dziecko faceta

    • orbital_motion Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 14:58
      Mam wrażenie, że pani jak najbardziej dorosła do bycia z facetem z dzieckiem. Nie dorosła natomiast do bycia macochą. A to duża różnicasmile
    • iziula1 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 15:06
      Może te wakacje z dzieckiem wyglądają tak,że szanowny pan tatuś oczekuję pełnego zaangażowanie ze strony partnerki, czyli: organizacja czasu od rana do nocy, pilnowanie posiłków typu: żeby zjadło, żeby zjadło zdrowo, ilość posiłków etc, ubieranie, przebieranie, wytarcie po plażowaniu, smarowanie kremami z filtrem, dopilnowanie mycia zębów etc, itp, itd czyli pełna dyspozycyjność partnerki dla dziecka a wieczorami dla partnera ?
      Tego nie wiemy.
      Może też być tak,że ogólnie partnerka nie chcę , nie czuję potrzeby przebywania w towarzystwie jego dziecka. Lub jakiegokolwiek dziecka.

      Jej święte prawo.
      Jeśli pan oczekujec czegoś innego albo musi zweryfikowac swoje oczekiwania albo szukać pani o innych predyspozycjach.
    • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:38
      z wlasnego doswiadczenia napisze, ze dla wszystkich jest najzwyczajniej w swiecie prosciej i przyjemniej, jesli wakacje/urlopy sa wspolne. moj maz tez ma dziecko z poprzedniego zwiazku. najtrudniej bylo nam na poczatku, kiedy matka owego dziecka ubzdurala sobie, ze on moze spotykac sie z synem tylko pod moja nieobecnosc. to nie ja bylam powodem rozpadu zwiazku, tylko matka dziecka. kiedy ja poznalam meza, ona od dawna mieszkala juz ze swoim nowym panem. na szczescie dosc szybko jej przeszlo, albo raczej moj maz wybil jej to z glowy.

      jestesmy razem juz 12 lat i tworzymy rodzine. syn meza jezdzi z nami na wakacje, swieta czy inne ferie. tak jest najprosciej, bo nie trzeba kombinowac, ile i jak wziac urlop, zeby go spedzic ze "starym" synem i "nowymi" dziecmi czy nowa partnerka. po prostu dzieki temu mamy wiecej czasu dla siebie, mniej stresu, a moje dzieciaki maja starszego brata, ktory jest ich wzorem do nasladowania i niemalze bohaterem, bo oni jeszcze mali, a on juz prawie dorosly. syn meza jest czescia naszej rodziny i nawet moja rodzina, ktora nie jest z nim w zaden sposob spokrewniona, tez traktuje go jak rodzine. u moich rodzicow pod choinka zawsze jest dla niego prezent, w wakacje przyjezdza z nami do przyszywanych dziadkow itd.

      szczerze mowiac, to innego ukladu za bardzo sobie nie wyobrazam i gdybym ja byla na miejscu meza, to nie chcialabym partnerki, ktora nie akceptuje mojego dziecka i wymaga, zeby wakacje spedzac osobno. pani twierdzi wprawdzie, ze nie ma nic przeciwko wakacjom ojca z synem, ale zaloze sie, ze oczekuje tez, ze czesc urlopu pan spedzi tylko z nia. nie wiem jak temu ojcu z postu zalozycielskiego, ale mojemu mezowi urlop sie nie mnozy, wiec gdyby chcial czesc urlopu spedzac tylko ze swoim synem, a czesc tylko z nowa rodzina, to wszyscy mielibysmy o polowe krotsze wakacje. dla mnie to glupie i kompletnie bez sensu.
      • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:46
        w pełni się zgadzam eliszka

        tez dla mnie opisana przez Ciebie sytuacja jest optymalna

        oczywiscie nie każdy musi sie na to godzic- ale jak dwie strony mają dosyc różny pogląd na tak kluczowe kwestie to nie wróży to fajnemu związkowi
        • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:50
          wystarczyłoby zeby facet zaakceptował ze nie na kazde wakacje laska bedzie z nimi jezdzila, przyjal do wiadomosci i zaakceptował.
          • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:57
            ale zaraz
            chodzi o to, że ona czasem chce aby wyjechał sam z dzieckiem, czy tak jak pisałas w starterze
            "nie akceptuje natomiast wspolnych wakacji. nie chce wyjezdzac razem z dzieckiem."

            ?
            • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:05
              aneta - ona chce zeby facet wyjechal SAM z dzieckiej BEZ niej.
              woli byc tydzien sama w domu niz jechac z nimi gdzie on sie podobno "inaczej" zachowuje.
              a ona sie meczy we trojke.

              a potem na kilka dni zeby jechac bez dziecka.
              • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:39
                "aneta - ona chce zeby facet wyjechal SAM z dzieckiej BEZ niej.
                woli byc tydzien sama w domu niz jechac z nimi gdzie on sie podobno "inaczej" zachowuje.
                a ona sie meczy we trojke."

                ja to naprawdę rozumiem i tłumaczę, że jakby mi się chłop męczył na wakacjach ze mną i moim synem to mógłby byc co najwyzej dochodzącym, a nie poważnym partnerem

                bo czym innym jest jak czasem powiedziałaby- wiesz w tym roku to ja bym sobie w domu posiedziala i odpoczeła

                a co innego, że ona sobie nie wyobraza wakacji z jego dzieckiem, bo ją to męczy

                facet ma prawo się obawiac jak to bedzie potem i nie miec ochoty na taki związek, gdzie jego dziecko bedzie jednak problemem
                • bumbunierka1 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 15:52
                  > ja to naprawdę rozumiem i tłumaczę, że jakby mi się chłop męczył na wakacjach z
                  > e mną i moim synem to mógłby byc co najwyzej dochodzącym, a nie poważnym partne
                  > rem

                  Ty porownujesz dwie zupelnie rozne sytuacje. Tutaj nie mam mowy o stworzeniu rodziny. Mozna byc mila starsza kolezanka i tyle. Moze z czasem, po latach, powstanie jakas glebsza wiez. To dziecko ma zupelnie wydolna matke, ktora wychowuje, opiekuje sie, zajmuje sie i decyduje o wszystkich. Jest i ojciec i matka. Oboje z obowiazkami ale i z prawami. A opisywana dziewczyna nie ma zadnych praw do dziecka, nie ma nic do powiedzenia, natomiast wymaga sie od niej przejecia obowiazkow rodzicielskich. To tak nie dziala, nawet milosc i poswiecenie rodzicow nie sa takie altruistyczne jak to na pierwszy rzut oka wyglada. Pownna pomoc w opiece nad dzieckiem, kiedy ono sie rozchoruje, a partner nie ma czasu. Z milosci do partnera powinna. Ale urlop??? Wyobraz sobie, ze Twoj syn ma ojca, ktory swietnie i calkowicie wypelnia swoja role. Wspolnie wychowujecie Twojego syna. I co - dalej szukasz faceta, ktory wszystkie urlopy bedzie spedzal calkowicie z Twoim dzieckiem? No to pojdz dalej: Twoj ex jest glownym opiekunem, maly z nim mieszka. Dzieko przychodzi do Ciebie dwa razy w tygodniu. I dalej szukasz kogos, kto wszystkie urlopy spedza z Twoim dzieckiem? Nie ma nic do powiedzenia, nie wolno mu wychowywac, dziecko widuje tez niespecjalnie czesto, ale na urlop to tylko we trojke?
        • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:21
          mozna kombinowac, oczywiscie. jednak uklad, ktory wypracowalismy my, po prostu ulatwia nam zycie na kazdym kroku niemalze. nie widze powodu, dla ktorego mielibysmy miec tydzien wakacji, kiedy mozemy miec 3.

          poza tym mysle, ze jak sie bierze partnera z przeszloscia, to najlepiej jest te jego przeszlosc zaakceptowac, bo inaczej nie wrozy to dobrze zwiazkowi.
      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:47
        ale przeciez jest 25 dni urlopu.
        np 5 dni jedzie z dzieckiem
        5 sam z kobieta
        5 jada wspolnie
        zostaje jeszcze urlop na długie weekendy ferie itp.
        ja nie widze problemu
        po xuj laska ma sie meczyc??? to niech mi ktos powie.
        naprawde (powtorze) jeden tydzien z 365 dni ma decydowac o tym czy byc w zwiazku czy nie?
        • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 17:55
          zamista dziobac urlop po 5 dni to nie lepiej pojechac wspolnie czesciowo ( 10 dni) i czesciowo we dwójkę(5 dni) ew jakis weekend samotny?

          furia- problem lezy gdzie indziej- mozna sobie dzielic zycie i ukladac jak się chce, ale oboje muszą chciec tego samego

          taka prawda

          bo inaczej dupa zbita
        • priszczilla Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:01
          Ależ laska nie musi się męczyć i jeśli ją towarzystwo potencjalnego pasierba męczy to powinna przemyśleć wręcz czy w ogóle się decydować na związek z panem, który nie zamierza darować sobie kontaktów z dzieckiem, bo na jakimś etapie to dziecko może z nimi nawet na stałe zamieszkać.
          • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:07
            ale ona sie dzieckiem meczy tylko w wakacje gdzie marzy jej sie chwila dla siebie jak juz ma jechac na teneryfe czy gdzies to chcialaby pozwiedzac, polezec na plazy, a nie non stop sprawdzac czy dziecko sie nie topi albo ktos go nie porywa.
            chce odreagowac stresujaca prace i wg mnie jej sie nalezy.
            walacje z maluchem sa podporzadkowane dziecku.
            • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:27
              na urlopie mozna wypoczac nawet z dziecmi. my jezdzimy raz do roku do jakiegos kinderhotelu. dzieciaki maja mnostwo atrakcji, a dorosli moga sobie odpoczac, zjesc w spokoju kolacje, pojsc na masarz czy wyskoczyc na jakis sport czy romantyczne zwiedzanie. nasze dzieciaki uwielbiaja takie wakacje i zaraz po powrocie zaczynaja planowac, gdzie by pojechac nastepnym razem, za rok. my natomiast, choc jestesmy z dziecmi, mamy czas na wiele wiecej rzeczy dla siebie niz w domu, bo opieka w hotelu jest zawsze pod reka i wszystko duzo latwiej dopasowac.
              • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:39
                eliszka25 napisała:

                my natomiast, choc jestesmy z dziecmi, mamy czas na wiele wiecej rzeczy dla siebie niz w domu, bo opieka w hotelu jest zawsze pod reka i wszystko duzo latwiej dopasowac.

                Hmmm, my tez bylismy iles razy s takich hotelach ale ta opieka nad dziecmi zorganizowana byl w okreslonych godzinach (nie wieczornych ani porannych czyli przed 10-11) i owszem przyjmowana dzieci ale 8+ (najnizszy wiek to bylo chyba kiedys 6 lat) takze w naszym przypadku corka mogla pojsc a maluchem i tak musielismy sie zajmowac. W praktyce to wyglada tak ze albo oboje spedzamy czaz z dziecmi albo na zmiany. Ja rozumiem ze ktos moze nie chciec, nie lubic takiego wypoczynku. Kolezanka autorki zreszta chce tydzien wspolnoe spedzic ale reszte woli tylko z partnerem i ja sie jej nie dziwie.
                • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:53
                  bo trzeba najpierw sprawdzic hotel i dowiedziec sie, co oferuje. tydzien temu wrocilismy wlasnie z takiego hotelu. dzieci mozna bylo oddac pod opieke od chyba 2 tygodnia zycia. oczywiscie wiadomo, ze noworodka nikt nie przyjmie na caly dzien, ale np. przynajmniej posilki mozna zjesc na spokonie. obok nas stolik miala para, ktorej niemowlak urzadzal koncert przy kazdym posilku. oddawali go wiec na ten czas pod opieke i mogli spokojnie zjesc.

                  jezdzimy z dzieciakami do takich hoteli odkad mlodszy mial 2 lata. zawsze opieka byla oferowana od rana do przynajmniej 20 wieczorem i oddac mozna bylo juz niemowlaki. rok temu bylismy w hotelu, w ktorym co wieczor dla rodzicow byla kolacja przy swiecach, a dzieci na ten czas byly zabierane przez opiekunki i rodzice mieli czas wolny od 18 do 20.30 co wieczor. w tym roku z opieki dla dzieci mozna bylo skorzystac od 8 rano do 20 wieczorem. poza tym mozna bylo dodatkowo zamowic np. czytanie bajek na dobranoc czy opieke podczas posilkow i jeszcze pre opcji, ale nie korzystalismy ze wszystkiego, bo chcielismy tez troche pobyc z dziecmi. nasze dzieciaki w tym roku korzystaly z opieki codziennie od 13 do 17 i od 18.30 do 20. czyli praktycznie prawie cale popoludnia mielismy dla siebie.
                  • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:55
                    podaj namiar na ten hotel, dzieki.
                    • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:02
                      w tym roku bylismy akurat w tym: www.habachklause.com

                      wiecej namiarow na takie hotele mozna znalezc na stronie: www.kinderhotels.com
                      • eliszka25 Re: poprawne linki 20.10.14, 19:05
                        cos pomotalam z linkami, przepraszam. daje jeszcze raz:
                        www.habachklause.com/en/
                        www.kinderhotels.com/index.html
                  • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:05
                    eliszka25 napisała:

                    > bo trzeba najpierw sprawdzic hotel i dowiedziec sie, co oferuje.

                    Oczywiscie ze wybieralismy pod tym katem ale nigdzie opieki niemoetom ani dzieciom ponizej 6-8 roku zycia nie oferowano. Moze wy jezdzicie do luksusowych hoteli i placicie krocie skoro macie do dyspozycji opiekunki do niemowlat i maluchow? Trzeba pamietac jednak ze male dzieci nie zawsze wogole chca zostac bez rodzicow w obcych miejscach i z obcymi ludzmi.
                    poza tym co to za urlop z dziecmi skoro maja one byc pod opieka innych osob? Moim zdaniem lepiej jechac z dziecmi i poswiecim im swoj czas w pelni a potem bez dzieci i spedzic czas jak sie lubi.
                    • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:11
                      2 tys. euro za 10 dni urlopu dla 4 osob, to moim zdaniem nie sa krocie, a tyle kosztowal nas ostatni urlop. w cene wliczone jest wszystko, wlacznie z posilkami i napojami, oprocz alkoholi.

                      niestety nie mamy rodziny na podoredziu, zeby zostawic dzieci na tydzien i jechac sobie na urlop. dzieki tej opcji z hotelem wakacje maja zarowno dzieciaki, jak i my, bo tez odpoczywamy od codziennych obowiazkow, mozemy sie porelaksowac, a dzieciaki z wypoczetymi rodzicami maja duzo wiecej frajdy, nawet jesli kilka godzin spedza pod opieka hotelu. no i to nie jest tak, ze oddaje sie dziecko po prostu opiekunce. dzieci maja w tym czasie przerozne zajecia i czas plynie im bardzo szybko. nasi chlopcy codziennie doslownie biegli do swoich pan.
                      • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:26
                        eliszka25 napisała:

                        > 2 tys. euro za 10 dni urlopu dla 4 osob, to moim zdaniem nie sa krocie, a tyle
                        > kosztowal nas ostatni urlop. w cene wliczone jest wszystko, wlacznie z posilkam
                        > i i napojami, oprocz alkoholi.

                        Faktycznie nie jest to drogo, zerknelam do linka ale wrzuce sobie do zakladek bo moze skorzystamy, wyglada ciekawie. Wy dojezdzacie w to miejsce autem, na wlasny koszt? Pytam bo u nas zawsze jednak samolotem wiec drozej wychodzi i pomimo all inclusive i w sumie fajnych warunkow klubow nigdu dla niemowlat ani maluchow nie oferowano.
                      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:43
                        Dla matki wakacje z dzieckiem mogą być ok. Dla przeciętnej bezdzietnej osoby- tragedia.
                  • ewcia1980 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 20:52
                    bo trzeba najpierw sprawdzic hotel i dowiedziec sie, co oferuje [...] . w tym roku z opieki dla dzieci mozna bylo skorzystac od 8 rano do 20 wieczorem.

                    smile świetny pomysł - jechać we troje tylko po to żeby dzieciaka oddać pod opiekę opiekunki.
                    rewelacyjna rada.
                    chyba jednak lepiej żeby ojciec pojechał z synem sam i był w 100% dla dziecka.
                    • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:07
                      przeczytałam wszystkie wpisy.
                      czytałam tez setki watkow o dzieciach z poprzednich zwiazkow i tam były realne problemy typu wredna była zona, wredne dzieci, manipulacje, wyłudzanie kasy i inne kwiatki.
                      a tu własciwie nie ma problemu, a jednak to jest gigantyczny problem. ludzie to umieja sobie utrudniac zycie.
                      jakbym była na miejscu kolezanki to bym pewnie go wysmiała jakby mnie zmuszał do wspolnych wakacji. zrobiła klasyczne pffff.
                      awantura o wakacje????
                      gdyby laska go szntazowała ze albo ona albo dziecko, jakby robila awantury o weekendy albo o to ze zabiera go raz w tygodniu. ale nie. ONA nie ma zadnego problemu, oprocz dziwnych wymagan pana. jest bezproblemowa, to najbardziej bezproblemowa osoba ktora znam.
                      a jednak asertywnosc i wlasne zdanie nie sa w cenie...

                      po przeczytaniu całego watku niech bog mnie chroni przed dzieciatym facetem uncertain
                      • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:47
                        no wlasnie to, ze o wakacje wynikla taka afera moim zdaniem nie wrozy dobrze temu zwiazkowi. niech kolezanka ucieka z tego zwiazku, bo bedzie nieszczesliwa. nie kazdy jest stworzony do takiego zwiazku i to nie jest zadna wada. po prostu ludzie sa rozni. bez kompromisow w zadnym zwiazku sie daleko nie ujedzie, ale do kompromisu potrzebne sa obie strony, a tu tego nie ma. nie moze zawsze tylko jedna strona ustepowac, bo wtedy to nie jest zwiazek dwojga partnerow.
                    • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:43
                      to, co zacytowalas, to nie byla rada dla autorki watku, tylko odpowiedz na pytanie najmy. moze najpierw czytaj, zanim cos palniesz i wyrwiesz z kontekstu? a fakt, ze z opieki mozna skorzystac w takich godzinach nie oznacza, ze trzeba dziecko oddawac na caly dzien. nasi chlopcy uczestniczyli w takich zajeciach, jakie im odpowiadaly. na poczatku pobytu dostaje sie plan tych zajec na caly tydzien i mozna sobie codziennie cos wybrac, jesli sie chce.

                      nie mam rodziny w poblizu, zebym miala z kim zostawic dzieci chocby na weekend i wyskoczyc gdzies z mezem sama. dlatego raz w roku robimy ok. tydzien takich wakacji. dzieciaki sie bawia, a my mamy troche czasu dla siebie. gdyby dzieciom sie nie podobalo, to by protestowaly, a nie codziennie wybieraly, na co pojda dzis do klubu. zajecia bez nas mieli max 4,5 godz. dziennie i to nie ciurkiem oraz nie codziennie, bo jesli jechalismy np. na jakas wycieczke, to planowalismy na to caly dzien wspolny.
                      • ewcia1980 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:33
                        ale po co się tłumaczysz i wyjaśniasz coś nadal skoro uważasz, że tak jest ok?
                        • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:39
                          a wg ciebie bardziej ok byloby, gdybysmy z mezem wyjechali na tydzien sami i podrzucili komus dzieciaki? bo taka propozycja tez padla. ja zdecydowanie wole wyjechac sobie w fajne miejsce razem z dziecmi i wtedy, kiedy one sa na wybranych przez siebie zajeciach, skoczyc sobie np. na masaz. dzien jest podporzadkowany glownie dzieciom i ich zajeciom, a my mimo to mamy czas zarowno dla siebie, jako para, jak i dla siebie, jako rodzina. jestem w domu z dziecmi i tak, uwazam, ze tydzien urlopu rocznie czesciowo tez dla mnie jest jak najbardziej ok.
                          • ewcia1980 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 08:46
                            przekonujesz mnie czy siebie??

                            • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:41
                              ?????? nie za bardzo wiem, o co i czego sie czepiasz.
              • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:45
                no wlasnie- są hotele np zagranicą, gdzie jest mnostwo atrakcji dla dzieci, 4 latek tez juz nie jest taki malutki aby trzymac go caly czas za rękę- jak się bawi w piasku czy brodziku to wystarczy przy nim byc ( np sobie rozmawiac i patrzec na dziecko)

                ludzie jednak wbrew pozorom z dziecmi odpoczywaja- jakims cudem im się to udajesmile
                • rhaenyra Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 08:25
                  >jak się bawi w piasku czy brodziku to wystarczy przy nim byc ( np sobie rozmawiac i patrzec na >dziecko)
                  wymarzone wakacje suspicious
              • k1k2 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 23:07
                > na urlopie mozna wypoczac nawet z dziecmi. my jezdzimy raz do roku do jakiegos
                > kinderhotelu...

                Eliszka zrozum ze ne kazdy moze "wypoczac z dziecmi" (tym bardziej nie wlasnymi) i nie kazdy chce sepdzac urlop w kinderhtotelu. Sa osoby dla ktorych to po prostu NIE sa wakacje, tylko kolejny tydzien podporzadkowany potrzebom i gustom dzieci.
                • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 23:16
                  boze, a czy ja cos nakazuje? napisalam wyraznie, ze mozna, a nie ze trzeba. podrzucilam pomysl, ale nie nakazuje nikomu z niego korzystac.

                  swoja droga, jak sie nie chce spedzac urlopu z dziecmi i dziecko na urlopie meczy, to moze wartoby sie zastanowic, po co wybralo sie na partnera faceta z dzieckiem. ja rozumiem, ze nie kazdy musi kochac cudze dzieci i sie nimi zachwycac. jednak do zwiazku z dzieciatym facetem nikt chyba tej pani nie zmuszal? z reszta z lektury watku wynika, ze oboje sie dosc rozjezdzaja w swoich oczekiwaniach i priorytetach, wiec jakos milosci do grobowej deski im nie wroze i bynajmniej nie bedzie to wylacznie wina tej dziewczyny.
        • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:16
          alez oczywiscie, ze mozna tak kombinowac. tylko widzisz wtedy jest wlasnie wiecej kombinowania. my nie kombinujemy i jak moj maz bierze 10 dni urlopu, to wszyscy jedziemy na 2 tygodnie wakacji. gdyby to dzielil, to dzieci mialyby po tydzien wakacji, czyli o polowe mniej. wakacje szkolne nie trwaja tydzien, tylko 2 miesiace i dzieci ciesza sie, jesli moga pobyc z tata, najlepiej jak najdluzej. dzieki temu, ze spedzamy czas wszyscy razem, to mamy go dla siebie wiecej, bo zamiast byc tydzien na wakacjach, jestesmy 2 czy 3. syn meza przyjezdza do nas na wakacje letnie, na ferie, ma wolne na swieta. to nie jest 5 dni w roku. jako matka naprawde nie bardzo wyobrazam sobie ukladu, ktory pozwala mi na spedzenie zaledwie 5 dni z calych wakacji z wlasnym dzieckiem. syn meza przyjezdza do nas czesto na caly miesiac albo i dluzej. maz ma w tym czasie zwykle 2, max 3 tygodnie urlopu, a reszte czasu organizuje ja. dzieki temu mlody moze dluzej byc z tata, bo przynajmniej pogadaja sobie wieczorami, pograja razem czy pojda razem do kina, co nie byloby mozliwe, gdyby byl u matki, bo mieszkamy za daleko.

          dla kogos, kto nie jest w takim ukladzie, moze jest to trudne do wyobrazenia, jednak zapewniam cie, ze kontakty z dzieckiem, to nie jest jeden tydzien w roku. jesli ktos nie chce "meczyc sie" z cudzym dzieckiem, to niech szuka bezdzietnego partnera, bo ja jako matka nie wyobrazam sobie ukladu z podzialami na moje, twoje i nasze. wszystko jest nasze, bo tworzymy rodzine i tak jest najprosciej i najwygodniej. jak juz pisalam, kombinowac nikt nie zabrania, mozna jak ktos sie uprze. to jednak bardzo komplikuje zycie na dluzsza mete. wiem, bo na poczatu zwiazku bylismy w takiej sytuacji i czasem naprawde ciezko bylo wszystko zgrac. nie mowiac juz o tym, ze byloby mi zwyczajnie przykro, gdybym od partnera uslyszala ultimatum "pojade z toba na wakacje pod warunkiem, ze nie bedzie twojego dziecka".

          od poczatku wiedzialam, ze moj maz ma juz dziecko i przyjelam go z calym dorobkiem inwentarza, ze tak powiem. jesli ktos nie akceptuje dziecka partnera, to raczej nie wrozy to dobrze zwiazkowi.
          • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:52
            "pojade z toba na wakacje pod warunkiem, ze nie bedzie twojego dziecka".




            ale ludzie na boga ona nic takiego nie mowi. ona pojechała kilka razy na wspolne wyjazdy i jej sie nie spodobało. grzecznie mu poiwedziała ze woli zeby pojechał sam z synem, dzieki czemu syn bedzie mial go na wyłącznosc bo ona nie czuje sie po takim wyjezdzie wypoczeta.
            i nastapiła awantura taka ze ho ho.
            ona dziecko lubi i akceptuje ale nie poczuwa sie do zastepowania mu matki i uwaza ze ojciec powinien zajmowac sie dzieckiem. moze z nim poukladac puzle i pobawic sie w garaz, ale niech ojciec usypia dziecko, kąpie i sie zajmuje jak przyjezdaa na weekendy. Ona mu dodatkowo gotuje.
            ogladaja sobie razem bajki i przytulaja sie, ale ona nie ma zamiaru mu matkowac i ja nie widze w tym absolutnie nic złego.
            to ON widzi problem nie ONA.
            ona TYLKO chce zeby pojechali sobie na wakacje sami.
            • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:00
              nie czytalam calego watku, wiec moze wyciagnelam falszywe wnioski. jedno jest pewne - maja zupelnie rozne oczekiwania w kwestii dziecka faceta i wyglada na to, ze nie bardzo potrafia sie w tej kwestii dogadac. nie wnikam z czyjej winy. jednak w takich zwiazkach bardzo wazne jest wlasnie, zeby na takie sprawy patrzec podobnie, bo inaczej bardzo ciezko sobie poukladac takie zycie. dlatego zgadzam sie z najma, ze zwiazek nie zapowiada sie wesolo i chyba raczej lepiej dac sobie spokoj, poki czas.

              absolutnie nie twierdze, ze to wina tej kobiety. ona ma prawo do swojego komfortu i swojego spojrzenia na sprawe. problemem jest nie ten tydzien wakacji, tylko moim zdaniem fakt, ze nie potrafia sie w tej sprawie rozsadnie dogadac. do tego facet probuje ja zlamac szantazem, a to naprawde nie wrozy dobrze, skoro od poczatku sa takie problemy.
              • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:20

                >
                > absolutnie nie twierdze, ze to wina tej kobiety. ona ma prawo do swojego komfor
                > tu i swojego spojrzenia na sprawe. problemem jest nie ten tydzien wakacji, tylk
                > o moim zdaniem fakt, ze nie potrafia sie w tej sprawie rozsadnie dogadac. do te
                > go facet probuje ja zlamac szantazem, a to naprawde nie wrozy dobrze, skoro od
                > poczatku sa takie problemy.

                Ja mysle eliszko ze to nie tyle kwestia dogadania a raczej zupelnie roznych oczekiwan. On chce aby ona uznala dziecko jako czesc ich wspolnej rodziny, codziennosci. Ona natomiast dziecko lubi, akceptuje fakt ze on jest ojcem ale jednak zdecydowanie nie traktuje jako czesci ich wspolnego zycia. Nie sadze ze to sie zmieni, jesli on bedzke wymuszal na niej aby nagiela sie do jego oczekiwan plus dojdzie wspolne dziecko moze byc naprawde zle.
            • kobieta_z_polnocy Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:31
              Wiesz, nikt nie twierdzi, że dziewczyny nie rozumie. Oczywistym jest, że wakacje z dziećmi nie mogą się równać romantycznym wakacjom we dwoje.
              Tym niemniej jej postawa wydaje mi się nieco samolubna. Co to niby znaczy, że ona TYLKO chce by tamci pojechali na wakacje sami? Pani weszła w taki a nie inny układ, półtora roku razem to też nie jest są nieśmiałe początki związku. Co najważniejsze, partner wyraźnie chce, by pani też była rodziną, co moim zdaniem świadczy jedynie o jego poważnych zamiarach. Jasne, fajnie by było móc sobie plażować do woli z drinkiem w dłoni i jeść romantyczne kolacje, no ale przy dzieciatym partnerze tak po prostu się nie da, no chyba że spędza się czas osobno. Wybacz, ale dziecko i tak stosunkowo mało czasu spędza z ojcem, by jeszcze ten musiał wybierać między nim i nadąsaną partnerką.
              Naprawdę dziewczyna nie może sobie znaleść kogoś bezdzietnego?
              • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:39
                ale ona nie jest nadasana!
                ona asertywnie mu powiedziala ze tym razem nie chce jechac z nimi i szok i niedowierzanie na twarzy faceta. uczciwie podała powody. nie wymyslala ze ma sajgon w pracy, ze nikt nie da urlopu a tak w ogole to chyba bedzie chora.
                ona jak na dojrzałą osobe przystało powiedziała o swoich prawdziwych powodach i odbila sie od sciany. była pewna ze on pomysli ze laska taka wspaniałomyslna i chce zeby dziecko miało go tylko dla siebie. a tu zonk, bo on grozi rozstaniem.
                dzwonilam do niej godzine temu i jest ciezko. ona sie popłakała w koncu i teraz juz na pewno nie pojedzie.
                • riki_i Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:59
                  No to krzyżyk na drogę, niech się rozstaje i szuka biedny miś kolejnej młodej dzierlatki, co zamiast na dyskotekę , nocne spacery po plaży i leżakowanie z drinkiem przy basenie przedkłada pilnowanie "nadzwyczaj żywego" czterolatka. Powodzenia życzę...
                • kobieta_z_polnocy Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:09
                  Wiesz, to ze ktos otwarcie mówi o swoich preferancjach na pewno można nazwać asertywnością. Ale sam fakt bycia asertywną nie oznacza automatycznie, że druga strona ma od razu uznać to za oznakę dojrzałości smile

                  Tu od razu widać jak bardzo się ci państwo rozjechali w swoich oczekiwaniach, co tylko pokazuje, że sama "otwartość" nie gwarantuje sukcesu. Pani chciała "elegancko" wybrnąć z sytuacji, a wyszło zupełnie inaczej.

                  I trochę się oburzeniu pana nie dziwię, bo już na pierwszy rzut oka widać, że panią nie kieruje żadna "wspaniałomyślność", tylko niechęć do kolejnego wyjazdu w trójkę. Myślę, że pani byłaby naprawdę jeszcze dojrzalsza, gdyby grała w otwarte karty, a nie zasłaniała się szlachetnością serca, bo jest to szyte tak grubymi nićmi, że nic dziwnego, iż wzbudziło to złość.
                  I jako rodzic nie za bardzo się temu panu dziwię, zwłaszcza że widać jak bardzo mu zależy na wspólnie spędzanym czasie jako RODZINA.
                  Powtórzę raz jeszcze: to nie jest już etap flirtów, tylko coraz poważniejszy związek. Jeżeli teraz pani odmawia wspólnego wyjazdu, to szczerze mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić, jak te wspólne układy miałyby się dalej rozwijać. A co jeśli ojciec chciałby coraz bardziej równo dzielić się opieką nad dzieckiem z matką? Co jeśli pojawi się wspólne dziecko tych państwa?

                  Pewnie, że byłoby super wypoczywać bez cudzego dziecka smile No ale układ jest jaki i jest, a panu wyraźnie bardzo zależy na tym, by dwie bliskie mu osoby były razem z nim. Nie twierdzę, że jego oczekiwania nie są trochę naiwne, ale podejście tej dziewczyny również jest naiwne. Tak to jest jak się bierze partnera z dobytkiem, jakby dziewczyna nie kombinowała, to zawsze będzie ważna część jego życia. Pytanie teraz, co dalej. Osobiście myślę, że jak emocje opadną, to obie strony może się dogadają, ale tylko może. Przy tak różnych oczekiwaniach o kompromis będzie trudno.

                  • triss_merigold6 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:13
                    A po gwint pan narzuca takie tempo znajomości? Dziecko ma 4 lata, nie mogło dużo czasu od rozwodu upłynąć i już obsadza nową laskę w roli drugiej matki i członka rodziny. No halo.
                    • kobieta_z_polnocy Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:20
                      Bo chce by cała trójka była rodziną?
                      To jest POWAŻNE wymaganie wobec bezdzietnej młodszej partnerki, nie przeczę. Ale ja go rozumiem, tak jak rozumiem tę dziewczynę.
                      Szczerze mówiąc, nie wiem, czy dadzą radę się dogadać. Trochę niedobrze wyszło, że dopiero teraz dziewczyna otworzyła buzię. Przez pierwsze cztery wyjazdy zaciskała zęby, a tu nagle trach, okazało się, że wcale się tak dobrze nie bawiła jak pan (naiwnie) sądził. Myślę, że to dodatkowo go rozjuszyło.
                      No ale teraz emocje buzują. Wszystko będzie jaśniejsze, jak obie strony trochę ochłoną.
                      • totorotot Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:22
                        Mam nadzieję,że koleżanka będzie ochłonywałą w energicznych podskokach w kierunku bardzo odległej galaktyki.
                      • triss_merigold6 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:24
                        Jaką rodziną? To sporo młodsza kobieta i pewnie jej pierwszy poważny związek, miała prawo nie przewidywać do końca w co się pakuje i jak wygórowane są - jak na początek - oczekiwania faceta. Pan dopiero z jednego małżeństwa wyszedł i drugie sobie ustawia po krótkim czasie? Powinien trochę zwolnić.
                      • riki_i Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:25
                        No ale wiesz, wymaganie od tej młodej bezdzietnej pani, jak tu piszesz POWAŻNYCH WYMAGAŃ, względem wychowywania obcego czterolatka to jest trochę tak, jakby wymagać od tegoż czterolatka, żeby cały dzień leżał spokojnie na leżaku i czytał książkę o mechanice kwantowej. Pewne rzeczy są nie do przeskoczenia.
                  • riki_i Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:15
                    Kobieto_z_północy, ale sięgnij pamięcią do czasów kiedy miałaś dwadzieścia parę lat. Naprawdę uważasz, że ta dziewczyna powinna "nie myśleć naiwnie" i zawsze godzić się na wypoczynek wyłącznie wspólny z jego czterolatkiem? Jak sięgam pamięcią w czasy, gdy miałem tyle lat co ta panna, nie kojarzę żadnego przypadku, aby jakakolwiek dziewczyna z mojego kręgu towarzyskiego brnęła w podobne klimaty.
                • totorotot Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:12
                  daj jej poczytac ten wateczek, a na deser forum macochy smile forum.gazeta.pl/forum/f,14479,_macochy_.html
            • m_incubo Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:08
              No i ma w sumie racje. Pan chyba szuka naiwniary, która jego dziecko będzie animować, gdy on sobie odpoczywa, to niech szuka dalej.
        • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:43
          wielkafuria napisała:


          > naprawde (powtorze) jeden tydzien z 365 dni ma decydowac o tym czy byc w zwiazk
          > u czy nie?
          >
          Nie powinien ale w tym wypadku decyduje a skoro tak to lepiej zeby sie rozstali bo pani zmarnuje sobie zycie. Ona nie ma dzieci wiec powinna poszukac bezdzietnego partnera. Naprawde szkoda zycia na dzieciatego. To bym jej powiedziala.
          • aneta-skarpeta Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:49
            "Naprawde szkoda zycia na dzieciatego."

            jakie to miłeuncertain
            • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:58
              aneta-skarpeta napisała:

              > "Naprawde szkoda zycia na dzieciatego."
              >
              > jakie to miłeuncertain
              No wlasnie, o to cbodzi ze milo nie bywa. Zeby zwiazek byl udany trzeba sie bardzo postarac i lepiej zeby partnerzy mieli taki sam start. W przypadku gdy kobieta jest bezdzietna a jej partnef nie jest o wiele trudniej niz odwrotnie.
            • zwariowana_wariatka Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 00:02
              dla mlodej bezdzietnej laski zdecydowanie szkoda życia, nie wiem, co cie tak dziwi. co innego jak latka lecą wink
          • totorotot Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:11
            Zgadzam się.O ile pani sama nie jest matką z dzieckiem albo kobietą, która chciałaby mieć dziecko, a jest panną bezdzietną, to branie sobie na partnera mężczyznę z dzieckiem jest głupotą i skończy się traumą dla niej i dla dziecka. Nie ma większego pasożyta na kobiecie niż mężczyzna z dzieckiem. Nie dlatego, że z dzieckiem cos jest nie tak, tylko dla tego,że pan szuka frajerki anielicy, która poświęci się obcemu dziecku jak swojemu, a konkretnie to bardziej: bo przecież dziecku z rozbitej rodziny trzeba tę krzywdę wynagrodzić. A kto ma wynagrodzić? Oczywiście ma co cha! Przecież macocha musi udowodnić, ze nie jest macochą od kopciuszka, śpiącej królewny itp.Ona ma wobec dziecka obowiązki, ale nie ma żadnych praw-jest wszak tylko macochą. Ma robić żarcie, ale nie może kazać dziecku przestać grać na kompie,bo zaraz będzie skarga do tatusia, że ona zabrania! etc. etc.
    • najma78 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:25
      Nie chce mi sie czytac ponad 200 wpisow wiec moze juz ktos to napisal. Twoja kolezanka autorko watku powinna wymiksowac sie z tego zwiazku poki wciaz jest czas i sprawy nie zaszly za daleko czyli zwiazke nie jest dlugi (dopiero 1.5 roku) i nie maja jeszcze wspolnych dzieci, dom nie jest wybudowany... Problemy juz sa a beda jeszcze wieksze a juz zwlaszcza gdy urodzi sie ich dziecko. Osobiscie nigdy nie zwiazalabym sie z facetem ktory ma niepelnoletnie dzieci i odrodzilabym to kazdemu. Jesli dwoje ma swoje dzieci z poprzednich zwiakzow to jest wieksza sznasa na porozumienie, dogranie itd w innym wypadku bywa naprawde ciezko, szczegolnie gdy to kobieta jest strona bezdzietna. Partner twojej kolezanki juz robi problemy bo koniecznie na sile chce z niej zrobic matke dla swojego dziecka a ono juz matke ma. Kolezanka jego matka nie jest i raczej nie bedzie ale pan tego nie zrozumie i to jest problem. Inna sprawa ze twoja kolezanka dziecko lubi ale raczej okazjonalnie i nie widzi go jako czesc ich zycia codziennego (ma prawo) ale to problem. Jesli pojawi sie ich wspolne dziecko raczej napewno nastapi eskalacja problemu. W dodtaku facet ja szantazuje chcac sie rozstacuncertain nie widze tego naprawde. Happy end to tylko w romansach a w zyciu tak nie jest. Pani moze naprawde schrzanic sobie zycie ciagnac to dalej.
      • eliszka25 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 18:41
        tu sie z toba w pelni zgadzam. wprawdzie sama mam meza z taka przeszloscia, ale u nas wygladalo i wyglada to zupelnie inaczej. od samego poczatku bylo inaczej. tutaj widac, ze partnerzy oczekuja od siebie czegos zupelnie innego i nie ma porozumienia, tylko proby wymuszenia szantazem. nie widze sensu ciagnac takiego ukladu, bo istnieje duza szansa, ze wszyscy sie nawzajem pieknie unieszczesliwia.
    • ichi51e Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:04
      Pan ma racje. Jak chce sie eozstac to pewnie mu tez inne rzeczy nie pasza.
      • natkagatka Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:30
        Nie doczytalam wszystkich odpowiedzi, ale ja na miejscu tej dziewczyny zostawilabym tego faceta. I nie chodzi tu nawet o dziecko, tylko o niego. Jakis mega kontrolujacy gosc, skoro nie chce pozwolic dziewczynie raz na rok spedzic czas z dala od niego. Kurcze, przeciez to dorosla kobieta, serio musi zawsze podazac za partnerem?
        A moze on sam ma problem z czterolatkiem i chce miec na wakacjach bezplatna nianie. Wtedy on sie wyspi, wypocznie, opali, bedzie mogl piwo pic itp, a dziewczynA bedzie sie zajmowac dzieckiem.
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 19:41
      Hłe hłe hłe. Gdybym dostała zaćmienia umysłowego i jakimś cudem znalazła się na miejscu pani związanej ze sporo starszym dzieciatym rozwodnikiem na pierwsze ultimatum pana odpowiedziałabym: w....laj. Za głupotę się płaci. Bezdzietna młoda panna musi być nieźle zdesperowana/ zakochana, żeby rozważać powyższą opcję.
    • ewcia1980 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 21:04
      Właściwie to i pan i pani mają rację.
      Ludzie dzielą się na takich, którzy w związku są jak "syjamskie bliźnięta" - wszystko razem, wszędzie razem, oraz takich (jak ja) którzy nawet w związku potrzebują dużo przestrzeni.

      Pan z tych pierwszych i dlatego tak mu zależy na wspólnym wyjeździe - co rozumiem ale dla mnie byłoby nie do zaakceptowania.
      Pani z przeciwnego obozu - dlatego w wyjeździe ojca tylko z synem nie widzi nic złego.
      Ja na dodatek z tych, którzy poddawani presji "stają okoniem" więc u mnie takie szantaże pana byłyby końcem związku.

      Nie wróżę nic dobrego takiemu związkowi.
    • agjat jako eks i next 20.10.14, 21:27
      Faceta z 2 dzieci uważam ze to pani powinna sie wymiksować.
      Sorry ale nie widzę sensu związku jeśli facet planuje tylko wyjazd z dzieckiem. Gdzie tu budowanie relacji, intymności, zgarnianie wspomnień, jeśli wakacje są podporządkowane 6 latkowi?
      Jeśli ona nie ma dzieci tym bardziej to rozumiem. Pan albo chce mieć panią jaka jest albo powinien poszukać panny w swoim targecie.
      Mogę pojechać z chłopem na wakacje z jego i moim dzieckiem, wymagam jednak od niego ze odpoczniemy juz bez dzieci. Ja od swojego rownież.
      • jakw Re: jako eks i next 21.10.14, 11:53
        Ty swoje dziecko pewnie masz na codzień. Pan ma swoje dziecko na 4 dni i 4 popołudnia w miesiącu oraz tyle, ile ma wakacji.
    • m_incubo Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 22:02
      Bardzo rozsądnie wypowiedziała się w tym wątku Triss i w pełni podzielam jej zdanie.
      Nie widzę potrzeby wyprawiania się całej trójki za każdym razem na wielkie "rodzinne" wakacje, pan robi z igły widły, niech spędzi trochę czasu sam na sam z własnym synem, obaj tylko na tym skorzystają. Brakowi entuzjazmu pani do spędzania wakacji z absorbującym i upierdliwym czterolatkiem się nie dziwię. Też wolałabym zostać w domu. I o dziwo właśnie czasami zostaję, a dzieciarnię gdzieśtam na ileśtam zabiera mąż, mimo że to moje własne dzieci wink
      • triss_merigold6 Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:12
        Popatrzmy na zimno.
        Dziecko ma 4 lata, a pan jest po rozwodzie i od półtora roku w nowym związku. Znaczy, długo się małżeństwem nie cieszył, szybko się z żoną rozstali. Nowy związek mocno intensywny, bo i mieszkają ze sobą, i kredyt jest grany i nowa pani dziecku przedstawiona. Niezłe tempo pan narzuca, spieszy mu się gdzieś?
        • riki_i Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:17
          Zapałał prawdziwom mniłościom , jak zwykle całym sobą i na trzysta procent.

          Jak mu przejdzie, to pewnie równie gwałtownie. wink
          • triss_merigold6 Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:20
            To tym bardziej dziewczę nie powinno wchodzić w rolę drugiej matuś, bo jak się skończy trulov, to jej będzie przykro i dziecka szkoda.
            Pan egzaltowany jakby.
        • jak.z.nut Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:21
          Facet w pewnym wieku zawsze se spieszy, albo chce udowodnić starej partnerce , ze lepiej sonie radziwink tak cz siak pan jeśli ma takie problemy powinien poszukać w swoim targecie, chili pani z przychowkiem. Aktualnej kobiety dla niego żal.
          • triss_merigold6 Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:25
            Przecież facet ma koło trzydziechy, a nie 50+ więc nie powiedziałabym, że jest w pewnym wieku. Zakochał się, bardzo pięknie, ale myśleć też by wypadało, bo za chwilę panna mu spłynie jak sen złoty.
            • riki_i Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 22:42
              Przekonanie o własnej zayebistości trzyma się w narodzie mocno. Na to bym specjalnie nie liczył. wink
            • wielkafuria Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 23:09
              facet ma 38
              Blog Furii: nowy wpis smile
              • riki_i Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 23:18
                Czyli panna ma 28 , a w głowie zapewne różne rozkminy związane ze zbliżaniem się do magicznej trzydziestki

                Jak dla mnie powinna odbyć jeszcze jedną rozmowę z panem, jeśli będzie dalej brnął w siłowe wymuszanie na niej takich wyjazdów, to bym radził Pana skreślić.
                • totorotot Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 23:22
                  Mały hint: istnieje cała masa kobiet, które nie mają najmniejszej nawet rozkminy nt zbliżającej się/mijajacej trzydziestki
                • wielkafuria Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 23:26
                  eeee? nie zauwazyłam zeby jej wiek ja w ogole obchodził wink
                  • riki_i Re: Popatrzmy na zimno 20.10.14, 23:33
                    No to tym lepiej ! Skoro upływający czas nie chwyta za gardło, to niech tym bardziej cieszy się życiem i oleje Pana.
    • brak.polskich.liter Re: nowa partnerka a dziecko faceta 20.10.14, 23:54
      Pana chyba pogielo.
      Na miejscu tej dziewczyny zastanowilabym sie nad tempem, jakie pan narzuca i sposobem, w jaki probuje na mnie wymusic ustalenia atrakcyjne dla niego, zas dla mnie niezbyt i chyba wrzucila wsteczny.
    • demonii.larua Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 08:16
      Jeśli nie pasuje mu taka mniej zaangażowana partnerka to faktycznie lepiej zakończyć związek. Bo będzie jej truł i truł. A prawda jest taka, że pani nie ma obowiązku spędzać z tym dzieckiem swoich wakacji w odróżnieniu od ojca. Jedyną "winą" dziewczyny może być fakt, że chyba nie zbyt jasno dogadała się z panem co do tej kwestii w momencie, kiedy związek zaczął być nieco bardziej na poważnie.
      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 09:25
        no na poczatku chciala sprobowac jak bedzie, jesli by jej to odpowiadało to przeciez jezdzilaby dalej. nie drazylam, ale moze 2 latek na wakacjach jest słodki i uroczy (tak, wiec co to bunt 2latka wink ) a 4 latek juz jest bardziej wk..... bo ciagle gada i juz nie da sie mu dac klockow ktore uklada godzinami. no w kazdym razie powiedziala o swoich potrzebach i juz jest prawie po zwiazku, bo on nie odpusci a ona jak ja znam to sie uniesie honorem. przeciez nie pojedzie teraz jak cierpietnica i nie bnedzie udawac ze jest super.
      • franczii Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 10:11
        Z poczatku jezdzila ale widac ja takie wspolne 2yjazdy przerastaja. Nie ma w tym nic absolutnie dziwnego. Mnie tez by przeroslo. Autorka pisze, ze dziewczyna akceptuje dziecko ale tak na dobra sprawe to ma je u siebie tylko 4 dni w miesiacu, to troche malo, zeby mowic o akceptacji. Mozna powiedziec ze ona toleruje to dziecko i to na bardzo krotka mete. Nie jest to jej wina. Nie kazdy sie nadaje do takiego zwiazku. Ale prawda jest taka, ze tolerowanie to za malo zeby miec udany zw iazek z facetem z odzysku, ktory na dodatek powaznie trfaktuje swoje zobowiazania.
        • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 10:57
          4 dni?
          przywozi w piatek, oddaje w poniedziałek liczmy ze 3 (czyli razem 6)
          w srody zabiera z przedszkola i zabiera do domu, oddaje w czwartek to liczmy 4.
          razem 10.
          dolicz do tego niezapowiedziane prosby matki o odebranie z przedszkola bo coś tam wypadło.

          to dziecko jest tam w kazdym tygodniu. super ze ojciec sie nie uchyla. nie mam mu nic do zarzucenia. kupuje mu wszystko co potrzebuje, nie wydziela na alimenty tylko rozpieszca małego. jest chyba super ojcem mimo ze na odległosc.
          z tego co pamietam, to kolezanka nawet nie poruszała tematu małego w innej kategorii ze dzis sie nie spotkamy bo chlopiec jest u niej. słowa zalu nie usłyszałam.
          dzisiaj tam jadę.
          • priszczilla Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:47
            Czy oni razem mieszkają czy nie? Odniosłam takie wrażenie po pierwszym poście, a z tego co piszesz powyżej wynika, że jednak nie. To by mogło oznaczać, że kontakt z dzieckiem i swoim facetem w roli ojca ta pani ma sporadyczny.
            • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:51
              mieszkaja razem, po czym wnosisz ze nie mieszkaja?
              • priszczilla Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:53
                Źle zrozumiałam twój post, sorry.
    • franczii Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 09:58
      Pan ma swoje racje i pani ma swoje. Oczekiwania pana nie sa dziwne . Chce zeby byli rodzina a rodzina spedza razem wakacje. Facet jak najbardziej ma prawo chciec spedzic przynajmniej glowne wakacje razem. Zwlaszcza jesli planuja tez wspolne dzieci. Tym bardziej, ze teraz dziecko maja tylko na chwile. Znosz3nie dziecka przez 4 dni w miesiacu to naprawde malo, zeby moc mowic o akceptacji. I istnieje przeciez mozliwosc, ze facet zostanie glownym opiekunem. Do tego dochodzi kwestia gospodarowania urlopem. Przynajmniej 2 tygodnie na wakacjach letnich, tydzien na feriach zimowych, kilka dni w okresie miedzyswiatecznym ijuz mamy ponad 15 dni urlopowych, ktore powinien spedzicz dzieckiem. Kilka dni trzeba s8bie zostawic na jakies swoje nagle sprawy i Ile mu zostanie ? Z drugiej strony oczekiwania pani tez nie sa z kosmosu, rozumiem jak najbardziej. Tyle tylko ze trafila na zaangazowanego ojca a nie kazda sie nadaje do dzielenia zycia z dzieciatym facetem. I nie ma w tymnic zlego. Uwazam, ze to jest dosc powazna rozbieznosc w pogladach i oczekiwaniach, zeby zadowolic obie strony. Nie ma sensu ciagnac takiego z2iazku i miec nadzieje, ze jakos sie ulozy.
    • olikol Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:23
      Jeśli pan jest nauczony, że to kobieta ma skakać koło dziecka a facet tylko "jest" - to się pannie nie dziwię, że oczekuje iż ojciec się zajmie dzieckiem i dostarczy mu atrakcji wakacyjnych, a na wakacje romantyczne pojadą partnerzy sami w innym terminie.

      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:31
        dziekuje za wszystkie sensowne wypowiedzi. prawie jestem w szoku ze obylo sie bez opluwania, a zostały przytoczone racjonalne argumenty.
        jakbym była na miejscu kolezanki to bez kitu wymiksowałabym sie z tego mimo wielkiej miłosci i planow mieszkaniowych.
        przestraszyłyscie mnie na maksa.
        czyli wychodzi na to ze facet z dzieckiem raz na dwa tygodnie jest gorszy niz matka z dzieckiem non stop.
        dzisiaj jade do nich. chyba albo pokaze jej ten watek albo przedstawie rozne punkty widzenia, dzieki
        • blond_suflerka Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:38
          Jest jeszcze jedna kwestia. Padały tu argumenty o tym, że laska nie chce jechac na te wakacje bo ona jest do obslugi. Jeśli to prawda to problemem nie jest to dziecko ale ten facet. Pytanie czy kobieta chce byc w zwiazku z facetem, ktory ma takie podejscie do kobiet i rodzicielstwa. I pytanie czy z takim facetem ona chce miec dzieci. Rozwiązaniem nie jest tu odmowa wakacji ale refleksja na temat tego z kim jest się w związku.
          • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:49
            nie, nie padło ze do obsługi. ona tak jak ojciec "powinna" sie angazowac we wszystko. razem jechac na rower kiedy mały chce, razem isc na plaze jak mały chce i wracac po 5 minutach jak małemu sie odwidzi. a ona chce na plazy lezec plackiem godzine i chce na urlopie napic sie drinka. i chce pozwiedzac jak jada w nowe miejsce - polazic po muzeach, po kosciołach. wyobrazacie to sobie z 4 latkiem?? uwielbia eksplorowac nowe miejsca i godzinami szwendac sie uliczkami (ze mna tongue_out ). ale powtarzam chodzi tylko o urlop, a nie o całokształt zycia.
            ona w mojej opinii jest swietnie zintegrowana z dzieckiem i facetem i nie wiem o co chodzi temu facetowi.
            • olikol Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:58
              Może chodzi o to, że facet sam zdradzał i wie jak to jest
              i boi się, że jak nową panienkę spuści z oczu, to ona ucieknie, bo zobaczy wygodniejsze życie bez niego? A on już stary zaczyna być i chce mieć kobietę "przyspawaną" do domowych spraw?

              ps. Nie wtrącaj się koleżance za bardzo do związku. To ona musi rozeznac swoje uczucia i relacje z tym panem.
              • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:02
                nie mam zamiaru sie wtracac. facet jest fajny. ona go kocha i on ja tez. ona potrzebuje wsparcia i chce zebym przy niej była.
                • olikol Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:15
                  A wie, z obiektywnego źródła, czemu się facet rozstał z poprzedniczką?

                  I jak sobie wyobrażasz to "potrzebuje wsparcia i chce żebym przy niej była" ? Będziesz ja trzymac za rękę gdy ona się będzie na faceta wyżalać? Czy będziesz jej poduwac pomysły co ma robić a ona się miotać pomiędzy tym co on wymaga, co sama chce, i jeszcze tym co ty proponujesz.
                  Ona ma sobie pewne tematy przedyskutować z tym konkretnym panem z ktorym w związku jest i samą sobą. Co jej odpowiada a co nie. Nie przeżyjesz życia za kogoś.
                  • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:19
                    wez wyluzuj wink
                    • olikol Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:40
                      nosmile

                      tak se myślę jeszcze, że sytuacja się może zmienić, jakby koleżanka miała swoje dziecko z tym panem. Wtedy z automatu urlop się robi wspólny.. obowiązków wymaga się od obojga..
                      Facet jest 10 lat starszy, już dzieciaty, koleżanka jeszcze nie, młoda, chce się wyszumieć, poszaleć, pożyć. Więc możliwe, że im się rozmijają priorytety i doświadczenia życiowe.
                      28latka może mieć rówieśnika bez obciążeń, robienie za macochę nie każdemu wyjdzie, mimo zakochań.
                      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:52
                        zobacze co mi dzisiaj powie. wczoraj było goraco. nie wiem co wymyslila.
            • jakw Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 11:58
              Może niech negocjują podział czasu na tym urlopie? Ona sobie poleży plackiem i wypije drinka, a on pójdzie z młodym na rower. Jakieś muzeum też można sobie obejrzeć, gorzej z długim szwendaniem się.
            • lelija05 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:01
              Najbardziej niepokojące jest chyba to, że facet zachowuje się jak dyktator, albo jedziesz z nami, albo koniec. A to nie wróży dobrze, podobnie może szantażować w innych sprawach życiowych.
            • blond_suflerka Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 12:07
              wielkafuria napisała:

              > nie, nie padło ze do obsługi. ona tak jak ojciec "powinna" sie angazowac we wsz
              > ystko. razem jechac na rower kiedy mały chce, razem isc na plaze jak mały chce
              > i wracac po 5 minutach jak małemu sie odwidzi. a ona chce na plazy lezec placki
              > em godzine i chce na urlopie napic sie drinka. i chce pozwiedzac jak jada w now
              > e miejsce - polazic po muzeach, po kosciołach. wyobrazacie to sobie z 4 latkiem
              > ?? uwielbia eksplorowac nowe miejsca i godzinami szwendac sie uliczkami (ze mna
              > tongue_out ). ale powtarzam chodzi tylko o urlop, a nie o całokształt zycia.
              > ona w mojej opinii jest swietnie zintegrowana z dzieckiem i facetem i nie wiem
              > o co chodzi temu facetowi.


              W sensie wszystko razem, żadnych oddzielnych zajęć, itd- to też jest ważne, żeby oni przedyskutowali jak oni widzą rodzicielstwo. Przecież nawet w rodzinach klasycznych-kazdy ma swoj czas, swoje zajęcia i nie trzeba wszystkiego robic razem. I ten problem nie zniknie z samego faktu, ze ona odmowi tych wspolnych wakacji tylko jego postawa caly czas będzie tak sama. Poza tym-ucieczka to nie jest dobry sposob na rozwiązywanie problemow a jej odmowa trochę taką ucieczką jest. Albo zgodzą się co do wspolnej wizji jak mają wyglądać ich/jej relacje z jego dzieckiem i ich przyszlymi dziecmi albo lepiej rozstać się teraz zanim stracą ze sobą więcej czasu.
              No chyba, że dziewczyna chciala 100% czasu spędzać sama. Tzn. niby wspolne wakacje ale ona ma chodzic z dzieckiem a ona sama.
            • kobieta_z_polnocy Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:12
              Ale wiesz, tak właśnie wygląda urlop z małym dzieckiem... Przyznam, że nie za bardzo widzę sens związku, w którym ojciec sam wyjeżdża z własnym synem, a jego partnerka zostaje w domu. To tak jakby zmuszanie go do wyboru, bo najwyraźniej obojga nie może mieć naraz przy sobie, przynajmniej nie na dłużej niż weekend.
              No i na dodatek on ma syna w domu tylko przez jakieś 10 dni w miesiącu z tego co piszesz. To naprawdę zupełnie inna sytuacja niż chęć odpoczęcia od dziecka rodziców, którzy dzieci mają na głowie non stop.

              A powiedz szczerze, co będziesz jej doradzać? Bo sama piszesz, że facet jest fajny jako partner i jako ojciec, i że im jest ze sobą dobrze. Warto tak wszystko skreślać pod wpływem chwili?
              • edw-ina Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:24
                Przyznam, że nie za b
                > ardzo widzę sens związku, w którym ojciec sam wyjeżdża z własnym synem, a jego
                > partnerka zostaje w domu.

                Dlaczego nie widzisz w tym sensu? Bo co? Naście lat w takim związku funkcjonuję i bardzo sobie chwalę fakt, że nie muszę jeździć na wakacje z dziećmi męża. Oni mają czas wyłącznie dla siebie, ja ten czas często spędzałam z przyjaciółką, która mieszka kilkaset km ode mnie i był to taki stały moment w roku, kiedy wyjeżdżałyśmy wspólnie i mogłyśmy się wygadać po swojemu. Mój mąż mógł skupić się totalnie na swoich synach i planując aktywności nie musiał brać pod uwagę tego, że się totalnie w tym rozjeżdżamy, ja nie musiałam udawać, że trzeci dzień z rzędu na gokartach to dla mnie frajda i każdy był zadowolony. Włącznie z jego dziećmi, od których kiedyś usłyszałam, że chociaż lubią do nas przyjeżdżać, to fajnie jest też mieć co jakiś czas tatę tylko dla siebie.
                Dlatego myślę, że odbieranie sensu związkowi tylko dlatego, że pani nie chce jeździć z panem na wakacje z dzieckiem, to zdecydowana przesada.
              • rhaenyra Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 22:05
                >A powiedz szczerze, co będziesz jej doradzać? Bo sama piszesz, że facet jest fajny jako partner i >jako ojciec, i że im jest ze sobą dobrze. Warto tak wszystko skreślać pod wpływem chwili?

                no ale przeciez to facet chce to skreslic nie ona

                imo ten zwiazek nie ma szans
                bo jesli ona sie podporzadkuje i zacznie robic wszystko jak chce facet to sama po jakims czasie bedzie miala go dosc
    • czar_bajry Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 17:52
      Ja na to że skoro panna nie radzi sobie z zazdrością to nie powinna łapać się za pana z przeszłością...
      Uważam że pan dobrze robi kopiąc panią w nadęty tyłek.
      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 18:29
        w ktorym miejscu jest napisane ze dziewczyna jest o kogokolwiek/cokolwiek zazdrosna?????????????????
        • czar_bajry Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:18
          W żadnym nie jest napisane, ale prawdę mówiąc nie musi być- jej zachowanie samo nasuwa taką myśl.
          • kawka74 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 22:43
            Zauważ, że tylko Tobie.
    • koronka2012 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:11
      Jak dla mnie pan jest ciężkim idiotą, jeśli mu się wydaje, że po całym roku pracy marzeniem każdego jest spędzanie wakacji i "odpoczynek" w roli piastunki cudzego dziecka.
      Nawet jeśli się to dziecko lubi, to normalny człowiek ma potrzebę wypoczynku wg własnych upodobań, a nie dostosowywania się do dziecka, z którym nigdy nie będą go łaczyły głębokie więzi emocjonalne.

      Problem leży w tym, że z tego scenariusza można się domyślić, że ta pani jest pierwszą poważną partnerką po rozstaniu z matką dziecka. Ergo - pan żyje w świecie ułudy, że jego progenitura jest wartością dodaną, nad którą każda kobieta powinna cmokać z zachwytu.

      Sorry, choćbym nie wiem jak kochała faceta i lubiła towarzystwo dziecka parntera, to po całym roku harówy chcę odpocząć tak jak lubię, poleżeć, pozwiedzać, poczytać W SPOKOJU książkę, a nie z przymusu robiąc babki z piasku i odpowiadając na setki pytań. No way.

      Pani postępuje jak najbardziej racjonalnie - dziecko lubi, nie ma nic przeciwko, ale ma inną wizję spędzania urlopów - i ma pełne prawo (co więcej - nawet powinna) określić granice, które pan powinien uszanować. Pan natomiast usiłuje narzucić wersję wygodną dla siebie, z całkowitym pominięciem potrzeb partnerki. Mało to budujące na przyszłość.
      • czar_bajry Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:20
        Ale w takiej sytuacji pani nie powinna się wiązać z panem który ma zobowiązania.
        • triss_merigold6 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:26
          Bo? Inna sytuacja byłaby gdyby pan mieszkał z dzieckiem na co dzień, bo wtedy jego partnerka siłą rzeczy musiałaby wejść w rolę drugiej matki.
        • riki_i Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:29
          Miłość na początku nie pyta o zobowiązania smile
        • koronka2012 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:38
          Ale to są JEGO zobowiązania. Ona NIE MUSI spędzać wakacji z jego dzieckiem, może - o zgrozo - wyjechać bez nich, albo nie wyjechać wcale. Zauważ, że ona nie ma pretensji o to, że on wyjeżdża z dzieckiem.
          To on ma pretensje, że ona nie chce jechać z nimi!
          • franczii Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:54
            Alez oni oboje niczego nie musza. Ona wcale nie musi wyjezdzac na wspolny urlop a pan nie musi podzielac jejwizji zwiazku i rodziny.
          • franczii Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 21:57
            Jesli ktos sie wiaze z osoba majaca juz zobowiazania rodzicielskie to sila rzeczy te zobowiazania odbijaja sie na nowym zwiazku. Nie da sie odizolowac od tych zobowiazan, udawac, ze nowego partnera one nie dotycza, trzeba wspolpracowac. Nie wszyscy sie do tego nadaja.
            • koronka2012 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 22:20
              To co piszesz nadal brzmi jak zarzut w stosunku do pani. Tymczasem jej odczucia są jak najbardziej normalne, i nie świadczą o tym, że "się nie nadaje". Ona jedynie ma na tyle zdrowego rozsądku, żeby nie dać się stłamsić - komunikuje, że przez 2 tygodnie w roku ma swoje potrzeby. Co na boga w tym takiego dziwnego?

              Owszem, trzeba współpracować. Tylko nie mylmy współpracy z podporządkowaniem i wyparciem własnych pragnień.

              A tak na marginesie - znałam podobnego pana. Przez takie podejście rozwalił fajny związek, czego zresztą żałuje do dziś. Dopiero przy kolejnych partnerkach dotarło, że jego oczekiwania były oderwane od rzeczywistości.
              • franczii Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 22:47
                Alez nigdzie nie twierdze, ze jej odczucia sa nienormalne! Wrecz przeciwnie, ma do takich prawo. Ale pan tez ma prawo miec oczekiwania, ze czesc wakacji spedza razem. I to oczekiwanie tez nie jest dziwne ani n7enormalne. Napisalam, ze sie nie nadaje ale niczego zlego nie mialam na mysli. Nie ma cech odpowiednich, zeby zwiazac sie z obarczonym potomstwem facetem wymagajacym zaangazowania ze strony partnerki. Nie kazdy umie i chce . Ja sama watpie zebym potrafila sie zwiazac z facetem dzieciatym, obawiam sie ze trudno by mi bylo przelknac zobowiazania takiego pana. I Nie wyobrazam sobie, zeby moj zwiazek przeszedl od razu do fazy "rodzina" z pominieciem etapu "tylko my dwoje".
                • koronka2012 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 21.10.14, 23:06
                  Ok, ja to po prostu oceniam inaczej, wg mnie panna i tak - jak na tę sytuację - wykazuje daleko idącą wyrozumiałość i nie powinno się jej skreślać tylko dlatego że śmie odpocząć po swojemu. W końcu nie ma nic przeciwko obecności dziecka w ich życiu, nie ciosa panu kołków na głowie, nie neguje potrzeby ojca co do spędzania czasu. To naprawdę dużo.

                  Pan chce więcej - jego prawo, ale moim zdaniem z jego strony nie ma żadnej woli kompromisu a przede wszystkim jej potrzeby nie są dla niego dość ważne.

                  • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 22.10.14, 11:53
                    pan nie rozumie o co chodzi dziewczynie., nie pomogło tlumaczenie. Tysiac racjonalnych argumentów. nic, sciana.
                    Atmosfera grobowa.
                    on po prostu czuje inaczej i tyle.
                    nic nie dociera.
                    pytanie czy przeskoczą...
                    • iwles Re: nowa partnerka a dziecko faceta 22.10.14, 12:00

                      nie przeskoczą,
                      pan ma wizję, żeby nową panią "doczepić" do obecnej swojej rodziny, sytuacji (na swoich wyłącznych warunkach) i nie bierze pod uwagę, że z nową panią może stworzyć nową rodzinę i trzeba będzie wtedy wypracować kompromis, aby obie rodziny połączyć, biorąc pod uwagę potrzeby i uczucia wszystkich osób zainteresowanych.
                      Mam wrażenie, że pan nie tylko oczekuje od niej fizycznej obecności w zyciu dziecka, ale chce też, by angażowała się emocjonalnie, tak jak on.
                      Natomiast głównych grzechem pana jest zamknięcie się na rozmowę i kompromisy.
                    • kawka74 Re: nowa partnerka a dziecko faceta 22.10.14, 14:00
                      Raczej nie.
                      Następną partnerkę też będzie tak przyduszał, następną i następną, aż dziecko osiągnie wiek, kiedy nie będzie chciało jeździć z tatą, a wtedy tata będzie miał dwie osoby do przyduszania.
                      • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 24.10.14, 09:54
                        dziwie sie i dziwie.
                        kolezanka jest o niebo dojrzalsza od faceta. a zawsze myslalam ze jest inaczej. gość nie do ruszenia, nie przyjmuje argumentacji, nawet mega racjonalnej.
                        on wyjezdza ona zostaje.
                        jakl wroci juz jej nie bedzie.
                        mysle ze pocierpią osobno a potem pan ja bedzie błagał zeby wrociła.
                        • iwles Re: nowa partnerka a dziecko faceta 24.10.14, 10:06

                          > mysle ze pocierpią osobno a potem pan ja bedzie błagał zeby wrociła.

                          tylko jej tego nie mów, bo będzie na niego czekała, a raczej nie warto, zeby byli razem, niestety.
                          • wielkafuria Re: nowa partnerka a dziecko faceta 24.10.14, 10:18
                            mam w 99% podobne zdanie i podejscie do sprawy do niej.
                            moze jak sie okaze ze wiekszosc mysli podobnie jak ona to sie chwile zastanowi ze to moze on jednak powinien zweryfikowac swoje nastawienie.
                            złota zasada kompromisu w ogole nie wchodzi w rachube bo on tak czuje a nie inaczej.

                            ona mu zapodaje racjonalne dojrzałe argumenty a on sie zasłania odczuciami i poczuciem odrzucenia.

                            swoja drogą laska młoda i ładna, moze szkoda zycia na "takie" problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka