e-milia1
20.10.14, 20:11
2,5 syn placze na korytarzu. syn przechodzi bunt dwulatka i czesto probuje cos na mnie wymusic. czesto zdarza sie to niestety gdy wychodzimy z domu, bo on chce np. teraz isc w krotkim rekawku a ja ubieram mu kurtke i jest wojna. problem w tym, ze musimy jechac winda i nie umiem szybko z nim zwjac bo czasem trzeba na nia kilka minut czekac.. w tym momencie gdy syn lamentuje, niestety jest glosny, ktorys z sasiadow trzaska u siebie od wewnatrz w drzwi wejsciowe. moim zdaniem totalnie nie na miejscu poza tym bardziej to slychac niz mlodego. wydaje mi sie, ze wiem kto wali i zastanawiam sie czy i jak zwrocic uwage. dodam, ze od tego trzaskania mlody wrzeszczy jeszcze bardziej. moj maz mowi bym to zignorowala i nie schodzila do poziomu sasiadow. wiem, ze taki wrzask moze ludzi wkurzyc, to starsi ludzie, na emeryturze, niby kulturalni. to nie dom starcow niestety, lyko dom, w ktorym mieszkaja takze dzieci...