Dodaj do ulubionych

ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy moj

20.10.14, 20:11
2,5 syn placze na korytarzu. syn przechodzi bunt dwulatka i czesto probuje cos na mnie wymusic. czesto zdarza sie to niestety gdy wychodzimy z domu, bo on chce np. teraz isc w krotkim rekawku a ja ubieram mu kurtke i jest wojna. problem w tym, ze musimy jechac winda i nie umiem szybko z nim zwjac bo czasem trzeba na nia kilka minut czekac.. w tym momencie gdy syn lamentuje, niestety jest glosny, ktorys z sasiadow trzaska u siebie od wewnatrz w drzwi wejsciowe. moim zdaniem totalnie nie na miejscu poza tym bardziej to slychac niz mlodego. wydaje mi sie, ze wiem kto wali i zastanawiam sie czy i jak zwrocic uwage. dodam, ze od tego trzaskania mlody wrzeszczy jeszcze bardziej. moj maz mowi bym to zignorowala i nie schodzila do poziomu sasiadow. wiem, ze taki wrzask moze ludzi wkurzyc, to starsi ludzie, na emeryturze, niby kulturalni. to nie dom starcow niestety, lyko dom, w ktorym mieszkaja takze dzieci...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:15
      Z drugiej strony to też nie przedszkole by bachory robiły co chciały. A sąsiad w swoim własnym mieszkaniu przed ciszą nocną oraz jak mniemam dość krótko (kilka minut jak sama piszesz) ma pełne prawo trzaskać drzwiami.
      Dziecko wychowuj, a nie nazywaj efektów swojej nieudolności wychowawczej "buntem".
      • mamako2216 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:51
        Gazeta czy Ty masz dzieci?
        • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 21:02
          Jakie to ma znaczenie? Onkologa też pytasz czy sam choruje na raka?
          • aurita Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 21:59
            ooooo gazeta jako wielki ekspert po studiach z psychologii dzieciecej smile bym sie zasmiala ale botoks mi nie pozwala...
          • mamako2216 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 22:13
            Ma to duze znaczenie.Tak naprawde to nic nie wiesz o wychowywaniu dzieci i dlatego piszesz takie bzdury.
      • pederastwa Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:56
        >Dziecko wychowuj, a nie nazywaj efektów swojej nieudolności wychowawczej "buntem".

        Gazetko, bunt dwulatka to normalny etap rozwojowy. Nazwany w ten sposób w podręcznikach psychologii i pediatrii. To nie autorka wymyśliła tę nazwę, żeby ukryć swoją nieudolność.
        A bachor nie robi co chce. Jak chce iść w T-shircie na spacer, to autorka mu na to nie pozwala. Natomiast płaczu dwulatkowi nie da się zakazać.
        • ichi51e Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:12
          No nie wiem dzis babka na dpacerze probowala uciszyc mi dziecko na vo powiedzialam zeby odpuscila bo dzirciak ma powody do ryku na co uslyszalam "to nie jest zadne usprawiedliwienie dla placzu dziecka"
    • joaaa83 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:15
      OJP. Przecież nie wychodzicie w czasie ciszy nocnej. Pewnie posłuchałabym męża, bo szkoda nerwów. Takiemu się nie przetłumaczy i nie ma co dyskutować. W dodatku sąsiad-emeryt znudzony i pewnie celowo szuka zaczepki, żeby ciekawiej w bloku było.
      • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:22
        Sąsiad również nie trzaska drzwiami w czasie ciszy nocnej prawda?
        • joaaa83 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:26
          Chyba autorce nie przeszkadza sąsiad trzaskający drzwiami, tylko denerwują ją zaczepki sąsiada. To jest zaczepka, prowokacja do awantury. "Twoje dziecko hałasuje, to ja jeszcze głośniej"

          • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:31
            To może by coś zrobić by dziecko nie hałasowało? To nie płacz bo boli brzuszek czy rozwaliło kolano, ale ryki mające coś wymusić na rodzicu, im szybciej mu rodzic wyjaśni że nie tędy droga tym lepiej dla wszystkich.
            • e-milia1 gazeta, napisz ja ty walczyles z buntem dwulatka? 20.10.14, 20:34
              mie dzis pediatra po tej akcji powiedzial, ze jeszcze troche i mlodemu sie znudzi... z corka tez to przechodzilam...
              • gazeta_mi_placi Re: gazeta, napisz ja ty walczyles z buntem dwula 20.10.14, 20:42
                Mówi się że jak się nie uspokoi dostanie w dupę i jeśli faktycznie się nie uspokoi groźbę się realizuje. Na pokolenia 50-90 działało świetnie.
                • mag1982 Re: gazeta, napisz ja ty walczyles z buntem dwula 20.10.14, 21:07
                  Doprawdy? Nie znam nikogo kto by się magicznie uspokajał po klapsie. Sama pamiętam, że ryczałam jeszcze głośniej. Poza tym chciałam przypomnieć, że nakłaniasz do popełnienia przestępstwa. Wysoce prawdopodobne jest, że gdyby autorka się go dopuściła, hałasujący sąsiad pierwszy pobiegłby na policję.
                  Odnośnie pytania z głównego wątku, nie zrobiłabym nic. Tzn. starałabym się, żeby dziecko nie hałasowało, ale sama mam małe dzieci więc wiem jak jest.
                  • klubgogo Re: gazeta, napisz ja ty walczyles z buntem dwula 21.10.14, 21:13
                    Łooo matuchno! tongue_out
              • marychna31 e-milia 20.10.14, 21:05
                a po co ty się w ogóle wdajesz z trollem w dyskusje, przecież on wszystko co pisze, pisze tylko po to, żeby cię denerwować i sprawić ci przykrość. Gdybyś założyła watek:" jakaś babka z wrzeszczącym dwulatkiem ciągle przechodzi specjalnie obok moich drzwi i z rozpaczy walę w drzwi" to gazeciarz by ci pisał: "jesteś już za stara żeby żyć, powinnaś umrzeć a nie uprzykrzać dzieciom życie".
        • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:32
          tak, ja wychodze na spacer krotko przed 22....
    • marcelina4 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:34
      pewnie w ten sposób próbuje okazać Ci swoje niezadowolenie, w sumie sposób głupi, bo sam wtedy generuje hałas, który tam mu przeszkadza w wykonaniu dziecka
      ja bym to olała, skoro sąsiad nie potrafi normalnie porozmawiać, to nie ma co tematu roztrząsać
      z drugiej strony jednak, byłoby wskazane, żebyś jednak nad dzieckiem jakoś zapanowała, bo wrzaski na klatce schodowej, często bardzo akustycznej są wkurzające niezależnie od tego kto je generuje
      może jak wychodzicie, to opowiadaj coś ciekawego synkowi, albo mów gdzie pójdziecie i co będziecie fajnego robić, postaraj się odwrócić jego uwagę
      • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:36
        tak wlasnie robie, ale co jakis czas robi akcje. ja sztarsza na zajecia woze i ciagne go wszedzie ze soba i wtedy sa czasem akcje. gdybym szla schodami, pol minuty moze trwaloby to. tylko to czekanie na te winde...
    • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 20:56
      Może lepiej popracuj nad swoim synem niż nad sąsiadami. Wiesz, to nie jest normalne, by 2,5-latek codziennie sceny urządzał.
      • mag1982 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 21:09
        Autorka napisała, że co jakiś czas są te sceny a nie codziennie. Mojej też się zdarza z rykiem wracać a jest rok starsza.
        • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 21:19
          Najpierw napisała często, później co jakiś czas. Nie ma co zwalać, że to bunt 2-latka. Nie ma czegoś takiego jak bunt 2-latka, to normlany etap w rozwoju dziecka, tylko trzeba umieć temu dziecku pomóc rozładować emocje. A skoro wylewa je przed windą, to coś tu jest nie tak. Chce iść podkoszulce - trzeba zostać parę minut dłuzej w domu i porozmawiać z dzieckiem. Niech wybierze ulubiony t-shirt, ale założy na niego rozpiętą bluzę - cały świat zobaczy ulubionego bohatera, a jak mocniej powieje, łatwiej będzie dziecku zapiać bluzę. A może dziecku niem wyjdzie z domu jest już tak gorąco, że się wkurza i stąd awantura - trzeba ubierać w klatce, na dole.
          • incubus_0 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 22:41
            Uwielbiam takie rady. Jak z czasopism dla dzieci, gdzie piszą głównie bezdzietne studentki.
            • kropkacom Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:58
              A tutaj mamy wytresowanych odpowiednio jedynaków big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 11:10
              Klubgogo ma dzieci.
              • ichi51e Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:19
                Ale czy mieszka w bloku?
              • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:13
                Wytresowaną jedynaczkę big_grin big_grin big_grin
                • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:14
                  Wytresowaną jedynaczkę mieszkającą w bloku wink
                  • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:49
                    A czy lejesz ją kablem? Od zwracania uwagi dziecku na głośne zachowanie do lania kablem króciutka droga.
                    • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 22:37
                      Mam pas ze sprzączką tongue_out tongue_out tongue_out
    • bumbunierka1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 21:21
      Sasiad jak sasiad, przezyje. Ale Twoj regularnie dracy sie na klatce schodowej wnieboglosy dwulatek moze w tym samym czasie obudzic trzy niemowlaki, ktore wlasnie spaly w mieszkaniach obok, doprowadzic do szalu jakiegos wrazliwego na dzwieki autyste, starsza pania z atakiem migreny, czlowieka ktory wlasnie wrocil ze szpitala i innego, ktory wrocil z nocnej zmiany i polozyl sie na kilka godzin. Wiec samo przetrzymywanie - aczkolwiek skuteczne, to troche za malo. Wypadaloby wyprobowac takze kilka innych metod.
      • marychna31 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 22:00
        > doprowadzic do szalu jakiegos wrazliwego na dzw
        > ieki autyste

        tobie się wydaje, że jesteś szalenie dowcipna a rozpowszechniasz krzywdzący stereotyp.
        • bumbunierka1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 22:20
          <<tobie się wydaje, że jesteś szalenie dowcipna a rozpowszechniasz krzywdzący stereotyp. >>

          Marychna, to jakies przewrazliwienie, czy co? Prosciej bedzie, jak nie bedziesz dywagowala, co Tobie sie wydaje, ze mnie sie wydaje - szkoda czasu. Nie widze nic zabawnego w tym co powiedzialam. Regularnie powtarzajace sie krzyki na korytarzu moga stanowic powazny problem dla wielu ludzi: glownie zmeczonych, chorych, zaburzonych. I tyle. Jesli Tobie wydaje sie to jakkolwiek zabawne, czy tez Tobie sie wydaje, ze mnie sie wydaje... eh
          • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 11:12
            Mam wrażenie, że ludziom (nie ważne nawet czy chorym czy zmęczonym) nie ma prawa przeszkadzać (z jakiś dziwnych tajemniczych dla mnie powodów bo hałas to hałas) hałas generowany przez dzieci.
            Gdyby to byli np. pijani studenci nikt by się nie dziwił, że komuś to przeszkadza.
      • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:16
        > ieki autyste, starsza pania z atakiem migreny,

        starsza panią to może jeszcze nie jestem, ale panią z migreną bywam. Jak by mi się bachor pod drzwiami wydzierał w czasie ataku migreny - nie ręczę za siebie, oj nie.
    • d.o.s.i.a Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 20.10.14, 23:06
      > e np. teraz isc w krotkim rekawku a ja ubieram mu kurtke i jest wojna.

      Po pierwsze to nie ubierasz mu kurtki tylko mu ja zakladasz. Po drugie, po co mu ja zakladasz jak dziecko chce isc w krotkim rekawku? Twoje dziecko walczy o niezaleznosc a ty sie glupio upierasz przy swoim. Traktuj je jak istote myslaca to sie problem rozwiaze.
      • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:07
        Ty na powaznie?mam bez kurtki puscic w taka pogode?kurtka to tylko przyklad,wczoraj sie rozzloscil Bo chcial sam isc na dwor-pod winda mu sie nie spodobalo ze i ja wychodze,mialam w domu zostac a on sam ze starsza corka do lekarza pojsc.jak pisalam wyzej,ze starsza tez to przechodzilam ale jej dalo sie szybciej wytlumaczyc i zmienic temat a sasiedzi pracowali.sasiad obserwuje czesto z balkonu jak inne dzieci sie bawia i je opiernicza.opiernicza tez moja corke Jak za glosno gada na koryzarzu.... syn Jak sie rozkreci to juz Jak nawet beczec pruestanie to dlugo dochodzi do siebie.rozmawialam z pediatra na ten temat i wg.niego takie zachowanie w tym wieku nie jest czyms anormalnym.
        • skarolina Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:34
          Moje córki regularnie były opierniczane za zbyt głośne gadanie na korytarzu. I za tupanie też. I nie przez sąsiada - przeze mnie. Bo korytarz to nie miejsce na głośne gadanie i tupanie, to część wspólna z innymi mieszkańcami i nie należy tam hałasować.

          A w ogóle, to skoro zejście po schodach zajmuje Ci pół minuty, czemu nie weźmiesz na ręce ryczącego dwulatka i nie zejdziesz z nim?
          • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:38
            Corka rozmawia normalnie tylko piskliwy glosik mu przeszkadza. pol minuty to zajmuje mi dojscie do schodow a potem 4 pietra w dol,do tego wozek...
            • skarolina Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 16:00
              To Ty uważasz, że normalnie. Niestety, tramwaje i sklepy są pełne takich "normalnie" rozmawiających dzieci. Rodzice przyzwyczajeni i nie słyszą, że dziecko piszczy tak, że człowiek własnych myśli nie słyszy. Przy czym dziecko ma prawo nie zdawać sobie z tego sprawy, a rolą rodzica jest nauczenie, że gadanie na cały regulator w przestrzeni publicznej niekoniecznie sprawia frajdę komukolwiek oprócz gadającego i zachwyconego progeniturą rodzica.
        • d.o.s.i.a Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 11:40
          >Ty na powaznie?mam bez kurtki puscic w taka pogode?

          Tak, ja na powaznie. Wnioskuje, ze umyslowo ograniczonego dziecka nie masz I jak wyjdzie na dwor I bedzie mu zimno to zalozy kurtke. Nie rozumiem dlaczego nie pozwolisz sie mu przekonac o tym samemu, pakujac kurtke pod pache I pozwalajac dziecku popelnic blad, a w razie potrzeby sluzysz kurtka bez slowa komentarza typu "a nie mowilam".

          >chcial sam isc na dwor-pod winda mu sie nie spodobalo ze i ja wychodze,mialam w domu zostac a on sam ze starsza corka do lekarza pojsc.

          Dziecko na swoj sposob daje Ci znac, ze ograniczasz mu podejmowanie decyzji, ze zawsze wiesz lepiej I im bardziej bedziesz ta madrzejsza, tym glupsze rzeczy on bedzie wymyslal, zeby moc decydowac. Zastanow sie gdzie mozesz dac mu decydowac o sobie (vide: kurtka), daj mu wiecej wolnosci.
        • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:17
          asiad obserwuje czesto z balkon
          > u jak inne dzieci sie bawia i je opiernicza.opiernicza tez moja corke Jak za gl
          > osno gada na koryzarzu..

          jak za mojego dzieciństwa, pocieszę Cię, wszyscy przeżyliśmy big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:46
            I wyrośliśmy na normalnych ludzi.
            • a1ma Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 01:18
              I tu sie mylisz.
              • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 10:42
                Znaczy jesteś nienormalna? Czy z roczników po połowie lat 90-tych?
                • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 22:38
                  >Czy z roczników po połowie lat 90-tych?

                  big_grin big_grin big_grin
      • pederastwa Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:05
        Mój ostatnio nie chciał spodni założyć na spacer. Naprawdę mam robić wszystko, co dwulatkowi strzeli do głowy?
        • d.o.s.i.a Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:21
          Co by sie stalo gdyby wyszedl bez spodni?
          • mamako2216 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:18
            Nic by się nie stało,jak by nie chciał ubrać majtek i paradował z gołą pupą na dworzu to też by się nic nie stało.
            • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:46
              Zaraz by mu się zrobiło zimno i wrócił by szybko do domu.
              • klubgogo Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 22:40
                Szczękając zębami nie miałby siły sie drzeć.
            • burina Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 00:22
              Gdzie paradował???
    • lilly_about Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:26
      No jasne, że powinnaś ignorować. Swoją drogą to ciekawe, co ów sąsiad chce zyskać tym waleniem w drzwi.
      • kropkacom Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 08:43
        > Swoją drogą to ciekawe, co ów sąsiad chce zyskać tym waleniem w drzwi.

        Ja wiem! Ja wiem! big_grin Chce okazać swoje niezadowolenie (bo przecież kultura nie pozwala wyjść i porozmawiać) i ją zdenerwować. Zdenerwowana matka to może chociaż małemu w dupę da i ten się uciszy.
        • pederastwa Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:06
          Błedne założenie. Dwulatek który dostanie nagle w dupę rozedrze się jeszcze głośniej.
          • ichi51e Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:22
            Nie jesli nauczysz ze pierwszy klaps jest ostrzegawczy a kolejne tAkie zeby sie nie pozbieral
    • olikol Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 11:49
      Dziwny sąsiad. Przeciez może sobie uszkodzić te drzwi. po co ryzykuje? nie szkoda mu kosztów? Chyba, ze to stary blok.
      Ja kiedyś mieszkałam w bloku z wielkiej płyty. Jak sąsiedzi halasowali za bardzo to zdarzało się walnąc w kaloryfer lub sufit. I było ok. Później przeprowadziłam się do nowoczesnego budownictwa, nie chciało mi się iść piętro wyżej uciszyć sąsiadów, więc walnęłam kijem od miotły w sufit. I zrobiłam sobie dziurę w syficie tongue_out Więc zwróć uwagę sąsiadowi, że może coś uszkodzić.

      Druga sprawa- nie wiem czemu hałasow od sąsiada nie wykorzystasz do zainteresowania dziecka, opowiedzieć mu jakąś bajeczkę "słuchaj, słyszysz jak tam cos stuka, co to może być? zwierzatko? czy samolot? " itd . Kreatywnym trzeba być.

    • ichi51e Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 12:08
      Ich sprawa niech sobie trzesakaja jesli im to humor poprawia...
    • gorgolka Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 15:46
      gdyby sąsiad trzaskał jak dziecko drze się we własnym domu to mogłabym uznać że jest dziwny.
      Jednak jak ktoś regularnie wydiera się na klatce to może być wkurzające. (inna sprawa, że na zamanifestowanie niezadowolenia sąsiad wybrał dziwny sposób).
      Nie zmienia to faktu, że powinnaś robić wszystko by syn hałasował w domu a nie na przestrzeni wspólnej. Moim zdaniem poza absolutnym incydentalnym przypadkiem to powinnaś go uspokoić w domu i dopiero na klatkę wyprowadzać. Rozumiem bunt, rozumiem ideę przeczekiwania ale nie pod cienkimi zazwyczaj w blokach drzwiami sąsiadów.
      Trudno, ja nawet kosztem ewentualnego spóźnienia przeczekałabym w domu a nie na klatce. Jak sama piszesz akcje takie są regularne, to nabierz zwyczaju kilka minut wcześniej wychodzić żebyś na spokojnie mogła przeczekać w mieszkaniu czas krzyku
      Twój dom - Twoje metody
      Przestrzeń wspólna - zasady pewne obowiązują, między innymi odpowiednie zachowanie, nieuprzykrzanie innym życia
      Zaraz usłyszę że chwila krzyku nikomu nie przeszkadza: błąd
      są ludzie nadwrażliwi na dźwięki lub częstotliwości, nie nasza sprawa wnikać, ale nasz obowiązek zachować się kulturalnie
    • mruwa9 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 15:51
      no ale jesli wali po swoich drzwiach, to w czym problem?
      Niech wali. Swoje zniszczy, jego problem.
      • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:46
        Mój młody miał okres, że regularnie wracał do domu z wrzaskiem. Teraz raczej się nie wydziera ale bywa, że zachowuje się głośno.
        Potrafi zrobić awanturę w sklepie. Zawsze drze się jak opętany w przychodni.
        Chyba mam szczęście i wyrozumiałych sąsiadów bo nikt nigdy się nie skarżył. Czasem ktoś zażartował, że co to dziecka nie słychać...W Biedronce przepuszczali mnie w kolejce do kasy; w przychodni ostatnio pediatra zorganizowała szybką wizytę u swojej koleżanki ; ) (Mąż się śmiał, że jeszcze się nie zaopatrzyła w naklejki wrzeszczący pacjent...wink).
        Cóż poradzić...taki typ się trafił...
        Zdaję sobie sprawę, że hałasujące dziecko może drażnić/irytować/wkurzać i zawsze jestem wdzięczna za tych wyrozumiałych ludzi, których spotykamy. Moim zdaniem zachowanie Twojego sąsiada jest idiotyczne.
        • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 09:42
          Przez tego rodzaju wyjce ludzie pamiętają o skutecznej antykoncepcji i przyrost naturalny siada sad
          • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 11:30
            A przez zołzy twego pokroju młode matki wpadają w depresje bo im się wydaje, że są do kitu bo im się dziecko wydziera a przecież powinno wziąć pod uwagę, że innym jego wrzask przeszkadza a swoje potrzeby i protesty powinno wyrażać w bardziej cywilizowany sposób. I oczywiście to wina tych durnych matek bo nie potrafią tego nauczyć tongue_out
            A od depresji to już niedaleko do tragedii. Dziecko zostaje sierotą albo matka zostaje "Waśniewską". No ale starszy pan lub gazeta ma spokój. To najważniejsze.
            • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 14:30
              Młode matki mają depresje na tle hormonalnym, sąsiadów w to nie mieszaj. A od czuwania nad młodą matką by nie miała tej depresji jest jej mąż i rodzina, a nie cały świat.
              • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 14:51
                Przyrost naturalny też siada z powodów zaburzeń hormonalnych tongue_out
                No wiesz mąż i rodzina może nie dać rady jak cały świat będzie kopał i gryzł oraz udowadniał matce jaka jest nieudolna wychowawczo.
                • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 15:00
                  Sąsiedzi autorki wątku nie zwrócili jej żadne uwagi słownej.
                  • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 15:09
                    Tak, za to walą w drzwi. Jakież to dojrzałe i miłe.
                • e-milia1 a tak szczerze powiedziawszy moglby wyjsc 22.10.14, 15:00
                  i mi pomoc albo chociaz malemu cokierka dac to by sie uspokoil moze wink
                  nie daj Boze bym mlodemu przywalnela to pierwszy dzwonilby pewnie na policje...
    • mia_siochi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 21:35
      Mój 3,5 latek od zawsze ma schizy związane z wszelkimi polarami, swetrami itp
      O dziwo nie dotyczy to kurtek i bezrękawników.
      Tak więc odpuściłam sobie swetry i polary (robię co jakiś czas podejście, bez skutku wink ) i świat stał się piękniejszy i, przede wszystkim, cichszy wink

      Nieraz warto poświęcić bitwę, by wygrać wojnę tongue_out
    • eulalia_przecietna Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 22:02
      Mnie denerwują ludzie nie zachowujący ciszy na klatce schodowej. Zastanawiam się, czy naprawdę nie można na te kilkadziesiąt sekund ile trwa zejście/wejście po schodach przestać głośno gadać. Moich sąsiadów co weekend odwiedzają dzieci z wnukami (ok2-3lata).Słychac ich już na dole,dzieci są głośno, dorośli je uciszają i przez to jest jeszcze głosniej, u sąsiada na dole zaczynają szczekać 2 spaniele, ale i tak najlepsze jest po wizycie. Otóż moi sąsiedzi maja wqrwiający zwyczaj żegnania się z gośćmi na klatce -tzn oni są w mieszkaniu a goscie już na klatce. Takie pożegnania potrafia trwać i 20 minut, bo nie mogą się nagadać i tak trajkoczą mi pod drzwiami wszyscy na raz i jedni przez drugich. Niby krzywda mi się nie dzieje,ale uwazam, że to jednak przesada. I co mam wyjść i zabronić im gadać? Aż taka narwana nie jestem, raczej zdziwiona i zirytowana tym coniedzielnym rytuałem.
    • klamkas Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 22:05
      Zaplanuj wyjścia wcześniej - będziesz miała czas przeczekać w domu. Pozwól synowi na większą niezależność - brak kurtki go nie zabije, po 30 s uzna, że jednak mu potrzebna.

      Zachowanie sąsiada jest nie na miejscu? A na miejscu jest darcie się na klatce schodowej? Ty jesteś mamą, ty decydujesz czy wychowujesz syna w mieszkaniu, czy na schodach. Syn się drze bo ma prawo, to sąsiad ma prawo walić.

      Miałam bardzo hałaśliwe i histeryzujące dziecko. I nie uważałam, że to tylko dziecko i sąsiedzi muszą zaakceptować - raczej ograniczałam ich straty. Dziecku nie zaszkodziłam, a relacje z sąsiadami miałam i mam dobre.
      • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 23:13
        Weź daj spokój. Chyba nie postawisz na równi starego faceta i 2,5 latka, który jak tu się w końcu wszędzie pisze, ma prawo nie panować nad swoimi emocjami, ma prawo do sprzeciwu (w tym głośnego).
        Oczywiście, że każdy normalny człowiek będzie się starał ograniczyć darcie do minimum i oczywiście, że będzie się starał dziecku tłumaczyć, że na klatce zachowujemy się cicho ale do kurki wodnej nie zaknebluję 1,5 roczniaka czy 2-latka a gdybym na przykład czekała jak łaskawie zapragnie wrócić do domu to mogłabym się nie doczekać...
        Mój siostrzeniec ma sąsiada, któremu przeszkadzają rozmowy telefoniczne prowadzone na balkonie (w domu problem z zasięgiem). Potrafił o 15 zadzwonić po policję bo ktoś mu zaklął na tymże balkonie...O żadnej imprezie czy nawet spotkaniu towarzyskim mowy nie ma...
        Dla mnie dorosły człowiek walący w drzwi bo mu 2-latek na klatce krzyczy kwalifikuje się pod hasło: CzUB.

        • klamkas Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 09:12
          Nie chodzi o kneblowanie, a o postawę "to tylko dziecko, stary dziad nie ma prawa się czepiać, co za upierdliwiec". To nie TYLKO dziecko. To AŻ dziecko i trzeba z nim pracować, a nieprzyjemności dla innych ograniczać we wspólnym domu do minimum.

          W żaden sposób nie bronię sąsiada. Ale matki, które rzucają "a niby co ja mogę zrobić, to przecież bunt dwulatka" doprowadzają mnie do szału - bo zrobić można sporo, trzeba tylko chcieć.
          • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 09:33
            Kto powiedzial ze nic nie robie? Pracuje nad synem i go wychowywuje. Przechodzi bunt i to normalne w tym wieku i robimy co mozemy by przejsc przez to spokojnie ale czasem nic nie dziala...
        • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 09:41
          Starsi ludzie to nie podludzie, tak samo mają prawo do spokoju jak młodzi rodzice.
          • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 11:33
            Młodzi rodzice często nie wiedzą co to spokój. I jeśli starsi nie są "podludźmi" to może powinni jednak życzliwiej spojrzeć na umęczoną matkę dwulatka.
            • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 14:28
              Nie wiedzą co to spokój więc zgodnie z teorią psa ogrodnika - my nie mamy spokoju niech i inni też nie mają spokoju.
              • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 14:57
                No hmm, myślę, że kilka minut wrzasku 2-latka (nawet parę razy w tygodniu) nie zaburzy aż tak spokoju babci czy dziadka, którego jedynym zajęciem może być głaskanie kota czy oglądanie TV. Życzliwy człowiek nie będzie robił o to afery.
                • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 15:01
                  Dlaczego próbujesz umniejszyć życie owych Państwa?
                  • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 15:20
                    Kluczowym słowem jest tu "może".
    • franczii Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 22:17
      Moj sasiad jeszcze lepszyuncertain tlucze w swoj sufit jak placze moj polroczny syn.
      • franczii Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 21.10.14, 22:19
        We Wloszech, a jbak wiadomo Wlosi kochaja dzieci, ja trafilam na takich gburow.
        • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 08:29
          Franczi,Jak mozesz pozwolic na to by twoj polroczniak wyl?a na powaznie,dziecko w tym wieku wielu rzeczy nie rozunie i sie dopiero uczy,sasiad dorosly i powinien umiec kontrolowac swoje emocje a nie sam zachowywac sie Jak dzieciak i do tego zle wychowany.nie mam czasu wracac z wyjacym maluchem,biore go za fraki i zmykamy Jak najszybciej.a bez kurtki go nie puszcze w taka pogode Bo nie mam ochoty pozniej na chorobska.mysle te w pewnym momencie czlowiek musi zdac sobie sprawe i w takiej sytuacji,gdy zaczyna wszystko denerwowac,przeniesc sie w miejsce bardziej przyjazne seniorom.u Nas na osiedlu wlasnie przez takich ludzi wywalono stoly pinpongowe Bo stukanie pilki przeszkadzalo.najlepiej niech wogole jeszcze plac zabaw zlikwiduja....
          • e-milia1 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 08:36
            Jeszcze jedno,syn nie ryczy notorycznie na korytarzu.napisalam czesto Bo czasem 2-3 razy w tygodniu a czasem dwa razy w miesiacu.i za kazdym razem jest walenie po drzwiach.mam wrazenie,ze sasiad z uchem przy swoich drzwiach stoi Jak slyszy ze my wychodzi.od razu Jak Maly zaczyna,zaczyna sie tez walenie.gdy syn byl malutki i duzo plakal to sasiedzi sie ciagle pytali czy chory ze znow placze....dodam,ze to ludzie bezdzietni nie majacy wogole kontaktu z dziecmi(oprocz moich)
            • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 09:39
              Bezdzietni to też ludzie i też hałasy mają prawo im przeszkadzać.
              • mamako2216 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 10:00
                Oczywiście Gazecia,że tak ,tyle tylko,że ci bezdzietni z reguły najwięcej mają do powiedzenia w kwestii udzielania komuś rad jak postępować i wychowywać swoje dziecko,nie mając o tym zielonego pojęciasmile
                • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 10:40
                  Ci od autorki wątku akurat nie dają jej żadnych rad, prawda?
                  • mamako2216 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 20:53
                    Nie miałam na myśli sąsiada autorki.
    • lelija05 Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 15:15
      Znam nastolatka, który jako dziecko też tak ryczał na korytarzu. I niestety nadal ryczy...
      • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 16:18
        Oj tam, przeszkadza najwyżej bezrobotnym emerytom którzy i tak nie mają nic do roboty więc niech chociaż ryków sobie posłuchają.
        • manala Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 16:24
          ano, ano ileż rozrywki w życiu taki ryczący nastolatek im zapewni; będą sobie mogli postukać w drzwi bo żaden się nie odważy zwrócić uwagi nastolatkowi
          • gazeta_mi_placi Re: ktos z sasiadow wali po swoich drzwiach gdy m 22.10.14, 16:35
            I prawidłowo, na Hucie taki jeden usiłował zwracać uwagę bydłu na korytarzu, i on i jego żona która później rzuciła mu się na pomoc trafili do szpitala z poważnymi obrażeniami.
            Zwraca się uwagę wyłącznie gdy przewaga siłowa lub ilościowa jest po naszej stronie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka