Dziecko do szkoly dalej niz 2km?
Juz kiedys pisalam,ze przede mna stoi wybor podstawowki dla syna.Po obejrzeniu pobliskich,stwierdzilam,ze nie bardzo mi odpowiadaja.Ostatnimi czasy ta ktora mialam na oku b.sie pogorszyla i zostala nam odradzona.Spedzilismy z polowkiem dlugie godziny na studiowaniu oferty szkol w okolicy i pozostaly nam 3.
2katolickie,jedna panstwowka.W wszystkich trzech ilosc dzieci Emigrantow nie jest zbyt wysoka.Jedna ma zajecia tylko do 13,problematyczne.Dwie pozostale do 16.30.Niestety obie nie sa blisko na tyle,by syn mogl z nich wracac na piechote.Polowek stanowczo opowiedzial sie przeciw szkolom w poblizu,niestety dojazd ze wzgledu na prace bylby tylko na mojej glowie.Obie oferuja bogata game zajec,jedna prowadzi rowniez zajecia dla wybitnie uzdolnionych.Jestem w kropce,gorzej,w czarnej d...jestem.Uwiera mnie mysl o ponownych dojazdach.Woze juz do przedszkola i mam serdecznie dosc

z drugiej strony po co dziecku szkola w której jest kiepski poziom.Kwestia gdzie ida koledzy nie istnieje.Pomocy.