kropkacom 22.10.14, 21:43 zimnoblog.blogspot.cz/2014/10/2258-o-postkoitalnej.html Tak wiem, mnie teraz nie dotyczy. Szczerze jednak żal mi babek, które muszą tyle przejść w drodze po receptę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:00 Was to naprawdę nie interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:06 Stary temat i chyba powszechnie znany. Skandal, owszem, ale nie sądzę, że coś szybko się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:10 Z takim podejściem na pewno nie. Większym problemem na tym forum są suknie ślubne celebyt, sikanie na stojąco i muzułmanie Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:19 Wygląda na to, ze masz pretensje, ze ci się wątek nie rozrasta... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:22 I tak, i nie. To byłby ciekawy temat do dyskusji. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:40 Ale z jakim podejściem? Obecne prawo zezwala lekarzom państwowym na takie postępowanie. Pozostaje wybrać się do lekarza prywatnie. Przerabiałam temat w praktyce. Należałoby zacząć od zmiany prawa, bo na zmianę mentalności lekarzy raczej nie ma co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 10:57 kropkacom napisała: > Was to naprawdę nie interesuje? Mnie interesuje, czemu nie? Rok temu zdarzyło się, że potrzebowałam recepty. W święta w dodatku. Pojechaliśmy skoro świt na dyżur świąteczny, lekarz właśnie taki, jak opisany - młodziutki, przystojny blondynek. Wypisał receptę bez problemu, doradzając Escapelle zamiast Postinoru, dopytał, czy na pewno nie minęło więcej niż 72 godziny od stosunku, pouczył, jak zażyć, jakie mogą być skutki uboczne i jeszcze w której aptece na pewno dostanę tabletkę. W jakiejś innej rzeczywistości chyba żyję, a może przypadkiem dobrze trafiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 19:55 Dobrze trafiłaś. Mi się zdarzyło ze świętego miasta Lublina do Łosic bujać po receptę. Taniej i szybciej mnie podróż wyniosła niż prywatna wizyta Po kolejnym pocałowaniu klamki. Mimo, że może ją wypisać lekarz w poz, weterynarz... Ale pewne pokolenie już wymiera, więc jest nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:06 Smutne. Rzecz jednak w tym,ze to samo mozna napisać o większości swiadczen lekarskich- bo wszystko zalezy od lekarza, na którego się trafi. Czasem jest super, swiatowo ale wtedy nikt o tym nie pisze, a czasem nie. Życie. Odpowiedz Link Zgłoś
migotliwamakatka Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:20 A można gdzieś pisać skargę? jeśli jest to (a jest) dopuszczony w Polsce lek, którego pacjentka potrzebuje a ktoś jej odmawia, to chociaż niech się tłumaczy dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:24 Przez kilka lat nie mogłam stosować żadnej antykoncepcji oprócz prezerwatyw i wtedy moja ginekolog dała mi receptę na taką magiczną tabletkę bez wpisanej daty. Tak, by w razie potrzeby kupić sobie bez stresu. Raz użyłam (będąc po trzydziestce i będąc matką dwojga dzieci). Gabinet prywatny oczywiście. Bardzo bym chciała, żeby moje córki też miały szansę na takie poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:27 I udalo ci sie zrealizowac w aptece recepte bez daty ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ailia Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:49 uwaga, tlumacze: date wpisujesz sama, gdy potrzebujesz wykupic recepte Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:26 Lekarz ma prawo odmówić wydania pacjentowi recepty, bo jest lekarzem, a nie piekarzem. Kieruje sie wskazaniami wiedzy medycznej, dobrem pacjenta i zasadami etyki zawodowej a nie jego żądaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
migotliwamakatka Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:37 ale zasady etyki zawodowej to chyba wtedy, kiedy morfinista po morfinę przychodzi - rozumiem, że odmawia. A kiedy kobieta, której w czasie współżycia pękła prezerwatywa przychodzi po tabletkę, która dopuszczona jest do obrotu i jest WŁAŚNIE DO STOSOWANIA W TAKICH SYTUACJACH. To o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:33 Do głowy by mi nie przyszło, żeby iść do poradni przyszpitalnej, na dyżur ginekologiczny czy inny. Każda kobieta powinna miec zaufanego lekarza, o którym wie, czy w razie sytuacji alarmowej może na niego liczyć. Jeśli nie ma - obszukałabym najpierw internet, obdzwoniłabym wszystkich, ściągnęłabym kontakty od znajomych, ale nie narażałabym się na dziwactwa przyjmujące na nfz. A w sytuacji podbramkowej byłam, weekend, sobota rano, lekarz spędza ten dzien z rodziną, ale jeśli trzeba pomoże każdej pacjentce. A że za kasę... dzisiaj wszystko jest za kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 07:35 klubgogo napisała: > Do głowy by mi nie przyszło, żeby iść do poradni przyszpitalnej, na dyżur ginek > ologiczny czy inny. Każda kobieta powinna miec zaufanego lekarza, o którym wie, > czy w razie sytuacji alarmowej może na niego liczyć. Jeśli nie ma - obszukałab > ym najpierw internet, obdzwoniłabym wszystkich, ściągnęłabym kontakty od znajom > ych, ale nie narażałabym się na dziwactwa przyjmujące na nfz. > A w sytuacji podbramkowej byłam, weekend, sobota rano, lekarz spędza ten dzien > z rodziną, ale jeśli trzeba pomoże każdej pacjentce. A że za kasę... dzisiaj ws > zystko jest za kasę. kazdej kobiecie powinno przyjsc do glowy aby udac sie po taka pighlke do najblizszej przychodni otwartej a dni wolne albo do swojej w dni powszednie. Nie na zaden dyzur ginekologiczny a do lekarza ogolnego. Nie placic gruba kase za cos co powinno byc tanie albo darmowe (u mnie za darmo). A lekarze nie powinni martwic sie sumieniami innych ani podejmowac za innych decyzcji dot ich sumien. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:24 > Każda kobieta powinna miec zaufanego lekarza, o którym wie, czy w razie sytuacji alarmowej może na niego liczyć. Jeśli nie ma - obszukałabym najpierw internet, obdzwoniłabym wszystkich, ściągnęłabym kontakty od znajomych. To teraz pomyśl, że nie każda kobieta jest wykształcona, ma internet, znajomych lekarzy, mieszka w dużym mieście. Co zaproponujesz kobiecie z małego miasteczka, która zostanie odesłana z przychodni z kwitkiem? Może wziąć urlop na żądanie i pojechać do większego miasta do jakiegoś prywatnego gabinetu, wcześniej sprawdzić opinie w internecie (jeśli ma dostęp) o sumieniu lekarza z tego gabinetu (żeby nie trafić na nawiedzonego), wydać pieniądze na dojazd i wizytę. Oczywiście pamiętamy, że liczy się czas, bo lek trzeba przyjąć jak najwcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:56 > To teraz pomyśl, że nie każda kobieta jest wykształcona, ma internet, znajomych > lekarzy, mieszka w dużym mieście. > Co zaproponujesz kobiecie z małego miasteczka, która zostanie odesłana z przych > odni z kwitkiem? Dokształcenie się? Że bzykanie to nie tylko przyjemnośc, ale tez odpowiedzialność, za siebie, za dwojga, a czasami i za trojga. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:03 Czyli kobieta z małej miejscowości, której nie stać na nieplanowany wydatek w postaci wzięcia dnia bezpłatnego urlopu, prywatnej wizyty i dojazdu do dużego miasta, nie powinna uprawiać seksu w ogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 19:13 Każda kobieta, wykształcona, czy nie, ze wsi czy miasta, powinna wiedzieć czym grozi seks bez zabezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 19:26 ale co z tego ze zdaje sobie sprawe czasem antykoncepjca potrafi zawiesc a czasem zdrowy rozsadek przegrywa z emocjami nikt nie jest cyborgiem Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:39 Wiesz co, mnie już męczy tłumaczenie osobom o poglądach innych niż moje, że nie muszę podzielać ich poglądów i skoro szanuję ich zdanie, to mam zwyczajnie życzenie żeby oni odczepili się od moich przekonań, bo ja nie nakazuję im żyć wg wartości które są dla mnie ważne. Druga sprawa, to fakt że tak działa służba zdrowia w tym kraju. I to jest straszne, dlatego że osobiście to przerabiałam ostatnio (wcześniej też się zdarzyło, myślałam jednak że po 7 latach coś się zmieniło). W jednym szpitalu robotę spierniczyli (planowy zabieg, żeby nie było żaden tam nagły przypadek), robotę której w ogóle nie powinni się podejmować, a mimo to mnie znieczulili, poudawali że robią to co powinni i wypuścili do domu. Co tam utrata krwi przez kolejne miesiące, pakowanie leków zupełnie bez celu i dziadostwo rosnące w organizmie, prawda? Drugi szpital nie dość, że zrobił co należy to przed zabiegiem wykonał komplet badań (w pierwszym ograniczono się do zmierzenia ciśnienia) łącznie z usg dla pewności, tuż przed samym zabiegiem - wszystko w ramach tej samej "kasy". To jest naprawdę męczące. I mi się już nie chce dyskutować na ten temat. Bo zwyczajnie rzygać się chce Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 07:52 Tragedią jest dla mnie fakt, że pacjent, poza wytoczeniem procesu sądowego i skarg w izbach lekarskich, nie ma ŻADNEJ możliwości wyrażenia negatywnej opinii o skutkach leczenia. Nie ma też, poza wręczeniem lekarzowi koniaku żadnej możliwości wyrażenia opinii pozytywnej. ERGO: dlatego jest tak, jak jest, bo cokolwiek zrobią albo nei zrobią, to NIC z tego nei wynika. Żadnego przełożenia efektów pracy na COKOLWIEK. To jest niedoróba ministerialno-NFZetowska, dla mnie skandaliczna. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:06 demonii.larua napisała: > Wiesz co, mnie już męczy tłumaczenie osobom o poglądach innych niż moje, że nie > muszę podzielać ich poglądów i skoro szanuję ich zdanie, to mam zwyczajnie życzenie żeby > oni odczepili się od moich przekonań, bo ja nie nakazuję im żyć wg wartości które są dla > mnie ważne. No popatrz, jakie to proste. Wobec tego nie pozostaje Ci nic innego do roboty, jak odczepić się od poglądów lekarzy, bo nie muszą podzielać Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:42 misiu-1 napisał: > No popatrz, jakie to proste. Wobec tego nie pozostaje Ci nic innego do roboty, > jak odczepić się od poglądów lekarzy, bo nie muszą podzielać Twojego. Ona nie zmusza lekarza do podzielania jej pogladow ani nie ogranicza jego decyzji w sprawie jego sumienia a lekarz wystepuje z pozycji wladzy i probuje decydowac o tym o czym nie powinien. A zasada jest prosta jego sumienie jego sprawa - sumienie pacjenta, pacjenta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:22 najma78 napisała: > Ona nie zmusza lekarza do podzielania jej pogladow ani nie ogranicza jego decyzji w > sprawie jego sumienia Mylisz się. Ona oczekuje od lekarza, że powiesi swoje przekonania na kołku i kierując się JEJ przekonaniami, przepisze jej środek, którego JEGO przekonania nie pozwalają mu przepisać. Zatem to nie on jej, tylko ona ogranicza jego decyzję w sprawie jego sumienia. > a lekarz wystepuje z pozycji wladzy i probuje decydowac o tym o czym nie powinien. Ależ właśnie powinien. Od tego jest lekarz, żeby decydował, czy przepisać środek, czy nie. Inaczej szłabyś do apteki i po prostu kupowała. > A zasada jest prosta jego sumienie jego sprawa - sumienie pacjenta, pacjenta sprawa. To niech pacjent sobie sam przepisze. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:29 Bo cały myk w tym, że tu nie chodzi o sumienie. I nawet masz rację, pan doktor nie ogranicza jej sumienia. On ogranicza jej coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:35 A cóż takiego jej ogranicza? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:42 Dostęp do tabletki, która jest legalna i dopuszczalna do używania w Polsce w przypadku kiedy kobieta uważa, że jej potrzebuje. "Stosuje się ją w sytuacjach awaryjnych, np. gdy zawiodły stosowane środki (np. pękła prezerwatywa), gdy doszło do gwałtu, gdy pod wpływem uniesienia para zapomniała się zabezpieczyć, a zapłodnienie było wysoce prawdopodobne." Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:30 kropkacom napisała: > Dostęp do tabletki, która jest legalna i dopuszczalna do używania w Polsce w przypadku > kiedy kobieta uważa, że jej potrzebuje. Morfina też jest w Polsce legalna i dopuszczalna. Co jednak nie oznacza, że lekarz ma obowiązek ją przepisać, jeśli kobieta uważa, że jej potrzebuje. I to nie lekarz ogranicza do niej dostęp, tylko ustawodawca. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:46 Faceci powinni się w ogóle nie wypowiadać. A jeśli chcą być tacy bardzo pro life, to powinni ograniczyć się tylko do seksu w celu prokreacji. Wtedy zapewne takich Ty by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:49 A dlaczego faceci nie powinni się wypowiadać? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:00 Bo to nie oni ponoszą konsekwencje ciąży. Ilu jest takich co, antykoncepcji nie, prezerwatywy nie, a jak kobieta zajdzie w ciąże, to ją jeszcze zostawi. Jakoś problem alimentacyjny dotyczy głównie samotnych kobiet. Stąd faceci nie powinni się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:36 Faceci jak najbardziej ponoszą konsekwencje aborcji, bo abortowane są także płody męskie. Generalnie jednak prawo do wypowiadania się w kwestiach moralnych mają wszyscy, a nie tylko ci, których one dotyczą. Inaczej sędziowie nie mogliby sądzić złodziei. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:45 Doucz się! Tabletka po, to nie jest aborcja i przestań manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:53 Sama się doucz. Tabletka "po" nie tylko nie dopuszcza do zapłodnienia, ale także do zagnieżdżenia się już zapłodnionego jaja. To drugie jest już aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:57 Nie jest. I na tym kończę dyskusję, szkoda mojego czasu na oszołomów. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:01 Owszem, jest. Celowe działanie, polegające na usunięciu z organizmu kobiety zapłodnionego jaja, jest aborcją. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:05 Zapłodnionego jaja??? Misiek, jak możesz? Przecie to fasolka, dzieciątko, cud życia a nie jakieś tam jajo... Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 13:37 misiu-1 napisał: A dlaczego faceci nie powinni się wypowiadać? Bo sprawa w żaden sposób go nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:46 no widzisz misiu TAK, jeżeli pacjent cierpi, i jeżeli w tym cierpieniu można mu ulżyć, i jezeli prawo dopuszcza stosowanie morfiny to TAK do cięzkliej iospy tak, lekarz ma przepisac morfinę. O tym też sie dyskutuje w przypadku pacjentów onkologicznych, w stanie agonalnym. I im też nie przepisuje sie takich dawek, albo takich srodków zeby im realnie ulzyc bo sie pan doktorek boi że się pacjent uzależni. zaczynam podejrzewać ze on się boi ze ta wredna rodzina podpier...li cioci czy wujkowi w stanie agonalnym działke opiatów i sami sie nacpają. Lekarz ma przeprowadzic wywiad, badanie, powiedziec pacjentowi: stosowanie tego srodka gorzi tym, tym i tym. Ale jezeli pacjent wyraźnie prosi o środek, jeżeli stosowanie środka jest prawnie dopuszczalne to lekarz ma swoje sumienie w dup.ę schować. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:57 paskudek1 napisała: > no widzisz misiu TAK, jeżeli pacjent cierpi, i jeżeli w tym cierpieniu można mu ulżyć, i jezeli > prawo dopuszcza stosowanie morfiny to TAK do cięzkliej iospy tak, lekarz ma przepisac > morfinę. Lekarz może przepisać morfinę. > I im też nie przepisuje sie takich dawek, albo takich srodków zeby im realnie ulzyc bo sie > pan doktorek boi że się pacjent uzależni. > zaczynam podejrzewać ze on się boi ze ta wredna rodzina podpier...l i cioci czy wujkowi w > stanie agonalnym działke opiatów i sami sie nacpają. Niezależnie od motywacji lekarza, to nie on, tylko ustawodawca ogranicza dostęp do leków. > Lekarz ma przeprowadzic wywiad, badanie, powiedziec pacjentowi: stosowanie tego > srodka gorzi tym, tym i tym. Ale jezeli pacjent wyraźnie prosi o środek, jeżeli stosowanie > środka jest prawnie dopuszczalne to lekarz ma swoje sumienie w dup.ę schować. Sumienie nie jest po to, żeby go sobie w dupę chować, tylko żeby się nim kierować w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:01 To taki lekarz niech kieruje się sumieniem w SWOIM życiu, a niech nie decyduje za innych. A jak się nie podoba i sumienie uwiera, zawsze można się przekwalifikować. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:39 Ale on decyduje o swoim postępowaniu, a nie o cudzym. I nie musi się przekwalifikowywać tylko dlatego, że Ty tak chcesz. Ty się przekwalifikujesz, jeśli on tego zażąda? Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:48 Dostaje publiczne pieniądze za wypełnianie swoich obowiązków. Jeśli nie jest w stanie ich wykonać, niech praktykuje prywatnie i zostawi miejsce tym, co będą wykonywać wszystkie obowiązki jakie wynikają z ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:54 oqoq74 napisał(a): > Dostaje publiczne pieniądze za wypełnianie swoich obowiązków. Jeśli nie jest w > stanie ich wykonać, niech praktykuje prywatnie i zostawi miejsce tym, co będą wykonywać > wszystkie obowiązki jakie wynikają z ustawy. Dostaje pieniądze i wypełnia swoje obowiązki. Wypisanie pigułki wczesnoporonnej nie jest jego obowiązkiem. Obowiązkiem lekarza jest leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:59 Jego obowiązkiem jest pomoc pacjentowi i jeśli kobieta przychodzi, nie istnieją żadne przeciwskazania zdrowotne, to ma to wypisać. A jak mu sumienie przeszkadza, to na prywatna praktykę. KOniec.kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:04 Jego obowiązkiem jest LECZYĆ pacjenta, a nie "pomagać mu". Jak wejdę do gabinetu lekarza i powiem: "jestem Pana pacjentem, wjechałem na kolec i złapałem gumę, pomóż mi pan w wymianie koła", to lekarza twoim zdaniem ma obowiązek "pomóc pacjentowi? Lekarz nie ma obowiązku wypisania pigułki na życzenie pacjentki. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:59 Nie masz racji. Lekarz nie tylko leczy, jest jeszcze cała gama innych obowiązków, w tym np. promowanie zdrowia, profilaktyka, szczepienia, kontrole dobrostanu podległych pacjentów, prowadzenie ciąży (ciąża nie choroba, ginekolog nikogo nie leczy). Pacjent niekoniecznie jest chory. A zdrowie to nie tylko brak choroby. W to wszystko wpisuje się zdrowie prokreacyjne, a w nim zarówno kwestie robienia dzieci, jak i antykoncepcji. > Lekarz nie ma obowiązku wypisania pigułki na życzenie pacjentki. > Nie ma obowiązku, jeśli pacjentka ma przeciwwskazania do pigułki, opisane w ChPL. Lekarz jest zobowiązany leczyć zgodnie z aktualnymi, powszechnie przyjętymi standardami postępowania. Natomiast nie ma czegoś takiego, że nie wypisze leku "bo nie", jeżeli mówimy o postępowaniu zgodnym z Evidence Based Medicine. Lekarz odmawiający wypisania antykoncepcji, bo nie- postępuje wbrew standardom i EBM. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 08:41 memphis90 napisała: > Nie masz racji. Lekarz nie tylko leczy, jest jeszcze cała gama innych obowiązków, w tym np. > promowanie zdrowia profilaktyka szczepienia, kontrole dobrostanu podległych pacjentów > prowadzenie ciąży (ciąża nie choroba, ginekolog nikogo nie leczy). Pigułka wczesnoporonna nie ma z tym nic wspólnego. > Pacjent niekoniecznie jest chory. A zdrowie to nie tylko brak choroby. W to wszystko > wpisuje się zdrowie prokreacyjne, a w nim zarówno kwestie robienia dzieci, jak i > antykoncepcji. Pigułka wczesnoporonna to nie jest antykoncepcja. > Nie ma obowiązku, jeśli pacjentka ma przeciwwskazania do pigułki W ogóle nie ma obowiązku. Lekarz przepisuje takie środki, jakie uznaje za konieczne dla ochrony zdrowia pacjentki. > Lekarz jest zobowiązany leczyć zgodnie z aktualnymi, powszechnie przyjętymi > standardami postępowania. Pigułka wczesnoporonna nie jest "powszechnie przyjętym standardem". > Natomiast nie ma czegoś takiego, że nie wypisze leku "bo nie", jeżeli mówimy o > postępowaniu zgodnym z Evidence Based Medicine. Ależ jak najbardziej jest. Idź do lekarza i zażądaj przepisania morfiny. Od bólu zęba - powiedz. > Lekarz odmawiający wypisania antykoncepcji, bo nie- postępuje wbrew standardom i EBM Pigułka wczesnoporonna to nie jest antykoncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:40 > Pigułka wczesnoporonna to nie jest antykoncepcja. dostępne w Polsce preparaty nie są wczesnoporonne. > Ależ jak najbardziej jest. Idź do lekarza i zażądaj przepisania morfiny. Od ból > u zęba - powiedz. to jest całkiem co innego. istnieją schematy terapeutyczne, ktore zakładają używanie odpowiednich środków w odpowiednich sytuacjach. akurat w przypadku niezabezpieczonego stosunku seksualnego antykoncepcja postkoitalna jak najbardziej sie w nich miesci. morfina na zwykły ból zęba - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:43 dziennik-niecodziennik napisała: > dostępne w Polsce preparaty nie są wczesnoporonne. Są. > to jest całkiem co innego. Nie. To jest dokładnie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:55 > Są. nie są. > Nie. To jest dokładnie to samo. wskazanie medyczne morfiny - ból o nasileniu umiarkowanego do sinego, ktory nie ustępuje po zastosowaniu leków przeciwbólowych innych niz opioidowe. ból zęba jest klasyfikowany jako ból slaby do umiarkowanego, z reguły ulega uśmierzeniu po podaniu innych leków przeciwbólowych, wiec wypisywanie morfiny od razu nie ma uzasadnienia terapeutycznego. wskazanie medycze antykoncepcji postkoitalnej - antykoncepcja postkoitalna. wszystko jasne i proste. jak widac - jest róznica. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:16 dziennik-niecodziennik napisała: > nie są. Są. Postinor jest środkiem wczesnoporonnym. > wskazanie medyczne morfiny - ból o nasileniu umiarkowanego do sinego, ktory nie > ustępuje po zastosowaniu leków przeciwbólowych innych niz opioidowe. ból zęba > jest klasyfikowany jako ból slaby do umiarkowanego, z reguły ulega uśmierzeniu > po podaniu innych leków przeciwbólowych, wiec wypisywanie morfiny od razu nie > ma uzasadnienia terapeutycznego. Pacjent twierdzi, że wszystkie inne środki nie działają i żąda morfiny. Jak będziesz zbyt natrętna, to dostaniesz skierowanie na komplet badań i rezerwację następnej wizyty za tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:26 > Są. Postinor jest środkiem wczesnoporonnym. nie jest. > Pacjent twierdzi, że wszystkie inne środki nie działają i żąda morfiny. sie pacjenta sadza na ambulatorium i ordynuje wlew dozylny z czegos przeciwbólowego. i zobaczymy czy nie bedzie działało. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:37 Przychodzi gosc do psychiatry i mówi - "Jestem chory psychicznie. Poprosze o stosowne zaswiadczenie". - "W jakim celu"? - "W celu ubiegania sie o rentę inwalidzką I grupy i kategorie D na WKU. - "Skoro pan tak uwaza - oto zaswiadczenie". D Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:41 dziennik-niecodziennik napisała: > nie jest. Oczywiście, że jest. Wydalenie zarodka z organizmu matki nazywamy poronieniem. > > Pacjent twierdzi, że wszystkie inne środki nie działają i żąda morfiny. > > sie pacjenta sadza na ambulatorium i ordynuje wlew dozylny z czegos przeciwbólowego. i > zobaczymy czy nie bedzie działało. Nie będzie. Bo pacjent chce morfiny. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:50 WOW! Bo wola pacjenta jest silniejsza od morfiny! Łachachachacha! Przednia zabawa! Ciekawe, czy jak flamajstrem napiszemy MORPHINE (żeby było ważniej) na butli to się uda? Na idiotę podziała, a na misia? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:03 Obowiązkiem lekarza, jest udzielenia świadczenia zdrowotnego. Antykoncepcja hormonalna wchodzi w jego zakres. Gdyby nie wchodziła, to ustawodawca nie przewidywałby wypłacania lekarzowi kasy za tę działalność. Oraz piguły możnaby wtedy kupić w każdym kiosku. Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:15 Antykoncepcja postkoitalna nie jest obowiązkiem lekarza pomocy doraźnej ani lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Co więcej, żaden z nich nie ma możliwosci zbadania pacjentki, aby wykluczyć przeciwwskazania. Natomiast kwestia Izby Przyjęć ginekologicznej - tego nie wiem. Nie wiem, czy takie swiadczenia wchodzą w zakres umowy szpitala w NFZ - a to warto byłoby wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:54 > Co więcej, żaden z nich nie ma możliwosci z > badania pacjentki, aby wykluczyć przeciwwskazania. Jakie badania należy wykonać, aby przepisać escapelle? Najlepiej z podstawą prawną poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:00 Podstawa prawna do odmowy wypisania jakiegoś preparatu farmaceutycznego? Jesli to nie żart, to wytłumaczę, że to lekarz decyduje o wypisaniu leku, na podstawie wskazań i przeciwwskazań. Nie są do tego konieczne kolejne akty prawne. A jednym z przeciwwskazań jest CIĄŻA. Poza tym choroba zakrzepowo-zatorowa i przewlekłe choroby watroby. Dlatego nie jest to preparat, który wypisuje lekarz nie-ginekolog. Jeśli zaś wydaje Ci się, że ŻADNE badania nie są potrzebne do wypisania Escapelle - zacznij lobbowac za dopuszczeniem go do obrotu OTC. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:46 > Podstawa prawna do odmowy wypisania jakiegoś preparatu farmaceutycznego? Nie o to pytam. Pytam o BEZWZGLĘDNIE OBOWIAZKOWE badania. I przy okazji zapytam w jakim celu przeprowadza się WYWIAD z pacjentem? > Jeśli zaś wydaje Ci się, że ŻADNE badania nie są potrzebne do wypisania Escapel Mało istotne jest to, co mi się wydaje, natomiast w krajach gdzie tego rodzaju środki wydawane są bez konsultacji z lekarzem, wg ciebie następują masowe zgony z tytułu skutków ubocznych. Bo, chmujborze! pacjentki nie były badane przed połknięciem piguły. Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:56 Też uważam, że mało istotne jest, co Tobie się wydaje. Powtórzę: lekarz POZ nie ma w zakresie swoich zadań antykoncepcji w ogóle, a postkoitalnej - z wymienionych przeze mnie przyczyn - w szczególe. Co do ginekologów - inny temat i nie podejmuje się wypowiadać, bo nie znam szczegółów ich kontraktu z NFZ.. Twój sarkazm nie robi na mnie wrażenia; to ja podejmuję decyzję i ja za nią odpowiadam. To zdanie o "masowych zgonach" jest zabawne; wymyślasz, co ja rzekomo napisałam, po czym sama z tym dyskutujesz Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:08 > Mało istotne jest to, co mi się wydaje, natomiast w krajach gdzie tego rodzaju > środki wydawane są bez konsultacji z lekarzem, wg ciebie następują masowe zgony > z tytułu skutków ubocznych. Nie, ale jak tam kobieta w 6t.c. nałyka się eskapelle, dostanie krwotoku i np. straci macicę, to będzie winić tylko siebie. W PL - poleci do sądu z pozwem dla lekarza, bo ona przecie nie wiedziała, a on zapisał i jest winny... Odszkodowanie się należy. Na tym polega różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:21 memphis90 napisała: > Nie, ale jak tam kobieta w 6t.c. nałyka się eskapelle, dostanie krwotoku i np. > straci macicę, to będzie winić tylko siebie. W PL - poleci do sądu z pozwem dla > lekarza, bo ona przecie nie wiedziała, a on zapisał i jest winny... Odszkodowa > nie się należy. Na tym polega różnica. Jasne, bo tebletka po dostepna becepty lub bez wywiadu medycznego spowoduje krwotok i utrate macicy. Takie medykamenty nie w cywilizowanych krajach oczywiscie sa dopuszczone do obrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:35 najma78 napisała: > memphis90 napisała: > > > Nie, ale jak tam kobieta w 6t.c. nałyka się eskapelle, dostanie krwotoku > i np. > > straci macicę, to będzie winić tylko siebie. W PL - poleci do sądu z pozw > em dla > > lekarza, bo ona przecie nie wiedziała, a on zapisał i jest winny... Odsz > kodowa > > nie się należy. Na tym polega różnica. > > Jasne, bo tebletka po dostepna becepty lub bez wywiadu medycznego spowoduje krw > otok i utrate macicy. Takie medykamenty nie w cywilizowanych krajach oczywiscie > sa dopuszczone do obrotu. Bez 'nie' mialo byc. poza tym ten krwotok itp to co to jest to 'itp'? Nie pomylila cie sie antykoncwpcja postkoitalna z farmakologiczna aborcja? Tabletka po przede wszystkim ma inne dzialanie, czyli przeciwdziala, niedopuszcza do owulacji a nie powoduje poronienia. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:52 Ale problem nie polega na tym, że lekarz nie chce wypisać recepty, bo nie może zbadać pacjentki, bo nie ma sprzętu. Lekarz informuje, nie wypisuję recept na leki wczesnoporonne. Drobna acz znacząca różnica. Wiec nie pisz o badaniach, przeciwskazaniach. Bo większość tych samych lekarzy, w prywatnym gabinecie zawiesza swoje sumienie na wieszaku. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:05 > > Jakie badania należy wykonać, aby przepisać escapelle? Proszę: ChPL: Escapelle przeciwwskazania: Ciąża, ostre i przewlekłe choroby wątroby, zaburzenia zakrzepowo-zatorowe, nowotwory hormonozależne, ostra porfiria. O ile lekarz prowadzący kobietę zna jej historię i może wypowiedzieć się nt. porfirii, chorób wątroby (zakładam, że gin raz na kilka miesięcy zleca próby wątrobowe...) czy zakrzepicy, bada czasem piersi w kierunku nowotworu, może nawet zrobi usg jajników, o tyle lekarz w wieczorynce wie tyle, ile mu kobieta zezna - szczerze lub nieszczerze. I nie dziwię się, że póki podbija się pod decyzją podania leku i odpowiada za jej skutki prawnie - nie chce się podkładać, nie mając pewności, czy kobieta np. nie próbuje pozbyć się wczesnej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 19:15 nowel1 napisała: > Antykoncepcja postkoitalna nie jest obowiązkiem lekarza pomocy doraźnej ani lek > arza podstawowej opieki zdrowotnej. Co więcej, żaden z nich nie ma możliwosci z > badania pacjentki, aby wykluczyć przeciwwskazania. A jakie konkretnie badania trzeba wykonac, zeby jakie konkretnie przeciwskazania wykluczyc? Levonelle nie wymaga zadnych, bo mozna ja wziac kilka razy podczas cyklu menstruacyjnego, kiedy wczesniej mialo sie stosunki seksulane a takze podczas karmienia piersia. WHO nie zidentyfikowala jeszcze zadnych zdrowotnych czynnikow dla ktorych kobiety nie powinny zazyc tej pigolki. EllaOne nie powinna byc brana gdy zachodzi mozliwosc ciazy, gdy kobieta ma astme, okreslone problemu z metabolizmem, karmi piersia (nalezy sie nie karmic 5 dni po). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:34 Jak ustawodawca ogranicza dostęp do tej tabletki?? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:40 Nie tylko do tej tabletki. Do każdej tabletki wymagającej recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:47 Dyskusja dotyczy konkretnej tabletki, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:55 Co z tego? Ta konkretna tabletka nie jest żadnym wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:59 Od czego wyjątkiem? Konkrety proszę, które dotyczą tej tabletki. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:05 Od zasady sprzedaży potencjalnie niebezpiecznego środka medycznego na receptę. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:12 Gdzieś ci tam dzwony bija, ale to nadal nie jest konkret. Kombinuj dalej. Konkretny środek. Konkretne przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:42 Ustawa z dnia 6 września 2001r. Prawo farmaceutyczne (Dz.U. 2001 nr 126 poz. 1381. z późn. zm.). Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:45 Ależ dostęp do tabletki JEST. Jeżeli lekarz nie chce przepisać recepty, to musi dać informację, gdzie pacjentka uzyska receptę na dany lek. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 08:42 Nie jest i nie musi. Tak samo, jak nie musi dać informacji, gdzie pacjentka uzyska receptę na morfinę. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:06 "Ależ właśnie powinien. Od tego jest lekarz, żeby decydował, czy przepisać środek, czy nie. " Lekarz może odmówić przepisania leku ze względów medycznych. A pozostałe względy to jego prywatne widzimisię, którym nie ma prawa kierować się w pracy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:03 misiu kiedy ty i tobie podobni zrozumiecie wreszcie, że sumienie piękna rzecz, i działanie zgodnie z sumieniem piękna i chwalebna rzecz po JEDNYM WARUNKIEM - kiedy konsekwencje tegoż działania ponosi SAM DZIAŁAJĄCY w tej sytuacji pan doktor. Ale tak sie składa, że w kwestiach okołoseksualnych i okołorozrodczych konsekwencje lekarskiego sumienia ponoszą KOBIETY i ich dzieci. Czasem te narodzone i czujące, nie tylko zygoty. Czedgo nie chcesz i w zyciu nie pojmiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:27 Kiedy wsadzamy złodzieja do więzienia, nie martwimy się, że konsekwencje naszej decyzji, podyktowanej naszym, a nie złodzieja sumieniem, ponosi złodziej. Bo skoro złodziej nie martwi się, że konsekwencje jego decyzji o dokonaniu kradzieży ponosi ktoś inny niż on, to my także nie musimy się martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:32 odwracanie kota ogonem i sprowadzanie sprawy do absurdu masz opanowane do perfekcji. prawdą jest że nie należy dyskutować z idiotą, psrowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Nie pozostaje mi nic innego jak, kompletnie nie po chrześcijansku, ale jednak jak najbardziej dla ciebie zasłużenie, życzyc ci takiego lekarza, który leczyc cie będzie wg SWOJEGO sumienia a niekoniecznie wg najnowszej wiedzy lekarskiej, zdobyczy medycznych. I mam nadzieję ze to leczenie skutkowac dla ciebie będzie solidnym pogorszeniem stanu zdrowia a dla lekarza - niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:38 A gdzież tu absurd? Nie istnieje zasada autonomii jednostki w ocenie jej czynów. Zawsze są oceniane przez otoczenie i nie może ukryć ich za parawanem swojego sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:09 no dobrze, ostatni raz sprobuje wytlumaczyc jak "czterolatku": złodziej kradnąc ŁAMIE PRAWO i za zlamanie prawa jest sądzony. Poprzez otrzymany wyrok ponosi konsekwencje SWOJEGO dzialania. Kobieta współżyjąc i gdy np. zawodzi ja antykoncepcja, albo np. kobieta zgwalcona i obawiająca się że MOGŁO dojsc do zapłodnienia, taka kobieta jeżeli CHCE to MOŻE skorzystać z antykoncepcji postkoidalnej gdyż taka antykoncepcja jest w Polsce DOZWOLONA i jej stosowanie nie jest sprzeczne z prawem. Wobec tego lekarz odmawiający recepty na taką antykoncepcję, powolujący się na swoje sumienie, lamie prawo kobiety do samostanowienia, a konsekwencjami tegoz sumienia niestety obarcza KOBIETĘ. Bo pan doktor powie "nastepny proszę" a kobieta byc może będzie w ciaży. W ciaży której nie planowała, nie chciała i nawet stosowała dostępne jej zabezpieczenie (przy założeniu że współżyła dobrowolnie) ale to zabezpieczenie zawiodło. Gdy zas kobieta zostanie zgwalcona a doktorek pluje swoim sumieniem na prawo i lewo jest to tym bardziej obrzydliwe i szkodlwie. I znowu - nie doktor ponosi konsekwencje swojego sumienia ale kobieta. Ale i tak misiu nie zrozumiesz, ciebie nie przekona, nie przekonuje nawet smierć kobiety. Bo ty kobiet nie lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:48 paskudek1 napisała: > no dobrze, ostatni raz sprobuje wytlumaczyc jak "czterolatku": złodziej kradnąc > ŁAMIE PRAWO i za zlamanie prawa jest sądzony. Ty sama rozumujesz na poziomie czterolatka. Tu nie chodzi o to, kogo i za co wsadzamy do więzienia, tylko o zasadę. O to, że jednostka nie może, zasłaniając się swoim sumieniem, wykpić się od oceny jej postępowania przez ogół. > Kobieta współżyjąc i gdy np. zawodzi ja antykoncepcja, albo np. kobieta zgwalcona i > obawiająca się że MOGŁO dojsc do zapłodnienia, taka kobieta jeżeli CHCE to MOŻE > skorzystać z antykoncepcji postkoidalnej gdyż taka antykoncepcja jest w Polsce > DOZWOLONA i jej stosowanie nie jest sprzeczne z prawem. Co oznacza tylko tyle, że nie zostanie ukarana za jej zastosowanie. > Wobec tego lekarz odmawiający recepty na taką antykoncepcję, powolujący się na swoje > sumienie, lamie prawo kobiety do samostanowienia, a konsekwencjami tegoz sumienia > niestety obarcza KOBIETĘ. Nic podobnego. To ustawodawca uznał, że w zakresie dostępu do niektórych środków medycznych nie ma prawa do samostanowienia pacjentów. Bo gdyby istniało, to pacjent nie potrzebowałby recepty. > Bo pan doktor powie "nastepny proszę" a kobieta byc może będzie w ciaży. W ciaży której > nie planowała, nie chciała i nawet stosowała dostępne jej zabezpieczenie (przy założeniu że > współżyła dobrowolnie) ale to zabezpieczenie zawiodło. Zabezpieczenie ZAWSZE może zawieść. Trzeba to sobie wkalkulować. > Gdy zas kobieta zostanie zgwalcona a doktorek pluje swoim sumieniem na prawo i lewo jest > to tym bardziej obrzydliwe i szkodlwie. Osoby pozbawione sumienia mogą postrzegać czyjeś sumienie za obrzydliwe i szkodliwe. Trudno. Niech sobie postrzegają, jak chcą. > I znowu - nie doktor ponosi konsekwencje swojego sumienia ale kobieta. Nie. Kobieta ponosi konsekwencje swojego działania (jeśli współżycie było dobrowolne) lub działania gwałciciela. > Ale i tak misiu nie zrozumiesz, ciebie nie przekona, nie przekonuje nawet smierć kobiety. Bo > ty kobiet nie lubisz. Ja rozumiem Twój tok myślenia. Tylko go nie podzielam. A kobiety bardzo lubię. Z wyjątkiem kobiet pozbawionych zasad moralnych. Od nie wzięcia pigułki wczesnoporonnej się nie umiera, więc o jakiej śmierci mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:58 "Ty sama rozumujesz na poziomie czterolatka. Tu nie chodzi o to, kogo i za co wsadzamy do więzienia, tylko o zasadę. O to, że jednostka nie może, zasłaniając się swoim sumieniem, wykpić się od oceny jej postępowania przez ogół. " hmm, szkoda że od tej reguły wyłączeni sa wlaśnie lekarze zasłaniający się klauzula sumienia i np. ksieża pedofile. jakos tak niechętnie poddają sie ocenie ogółu co do ich zachowań i postępowania wobec innych "nic podobnego. To ustawodawca uznał, że w zakresie dostępu do niektórych środków medycznych nie ma prawa do samostanowienia pacjentów. Bo gdyby istniało, to pacjent nie potrzebowałby recepty." szkoda tylko że że w innych krajach jakos te środki są dostepne bez recepty. Moze dlatego że tak nikt nie zajmuje sie ocenianiem moralnym postepowania pacjentów "Zabezpieczenie ZAWSZE może zawieść. Trzeba to sobie wkalkulować. " i dlatego medycyna wynalazla antykoncepcje postkoidalną. żeby z niej skorzystać, tak samo jak "wynaleziono" insulinę, przeszczepy czy endoprotezy. "soby pozbawione sumienia mogą postrzegać czyjeś sumienie za obrzydliwe i szkodliwe. Trudno. Niech sobie postrzegają, jak chcą. " jakże gładko rpzeszedłeś nad kwestią kobiety zgwałconej, chociaz to ona wlaśnie taka antykoncepcję powinna miec dostępna bez zbędnych korowodów. No ale osobnicy tobie podobni bardziej przejmuja sie zygotą niz kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:47 Na serio chce wam sie dyskutowac z tym starym satyrem? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:50 paskudek1 napisała: > hmm, szkoda że od tej reguły wyłączeni sa wlaśnie lekarze zasłaniający się klauzula > sumienia i np. ksieża pedofile. jakos tak niechętnie poddają sie ocenie ogółu co do ich > zachowań i postępowania wobec innych Nieprawda. Nie są wyłączeni. > szkoda tylko że że w innych krajach jakos te środki są dostepne bez recepty. Ale u nas jeszcze, na szczęście, lewackie barbarzyństwo nie rozpanoszyło się tak bardzo. Wyjedź sobie do tych innych krajów. Polska na tym zyska. > Moze dlatego że tak nikt nie zajmuje sie ocenianiem moralnym postepowania pacjentów Jak już wyjedziesz do tych innych krajów, to być może kiedyś twój opiekun kupi sobie w aptece bez recepty Morbital i uśpi Cię nim, jak psa, bo nikt tam nie będzie się zajmował ocenianiem moralnym postępowania pacjentów. > i dlatego medycyna wynalazla antykoncepcje postkoidalną. żeby z niej skorzystać > , tak samo jak "wynaleziono" insulinę, przeszczepy czy endoprotezy. Tak, jak wynalazła morbital i inne środki do eutanazji. > jakże gładko rpzeszedłeś nad kwestią kobiety zgwałconej, chociaz to ona wlaśnie > taka antykoncepcję powinna miec dostępna bez zbędnych korowodów. A niby dlaczego? > No ale osobnicy tobie podobni bardziej przejmuja sie zygotą niz kobietą. Biorąc pod uwagę, że zygoty bywają również żeńskie, Twój zarzut jest absurdalny. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:39 Nie ma problemu, niech tacy lekarze pracują w prywatnych placówkach, w publicznych póki co mają przepisy, do których mają się stosować. Koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:43 demonii.larua napisała: > Nie ma problemu, niech tacy lekarze pracują w prywatnych placówkach, w publicznych póki > co mają przepisy, do których mają się stosować. Koniec, kropka. I się stosują. Nie istnieją przepisy, które by zobowiązywały lekarzy do przepisywania dowolnego środka, jakiego tylko pacjent sobie zażyczy, a środków wczesnoporonnych w szczególności. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:51 Owszem, nie ma przepisów które go zmuszą do przepisania mi czegokolwiek, słusznie zresztą. Natomiast są przepisy, które nakazują mu powziąć inne czynności bym ja receptę dostała. To jest naprawdę bardzo proste. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:34 Jesli proste, to napisz prosze, jak wyegzekwowac pigułke w razie odmowy przepisania jej. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:51 Alexa pisałam do miśka, w domyśle że to proste do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:21 A ja pytam, bez złosliwosci, jak wyegzekwowac te przepisy. Bo poczytałam sobie fora i włos zjezył mi sie na głowie. To nie sa jednostkowe przypadki, bywa, że w całym miescie odsylaja z miejsca na miejsce i w koncu ludzie ląduja z niczym lub płąca chore pieniadze u prywatnych. Jedna pani ginekolog pisze,że owszem, ma obowiązek wskazac kogoś innego i wskazuje znajomego, który wskazuje znajomego. Mijają 72 godz i git. Takich postów jest po prostu zatrzęsienie. Jest nawet strona "wpadka.pl", gdzie jest mapa aptek i lekarzy, do ktorych mozna uderzyć. Wpisałam swoje m iasto, wojewódzkie, 140 tys mieszkańców. Wywaliło wynik :0. To jest jakas masakra. Ja moge lecieć o drugiej w nocy do mamusi lub tatusia i dostane na recepcie wszystko, co potrzebuję, ale to ja. Dotarło do mnie,że to , co pisze Nowel to prawda: nie muszą wypisać i możesz im skoczyc. Twój post zabrzmiał tak, jakbyś miala jakis patent , dlatego spytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 19:07 Nie mam zielonego pojęcia, naprawdę... W moim mieście jest jeden lekarz i 3 apteki, w których kobieta może liczyć na taką pomoc. Moja była gin odmówiła mi założenia wkładki, ale wskazała drugą która to zrobi, więc chyba zależy zwyczajnie od człowieka bo jak widać można. Problem tkwi chyba w tym, że lekarz rzadko ponosi konsekwencję odmowy udzielenia świadczenia niezgodnie z przepisami, chociaż wydawać by się mogło że skoro zasłania się wiarą/sumieniem to raczej powinien przestrzegać przepisów a tu taki zonk jakby. Chociaż Rydzyk ostatnio stwierdził, że jego jako katolika prawo nie obowiązuje, więc tego... chyba już nic mnie nie zdziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 19:18 Nie oczekuj miarodajnej odpowiedzi, ponieważ przedpiśczyni wadliwie interpretuje sytuację. Demoni wydaje się, że odmowa wypisania środka wczesnoporonnego jest realizacją prawa lekarza do sprzeciwu sumienia, wynikającego z art. 39 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który jednocześnie (zresztą sprzecznie z logiką) nakłada obowiązek wskazania innego lekarza. To błędne przekonanie. Niewypisanie recepty na dany specyfik wynika z prawa lekarza do swobodnej (zgodnej z wiedzą medyczną) oceny konieczności zaordynowania tego specyfiku. Co znaczy, że może coś wypisać, jeśli uzna to za konieczne, ale nie musi, jeśli nie uzna. I nie ma to nic wspólnego ze "sprzeciwem sumienia". Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:53 demonii.larua napisała: > Owszem, nie ma przepisów które go zmuszą do przepisania mi czegokolwiek, słusznie > zresztą. > Natomiast są przepisy, które nakazują mu powziąć inne czynności bym ja receptę > dostała. To jest naprawdę bardzo proste. Mam wrażenie, że się mylisz. Ale poczekam na wskazanie tych przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:56 Postudiuj sobie ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty, rozdział 5. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:56 Przyjmij, że postudiowałem sobie. W dalszym ciągu nie wskazałaś konkretnego przepisu, uzasadniającego Twoją tezę. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 19:10 To Ty twierdzisz, że się mylę, a skoro nie rozumiesz słowa pisanego to... z próżnego i Salomon nie naleje :F Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:15 Ale to nie do końca tak działa. Wypisując receptę na środki antykoncepcyjne należałoby zrobić choćby próby wątrobowe, prawda? I kontrolować je regularnie, sprawdzać piersi, jajniki itd. Nie idziesz na SOR, bo zamarzyły Ci się pigułki, domagając się jednocześnie wykonania badań niezbędnych do ich przepisania, bo "w PL mamy prawo do darmowej opieki medycznej", prawda? Tak samo jest z pigułką po. Chcesz ją zalecić- wypada zrobić badania chociażby wykluczające ciążę, bo jest to jedno z podstawowych przeciwwskazań. Jak pigułka po będzie dostępna bez recepty, to niech ją sobie łykają ile wlezie- na własną odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 08:01 Sory, Batory. Lekarz ginekolog, jeszcze w Polsce w przychodni, wypisał mi ot tak pigułki antykoncepcyjne. Na receptę oczywiscie. Żadnej pogadanki (a to były moje pierwsze tabletki tego typu), żadnych skierowań na badania. Tylko nie pisz, że to był po prostu kiepski lekarz... Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:13 Różnica jest taka, że o ile z rozpoczęciem stosowania "zwykłej" antykoncepcji doustnej mozna sobie poczekać tydzień-dwa i wykonać w tym czasie badania, to tabletkę "dzień po" należy zażyć jak najszybciej. Ewentualne przeciwwskazania i efekty uboczne to i tak mały pikuś w porównaniu z konsekwencjami, jakie będzie miała dla organizmu ewentualna ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: antykoncepcja postkoitalna 22.10.14, 22:45 kropka, jesteś jedną z najbardziej współczujących osób, które znam Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:18 Możesz się poprzejmować kobietami w Afryce. Widać to ci bliższe. Nie odpisuj proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:42 Ależ nie chodzi mi o przedmiot współczucia, a raczej natężenie tego uczucia w Twoim życiu. Jest przepełnione współczuciem, to piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:03 Nie czepiaj się jej, wszak pochyla się z troską. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:50 No przecież się nie czepiam, patrzę z podziwem jak poświęca swoje życie współczuciu. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 00:25 To po co ci lekarz ? Postaw sama sobie diagnoze i kup dowolny lek Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 07:16 No tak by było najlepiej. W normalnych krajach te tabletki są dostępne w aptece bez recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 07:32 Ale o jakiej diagnozie ty chcesz rozmawiać w przypadku tego rodzaju antykoncepcji? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:14 Ciaza nie jest choroba, antykoncepcja nie jest lekarstwem, lekarz nie jest rzeźnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:23 Lekarz udziela świadczenia medycznego, często porada lekarza nie ma wiele wspólnego z chorobą, jak właśnie w przypadku ciąży czy sytuacji kiedy facet lekarzowi oświadcza, ze "jakoś słabiej się czuje" i słyszy - więcej się ruszać. Lekarz obsługujący pacjenta w ramach NFZ ma dbać o dobrostan pacjenta w tym mieści się m.in. dobry stan zdrowia fizycznego i psychicznego. Bycie lekarzem an kontrakcie z NFZ nie jest obowiązkowe i jeśli lekarz uzna, że wymagania NFZ stoją w sprzeczności z jego przekonaniami może odejść w siną dal oczywiście zgodnie z warunkami wypowiedzenia. Skoro lekarz wymaga od pacjentów dojrzałego podejścia to i ci mają prawo wymagać dojrzałości od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:27 Poród też nie jest chorobą. Po co te wszystkie głupie baby do szpitala się pchają? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:30 Moim prywatnym zdaniem szpital powinien być zarezerwowany dla powikłanych i skomplikowanych porodów. Tak jak na przykład w Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:33 Gazet, Nobla ci dać, bo jesteś w stanie UPRZEDNIO stwierdzić, że poród będzie powikłany Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:46 A Ty idziesz do szpitala profilaktycznie bo zawsze może się zdarzyć jakaś choroba? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:39 Ty lepiej plater zapytaj czy rodziła w lesie? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:02 Ciaza nie zawsze jest stanem pozadanym.Antykoncepcja bywaja lekarstwem.Lekarz nie ma obowiazku byc ginekologiem skoro przeszkadza mu,ze antykoncepcja jest w Polsce dozwolona. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:53 > Ciaza nie jest choroba, antykoncepcja nie jest lekarstwem, lekarz nie jest rzeź > nikiem. ciąża nie jest obowiązkowa, antykoncepcja nie jest zbrodnią a lekarz nie jest bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:08 > ciąża nie jest obowiązkowa, antykoncepcja nie jest zbrodnią a lekarz nie jest bogiem Dobrze napisane, ale są ludzie (i religie), dla których antykoncepcja jest zbrodnią. I niestety nas też by chcieli przed tą zbrodnią uchronić. I są lekarze (np. Chazan), którzy uważają się za bogów. Jak takie podejście wkroczy w sferę prawa, to ciąża będzie obowiązkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:39 plater-2 napisała: > Ciaza nie jest choroba, antykoncepcja nie jest lekarstwem, lekarz nie jest rzeźnikiem. Taaaaaaaaa za to dla ciebie ksiądz jest wyrocznią,amen Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 07:47 a kto Twoim zdaniem stawia tę diagnozę: 'prezerwatywa nam spadła'- lekarz??? Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:58 Lekarz w wielu przypadkach i to bardzo częstych przypadkach przepisuje leki na podstawie wypowiedzi pacjenta, li tylko. Np: psychiatra, ginekolog podczas ciąży wierzy pacjentce, że boli ją w dole brzucha, internista wierzy pacjentowi gry ten mówi że ma nieznośne bóle głowy. Polski lekarz pracujący w ramach kontraktu z NFZ udziela świadczenia medycznego, to pojęcie zawiera leczenie jako takie, badania, profilaktykę, porady wszelakie, w tym mieści się również pzrepisywanie leków i różnych środków na COŚ, których nie można kupić bez recepty. W Pl prawo jako takie jest całkiem w porządku tylko w wielu przypadkach interpretacja prawa przesunęła się na prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:59 Ale jaka diagnoze stawia sie w przypadku tabletki po? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:28 Postawienie diagnozy jest niemozliwe. Kazda kobieta w wieku rozrodczym moze zglosic sie do lekarza i powiedziec,ze przed chwila wspolzyla i w jej mniemniu bylo to w okresie koncepcyjnym. I w zwiazku z tym nalezy sie sie swiadczenie z funduszu, czyli za moje skladki. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:31 Przede wszystkim za własne składki otrzymuje świadczenie. Naćpany facet który nadział się na sztachety w płocie i zrobił sobie krzywdę też jest obsługiwany w palcówkach publicznych... Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:47 Dlatego jestem przeciwna temu systemowi świadczen opieki zdrowotnej , jaki mamy. A dzieci swoje rodzilam w domu Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:52 > A dzieci swoje rodzilam w domu I oczywiście ich nie szczepiłaś, bo przecież szczepionka niczego nie leczy? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:38 Asklepios miał dwie córy - Hygeę i Panaceę.... Szczepienie zapobiega chorobie, ciąża chorobą nie jest, antykoncepcja postkoitalna ma niedopuścic do nidacji zarodka. Do szpitala idzie się rodzić, nie dlatego, że ciążą jest chorobą, ale by zapobiec komplikacjom porodu i połogu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:49 Bo ginekolog zajmuje się też antykoncepcją. Niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:55 >Do szpitala idzie się rodzić, nie dlatego, że ciążą jest chorobą, ale by zapobiec komplikacjom porodu i połogu. Antykoncepcję stosuje się, żeby zapobiec komplikacjom życia. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:02 > Antykoncepcję stosuje się, żeby zapobiec komplikacjom życia. a często również żeby zapobiec utracie zdrowia Oczywiście przeciwnicy powiedzą, że skoro komuś ciąża szkodzi, to niech zrezygnuje z seksu. Ale to już dyskusja na zupełnie innym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:07 > Oczywiście przeciwnicy powiedzą, że skoro komuś ciąża szkodzi, to niech zrezygn > uje z seksu. Oczywiście. Tylko wtedy niech oni sie wytłumaczą dlaczego szczepią dzieci, skoro mogą je izolować od źródła zakażenia Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:45 I nigdy nie bylas z nimi u lekarza.Jesli bylas,to ze skladek innych,bo twoich skladek na tyle dzieci ile zrobilas nie starczylo Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:55 Moje wielodzietne dzieci sa juz dorosle, sa cenionymi specjalistami , pracuja, oszalamiajaco zarabiaja i wnosza do budzetu wiecej skladek i podatkow niz ty i twoje ))))))) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:58 > wnosza do budzetu wiecej skladek i podatkow niz t > y i twoje Edel ci wysłała zeznanie podatkowe czy sobie wróżysz? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:40 Lekarz nie jest od przepisywania srodków, które mają zapobiec komplikacjom zycia wynikajacych z faktu, ze czowiek jest istota płodną. Lekarz zajmuje sie diagnostyka stanu zdrowia, rozpoznawaniem chorób, zapobieganiem chorobom, leczeniem (szereg czynności medycznych, z użyciem stosownych leków i aparatury, zmierzających do przywrócenia równowagi organizmu dotkniętego chorobą lub kalectwem, postępowanie lekarskie, którego celem jest przywrócenie zdrowia choremu lub poprawa jego jakości życia) oraz rehabilitacja a takze udzielaniem porad lekarskich. W moim odczuciu przepisywanie antykoncepcji i srodkow poronnych orz antynidacyjnych nie miesci sie w tej definicji. Co do mojej Wielodzietnej Rodziny: 1.skarb Panstwa na mnie zaoszczedzil, bo zadowolilam sie przez wiele lat zasilkiem wychowawczym (z publicznych czyli takze moich z czasow przed pierwszym porodem i meza skladek), ktory wynosil 50% refundacji do miejsca w żłobku; 2. skoro moje Wielodzietne Dzieci nie żebrały na ulicy, a pokończyły Prestiżowe Studia i pracuja na Odpowiedzialnych Stanowiskach - wynika z tego, że mój Wielodzietny Mąż dwoił sie i troił ekonomicznie i z jego zarobkow do budżetu i ZUS odprowadzano tak wysoką składkę, że społeczenstwo powinno nasza rodzine na rękach nosic !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:56 Lekarz sklada przysiege. Zaczyna sie od: Primum non nocere. Odmawiajac przepisalam srodka antykoncepcji Ego lamie te zasade. Sama piszesz,ze lekarz ma poprawiac jakosc zycia,mi jakosc zycia poprawia brak nieplanowanych dzieci. Alez bylo tych meza skladek na 7gab w domu.Komu chcesz wcisnac kit? Rozumiem konczyly na prywatnych uczelniach,Które oplacil twoj maz,keine nie to ponownie skorzystaly ze skladek innych. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:22 Lekarz nie składa Przysięgi Hipokratesa , a Przyrzeczenie Lekarskie. Obiecuje służyć zdrowiu i życiu ludzkiemu. Przysięga Hipokratesa zabraniala podawania dopochwowych srodków poronnych. Natomiast Deklaracja genewska mówiła o zachowaniu najwyższego szacuneku dla życia ludzkiego od jego początku.. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:32 Tabletki po nie sa dopochwowe.Nie sa tez poronnymi.Deklaracja Genewska dotyczy dzieci urodzonych.Gdyby bylo inaczej aborcja bylaby zabroniona wszedzie,a nie jest.Na szczescie zyje w kraju w ktorym wiekszosc lekarzy nie ma sumienia i nie mam problemu by tabletke po uzyskac. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:37 edelstein napisała: > Tabletki po nie sa dopochwowe.Nie sa tez poronnymi. Ależ oczywiście, że są poronnymi. > Na szczescie zyje w kraju w ktorym wiekszosc lekarzy nie ma sumienia i nie > mam problemu by tabletke po uzyskac. Ja bym się na Twoim miejscu tak nie cieszył, bo lekarze bez sumienia nie będą mieli problemu, żeby Cię uśpić, jak psa, kiedy Twoje leczenie będzie zbyt kosztowne dla systemu "opieki zdrowotnej". Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:48 Udowodnic to dzialanie poronne. Nie mam obaw,lecze sie prywatnie i wszystko jest uregulowane prawnie,wiec mnie nie uspia Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:56 edelstein napisała: > Udowodnic to dzialanie poronne. Działanie poronne polega na tym, że jeśli doszło do zapłodnienia, środek uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka w macicy. edelstein napisała: > Nie mam obaw,lecze sie prywatnie i wszystko jest uregulowane prawnie,wiec mnie > nie uspia - [...] mam w domu wodę, światło, gaz. - Nie bój, nie bój, wyłączą Ci. W jakim kierunku ewoluuje prawo (czyt. lewo), wszyscy widzą. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:04 Jesli..... Skoro to czlowiek to po co macica,powinien przezyc poza nia. No to mnie uspia,nie czuje sie specjalnie przywiazana do ziemskigo padolu. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 człowiek a osoba to nie to samo ! 23.10.14, 16:11 Zgodnie z doktryną Kościoła katolickiego wszyscy ludzie, wliczają w to ludzkie zygoty, zarodki i płody, są osobami. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: człowiek a osoba to nie to samo ! 23.10.14, 16:33 Nie interesuje mnie Doktryna KK Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: człowiek a osoba to nie to samo ! 23.10.14, 16:36 Nie przyszło ci do głowy, że mnie i wiele innych osób nie obchodzi doktryna katolicka? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: człowiek a osoba to nie to samo ! 23.10.14, 17:21 Przyszlo, ale mam prawo uważać, że embrion ludzki jest osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: człowiek a osoba to nie to samo ! 23.10.14, 17:32 A ja mam prawo uważać inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:28 edelstein napisała: > Jesli..... > Skoro to czlowiek to po co macica,powinien przezyc poza nia. Człowieka nie definiuje się w odniesieniu do możliwości przeżycia w jakimś miejscu. Równie dobrze możesz powiedzieć o chorym pod namiotem tlenowym, że "skoro to człowiek, to po co namiot tlenowy, powinien przeżyć poza nim". > No to mnie uspia,nie czuje sie specjalnie przywiazana do ziemskigo padolu. Zobaczysz sama, czy powiesz tak, kiedy już będą się zbliżali ze strzykawką. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:33 Kilkuletnie dziecko pozostawione samo sobie ma minimalne szanse na przezycie... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:37 Kilkuletnie dziecko można oddać pod opiekę innemu dorosłemu człowiekowi. Spróbuj oddać płód. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:19 Oj tam, kwestia czasu, aż pojawią się sztuczne macice. A już teraz można swój zarodek wszczepić w zupełnie obcą macicę i trzymac tam 9 m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:36 Widze znaczaca roznice.Juz leca ze strzykawka.Z reguly straszyliscie pieklem,teraz lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:46 edelstein napisała: > Widze znaczaca roznice.Juz leca ze strzykawka.Z reguly straszyliscie pieklem,teraz lekarzami. Masz jakieś problemy z percepcją rzeczywistości? Nas jest jeden, więc liczba mnoga jest nieuzasadniona. Nigdy też nikogo nie straszyłem piekłem, więc musisz trochę popracować nad sensem odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:05 > Lekarz zajmuje sie diagnostyka stanu zdrowia, rozpoznawaniem choró > b, zapobieganiem chorobom, leczeniem (szereg czynności medycznych, z użyciem > stosownych leków i aparatury, zmierzających do przywrócenia równowagi organizmu > dotkniętego chorobą lub kalectwem, postępowanie lekarskie, którego celem jest > przywrócenie zdrowia choremu lub poprawa jego jakości życia) oraz rehabilita > cja a takze udzielaniem porad lekarskich. Sekcję zwłok czy powiększenie cycków może zrobić hydraulik? No bo wg twojej denificji na pewno nie lekarz. > W moim odczuciu przepisywanie antykoncepcji i srodkow poronnych orz antynidac > yjnych nie miesci sie w tej definicji. Na szczęscie stan faktyczny jest odmienny od twojego odczucia. > Co do mojej Wielodzietnej Rodziny: Twoja rodzina mnie kompletnie nie interesuje. Pytałam z jakich źródeł czerpiesz wiedzę o dochodach edel? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:46 Kodeks Etyki Lekarskiej misje lekarza formułuje następująco: - „Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu”. Czy w tych zadaniach mieści się „powiekszanie cycków (posp.)” ? Wydaje mi się, że lekarz, który sie tym zajmuje, po prostu odszedł od misji j/w. Zadaniem lekarza jest tez wydawanie opinii. Obdukcja zwłok jest specjalistycznym badaniem ciała ludzkiego oraz wydaniem opinii lekarskiej. Polsce dzieckiem i pacjentem jest się od poczęcia. Deklaracja genewska chroni także życie i zdrowie matki tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:42 Wy > daje mi się, że lekarz, który sie tym zajmuje, po prostu odszedł od misji j/w Masz rację. Wydaje ci się. W innym przypadku tego typu zabiegi mógłby wykonywać pan Zdzisław budowlaniec albo pani Krysia fryzjerka. > Zadaniem lekarza jest tez wydawanie opinii. A jakoś nie było tego w twojej pierwotnej definicji. I jak się ma leczenie do wydawania opinii? > Polsce dzieckiem i pacjentem jest się od poczęcia. No pacz pani, a polskie prawodawstwo dopuściło do obrotu Escapelle. Czyli co? Morderstwo w świetle prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:04 Napisalam "odszedl od misji", nie od "zawodu". Wolno mu. O opinii nie pisalam, bo mi sie nie chcialo calej definicji kopiowac z wiki, po prostu. Dopuszczenie Escapelle do obrotu morderstwem nie jest. Dopiero uzycie tego środka - mogloby byc definiowane jako zabójstwo lub morderstwem zaleznie od okoliczności czynu. W polskim prawie aborcja jest karalna lecz nie jest uwazana za dzieciobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:16 > Dopiero uzycie tego środka - mogloby byc definiowane jako zabójstwo lu > b morderstwem zaleznie od okoliczności czynu. Użycie legalnie dopuszczonego do obrotu środka NIE JEST karalne. No chyba, że masz na podorędziu jakiś wiarygodny link, który udowodni, że chociaż jedna kobieta w Polsce była sądzona za użycie antykoncepcji postkoitalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:34 A czy ja pisze, ze "uzycie Escapelle, czy podobnego specyfiku jest karalne"??? Napisalam, ze mogloby byc definiowane jako dzieciobójstwo, gdyz dzieckiem w Polsce jest sie od poczecia. W innym systemie prawnym byloby to zygotobójstwo, blastocystobojstwo, embrionobójstwo - tys piknie . Art. 157a. Uszkodzenie prenatalne § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego. § 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:49 Pytam raz jeszcze: czy możesz udowodnić, że ktokolwiek w Polsce był oskarżony o jakiekolwiek przestępstwo w związku z użyciem tego środka? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:56 Kodeks karny zakazuje naruszania integralności cielesnej lub zakłócania czynności rozwojowych dziecka poczętego.Dopuszczalne są jedynie: badania prenatalne oraz działania lecznicze, których celem jest uchylenie niebezpieczeństwa zagrażającego zdrowiu lub życiu dziecka poczętego lub jego matk Nie słuszałam, zeby osoba poszkodowana - w tym wypadku embrion - był w stanie wnieść skargę do sądu w celu ukarania sprawcy przestępstwa, jakim było uczynienie mu uszczerbku na zdrowiu w fazie prenatalnej. Z prostej przyczyny - zaciukali go ! Kodeks karny uchyla karalność spowodowania uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu, gdy przestępstwa tego dopuszcza się matka dziecka. Jednakze z chwilą urodzenia dziecko może żadać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:40 > Nie słuszałam, zeby osoba poszkodowana - w tym wypadku embrion - był w stanie w > nieść skargę do sądu w celu ukarania sprawcy przestępstwa, jakim było uczynien > ie mu uszczerbku na zdrowiu w fazie prenatalnej. > > Z prostej przyczyny - zaciukali go ! Ty faktycznie jesteś niepełnosprytna. Kto w takim wnosi oskarżenie w przypadku niezgodnej z polskim prawem, ale za to skutecznej aborcji? Proszę w takim razie o zalinkowanie lekarzy przepisujących Escapelle (czy wcześniej Postinor) oskarżonych ZA TO o pomocnictwo w przerwaniu ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:30 Wydaje mi sie, ze aborcja ani przepisywanie srodkow wczesnoporonnych i antynidacyjnych nie jest scigana z urzedu... Wiem, ze gwalt. Przykro mi, nie zrobie tego. Podaje liste ginekologow nieprzepisujacych antykoncepcji. kslp.pl/aktualnosci/baza-lekarzy-ginekologow-poloznikow-nie-przepisujacych-antykoncepcji/ Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:12 Nielegalna aborcja jest ścigana z urzędu. A teraz szybciutko leć do prokuratury donieść na niektóre forumki, bo się przyznały do stosowania Escapelle/Postinoru. Lista katolskich oszołomów bardzo się przyda - będzie wiadomo, kogo unikać Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 00:07 Aborcja może dotyczyć ciąży. Kiedy zaczyna się ciąża? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:15 plater-2 napisała: > Nie słuszałam, zeby osoba poszkodowana - w tym wypadku embrion - był w stanie w > nieść skargę do sądu w celu ukarania sprawcy przestępstwa, jakim było uczynien > ie mu uszczerbku na zdrowiu w fazie prenatalnej. > > Z prostej przyczyny - zaciukali go ! Za zaciukanie grozi w tym kraju od 8 lat do dożywocia. Za aborcję wykonaną nielegalnie grozi do 3 lat ,wiec nie używaj tu tak górnolotnych frazesów. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:22 > Napisalam, ze mogloby byc definiowane jako dzieciobójstwo, gdyz dziec > kiem w Polsce jest sie od poczecia. Już widzę te szwadrony prolifowe, przeszukujące pod mikroskopem zużyte podpaski w poszukiwaniu zapłodnionego jaja zamordowanego użyciem escapelle... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:17 Widzialas moje 6 zna nie podatkowe?cos tam marudzilas,ze groszem nie smierdzisz,wiec te podatki pewnie tez nie oszalamiajace. Po za tym twoje dzieciaka zaczely zarabiac w wieku miesiaca? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:18 Mam nadzieje,ze nie sa ginekologami,w to watpie jednak,ale masz racje doceniam prace smieciarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:34 Czyli wszystkie kobiety w wieku rozrodu zyc sa bezrobotne i skladek nie placa? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:50 Ty uprawiasz swój kult starszego pana na chmurce za moje składki. Wiec bądź łaskawa odstosunkować się od rozliczania, kto za co płaci. Zwłaszcza, że większość kobiet w wieku rozrodczym pracuje i opłaca NFZ bez twojej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 08:13 Raz jeden skorzystałam z takiej antykoncepcji. Receptę wystawiła mi koleżanka dentystka, o poglądach mocno prolife i antyaborcyjnych. Bez problemu receptę wykupiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:04 Nic sie nie zmienilo.Pare lat wstecz mialam ten sam problem,tez odsylano mnie od jednej instytucji do drugiej.Problemem bylo, ze w tamtym momencie kasy na prywate nie mialam.Dobrze,ze chlopak wykombinowal siano,bo bylaby masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:14 Zaraz tam masakra, zwykły dzidziuś Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:06 Czemu lekarz ma decydowac o tym czy mam miec dziecko?skoro czuje potrzebe decyzji,to nic nie stoi na przeszkodzie,by to dziecko utrzymywal,w koncu to on zdecydowal o dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:15 Jak nie chcesz mieć dziecka to nie uprawiasz seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:37 Na szczescie czasy gdy seks byl tylko potrzebny do rozrodu minely. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:08 Ale zasada ponoszenia osobistej odpowiedzialności za swoje czyny wciąż obowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:23 Dlatego,ze jestem odpowiedzialna nie rozmnazam w tempie kroliczym jak Plater lekarz nie jest sedzia,bogiem,by mnie zmuszac do odpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:15 edelstein napisała: > Dlatego,ze jestem odpowiedzialna nie rozmnazam w tempie kroliczym jak Plater > lekarz nie jest sedzia,bogiem,by mnie zmuszac do odpowiedzialnosci. Ani Ty nie jesteś sędzią, bogiem, żeby zmuszać lekarza do wypisywania jakichś środków medycznych, których wypisanie nie jest konieczne dla ratowania Twojego zdrowia ani życia. Odpowiedzialność za własne czyny trzeba brać na siebie samemu, bez zmuszania. PS. Na serio chce Ci się dyskutować ze starym satyrem? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:41 A skad wiesz,ze ciaza nie jest dla mnie zgrozeniem zdrowia i zycia?byly etapy w moim zyciu w ktorym predzej rzucilabym sie pod pociag niz urodzila.Rozumiem,ze lekarz bierze odpowiedzialnosc za porzucone dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:49 edelstein napisała: > A skad wiesz,ze ciaza nie jest dla mnie zgrozeniem zdrowia i zycia? byly etapy w > moim zyciu w ktorym predzej rzucilabym sie pod pociag niz urodzila. W takiej sytuacji to nie ciąża, tylko stan Twojego umysłu był zagrożeniem dla Twojego zdrowia i życia. Ale to się czasem da leczyć, a lekarz jest właśnie od tego, żeby to ocenić. > Rozumiem,ze lekarz bierze odpowiedzialnosc za porzucone dzieci? O ile mi wiadomo, to odpowiedzialność za porzucenie dziecka ponoszą ci, którzy je porzucają. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:57 Nie,dziecko mozna oddac i nie ponosi sie zadnych konsekwencji prawnych. Pytam skad wiesz?Badales mnie?wiesz czy nie mam choroby uiemozliwiajacej porod bez konsekwencji zdrowotnych?a co w przypadku gwaltu?rozumiem,ze chetnie zaplacisz za utrzymanie mojego dziecka skoro chcesz mnie zmusic do porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:41 edelstein napisała: > Nie,dziecko mozna oddac i nie ponosi sie zadnych konsekwencji prawnych. Jeśli piszesz o porzuceniu dziecka w odniesieniu do prawa, to w rozumieniu art. 210 KK. Oddanie dziecka po porodzie nie jest uznawane za porzucenie. > Pytam skad wiesz?Badales mnie?wiesz czy nie mam choroby uiemozliwiajacej porod > bez konsekwencji zdrowotnych? A gdzie ja twierdziłem, że wiem? Pisałem, że od tego jest lekarz, żeby to ocenił. Od siebie dodałem tylko opinię, że jeśli rozważasz samobójstwo z powodu ciąży, to problemem jest stan Twojego umysłu, a nie ciąża. > a co w przypadku gwaltu?rozumiem,ze chetnie zaplacisz za utrzymanie mojego dziecka > skoro chcesz mnie zmusic do porodu? A jeśli ktoś wsadza złodzieja do więzienia, to ma płacić na utrzymanie jego rodziny? Utrzymanie dziecka jest obowiązkiem rodziców i nie mogą uchylić się od tego obowiązku zabijając je. Udaremnienie zamiaru zabójstwa dziecka nie przenosi obowiązku jego utrzymania na udaremniającego. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:04 Problemem jest wasze nadmierne zainteresowanie moja macica. Moim obowiazkiem nie jest rodzenie dzieci na zyczenie lekarza ginekologa.Nie ma zadnego prawa zmuszac mnie do rodzenia,wychowywania,lozenia na dziecko.Podobno lekarz ma nie szkodzic,przysiegal to,a tu prosze....to interesujace,ze za odpowiednia sume zlotych polskich sumienie przestalo mu ciazyc i recepte wypisal.Cud Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:24 edelstein napisała: > Problemem jest wasze nadmierne zainteresowanie moja macica. Mylisz się. Twoja macica obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Natomiast jeśli przebywa w niej mały człowiek, to obchodzi mnie jego życie. Podobnie, jak z Twoim mieszkaniem. Mieszkanie, jako takie, guzik mnie obchodzi - nie moja sprawa. Ale jeśli chcesz zabić swojego gościa, to już jest moja sprawa. > Moim obowiazkiem nie jest rodzenie dzieci na zyczenie lekarza ginekologa. Twoim obowiązkiem jest urodzenie dziecka, które nosisz. Życzenie ginekologa nie ma tu nic do rzeczy. > Nie ma zadnego prawa zmuszac mnie do rodzenia,wychowywania,lozenia na dziecko. On, jako lekarz, do niczego Cię nie zmusza. A prawo istnieje swoją drogą. Zobowiązuje zarówno do urodzenia, jak też do wychowania i łożenia. Co najwyżej, oddając dziecko do adopcji po porodzie, możesz uchylić się od dwóch ostatnich. > Podobno lekarz ma nie szkodzic,przysiegal to,a tu prosze... Owszem. Dlatego nie przepisuje środków, które zabijają. Bo zabijanie szkodzi jak cholera. > to interesujace,ze za odpowiednia sume zlotych polskich sumienie przestalo mu ciazyc i > recepte wypisal.Cud Obłuda jakiegoś lekarza nie podważa słuszności zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:54 Dawaj misiek podstawe prawna wg.ktorej kobieta ma obowiazek donosic ciaze i urodzic oraz paragraf,ktory definiuje przepisanie i zazycie tabletki po jako zabojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:02 Podstawą jest Prawo Naturalne. To samo, na podstawie którego skazywano niemieckich zbrodniarzy za czyny, które w ich przekonaniu nie były przestępstwami, ponieważ niemiecki kodeks karny nie definiował ich jako przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:07 Oho wchodzimy na argumenty ad Hitlerum.Nie uznaję prawa naturalnego jako wiazacego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:33 edelstein napisała: > Oho wchodzimy na argumenty ad Hitlerum. Mylisz się. Wiesz, że gdzieś dzwonią, ale nie masz pojęcia, w którym kościele. > Nie uznaję prawa naturalnego jako wiazacego. Oni też nie uznawali. Nic im nie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:17 > Podstawą jest Prawo Naturalne. To samo, na podstawie którego skazywano niemieck > ich zbrodniarzy Ludolf von Alvensleben, Georg Bachmayer, Jane Bernigau, Max Biala, Anton Bittruf, Max Blancke, Kurt Blome, Franz von Bodmann, Hans Johann Bothmann, Fritz Bracht, Walter Braemer, Johann Breyer, Karl Broch, Hermann Campe, Friedrich Class, Wilhelm Clausen, Eduard Cürten, Theodor Dannecker, Oskar Dirlewanger, Theodor Eicke, Kurt Engels, Reinhard Heydrich, Josef Mengele, Paul Bredow, Heinz Reinefarth, Werner Best. Bardzo wybiórcze to wyimaginowane prawo. Ci powyżej zostali pominięci Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:50 > Ani Ty nie jesteś sędzią, bogiem, żeby zmuszać lekarza do wypisywania jakichś ś > rodków medycznych, których wypisanie nie jest konieczne dla ratowania Twojego z > drowia ani życia. Znaczy, viagry tez mi odmowi? Bo nie ratuje mojego zdrowia ani zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:53 baltycki napisał: > Znaczy, viagry tez mi odmowi? > Bo nie ratuje mojego zdrowia ani zycia? Może odmówi, a może nie odmówi. Spytaj. Ale jeśli odmówi, to zmusić go nie możesz. PS. Wyrazy współczucia i solidarności. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:58 Metalowe kolko na penisa,magnes na kark I Po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:28 Wobec powyższego misiaku, kiedy złamiesz sobie łapkę, bo spadłeś z drabiny robiąc remont w domku, ponieś konsekwencje swoich czynów i absolutnie nie licz na pomoc lekarza. Może łapka się zrosnie, a może odpadnie. A jak ktoś ci wsadzi kosę w bebech na ulicy, to się wykrwaw w ramach ponoszenia konsekwencji czynu popełnionego przez wsadzającego. Wszak apelujesz o to samo w stosunku do zgwałconej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:52 Mam nadzieje,ze misiak poslucha,plakac nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:16 Jak zapłaczesz, to nagraj na komórkę i zrób z tego mp3. Chętnie posłucham. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:42 Wierzysz w zycie pozagrobowe? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:50 Wierzę. To Ty zza grobu będziesz płakać? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:59 To ty chcesz sie poswiecic i nie korzystac z pomocy lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:43 Ja chcę się poświęcić i nie korzystać z pomocy lekarskiej? Gdzieś Ty to wyczytała? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:07 Skoro kobieta ma ponosic konsekwencje swoich czynow,to ty daj dobry przyklad i jak sie przeziebisz bo nie zalozyles czapki albo jak poslizgniesz sie i zlamiesz noge,nie idz do lekarza.Trzeba bylo zakladac czapke,kupic lepsze buty i nie lazic gdzie slisko. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:28 edelstein napisała: > Skoro kobieta ma ponosic konsekwencje swoich czynow,to ty daj dobry przyklad i > jak sie przeziebisz bo nie zalozyles czapki albo jak poslizgniesz sie i zlamiesz noge,nie idz do > lekarza.Trzeba bylo zakladac czapke,kupic lepsze buty i nie lazic gdzie slisko Ależ ponoszę konsekwencje. Bo jestem chory albo ze złamaną nogą. Lekarz ich ze mnie nie zdejmuje. Pomaga mi tylko wyzdrowieć. Nie szkodząc innym ludziom przy okazji. Ty byś chciała, żeby Ci pomógł kogoś zabić. To nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:57 Nie moze pomoc mi kogos zabic.W prawie polskim nie ma czegos takiego jak pomoc w zabojstwie po przez przepisanie tabletki po.To,ze dla ciebie cos jest zabojstwem to twoj problem,dla mnie i dla prawa nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:41 edelstein napisała: > Nie moze pomoc mi kogos zabic. Zarodek to ktoś, a indukowane poronienie to jego zabicie. > W prawie polskim nie ma czegos takiego jak pomoc w zabojstwie po przez przepisanie > tabletki po. To nie ma żadnego znaczenia. Prawo nie definiuje istoty podmiotów ani czynów. Według prawa ślimak jest rybą. > To,ze dla ciebie cos jest zabojstwem to twoj problem,dla mnie i dla prawa nie jest. Niestety, to także Twój problem. Bo najwyraźniej czemuś boli Cię dezaprobata otoczenia wobec zabójstwa małego człowieka w łonie matki. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:52 Jakie poronienie indukowane?dopiero twierdziles,ze musi najpierw dojsc do zaplodnienia. Prawo jasno okresla co jest zabojstwem,czy tego chcesz czy nie podlegasz temu prawu i wg tegoz zazycie tabletki po nie jest zabojstwem. Mnie nie boli dezaprobata otoczenia,mozesz sie klasc krzyzem w mojej intencji razem z platerowa,albo inne cyrki wyczyniac.Tak dlugo jak dasz mi zyc wg moich przekonan i nie bedziesz probowal o mnie stanowi Rob co chcesz.To nie twoj interes co robie ze swoja macica i kazdy sad w Pl przyzna mi racje. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 wolno mi w to wierzyc ... 23.10.14, 20:32 "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego". Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: wolno mi w to wierzyc ... 23.10.14, 21:04 plater-2 napisała: > "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmni > ejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedli > wi zaś do życia wiecznego". 99% katolików do piekła ? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:19 edelstein napisała: > Jakie poronienie indukowane?dopiero twierdziles,ze musi najpierw dojsc do zaplo > dnienia. I czego z tego nie rozumiesz? > Prawo jasno okresla co jest zabojstwem,czy tego chcesz czy nie podlegasz temu prawu i wg > tegoz zazycie tabletki po nie jest zabojstwem. Tak jak według prawa marchew jest owocem, a ślimak rybą. Co mi bynajmniej nie przeszkadza uważać marchew za warzywo, a ślimaka za mięczaka. Prawo nie określa, co jest zabójstwem, tylko jaka forma zabójstwa jaką karą jest zagrożona. > Mnie nie boli dezaprobata otoczenia,mozesz sie klasc krzyzem w mojej intencji razem z > platerowa,albo inne cyrki wyczyniac. A po co mi się kłaść krzyżem? Nie na tym polega wyrażenie dezaprobaty. > Tak dlugo jak dasz mi zyc wg moich przekonan i nie bedziesz probowal o mnie stanowi Rozmawiamy nie o stanowieniu o Tobie, tylko o ewentualnym Twoim dziecku. O którego śmierci Ty nie masz prawa stanowić, niezależnie od swoich przekonań. > To nie twoj interes co robie ze swoja macica Ze swoją macicą rób co chcesz, pod warunkiem, że nie ma tam dziecka. > i kazdy sad w Pl przyzna mi racje. W tej chwili polskie sądy o stalinowskim rodowodzie faktycznie mogą przyznawać Ci rację, ale to się prędzej czy później się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:24 Ty nie rozumiesz,ze tabletki po nie moze" zabic" czegos co nie powstalo. Prawo swietnie okresla co jest zabojstwem (tabletki po w tej definicji nie ma) Mam prawo robic co uwazam za sluszne i dobre dla mnie i musisz zyc z mysla,ze tabletki po stosuje gdy mam taka potrzebe. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:41 edelstein napisała: > Ty nie rozumiesz,ze tabletki po nie moze" zabic" czegos co nie powstalo. Jeśli nic (jeszcze) nie powstało, to pewnie, że nie. Ale ja tu piszę właśnie o przypadku, kiedy coś już powstało. > Prawo swietnie okresla co jest zabojstwem (tabletki po w tej definicji nie ma) Mylisz się. Prawo określa tylko kary za konkretne formy zabójstwa, a nie co jest zabójstwem. > Mam prawo robic co uwazam za sluszne i dobre dla mnie i musisz zyc z mysla,ze tabletki po > stosuje gdy mam taka potrzebe. "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi" to żaden argument, tylko sofizmat. Możliwość bezkarnego popełnienia niegodziwości w żaden sposób go nie usprawiedliwia i nie stanowi o racji. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:24 . Ale ja tu piszę właśnie o > przypadku, kiedy coś już powstało. > Na jakiej podstawie? Na szczescie nie ty ustalasz co jest niegodziwoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:47 edelstein napisała: > Na jakiej podstawie? Na podstawie założenia. > Na szczescie nie ty ustalasz co jest niegodziwoscia. Oczywiście, że nie ja ustalam. Ja Ci to tylko oznajmiam, bo z jakichś tajemniczych powodów nie zrobili tego rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:07 Na szczescie moi rodzice nie maja takich pogladow w jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:11 Nie wątpię. Gdyby byli ludźmi wyposażonymi w kręgosłup moralny, to by zaszczepili go dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:10 Ty masz niby kregoslup moralny? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:32 Oczywiście. Ja rozumiem, że niewinnego człowieka nie wolno zabijać. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:10 Misiak nie łapie, bo raczył był mnie wygasić Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 09:32 Aborcja nie, postinor/escapelle nie, pigułki anty nie. Po prostu nalezy zaprzestac bzykania i problem rozwiązany. Ups, tez nie, bo brak przyrostu i w dodatku przesłanka do rozwiązania małżeństwa. Nie da rady, gdzie sie nie odwrócisz, tam d.pa. Radzę zaopatrzyć sie w awaryjne opakowanie microgynonu i w razie wu łyknać 4 tabsy, a po 12 natepne 4. Bo jak widać, w sytuacji awaryjnej mozna lazic od Annasza do Kajfasza i jeszcze odejsc z kwitkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:20 Nie, nie współczuję takim kobietom. Moim zdaniem, nie należy dopuszczać do takich sytuacji, a jeżeli tak się już stanie, to mieć tabletkę po na wszelki wypadek w domu, pod ręką. W pomocy doraźnej nie ma raczej ginekologa, więc może odmówić wypisania recepty, ale ma obowiązek pokierować pacjentkę tam, gdzie jej takie leki wypiszą. Myśle, że szukacie problemu tam, gdzie go wcale nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:39 Czyli ty masz w domu leki na wszelkie mozliwe choroby? Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:29 Od kiedy to brak odpowiedzialności w trakcie seksu to choroba? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:10 Czyli kazda kobieta powinna na wypadek gwaltu nosic gumke,odpowiedzialny gwalt zrob kampanie. GWALCICIELU Uprawiaj odpowiedzialny seks,uzywaj gumek gdy gwalcisz! Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:21 Faktycznie masz jakiś problem. Ja o zapobiegliwości, Ty o gwałtach. Chyba Ci się wątki pomyliły? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:25 Kazda kobieta ma miec w domu tabletke po.Kto ma ja przepisalam skoro sycylijski maja sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:40 Może wystarczy poprosić ginekologa na wizycie? A jeszcze lepiej poprosić o receptę na tabletki anty zażywane regularnie. Takie trudne do realizacji? No tak, lepiej na forum wylewać jad na polskich lekarzy, i płakać, jak to trudno o antykoncepcję w XXI wieku Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:09 Nie wszyscy moga uzywac tabletek anty.Interesujacym jest,ze w Niemczech nie trzeba sie gimnastykowac by uzyskac tabletke Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:00 Bo to naprawde nie jest kwestia zasadnosci jednego badz drugiego pogladu, jedna i druga strona ma swoje racje i tu nie ma mozliwosci przekonac drugiej strony do swoich pogladow. Mimo, ze tych ktore ma misiu-1 nie podzielam, to trudno odmowic zasadnosci jego argumentacji. To nie jest tak, ze w Nieczech maja jakas lepsza argumentacje niz w Polsce, po prostu tam wiekszosc osob wyznaje poglad, iz przerwanie ciazy do pewnego momentu jest dopuszczalne. Tylko tyle i az tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:55 W Niemczech kosciol sie nie wracaj w wiekszosci do cudzych macic.Gdyby probowal mnie taki mi sie w realu indokrynowac twierdzac,ze moja macica to jego sprawa to nie dosc,ze dostalby w pysk to jeszcze zabilabym go smiechem Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:39 To znaczy,że w Niemczech nie macie wolności słowa ? Kosciol nie moze zwracac sie do wiernych z pouczeniami na temat przykazania "Nie zabijaj" ??? A jak tam AfD ???? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:02 plater-2 napisała: > To znaczy,że w Niemczech nie macie wolności słowa ? Kosciol nie moze zwracac sie do wiernych z pouczeniami na temat przykazania "Nie zabijaj" ??? Może, ale podatek kościelny jakie wypłacał mu już niejaki adolf hitler ,skutecznie nauczył dyskrecji i unikania trudnych tematów. Np biskupi nie wypowiadali się na temat eksterminacji milionów .Ale ryczał wniebogłosy kiedy jakiś pijany żołdak w szkole krzyż ze ściany ściągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:19 A co mnie interesuja co kosciol gada do wiernych?to ich Broszka co robia,oni sie nie wracaj i my sie nie wtracamy.Jak widac mozna,ale Polscy katotalibi jeszcze nie sa tak daleko. Co ma do tego AfD? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:55 agrypina6 napisała: > Nie, nie współczuję takim kobietom. Moim zdaniem, nie należy dopuszczać do taki > ch sytuacji, a jeżeli tak się już stanie, to mieć tabletkę po na wszelki wypade > k w domu, pod ręką. W pomocy doraźnej nie ma raczej ginekologa, więc może odmów > ić wypisania recepty, ale ma obowiązek pokierować pacjentkę tam, gdzie jej taki > e leki wypiszą. Myśle, że szukacie problemu tam, gdzie go wcale nie ma. Jasne.. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:03 > Moim zdaniem, nie należy dopuszczać do taki > ch sytuacji, Moim zdaniem nie należy dopuszczać do wypadków samochodowych. Bo jak wiemy i wypadki i pęknięcia gumy powodowane są nasz chęcią i premedytacją A już gwałty to na 100% są planowane przez ofiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:22 W Polsce na ogól podejście, już nie mówię lekarzy konserwatywnych, ale szeroko rozumianej ludności do jakichkolwiek środków hormonalnych (co mówić o postinorze) jest arcy negatywne. Od razu wszyscy wrzucają, ze działania uboczne, możliwy nowotwór wszystkiego itp. Dlatego kobiety w czasie klimakterium cierpią, umierają na zawały, ale HTż nie wezmą za nic na świecie, młodsze raczej usuną ciąże ale tabletek anty nie wezmą. Odpowiedz Link Zgłoś
ceide.fields Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 10:26 To tak jak w UK. Nastolatki też tam masowo usuwają ciąże Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 11:36 No ale pani nie była nastolatką. Przeczytałaś to co zalinkowałam? Odpowiedz Link Zgłoś
bella_roza Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 12:09 i dlatego za granicą (Hiszpania, katolicki kraj) kupiłam sobie taką tabletkę w aptece bez recepty. ważna 5 lat, obym nie musiała jej użyć ale śpię spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 13:35 bella_roza napisał: > (Hiszpania, katolicki kraj) Hiszpania to może i kraj katolicki, ale państwo lewackie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:00 I co,panstwo lewackie pozbawia katolikow sumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:55 edelstein napisała: > I co,panstwo lewackie pozbawia katolikow sumienia? Nie. Państwo lewackie gwałci sumienia obywateli. W tym katolików. Narzuca im pogląd, według którego dobre albo złe jest to, co za dobre albo złe uzna partia. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:11 Nie mozna narzucic sobie pogladu,jak widac na przykladzie polskich lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:29 Ja bym powiedział inaczej - nie wolno dać sobie narzucić lewackiego poglądu. To warunek zachowania człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:40 Owszem, wybór Hiszpanów świadczy, że wielu z nich dało sobie narzucić lewackie poglądy. Będą ponosili tego konsekwencje. A razem z nimi, niestety, ci, którzy sobie nie dali, ale byli w mniejszości lub zbyt obojętni. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:31 Beda sie smazyc w piekle Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:51 Skoro tak twierdzisz... Pozdrów ich, kiedy ich tam spotkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 18:56 Nie boje sie piekla,a z szatni jestem w najlepszej komitywie.Od zawsze go wielbilam. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:21 edelstein napisała: > Nie boje sie piekla W to akurat nie wątpię. > a z szatni jestem w najlepszej komitywie.Od zawsze go wielbilam. Kogo? Szatniarza? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:29 Z pewnością swojej wielbicielki z pazurów nie wypuści. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:40 Nie powoduje to u mnie atakow paniki,zgadnij czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:46 edelstein napisała: > Nie powoduje to u mnie atakow paniki,zgadnij czemu. Jak sądzę, pewną rolę odgrywa okoliczność, że uwierzyłaś mu, że go nie ma. W sumie jest mi to całkiem obojętne. Mógłbym się właściwie cieszyć, że łotrzyca dostanie za swoje. Mógłbym się też martwić nieszczęsnym losem bliźniego swego. A ja Cię po prostu olewam ciepłym moczem. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:22 Bardzo po katolicka olewasz ja gdzies twierdze,ze go nie ma?to moj ideal faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:36 edelstein napisała: > Bardzo po katolicka olewasz Trudno ode mnie, jako od niekatolika, wymagać robienia czegoś po katolicku. Jednak jako przeciwniczce katolicyzmu powinno Ci się to chyba podobać? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:03 Przeciwniczka katolicyzmu.Mowisz nie jestem?katolicy w Niemczech nie interesuja sie co robie ze swoja macica. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:09 Bo to tacy "katolicy", jak redaktor Michnik żebrzący o chrzest dla syna u prałata Jankowskiego od św. Brygidy. Kłamstwo, niezależnie od tego, ile razy powtórzone, pozostanie kłamstwem. Nie chodzi o Twoją zas**ną macicę, tylko o człowieka w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:32 Eh, losie.... Tak czytam Twoje posty i większych bzdur nie widzę. Działanie postinoru to uniemożliwienie zagnieżdżenia zapłodnionego jaja. Więc gdzie tu aborcja?? Czy zapłodnione niezagnieżdżone jajko nazywasz osobą? Bo z tego co piszesz wynika, że tak. W ogóle, niezapłodnione też powinieneś uznawać za człowieka, bo przecież to potencjalny obywatel, jak by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:39 sitniczek napisała: > Eh, losie.... Tak czytam Twoje posty i większych bzdur nie widzę. Działanie postinoru to > uniemożliwienie zagnieżdżenia zapłodnionego jaja. Więc gdzie tu aborcja?? No właśnie tu. Aborcja to przerwanie ciąży. Od momentu zapłodnienia mamy do czynienia z ciążą. Postinor ją przerywa, uniemożliwiając jej dalszy rozwój. Czego tu nie rozumiesz? > Czy zapłodnione niezagnieżdżone jajko nazywasz osobą? Bo z tego co piszesz > wynika, że tak. Bo tak. Co się zmienia w statusie zarodka w momencie zagnieżdżenia? Nic. Jedynym momentem, w którym zachodzi taka zmiana, jest moment zapłodnienia. > W ogóle, niezapłodnione też powinieneś uznawać za człowieka, bo przecież to potencjalny > obywatel, jak by nie było. I Ty masz czelność pisać coś o bzdurach? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:46 Aborcja to przerwanie ciąży. Od momentu zapłodnienia mamy do czy > nienia z ciążą. Postinor ją przerywa, uniemożliwiając jej dalszy rozwój. Czego > tu nie rozumiesz? > Co się zmienia w statusie zarodka w momencie zagnieżdżenia? Nic. Jedyny > m momentem, w którym zachodzi taka zmiana, jest moment zapłodnienia. Hahahahahahahahahahahaahahahqahahahahaahahahahaha!!!!!!!! Gdzie Ty byłeś jak na bioli było o powstawaniu życia? Na religii? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:09 Nie dość, że troll, to jeszcze bez potencjału intelektualnego. Do kubła. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Tylko na tyle Cię stać? 24.10.14, 10:19 Brakuje argumentów? Czy też dostrzegłeś absurdy w swoich teoriach? Stąd frustracja i kubeł... Typowe.. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:11 Dla mnie w macicy to zarodek jest. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:33 Zarodek jest człowiekiem. Tak, jak noworodek czy niemowlę. Faza rozwoju nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:28 I tak powinno być. Kraj katolicki, czyli przeważają katolicy. Ale państwo świeckie, czyli dla wszystkich, także dla mniejszości. Przecież ci wszyscy wierzący (95 % katolików w Polsce), mający "lepsze sumienia" i tak nie będą kupować tabletek "po" i antykoncepcji, więc nie ma się co martwić, że kraj się wyludni lub że kobiety będą masowo dotknięte skutkami ubocznymi tych leków. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:50 Tak nie powinno być, bo państwo lewackie jest państwem totalitarnym. Państwo może być sobie "świeckie", ale nie w rozumieniu lewackim, czyli państwa aktywnie zwalczającego religię i nie tolerującego jej przejawów w życiu publicznym. Świeckie w znaczeniu światopoglądowej neutralności. Państwo lewackie jest zaprzeczeniem państwa świeckiego, ponieważ narzuca obywatelom lewacką ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:04 No ale akurat w kwestii tej tabletki, to co Hiszpania narzuca katolikom, skoro jest ona dostepna bez recepty i zaden lekarz nie musi wbrew swojemu sumienie jej przepisywac? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:18 ruda_owca napisał: > No ale akurat w kwestii tej tabletki, to co Hiszpania narzuca katolikom, skoro > jest ona dostepna bez recepty i zaden lekarz nie musi wbrew swojemu sumienie jej > przepisywac? Akurat w kwestii tej tabletki, dopóki nie ma obowiązku jej przepisywania, jeszcze nic. Ale ta kwestia nie wyczerpuje przecież problemu zapateryzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:12 Czy dostępność tabletki DLA CHĘTNYCH jest zwalczaniem religii??? Przecież wierzący nie będą jej używać państwo zmuszać nie będzie, więc o co chodzi? Jest to legalny lek dla tych, którzy nie mają katolickiego sumienia i nie ma to nic wspólnego ze zwalczaniem religii. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:19 Jest legalny, ale nie chca przepisywac, bo nie. I nic nie zrobisz. Chyba rzeczywiscie trzeba walczyc o zmiane statusu na lek OTC. Sprawdziłam, jedynie na Wegrzech, w Polsce, Niemczech i we Włoszech lek jest na recepte. Jest kilka krajów, gdzie niby jest na receptę, ale bez problemu dostaniesz w aptece bez niej . Cała reszta Europy-OTC. Nie wiem jak jest w DE i HU, ale cos czuje, że bez problemu. We Włoszech-pewnie tylko w południowych rejonach patrzą krzywo. Mamy prze@#$%ne pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:24 alexa0000 napisała: > Mamy prze@#$%ne pod tym względem. Niekoniecznie. Być może tylko dzięki temu żyjecie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:28 Zgłupiales? Te, które nie dochrapią sie pigulki, leca do ginów na aborcję,. W 7, 10 tygodniu. Lepiej? 1200 zł , bez znieczulenia, bo" z " byłoby drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:32 Ty czegoś nie zrozumiałaś. Żyjecie dziś tylko dlatego, że Wasze matki urodziły Was, zamiast usunąć. Nie można wykluczyć, że gdyby miały łatwy dostęp do tabletki "po", to by z tego skorzystały. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:36 Moja starała sie ze wszystkich sil,żeby urodzic dziecko w wieku 27 lat. Wiec moze nie bierz mnie i ciąży mojej matki pod uwagę? Ja z kolei wpadłam w wieku 19 lat i usunełam ciażę. I nie postinorem, ale abortujac płód w 11 tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:48 alexa0000 napisała: > Moja starała sie ze wszystkich sil,żeby urodzic dziecko w wieku 27 lat. > Wiec moze nie bierz mnie i ciąży mojej matki pod uwagę? Ja z kolei wpadłam w wieku 19 lat > i usunełam ciażę. I nie postinorem, ale abortujac płód w 11 tygodniu. Chwalić się nie masz czym. Matka starała się niepotrzebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:58 Potrzebnie, potrzebnie. Wtedy był zły czas dla mnie . A teraz ma wnuka i czeka na następnego. ale ty tego nie zrozumiesz, I nie musisz Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:04 alexa0000 napisała: > Potrzebnie, potrzebnie. Wtedy był zły czas dla mnie . Ale na pociupciać był dobry? > A teraz ma wnuka i czeka na następnego. ale ty tego nie zrozumiesz, I nie musisz Oczywiście pochwalisz się swoim dzieciom, że ich starszy brat lub siostra za Twoją sprawą skończyły w misce nerkowatej? Jakżeby inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:09 Zawsze jest dobry czas na pociupcianie. Nie , nie pochwalę się. Ale ciebie bedzie zżerac, co? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:37 A właściwie dlaczego się nie pochwalisz? Pochwal się, przecież niczego niewłaściwego, co by należało ukrywać przed dziećmi, nie zrobiłaś, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:20 Nie pochwałę się, bo to moja prywatna sprawa. Ale być może zdecyduje się na to, kiedy moja latorośl stanie przed tą decyzją. Tak, jak moja matka, ktora również zrobiła aborcję w wieku 18 lat. I jej koleżanki. I moje koleżanki. To co, może jednak lepiej pigułka po? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 07:26 Jaka marchew, taka nać. Taka córka, jaka mać. Chyba się porzygam. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 08:35 Ups. Nie po twojej mysli, wiem. Ale wiesz co? Jak któras nie chce byc w ciaży, to żadna siła jej nie powstrzyma, nawet legiony Misiów 1. I znajdzie sposób. I możesz jej jedynie nagwizdac, Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:05 Ten sofizmat już przerabialiśmy. Jak bandzior będzie chciał Cię zabić, to żadna siła go nie powstrzyma i znajdzie sposób. I możesz mu nagwizdać. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:16 Żebys widział te kolejki pod gabinetem tego lekarza. Żył i żyje niczym pączek w maśle. Kochany facet, nie żałuje mu, pomógł tylu kobietom. Szkoda, że nie mówi sie wiecej o pigułce po, tak jak w innych krajach. Powinno sie ją wrecz promowac., pod gabinetem pana doktora tłumek na bank zmiejszylby sie znacznie. A tak 1200 płynie do kieszeni, bez paragonu, chociaz żeby oddac mu sprawiedliwosc musze powiedziec,że skrajnie ubogim kobietom robil aborcje za darmo. Tak Misiu, rzesze kobiet łazily i łaża do niego. A moje miasto to przeciez tylko punkcik na dużej mapie Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:21 Odwoływaniem się do takich "argumentów", niezależnie od świadectwa, jakie sobie wystawiasz, dowodzisz, że nie masz racji. Bo przemoc o racji nie stanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:30 Twoja przemoc wobec kobiet mnie z kolei nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:34 alexa0000 napisała: > Twoja przemoc wobec kobiet mnie z kolei nie pasuje. Jaka "przemoc wobec kobiet"? Masz na myśli taką przemoc, jakiej używa się do udaremnienia zamachu na czyjeś życie? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:29 zmuszenbie kobiety do noszenia ciazy pozamacicznej jest zamachem na jej życie. Postulujesz CALKOWITY zakaz aborcji a więc posrednio to ty i tobie podobni stosujecie przymus wobec kobiet. Więc przestań pierdo...lic misiu gloddne farmazony. Wyprano ci mózg tak dokładnie ze zaden wizir, persil czy inne omo by lepiej nie zrobiło. Nie potrafisz my slec samodzielnie, argukenty z zakresu biologii i medycyny są cio obce jak dla mnie fizyka kwantowa. Wpierda...lasz se z buciorami w cudze zycie, chcesz o nim decydować i uważasz isę za lepszego moralnie. Tymczasem jesteś zwykłym zgniłkiem ktory gdyby mógł wprowadziłby przymusowe zapłodnienia a każda cieżarną zamknal w zakładzie coby przypadkiem nie usunela. Nie odrożniasz zygoty od plodu, płodu od czlowieka. Jeżeli kiedykolwiek przydarzy ci się jakies kurze jajeczko z zarodkiem to nie wylewaj do zlewu, zrob sobie pieczen z kurczaka. Może posmakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:14 paskudek1 napisała: > zmuszenbie kobiety do noszenia ciazy pozamacicznej jest zamachem na jej życie. Jakiej ciąży pozamacicznej? Dobrze się czujesz? Ciążę pozamaciczną chcesz traktować "antykoncepcją postkoitalną"? > Postulujesz CALKOWITY zakaz aborcji a więc posrednio to ty i tobie podobni stosujecie > przymus wobec kobiet. Nie "wobec kobiet" tylko wobec osób planujących zamach na cudze życie. Jeśli na przykład Ciebie ktoś chciałby zabić, to można mu próbować przemawiać do sumienia, ale jeśli nie poskutkuje, to należy mu ten zamiar udaremnić nawet uciekając się do przymusu. > Więc przestań pierdo...lic misiu gloddne farmazony Poza Twoimi, nie widzę tu żadnych. > Wyprano ci mózg tak dokładnie ze zaden wizir, persil czy inne omo by lepiej nie zrobiło. Mnie?? I kto to mówi? Ofiara lewackiego prania mózgu. LOL > Nie potrafisz my slec samodzielnie, argukenty z zakresu biologii i medycyny są cio obce jak > dla mnie fizyka kwantowa. Wpierda...lasz se z buciorami w cudze zycie, chcesz o nim > decydować i uważasz isę za lepszego moralnie. Ja myślę samodzielnie, argumenty z dziedziny biologii i medycyny przemawiają przeciwko Tobie, a w cudze życie wp***lasz się Ty sama, opowiadając się za zabijaniem. Zrozumiałe, że czuję się lepszym moralnie od kogoś, kto uważa zabicie niewinnego człowieka za morlanie uzasadnione. > Tymczasem jesteś zwykłym zgniłkiem ktory gdyby mógł wprowadziłby przymusowe > zapłodnienia Osobiste wycieczki i absurdalne oskarżenia. Złość uszami wyłazi? Jakie przymusowe zapłodnienia? Od dawna masz te objawy? > a każda cieżarną zamknal w zakładzie coby przypadkiem nie usunela. Pisałem to już kiedyś, przy innej okazji - działania prewencyjne to domena lewicy. To lewicowcy wezmą Cię na łańcuch, żebyś w szkodę nie polazła. Prawica uważa ludzi za jednostki odpowiedzialne i postuluje interwencję dopiero wówczas, kiedyś już szkodę wyrządziła. > Nie odrożniasz zygoty od plodu, płodu od czlowieka. Zygota, płód, noworodek, niemowlę, dziecko, nastolatek - to wszystko są określenia różnych faz rozwojowych CZŁOWIEKA. > Jeżeli kiedykolwiek przydarzy ci się jakies kurze jajeczko z zarodkiem to nie wylewaj do > zlewu, zrob sobie pieczen z kurczaka. Może posmakuje. Podstawą rozróżnienia między kurczakiem a jajkiem są względy kulinarne, a nie moralne. Pod względem moralnym polędwica nie różni się od żeberek. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:38 Misiu sympatyczny, jesteś ignorantem jeśli chodzi o rozród. Dr Google Ci pomoże, Tobie akurat tak. Weź doczytaj i się nie pogrążaj. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:45 > Jakiej ciąży pozamacicznej? Dobrze się czujesz? Ciążę pozamaciczną chcesz trakt > ować "antykoncepcją postkoitalną"? Kazdy zarodek moze sie zaimplantowac poza macica.Ty misiak masz szklana kule i wiesz z gory,ze powstal zarodek zdolny do dalszego rozwoju i zagniezdzil sie w macicy. Tabletka po nie jest srodkiem wczesnoporonnym.Naucz sie na pamiec tego. - "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..." Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 12:02 edelstein napisała: > Kazdy zarodek moze sie zaimplantowac poza macica. W czasie, kiedy mowa o "antykoncepcji postkoitalnej", jeszcze nie zdążył się zaimplantować nigdzie, w tym i poza macicą. Ty się jednak zapisz na jakiś kurs logiki. > Tabletka po nie jest srodkiem wczesnoporonnym.Naucz sie na pamiec tego. Tabletka "po" jest środkiem wczesnoporonnym. Jeśli doszło do zapłodnienia, powoduje poronienie. Bo uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:42 > Powinno sie ją wrecz promowac, pod gabinetem pana doktora tłumek na bank zmiejszylby sie znacznie. nie żartuj, prosze. to nie są cukierki, ktore mozna promowac. to jest antykoncepcja awaryjna. promowac sie powinno antykoncepcję systematyczną i bezpieczne zachowania seksualne. kiedys dawno temu był postinor dostepny po bodajże 10 tabletek. znam zdolniachy ktore taką paczkę zuzywały w miesiąc. uwazasz ze to dobry pomysł?... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:48 Jest promocja i promocja. Dla niektórych już sama informacja to jezuuu... > kiedys dawno temu był postinor dostepny po bodajże 10 tabletek. znam zdolniachy > ktore taką paczkę zuzywały w miesiąc. uwazasz ze to dobry pomysł?... Opisujesz jakieś ekstremum. No ale pewnie ktoś się na to złapie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:59 no niestety nie. dosc popularne zachowanie wśród studentek pewnej uczelni to było. antykoncepcja w koncu, nie?... Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:36 Informowac o tym, że jest cos takiego. Nie jako antykoncepcje podstawową, ale jako mozliwośc w razie wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:35 Hahahahahahaha!!!! Już to widzę, jak misiu pociupciał... ee.. 2 razy w życiu? Czy kończysz może w powietrzu? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:41 O, kolejny troll pojawił się na emamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:02 Lepiej być trolem na emamusi, niż w życiu... A wracając do tematu.. Idąc Twoim tokiem rozumowania zapłodnione jajko, w którego statusie nic zagnieżdżenie nie zmienia powinno być w stanie przeżyć BEZ zagnieżdżenia? Idź do lekarza, jeśli nie od główki, to do gina, niech Ci potwierdzi to na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:37 Bzdura,matki wiekszosci tutaj byly w ciazy w czasach gdy aborcja byla legalna Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:52 Robiłaś jakieś badania na temat wieku "większości tutaj"? To jedna sprawa. A druga to taka, że mimo legalności aborcji za pierwszej komuny, nie było o nią wcale tak łatwo i była kosztowna. A pigułka jest tania. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:28 Owszem,nawet ankieta byla.Akurat wiem w jakim wymiarze wykonywalo sie wtedy aborcje,z pierwszej reki. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:41 W ankiety wierzyć może tylko ktoś bardzo naiwny. A w jakim wymiarze wykonywało się aborcje za pierwszej komuny, to mało istotne. Koszt wykonania aborcji był wysoki, a pigułki nie. Wobec tego nietrudno sobie wyobrazić, że części kobiet mogło nie być stać na aborcję, a na pigułkę jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:10 Bardzo istotne.Przeprowadzano na peczki.Widocznie wiekszosc bylo stac. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:17 Logiki to Cię w szkole nie uczyli, prawda? "Na pęczki" nie jest tożsame z "większość", a już na pewno z "wszystkie". Ale skąd Ty masz to wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 11:55 edelstein napisała: > lepiej nie wchodz na temat szkoly,bo twoje braki w zakresie znajomosci biologii wyluszczylo >" ci juz pare osob. > Nie dosc,ze przeprowadza no aborcje na po tego to jeszcze srodki anty mialy dzialanie > wczesnoporonne. Opinie osób z głowami wypełnionymi lewackim, ideologicznym chłamem, zamiast wiedzy, mam w nosie, a w Twoim przypadku temat szkoły jest jak najbardziej na miejscu. Ty nawet pisać poprawnie nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 12:01 Ideologiczny chłam to Ty akurat tu prezentujesz. W najczystszej postaci. Idź do lekarza, powiedz to co nam i poproś na piśmie o potwierdzenie tych bzdur. Coś mi się wydaje, że znajomość medycyny czerpiesz z gazetki parafialnej. To jest Twoje źródło wiedzy. Ja p....ę, ale muł. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 13:14 Biedaku,koncza ci sie argumenty oh jak mi przykro Nie znam sie na polityce,trzymam sie od polityki daleko wiec niby skad lewacki chlam?ba nawet nie wiem ktorzy to lewicowcy Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 13:26 Argumenty na co? Na Twoje impertynencje w moim kierunku? Czy na to bezładne zdanie o tych "środkach anty co miały działanie wczesnoporonne"? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:10 Jak cudnie,ze nie masz juz zadnych argumentow Placzesz sie w zeznaniach misiaku.Moze jednak poczytaj jak dziala tabletka po.Niestety nie narusza twojej swietej macicy w zaden sposob Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek ... 24.10.14, 14:22 Nie nabijać się z misia! Może uzupełnia wiedzę właśnie? Albo morfina go jeszcze boli? Albo szuka wziernika, by śledzić losy zarodka? Bo macica go nie obchodzi, jego obchodzi zarodek only. Dziecko napoczęte Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:32 edelstein napisała: > Jak cudnie,ze nie masz juz zadnych argumentow > Placzesz sie w zeznaniach misiaku.Moze jednak poczytaj jak dziala tabletka po. Ty jesteś żałosna jak bokser, leżący na deskach i wyciągający ręce w górę w geście zwycięstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 14:36 Moralnie może wygrał? Co misiu, wyguglałeś trochę wiedzy? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 09:18 Uuu jaka riposta.Poziom przedszkolaka.Misiu tupie ze zlosci Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 14:19 Cieszy mnie, że moje wypowiedzi budza w tobie uczucie skrępowania lub zakłopotania Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 15:14 Mam nadzieje,ze to nie do mnie.Twoje wypowiedzi budza we mnie namietna potrzebe siegniecia po kalasznikowa Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 16:36 O uczuciu skrępowania lub zakłopotania było skierowane nie do ciebie, ale do cosmetic.wipes, która napisała, że moje wypowiedzi - żenada. . Po prostu sie rozeszlo w drzewku. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 17:36 Cieszysz się, że jesteś żenująca? Interesujące masz upodobania Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 19:01 Uwazaj,przyjdzie lekarz ze strzykawka i cie uspia za poglady.W sumie jestem sklonna uwierzyc,ze tacy oszolomi w Pl istnieja.Wystarczy poczytac misiaka twierdzacego,ze mam obowiazek rodzic i moja macica to jego interes w sumie to kiepsko mu wychodzi pilnowanie Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:46 Oj przestań, zwykła zazdrość przez niego przemawia. Wszak biedak nie ma macicy, a jak widać bardzo mu na takim organie zależy :F Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:27 edelstein napisała: > Wystarczy poczytac misiaka twierdzacego,ze [...] moja macica to jego interes Ty tylko udajesz tępotę, prawda? Bo gdybyś nie udawała, nie mogłabyś tak twierdzić, bo wyraźnie napisałem, że nie twoja macica to mój interes, tylko życie znajdującego się tam ewentualnie człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:35 No bez macicy to trudno o to zycie spales na lekcjach biologii? Nawet gdybym w tej chwili miala zarodek w sobie,to ci nic do tego,nie mozesz mnie do niczego zmusic. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:56 edelstein napisała: > No bez macicy to trudno o to zycie spales na lekcjach biologii? I co z tego? W dalszym ciągu mam w nosie Twoją macicę, a interesuje mnie tylko los człowieka znajdującego się wewnątrz. Tak trudno to pojąć, czy zamierzasz udawać dalej? > Nawet gdybym w tej chwili miala zarodek w sobie,to ci nic do tego,nie mozesz mnie do > niczego zmusic. Ależ owszem, jak najbardziej coś mi do tego. A co do niemożliwości udaremnienia Ci podłego czynu już pisałem - nie stanowi o usprawiedliwieniu. To samo mógłby Ci powiedzieć bandzior w ciemnej uliczce - że może ci sprzedać kosę i nie jesteś w stanie mu w tym przeszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:30 Skoro masz w nosie moja macice,tzn.ze moge robic z nia co chce,np oprozniac swietnie Tego sie trzymajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:45 edelstein napisała: > Skoro masz w nosie moja macice,tzn.ze moge robic z nia co chce,np oprozniac > swietnie Tego sie trzymajmy. Opróżniać możesz ją sobie z krwi i złuszczonego nabłonka. Tak, jak mieszkanie z niepotrzebnych sprzętów. Ale macicy z zarodka, a mieszkania z niechcianego gościa, przez wyrzucenie przez okno - nie możesz. Nie ze względu na macicę albo mieszkanie, tylko ze względu na życie gości. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 07:53 Na szczęście może sobie opróżniać i nie musi ciebie pytać o zdanie. Problem nie dotyczy tak bardzo kobiet zorientowanych, bo takie sobie poradzą, jest jeszcze internet i womenonweb.org, gdzie można tabletkę kupić i przyślą do domu, są cywilizowane kraje takie jak Słowacja, Niemcy, gdzie możemy legalnie usunąć ciążę. Problem mają raczej kobiety ubogie i niezorientowane, pozostałym możesz nagwizdać, będą chciały, to sobie SWOJE macice opróżnią i ciebie nie będą pytać o zdanie. Wyżej komuś napisałeś, że się porzygasz, tyle możesz zrobić w tej sprawie. I tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:13 forum.gazeta.pl/forum/w,567,155222565,155239464,Re_antykoncepcja_postkoitalna.html Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:46 Siekiera motyka, piłka, szklanka. W nocy nalot w dzień łapanka. Siekiera motyka, piłka, gwóźdź. Masz górala i mnie puść. A jak nie masz tysiąc złotych to wyjeżdżasz na roboty. Siekiera motyka, piłka, linka, Tutaj Prusy tam Treblinka. Im kultura nie zabrania Robić takie polowania I widocznie z nimi źle Kiedy za nas biorą się. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:52 Jak zwykle bardzo merytorycznie i z sensem Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:17 Polityka ludnościowa to zespół działań podejmowanych przez władze publiczne w celu wpłynięcia na trendy w zakresie zmian w populacji. Rozróżnia się nakierowaną na powiększanie populacji politykę populacyjną oraz politykę depopulacyjną, której celem jest spowolnienie wzrostu populacji. prokapitalizm.pl/miliony-euro-na-aborcje.html Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:48 Oczywiscie, cieszę się, ze moje wypowiedzi nie przechodza niezauważone, a wprawiają w zakłopotanie lub zawstydzenie. W tym celu sie wypowiadam. Moje wypowiedzi sa taktowe, unikam prostactwa, arogancji i impertynencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:59 plater-2 napisała: > Oczywiscie, cieszę się, ze moje wypowiedzi nie przechodza niezauważone, a wpraw > iają w zakłopotanie lub zawstydzenie. > > W tym celu sie wypowiadam. > > Moje wypowiedzi sa taktowe, unikam prostactwa, arogancji i impertynencji. Zadbaj też ot to żeby nie pachniały na milę infantylnością, wtedy będzie gicio Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:16 > Oczywiscie, cieszę się, ze moje wypowiedzi nie przechodza niezauważone, a wpraw > iają w zakłopotanie lub zawstydzenie. Sikający na środku ulicy pijany żul także wprawia mnie w zakłopotanie, więc gratuluję samozadowolenia Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 odczuwam radość i satysfakcje ! 23.10.14, 21:38 Dziekuję za wyrazy uznania składane z okazji sukcesów odnoszonych na forum. Uważam, że wprawianie kogoś w zakłopotanie lub zawstydzenie nie zawsze jest naganne ani tym bardziej niemoralne. Wiadomą jest rzeczą, że rozne przyczyny mogą wywoływać to samo zjawisko jako swój skutek. Samozadowolenie równiez moga wywoływac różne czynniki, niekoniecznie zasługujace na nagane. Czuję sie zazenowana, czyli wpadam stan, w ktorym człowiek nie wie, co odpowiedzieć ani jak się zachować, gdy czytam twoje nieuprzejme wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: odczuwam radość i satysfakcje ! 23.10.14, 21:47 Moim celem nie jest byc uprzejma wobec ciebie. Myli ci sie porazka z sukcesem.Co cpasz? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: odczuwam radość i satysfakcje ! 23.10.14, 22:29 > Dziekuję za wyrazy uznania składane z okazji sukcesów odnoszonych n > a forum. Twoje sukcesy na forum są tożsame z sukcesem programu "Kto poślubi mojego syna" Budzą identyczne zażenowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: odczuwam radość i satysfakcje ! 24.10.14, 10:17 Choroba psychiczna często przejawia się właśnie taką manią religijną. Biedny człowiek (patrz sygnaturka) Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:30 Twoja interpretacja jest bardzo obok prawdy twoje wypowiedzi sa zenujace i wywoluja Litosc.Glupich ludzi mi zwyczajnie szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:47 Cieszę się, że odczuwasz uczuciowa solidarność z mną, osoba cierpiąca z powodu nieprzyjemnych dla mnie odpowiedzi. . Prawdopodobnie chodziło ci o "politowanie" lub "lekceważenie".... Uprasza sie o pobłazliwość Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:32 Chodzilo o to,ze swiat byly lepszy jakby twoja matka w stosowne momencie za zyl tabletke po.Niestety teraz my sie musi my z toba meczyc Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:34 "o prawda ma ubezpieczenie zdrowotne i prawo do nieodpłatnych świadczeń w placówkach publicznych, ale to prawo się tu na nic nie nada." Z tym, że prawo w PL nie uwzględnia finansowania absolutnie-kazdego-badania-jakie-sobie-wymyślę. Oznaczenie beta-hcg czy usg przezpochwowe nie są darmowe w żadnej sytuacji, poza hospitalizacją i prowadzeniem ciąży w przychodni na NZF (a i to w ilości przewidzianej koszykiem świadczeń, a nie widzimisię ciężarnej). Na pewno nie są refundowane u lekarza rodzinnego, w wieczorynce czy na IP szpitala położniczego. Więc naprawdę nie rozumiem o co ten żal w tym konkretnym przypadku. Natomiast zgadzam się, że powinien byc łatwiejszy dostęp do pigułki po. Mądra kobieta załatwi sobie receptę zawczasu. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 20:52 To prosze,jesli mozesz, napisz otwarcie. czy lekarz POZ nie dostaje płatnosci z NFZ za wypisanie takiej pigułki? Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 21:34 A co z pigolka po ma wspolnego badanie beta hcg czy usg wewnetrzne? Ile kosztuje wypisanie recepty i czemu wogole jest to konieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 22:49 Nie, lekarz POZ ma płacone ryczałtem za wszystkich pacjentów przynależących do przychodni, nie dostaje kasy "od recepty". A tym bardziej lekarz w wieczorynce czy na dyżurze na SORze, kórzy pracują na godziny. A pigułka po ma tyle wspólnego z badaniem usg czy betą, że wielu lekarzy chce potwierdzenia, że kobieta nie jest w ciąży, zanim zapisze pigułkę - choćby dlatego, że podpisują się nazwiskiem pod zleceniem podania leku i mogą odpowiadać za ew. wywołanie poronienia. W krajach, w których pigułka po jest dostępna bez recepty kobiety kupują i łykają na własną odpowiedzialność. Znacznie wygodniej. Najmo- w PL pigułka po jest na receptę. Bo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:16 memphis90 napisała: Najmo- w PL pigułka po jest > na receptę. Bo tak. Bo w Polsce wszystko musi byc doprowadzone do absurdu i skomplikowane a tak naprawde chodzi o to aby placic z wlasnej kieszeni. W innych krajach mozna? Mozna. U mnie nie dosc ze jest za darmo to nie ma zadnych problemow zeby ja dostac. Levanelle - WHO nie znalazlo jak dotad zadnych przeciwskazan, mozna ja bdac kilka razy w jednym cyklu, mozna podczas karmienia piersia, nie stwierdzono dotad zadnych powazniejszych skutkow ubocznych ani efektow niepozadanych dla zdrowia. EllaOne tez jest bez recepty ale wymaga wywiadu medycznego bo ma przeciwskazania jak ciaza, karmienie piersia czy astma. Rozumiem ze sie palci za tabletke albo za recepte ale nie kwoty kilkuset zl plus kombinowanie jak to zdobyc. Latwiej pewnie narkotyki kupic niz pigklke po. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: antykoncepcja postkoitalna 23.10.14, 23:48 Ależ ja się w pełni z Tobą zgadzam. Godzinami możnaby wymieniać co można w innych krajach, a jest doprowadzone do absurdu u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 07:36 Nie mieści mi się w głowie, że można uważać, że moja opinia jest ważniejsza niż osoby, która rzecz dotyczy, nie rozumiem tych oszołomów. Mnie problem nie dotyka, bo w moim mieście jest apteka, gdzie się kupuje bez recepty. Koleżanka mi powiedziała, mąż kiedyś pojechał i kupił bez problemu. Nie było Escapelle, ale dostał coś innego, nazwy nie pamiętam, ale działało do 120 godzin po stosunku. Pani farmaceutka nawet nie spojrzała krzywo, sprzedała, powiedziała co i jak. Z ciekawości kiedyś wpisałam w net aptekę i znalazłam rady sprzed kilku lat, żeby tam się udać w razie awarii, więc działają już długo. Kolejki tak są konkretne, więc się opłaca. Nie napiszę, gdzie mam mądrości jakiegoś misia z forum na temat MOJEJ płodności. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 07:51 jowita771 napisał: > Nie napiszę, gdzie mam mądrości jakiegoś misia z forum na temat MOJEJ płodności. Wypowiadałaś się od czasu do czasu w kwestii bicia dzieci. Nikt Ci nie napisał, gdzie ma mądrości jakiejś jowity771 z forum na temat JEGO płodności? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:37 > Z ciekawości kiedyś wpisałam w net aptekę i znalazłam rady sprzed kilku lat, żeby > tam się udać w razie awarii, więc działają już długo. juz kiedys pisałam - NAJGORSZA rzecz jaką mozna zrobic aptece. za taką reklamę Inspektor Farmaceutyczny moze ją w trymiga zamknąc. dostałas cos bez recepty? - wiadomosc o tym przekazuj zaufanym osobom i na ucho. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 09:48 Sama się kiedyś zastanawiałam, jak to możliwe, jak sprawdziłam kiedyś, to znalazłam rady z 2007, więc działają długo. Dla mnie super, że jest coś takiego, chociaż i bez tego dałabym sobie radę, mam lekarza, który mi przepisze w razie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 10:42 tak byc nie powinno, ale z drugiej strony bieganie z obledem w oczach po nocy i szukanie recepty w przypadkowej placówce samo w sobie jest stresujace, wiec kazde odbicie sie od drzwi wyglada na tragedie i ideologiczny wiatr w oczy a mozna zadbac wczesniej i jak ktos jedzie na metodzie zawodnej jak np prezerwatywa to paczke w domu miec powinien pamietam ze juz w lat 90-tych ten srodek byl popularny i kazda go po prostu miala przywozilo sie z ukrainy czy rosji, bo tam kosztowal nie 60 a 7 z i mozna go bylo w kazdym kiosku z aspiryna kupic, wiec robilo sie zapas i wiozlo kolezankom, oraz robilo zamowienia, jak ktos mial po drodze z czasow studenckich pamietam 1 - slownie 1 kolezanke, ktora zaliczyla wpadke na 3 roku zreszta corka lekarki, wiec nie w dostepnosci byl problem nikt nie zarl tego jak dropsy bynajmniej, ale niejeden tylek uratowano Odpowiedz Link Zgłoś
szpulakasia Re: antykoncepcja postkoitalna 24.10.14, 23:35 tylko po co latać po to w nocy ,jak jedna z tych tabletek należy przyjąć do 72 godz po,zaś drugą nowszej generacji do 120 godz po.....nie lepiej zamiast o 2 w nocy iśc za 7 godzin rano do poradni i w normalnych warunkach ją otrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 10:22 skutecznosc jest tym wyzsza im szybciej wzieto to nawet w ulotce pisza Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: antykoncepcja postkoitalna 25.10.14, 10:34 > w normalnych warunkach ją otrzymać? Myslisz, że jasność dnia powoduje zmianę nastawienia personelu medycznego? A jesli jest sobota? Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk wyjaśnienie 25.10.14, 21:26 Trzeba sobie zdać sprawę z ewentualnej niezgody co do definicji, więc i definicji ciąży czy poronienia. Jeżeli chodzi o ciążę to przyjęto w medycynie iż zaczyna się ona od implantacji zarodka (blastocysty). Ale pomijając już ewentualne spory o definicję jeżeli nawet przyjmiemy iż wydalenie zarodka bez implantacji to też poronienie, to nie ma dowodów by Postinor tzn. levonorgestrel, zakłócał proces implantacji. Można przyjąć iż główne działanie polega na zahamowaniu owulacji i każde inne traktować jako efekt uboczny. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22018122 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17241840 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20139427 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19909947 Z badań nad zwierzętami www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12742567 www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15105392 Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: wyjaśnienie 25.10.14, 21:32 Zahamowac owulacje moze przed owulacja. A jak juz po owulacji - to nie da rady zahamowac. Zapobiega nidacji. . Odpowiedz Link Zgłoś
neuroleptyk Re: wyjaśnienie 25.10.14, 22:59 grrrrw napisała: > Zapobiega nidacji. . Jeżeli rozumiesz przez to zapobieganie implantacji zarodka, to nie ma na to dowodów. Ciężar dowodu leży po twojej stronie. "Among the 45 women who took LNG-EC on the day of ovulation (day 0) or thereafter, 8 pregnancies occurred and 8.7 were expected (p=1.00). These findings are incompatible with the inhibition of implantation by LNG-EC in women. " Jeszcze jedno badanie, które wnioski poddają w wątpliwość twoje stanowisko. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18206148 Odpowiedz Link Zgłoś