Dodaj do ulubionych

Polska choroba - czapki

23.10.14, 00:36
Dzis odprowadzam czterolatka troche pozniej do przedszkola - jest plus 15 stopni i grupa wlasnie wychodzi na spacer a on jako jedyny nie nosi czapki! To chore, ta polska milosc do czapek. Sama nie nosze, dziecku tez jeszcze nie zakladam, bo za cieplo. Ciekawa jestem po co zakladacie dzieciom czapki przy tak wysokiej temperaturze? Co to daje? Zaznaczam ze dziecko mi rzadko choruje, nie pamietam kiedy ostatnio, moze w styczniu.
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 00:47
      Moja też nie nosi/nie nosiła w takich temperaturach .Tak samo jak rękawiczek nie nosiła na placu zabaw w listopadzi-byla jedynym dzieckiem.
      Efekt ? Nie chorowała mi,ani nie choruje teraz ,jak ma raz na pół roku katar i kaszel to jest świeto...
      Czapkę teraz daje jej jedynie po basenie (maja dwa razy w tygodniu ) bo jestem pewna,że sama nie wysuszy wlosów dokladnie ..)
      • pederastwa Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:11
        Mój nosi czapkę i też nie choruje. Nosi, bo mi się czapki podobają. Wczoraj mu kolejny kaszkiet kupilam wink Wiosną i latem też nosi jako ochronę przed słońcem
      • ailia Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:34
        u nas jest obowiazek posiadania czapki w dni basenowe, nawet jak cieplo jest. Glowy susza w szkole, po basenie wycieraja recznikiem, czapka i do autokaru.
    • katriel Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 01:10
      > Ciekawa jestem po co zakladacie dzieciom czapki przy tak wysokiej temperaturze? Co to daje?

      Kto zakłada?
      Ja zakładam pięcioletniemu dziecku czapkę rano, jak idzie do przedszkola. Wtedy jest 8 stopni i wieje, sama mam buffa na głowie. W przedszkolu dziecko czapkę zdejmuje i kładzie na półce. Cztery godziny później wychodzi na przedszkolny plac zabaw i wybacz, ale nie mam pojęcia, czy zakłada wtedy czapkę czy nie. Jego sprawa, i ewentualnie przedszkolanek.
      I podejrzewam, że podobnie jest w większości wypadków: to nie matki zakładają czapki przedszkolakom wychodzącym na spacer, bo matki są wtedy w pracy. To co się matek czepiasz?
      • eliszka25 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 01:28
        no wlasnie wiele pan z przedszkoli stosuje taktyke, ze na spacer zakladaja dziecku wszystko, co mama dala. a ze rano bylo 5 czy 8 stopni, a w czasie spaceru 15? no coz, przyszedl w czapce, to mu czapke zakladaja.
        • marimele Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 01:43
          U nas w przedszkolu też tak jest - jak dziecko za cienko trochę ubrane to jeszcze się nim zajmą i coś tam ubiorą. Ale jak za ciepło- to choćby sie miało żywcem we własnym swetrze ugotować nie rozbiorą.
          • malwa51 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:18
            u mnie tez, przedszkole za granica big_grin
        • mamma_2012 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 06:30
          A moje chodzą bez czapki i przy 8 stopniach i przy 0 i czesto przy temperaturach ujemnych, o ile nie towarzyszy im jakis wyjątkowy wiatr czy inne atrakcje.
          Żyją, maja sie dobrze i nie chorująsmile
          • kropkaa17 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:06
            Mojemu zakladam czapke rano jak jest przy zerze, raczej nie mam wplywu na to czy zalozy pozniej. Przedszkolanki widze ze maja tendencje do ubierania cieplej.

            Inna sprawa ze moje dzieci czapki lubia i jesli wyrazaja chec zalozenia to zakladaja. Ni wnikam ile jest stopni ( no dobra jak jest ewidentnie goraco to negocjuje zdjecie) i co sobie ktos obcy pomysli tylko slucham dziecka.

            Argument o niechorowaniu nie jest dla mnie zadnym argumentem bo na odpornosc wplyw maja tez inne rzeczy. Moja dwojka ubierama tak samo to dwa skrajme przypadki: starszy nie wie co to choroba, nigdy nie bral antybiotyku. Mlodsza ciagle cos lapie.
          • north-man Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:08
            Idzie jesień czyli tradycyjnie pojawił się wątek czapek, zaraz będzie o rajstopkach pod stopniami. Nie wiem czy czapki są polska chorobą, na pewno jest nią wsadzanie nosa w nie swoje sprawy, ale fajnie, że czujesz się lepszą matką, bo nie zakładasz dziecku czapki. Zawsze to miło poczytać, ze kogoś cieszą małe przyjemności.
            • joa66 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:45
              Idzie jesień czyli tradycyjnie pojawił się wątek czapek, zaraz będzie o rajstop
              > kach pod stopniami. Nie wiem czy czapki są polska chorobą, na pewno jest nią ws
              > adzanie nosa w nie swoje sprawy, ale fajnie, że czujesz się lepszą matką, bo ni
              > e zakładasz dziecku czapki. Zawsze to miło poczytać, ze kogoś cieszą małe przyj
              > emności
              .


              big_grin
          • eliszka25 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:54
            a moje same sobie te czapki zakladaja, nawet przy kilku stopniach na plusie. dzis poszli tez w rekawiczkach nawet. zyja i nie choruja i co w zwiazku z tym? mamy czapki na rozna pogode - od cienkich, bawelnianych na jesien, po futrzane uszanki na wielkie mrozy. jak dzieciaki chca, to je zakladaja. ja rano tylko pytam, gdy moim zdaniem jest zimno.

            ja sama zakladam czapke nawet przy +10, jesli wieje wiatr od gor, bo to jest wiatr "z mrozem", tzn. ja go tak odczuwam i jesli wyjde w taka pogode bez czapki, to potem boli mnie glowa. nie musze zmarznac. wystarczy, ze wieje i glowa zaczyna mnie bolec. kazdy inaczej odczuwa zimno i licytowanie sie o to, kto lepszy i kto bardziej rozebrany jest dla mnie bez sensu.
            • mamma_2012 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:17
              Ale właśnie chodzi o to, ze nie noszą tych czapek, bo nie potrzebują.
              Gdyby chciały nosić i przy plus 15, to przecież nikt by z nimi nie walczył.
              Napisałam, bo po pierwsze, jestem zdania, ze czapkę i każdy inny tego typu ciuch zakłada sie, kiedy jest zimno, a jednym jest zimno przy plus 15 innym przy minus 15. I to powinno być jedyne kryterium zakładania lub nie. Nie kalendarz i nie termometr, a subiektywne odczucie, ktore moze być inne u dostojnie kroczące mamy i biegajacego dziecka.
              I po drugie, jestem we frakcji, ktora walczy z mitem, ze czapka gwarantem zdrowia i dobrego samopoczucia, a jestem w tej frakcji, bo wiele czasu zajęło mi tłumaczenie rożnym ludziom, zeby odstosunkowaly sie od ciuchów moich dzieci tongue_out)
              • pederastwa Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:20
                Czapka nie jest gwarantem niczego. Brak czapki również nie jest gwarantem zdrowia i dobrego samopoczucia. W związku z czym należy się odstosunkować również od tych, którzy czapki noszą.
                • eliszka25 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:29
                  no dokladnie. moje dzieciaki i ja nosimy czapki wtedy, kiedy nam jest zimno, a co inni sobie mysla, mam w odwloku. dzieci mam juz na tyle duze, ze jesli mowia, ze im zimno/cieplo, to im wierze i nie widze powodu ingerowac. sami decyduja, kiedy zalozyc czapke.
                • mamma_2012 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:30
                  No, ale przecież wiadomo, ze całe doroczne zamieszanie spowodowane jest tym, ze nadal sporo osob, nie pyta sie dzieci czy im ciepło czy zimno. I juz każdy indywidualnie wie czy problem jego dotyczy czy nie.
                  • aamarzena Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 14:29
                    Tu masz rację. Mój ojciec twierdzi, że to matka, a nie dziecko wie lepiej czy dziecku ciepło czy zimno - ale wątpię czy jego jakiekolwiek argumenty przekonają, że jest inaczej. I choćby milion wątków na ten temat na ematce założyć, to i tak go nie przekona. Zresztą jak, skoro ematki nie czyta big_grin
                    Co do meritum - moja dziś rano wyszła w czapce - było 8 stopni, deszcz i silny wiatr. Do tej pory chodziła bez czapki. Do chorowania ma się to nijak - zeszły rok, kiedy poszła do przedszkola, przechorowała na równi z czapkowanymi dziećmi.
              • tabakierka2 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:41
                mamma_2012 napisała:

                >
                > I po drugie, jestem we frakcji, ktora walczy z mitem, ze czapka gwarantem zdrow
                > ia i dobrego samopoczucia,

                podobno 20% ciepła ucieka przez głowę.
                Mój tata był z podobnej frakcji - dziś walczy z zatokami. I żałuje, że całe życie latał bez czapki.
              • hema14 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:50
                Generalnie zgadzam się - niech każdy ubiera się jak chce i swoje dziecko, ale np. ostatnio od 2 dni widuję dziewczynkę w ewidentnie zimowej czapce - wełniana z dużym pomponem, jest chłodno u nas i wietrznie, ale to jeszcze nie zima, nie mrozy i teraz pytanie JAKĄ czapkę założą jej rodzice przy minus 10 stopniach?...
                • tabakierka2 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 10:02
                  hema14 napisał(a):

                  > teraz pytanie JAKĄ czapkę założą jej rodzice przy minus 10 stopniach?..
                  > .

                  strzelam: 2 czapkismile
                  Tak ubierała się moja koleżanka ze studiów - już w październiku nosiła czapkę cienką, zimą 2 czapkiwink, oczywiście również analogicznie 2 pary rajstop + spodnie i 2 pary rękawiczek. I ciągle była chora. Podobno jako dziecko mało chorowała.
                • marychna31 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 10:13
                  >chłodno u nas i wietrznie, ale to jeszcze nie zima, nie mrozy i teraz pytanie JAKĄ czapkę założą jej >rodzice przy minus 10 stopniach?...

                  Jeśli ten temat aż tak cię ekscytuje to może podejdź i spytaj. Pewnie pomyślą, że coś masz z głową ale jeśli to takie ważne, to śmiało!
          • volta2 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 10:40
            przy zerze to ja sama nie wychylam się z domu bez czapki więc i dziecka nie wypuszczę z domu z gołą głową.

            co to kogo obchodzi czy cudzes ma czapkę czy nie ma?

            a polska miłość do czapek to wybitnie mądry tytuł wątku, sorry, taki mamy klimat.
            nie zarzucisz Rosjanom z Syberii miłości do uszatek/uszanek przypadkiem?(to do autorki wątku)
        • ailia Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:36
          jak mam taka sytuacje, to czapke zabieram ze soba - nie zostawam w szatni.
        • mozambique Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 15:34
          a niech spróbują nie złąożyc - zaraz z pyskiem przyleci e-matka ze czapka nie bez powodu przyniesiona

          i od razu wątek na forum
    • lukas.2004 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:09
      Moje chodzą w czapkach - 10 i 7 lat. mają nowe jesienne, które bardzo im się podobają. Starszy, mimo ogromnej miłości do czapek z daszkiem, teraz nosię tę cienką dzianinową, bo taka piękna smile. Enriqe i latem nosił czapkę, więc co ja dzieciom będę bronić.
    • koralik12 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:13
      Ja mojemu ubieram odpowiednio do pogody czyli rano juz zakładam czapkę. Efekt? Nie choruje ani raz, jak ma katar i kaszel to jest świeto.
      Starszy też nosił czapkę. Efekt? chorował co chwilę.
      Wnioski:
      czapka nie ma wpływu na częstość zachorowań u moich dzieci
    • awidyna Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:20
      Właśnie się zastanawialiśmy w niedziele z mężem czy z nami wszystko ok. Idziemy na plac zabaw, on w krótkim rękawku, ja też, córka bluzeczka z długim ale cienka i oczywiście bez czapy a tu Pani z dzieckiem nie dość, ze oboje w kurtkach zimowych, ona w szaliku, dziecko chustka polarowa pod szyją i oboje czapy na głowach. Popatrzyliśmy po sobie i nie wiem czy Pani nam współczuła bo my jej i dziecku na pewno. Jakoś szybko się zmyła z tego placu. Więc nie wiem czy to zależy też od rodziców jak odczuwają ciepło czy jak?
    • asia_i_p Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:21
      Przy plus 15 nie zakładam, nawet niemowlu, ale niemowl miał dzisiaj założone, bo było plus 8 a odczuwalna jeszcze niższa - jak malowniczo mówią na Śląsku, pizgało upiornie. Gdzie ty szczęściaro mieszkasz, że miałaś te plus 15?
      • mdro Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:35
        > Gdzie ty szczęściaro mieszkasz, że miałaś te plus 15?

        Bergamotka mieszka jakoby w Warszawie. Wczoraj rano w stolycy nie było więcej niż 7 stopni i wiało okrutnie. Moje dziecko po przeglądzie szafy stwierdziło, że musi sobie kupić cienką czapkę, bo takiej nie ma, a mu zimno jest. Mam mu zakazać, bo wstyd rodzinie i ojczyźnie przynosi?
      • zebra12 Re: Polska choroba - czapki 24.10.14, 06:26
        Wczoraj było tak zimno w Krakowie, że sama szłam w kapturze. Chodziłam po sklepach w poszukiwaniu czapki, a mojej prawie 8 latce dałam czapkę, bo sama chciała. Ba, nawet moja osiemnastka była w czapce! big_grin
    • tonik777 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:28
      Ja zakładam czapkę kiedy jest mi zimno w głowę. Nie ma znaczenia ile jest stopni na termometrze. Może być niby sporo tych stopni, ale wieje zimny wiatr. Tak w ogóle to ciepło masz. U mnie znacznie mniej niż 15 stopni.
      • tabakierka2 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:34
        rano jest ok7 stopni. Mąż zakłada jak zawozi dzieciaki do placówek.
        Jak odbieram synów, to czapek im nie zakładam. Czy mają czapki na spacerach nie wiem - pewnie mają. Paniom przedszkolankom się wcale nie dziwię, że zakładają, co dają. Współczuję kobietom, bo z rodzicami można szału dostać. Jeden strzela focha, że dziecko za cienko ubrane, inny, że za grubo.
    • saszanasza Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:37
      U mnie aktualnie 4 st. Tak, założę młodej czapkę, nie wykluczam rękawiczek bo od kilku dni jęczy że jej w ręce zimno, a dłonie ma nadwrażliwe z alergią, więc popękane.
      • najma78 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:44
        Moja kuzynka z pl urodzila latem dziecko. Zamiescila foty ze spaceru, ona top bez rekawow, krotka spodnica, sandaly, na zdjeciu widac bylo ze pogoda piekna, a niemowle w wozku mialo czapke welniana i bylo ubrane jak na zime. Czemu?
        Nie to nie wyjatek, faktycznie to norma w pl.
        • pederastwa Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:16
          Nie czapka wełniana latem, to nie norma w PL. W życiu takiego dziwa nie widziałam.
          Widuję u bardzo małych niemowlaków czapeczki z cieniutkiej bawełny.
        • joa66 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:17
          Może coś z Waszą rodziną nie tak......?sad
          • gazeta_mi_placi Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:54
            Pewnie zwykła cienka czapeczka, ale na potrzeby wątku stała się wełniana żeby znowu pokazać jakie z Polaków (tych pozostających w Polsce) buraki. Najmowa klasyka wszak. Dziwiłabym się bardzo gdyby napisała coś innego.
            • konsta-is-me Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:35
              Spoko, gazeta, w nastepnym poscie dojda rekawiczki, kozaki i futerko big_grin
              Z kocykiem
        • aneta-skarpeta Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:31
          wełniana czapka u niemowlaka gdy ludzie chodzą jak w lato nie jest normą

          bawełniana cienka czapeczka ( jak podkoszulka) i owszem- jest często spotykana

          ale naprawdę tylko pojedyncze osoby ubierają latem dzieci jak na zimę
        • eliszka25 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:34
          wiekszosc zycia spedzilam w polsce, a i teraz praktycznie kazde lato w polsce spedzam. jesli nie cale, to przynajmniej czesc. jak zyje niemowlaka, ani zadnego innego dziecka w welnianej czapce latem nie widzialam. u noworodkow widuje cienkie, bawelniane czapeczki, ale to jest bawelna grubosci jak na t-shirt, wiec do grubej czapy jej naprawde daleko.
        • asia_i_p Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:35
          Bo przy noworodku faktycznie się można pogubić.

          Mój syn urodził się w maju, owszem, w chłodne dni, takie +10/+15. Jako, że dziecko majowe, rożka nie miałam w ogóle, miałam jednowarstwowy kocyk z dżerseju, dwuwarstwowy kocyk z dżerseju i pikowaną kołderkę z IKEA, kupioną wyłącznie dlatego, że były na niej ważki i jeże. Zakładałam, że dziecko będzie leżało w body, zawinięte ewentualnie w ten jednowarstwowy, gdyby lubiło ciasno.

          A w szpitalu się okazało, że musi być w rożku, przykryty po wierzchu kocem i w takim opakowaniu przytulony do mnie pod kołdrą, bo się wychładzał. W domu, chociaż już się robiło na dworze ciepło, schodziliśmy stopniowo o jedną warstwę, tak, że rzeczywiście był moment, kiedy my lataliśmy w krótkim rękawie, a noworodek leżał zawinięty w tę pikowaną kołderkę.

          No i podejrzewam, że jak ktoś w szpitalu musiał dogrzewać na maksa, bo dziecko się robiło sine wokół ust i zabierali do inkubatora (mój aż tak nie, ale koleżanki z sali tak), to potem może przeginać przez pierwszych kilka dni.

          A jeżeli to był w ogóle pierwszy spacer z dajmy na to 3 czy 4 dniowym noworodkiem, to on mógł być ubrany całkowicie według swoich potrzeb.
          • pederastwa Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:23
            O, mój się też tak wychładzał jako kilkudniowy noworodek. Był wcześniakiem, z niską masą urodzeniową.
            Więc w szpitalu był ubierany w body, śpiochy, zawijany szczelnie w kocyk i przykrywany drugim kocykiem. W czasie przebierania, jak był rozebrany, robiły mu się w moment sine z zimna wargi i cały się trząsł.
            No i teraz hit. Jak o tym kiedyś napisałam na forum niemowlę, zostałam żywcem zjedzona, że biedne dziecko przegrzewałam wink wink wink a trzęsienie się wynikało wyłącznie z niedojrzałości układu nerwowego.
            • kochamruskieileniwe Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:30
              taaaaa. Moja kolezanka wiele gromów zebrała od takich zwolennikó nieprzegrzewania dziecka...
              Bo w lecie wychodziła na spacer w opatulonym dzieciakiem.
              Tyle tylko, ze dopiero wtedy był spokojny i spał. Nie krzyczał z zimna smile
              Wczesniakiem był.
              • asia_i_p Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 15:08
                Mój nie wcześniak, ale jeśli idzie o grzanie, był w sytuacji wcześniaka, bo był bardzo chudy - od 36 albo 37 tygodnia ciąży w ogóle przestał przybierać na wadze, jeśli wierzyć zapisom USG, a urodził się w 41 tygodniu. 55 cm, 2810 wagi. Co ciekawe ten noworodek koleżanki, który się wychładzał bardziej od mojego był prawie czterokilogramowy - więc u niego robili też badania układu krążenia, bo im to nie bardzo pasowało.
              • kj-78 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 22:50
                Moja starsza tez tak miala. Lipiec, 35 stopni, a ona bez opatulenia w rozek i koldre w ogole nie zasypiala przez pierwszy miesiac. Przyznam, ze zajelo mi torche czasu zrozumienie, dlaczego moj maluszek tak malo spi jak na noworodka, glownie dlatego, ze pocilam sie wtedy nawet stojac bez ruchu wink Zapatulilam w dwie koldry, czapa na glowe i dziecku nareszcie bylo dobrze!
          • jowita771 Re: Polska choroba - czapki 24.10.14, 06:57
            Ja urodziłam starszą w styczniu i nie był to jakiś wyjątkowo ciepły styczeń. Wcześniej już będąc w ciąży czytałam ematke, więc byłam wyczulona, żeby nie przegrzewać. Ubierałam więc córkę w jednego bodziaka z długim rękawem, kładłam do łóżeczka, przykrywałam kołdrą po pas i chciałam, żeby usnęła, a ona leży, gapi się i nie śpi. Moja mama przyjechała jakoś wtedy i mówi: "biedna, zimno jej, załóż jej coś". Ubrałam dziecko cieplej, przykryłam i faktycznie usnęło.
            • morekac Re: Polska choroba - czapki 24.10.14, 08:05
              Też mam taki egzemplarz- kiedy była mała musiała być dobrze opatulona, by usnąć. Teraz sypia w spiworze (puchowym) , pod kocem i wtulona w kaloryfer...
        • volta2 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 10:49
          podobno w ogóle nie interesują cię rodzice innych dzieci?

          no tak, nie interesują obcy za to tymi z rodziny lubisz sobie powycierać ekran, co?
        • heca7 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 12:10
          Ja urodziłam syna 25 czerwca. Zapewne trafiłabym z nim do tego wątku. Dziecko było urodzone miesiąc za wcześnie. Cały czas nie trzymał ciepła, był marmurkowy i trzeba go było opatulać nawet w domu. Na ogródku 28 stopni a on w skarpetach frotowych na welurowy pajac i body pod spodem.
    • mw144 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 07:58
      Może matki zakładają tym biednym dzieciom czapki żeby się rozchorowały i można było pójść na zwolnienie? Ale tak kosztem dziecka - dla mnie to niepojętesad
      • pederastwa Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:18
        A możesz wyjaśnić jaka jest zależność miedzy tymi zjawiskami? Co ma czapka do zwolnienia?
        Nawet jeśli dziecku jest lekko za ciepło w czapce, to musiałoby mieć zupełnie kijową odporność, żeby z tego powodu zachorować.
        • iwles Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 10:08

          ale kiedy to własnie Bergamotka w poście zalożycielskim plącze noszenie/nienoszenie czapek z chorowaniem/niechorowaniem dzieci big_grin
    • slonko1335 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:08
      Ciekawa jestem po co zakladacie dzieciom czapki przy tak wysoki
      > ej temperaturze? Co to daje?
      moi akurat póki co jeszcze czapek nie noszą(choć owszem wyjęłam już i wrzuciłam do szuflady) ale ja im nie muszę zakładać, są w pełni sprawni umysłowo i mają zdolność odczuwani tego kiedy im zimno, jak potrzebują czapki, rękawiczek, rajstop, itp bo im zimno to sami sobie zakładają bez względu na to co sądzą na ten temat ematki na forumwink
    • misterni Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:16
      Ja nie noszę czapki nigdy, w zimie, przy największych mrozach zakładam najwyżej kaptur.
      Dzieci przyzwyczajone chodzić niemal cały rok bez czapki, zakładają dopiero przy mrozach, mąż podobnie.
    • wielkanocnaniespodzianka polską chorobą jest też wtrącanie się . 23.10.14, 08:24
      co cię obchodzi, że inni ubierają inaczej ?? jakie to ma znaczenie ??
      zajmij się sobą i wychładzaniem swego dziecka, odczep się od reszty. jeśli ci i dziecku jest tak dobrze - ok, zaś w resztę nie wścibiaj nosa.
      • kolteta Re: polską chorobą jest też wtrącanie się . 23.10.14, 10:35
        BRAWO!
    • asia_i_p Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:37
      Aktualnie mamy 6,5 stopnia, pizga jak cholera, moja córka zażyczyła sobie czapkę oraz rękawiczki, więc dostała.
    • falka_85 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:39
      Dzisiaj to ja czapkę nałożyłam, i na ulicach pełno dorosłych w czapkach, kapturach na głowach. Od wczoraj jest jakieś 5 stopni, wieje, pada.Rękawiczki też już w tym roku zakładałam, bo rano mam paskudnie zimną kierownicę. A w weekend było jeszcze takie ciepło, że na spacerze byliśmy w krótkim rękawie. Także zazdroszczę tych 15 stopni.
    • zana781 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:43
      U mnie dzis przed 8 bylo +4, corka, lat 9 sama sobie zalozyla czapke, cienka, co mam jej zabranic, jak jej zimno.W imie czego?
    • aagnes Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:49
      Gratulacje!!!!
      naprawde wielkie brawa za ten watek (i za brak czapki u dziecka rzecz jasna)- i malo tego - ze po raz kolejny w znakomitej wiekszosci te same osoby sie wpisuja!
      ten temat jest nie do pobicia.
    • gryzelda71 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:52
      7 rano. 0 na termometrze wieje wiatr. 11latek sam wziął czapkę. Pewnie będzie chorował całą zimę. Od tej czapkiwink
      • gazeta_mi_placi Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 08:57
        Świat ciągle się zmienia, kiedyś matki wołały "Weź załóż czapkę bo się przeziębisz", dziś wołają "Zdejmij czapkę bo się przeziębisz".
    • koza_w_rajtuzach Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:00
      A u syna w przedszkolu tak nie jest. Sporo dzieci jeszcze nie nosi czapek big_grin, choć już połowa grupy nosi je, niezależnie od pogody.
      Mój syn rano jak jest chłodniej, to dostaje czapkę, do tej pory zdarzyło się to 3 razy (nie mówię tu bynajmniej o 15 stopniach, tylko o 5 stopniach + chłodny wiatr), plus do tego rękawiczki. Córka w taką pogodę nigdy nie miała czapki i rękawiczek, ale ona jest ciepła dziewczyna, natomiast syn w taką temperaturę marznie, szczególnie w dłonie właśnie. Jutro o 7-ej mają być 2 stopnie, więc czapkę też dostanie. Chodzimy pieszo, droga do przedszkola zajmuje nam 30 minut (bo jeszcze córkę do szkoły odprowadzamy, więc robimy kółko).
      Żadne z moich dzieci nie jest chorowite, choć jedno jest bardzo zahartowane, natomiast drugie jest ubierane można powiedzieć, że dość normalnie do pogody.
    • a.n.i.a.78 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:09
      biorę ze sobą dwie czapki. rano mu nakładam na uszy bawełnianą bo krzyczy że zimno. na półce zostawiam kaszkietówkę w razie spaceru.
      mój syn uwielbia kaszkietówki, nie chce bez niej wychodzić z domu. w lecie mu ściągam, chyba że pełne słońce. inaczej by w niej spałsmile
    • natalia.nat Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:13
      A ja nie rozumiem, co jest strasznego w cienkiej czapce jesienią? W ciągu dnia jak jest cieplej można nie zakładać, ale rano przy kilku stopniach sama zakładam kaptur, bo jest mi chłodno. Ubieramy już kurtki, jakieś bluzy, długie spodnie, a założenie cienkiej czapki na głowę jest kontrowersyjne. Niepojęte to jest dla mnie.
    • szmytka1 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:15
      A u mnie było dziś 3 stopnie, syn płakał ze chce rękawiczki, czapkę szczęsliwei miał. Żałowałam, że sama czapki nei posiadam. czapki zakładam jak mi chłodno, nawet jak jest te 15 stopni, dziecko lubi, nie anrzkea, choruje tak jak i wasze. I mam gdzieś co sobie pomyślicie o czapce na głowie mojego dziecka. Jak mu ciepło to sobie oze zdjąć,a le ja czapkę daję, żeby miał wybor. A czapek mam wielki repertuar, cieńszych, grubszych, do wyboru do koloru i kombinuję jaka by tu sobie kupić żeby jako tako się prezentować.
    • kochamruskieileniwe Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:16
      Czy temperatura z termometru jest jedynym wyznacznikiem warunków temperaturowych na zewnątrz?

      Czy 15 stopni przy bezwietrznej, słonecznej suchej aurze jest równoznaczne z 15 gdy jest silny pólnocny wiatr, duza wilgotnosc i pochmurnie?

      Istnieje jeszcze co s takiego, jak temperatura odczuwalna.....

      Tak - dzis rano było u mnie 4 stopnie. Silny wiatr (wchodni) oraz bardzo duża wilgotność.Temperatura odczuwana -3
      W dzien ma byc jakies 7 stopni.
      Dostał czapkę i az sie ucieszył, ze mu ciepło tongue_out

      Zapewne, przy innej cyrkulacji (np wiatr południowy, zachodni) innej wilgotnosci i nasłonecznienieniu - tej czapki by nie dostał...(i by sie nie domagał)


      Warunki termiczne to nie tylko temperatura

      Zapewne
    • goodnightmoon Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:22
      A mój 5-latek skarżył się wczoraj, że na spacerze było mu zimno w rączki, więc dziś dałam do kieszeni rękawiczki. I guzik mnie obchodzi, czy będzie jedynym dzieckiem w rękawiczkach, czy innym ciepło czy zimno tongue_out
      • tabakierka2 gorsze są czapki - pilotki 23.10.14, 09:29
        wiązane pod szyjątongue_out
        te są dla mnie gorsze niż cokolwiek innego tongue_out
        jeśli już rozmawiamy o czapkach w ogóle...
        • goodnightmoon Re: gorsze są czapki - pilotki 23.10.14, 09:36
          tabakierka2 napisała:

          > wiązane pod szyjątongue_out te są dla mnie gorsze niż cokolwiek innego tongue_out

          A właśnie że są bardzo praktyczne - cieniutkie, z daszkiem, wiązane pod szyją - wiatr nie zwieje, w biegu nie zleci, super są!
          PS: Jak zawsze, guzik mnie obchodziło co ktokolwiek, oprócz mojego syna, myślał o jego czapce smile
          • tabakierka2 Re: gorsze są czapki - pilotki 23.10.14, 09:39
            goodnightmoon napisała:


            > A właśnie że są bardzo praktyczne - cieniutkie, z daszkiem, wiązane pod szyją -
            > wiatr nie zwieje, w biegu nie zleci, super są!

            co się komu podobawink
            nie widziałam, żeby wiatr zwiał jakąkolwiek czapkę (typu 'skarpeta' lub smerfetka), albo żeby w biegu czapka zleciała (mam b. ruchliwe dzieci), kwestia grubości - bawełniane są nie tylko te z daszkiem i wiązane pod szyją. Wybór jest szeroki.


            > PS: Jak zawsze, guzik mnie obchodziło co ktokolwiek, oprócz mojego syna, myślał
            > o jego czapce smile

            no i OK.
        • hema14 Re: gorsze są czapki - pilotki 23.10.14, 09:56
          Ha ha! Taką właśnie kupił sobie mój syn dwa dni temu - prosiłam męża i syna "idźcie na dział czapek, znajdźcie mu coś cienkiego na teraz, na jesień" - wybrali średnio ocieplaną "pilotkę", super smile No ale syn jej nie chciał zamienić na żadną inną, no to będzie ją teraz nosił, chyba, że się będzie pod nią pocił to nie, zobaczymy - od wczoraj jak pada i tak nosi kaptur od kurtki to czapki nie wkłada. Ja dziś na bieganie zamierzam włożyć opaskę na uszy, a mam niestety tylko taką polarową (nie sportową), ale też boję się, że uszy mi przemarzną, no najwyżej będzie za ciepło, zobaczę.
    • kwiat_w_kratke Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:28
      o chor
      > e, ta polska milosc do czapek. Sama nie nosze, dziecku tez jeszcze nie zakladam
      > , bo za cieplo.



      Nie wiem, co jest "polską chorobą", bo aż tak nie uogólniam. Natomiast twoja chorobą jest wtrącanie się do spraw innych ludzi i życie ich sprawami, zamiast zająć się własnym tyłkiem. Co cie obchodzi, co noszą na głowach inni ludzie? Rozumiem że martwisz się o swoje dziecko, ale takie wtrącanie się ciotki-klotki, która wie wszystko najlepiej jest przykładem skrajnej bezmyślności.
      Co niestety jest bardzo częste wśród emamusiek.
      • szmytka1 Re: Polska choroba - czapki 23.10.14, 09:31
        10/10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka