Dodaj do ulubionych

Co o takim tatusiu myslicie?

24.10.14, 00:07
Jest sobie facet, od ktorego odeszla zona - powodem totalne zobojetnienie na wszystko meza. Ow facet ma starsza corke(nastolatke) i syna dziesiecioletniego z tego zwiazku. I tatus zakochany po uszy w synu, a corki nie zauwaza w ogole. Zabiera na weekendy tylko syna, tylko synowi kupuje prezenty(na gwiazdke, urodzinowe, etc), tylko synowi sklada zyczenia i funduje wszelkie rozrywki. Kolo corki przechodzi obok, nawet jej czesc nie powie ani pocaluj mnie w cztery litery, a kiedy mijaja sie na ulicy, to w ogole, tak jakby jej nie zauwazal.
Obserwuj wątek
    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 00:16
      A cóż można myśleć? Palant i tyle. Szkoda dziewczynki ale i chłopcu wbrew pozorom robi sporą krzywdę - uczy, że można lekceważyć bliskich, czyli hoduje kolejnego palanta.
    • aankaa Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 00:26
      Ow facet ma starsza corke(nastolatke) i syna dziesiecioletniego z tego zwiazku. I tatus zakochany po uszy w synu, a corki nie zauwaza w ogole.

      córka z tego "samego związku" ?
      jak dzieci w wieku, w którym można się dogadać - nic nowego - tylko matki są związane "od pępowiny aż po grób"
    • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 00:27
      Albo psychol i mizogin albo corka poparla matke i teraz jest na cenzurowanym u ojca. Tak czy siak, glupi, niedojrzaly facet. A co zona sadzi na ten temat?
      • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 03:53
        Tak, corka poparla matke i go ubodlo, dodatkowo jego matka nigdy nie tolerowala wnuczki, bo dla niej pierworodne to ma byc chlopak i koniec.
        A ex zona wspiera corke - sama zostala porzucona przez ojca, wiec wie, co jej corka teraz przezywa.
        Jedynie ma satysfakcje, ze maz chcial do niej wrocic, ale kazala mu wracac skad przyszedl.
        • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 08:52
          To jest psychol, jesli najpierw akceptowal to, ze jego matka nie tolerowala jego corki, a teraz robi dziecku to samo. Uzalezniony byl od matki, nie potrafil sie jej sprzeciwic?
          • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:07
            Jest maminsynkiem. Sprzedal mieszkanie, do ktorego sie przeprowadzil po rozowdzie i zamieszkal z mamusia. I razem sobie na spacery pod raczke chodza. haha!
            • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:17
              Czyli maminsynkowy standard...wspolczuje kolezance i jej corce. Tacy ludzie sa zaburzeni i dlatego tak sie zachowuja.
              • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:36
                To nie kolezanka, to moja siostrasmile
                • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:48
                  O matko, to jeszcze lepiej, przekaz swojej siostrze ode mnie zyczenia i powiedz, ze BARDZO DOBRZE ZROBILA ze tego zaburzonego czlowieka sie pozbyla i spuscila z powrotem w raczki jego mamusi. A niech sobie teraz ta zaburzona parka razem zyje.... w zwiazku smile) Fajna parka smile ps. jak znajdziesz czas to napisz jakie jeszcze inne dziwne zachowania ten czlowiek miewal w czasie trwania tego malzenstwa, poszerzymy wowczas swoja wiedze na temat takich zlamasow jak ten. Ze tez rodza sie takie pozaburzane osobniki, stworzone do wiecznego zycia ze swoimi mamusiami...
    • jola-kotka Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 00:58
      A może on wie coś czego córka nie wie,np. Że ona nie jest jego córka.
      • paliwodaj Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 02:31
        albo to wyobrazenia mamuski co nie maja wiele wspolnego z rzeczywistoscia ...
        albo mysli ze corka nie jego
        albo idiota
      • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 06:53
        Co dalej go nie usprawiedliwia.
        Załóżmy, że dowiedziałabym się przypadkiem, że moją córkę zamieniono w szpitalu - miałabym prawo ją odrzucić, po tym, jak wychowywałam przez dziewięć lat i dziecko mnie kocha?
        • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 08:32
          Asia myślę, że to co innego.
          Jeżeli córka nie byłaby jego i żony to inaczej by myślał. Jeżeli tylko nie jego, to żona go zdradziła, a to dodatkowy powód do wściekłości
          • olewka100procent Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 08:41
            brzmi znajomo, czy ten facet ma czarne włosy i sporą nadwagę ?
            • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 10:35
              a nie nie, tak teoretyzowałamsmile
              Bo gdyby mnie mąż zdradził, to nawet jak bym mu przebaczyła, to owocu zdrady nie wpuściłabym za próg.
              Mam znajomą, która miała taką sytuację. Pana zaćmiło na jakiejś delegacji. Miał wyrzuty sumienia i się żonie przyznał od razu. Było ciężko, ale koleżanka przebaczyła. Po miesiącu okazało się że zdrada ma konsekwencje.
              Był bardzo szybki rozwód cywilny, cały majątek przeszedł na koleżankę ( prowadzili razem dobrze prosperującą firmę i zostały zmienione udziały pana z 50% na 10 % ), a dom w którym mieszkają był jej po rodzicach ( nie zdążyli rozszerzyć własności na pana ), zasądzono niewielkie alimenty na dzieci z 1 małżeństwa bo pan miał niewielki dochód. Nadal mieszkają razem i normalnie żyją. Warunkiem było 0 kontaktów z tamtym dzieckiem. Jakieś alimenty pan płaci, ale bardzo nieduże, bo nie za bardzo było z czego już brać. Ta sytuacja trwa już kilka ładnych lat. Wszystko co państwo kupują jest kupowane na 1 żonę. Jakiś rok temu pan zachorował na raka. Szok dla wszystkich bo w sumie młody człowiek koło 40. Rokowania są bardzo kiepskie. Zastanawiam się jak będzie wyglądała renta na dzieci po jego śmierci. Dzieci małżeńskie zabezpieczone super. Pozamałżeńskie nie dostanie nawet kawałka spadku bo pan nic nie ma
              • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 10:42
                i z taka lekkoscia piszesz o jawnym sku***stwie ?
              • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 10:58
                Ale sk.rwysyństwo, faktycznie dziecko trzeba było ukarać za to, że pan był niewiernym ch.jkiem?
              • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:16
                Zmroziło mnie.
                Arwena, ty tak spokojnie piszesz? Ja nie wiem, czy dobrze pamiętam z innych wątków, ale ty chyba jesteś wierząca, prawda? Jak można w ogóle usprawiedliwić odepchnięcie własnego dziecka czy wymuszenie na ojcu, żeby je odepchnął? Jak wygląda potem modlitwa - a tak by the way, Panie Boże, udało mi się odsunąć od męża tego jego bękarta, dzięki za pomoc? Przecież to jest właśnie ten katechizmowy "grzech wołający o pomstę do nieba" - krzywdzenie wdów i sierot.
                • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:18
                  no przeciez to po katolicku wlasnie
                  byl tu kiedys link do ksiedza tlumaczacego ze dzieciom pozamalzenskim niczego sie nie obiecuje wiec mozna je olac
                  • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:24
                    Wiesz, ja jestem katoliczką z rodziny mocno zaangażowanej, choć ja jestem wiecznie wątpiąca czy wahająca się. I tam się wszelkie niezbyt korzystne dla siebie, a przyzwoite zachowania, traktowało jako naturalny wynik tego, że się wierzy w Boga. Moja mama już nie żyje i ja jej spytać nie mogę, ale założę się, że może by ojcu jaja obcięła w przypadku zdrady, ale na pewno nie nakazywałaby mu zerwania kontaktów z dzieckiem, niezależnie od tego, ile bólu by ją to kosztowało. Od dziecka mnie uczono - i to właśnie w kontekście religijnym - że dziecko, nieszczęśliwy, w ogóle słabsza istota jest świętością.
                    • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:31
                      no to zle cie uczono
                      nie przyznawaj sie przy tradsach bo cie spala za herezje tongue_out

                      jest tez na yt ( ale teraz nie znajde) ze bledem jest stawianie " pozornej ludzkiej przyzwoitosci " ponad prawa kosciola big_grin

                      tu masz eksperta :www.youtube.com/watch?v=M6FaotoITQs
                      od 5 minuty chyba jest o dzieciach
                      • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:42
                        Moja babcia ze strony taty była bardzo tradycyjna, mama, wychowana w ateistycznej rodzinie, przyjęła katolicyzm też bardzo tradycyjny - obawiam się, że mogła nawet zostać dziewicą do ślubu, nie zdziwiłabym się.
                        Tylko babcia brała Ewangelię absolutnie literalnie i katechizm też. Podróżnego w dom przyjąć, to przyjąć, przez dobrych parę miesięcy mieszkała u niej zgarnięta z ulicy matka z dzieckiem, która przyjechała do Wrocławia, szukając męża. A babcia miała wtedy siódemkę swoich dzieci. Była w AK, ale odmówiła kursu obsługi broni, bo jest przykazanie "nie zabijaj". I tak dalej, i tym podobne.
                    • marzeka1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:04
                      Asiu, tylko się podpiszę smile
                    • sanciasancia Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:38
                      Bo przecież to nie chodzi o żadną wiarę, żadne dobro i żadne zasady, tylko o takie plemienne zabezpieczenie swoich interesów. Cała arwena. (Nie mówiąc o czywiście o tym, że winnym okazuje się nie być miś, tylko dziecko, które wcale się na świat nie pchało.)
                • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:40
                  Powiem ci tak, ja streszczam. Pamiętam ile koleżanka łez wypłakała ( dopiero co urodziła drugie dziecko ) jaką depresją to przypłaciła. Oni byli para bardzo długo, bardzo go kochała. Uważam że miała prawo nie zgodzić się na to żeby dziecko bywało u nich w domu.
                  To była jej samoobrona, na zasadzie jak nie widać problemu to go nie ma. Zrobiła co się dało żeby zabezpieczyć swoje dzieci ( zarówno firma jak i dom należały wcześniej do jej rodziców ). Ona wyparła istnienie tamtego dziecka. A co on? ciężko powiedzieć, bo umiera. W sumie on też chyba nie chce pamiętać, bo to przypomnienie jego upadku. Pamiętam, jak nie raz mówił, że widzi co wyprawiają jego koledzy na delegacjach i jest mu za nich wstyd. Myślę, że gdyby nie comiesięczny przelew alimentów to wyparłby zupełnie tamtą kilkugodzinną przygodę.
                  Ja nie siedzę w ich sumieniu. Wiem tylko jak przeżyła to koleżanka i jeżeli w ten sposób jest jej łatwiej to ok.

                  Przypuszczam, że ja zrobiłabym tak samo. No trudno czasem dzieci cierpią za grzechy rodziców. Święta nie jestem, mam swoje słabości nad którymi pracuję, ale są rzeczy których wiem, że nie zniosę.



                  -
                  Marta
                  Mama Daniela ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                  DZIECI ROCZNIK 2000
                  • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:47
                    Unikanie własnego spotkania z tym dzieckiem rozumiem. Ale nie blokowanie spotkań męża, nie świadome zmniejszanie dostępu tego dziecka do pieniędzy wypracowanych przez ojca.

                    Jasne, że człowiek ma słabości, którym ulega. Tylko czy trzeba z tych słabości robić system na życie, akceptować, że trudno, świat już taki jest? Przecież to nie jest jakaś abstrakcja czy też coś, co szkodzi tylko nam, to jest realna krzywda dla tego dziecka. Ono nie będzie miało innego ojca, pozwala się, żeby w jego życiu powstała dziura. I to nie jest coś, co jednorazowo zrobimy, to jest coś, z czym żyjemy, codziennie podejmowana decyzja - dzisiaj też nie pozwolę mu się z nim spotkać, dzisiaj też podtrzymam układ finansowy, w którym to dziecko jest odcięte od tego, co mu się z prawa należy.
                    • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 12:15
                      Asia ja to wiem, ale prawdą też jest, że firmę rozkręcili rodzice dziewczyny. On do niej doszedł, jak oni przeszli na emeryturę. Robił w niej, ale ciągnęła to koleżanka, bo ona w niej pracowała odkąd skończyła 18 lat, zna ją od podszewki.
                      Teraz zaś od ok2 lat pan nie generuje żadnego dochodu, bo jest chory przyjmuje chemię, najprawdopodobniej z tego już nie wyjdzie. Więc alimenty płaci za niego ex żona.
                      W tej chwili chyba nawet do spółki zamiast niego wszedł znowu ojciec dziewczyny, żeby firma nie przestała istnieć, jak on umrze.
                      • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:52
                        No ale on się spotyka z tym dzieckiem czy nie? I na tę decyzję o spotkaniu ona ma wpływ czy nie?

                        Przecież tym bardziej jeśli facet umiera, jak można zabierać dziecku ostatnią możliwość stworzenia sobie wspomnień o ojcu?
                        • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 20:29
                          Nie z dzieckiem się nie spotyka. Nie wiem czy koleżanka zakazała ( ona o tym nie chce mówić ) czy on sam chce zapomnieć.To był owoc 2h sexu na delegacji. Pani wiedziała że pan żonaty i dzieciaty. Nie wiem na co liczyła? On jak wytrzeźwiał natychmiast wrócił do żony i wszystko jej powiedział.

                          Tak się zastanawiam. Mówicie że nie w porządku jest to, że chronią majątek.
                          Ale to koleżanki rodzice ciężko pracowali na pozycję firmy. To była ich lokata na przyszłość dla córki. On wszedł do spółki, ponieważ chcieli mu okazać zaufanie i to że go akceptują ( jego matka nie żyje a ojciec nie wiadomo gdzie ). Po wyjściu na jaw że przygodny sex ma owoc, zmniejszono jego udziały. A teraz jak on umiera, to udziały wróciły do właścicieli
                          • lauren6 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 11:03
                            ".To był owoc 2h sexu na delegacji. Pani wiedziała że pan żonaty i dzieciaty. Nie wiem na co liczyła? "

                            Pan za to nie pamiętał, że jest żonaty i dzieciaty, a z przypadkowego wsadu też może zrobić się dziecko?

                            Pan może być sobie i gołodupcem, który nie zostawi dziecku nic w spadku. Skoro jednak je spłodził powinien stanąć na wysokości zadania i wziąć odpowiedzialność za to dziecko, a nie zasłaniać się kruchą, męską, zranioną psychiką. Spotykać się z tym dzieckiem, zostawić mu po sobie jakieś wspomnienia, zapoznać je z rodzeństwem.

                            Facet zachował się jak idiota zdradzając, a teraz zachowuje się jak mięczak.
                            • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 07:16
                              Lauren, naprawdę wierzysz, że to dziecko byłoby życzliwie przyjęte przez to rodzeństwo, przez żonę pana itp? A nie sądzę, żeby żona była zachwycona tym, że pan spotyka się z dzieckiem w domu jego matki wink. Przynajmniej, dopóki było/jest na tyle małe, że samo nie dotrze na jakieś neutralne miejsce spotkania.
                              Z tego wszystkiego dużym, bardzo dużym świństwem jest nie zabezpieczenie przyszłości własnego dziecka w wymiarze finansowym. Jestem w stanie zrozumieć to, że żona ratuje majątek SWOJEJ firmy. Ale mógł zawrzeć choćby jakąś polisę na wypadek własnej śmierci, gdzie uposażonym byłoby właśnie to dziecko.
                              Natomiast...
                              Kontakt z ludźmi wrogimi mu nie jest do niczego potrzebny.
                              A nie ma siły, żeby jawnie i oficjalnie widując się z tym ojcem nie miało jakichkolwiek interakcji z tą rodziną...
                              • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:33
                                A nie sądzę, żeby żona była zachwycona tym, że pa
                                > n spotyka się z dzieckiem w domu jego matki wink.

                                Serio zadowolenie dorosłej osoby jest ważniejsze niż dobro dziecka? przecież mogła się z niewiernym mężem rozwieść i w ogóle nie musiałaby się przejmować tymi spotkaniami. Dziecko sobie ojca nie może zmienić.
                                I nie wierzę, że dzieci z małżeństwa, nawet małe, całej tej afery nie zauważyły.
                                • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:45
                                  Zrozum, że nie piszę o całej aferze z punktu widzenia tej zdradzonej żony, choć i ona jest bardzo poszkodowana (od razu mówię, ja bym się rozwiodła po takim numerze).
                                  Wczuwam się natomiast w sytuację tego dziecka, które nigdy ale to NIGDY nie będzie przyjmowane w domu ojca miło i życzliwie, bo nie jestem w stanie uwierzyć, że:
                                  - żona, która ciężko przeżyła zdradę, będzie życzliwa dziecku kochanki
                                  - dzieci małżeńskie, którym na głowę spada taka afera, nie będą odczuwać wrogości, dodatkowo podsycanej przez ich matkę.
                                  Wniosek - dziecko w domu ojca będzie traktowane w bardzo niefajny sposób. I na co mu takie doświadczenie?
                                  BTW, na miejscu tego dziecka nie chciałabym kiedyś się dowiedzieć, że moja mama wpadła z powodu przygody z żonatym facetem...
                                  A jako matka twardo sprzedawałabym wersję, że romans się skończył, pan odszedł, a ja go nie zatrzymywałam...
                                • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:47
                                  2 tygodniowy noworodek, myślę że na pewno nie zauważył. 5 latek pewnie coś wyczuł, ale przy noworodku zawsze jest trochę nerwowo, więc nie sądzę, żeby wiedział o co chodzi.
                                  Od tamtej pory na temat tego dziecka w domu się nic nie mówi. Przelew stały ustawiony, więc nawet nie muszą pamiętać co miesiąc. Sytuacja potrwa jeszcze może 6 miesięcy może krócej wnioskując ze stanu pana.
                                  Każdy dba o własne zdrowie psychiczne. I skoro pan postanowił sie zgodzić na warunki zony, to znaczy że mu pasowało. Zresztą zanim zachorował, to na głowie stawał, żeby jej to wynagrodzić
                    • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 12:49
                      to jest realna krzywda dla tego dziecka. Ono nie będzie miało innego ojca, pozwala się, żeby w jego życiu powstała dziura.

                      w tej sytuacji oczekiwałabym ze to matka owego dziecka weźmie na klatę z kim się zapłodniła i niech ona się tłumaczy dziecku.

                      ojciec jak wyśle przelew w tej sytuacji to będzie ok. przecież mógłby się wykpić a panią do fa wysłać. na drugi raz nauczy się może rozumu?(wiem, wiem, niepolityczne, ale czemu tylko ojcu się tu dostaje jaki niedobry. pani jest w porządku?)
                      • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:08
                        ojciec jak wyśle przelew w tej sytuacji to będzie ok. przecież mógłby się wykpić a panią do fa wysłać. na drugi raz nauczy się może rozumu?

                        Jesteś nienormalna. Każde z RODZICÓW jest odpowiedzialne za dziecko, tatuś nie robi żadnej łaski, że płaci, to jego obowiązek.

                        (wiem, wiem, niepolityczne, ale czemu tylko ojcu się tu dostaje jaki niedobry. pani jest w porządku?)

                        Pani mogła nawet nie wiedzieć, że pan jest żonaty, ale nawet jeśli wiedziała to akurat ONA poniosła konsekwencje. Aha, brzydzę się zdradą, nigdy nie zdradzałam i nie spotykałam się z nikim kto był w stałym związku, ale w tej sytuacji KRZYWDZONE JEST TO POZAMAŁŻEŃSKIE DZIECKO a nie kochanka czy niewierny mąż.
                        Musisz się strasznie bać, że mąż będzie miał dzieciaka na boku, że popierasz tak ohydne postępowanie.
                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:33

                          Musisz się strasznie bać, że mąż będzie miał dzieciaka na boku, że popierasz ta
                          > k ohydne postępowanie.

                          a ty widocznie rozkładasz nogi przed każdym, nieważne czy go znasz czy nie, nie patrząc czy możesz czy nie zaciążyć i stąd tak bardzo bronisz pani(i ewentualnego potomstwa)

                          czy taka odpowiedź i interpretacja w twoim stylu ci odpowiada?

                          pani po prostu ponosi konsekwencje swoich wyborów(skoro chciała to ma) i pan również(jak spłodził to płaci i tyle) - ja tu nie widzę, by ktoś był poszkodowany nadmiernie. dziecko? no zdziwko wielkie że to kobietom dzieci się rodzą a nie panowie w brzuszkach przynoszą do domu.











                          Ustawienia Wyloguj

                          volta2

                          Ulubione fora
                          Wątki
                          . Oszczędzamy
                          .









                          Twoje: Posty Zdjęcia .
                          .












                          Reklama
                          • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:46
                            Dziecko ma prawo do kontaktów z ojcem oraz do spadku po nim.

                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:53
                              o, znormalniał ci poziom wypowiedzi?

                              no, prawo ma, więc może egzekwować, zakładam że nikt matce w imieniu dziecka nie zabraniasmile a jak wygląda to w praktyce? no właśnie bywa i tak jak opisuje arwena. i ponieważ tak bywa, to lepiej by pani rozmyślniej dobierała kandydatów do zapładniania. dla dobra owej pani jak i dziecka. facet ma obowiązki finansowe i się z tego jak słyszymy wywiązuje.
                              • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:07
                                Nadal uważam, że jesteś nienormalna.
                              • a1ma Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:42
                                Otóż nie wywiązuje sie, bo przepisał FIKCYJNIE 40% firmy na żonę. A jego dziecko miało prawo do 1/6 tej wartości i z tego okradł je jego ojciec, nikt inny.
                                • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:50
                                  Nie przepisał, tylko zwrócił teściom. To była ICH firma. Potem oni swoje udziały przekazali córce i zięciowi. Zachował 10% z tego były płacone alimenty ( na wszystkie dzieci ). Jak pan zachorował to sprzedał te 10% ex żonie. A co zrobił z kasą - nie wiem. Żył za nią, oddał na kościół, albo na schronisko. Nie mam pojęcia. Mógł z nią zrobić co chciał. Zwłaszcza, że od prawie 2 lat nie pracuje.
                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:20
                                    czyli jasno wynika, że dziecku należy sie 1/6 niczego. pretensje do mamy, że z gołodupcem zaciąza i tyle.
                                  • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:28
                                    arwena_11 napisała:

                                    Zachował 10% z tego były płacone alimenty ( na wszystkie dzieci ).

                                    Rozwód fikcyjny, a alimenty prawdziwe? big_grin
                                    Czyli od tej marnej podstawy, którą mu żona zostawiła w postaci 10 % udziałów, były liczone alimenty dla trójki dzieci?
                                    • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 08:07
                                      Alimenty jak najbardziej oficjalne. Bo koleżanka chciała mieć wszystko uregulowane na wszelki wypadek ( czyli pewnie jakby pan znowu zrobił skok w bok), życie pokazało, że nie było to konieczne. A teraz nawet do niego dokłada.

                                      Tak każde po na młodsze po 600, na najstarsze chyba 800.
                                      Więc chyba nie taka małe grosze zostały mu. Tylko, że od ok 2 lat tych pieniędzy nie ma i na tamto dziecko płaci ex żona, dla świętego spokoju.
                          • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:51
                            Skoro wszystko w porządku - pani kochanka samotna matka, pan alimenty placi, to po co te fikcyjne rozwody i manewry byle tylko hajs sie zgadzał?
                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:03
                              bo może na ten hajs ma ktoś chrapkę? jak wiemy, na tym forum wielokrotnie była mowa o tym, że rodzice mogą co chcą zrobić ze swoim majątkiem. mogą wydać, zapisać na schronisko, nawet długów narobić.

                              no widocznie ten pan ma wolę, by nie obdarować spadkiem(wszak umierający jest) obojętnie kogo. czy mu żona podpowiada czy kto inny to już nie wiadomo. może sam z siebie ma takie zamiary?
                            • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:12
                              Skoro wszystko w porządku - pani kochanka samotna matka, pan alimenty placi, to
                              > po co te fikcyjne rozwody i manewry byle tylko hajs sie zgadzał?

                              No jak to po co- żeby te alimenty były jak najniższe i żeby nie było ich z czego wyegzekwować w razie niepłacenia. I żeby dziecko pozamałżeńskie nie dostało nic w spadku.
                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:09
                          Pani mogła nawet nie wiedzieć, że pan jest żonaty
                          przecież nie chodzi o to że pani nie wie czy wie, tylko że nie wie z kim w ogóle się ładuje w układy równoległe. tego nie popieram, bez względu na stan cywilny.
                          • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:30
                            nie wie z kim w ogól
                            > e się ładuje w układy równoległe. tego nie popieram, bez względu na stan cywilny.

                            I bez względu na płeć?
                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:33
                              owszem, ale płeć niestety póki co warunkuje kto rodzi i u kogo w brzuchu gosć się zadomowił
                              • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:48
                                A co ma płeć do alimentów? Macica do płacenia niepotrzebna
                                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 20:08

                                  a kto tu o alimetnach w ogóle mówi? ja to mówię o konsekwencjach, to nie tylko są pieniądze. jestem jednak fanką myślenia dalej niż do najbliższego łóżka.
                                  • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 20:22
                                    Bardzo się cieszę ze jesteś fanką, ale co to zmienia kiedy dziecko już jest na świecie?
                                    • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 21:24
                                      zmienia to tyle, że to mama ma wziąć na klatę tłumaczenia skąd się wzieło bo mama zwykle jest. czemu tylko ojcu o zasranych (przepraszam za wyrażenie, ale ktoś go tu miło używa) obowiązkach się przypomina? matka nie ma żadnych? bo ma macicę i to ją zwalnia z myslenia?
                                      • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 21:42
                                        Matka wychowuje dziecko sama więc pewnie wykonuje obowiazki bez apelow ematek i pewnie to jej dziecko zadaje różne pytania. Nie wiem skąd teksty o braku obowiązków i zwolnieniu z myślenia.
                                      • iuscogens Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 11:31
                                        Ale matka swoje obowiazki wypelnia, wiec o czym jej trzeba przypominac?? To ojciec nie wypelnia.
                                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 15:42
                                          jeśli pan się na ojcostwo zgadzał i zostało to omówione wcześniej - to rzeczywiście pani ma problem, ze pan się nie wywiązuje.
                                          w każdej innej sytuacji przelew wystarcza.
                                          • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 21:47
                                            Czyli klasycznie, zaszła w ciążę bez jego wiedzy.
                                            • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 21:57
                                              Poszła do łóżka z żonatym facetem. Wiedziała o tym, że on ma żonę. Trwało to ok 3h aż pan wytrzeźwiał i uciekł przerażony tym co zrobił.
                                              Co prawda dla mnie to abstrakcja, bo żonaci są aseksualni dla mnie ale jeżelibym myślała inaczej, to idąc do łóżka z takim facetem zabezpieczyłabym się na 300%.
                                              • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:08
                                                No jakbym bzykała panienke na imprezie mając żonę to też bym się zabezpieczyła na 300% ale jak widać ja to nie wszyscy.
                                                • antychreza Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:26
                                                  No, ja się ze swoim osobistym chłopem zabezpieczałam na 300%, za 2 miesiące urodzę big_grin
                                                  Tyle jak chodzi o takie mądrości.
                                                  • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:45
                                                    Zabezpieczać to zabezpieczać, co z tego powodu wyjdzie to to inna sprawa.
                                                  • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:47
                                                    *co z tego wyjdzie to inna sprawa
                                                  • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:46
                                                    To pomyśl co by było zupełnie bez zabezpieczenia wink
                                                  • antychreza Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:50
                                                    Miałabym drużynę siatkarską i pracowała nad libero ;p
                                                  • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 26.10.14, 18:52
                                                    Siatkarska? Bądź ambitniejsza - piłkarska to byłoby coś tongue_out Może mielibyśmy szansę na jakieś złoto w mundialu?
                                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 23:00
                                                    czy pan mąż odmawia uznania dziecka? czy wymiksuje się z obowiązków?
                                                    zapewne nie - bo jest coż za odkrycie - mężem.

                                                    i zapewne pani z imprezy gdyby zaciąyła z owym panem jako już mężem - pewnie też by nie musiała się martwić o to, kto zmienia pieluchy.
                                                    no ale na tym forum sporo pań w małżeństwie widzi tylko papierek.
                                                  • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:39
                                                    Faktycznie małżeństwo sprawia, że ktoś jest odpowiedzialnym ojcem uncertain moją koleżankę mąż zostawił z dwójką malutkich dzieci, jedno półtora roku, drugie niemowlę, były PLANOWANE, po ślubie, mieli dobre warunki materialne, dobrze się dogadywali. Mężowi odbiło, stwierdził, że on jednak nie dojrzał do posiadania rodziny.
                                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:08
                                                    no ten pan był już sprawdzony - skoro od swoich dzieci nie uciekł - wystarczyło z nim pogadać jak zapatruje się na nowe dziecko z nową panią i zaskoczenia by nie było.

                                                    a serio - co drugi mąż ucieka przed dzieckiem? twój uciekł? mój uciekł? czy raczej piszesz o wyjątkach potwierdzających regułę
                                                  • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:32
                                                    A czy każdy mąż jest dobrym ojcem? na pewno małżeństwo bardziej zabezpiecza matkę z niemowlęciem, pan który się "rozmyślił" nie może kobiety wyrzucić z domu/ mieszkania ani zostawić bez środków do życia. Ale każde dziecko zasługuje na to, żeby mieć kontakt z ojcem, nie tylko ślubne, planowane itd.
                                          • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:12
                                            volta2 napisała:

                                            jeśli pan się na ojcostwo zgadzał i zostało to omówione wcześniej - to rzeczywiście pani ma problem, ze pan się nie wywiązuje.
                                            w każdej innej sytuacji przelew wystarcza.


                                            Pani była sama w łóżku? Facet idąc na całość, powinien liczyć się z ewentualnymi konsekwencjami.
                                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:42
                                              liczył się czy nie - jak na razie z wątku wynika, płaci.

                                              jak się nie umawiał - to nie musi wg mnie oczywiście kontaktować
                                              rozumiem że panie z nagła zaskoczone zaciążeniem mają inne zdanie, no ale to już jakby nie mój problem.
                                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:44
                                              ewentualnymi konsekwencjami.

                                              a pani też powinna się liczyć z tym, że jak nie zaciąża w oficjalnym obiegu to nic poza oficjalnym przelewem nie będzie w bonusie
                                              stąd - jak pisałam jako kobieta jestem w tym przypadku fanką myślenia przed a nie po.
                      • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:51
                        A nie możesz spróbować na to spojrzeć z punktu widzenia tego dziecka?
                        Przecież to nie chodzi o to, żeby ci dobrzy mieli czyste sumienie, a ci źli oberwali, tylko o to, żeby dziecku nie stała się krzywda.
                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:56
                          o tym jednakowoż powinna myśleć matka, wcześniej nieco niż po zapłodnieniu. bo to ona z nim teraz jest.
                          ja jestem zwolenniczką rozwiązań nietypowych i w imię praw do obojga rodziców oddałabym dziecko ojcu. no, ale to ja. rozumiem, że nie każdy ma podobniesmile
                          • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:10
                            o tym jednakowoż powinna myśleć matka, wcześniej nieco niż po zapłodnieniu. bo
                            > to ona z nim teraz jest.

                            Ojciec jest takim samym rodzicem jak matka i tak samo jest odpowiedzialny za dobro dziecka. Dobro dziecka wymaga kontaktu z obojgiem rodziców, jak trzeba być tępym, żeby tego nie rozumieć?
                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:13
                              jeżeli ojciec jest takim samym rodzicem, to po prostu niech weźmie dziecko na stałe a matka niech dochodzi by mieć kontatky.
                              jak trzeba być tępym, by nie zakładać takiego rozwiązania?
                              • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:17
                                Przecież ojciec jest zuamasem, który się totalnie dziecka wyrzekł.
                                Oczywiście, że ojciec może być stałym opiekunem a matka rodzicem weekendowym, z tym się akurat zgadzam.
                                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:08
                                  a kto na tego zuamasa się skusił?
                                  • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:28
                                    Czyli zawsze winna matka?
                                    • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 21:25
                                      zawsze usprawiedliwiona więc?
                          • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:16
                            Z tego, co rozumiem, takie rozwiązanie jest out of question, bo żona ojca dziecka nie chce dziecka na oczy widzieć. I to jest jeszcze to, co najbardziej z tej historii rozumiem, widzieć twarz dziecka, w której rysy twojego męża mieszają się z rysami innej kobiety to musi być bardzo bolesne przeżycie. Ale to nie powinno oznaczać zakazu kontaktów tylko odsunięcie się żony od tych kontaktów.
                            • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:19
                              Dokładnie, ja też rozumiem rozpacz tej zdradzonej kobiety i niechęć do jakiekolwiek kontaktu z "dowodem zdrady", ale zakazywanie kontaktów ojca z dzieckiem i całe to wyrachowane zaniżanie dochodów i przepisywanie majątku jest okropne.
                              • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:36
                                zakładasz że zakaz tych kontakótw jest ojcu bardzo nie na ręką?

                                heloł, mówimy tu o jakimś totalnym przpadku zaciążenia, bez związku uczuciowego miedzy płodziemierzami, stąd jak rozumiem spolegliwość pana winowajcy. gdyby kwitł romans z uczuciami włącznie, to pan być może do kontaków by dążył, choc pewnie częściej wyprowadza się do nowej pani.
                                • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 20:44
                                  Heloł, po rozwodzie myślisz, że rodzice się kochają? na ogół w najlepszym razie są sobie obojętni, więc dlaczego miałoby to być podstawą do zaniechania kontaktów?
                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 23:02
                                    a gdzie tu widzisz jakiś rozwód?(zakładam że nie mówimy tu o wątku startowym tylko o przykładzie arweny?)
                                    • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:37
                                      Volta koleżanka z mężem oficjalnie się rozwiodła, ale nadal żyją jak małżeństwo
                                      • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 14:57
                                        ale to rozówd fikcyjny, zakładam że pan mąż dalej kocha żonę i dzieci małżeńskie gorzko żałując wypadku przy pracy?

                                        zatem rozwód nie wpływa na uczucia i do dzieci jak podejrzewam?
                                        • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 15:03
                                          Rozwód po to, żeby zabezpieczyć rodzinę. A pan kochał i kocha tylko jedną kobietę i te dzieci które ma z nią.
                            • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 07:21
                              Asia, a jak sobie wyobrażasz te kontakty? Jeśli dziecko jest małe, to pan musi odebrać je np. z domu byłej kochanki albo muszą spotkać się gdzieś w mieście, bo dziecko samo nie przyjdzie ... Jako żona czułabym się fatalnie, wiedząc, że mój mąż wciąż się widuje z kobietą, z którą mnie zdradził (zresztą dla mnie żona jest najbardziej kuriozalna, to taka sytuacja, że nie ma przebacz!).
                              Jedyne q.rewstwo ze strony pana - że finansowo w ogóle nei zabezpieczył dziecka.
                              • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 08:56
                                Lili a jak miał zabezpieczyć? Cudzym majątkiem?
                                Pan kilka lat pracował wiele lat jako osoba współpracująca ( płacił najniższy zus ). Wszedł do spółki za teścia ( teściowa swoje udziały przekazała córce ). Miał więc ok 40% a żona 60%. Kiedy zaliczył wpadkę było dla wszystkich jasne, że zwróci udziały, które dostał. Przy rozwodzie zatrzymał ok 10% żeby z tego liczono alimenty ( ok 600 zł). Kiedy dowiedział sie o chorobie i wyroku "sprzedał" te 10% ex żonie. Już nie pracował w ogóle, nie mam pojęcia czy dostawał jakąś rentę. Oficjalnie żył za sprzedane udziały. Z tej kasy nic nie zostało. Alimenty płaciła koleżanka.
                                Żeby był święty spokój. Bo w sumie pan w ciężkim stanie bez grosza przy duszy.

                                A co do rodzeństwa to w chwili zdrady jedno dziecko miało ok 5 lat drugie dwa tygodnie. A to było jakieś 6-7 lat temu. Dzieci nic nie wiedzą.
                                Wiem że koleżanka ma notarialne upoważnienia na wszystko, włącznie z organizacja pogrzebu i odbiorem zasiłku pogrzebowego.

                                Sytuacja jest ciężka, ale kochanka na ochotnika włożyła palce między drzwi. I nie wiem na co liczyła. Że on zostawi rodzinę dla 2-3h sexu? Ona wiedziała, że on ma żonę i dzieci. Oni współpracowali ze sobą. Wpadkę zaliczył na jakimś wyjeździe integracyjnym dla kontrahentów pewnej firmy.

                                W sumie do tej pory nie rozumiem jak to się stało. On zawsze taki był zakochany, świata poza koleżanką nie widział.
                                • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:49
                                  Ja nie usprawiedliwiam ani kochanki, ani pana.
                                  A zabezpieczyć dziecko można w różny sposób, choćby na jakiś czas, np. polisą na wypadek własnej śmierci - jakby co, to dobre i te kilkanaście tysięcy, a te polisy majątku nie kosztują. Na zapłatę kilkuset zł rocznie chyba byłoby go stać?

                                  Natomiast za absurdalne uważam generalne oczekiwanie tu, na forum, że dziecko będzie przyjmowane w domu ojca. Bo przenigdy nie będzie traktowane tam dobrze i życzliwie, więc po co się pchać, gdzie go nie chcą?
                                  Na miejscu tego dziecka wcale nie chciałabym znać rodzinki ojca, wcale nie chciałabym dowiedzieć się, że są gdzieś ludzie, którzy nienawidzą mnie i mojej matki...
                                  • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:34
                                    Lili od prawie dwóch lat pana nie stać na nic. Od roku stan bardzo ciężki, wcześniej z rok na zwolnieniach na których dostawał ok 1000 zł.
                                    Alimenty od dwóch lat płaci oficjalnie ez żona. Pan polikwidował swoje polisy, żeby było na leczenie w prywatnych szpitalach.
                                    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 13:03
                                      Ojej, jaki biedaczek. Poziom życia też mu spadł? wink
                                      Wiesz, jakby pani kochanka miała dobrego prawnika, to już dawno by się rozprawiał z tymi przyjemniaczkami. Dobry prawnik wyciągnąłby takie smaczki jak fikcyjny rozwód.
                                      • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 13:38
                                        Od dwóch lat pan nic nie zarabia. Ex żona go utrzymuje, wozi na chemię, opiekuje się nim. Płaci za niego alimenty

                                        Wcześniej po prostu oddał to co nie było jego. Bo to nie on firmę stworzył i rozkręcił. Mieszkał w domu nie wchodzącym w skład wspólnoty majątkowej.

                                        Tak naprawdę teściowie jego mogli otworzyć spółkę córkę, przenieść tam wszystkie kontrakty, a główną spółkę wygasić. Wyszłoby na to samo, a nawet gorzej, bo nie miałby w ogóle kasy na alimenty.
                                      • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 13:39
                                        I zapewniam że siedziała nad tym jedna z najlepszych kancelarii.
                                    • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 21:56
                                      Wiesz co, napiszę wrednie, dziecko ma niebywałe szczęście, że nie będzie już niedługo w żaden sposób, w żadnym momencie zmuszone do kontaktu z ojcem i jego rodziną, bo kwestia sama się rozwiązuje.
                                      Z tego nic dobrego by nie było.
                                      • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:03
                                        A piszę tak, bo znam pana, który w sytuacji, gdy była kochanka sądziła się z nim o alimenty dla dziecka, zastraszał ją (razem ze swoją żoną), że odbierze jej dziecko, bo ma lepsze warunki życiowe i... pełną rodzinę.
                                        Dzieciak będzie naprawdę szczęśliwy, bo mu taki goowniany tatuś nie będzie w niczym w życiu bruździł. Nawet jeśli spadku dzieciak nie dostanie.
                                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:28
                                          ale skoro uznajemy ze ojciec to taki sam rodzic jak matka, to o co się burzysz?
                                          nie chcesz dla dziecka lepiej? pełna rodzina kontra średnio rozgarnięta samotna matka? że też matce nie zależy na dobru dziecka, w krytycznej sytuacji jednak o forsę się rozchodzi a nie o mityczne dobro?
                                          • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:00
                                            To Ty uznajesz, że ojciec to dokładnie taki sam rodzic jak matka.
                                            Ja nie tongue_out.
                                            Przy okazji, nawet orzeczenia SN wypowiadają się przeciwko powierzaniu pełnej opieki nad dzieckiem ojcu, jeżeli matka jest oczywiście osobą normalną i wydolną opiekuńczo - a chyba nie dzieje się tak bez powodu.
                                            Psiamać, pełna rodzina z macochą, faktycznie szczyt szczęścia...

                                            BTW, forsa na potrzeby dziecka, czyli należne mu alimenty zasądzone przez sąd - to też element tego "dobra dziecka", a nawet jedna z podstawowych spraw.
                                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:18
                                              oj zagalopowałaś się

                                              właśnie cały czas podkreślam że są różnice - i w związku z nimi pani może się cmoknąć jak o tych różnicach zapomniała.

                                              dobro dziecka? a kto by się tym przejmował, grunt to żeby sobie radośnie pobzykać jak jest okazja
                                              • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:56
                                                Hm, ale chyba ani ta pani nie nalega na te spotkania, ani ojciec nigdy się do nich nie kwapił - tylko na forum nagle robi się burza, bo dziecko będzie pozbawione łaskawej obecności tatusia.
                                                W tych okolicznościach przyrody ta obecność nie przysłużyłaby się żadnej ze stron, a dziecku też nie.
                                                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 00:29
                                                  zgoda w 100%,
                                                  też nie wiem, skąd ten pęd do utrzymania kontaktu z przypadkowym ojcem, który nim nigdy być nie planował ani nie chciał(no chyba że ktoś tu się łudzi, że chciał)

                                                  mam bliską koleżankę, do której ojciec się przyznał, dał nazwisko, uczestniczył do 6 r.z. potem mataka zażądała odejścia od żony i ślubnych dzieci albo ucięcia romansu i kontaków z dzieckiem, babka chciała sobie ułożyć życie "normalnie" a facet wybrał.
                                                  i ta koleżanka ma żal do ojca że zniknął, natomiast nie ma żalu do matki, że zaplątała sie w taki układ i poniekąd ona zafundowała jej życie na wstępie ze swiadomością odrzucenia.

                                                  co by przeżywała - gdyby wiedziała, że ojcec nie uznał(po dobroci, bo w dobie dna to chyba nie można nieuznać?), że matki nigdy nie kochał, że była li i jedynie pijackim przypadkiem?
                                        • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:33
                                          Ja też uważam, że dla tego dziecka tak jest lepiej. Na pewno znajomość z rodzeństwem nie byłaby ciekawa.
                                      • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 22:25
                                        ale tu nikt nie zmusza przecież - zdaje się że zachodziłaby odwrotna sytuacja?
                                        • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:03
                                          Jak to nikt, z połowa udzielających się w tym wątku przymusiłaby to dziecko, jego ojca i jego rodzinę do wzajemnych kontaktów mając taką możliwość, zauważ, jak to poddrzewko ładnie się rozwija big_grin big_grin big_grin.
                                          • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:04
                                            i to wszystko w imię dobra dziecka.
                                            • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:24
                                              Przeinterpretowujecie dziewczyny smile. Chyba nikt tu nie mówi o żadnym zmuszaniu, tylko o tym, jak powinno być.
                                              • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 23:53
                                                Powinno - z czyjego punktu widzenia?
                                                Forumek, które nigdy nie będą upokorzone faktem, że dowiedziały się niespodziewanie nieprzyjemnych i żenujących rzeczy o życiu swoich rodziców?
                                                Pań, którym polityczna poprawność i hasełko koniecznej obecności ojca w życiu dziecka przysłania gorzką prawdę, że są trudne, dziwne, nietypowe sytuacje, kiedy ta obecność generuje więcej problemów niż pożytku?

                                                Bo na pewno nie z punktu widzenia tego dziecka, którego nikt w rodzinie ojca nie będzie w stanie polubić, pokochać, zaakceptować na siłę - to po prostu niemożliwe z punktu widzenia psychologii (bo facet najchętniej udawałby, że nic się nie stało, żona rozszarpałaby kochanicę, a jej dzieci będą po prostu nieszczęśliwe, kiedy dowiedzą się prawdy, jakie numery odwala ich tatuś).
                                                A z tego, i tylko tego punktu widzenia powinniśmy sprawę rozpatrywać.

                                                I ja wcale nie twierdzę, że to dobre i właściwe, że tatko się wypina, a jego żona nie chce słyszeć o dziecku kochanki. Ale nie mam złudzeń, i w tej historii akurat nie widzę możliwości stworzenia big happy family.
                                                • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 12:13
                                                  To chyba oczywiste, z punktu widzenia osoby o odmiennej opinii. A takie są jak widzisz.
                                                  I przyjmij do wiadomości, że często sprawy trudne, a nie przerobione w dzieciństwie (tak jak fakt posiadania przyrodniego rodzeństwa), może odbijać się czkawką w dalszym życiu. Bo takie sprawy jednak lubią wychodzić i wtedy dzieci mogą mieć słuszny żal o izolowanie ich od prawdy.
                                                  • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 12:41
                                                    Zawsze można mówić prawdę.
                                                    Ale to nie jest jednoznaczne ze świadomym narażaniem własnego dziecka na bardzo nieprzyjemne traktowanie.
                                                    Jeżeli przyrodnie rodzeństwo, które jest już na tyle duże i samodzielne, że może swobodnie umawiać się ze sobą i spotykać na neutralnym gruncie bez udziału rodziców, zechce się ze sobą chociaż spotkać - to świetnie. I rodzice, jedni i drudzy, nie powinni stawiać barier. Ale w wypadku opisywanym przez Arwenę rzecz dotyczyła 5-latka i niemowlaka... Jeśli te dzieci kiedykolwiek chciałyby mieć własne relacje, to będzie to możliwe za jakieś 9-10 lat w tym układzie. Nie oszukujmy się.
                                                  • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 12:46
                                                    BTW, w życiu nie uwierzę, że te "żonine" dzieci kiedykolwiek w życiu będą zainteresowane tą relacją...
                                                  • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 13:08
                                                    Nie musisz wierzyć.
                                                  • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 13:07
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    Ale w wypadku opisywanym przez Arwenę rzecz dotyczyła 5-latka i niemowlaka...

                                                    I to był idealny wiek na poznanie dzieci. Pięciolatek zdecydowanie łatwiej przyjmie wiedzę o przyrodnim rodzeństwie, od dziesięcio, czy piętnastolatek.
                                                  • lily-evans01 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 28.10.14, 18:29
                                                    Ale jego matka ma prawo nie życzyć sobie tego niemowlaka we własnym domu ani zabierania 5-latka do domu byłej kochanki męża wink.
                                • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 11:38
                                  pogrzeb katolicki bedzie ?
                                  • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 12:22
                                    Pewnie będzie a dlaczego miałby nie być? Pan ze zdrady wyspowiadał się dawno temu, więcej tego nie zrobił, żałował.

                                    A jeżeli chodzi ci o brak kontaktu z dzieckiem, to wybacz, ale obowiązku nie ma. Alimenty płaci.
                                    Dla swoich dzieci małżeńskich dzieci jest dobrym ojcem.

                                    Gdyby tak zakazywać pogrzebów katolickich każdemu, komu się noga powinęła i zgrzeszył, to pewnie nie byłoby kogo tak chować. Ludzie większe winy mają na koncie i są chowani i po katolicku i z honorami państwowymi. Jak Jaruzelski czy prokurator żądający kary śmierci dla "Inki"
                                    • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 12:43
                                      alez ja nie mam nic przeciwko smile

                                      tylko jak jakis natchniony mnie bedzie pytac czemu nie chce do nieba suspicious
                                      to mu bede pokazywac ten watek dla przykladu dlaczego nie chce spedzic wiecznosci w tak " doborowym" towarzystwie
                                • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 12:59
                                  arwena_11 napisała:

                                  Sytuacja jest ciężka, ale kochanka na ochotnika włożyła palce między drzwi. I nie wiem na co liczyła. Że on zostawi rodzinę dla 2-3h sexu? Ona wiedziała, że on ma żonę i dzieci. Oni współpracowali ze sobą. Wpadkę zaliczył na jakimś wyjeździe integracyjnym dla kontrahentów pewnej firmy.

                                  A na co liczył pan? Przecież ta pani nie poszła sama do łóżka.
                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 14:51
                                    no co liczył?
                                    no na seksik - jakby liczył na dziecko to chyba by się z panią dogadał i w tej sprawie?
                                    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 15:07
                                      A może ona też liczyła na seksik i nic więcej? Więc?
                                      • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 20:41
                                        więc chyba ma problem

                                        musi przyjąc na klatę że przelew - dopóki pan żyje, będzie musiał wystarczyć, jeśli dziecko uznane - starać się po zejścu o rentę.

                                        spadek - jak wyżej pisałam - jest kwestią woli spadkodawcy i ten najwyraźniej woli by obdzielać po zejściu nieplanowane efekty seksiku nie ma. wolno mu? od razu uprzedzam - nie wiem co mówi prawo - czy można pominąć w postępowaniu spadkowym jedno z dzieci czy nie - skoro są równe wobec prawa.
                                  • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 15:08
                                    on chyba na nic nie liczył. był tak pijany że nie pamięta jak się znalazł u pani w pokoju. Jak zaczął trzeźwieć, to natychmiast zadzwonił do żony i wszystko jej powiedział.

                                    W sumie ciekawe jak czuła się kochanka. Facet po sexie dzwoni do żony i mówi co zrobił, i jak bardzo żałuje i że czuje sie jak śmieć. I to wszystko przy kochance
                                    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 15:09
                                      Pijaństwo nie jest okolicznością łagodzącą. Zresztą ona tez mogła być pijana. Miała do tego równe prawo.
                                      • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 15:14
                                        Pewnie tak, tylko nikogo nie zmusisz do kontaktów. Dziewczyny na samodzielnych mają problemy do zmuszenia ojców swoich planowanych dzieci do kontaktów, i płacenia alimentów. Tu przynajmniej są alimenty i biorąc pod uwagę średnią zasądzaną u nas to wcale nie najmniejsze.
                                      • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 20:47
                                        oczywiście że nie jest, dlatego pijana pani jak i pijany pan ponoszą na równi konsekwencje swego pijaństwa
                                        pani niańczy a pan płaci

                                        ponieważ niańczenie jest niewspółmiernie trudniejsze - panie powinny niewspółmiernie więcej mieć rozumu przed zapłodnieniem. a jak nie mają to patrz j.w.

                  • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:41
                    Ale to nie kolezance ma byc latwiej czy trudniej, tylko dziecku, bo ono jest w tej sytuacji niewinne i bez prawa glosu. Kolezanka mogla sie rozwiesc z mezem b..cem, a jezeli przyjela go z powrotem, to powinna zdawac sobie sprawe, ze on ma teraz o jedno dziecko wiecej i nie da sie cofnac czasu.
                  • latarnia_umarlych Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 22:54
                    "Przypuszczam, że ja zrobiłabym tak samo. No trudno czasem dzieci cierpią za grzechy rodziców."

                    Pora umierać. To jest dla mnie dno moralne.
                    Powstrzymam się z komentarzem na temat katolickich wartości przez wzgląd na asię_i_p, dla której takie uogólnienie byłoby krzywdzące.
                    • arwena_11 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:26
                      Możesz mówić wiele, ale dopóki się nie znajdziesz w takiej sytuacji to nie będziesz wiedziała co zrobisz.
                      No ja nie wyobrażam sobie, że mąż mnie zdradza z dodatkowymi skutkami. Ja pewnie w ogóle nie chciałabym go widzieć. Ale jeżeli miałby zostać to nigdy nie mógłby się więcej spotkać z tamtą kobietą, czyli z dzieckiem również, bo jak sobie wyobrażasz spotykanie z niemowlakiem bez matki?
                      I rozumiem koleżankę. W sumie to ona postawiła ultimatum. Albo się pakujesz i odchodzisz albo zostajesz na moich warunkach. Ja tego oceniać nie będę. A facet jest umierający i to się nie zmieni.
                  • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 11:22
                    rozumiem ze jesli kiedys ktores z jej "legalnych" dzieci bedzie potrzebowac dajmy na to szpiku od " bekarta" to pani bedzie honorowa i nadal nie bedzie chciala miec z owocem zdrady nic wsolnego ?
                  • antychreza Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 21:25
                    Jako prawniczka rozumiem fragment o zabezpieczaniu dzieci i majątku, rozwiązałabym to tak samo albo bardzo podobnie. Ale za chińskiego boga nie pojmuję jak można zakazać kontaktów ojca i rodzeństwa z tym dzieckiem. Swojemu chłopu całkiem możliwe, że ucięłabym za taki numer jaja, utopiła w formalinie i postawiła na regale obok kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wystawiła walizki za próg i uprzykrzyła resztę życia (w tej właśnie kolejności, niestety, nie jestem dobrego i łagodnego charakteru), ale nie mam prawa pozbawiać go kontaktu z dzieckiem, tak samo jak nie mam prawa pozbawiać swojego syna kontaktu z rodzeństwem. Tak kobieta powinna się leczyć.
                    • misterni No właśnie, co z kontaktami z rodzeństwem? 25.10.14, 22:15
                      Przecież dzieci mają prawo uczestniczyć w swoim życiu wzajemnie.
                      • antychreza Re: No właśnie, co z kontaktami z rodzeństwem? 25.10.14, 22:30
                        Wiesz, obawiam się, że dla niektórych takie pozamałżeńskie dziecko to nie jest pełnowartościowe dziecko, a co za tym idzie nie może być uznane za pełnowartościowe rodzeństwo. Moja przyjaciółka poznała swojego przyrodniego brata jak miała 14 lat. Wcześniej jej matka nie zgadzała się na kontakty, też wypierała istnienie dziecka. Ma z tym bratem lepszy kontakt, niż ze swoim rodzonym rodzeństwem.
                        • lily-evans01 Re: No właśnie, co z kontaktami z rodzeństwem? 27.10.14, 09:52
                          He he, już to widzę, jak rodzeństwo ciepło i serdecznie przyjmuje w ramiona rodziny kogoś, kogo matka (w ich odczuciu) skrzywdziła ich rodzinę i zakłóciła ich spokój... Naoglądałyście się dziewczyny jakichś rzewnych seriali, czy co?
                          Ani temu dziecku nie są potrzebni nieżyczliwi mu ludzie, ani ono im. Amen.
                      • lily-evans01 O święta naiwności!!! 27.10.14, 07:36
                        Naprawdę sądzicie, że te kontakty z rodzeństwem będą odbywać się w miłej i kochającej atmosferze? Dzieci, jak nie są głupie, dobrze wiedzą, że dziecko z księżyca nie spada. Konsekwencja - dowiadują się, że kochany tata to qrwiarz. A to jest szok.
                        Jeśli przy okazji ich mama powie cokolwiek nieładnego nt tego dziecka lub jego matki, to biedny dzieciak będzie po prostu szykanowany i gnębiony w domu własnego ojca...
                        Weźcie sobie na wstrzymanie, życie to nie film familijny.
                        Za tym zdarzeniem stoją bardzo złe emocje. I to dziecko tylko od nich ucierpi.
                • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:06
                  asia_i_p napisała:

                  Arwena, ty tak spokojnie piszesz? Ja nie wiem, czy dobrze pamiętam z innych wątków, ale ty chyba jesteś wierząca, prawda?

                  Ale takie jest właśnie stanowisko KK w takich sprawach - odciąć się od owocu grzechu uncertain
                  • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:42
                    Takie jest stanowisko ks. Drzewieckiego chyba - a jednak głową Kościoła Katolickiego nie jest on, tylko ten, który powiedział "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tym najmniejszych, mnie uczyniliście".
                    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 16:41
                      asia_i_p napisała:

                      "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tym najmniejszych, mnie uczyniliście".

                      Asiu, naprawdę chciałabym wierzyć w to, ze większość przedstawicieli KK reprezentuje dokładnie ten pogląd.
              • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:28
                Az nie wierze, ze jakakolwiek posiadajaca dzieci kobieta moze popierac takie postepowanie... Trzeba byc kompletnie pozbawionym elementarnej uczciwosci i swiadomosci, ze dziecko ma prawo do obojga rodzicow, bo samo sie na swiat nie prosilo. I o ile zdradzana zona nie ma obowiazku uczestniczyc w spotkaniach, to zas...nym obowiazkiem ojca jest zajmowac sie dzieckiem, a nie ocierac tylek przelewem i kombinowac jak to mu nic nie zostawic. Skoro nie umie ponosic konsekwencji swojego postepowania, powinien pilnowac k..a, a jezeli i to mu nie wychodzi, to sie wysterylizowac, nie byloby nieszczescia. I akurat cierpienie pana, ktoremu dziecko przypomina o "upadku" najmniej mnie obchodzi. Obrzydliwa historia.
                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:07
                  coś dzieweczki niektonsekwentne jesteście

                  w tym przypadku chcecie "zmusić" faceta do kontaków(które byłby zapewne przepełnione miłością i akceptacją dzidziusia) a poniżej zalecacie rozwód by od rodzonego dziecka odciąć "krzywdzącego" chlodem emocjonalnym ojca.

                  czy wyobrażacie sobie że facet, któremu się sypie dom i rodzina obdarzy czułością przypadowe i raczej niechciane dziecko? obstawiam, że chłod emocjonalny będzie w temperaturach syberyjskich.
                  stąd jedyne co matka może, to wywalczyć alimenty. ze spadkiem - jak pisałam, postulat jest taki na forum, by na niego nie liczyć bo rodzic może z nim zrobić co chce. a on chce widocznie czego innego.

                  to nie do ashraf, choć się pod nią podpięłam, tylko tak ogólnie w podsumowaniu.
                  • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:26
                    Gdzie na forum postuluje sie pozbawianie maloletnich dzieci alimentow i spadku po rodzicach bo nie zauważyłam?
                    • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:29
                      no wiesz, to by było zbyt niepolityczne

                      za to posutluje się nie bycie roszczeniowym i nie wyciąganie łap po majątek rodziców, wszak mogą zrobić z tym co chcą.

                      dlaczego wyłączać z tej grupy rodziców w wieku lat 40-tu?
                      • pulower8 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:38
                        Nie rodziców 40+ tylko rodziców mających niepełnoletnie niesamodzielne dzieci. Volta jesli sie poklocilas z forumkami na tematy spadkowe to załóż oddzielny wątek bo tworzysz tu dziwaczne konstrukcje intelektualne.
                  • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:34
                    To, jakie beda kontakty, zalezy od dojrzalosci rodzica. Jezeli maz omawianej pani okazal sie b...em, ktory nie dosc, ze zdradza zone, to jeszcze odwraca sie od dziecka jak od psa, to poslalabym go do diabla. Posiadanie byle jakiego meza nie jest szczytem moich marzen.
    • marychna31 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 09:23
      Pomyślałabym, ze ma coś z głową bo żadnych racjonalnych wytłumaczeń po prostu nie widzę.
    • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 09:46
      nie napisze bo mi moderacja wytnie posta albo wykropkujesad
    • brak.polskich.liter Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:53
      Pan jest zuamasem i swoim zuamasowstem krzywdzi obydwoje dzieci.

      A jak traktowal corke przed rozpadem malzenstwa? Tez ja olewal, czy cos mu sie pozajaczkowalo pod wplywem jakichs niedawnych wydarzen? Nie zeby mialo to jakiekolwiek znaczenie w ocenie pana, ale ciekawosc poznawcza mnie tknela.
      • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:04
        Przed rozpadem byla jego coreczka, w koncu przez siedem lat mial tylko ja. Jego najbardziej bolesnym wydarzeniem to wlasny rozwod. No nie spodziewal sie, ze zona mogla mu cos takiego zrobictongue_out
        • brak.polskich.liter Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 13:17
          Moze ma jakies cechy (wygladu, charakteru), ktorymi bardzo przypomina eksie. Jesli dodatkowo jest bardzo zwiazana ze swoja mama, to facet moze stosowac przeniesienie i traktowac corke na zasadzie chlopca do bicia - eksi nie podskoczy, to wyzyje sie przynajmniej na jej mini-wersji.

          > No nie spodziewal sie, ze zona mogla mu cos takiego zrobictongue_out

          Chlip. Sie wzruszylam, jak stary siennik.
          Ale pan nie jest wyjatkiem - mistrzow wyparcia i spychotechniki, ktorzy pewnego dnia staja niemile zdziwieni, ze baba deklarujaca, ze jest jej zle i chec wymiksowania sie z ukladu, ktoregos dnia mowi "dosyc" i sklada pozew, troche jest. Tylko nie wszyscy odreagowuja na wlasnych dzieciach.
    • inguszetia_2006 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 11:59
      Witam
      Myślę, że łajdak pospolity. Albo córka zaczyna przypominać listonosza;-P
      Pzdr.
      Ing
      • marzeka1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:02
        Łajdak, a na dodatek facet, który krzywdzi dwoje dzieci: i córkę- odrzuceniem, i syna- złym wychowaniem. Pomijam, że babcia, która odrzuca wnuczkę,bo wazniejszy jest wnuk, bo on jest chłop- to prymitywizm myślenia potworny.
      • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:10
        No way, corka wyglada jak skora zdjeta z ojca. Nie wyprze sie.
    • ichi51e Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:06
      C.UJ.
      No ale na sile sie do milisci nie zmusi.
      • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 13:28
        mam znajomych malzenstwo , ok 35 lat , oboje zamozni farmaceuci z , oboje z rodzin lekarsko-farmaceutycznych , nie zadna wiejska patologia
        gdy zona byla w ciązy mąz na uszach stawal z radosci ze bedzie syn , syna chcial ,na syna czekał , urodzila sie córeczka , , zdrowa , sliczna , kochana przez wszystkich

        faceta jakby ktos zamroził - od dnia urodzin nie okazał jej jakichkolwiek uczuc , mala ma chyab juz 4 lata a zona ( moja kolezanka) nieraz sie popłakałą ze nigdy malej nie wziął na ręce, nie przytulił dobrowolnie, nie pobawił sie , traktuje ją jak inwentarz domowy itd
        finansowo o rodzine dba , nie mozna mu nic zarzucic ale uczuciowo- dno dna
        bylam na duzym spędzie towarzyskim z nimi, mała podeszla do stolu i chciala wdrapac sie na kolana tatusia on ją zrzucil jak brudnego kota
        jego rodzice i i tesciowie tez to widza i wszyscy cierpią a facet przycisniety do muru powiedzial - trudno, nie moge sie zmusić, gdyby to byl syn to bym go kochał

        jego zona moze by i myslala o drugim dziecku ale ma jakies komplikacje zdrowtne wiec mozliwe ze drugiej ciązy w ogole nie będzie, cala rodzina stara sie małej zrekompensowac takiego ojca ( jego wlasny ojciec dał mu porzadną reprymende za takei zachowanie ale bez efektów) ale to strasznie smutne patrzec na tą malutką
        • konsta-is-me Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:06
          I ona chce miec z nim.drugie dziecko??
          A co jesli bedzue dziewczynka?
        • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:13
          Zastanawiam się, po ilu miesiącach takiego zachowania mojego męża moją miłość szlag by trafił i bym się rozwiodła. Obstawiam, że raczej szybko.
          Co innego mieć kłopoty ze stworzeniem więzi, walczyć z rozczarowaniem, pasować się ze sobą, starać się i czasem przegrywać walkę, a co innego uznać, że moje emocje = moje prawo do traktowania ludzi według tych emocji. Strasznie prymitywny facet.
          • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:18
            no ot juz wiemy ze starsznie prymitywne
            teraz pkt drugi bardzoj prakatyczny - co z tym zorbic ?

            moze oprócz idiotyzmów typu rozwód
            • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:28
              Dlaczego idiotyzm? akurat w sytuacji którą opisałaś, to rozwód byłby dla dziecka najlepszy.
            • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:36
              Ale rozwód w tej sytuacji wcale nie jest idiotyzmem.
              • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:43
                jak widac wy wszystkie wyrywne do rozwodu - moze zeby inne nie mialy broń boze lepiej niz wy

                a ja pytam jak naprostowac faceta ?- psycholoog, terapia, argument siły ( porządny opie...ze strony matki albo najlpeszego pzryjaciela) czy siła argumentu ?
                • chipsi Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:54
                  Tylko że jak widać żadne argumenty się nie sprawdziły.
                  I czym ktoś miałby mieć lepiej niż ja? Mając męża socjopatę?
                  • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:13
                    jai socjopata ???

                    uzwyasz słwo których nie rozumiesz , sparwdz sobei w slowniku i nie pisz bzdur
                    • chipsi Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:01
                      Nie no, zupełnie normalny facet, tylko psychicznie znęca się nad żoną i córką uważając że to normalne, poza tym ok.
                • misterni Co tak agresywnie? 24.10.14, 16:47
                  myślisz, że tej kobiecie jest dobrze z tym facetem, który ignoruje ich dziecko? Ja bym takiego pana wyprosiła ze związku, nawet jeśli nie byłby ojcem i wedle forumowych norm nie miał żadnego obowiązku nawiązywać więzi emocjonalnej z dzieckiem.

                  mozambique napisała:

                  jak widac wy wszystkie wyrywne do rozwodu - moze zeby inne nie mialy broń boze lepiej niz wy


                  Jak rozumiem przez te 4 lata próby naprostowywania pana były. Był i opie...ze strony rodziców, rozmowy z żoną. Powiedz jak zmusić, czy naprostować kogoś, kto zwyczajnie NIE CHCE?

                  a ja pytam jak naprostowac faceta ?- psycholoog, terapia, argument siły ( porządny opie...ze strony matki albo najlpeszego pzryjaciela) czy siła argumentu ?
                • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:39
                  Tu musialby sie wypowiedziec jakis psycholog, ktory ma do czynienia z takimi przypadkami- czy w ogole z czyms takim da sie cos realnie zrobic.
            • chipsi Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:42
              Tak jak nie znoszę takich właśnie odpowiedzi, typu "rozwód dobry na wszystko" tak nie wyobrażam sobie życia z kimś kto nie kocha naszego dziecka i to ze względu na płeć!
              • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:44
                no to rozwód i co ? szybciutko jakis ojczym ?
                ktory oczywiscie bedzie calkowicie cudze genetycznie dziecko kochał miłoscią czystą i bezgraniczną ?
                • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:49
                  A musi byc jakis ojczym? Nie namawialabym nikogo do rozwodu, ale gdybym widziala, ze ktos krzywdzi dziecko, to wystawilabym mu walizke za drzwi. Terapia czy psycholog moze i maja sens, ale chlod emocjonalny wobec dziecka, karanie go za "zla" plec i brak milosci beda mialy dlugofalowe konsekwencje przede wszystkim dla dziecka i to o nim trzeba w takiej sytuacji myslec.
                • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:49
                  U mnie, niestety, rozwód oznaczałby najprawdopodobniej samotność przez resztę życia, bo jestem katoliczką. Ale gdyby alternatywą było codzienne patrzenie, jak facet kaleczy dziecko emocjonalnie, to czułabym się w obowiązku mu to uniemożliwić.
                  • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:28
                    a nie lepiej w tej sytuacji zostac wdowa ?
                    • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:32
                      Grzybkibig_grin
                • chipsi Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:51
                  Ależ tu nie chodzi o to że mała musi być kochana przez jakiegoś faceta tylko o to że własny ojciec ją odrzuca bo jest dziewczynką. I to odrzuca ostentacyjnie, sprawiając ból. Wyobraź sobie że Twój facet przychodzi i mówi "wiesz, nie kocham naszego dziecka bo ma niebieskie oczy, kochałbym jakby miał brązowe".
                  • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:03
                    ale ty mi nic nie tlumacz - tu nie o mnie chodzi

                    ja mysle czy są mozliwosci zaradzenia/poprawienia sytuacji

                    w koncu kazda z was ma usta pelne złotych sentencji typu "do miłości nikogo nie zmusisz"
                    • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:39
                      Pytanie czy tu chodzi wyłącznie o nieumiejętność kochania czy o ostentacyjną niechęć do dziecka(to spychanie z kolan), bo niechęci chyba można nie okazywać? pan w ogóle próbował cokolwiek zrobić, poszedł na terapię? spróbował nawiązać więź przebywając z córką i zajmując się nią?
                    • chipsi Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:04
                      A ja myślę że wszystkie możliwości zaradzenia zostały już wyczerpane. Nie pisałam że chodzi o ciebie, poluzuj warkoczyki.
            • asia_i_p Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 14:47
              No pierwszym krokiem jest to, co u matki nie mogącej zbudować więzi z powodu depresji poporodowej - odpowiednia terapia. Ale tu problemem niestety nie jest niemożność stworzenia więzi, tylko to, że pan ze swoich emocji uczynił prawo - nie czuję miłości, więc decyduję, że nie kocham, więc mam prawo to okazywać. Można pogadać raz i drugi, jak nie dociera, to do ciebie zaczyna docierać, że to inny człowiek niż myślałaś.

              Rozwód nie jest idiotyzmem. Przykro mi, moja miłość do męża nie jest bezwarunkowa, gdyby okazał się człowiekiem, który potrafi w okrutny sposób przenosić swoje problemy emocjonalne na bezbronne dziecko, to raczej nie mogłabym z nim być.

              Poza tym, w tym wypadku rozwód chroni dziecko, które na co dzień nie doświadcza niechęci emocjonalnie niedojrzałego ojca.
              • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:01
                a ja juz widze sąd ktory z tego powodu bez problemu od reki daje rozwód - w domu nie ma przemocy , zycie na poziomie wiekszym niz przecietne , mąz nie chodzi na dziwki i ni przepija, zapewni odsc lusksusowy byt, zone kocha nad zycie tylko dziecka nie bardzo

                za niemoznosc/niechęc lub nieumiejętnosc kochania chyba jeszcze zadne prawo nie karze a priori
                • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:02
                  Rozpad pozycia i opinia psychologa dot. dziecka jak najbardziej moga byc argumentami w sprawie rozwodowej.
                  • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:04
                    jaki rozpad - wspolnoat domu, stołu i łoza kwitnie jak najbardziej
                    ojciec i matka kochają się nad wyraz , ze tak powiem
                    • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:06
                      Zakladam, ze zanim dojdzie do rozwodu, nastapi rozpad ww wspolnot. Ja przynajmniej nie wyobrazam sobie dzielic loza ani stolu z mezczyzna, ktory odpycha wlasne (na dodatek wspolne) dziecko.
                      • mozambique Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:10
                        jak widac to ze sobei nie wyopbrazasz nie znaczy ze nie istinieje

                        ja wiem ze wy jestescie szybkie do rozwodzenia innych kobiet
                        a jak naparwde jest to sie okazuje w chwili próby - swego slubnego zwykle tzrymacie pazurami ewentualnie usuwając z otoczenia rózne pzreszkody małżenskie np potencjlane kochanki ( pare wątków nizej i wyżej )
                        • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:15
                          ashraf to w ogóle ma kłopoty z wyobraźnią - co drugi jej wpis zaczyna się od w/w słów

                          no i oczywiście wszyscy muszą myśleć i robić jak ona bo inaczej to sobie nie wyobrażasmile
                          trudna dyskutantka z bardzo wąskim polem widzenia
                          • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:32
                            akurat twoje podejscie mnie nie dziwi, ty bys sobie nawet noge dala uciac, byle ci tylko obraczki z palca nie zdjeli.
                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 19:29
                              mnie twoje podejście też nie dziwi, czy swojemu facetowi najpierw wygłosiłaś wykład o zasranych obowiązkach ojca a dopoiero potem że spontanicznie zaciażyłaś. czy najpierw uszczęśliwiłaś go niusem o jajku niespodziance a do zasranych obowiązków przymusiłaś pejczykiem?
                              • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 23:22
                                Widze, ze dalej popisujesz sie chamstwem i fantazjujesz na moj temat. Maz dzis w nocy w twoim lozku, czy znowu w burdelu i po prostu sie nudzisz?
                                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 10:19
                                  ty jak widzę też samotnie o tej porze - czy w ramach spontanicznych niesodzianek mąż zapładnia kolejną 20 latkę? jak wiemy powszechnie do zapładniania śluby mu niepotrzebne a i za darmo dają, nie trzeba z kaski wyskakiwać smile

                                  też cię lubięsmile
                                  • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 21:04
                                    Rozumiem, ze wstyd ci, ze przyznalas sie publicznie do upodobania meza do prostytutek, ale nie przerzucaj swoich fantazji na innych. Ja wyszlam za czlowieka, ktory nie tylko jest uczciwy, ale na dodatek podoba mi sie na tyle, ze nie musze go odsylac do kochanek i zastanawiac sie jak chronic majatek, jezeli ktoras z nich zajdzie w ciaze. Ale w twojej sytuacji problem moze byc realny, wiec faktycznie, przemysl to sobie dokladnie.
                                    • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:16


                                      ależ ci to burdello rozpaliło wyobraźnię, boisz się ze to twój były klient? mówił że tam bardzo ambitne studentki dorabiają do stypendium a rozgłos o twej ambicji dociera pod strzechy szeroko, rozumiem, że zaczęłaś się martwić że o tobie nadawał?
                                      • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:22
                                        Kompromitujesz sie.
                                    • misterni Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:17
                                      ashraf napisała:

                                      Rozumiem, ze wstyd ci, ze przyznalas sie publicznie do upodobania meza do prostytutek, ale nie przerzucaj swoich fantazji na innych.

                                      Serio wiecie takie rzeczy o sobie? big_grin
                                      Chyba niezbyt pilnie czytam forum wink
                                      • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:20
                                        Tez przegapilam, a wydawaloby sie, ze czytam od deski do deskiwink
                                        • triss_merigold6 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:27
                                          Bo to nie z tego forum. Małżonek Volty drogę do burdelu zna i ma jej błogosławieństwo w razie gdyby go przycisnęło.
                                          • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:35
                                            jak mnie męczy nocami to czasem marzę o autsorsingusmile

                                            ale ashraf się podnieciła i myśli że on co drugą noc leci do burdello

                                          • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:36
                                            Aaaaaa!
                                            Volta, rozczarowalas mnie. Mezowi nie dajesz, kiedy go przycisnie?
                                            Rzuc forum, poluzuj posladki, bo zostaniesz z gromadka z nie swoim DNA.
                                            • nanuk24 nie twoim, sorry n/t 25.10.14, 22:37

                                            • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:38
                                              a ty dajesz jak twojego ciśnie?

                                              • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:45
                                                Moje podejscie na temat relacji damsko meskiej jest zupelnie odmienne od twojego, wiec nie ma tu o czym dyzkutowac.
                                                • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:50
                                                  no widzę, że jest inne
                                                  w moim słowniku żona nie musi dawać jak męża ciśnie - u ciebie bywają takie klimaty?

                                                  to rzeczywiście - średnio się rozumiemy
                                                  • antychreza Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:54
                                                    Ale wiesz, że męża nie musi cisnąć? Można dobrać się jeśli chodzi o intensywność potrzeb. Polecam szczerze.
                                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 23:09
                                                    ja się z mężem dobrałam śmiem sądzić że całkiem dobrze(soro razem ok.20 lat?)

                                                    natomiast okres gdzie miałam pod rząd 4 lata nocy nieprzespanych i 2 lata pod rząd nocy karmiących - wspominam rzeczywiście słabo i wtedy marzyłam by - serio - był ktoś kto odciąży, bo mi było ciężko(nie mężowi, tylko mi)

                                                    ashraf się podnieca okresem mego męża gdy jeszcze był samotny i nie był w związku a przyznał, że nie chciało mu się ściemniać koleżanek z rokusmile a wystraszył się ich o tyle, że zamiast nocki kończyć bez zobowiazań panie z zaskoczenia zaciążały z kolegami i oczekiwały deklaracji ślubnych.

                                                  • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 23:00
                                                    Za to w twoim slowniku jest, ze jak meza cisnie to leci jak zwierze do dziwki z blogoslawienstwem zonybig_grin
                                                  • volta2 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 23:04
                                                    tak jest w słownikiu ashraf

                                                    mnie nie obwiniaj za stan jej skojarzeń
                                      • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 22:22
                                        kurde takie smaczki umykaja sad
                                    • misterni Ashraf, proszę Cię 25.10.14, 22:26
                                      Nie zniżaj się do poziomu tej delikwentki.
                                      Tylko Ty możesz uciąć tę żenująca wymianę zdań.
                                      • volta2 Re: Ashraf, proszę Cię 25.10.14, 22:36
                                        wróciłaś - dziwnym trafem uaktywniasz się jak zwykle przy samotnym rodzicielstwie i zaciążających bezmyślnie 20 latkach - cóz za przypade?!
                                        • misterni Re: Ashraf, proszę Cię 25.10.14, 22:41
                                          Dno koleżanko. I nie zamierzam z tobą dyskutować w tym tonie. Dobranoc.
                                          • volta2 Re: Ashraf, proszę Cię 25.10.14, 22:47
                                            ;mam przyjemność nie być jednak twoją koleżanką, używasz słów na wyrost

                                            ton nadajesz ty, nie uważasz? a że denny to faktycznie się tu mogę zgodzić.
                                      • ashraf Re: Ashraf, proszę Cię 26.10.14, 10:59
                                        Ale przyznaj, ze takich pogladow nawet na forum ze swieca szukac big_grin
                                        • misterni Re: Ashraf, proszę Cię 26.10.14, 11:40
                                          Owszem smile
                          • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:44
                            big_grin
                            Odezwala sie ta z szerokim polem mysleniabig_grin
                        • ashraf Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:16
                          Wypraszam sobie, ja nic takiego nie pisalam... pazurami nie trzymam, wyszlam za porzadnego czlowieka, ale to nie znaczy ze jestem czy bede slepa i wybaczajaca wszystko bez wyjatku. Przy czym sa rzeczy, ktore mozna wybaczyc, sa takie, nad ktorymi mozna pracowac, ale sa sytuacje, kiedy trzeba reagowac szybko i stanowczo - przede wszystkim wtedy, kiedy cierpia dzieci.
                        • rhaenyra Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 15:30
                          no jak takas madra to doradz kolezance oddanie dziecka
                          problem z glowy milosc bedzie kwitla i moze im sie w koncy dziedzic narodzi uncertain
                          • noname2002 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 17:35
                            Tylko usg niech zrobią, i jak w Chinach wyskrobią jakby się znów nie ta płeć trafiła uncertain
                        • triss_merigold6 Ty wcale nie jesteś szybka 24.10.14, 17:42
                          Ty za to wcale nie jesteś szybka i będziesz się trzymała męża za wszelką cenę. Inna mu dorobiła piękne rogi, Ty przytuliłaś i nie puścisz, bez względu na to jakie numery pan ma na koncie.
                          • volta2 Re: Ty wcale nie jesteś szybka 24.10.14, 21:30
                            nie, podobno rogów nie było. to była zua kobieta po prostu.
    • nanuk24 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 20:44
      Wiesz co, to jest dziwny przypadek, poniewaz az takie zapedy maminsynkowstwa pojawily sie dopiero po rozwodzie. Byl moment, ze bardzo zabiegal o milosc u swojej matki, bo nie byl on nigdy faworyzowanym dzieckiem, wrecz przeciwnie. W poczatkach malzenstwa az tak bardzo nie utrzymywal z matka kontaktu, wolal chodzic do tesciowej na obiadki i na swieta, omijajac mieszkanie matki(a moja mama i jego matka dziela to samo blokowe podworko). Dopiero po smierci partnera jego matki, czyli jakis rok przed rozowdem, nastapilo jakies bum i wolal spedzac czas z mamusia i zyc pod jej dyktando.
      A wlasciwie, nie to bylo powodem rozwodu, raczej takim ostatnim gwozdziem do trumny. On jest rozlazly, cieple kluchy, wiecznie niezdecydowany, ktoremu do szczescia potrzebny byl goly materac i sloik do herbaty, a kazda nowo kupiona szklanka byla okupowana dlugim jeczeniem z jego strony. Siostra dlugo sie zastanawiala, czy z takim czlowiekiem da sie zyc, az dopelnieniem jej decyzji byly dwie sytuacje z jego mamusia w tle. Raz, siostra wychodzac do pracy powiedziala mezowi, by odebral syna z przedszkola, bo ona nie zdazy, na co maz odrzekl, ze nie moze, bo bedzie myl okna u mamusitongue_out Drugim i ostatecznym przypadkiem byla choroba mojej siostry. Miala usuwanego guza piersi i jej maz sie nie pojawil w ogole w szpitalu, bo...remontowal mieszkanie mamusitongue_out No wiec siostra stwierdzila, ze u mamusi bedzie mu wygodniej i po wyjsciu ze szpitala zlozyla pozew rozwodowy.
      • nanuk24 To bylo do Zuzi.1 n/t 24.10.14, 20:47

      • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 24.10.14, 22:57
        O rany...brak mi slow, wspolczuje siostrze, facet wrocil do zwiazku z matka, oni ten zwiazek mieli juz przed tym, zanim sie ozenil. Takie matki wykorzystuja emocjonalnie swoje dzieci, tworza z dzieckiem relacje prawie jak z mezem, ale bez tla seksualnego, a czesto z mezem nie maja wcale bliskich relacji, ta bliskosc przerzucaja wlasnie na dziecko, syna lub corke, to sa ich emocjonalni partnerzy a nie maz. Uwiazuja dzieci emocj. poprzez poczucie winy, a potem pociagaja nimi za sznurki jak u marionetek.Czasem takie dzieci zostaja z nimi az do ich smierci, w takim patologicznym, emocjonalnym zwiazku, kompletnie zawlaszczone przez narcystyczna matke. Takie matki sa jak modliszki albo pasozyty...Koszmar maminsynstwa.
      • brak.polskich.liter Re: Co o takim tatusiu myslicie? 25.10.14, 16:21
        O fak, wspolczuje kobiecie.
        Po takich akcjach w sumie nie miala wyjscia, tylko pana pogonic.
    • rosapulchra-0 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 26.10.14, 11:26
      Może kiedyś ten tatuś pójdzie po rozum do głowy. Oby nie za późno.
    • lelija05 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 09:21
      Myślę, że to dupek.
      Co zrobi jak mamunia zejdzie?
      • zuzi.1 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 10:02
        Moze zamieszka na cmentarzu smile)
    • adellante12 Re: Co o takim tatusiu myslicie? 27.10.14, 21:46
      Pewnie to nie jego córka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka