Dodaj do ulubionych

Pokolenie 2 tys netto

04.11.14, 20:40
wyborcza.pl/1,132486,16904419,Mlode_pokolenie_pracuje_za_2_tys__brutto.html
tak, wiem ematek to nie dotyczy, ale naszych dzieci, to kto wie. Co doradziłybyście Uli
Ula, 24-letnia absolwentka politologii z Warszawy, jest załamana wynikami. - Policzyłam, że na wynajęcie kawalerki, opłatę studiów podyplomowych, bilet komunikacji miejskiej i skromne jedzenie potrzebuję 2,5 tys. zł na rękę. W tej kwocie nie ma fanaberii typu wakacje czy nowe ubrania co miesiąc - tłumaczy.

bo ja mogę mieć złe informacje, jako osoba związana z rekrutacją, wiem że podobne stawki zdaża się firmom proponować osobom z dużo większym doświadczeniem i umiejętnościami. I znajduje chętnych, co to z pocałowaniem rączki.
Obserwuj wątek
    • mamameg Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:43
      A czemu Ula nie może wynająć pokoju zamiast kawalerki?
      • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:44
        w sumie wink
      • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:18
        I czemu nie może jeść ziemniaków i starego chleba, oraz zasuwać w trampkach przez cały rok? Można mieszkać w pokoju, nawet wieloosobowym, jeść suchy chleb i jakoś ciągnąć. Tylko jednak człowiek, który uczciwie pracuje, chciałby żyć jakoś normalnie. Mieć własny (w sensie dla siebie), choć ciasny kąt i po opłaceniu rachunków móc kupić normalne jedzenie. Oczekiwania z kosmosu, naprawdę.
        • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:26
          Ja akurat rozumiem, że po latach studenckiej biedy i kołchozu pragnie się lepszych warunków. Tylko, że skoro nie ma na to wszystko, to trzeba sobie inaczej poustawiać priorytety.
          • lauren6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:39
            W moim pokoleniu to bylo normalne ze po studiach mieszkalo sie w kawalerce z partnerem albo wynajmowalo pokoj w mieszkaniu. Panienka wspomniana w artykule jest po prostu roszczeniowa.
            • nickbezznaczenia Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:44
              Panienka i wszystko na ten temat.
            • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:01
              Wiesz, za dawniejszych czasów to panienka mogła sobie w ogóle o studiach pomarzyć - bo panienka. Do garów i bachorów. Problem w tym, że nie żyjemy dawniej tylko dzisiaj. Czy kobieta, która domaga się tego, by jej partner dzielił z nią obowiązki domowe jest roszczeniowa, bo dawniej to by jeszcze w pysk dostała? Ja rozumiem, że w Polsce są warunki jakie są i nie ma co jojczeć, tylko pomyśleć co zrobić, by zarabiać lepiej, ale naprawdę, chęć normalnego, skromnego życia, to nie jest roszczenie. Co to w ogóle za modne ostatnio słowo, spłycone równie jak "masakra" i "niesamowity".

              BTW Szwaczki pracujące za 1200 też są roszczeniowe, bo mogły iść na medycynę, a w ogóle to w Indiach zarabiają jeszcze mniej?
              • lauren6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:57
                Za co maja jej placic te 3000? Skonczyla byle jakie studia, wiec klekajcie narody?
                • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:08
                  A bo tyle się należy, takie bezmyślne "bo tyle się należy" i już.
                • wioskowy_glupek Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:20
                  Twoje studia też musiały być byle jakie skoro szacunku i kultury cię nie nauczyły
            • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:24
              Nie to jest problemem - bo za moich czasów zaczynało się od równie mizernych stawek.

              Problemem jest to, że za moich czasów po roku zarabiało się znacznie więcej, a po 3 latach 3 x tyle, a jak w firmie A nie dało się wyciągnąć lepszych pieniędzy, to szło się do firmy B.

              Natomiast to pokolenie będzie latami zarabiać 2 k i cieszyć się, jeśli po tych 3 latach nie zostanie zastąpione kimś za 1600 PLN.
              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:52
                Obawiam się, że pojęcie TO POKOLENIE dotyczy nie tylko Polski i w tym problem.
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:55
                  joa66 napisała:

                  > Obawiam się, że pojęcie TO POKOLENIE dotyczy nie tylko Polski i w tym problem.

                  Mylisz się....

                  Ksiadz Anatol
                  • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:57
                    Nie, nie myli się. Rozpieprzenie gospodarki dokonało się w skali całego globu.
                • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:56
                  Ależ całkowita racja, to problem globalny.
                • jan.kran Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:30
                  Czytam ten wątek z zapartym tchem i z ciekawością bo znam sytucję na tzw. Zachodzie a polskiej nie. Miałam się nie udzielac ale jednak nei zdzierżyłam...

                  Na temat PL sie nie wypowiadam chwilowo choć mam swoje przemyślenia.
                  Może podzielę sie tylko jednym .
                  Otóż przyjaciel mojego brata , doktor nauk scisłych , pracownik Politechniki Wrocławskiej w ramach checi dorobienia kasty wykłada na uczelniach w Pcimiu Gónym i Zadupiu Tylnym.
                  Uczelnie prywatne , studenci dzienni lub zaoczni. To co on opowiada o poziomie niektórych polskich szkół wyższych których namnożyło sie jak grzybów po deszczu to jeży włosy na głowie. Nie matura a chęć szczera itd. i jak studenci zapłacą jakąś kasę i zdobedą byle jaki tytuł na byle jakiej uczelni maja wrażenei że wyruszaja ze swoimi kompteencjami na podbój świata i wszystkim zaimponują.
                  • jan.kran Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:38
                    joa66 napisała:

                    > Obawiam się, że pojęcie TO POKOLENIE dotyczy nie tylko Polski i w tym problem.

                    -----> Ja z racji wieku mam kontakt z dziećmi moich przyjaciół we Francji i DE oraz mam własną dwójkę smile To co sie dzieje na rynku pracy na tzw. Zachodzie w ostatnich latach jak chodzi o młode pokolenie to masakra.
                    Jeszcze kilka lat temu z master w DE , kierunek studiów generalnei dowolny , można było dostać jakaś robotę w miarę przyzwoitą. Na dziś liczy sie doświadczenie w czasie studiów , im szersze tym lepiej. Konkurencja jest taka i rynek pracy tak trudny że pracodawcy nie maja skrupułów ani sentymentów i borą najlepszych.
                    Emerytury sa nie tylko w PL coraz niższe . To co można było dostaćw DE 20 lat temu za ten sam czas pracy dzis stanowi o wiele niższą sumę.
                    Mieszkania sa coraz droższe , płace niższe , wymagania dla absolwentów wyższe.
                    Młodym ludziom jest coraz trudniej wejść na rynek pracy , usamodzielnić się , mieć nadzieje na przyzwoita emeryturę.
                    Nie mowię bynajmniej o Polsce....

                  • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:02
                    To co on opowiada o poziomie niektórych polskich szkół wyższych których namnożyło sie jak grzybów po deszczu to jeży włosy na głowie. "

                    Te szkółki to patologia, ale ludzie, którzy żyją z tej patologii nie powinni na nią biadolić, bo oni nie tylko z niej żyją, ale tworzą ją i starannie ją pielęgnują.
                    • zlotarybka_1 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:53
                      przykre, o tym samym pomyslalam.
                      Z radoscia dorabia na nic nie wartych uczelniach po czym komentuje zenujacy poziom tej samej uczelni na lewo i prawo. Zwolnic sie i tyle skoro to taka zenua.
                    • viviene12 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 21:09

                      > Te szkółki to patologia, ale ludzie, którzy żyją z tej patologii nie powinni na
                      > nią biadolić, bo oni nie tylko z niej żyją, ale tworzą ją i starannie ją pielę
                      > gnują.

                      niestety, to taka smutna rzeczywistoscuncertain
                  • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:38
                    Oj tam nie zdzierzylas. Pokolenie wyzu demograficznego mialo bardzo maly wybor. Przypominam, ze gdy te pokolenie wchodzilo w doroslosc byl akurat poczatek tego tysiaclecia, ludzie urodzeni w latach 1981-1985 konczyli szkoly a bezrobocie w kraju dochodzilo do 23%. Akurat jak w Hiszpanii czy Grecji teraz. Jakos wtedy na szybko przepchnieto ustawe o szkolach wyzszych, namnozylo sie tych prywatnych szkol jak grzybow po deszczu i gdzies ten wyz demograficzny mozna bylo upchnac tymczasowo, dopoki nie unia nas nie przyjela i nie otworzyla rynkow pracy dla Polakow. Co sie potem stalo to wszyscy wiemy, wyjechaly jakies 3 mln, poza tymi co wyjechali juz wczesniej i siedzieli tam na czarno.
                    Po naszym wuniowstapieniu sytuacja tych co zostali bardzo sie poprawila i przez jakies pare lat, tak do roku 2009 byl chwilowo rynek pracownika. W miedzyczasie jednak tych co zostali upupiono kredytami we franku na nory szumnie zwane apartamentami, 36m2 po 12 tysi z matr z obietnica, ze za 10 lat mieszkania beda kosztowac tyle co adrycie a moze nawet i Londynie.

                    Poziom tych uczelni nie jest wina studentow tylko ludzi, ktorzy zrobili reforme edukacji w 1990 roku.
              • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:52
                Nieprawda, wszystko zależało od stanowiska pracy oraz konkretnego zawodu, w wielu zawodach innych niż specjalista po roku miało się tyle samo, może po 2-3 latach niewielką podwyżkę i wszystko.
            • paul_ina Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:32
              Ja zaczęłam wynajmować kawalerkę dopiero na 3. roku aplikacji radcowskiej, czyli 3 lata po studiach. Pierwsze lata mieszkałam ze współlokatorką, tak jak na studiach. Pierwsza płaca jeszcze na studiach - ok 1500 na rękę, do tego 600 pln stypendium naukowego. Po studiach pierwsza umowa na czas określony - 2.200pln na rękę. Po trzech latach wychodziłam z tej firmy z płacą 6.500 pln na rękę, w następnej wynegocjowałam ok 8.000 pln. Ale to były lata, w których pracowałam jak dziki murzyn, od rana do nocy i czasami w weekendy.
              Wniosek - zacząć można od najniższego poziomu, ale jak się dobrze pracuje, to zarobki rosną. Nie ma co się załamywać, trzeba pracować.
          • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:54
            Oczywiście. Tylko dlaczego od razu uważać, że lepsze warunki to jakiś luksus i roszczenia?
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:02
              Idźcie i zatrudniajcie , z Panem Bogiem.
          • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:49
            A partnera i dziecko też za chwilę wstawi do tego wynajętego od kogoś pokoju? A może ma czekać z założeniem rodziny do 40, kiedy to zacznie wreszcie zxarabiać godziwe 2,5 tyś?
        • morekac Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 00:54
          Wiesz, nie byłoby to specjalnie dolujace, gdyby dziewczyna miała szansę na sensowniejsze wynagrodzenie w ciągu 1-2 lat. Pytanie, czy ma. Bo szczerze pisząc, to pewnie po tych studiach sporo się jeszcze musi nauczyć. Jak zresztą o wszystkich studiach.
          BTW: pierwsze pensje bywają mizerne. Reka do góry, kto od razu oplywal we wszelkie dostatki.
          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:11
            gdyby dziewczyna miała szansę na sen
            > sowniejsze wynagrodzenie w ciągu 1-2 lat
            . Pytanie, czy ma

            Ma i to spore. Ale to zależy od tego co umie teraz i czego się nauczy. Od charakteru, nastawienia itd.

            • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:31
              Nie ma. W warunkach rynku pracodawcy może się starać i dokształcać do urzygu, a pracodawca i tak jej zapłaci 2 k, BO MOŻE.
              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:53
                Ma i naprawde to nie są przepowiednie z kosmosu - tak jak pisałam - śledzę losy naszych stażystów.
                • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:58
                  Oczywiście, zdarza się. Większość znanych mi osób sobie jakoś radzi, ale zdaję sobie sprawę z tego, że moja perspektywa jest nadal uprzywilejowaną.
                  • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:39


                    moja perspektywa jest nadal uprzywilejowaną.


                    Nie udaję, że wiem ile zarabiają osoby po technikum ogrodniczym w małym miasteczku. Odnoszę się tylko do sytuacji bohaterki artykułu. I o takiej sytuacji piszę, bo taką znam.

                    Być może należałoby się też zastanowic co to znaczy "uprzywilejowanie"? Na poziomie podstawówki poziom naszego wykształcenia to faktycznie wypadkowa "uprzywilejowania". Jeżeli ktoś kończy studia, to za to swoje wykształcenie (nie mówiąc o nastawieniu itd) bierze odpowiedzialność.



                    p.s.Tak naprawde problem wynika ze stopy bezrobocia
    • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:46
      No chyba ich Bóg opuścił jeśli tylko z tytułu skończenia studiów chcą więcej niż najniższa krajowa.
      Panienka jest zabawna, ale spoko, rynek ją przećwiczy.
      • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:15
        Wiesz co? Nawet człowiek BEZ studiów, magazynier czy ekspedientka ma prawo za swoją pracę otrzymać godną płacę. Taką, która wystarczy na rachunki, jedzenie, ewentualne leki i buty, choćby z Deichmanna, jak się stare rozlecą. Bez szaleństw, tylko po prostu normalnie. Serio, chęć mieszkania w kawalerce, a nie studenckim kołchozie to taki luksus? Nakazy pracy się skończyły. Jak ktoś ma pracę, to znaczy, że robi coś, czego pracodawca potrzebuje - nawet jeśli to zajęcie niewymagające kwalifikacji i doświadczenia. Za kwalifikacje doświadczenie powinno się dostawać odpowiednio więcej.

        Ale przerażające jest to, że niektórzy sprawę traktują tak lekko - chęć zarobienia

        Z jednej strony płacz, że młodzi i przyjezdni psują rynek pracy pracując za małe pensje, a jak chcą więcej, to już są zabawni. Śmiech z ludzi, którym pomagają rodzice, a z drugiej strony zdziwienie, że ktoś oczekuje czegoś poniżej średnie krajowej. Nie pojmę tej logiki.

        Albo ja rynek przećwiczy, albo spakuje manatki i wyjedzie do kraju, w którym wynajęcie 25 metrów na obrzeżach nie jest luksusem.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:20
          To załóż firmę i daj im takie pensje, na co czekasz? A biedulo, Zusy by Cię zżarły już po roku.
          • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:29
            E tam, 2 lata masz preferencyjny.
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:31
              A szanowna Pani ile zatrudnia osób? Niechby nawet przy owym preferencyjnym ZUS-ie? Dziękuję.
              • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:34
                Ja żadnej, mój konkubent na razie 1 pracownika. I nie jest to świeży absolwent, sorry.
                • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:37
                  Tak myślało big_grin
          • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:30
            No dobrze, na przykladzie Lidla, ktory wystepuja w kazdym kraju Europy zachodniej chyba oraz w Polsce. kasjerka w Belgii zarabia ok. 1300 euro na reke, podatki znacznie wyzszy, koszy pracy w Belgii sa na drugilm miejscu w Europie po Szwecji, ceny produktow identyczne a czesto nizsze. Ludzie wcale nie zostawiaja w Polsce mniej kasy w sklepie. A jednak w Polsce ta sama kasjerka zarabia ile? 1800 na reke chyba? 2000 czy wiecej? Czy najnizsza krajowa? Naprawde nie wiem. Tak czy siak, przy praktycznie najnizszych kosztach pracy w Europie, kasjerka dostaje jalmuzne a kazda podwyzka minimalnej o parenascie zlotych to krzyk, ze firmy zabiora swoje zabawki i przeniosa sie do Bangladeszu.
            • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:53
              Hm...byłam jakiś czas w Belgii. Ceny nie są tam niższe. Pracownikom polskiej ambasady i przedstawicielstwa przy NATO opłacało się jeździć raz na 3-4 tygodnie do Polski, tuż za zachodnią granicę i ładować pełny samochód żarcia.
              • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:01
                Black od lat udowadnia, że mieszka w INNEJ Belgii tongue_out
                • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:13
                  Aa to araceli wszedzie byla, wszystko widziala i na pewno opowie nam jak sie zyje w tej jej "Belgii" czy gdzie tam mieszka.
                  • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:46
                    No przeca pisze - nie byłam w tej Belgii, w której Ty mieszkasz. W tej Polsce w której bywasz też big_grin
              • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:11
                Kiedy bylas? Bo ja mieszkam teraz i kazda wizyta w Polsce utwierdza mnie w przekonaniu, ze Polska cenowo jest porownywalna a czesto drozsza. Z Brukseli najblizej do Polskiej granicy jest chyba trasa Dortmund-Drezno-Zgorzelec, prawie 900 km, w dwie strony - 1800 km. Zeby sie ta wycieczka oplacala nalezaloby miec karte do tankowania od pracodawcy i sporo wolnego czasu oraz duzy samochod bo ta trase robi sie nawet przez przystankow jakies 8 godzin. Czyzby pracownicy ambasady zarabiali tak malo, zeby musieli jezdzic do Polski? Czy tez oplacalo sie dorobic na wozeniu tanszych fajek i wodki?

                Sorry, mieszkam tu juz troche czasu i jesli gdzies sie oplaca jechac to do Niemiec (ceny nizsze niz Polskie procz miesa i alkoholu) albo do Francji (ceny nieco nizsze ale lepsze jedzenie).
                • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:17
                  Jakiś czas temu, w Brukseli i okolicach. Zdradzę Ci wielką tajemnicę - pracownicy ambasady i przedstawicielstwa przy NATO, jeśli są z rodzinami, muszą nieźle oszczędzać, żeby w miarę się utrzymać. Zarabiają tyle, że MSZ ma wakaty na placówkach.
                  Do Zgorzelca jedzie się z Brukseli jakieś 6 godzin z postojami licząc.
                  • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:33
                    Zdradze Ci tajemnice, nie dalej jak miesiac temu zrobilam trase Bruksela - Praga przez Drezno wiec wiekszosc trasy ta sama. Z dwoma postojami jechalismy we dwojke 11 godzin. Wedle google maps jest to 940 km. Chcesz mi wmowic, ze da sie na tej trasie osiagnac srednia predkosci 156 km/h bez postoju? ha ha ha ;D Mam wrazenie, ze Bruksele to Ty na mapie widzialas, bez urazy.

                    Pomijam juz fakt, ze 900 km w jedna strone przy nawet skromnym zuzyciu 5l/100km daje to 90l paliwa, przy sredniej cenie diesla 1.3 euro za litr - skromne 120 euro na dojazd. Naprawde chcesz mi wmowic, ze to sie oplaca? No chyba, ze jak mowie - ambasada daje samochod i karte do tankowania albo te zakupy to tanie fajki i wodka na handelek.
                    • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:37
                      Cóż, skoro twierdzisz, że w Belgii są ceny jak w Polsce, to nie będę dalej się spierać o takie drobiazgi jak czas przejazdu.
                      Owszem, opłacały się zapasy z ojczyzny, ale rozumiem, że trudno Ci pojąć strukturę wydatków rodziny z dziećmi.
                      • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:42
                        No wiec jestem po politechnice i licze i licze i sie zastanawiam jak bardzo moze sie oplacac wydawanie 120 euro miesiecznie na przejazd do Polski w celu zakupu tanszych produktow.

                        Rodzina z dziecmi w Belgii moze sie zaopatrzyc za te pieniadze w jedzenie na tydzien. Wiem, wiem. zaraz przyleci araceli i inni udowadniac, ze za tyle to mozna najwyzej parowki z aldiego. Nie wiem ile zarcia mozna przyzwizec z Polski w jednym samochodzie, zeby wystarczylo na miesiac. Jesli jest naprawde za drogo to sie jedzie do Aachen, 120 km i robi sie zakupy w Niemczech gdzie ceny sa na pewno bardzo podobne do Polskich a moze i nizsze.
                  • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:37
                    bruksela.msz.gov.pl/pl/ambasada/praca_w_ambasadzie/

                    Chyba padne, wolne miejsca.
                    • volta2 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:54
                      nie padaj, za to nieróbstwo i tak zarabiają za dużo

                      wcale mi ich nie żal, biedaczki.
                      siedzą na tych placówkach bo na wolnym rynku w Polsce by raczej nie przeżyli, albo by musieli zapierniczać, a przecież to towarzystwo od nicnierobienia jestsmile
                  • mayaalex Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:46
                    ale to dlatego ze Polska tak im fatalnie placi. gdyby zarabiali rzeczywiscie w Belgii to nawet za skromna pensje nie byloby im tak trudno sie utrzymac jak osobom zarabiajacym pensje minimalna w PL. niedawno kierowca w wegierskiej ambasadzie zarabial wiecej od naszych specjalistow reprezentujacych Polske na posiedzeniach roboczych w radzie UE. niestety.
                • sko.wrona Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:33
                  W Niemczech ceny niższe niż w Polsce???
                • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:50
                  Ceny czego są niższe w Niemczech niż w Polsce (i gdzie dokładnie, tzn. które miasto do którego porównujemy)? Bo ja podam świeżutki przykład - chlebek ciemny (skład przyzwoity, ale pieczywo rozmrażane) 1,8 euro (we Wrocławiu taki sam skład, ale nie rozmrażany dostanę za 3,8 zł). Bilet jednorazowy: Wrocław 3zł (całe miasto), Niemcy 2 Euro (2 z 3 stref, ceny za całość nie znam, bo nie korzystałam). Ot, takie codzienne drobiazgi... Faktycznie tanizna...
                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:23
                    klamkas napisała:

                    > Ceny czego są niższe w Niemczech niż w Polsce (i gdzie dokładnie, tzn. które mi
                    > asto do którego porównujemy)? Bo ja podam świeżutki przykład - chlebek ciemny (
                    > skład przyzwoity, ale pieczywo rozmrażane) 1,8 euro (we Wrocławiu taki sam skła
                    > d, ale nie rozmrażany dostanę za 3,8 zł). Bilet jednorazowy: Wrocław 3zł (całe
                    > miasto), Niemcy 2 Euro (2 z 3 stref, ceny za całość nie znam, bo nie korzystała
                    > m). Ot, takie codzienne drobiazgi... Faktycznie tanizna...

                    Widzisz, zarobki polska Niemcy w zasadzie przeliczamy 1:1. Kasjerka w Lidlu Niemcy 1500 euro, Polska 1500 PLN, magazynier w Amazonie 10 euro na godzinę w Niemczech, 12 PLN na godzinę w Poznaniu....

                    Nie sadzisz, że w tej sytuacji ceny też powinny być 1:1 czyli paliwo 1.60 euro za litr i 1.60 PLN za litr... Chlebek ciemny 1.8 euro i 1.8 PLN.... Wtedy by było sprawiedliwie chyba? I żyłoby się na podobnym poziomie....

                    Ksiadz Anatol
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:16
                triss_merigold6 napisała:

                > Hm...byłam jakiś czas w Belgii. Ceny nie są tam niższe. Pracownikom polskiej am
                > basady i przedstawicielstwa przy NATO opłacało się jeździć raz na 3-4 tygodnie
                > do Polski, tuż za zachodnią granicę i ładować pełny samochód żarcia.

                Ależ bidulki, nie mogę tego słuchać, bo moje serce łzawi a moje oczy krwawią...

                1800km i prawie doba w podróży, żeby przywieźć parę paczek makaronu, kaszę gryczaną, ewentualnie słoik ogórków z ojczyzny... Prawdziwie ambasadorska rozrywka...

                ....poratuj i przypomnij, ile to bidulki diety mają dziennie?

                Ale nic to nie starcza nawet na mule i stare wino... trzeba po żarcie do Polski jeździć....

                buhahhahah.... post miesiąca przynajmniej...

                Ksiadz Anatol
            • maadzik3 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:01
              koszty pracy mamy bardzo wysokie. popatrz na kwotę zwolnioną od podatku w Belgii I w Polsce. Na progi tu I tu. Na wysokość obowiązkowego ubezpieczenia (w tym z funduszem emerytur pomostowych I tym podobnymi ciekawostkami), a potem porównuj
        • nickbezznaczenia Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:22
          Dobrze napisane.

          ira_07 napisała:

          > Wiesz co? Nawet człowiek BEZ studiów, magazynier czy ekspedientka ma prawo za s
          > woją pracę otrzymać godną płacę. Taką, która wystarczy na rachunki, jedzenie, e
          > wentualne leki i buty, choćby z Deichmanna, jak się stare rozlecą.
          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:30
            Ile ludzi szanowna Pani zatrudnia? Dziękuję.
            • nickbezznaczenia Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:32
              A 'szanowny pan'? (Cudzysłów zamierzony)
              Również dziękuję.
              • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:39
                Ja na chwilę obecną tylko siebie, więc nie szczekam na innych że nie dają dobrych pensji bo samo nie daję zarobić nikomu nawet najniższej krajowej.
                Tak jak Wy miłe Panie - dajecie pełne zero jak i ja big_grin A pracodawcy chociaż 1200 zł.
                • nickbezznaczenia Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:42
                  Czyli krótko mówiąc, siedzisz i pieprzysz na forach i próbujesz robić zamęt.
            • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:36
              Ilu ludzi zatrudnia szanowna gazeta? Poniewaz mam przedsiebiorczyne wsrod dosc bliskich osob to doskonale widze jak to dziala. Sam rozbija sie nowym BMW X6 a jak pogadac to polacze, ze pracownicy tak drogo kosztuja. Ostatnio zabil mnie tekstem "wiesz, jak dalem po piecdzieat zlotych premii na nowy rok szkoly to w ich oczach zobaczylem, ze to naprawde jest cos. a ja za tyle suszi jem na lancz". Kwintesencja polskiego przesiebiorcy. To jest finalny powod dla ktorego nie przyjade pracowac w Polsce. Nie bedzie mi zaden przesiebiorczyna z bozej laski rzucal ochlapu.
              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:38
                off top: "wiesz, jak dalem po piecdzieat zlotych premii na nowy rok szkoly to w ich oczach zobaczylem, ze to naprawde jest cos. a ja za tyle suszi jem na lancz"

                straszanie dużo tego "suszi "jewink
              • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:44
                Czyli twój jeden znajomy robi markę wszystkim polskim przedsiębiorcom? Patrz... a mój mąż jeździ skodą, za to jego pracownicy potrafią zorganizować normalne święta i bez dodatkowych 50 zł (mała firma). Znajomy ma firmę zatrudniającą 180 osób i przeciętny inżynier po ukończeniu studiów w naszym mieście marzy, żeby być u niego choćby monterem łączy telekomunikacyjnych (jakbym dzisiaj kończyła moje studia to też bym marzyła o jakiejkolwiek szansie na zatrudnienie w tej firmie).
        • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:26
          Ekhem, człowiek bez studiów, nawet niewiele starszy od owej Uli, dostanie więcej niż 2 tysiące na rękę jeśli potrafi coś bardzo konkretnego robić. Po politologii teraz kończonej cudów finansowych pannie nie wróżę.
          • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:38
            No właśnie. To ja mam jeszcze pytanie, czy pani Ula poza oczekiwaniami co do wynagrodzenia ma również oczekiwania i plany co do stanowiska/zawodu jaki będzie wykonywać. Z własnego życiowego doświadczenia strzelam, że ależ owszem, ależ jak najbardziej. Statystyczny absolwent szuka pracy w zawodzie (politolog, hmmmm...) plus w kilku zawodach "które jest sobie w stanie wyobrazić".
          • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:13
            Ale ja mówię o człowieku bez wielkich kwalifikacji i umiejętności. Taki np, portier. Nie musi umieć nic konkretnego robić, ale jednak skoro ktoś go zatrudnia to jest potrzebny, nie? I powinien mieć na opłaty i jedzenie, nie na wakacje w Australii. Nie mówię o CUDACH FINANSOWYCH, bo nie o to chodzi, tylko jeśli ktoś ją zatrudni, to nie za ładne oczy, prawda? Coś będzie musiała robić, nawet jeśli będzie to proste zajęcie. I tak, uważam, że przy polskich kosztach życia należy się pensja, która pozwala przeżyć. I 2 kawałków nie uważam za cud. Bo za najniższą krajową to i przy wynajmie pokoju może być cienko (W Krakowie pokój jednoosobowy to 600-800 zł, karta miejska 100. Dodaj internet i telefon - nawet tanie. Dodaj jedzenie i środki czystości...). To jest właśnie przerażające - że tylu ludzi uważa, że najniższa krajowa jest ok. Tak jakby człowiek po tej politologii, nawet jeśli trafi na niskie i mało ambitne stanowisko, nie musiał jeść. Powtórzę jeszcze raz - nie chodzi o LUKSUS, o cuda na kiju, o pensję godną wybitnego adwokata z 30-letnim stażem. Tylko o możliwość utrzymania się. Jeśli dla kogoś to luksus i roszczenia - to nie ma o czym dyskutować.

            A, i przestańcie bajać, że jak się tylko potrafi coś konkretnego, to się ma pracę i płacę bez problemów. Mam wśród znajomych położne i fizjoterapeutów, którzy w Polsce pracy znaleźć nie mogli. No chyba nie powiesz, że fizjoterapia to nie jest konkretne zajęcie? Albo odebranie porodu?
            • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:20
              Get real. Portierem, podobnie jak ochroniarzem bez licencji, nie zostaje w Polsce absolwent tylko rencista albo emeryt i nie na umowę o pracę tylko dzieło, najwyżej umowa zlecenie.
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:33
                triss_merigold6 napisała:

                > Get real. Portierem, podobnie jak ochroniarzem bez licencji, nie zostaje w Pols
                > ce absolwent tylko rencista albo emeryt i nie na umowę o pracę tylko dzieło, na
                > jwyżej umowa zlecenie.

                Ooo... widzę, że doskonale dostrzegasz polską patologię! Teraz tylko musisz uzmysłowić sobie, że to jest patologia....

                Ksiadz Anatol
            • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:22
              A dlaczego pracodawca ma dać na utrzymanie kogoś, kogo nie zna, kogoś kto nie ma kwalifikacji, referencji i doświadczenia (proszę o logiczny argument, a nie "jakoś w Belgii pracodawcy dają")? Serio - dałabyś kredyt zaufania jakiemuś Iksińskiemu? Bo ja nie. Nie jestem filantropem. Pracownik ma zarabiać na zysk firmy, bo z tego zysku otrzymuje pensję.

              Dałabym minimalną płacę na 3 miesiące okresu próbnego i sprawdziła czy zasługuje na więcej i czy moja firma zyska na jego zatrudnieniu, czy straci (choćby tą pensję z okresu próbnego). Czemu miałabym dać więcej (populistyczne gadki o tym, że "każdy zasługuje" mnie nie przekonują - nie jestem MOPS i nie mam obowiązku nikomu zapewnić niezbędnego minimum, jeśli on na to nie zapracuje).
            • minor.revisions Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 18:01
              no ale laska po politologii (czyli, nie czarujmy się, kwalifikacje w sam raz na nocnego stróża), miauczy, że na utrzymanie na podst. poziomie to może starczyć, ale na FANABERIE już nie.
              Druga taka była gdzies wczoraj publikowana, chyba w ramach "listów czytelników", co to skończyla dziennikarstwo a tu zonk, nie moze zrobic wymarzonej kariery, takiej z porzadna pensja. Nosz kułwa, jesli laska czyta gazety (a skoro marzy o dziennikarstwie, to chyba powinna...?), to powinna zauważyć, ze dziennikarstwo przezywa potezny kryzys gdzies od 8-9 lat i raczej nie jest to branza, w ktorej obecnie mozna robic "kariere".
    • angeka2 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:51
      A co ta pani konkretnie umie po tej politologii? Dlaczego ktoś miałby ją zatrudnić? Skończyła politologię i co w związku z tym?

      Czemu nie poszła na medycynę, prawo lub politechnikę? Wybrała idiotyczny humanistyczny kierunek, będąc pewnie zupełnym średniakiem, no i myśli, że za dyplom jej się należy praca. Tymczasem takich jak ona są tysiące i niby jak rynek pracy ma ją wchłonąć, a przede wszystkim czemu nagradzać ją pensją wyższą niż innych?
      • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:54
        Moja mama swego czasu biadoliła, że jedno z jej dzieci zamiast iść do lo poszło do technikum, a potem wybrało studium. I jeszcze taki śmieszny zawód. Z chwilą gdy okazało się, że śmeiszny zawód pozwala się utrzymać, już nie biadoli.
      • dlania Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:58
        Od kiedy politologia to nauka humanistyczna, absolwentko studiów niehumanistycznych?
        • angeka2 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:19
          humanistyczna i społeczna. Kierunek stworzony do trzepania kasy, tak samo jak multum innych, np. dziennikarstwo. Kiedyś dziennikarzami zostawali ludzie, którzy potrafili pisać, interesowali się daną dziedziną. Dzisiaj większość absolwentów dziennikarstwa to miernoty, które wierzyły, że po 5 latach studiów ktoś ich NAUCZY pisać. Jak ktoś ma lekkie pióro, to mu studia niepotrzebne - kształci się w dziedzinie, o której chce w przyszłości pisać.

          Lepiej się kształcić konkretnie. Wolę mieć za polityków ekonomistów i prawników, niż miernoty po "politologii". Niestety to trudniejsze studia, niż śmieszne politologie w wyższych szkołach wszystkiego i niczego.
          • dlania Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:04
            Nie wiem, jak kiedyś, ale dziś politologia należy w całości do obszaru nauk społecznych.

            Ja się zasadniczo z toba zgadzam, niestety, jak popatrzę po politykach nawet regionalnych, to widzę takich absolwentów: filologia klasyczna (! pani wojewoda), romanistyka (pani wicewojewoda), mechanik lotniczy (marszałek), geograf (zastępca marszałka). Niiżej jeszczr mniej profesjonalnie.

            Z drugiej strony - humaniści (humaniści, nie politolodzy) sa potrzebni czy to u władzy, czy w korporacjach, bo jednak spojrzenie mają szersze, kreatywnośc i otwartośc na innowacje większą niż ścisłowcy. Przynajmniej z założenia.
            • riki_i Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 01:23
              Politologię mają z powrotem przenieść do nauk humanistycznych. Nauki społeczne wymagają badań empirycznych, a na to nikt nie chce dać kasy. W humanistycznych można bleblać co się komu wydaje, cytując siebie nawzajem. patrz filozofia.
      • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:21
        Bo nie każdy ma zdolności techniczne? Serio, nie każdy. A prawo jest mocno przereklamowane, wierz mi. Po prawie też mogłaby zasuwać za 1200, a jakby wybrała aplikację np. prokuratorską, to na miejsce pracy mogłaby se poczekać dłużej niż po politologii.
        • lauren6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:48
          Czy ktos pisze, ze tylko po polibudzie mozna miec dobra prace? Pani mogła chociaż pojsc na jakas filologie - zawod tlumacza mialaby w kieszeni. Zamiast tego wybrala politologie, czyli studia po ktorych ... no wlasnie, jaki fach w reku ma sie po politologii?
          • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:09
            Jest się politologiem.big_grin
      • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:58
        >
        > Czemu nie poszła na medycynę, prawo lub politechnikę?
        Po medycynie dostałaby 1500zł na stażu podyplomowym i 2400zł na specjalizacji. Po tej specjalizacji zostałaby uraczona ofertą życia, czyli np. 1600zł za etat w szpitalu. Lub propozycją kontraktu, na którym dostałaby na rękę więcej, ale trzeba odjąć podatki, zus'y i ubezpieczenie, jak to na własnej działalności. Więc zatrudniłaby się dodatkowo w 2 poradniach, 2 wieczorynkach i jednym szpitalu powiatowym- na dyżury, żeby stać ją było na coś więcej niż wynajęcie pokoju.
    • aankaa Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:51
      skoro Ula skończyła politologię (na jaką pracę liczyła ?) i proponuje się jej takie wynagrodzenie niech się zastanowi czy wynajmować kawalerkę (zawsze to drożej niż pokój z podobnymi nieszczęśnikami) i robić (pewnie równie przyszłościowe) studia podyplomowe

      podobne stawki zdaża się firmom proponować osobom z dużo większym doświadczeniem i umiejętnościami. I znajduje chętnych, co to z pocałowaniem rączki.

      bez komentarza
      • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:44
        Czemu bez komentarza? Jak to prawda.
    • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:53
      Nie ukrywam, że miałabym więcej rad dla Uli 15-letniej.

      Poza tym trudno radzić , bez konkretów:

      -gdzie Ula skończyła tę politologię
      -co jeszcze potrafi
      -jakie zna języki i na jakim poziomie
      -gdzie jest jej dom rodzinny
    • mamablue Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:54
      Każda z nas była kiedyś w wieku Uli. Niech się zgłoszą te, co na wejście dostały średnią krajową (z wyłączeniem zatrudnionych przez rodzinę).
      • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:05
        Buhahaha, no własnie!
        Ja się zgłaszam jako szczęśliwa beneficjentka najniższej krajowej przez pierwsze 4 (słownie: c.z.t.e.ry.) lata po uzyskaniu dyplomu. W roku 3. i 4. pojawiła się możliwość dorabiania tak około +15 czy 20% do tej pensji.
      • dlania Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:06
        Dokładnie, Uli zaproponowano taka pensję na początek. Ja w moje pierwszej pracy (nie tak dawno, ok. 10 lat temu, na pół etatu na okres próbny dostałam... 650 zł. Dosyć szybko było więcej i dodatkowa inna praca i jakos dalej poszło, mimo że jestem, o zgrozo, humanistkąwink Nie zaczyna się od kokosów tylko od minimum, i trzeba ten okres wykorzystać na pokazanie siebie.

        Poza tym niech sobie Ula partnera znajdzie, 2 x 2 tysiące pozwoli nie umrzeć z głoduwink
        • konsta-is-me Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 01:43
          Racja, 650 Zl , to kokosy moze nie sa , ale calkiem godne wynagrodzenie , za ktore da sie przezyc, nawet 10 lat temu big_grin
          • dlania Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:28
            Przeżyć sie nie da, mąz mnie dotował.
      • eo_n Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:11
        Sama sobie zorganizowałam pracę na studiach (korepetycje i tłumaczenia) i nie narzekałam na zarobki.
        • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:36
          Ja też, ale takie korepetycje to są właśnie prace dla studenta.

          Nie róbmy z całego społeczeństwa mikroprzedsiębiorców dorabiających po godzinach korkami, wyprowadzaniem psów i dzierganiem swetrów z powodu niemożności utrzymania się z etatu, bo to nie powinno tak wyglądać.
          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:55
            A jak i czemu Ty pierwsza nie chcesz dać przykładu, założyć firmy i płacić pracownikom tzw. uczciwego wynagrodzenia?
            • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:44
              Gazeta, kocham Cię, ale tymi neoliberalnymi bzdurami naprawdę zaniżasz poziom trollingu.
      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:17
        moim zdaniem problem polega też na tym, że różne Ule są dziećmi pokolenia, które rozpoczynało karierę zawodową na przełomie lat 80. i 90. . Pokolenia, które na dzien dobry zarabiało dwa razy tyle co ich rodzice po 30 latach pracy. I trudno się do tego nie porównywać , mimo, że to było bardzo nietypowa sytuacja.
      • jakw Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:32
        No cóż, mój mąż podjąwszy swojego czasu swoją pierwszą pracę na uczelni, ze zgrozą stwierdził , że jako student miał chyba większe dochody...
        Moja pierwsza praca była przez kilka miesięcy za najniższą pensję.
        Znajomi, przed skończeniem studiów snujący wizje za ile to pójdą do pierwszej pracy, brali pracę za znacznie mniejsze pieniądze.
        I działo się to wszystko wtedy gdy na rynku pracy podobno był boom na "młodych wykształconych".
      • klawiatura_zablokowana Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 01:01
        Nie no, żartujesz. Tu są przecież same wysoko cenione, rozchwytywane specjalistki.

        Prawda jest taka, że na większość stanowisk na rynku pracy nie potrzeba żadnych umiejętności i można je robić po liceum. Większość tych sekretarek, recepcjonistek, asystentów, referentów, junior kogoś tam. Więc przestańcie jechać po wykształceniu, bo w wielu pracach wystarczy mgr z czegokolwiek, a to i tak tylko po to, żeby ładnie wyglądało (np. w urzędach). Bardziej wkurzające to, że wymagania z przysłowiowej d... (najlepiej kilka lat doświadczenia, dwa języki obce, dyspozycyjność czyli gotowość do tyrania nadgodzin itd.), a potem rzucają pensję 1500. I są bardzo zdziwieni, że im się pracownicy zwalniają co pół roku, bo jak tylko kto podłapie lepszą pracę choćby o 200 zł co miesiąc, to już mu się opłaca zmienić.

        A potem to całe jojczenie, że katastrofa demograficzna, młodzi nie zakładają rodzin. No nie, bo są tacy roszczeniowi, że im "tysionc pińcet" na śmieciówie nie wystarcza na zapewnienie bytu dziecku. No więc tych dzieci nie robią. A pokolenie 40-50 latków będzie z wyżyn swoich etatów skrzeczeć, że to wszystko feminizm, dżęder i cywilizacja śmierci.

        Bardzo ładnie ktoś w tym artykule napisał, że za 1500 zł kiedyś i teraz można nabyć nieco inne rzeczy. Może koło 2000 roku wystarczyłoby spokojnie na utrzymanie samotnej osoby. Dzisiaj nie starcza albo ledwo-ledwo. No to się taki pracownik z domu rodzinnego nie wyprowadzi i potem przeczyta o sobie w gazecie, że jest roszczeniowym gniazdownikiem, co starym na głowie siedzi, zamiast się usamodzielnić.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:57
          Najwięcej rodzin wielodzietnych jest w rodzinach ubogich, zaś często bogacze mają jedno, góra dwoje dzieci.
          Zrozumcie, że współczesne Panie zwyczajnie nie chcą mieć dzieci bo mają wybór różnych innych atrakcji, wygodne życie, bezproblemową antykoncepcję itp.
      • ruda_owca Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:53
        W roku 2006, bedac na piatym roku studiow poszedlem do pierwszej pracy.
        Dostawalem 2200 brutto przez pierwsze trzy miesiace, po trzech miesiacach 3000 brutto. Srednia krajowa w 2006 roku wynosila 2477,23.
        Ale wybierajac myslalem o przyszlej pracy, a nie o tym co mnie interesuje i co byloby przyjemnie studiowac. Studia wspominam bardzo niemilo, bylo stresujaco i ledwo je ukonczylem.
    • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:56
      Ja bym doradziła na początek wynająć pokój i zrezygnować z podyplomówki - znajdzie pracę, ochłonie po studiach, pozna rynek i będzie wiedzieć czy i jaka podyplomówka ma sens.

      20 lat temu też nie było mnie stać na wynajem kawalerki tuż po studiach. Fakt, byłam doktorantką na stypendium, ale 5 lat później znalazłam pierwszą pracę i stać mnie było na waciki i lody dla córki. Na samodzielny wynajem i życie na pewno nie (a miałam w kieszeni doktorat ze ścisłego kierunku).
    • leanne_paul_piper Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:57
      Kiedy poszłam do pierwszej pracy 15 lat temu, dostałam 1,3 tys. netto. Wynajmowałam wtedy pokój u dziadka na Pradze. Ale żyłam ok, nawet odkładałam i po roku kupiłam sobie pierwszego laptopa. A były wtedy koszmarnie drogie.
      Ula chce za szybko i za dużo. Nie rozumie, że do takich rzeczy jak własne mieszkania i wygodne życie dochodzi się stopniowo.
      • madzioreck Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:39
        > Ula chce za szybko i za dużo. Nie rozumie, że do takich rzeczy jak własne miesz
        > kania i wygodne życie dochodzi się stopniowo.

        Jak Wy te super prace znajducjecie bez umiejętności czytania ze zrozumieniem, to dla mnie zagadka... gdzie jest mowa o własnym mieszkaniu i wygodnym życiu???
        • sumire Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 07:03
          Ale naprawdę trzeba mieć własne mieszkanie w wieku 24 lat?
          • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:01
            Ale ona nie chce kupować mieszkania, ona chce wynająć kawalerkę.
        • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:13
          pomysl zeby wynajac kawalerke zaraz po studiach i mieszkac samemu jak najbardziej podpada pod wymaganie 'wlasnego mieszkania'
          rozumiem ze dla wielu ludzi jest to najwyrazniej szokiem ale mlodzi prawnicy i finansisci w europejskich metropoliach dziela mieszkania z kolegami. sa to pewnie mieszkania troche lepsze niz absolwentow mniej dochodowych kierunkow ale idea samodzielnego mieszkania zaraz po studiach jest paradna.
          nie wspominajac juz o pomysle zeby ladowac pieniadze w studia podyplomowe, pewnie rownie malo rozwijajace o potrzebne w karierze zawodowej jak juz zaliczony magister.
    • a1ma Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:59
      Współczuje, naprawdę. Pamietam, ze moja pierwsza praca (jeszcze studiowałam wtedy) 10 lat temu to było 2500 na rękę wlasnie. Az tak popsuł sie rynek przez te lata?? uncertain
    • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 20:59
      Nie wiem co poradzić, ludzie zwykle robią jedną z trzech rzeczy (piszę z życia, co widziałam):
      1. mieszkają nadal z rodzicami, aż zdobędą prace lepiej płatną- tych jest najwięcej
      2. wynajmują coś o niskim standardzie do spółki z koleżanką/kolegą- no sorry, ale kto bez dzianych rodziców zamieszkał w osobnym, nowoczesnym apartamenciku miesiąc po studiach?
      3. szukają pracy w średniej wielkości mieście, gdzie koszty życia i mieszkania są nieporównywalnie niższe- taki myk np. zrobił znany mi farmaceuta, ponoć w jego zawodzie to dobry strzał, ja się nie znam.

      Lekko mnie wkurza to biadolenie, wszyscy byliśmy w identycznej sytuacji kończąc studia dekadę temu. Ludzie brali się do roboty i jakoś w większości zdołali coś wypracować. To raz. Po tym, jak nieopatrznie zrobiłam nabór na stanowisko w pracy spośród absolwentów, przekonałam się też naocznie dlaczego pracują oni za 2000. W większości dlatego, że i tego nie wypracują: więcej zepsują niż zrobią, pół zespołu ich uczy i po nich poprawia, generują koszty a nie zyski. Po trzeciej próbie przekonałam się ostatecznie, że nie stać mnie (mojego projektu) na sponsorowanie elementarnej nauki dla nieogarów i zatrudniłam kogoś w okolicach 40ki.
      • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:26
        No dobrze, ale uczciwie - kazdy absolewent tez musi sie najpierw nauczyc "obycia" w pracy i mozna przez jakis czas placic mniej ale w wielu polskich firmach te mniej to jest dopoki pracy nie zmienisz a przez ostatnie 10 lat koszty zycia bardzo wzrosly. Ja nie mowie, ze absolwent musi od razu wynajac trzypokojowy apartament w centrum i kupowac chocby uzywany samochod, ale nie wymagajmy tez zeby mieszkal w jednym pokoju w trzy osoby zeby bylo taniej i jeszcze dziekowal, ze pracuje za jakies ochlapy. Ja wiem, ze czesto ludzie z wiekszym doswiadczeniem pracuje za male pieniadze ale to jest wina rynku pracy a nie absolwentow ani tych ludzi. Kazdy z nas ma taki sam zoladek i kazdy chcialby go jakos przyzwoicie zapelnic a nie jesc parowki za 3.99pln/kg, kajzerki za 25 groszy i pipijac kranowka. Nie wszyscy moga zostac inzynierami, lekarzami, prawnikami czy ksiegowymi. A nawet jesli mogliby to przeciez ktos musi tez wypiekac chleb, hodowac warzywa, sprzatac biura, podawac kawe itd. I ci ludzie tez maja prawo do odnego zycia, przyzwoitego ubrania, jedzenia i mieszkania.
        • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:31
          W Polsce mamy nadpodaż absolwentów prawa btw. Więc nawet takie studia niczego nie gwarantują. Znam prawników bez pracy i fryzjerów (ups stylistów fryzur) żyjących na bardzo wysokim poziomie.
        • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:33
          To prawda, że ludzie starsi i długo na rynku pracy wcale nie musza mieć lepiej. Co więcej, nie wystarczy być lekarzem czy inżynierem, żeby zarobić. Odsyłam tu do pensji młodych lekarzy, bezpośrednio po studiach właśnie. Albo do darmowych wolontariatów odrabianych przez prawników, zanim zrobią aplikację czy otworzą własną kancelarię.
          Niestety żołądek niewiele ma to tego, co człowiek zarobi. Znacznie więcej mu da popyt na jego pracę, który wynika z jej dobrej jakości, z tego, że nie ma na rynku 100 takich samych jak on i z tego, że ta praca przyniesie wymierne zyski firmie. Jak nie przyniesie, to firma w gospodarce rynkowej nie może być mylona z MOPSem i nie można się spodziewać, że firma "powinna zapewnić" a do tego jeszcze jak trafi na jełopa to "powinna nauczyć"...
          • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:42
            No ale kazdy pracodawca chcialby juz kogos z odpowiednim doswiadczeniem a jednoczesnie nikt nie chce dac tego doswiadczenia zdobyc. Jesli sie podchodzi do pracownika jak do wyrobnika to tak jest. Wiekszosc firm nie ma strategii, bierze swiezaka po studiach bo sie godzi pracowac na umowe o dzielo po 15 godzin dziennie i w weekendy ale trzeba po nim poprawiac. A gdyby jednak dac te umowe o prace i poswiecic troche czasu na przyuczenie to moze by ten pracownik nie robil bledow pozniej i nawet by sie jakos rozwinal z korzyscia dla firmy. Jaka placa taka praca i pracodawcy tez powinni to zrozumiec. Jakos za Odra rozumieja i tam po studiachwymaga sie wiedzy teoretycznej a do praktyki przyucza sie na stanowisku pracy.
            • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:53
              Firma, w której pracuję chciałaby zatrudniać ludzi bez doświadczenia, chcemy szkolić pracowników, ba, nie mamy wyjścia, bo to "wąska dziedzina". I jakoś nie ma chętnych. Bo taki absolwent (nawet zdolny, ale kompletnie nie mający pojęcia co robić) chce na wstępie 4000 brutto (przykład z ostatniej rozmowy). Mówię "ale wie pan, pierwsze 6 miesięcy to okres szkoleniowy, nie będzie pan pracować, co więcej - będzie pan zabierał innym ich czas na pracę". Usłyszałam, że za mniej to on nie zamierza się uczyć. Nie to nie... Zatrudniliśmy na to miejsce doświadczonego pracownika, za sporo więcej niż 4000zł, ale za to pewniaka, z doświadczeniem, referencjami i zdeterminowanego (przeprowadzał się do naszego miasta i mu zależało na pracy w branży).
              • ira_07 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:17
                Nie wiem skąd Wy bierzecie te przykłady big_grin Moi znajomi to świeży absolwenci, często nawet po politechnikach pracujący za niewielką kasę - byle zdobyć doświadczenie. A na forumach czytam o ldziach żądających 4 tysiące big_grin
              • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:18
                Przeczytaj jeszcze raz co napisalas. 4k brutto to jest jakies 3 netto czyli mniej wiecej tyle, zeby sie mozna bylo utrzymac na przyzwoitym poziomie to znaczy nieco powyzej makaronu z keczupem i wynajmowania mieszkania w 5 osob. Jesli czlowiek ma odrobine szczescie i moze w czasie tej nauki zawodu mieszkac z rodzicami to jasne, mozna pracowac za friko albo 500 zlotych i sie uczyc. Jesli musisz utrzymac sie sama to takiego luksusu nie masz.
                • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:44
                  W moim mieście kawalerka (przeciętnie, można znaleźć taniej, wcale nie na obrzeżach miasta) to 1500zł. Pokój (kuzyn właśnie wynajął) - 800zł, w dwupokojowym mieszkaniu + osobna kuchnia (wynajmują we 2, czyli żaden kołchoz), 20 min spacerkiem od rynku, żadna rudera, normalne (a może nawet nowoczesne, choć nie designerskie) mieszkanie.

                  Chodzi o 3 miesiące okresu próbnego - ja nie zainwestuję 4000 netto w obcą osobę, która być może ma 2 lewe ręce. Po 3 miesiącach mogę się zastanowić (bo widzę czy ktoś rokuje, czy nie). Robota wybitnie specjalistyczna i nasi pracownicy na stanowisku specjalisty zarabiają dobrze. Na tyle dobrze, że ci z emigracji (w innych oddziałach firmy) masowo chcą się przenosić do nas, bo zarobki podobne, a przynajmniej na miejscu.
            • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:55
              No niestety nie mogę się zgodzić z tym: "nikt nie chce dac tego doswiadczenia zdobyc. Jesli sie podchodzi do pracownika jak do wyrobnika to tak jest".
              Tak jest, jak nie masz finansowego luzu i Cię zwyczajnie na luksus podarowania komuś kasy, żeby się nauczył, nie stać. A przede wszystkim: dlaczego ma to robić pracodawca? W imię czego? Dochodzimy do sedna: do chrzanu jest edukacja w PL i jest ona marnowaniem pieniędzy. W większości podatników, plus do tego uczniów (zaocznych). Pracodawcę wystarczająco duszą podatki i koszty pracy, żeby jeszcze musiał uwzględniać obowiązkowy sponsoring kształcenia zawodowego dla absolwentów. Bo to jest ruletka:
              1/10 nabierze cennego doświadczenia i będzie wdzięcznym i lojalnym pracownikiem.
              Spośród pozostałych 9 kilku się nie nauczy (bo są tępi, bo mają to gdzieś, bo są leniwi), kilku się rozmyśli z tego stanowiska/zawodu/miasta i odejdzie, dwie panie zajdą w ciążę i w 2 msc pójdą na L4.

              Ostatnio słyszałam o jakimś wielgachnym programie ministerialnym przeznaczonym na organizowanie porządnych praktyk dla studentów- omatko,omatko,omatko- nareszcie, może wreszcie coś się ruszy w normalnym kierunku i warte ciężkie pieniądze studia będą przygotowywać ludzi do pracy.
              • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:03
                porządnych praktyk dla studentów- omatko,omatko,omatko- nareszcie, może wreszcie coś się ruszy w normalnym kierunku i warte ciężkie pieniądze studia będą przygotowywać ludzi do pracy.

                Myślisz, że jakiekolwiek miasto (a nawet region) jest w stanie zorganizować porządne praktyki dla 150 studentów socjologii (150 tylko to jeden rocznik)? Albo 150 filozofów? Albo nawet inzynierów (architektów, budowniczych, chemików, fizyków, informatyków itp.). I co to znaczy porządne?

                I jak zorganizować porządne praktyki, kiedy taka informatyka jest na uniwerku, politechnice, uniwersytecie ekonomicznym i uczelniach prywatnych? To pewnie 500 informatyków rocznie. W jednym mieście. Jak im zorganizować porządne praktyki (pomijam dofinansowanie, chodzi o możliwości stworzenia tylu "porządnych stanowisk" i zorganizowanie "porządnych" opiekunów takich praktyk)?
                • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:11
                  Socjologowie to chyba wiedzą, że od razu po magisterium kierunek na zmywak w Londynie albo przyuczenie się do jakiegoś rzemiosła.
                  • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:29
                    Socjologowie to chyba wiedzą, że od razu po magisterium kierunek na zmywak"

                    To zależy. Socjolog miasta, a zwłaszcza socjolog hipsterskich kawiarni, na rynku pracy może się łatwo nie odnaleźć.
                    Ale absolwent socjologii ze świetną znajomością statystyki i programów typu spss raczej nie będzie miał problemu ze znalezieniem roboty, zwłaszcza że najczęściej już ją ma od 2-3 roku studiów.
                    • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:32
                      Ok, ale wtedy nie jęczy, że nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem, kończąc studia ma już te 2-3 lata doświadczenia i konkretne umiejętności. Przede wszystkim umiejętności, a nie tylko wiedzę teoretyczną.
                      • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:00
                        Prz
                        > ede wszystkim umiejętności, a nie tylko wiedzę teoretyczną."

                        Dobra wiedza teoretyczna nie jest złasmile I niektóre firmy cenią bardzo dobrych studentów, niezależnie od ukończonego przez nich kierunku, inwestują w nich, bo im się to opłaca.
                        • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:15
                          Opłacalne to są umowy lojalnościowe - ja płacę za czyjeś szkolenie i pozwalam mu zdobywać doświadczenie na mój koszt (bo płacę pracownikowi i jednocześnie płacę za jego naukę), a on wie ile to kosztowało i ile trzeba pracować, żeby to spłacić (u nas niepraktykowane, a szkoda, bo kilka razy się przejechaliśmy na "pewniakach").
              • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:22
                No dobrze, ale jesli pracodawca chce pracownika z doswiadczeniem to ma dwa wyjscia:

                1. wychowac sobie swiezaka po szkole
                2. podkupic od konkurencji

                W Polsce jest tendencja w kierunku wyjscia nr. 2 czyli kazdy chcialby z dwiadczeniem ale zdobyt u kogos innego. To jest wlasnie ta krotkowzrocznosc.

                Zreszta badzmy szczerzy, gdzie jest w Polsce taka praca do ktorej to trzeb a przyuczac miesiacami? Malo co sie produkuje, takiego bardziej zaawansowanego technologicznie. Jak przegladam ogloszenia to glownie "inzynier sprzedazy" czyli akwizytor, call center albo centra outsourcingowe czy jakos tak. Do ktorego z tych stanowisk trzeba przyuczac pol roku?
                • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:53
                  A ja chcę wychować sobie takiego niezepsutego przez innych, niedoświadczonego absolwenta, ale nie zamierzam mu W OKRESIE SZKOLENIA płacić jak wyszkolonemu. Potem to inny temat.
                • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:43
                  Nienienie.
                  Przyuczyć do zawodu ładując całkiem fajną kasę w jego szkolenia mogę kogoś np. 2-3 lata po studiach. Taka osoba charakteryzuje się tym, że już wie, że studia się skończyły, w pracy się pracuje, a jak się nie pracuje to się wylatuje. Zdążyła zauważyć, że w pracy obowiązują godziny pracy, BHP, poszanowanie sprzętów i materiałów etc.
                  A jest to przecież nadal świeżak, nie nauczył się nie wiadomo czego, nie nabył powalającego doświadczenia, bo nie zdążył. Ale NIE JEST ABSOLWENTEM.
                  Ja mam wrażenie, że część ludzi nie zauważa, że problem i oczekiwania zgłaszają ABSOLWENCI. To jest specjalna kategoria, nie można udawać, ze nie jest. U siebie w pracy szkolę i przyuczam non-stop, ale zmądrzałam i nie biorę absolwentów, tylko takich, co chociaż w jednej pracy, nie ważne jakiej, już byli. Życie mnie brutalnie nauczyło, że jak ktoś ma minimum instynktu samozachowawczego, to ABSOLWENTA weźmie na staż płatny z UP albo na mimimalną. I tak będzie trzeba pokryć straty, których narobi tongue_out
              • joxanna1 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:46
                Ale to jest sprzężone.

                Opcje są dwie:
                - albo firmy płacą za kształcenie pracowników zgodnie ze swoimi potrzebami (zdaje się, że w cywilizowanym świecie to było standardem do lat 70). Rosną mu koszty pracy, ale przynajmniej wie za co płaci
                - albo płacą wyższe podatki i domagają się od państwa kształcenia pracowników, opłacania im praktyk itp - ale nie mają wtedy gwarancji, że to kształcenie będzie do czegokolwiek przydatne. Bo państwo, to logiczne, będzie kształciło pracowników ogółem, a nie do konkretnej firmy.

                Zdaje się, że przedsiębiorstwa same sobie strzeliły w stopę oszczędzaniem na pracownikach.
                • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:57
                  Jako rodzic "dziecka", które za kilka lat będzie wchodziło na rynek pracy, żywo interesuję się tematem od kilku lat. Moja firma zatrudnia stażystów -studentów (staże płatne ) od lat, rozmawiam z nimi o ich studiach, kolegach, często śledzę ich późniejsze losy. I wygląda na to, że praca za 2500 pln netto na początek nie jest żadnym problemem (Warszawa) jeżeli nie przebimbało się tych kilkunastu lat edukacji.

                  Z jednej strony więc trochę się boję, bo (a) nie wiadomo co przyszłość przyniesie, jak rozwinie się/skonczy kryzys gospodarczy , o konfliktach politycznych nie wspominając (b) jednak fajniej zarabiac więcej niż te 2500 netto na początek. Z drugiej strony jestem spokojna, bo doświadczenia młodszych kolegów nastrajają optymistycznie.
                  • asia_i_p Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:57
                    2500 netto ja zarabiam w tej chwili, po ostatnim "awansie" dostępnym w moim zawodzie i ilekroć wychodzi jakiś wątek o nauczycielach, tylekroć jestem na tym forum informowana, że to ogromna kasa.

                    I nagle, kiedy rozmawiamy o absolwentach, okazuje się, że dla nich to jest za mało, żeby godnie żyć.
                    • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 00:09
                      Bo za mało... kij z tym, że ty utrzymujesz z tego (plus pensji męża) siebie, męża i dzieci.

                      Singlowi zaraz po studiach nie starczy. Bo on zasługuje na samodzielne mieszkanie (najlepiej własne, bo kieszeni obcego nie wypada napełniać), suszi, teatr, kino, samochód i taksi po imprezie. Zasługuje, nawet tydzień po skończeniu studiów, nawet jak nic nie umie. Bo tak, bo on studia skończył i wreszcie jest dorosły i musi mieć, ale absolutnie nie musi umieć (za to pracodawcy musi się opłacać w niego zainwestować). A czy i co musi dać sam absolwent, to inny temat...
                    • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:49
                      No właśnie, Asia: bingo.
                • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:46
                  > Zdaje się, że przedsiębiorstwa same sobie strzeliły w stopę oszczędzaniem na pracownikach.

                  Ja to myślę, że to raczej rząd strzelił całemu społeczeństwu w głowętongue_out ustalając poziom podatków, ZUSów, srusów, NFZetów i wszelkich obciążeń na każdej pensji.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:56
                    Ano, ale ten sam rząd szczuje prostaczków (etatówki, budżetówki i inne dziunie) na pracodawców sad
      • klubgogo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:38
        > 1. mieszkają nadal z rodzicami, aż zdobędą prace lepiej płatną- tych jest najwi
        > ęcej
        Tak, mieszkałam do 29 rż., da się, choć ciężko.

        > 2. wynajmują coś o niskim standardzie do spółki z koleżanką
        do spółki, tak, ale nie z prusakami.

        > 3. szukają pracy w średniej wielkości mieście, gdzie koszty życia i mieszkania
        > są nieporównywalnie niższe

        NIższe, tak? Pensja 1500 netto, wynajem 1000 na spółkę z koleżanką, artykuły spożywcze droższe niż w niejednym markecie w duuużym mieście. Ciuchy wszędzie kosztują tyle samo, ale jak dojechac trzeba do dużego ośrodka do teatru, do biletu dołożyć trzeba koszt paliwa lub biletu pkp. Nie jest taniej w mniejszym mieście.
        • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:41
          Tobie nie jest, jemu było. Jest więcej niż jedno duże i jedno małe miasto w kraju.
      • crises Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 08:37
        > Lekko mnie wkurza to biadolenie, wszyscy byliśmy w identycznej sytuacji kończąc studia dekadę temu.

        Nie, nie byliśmy.

        W 2003 znalezienie lepszej roboty zajęło mi miesiąc. Teraz jest o wiele trudniej.
        • anorektycznazdzira Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:32
          Tak, miałam jednego znajomego, który mógłby powiedzieć to samo. Mówiliśmy na niego "ale fuksiarz".
    • fragile_f Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:19
      No coz. Ja w swojej pierwszej robocie dostawalam tysiaka i bylam przeszczesliwa, ze w ogole zarabiam - dodam, ze zaczelam pracowac na drugim roku studiow. Do konca studiow mialam juz troche cennego doswiadczenia i wyzsza pensje. Nadal mieszkalam z rodzicami, bo na wynajem nie bylo mnie stac. W drugiej pracy etatowej dostalam juz 3000, w nastepnej 2x wiecej - ale wtedy bylam juz pracownikiem z wieloletnim doswiadczeniem, zdyscyplinowanym i swiadomym tego, ze praca to nie zabawa i ze nie mozna jej olewac.

      A dzisiejsi absolwenci - no coz.. W firmie w ktorej pracuje mamy pare takich kwiatkow. Ludzie z zerowym doswiadczeniem chca 3500 na reke, umowe o prace na czas nieokreslony i najlepiej karte multisport. Jedna pani miala polroczne doswiadczenie i chciala 7000 na reke wink Pensja w wysokosci sredniej krajowej to wrecz dyshonor. Wybieraja sie na tygodniowy urlop po trzech miesiacach pierwszej w zyciu pracy (bo sa taaaacyyyy zmeeeeczeeeeeniiiii), po tym jak przebimbali cale wakacje i pobyli na slodkim bezrobociu dodatkowych pare miechow. Dodam, ze wyuczenie ich czegokolwiek zajmuje minimum pol roku. Nagminnie zdazaja sie sytuacje pt. schlalem sie w weekend to w poniedzialek udam, ze jestem obloznie chory. Co tam, ze mnie pare godzin pozniej ktos widzial na ulicy jak poginam na obiadek do wcale nie tak bliskiej domu knajpy wink Jakiekolwiek nadgodziny - nigdy, godzina 17 jest swieta! I niewazne, ze sa platne, zdazaja sie sporadycznie i naprawde sa w te pojedyncze dni cholernie potrzebne do funkcjonowania firmy - oni maja impreze/musza dokonczyc ksiazke/wyszczotkowac psa/zrobic pranie.

      I to nie sa pojedyncze przypadki, to jest zdecydowana wiekszosc. Arogancja i buta niedoswiadczonych absolwentow nikomu niepotrzebnych kierunkow po prostu powala na kolana.

      Szczerze mowiac - kazdemu z nich przydalby sie obowiazkowy rok prowadzenia wlasnej firmy i dopiero po tym byliby gotowi do pracy dla kogos.
      • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:52
        > A dzisiejsi absolwenci - no coz.. W firmie w ktorej pracuje mamy pare takich kw
        > iatkow. Ludzie z zerowym doswiadczeniem chca 3500 na reke, umowe o prace na cza
        > s nieokreslony i najlepiej karte multisport. Jedna pani miala polroczne doswiad
        > czenie i chciala 7000 na reke wink Pensja w wysokosci sredniej krajowej to wrecz
        > dyshonor. Wybieraja sie na tygodniowy urlop po trzech miesiacach pierwszej w zy
        > ciu pracy (bo sa taaaacyyyy zmeeeeczeeeeeniiiii), po tym jak przebimbali cale w
        > akacje i pobyli na slodkim bezrobociu dodatkowych pare miechow. Dodam, ze wyucz
        > enie ich czegokolwiek zajmuje minimum pol roku. Nagminnie zdazaja sie sytuacje
        > pt. schlalem sie w weekend to w poniedzialek udam, ze jestem obloznie chory. Co
        > tam, ze mnie pare godzin pozniej ktos widzial na ulicy jak poginam na obiadek
        > do wcale nie tak bliskiej domu knajpy wink Jakiekolwiek nadgodziny - nigdy, godzi
        > na 17 jest swieta! I niewazne, ze sa platne, zdazaja sie sporadycznie i naprawd
        > e sa w te pojedyncze dni cholernie potrzebne do funkcjonowania firmy - oni maja
        > impreze/musza dokonczyc ksiazke/wyszczotkowac psa/zrobic pranie.

        3500 na reke to mniej wiecej pensja, ktora pozwala sie utrzymac na jako takim poziomie czy normalnie, bez dziadowania ale i bez luksusow. Mozesz mieszkac blizej pracy i dojezdzac krocej ale wiecej wydasz na wynajem (w 3 osoby to nie jest w zadnym wypadku luksus, nawet jesli posiadasz pralke i prysznic) mozesz mieszkac dalej i wtedy godzina 17 jest swieta bo moze o 18 odjezdza ostatni pociag a ciebie jeszcze nie stac na uzywanego grata i paliwo do niego.

        Nie jest marzeniem kazdego zycie jak szczur w suterenie za 500 i jedzenie kajzerek z promocji w supermarkecie, naprawde. To, ze ktos inny dal rade to nie znaczy ze kazdy musi a nawet nie znaczy, ze powinien.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:04
          To ile tych osób za owe 3500 zł zatrudniasz bo chyba mnie coś ominęło?
          • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:26
            Jak Cie nie stac na pracownika za przyzwoita place to nie ma sensu byc prowadzil firme. jesli Cie stac, zeby placic przywoicie ale nie placisz to jestes kanalia, takie to proste.
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:36
              Po pierwsze - każda firma, nawet ta obecnie należąca do bogatych i dużych kiedyś startowała.
              Po drugie - na tej samej zasadzie można powiedzieć - nie zatrudniasz nikogo nawet za marne 1500 zł (o kwotach wyższych nie mówiąc) - nie udzielaj się w temacie.
              Po trzecie - to że firmę nie stać na pracownika za 3500 zł nie oznacza że nie stać jej na pracownika za 1500 zł. I jedna i druga pensja jest w naszym kraju legalna.
              Po czwarte - jeżeli firmę stać na daną chwilę (kryzys, firma początkująca, mała firma gdzie potrzebują kogoś tylko do sprzątania lub sprzedaży w sklepie spożywczym gdzie nawet w dużych sieciach nie zarabia się kokosów) na pracownika za 1500 zł i taki pracownik się znajduje to co w tym złego? Przypominam, że pensja 1500 zł jest w naszym kraju legalna.
              Po piąte - pracownik zarabiający 1500 zł tak naprawdę kosztuje pracodawcę 2500 zł (opłaty, ZUS, utrzymanie stanowiska pracy).
              Po szóste - osoby nie prowadzące w Polsce działalności gospodarczej (tak samo jak i bezdzietni dzietnych) po prostu pewnych spraw nie zrozumieją, przez pewne rzeczy zwyczajnie trzeba przejść by zobaczyć jak to jest po drugiej stronie.
              Po siódme - na własne życzenie wymiksowałaś się z tego państwa więc czemuż to jego los leży Ci na sercu? Zainteresuj się lepiej problemami kraju z którym związałaś przyszłość. Tam też ich nie brakuje.
              Nie potrzebujemy tu fałszywej troski dezerterów.
            • fragile_f Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:46
              Wspaniala, przemyslana rada.

              Ciekawe co zrobią wszyscy roszczeniowi absolwenci, jesli pracodawcy faktycznie przestana zatrudniac - obetna produkcje, zwolnia wszystkich i beda siedziec w firmie sami ze wspolmalzonkiem albo synem/corka. Moze i firma nie bedzie sie rozwijac, ale na przezycie wystarczy.

              Sami zaloza firme? Czy moze wyciagna lapki po zasilek?
        • fragile_f Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:41
          Uważam, ze absolwent kierunku typu politologia czy marketing, bez żadnego doświadczenia, do którego trzeba przez co najmniej pól roku dokładać, bo niestety 90% rzeczy które robi - schrzani - nie zasługuje na pensje wyższa niż 2500-3000 na rękę. No sorry - jeśli doświadczeni pracownicy dostają np. 5000, to dlaczego ktoś kogo trzeba niańczyć ma zarabiać niewiele więcej? I nie uważam, żeby wynajęcie samodzielnie kawalerki zaraz po studiach było absolutnym priorytetem a mieszkanie w dwupokojowym mieszkaniu w dwie-trzy osoby - ujmą. Pracować też trzeba się nauczyć a dorosły człowiek musi liczyć się z tym, że do wymarzonej pensji dochodzi się po kilku latach i paru awansach.
          • madzioreck Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:11
            Uważam, ze absolwent kierunku typu politologia czy marketing, bez żadnego doświ
            > adczenia, do którego trzeba przez co najmniej pól roku dokładać, bo niestety 90
            > % rzeczy które robi - schrzani - nie zasługuje na pensje wyższa niż 2500-3000 n
            > a rękę.

            Zdaje się, że dziewczyna z artykułu nawet na te 2500nie ma szansy. I jeszcze ją nazywają roszczeniową.
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:28
              Niech założy własną działalność gospodarczą, czemu nie?
            • derena33 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:33
              Wy naprawde uwazacie 2500 na reke to nedzna pensja?? przeciez srednia krajowa to 2700,0 na reke.
              Duzo ludzi z paroletnim doswiadczeniem zawodowym pracuje za takie kwoty i uwaza ze niezle zarabia.

              Znowu sie potwierdza ze o kwestia miejsca zamieszkania i warszawka w innym swiecie zyje..
              • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:54
                Przy 2500 zł żyło bym jak króle.
    • inguszetia_2006 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:22
      Witam
      Radzę jej, żeby poszła sklepu, gdzie będzie miała prowizję. Tylko w dobrym punkcie i z dobrymi produktami. Dziewczyna mojego młodszego brata sprzedawała w sklepie w Arkadii i 3000 miała netto. Pracę rzuciła, bo były przewały przy wyliczaniu prowizji. Tzn. były, ale przy odejściu się wyjaśniły;-P Nikt smrodu nie chce. Aha, pewnie powiecie, że nie po to się studiowało etc. I macie rację. Poniekąd...
      Pzdr.
      Ing
      • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:28
        Nie musi przyznawać się do studiów. W wieku 24 lat powinna już wiedzieć, że pod kątem każdego potencjalnego pracodawcy tworzy się inne cv. Taka kreatywność.
    • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:40
      A i jeszcze,
      jestem starsza od Uli, pamiętam że w klasie maturalnej miałam taki przedmiot jak podstawy przedsiębierczości i warsztaty jestem liderem. Zamiast nas uczyć jak wygląda zakładanie spółki, co to pit czy cit, albo jak pisać cv lekcje polegały na wmawianiu, że studia=$, pracuj, pracuj, a będziesz bogaty. A potem wiadro wody tongue_out Na studiach pan dziekan pokazywał wykres, z którego wynikało że 95% absolwentów nie dość, że pracuje, ale robi karierę. A po studiach drugie wiadro wody tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:42
        Było zostać niańkom.
        • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:45
          sio.
      • inguszetia_2006 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:48
        stacie_o napisała: Zamiast nas uczyć jak wygląda zakładanie spółki, co to pit czy cit, albo jak pisać cv
        Witam
        Eee tam... Mnie nikt nie uczył, a założyłam związek zawodowy;-P
        Pzdr.
        Ing
        • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:52
          Rotfl! Chodziło bardziej o zmarnowaną kasę na wpajanie takich głupot, by potem bezwładnie rozłożyć ręce i powiedzieć sorry taki rynek pracy mamy tongue_out
          • inguszetia_2006 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:56
            Stacie_o napisała:
            Rotfl! Chodziło bardziej o zmarnowaną kasę na wpajanie takich głupot, by potem
            > bezwładnie rozłożyć ręce i powiedzieć sorry taki rynek pracy mamy tongue_out
            Witam
            No... to my powiedzieliśmy "sorry taki klimat", tu jest związek;-P Odprawy, odprawy...
            Pzdr.
            Ing
      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:04
        stacie, ale nie możesz zapominać, że przez ostatnie 15-20 lat nastąpiła rewolucja edukacyjna i pewnie 40-50% pokolenia ma skonczone studia. Dane, na których opierał się dziekan (95% robi karierę) mogły być prawdziwesmile
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:57
      Wyjazd za granicę do cywilizowanego pod względem rynku pracy kraju. Po cholerę będzie się męczyć za 2000 w Polsce.
      • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 21:58
        No to wypad.
    • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:22
      Dostałam kwit z ZUSu, że będę miała 1500 zł emerytury, a i to pewne nie jest, bo nie do końca kwit rozumiem. Jestem dr hab., pracuję na stanowisku profesora uczelnianego, publikuję za granicą, mam niezłą pensję i kilkadziesiąt lat doświadczenia zawodowego. Gdy będę emerytką, będę miała pewne potrzeby, z których dziś mogę zrezygnować: częstsza potrzeba skorzystania z taksówki, leki, zdrowsze jedzenie, może pomoc kogoś, kto zrobi mi zakupy czy ugotuje, może pampersy, rehabilitacje, czasem wizyty u lekarza prywatnego. Sorry, dlaczego młoda osoba tuż po studiach, której łatwiej będzie znosić brak rozmaitych wygód, niż mnie, gdy będę w podeszłym wieku, narzeka, że będzie zarabiała więcej, niż ja na emeryturze?
      • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:23
        Przez kilkadziesiąt lat chyba miałaś czas żeby zacząć zarabiać jakoś przytomniej więc o co foch.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:38
          Pierdzistołek budżetowy który edukację i odpowiednią ścieżkę kariery miał dzięki temu w jakiej rodzinie się urodził powinien zamknąć w tym temacie paszcze albo skończy jak Maria Antonina.
          • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:17
            No dokładnie, Gazeta.
            Zdemoralizowane pierdzistołki budżetowe w państwowych szkołach wyższych to masakra jakaś.
        • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 22:42
          Przecież napisałam, że mam wysoką pensję, i mimo owej wysokiej pensji będę miała emeryturę, za którą starsza osoba nie wyżyje. Podobno to i tak wysoka prognoza emerytury, co powiedzieli mi współuczestnicy wycieczki do Chorwacji, ludzie zapewne nieźle sytuowani, bo wszak do Chorwacji nie jeżdżą najubożsi. Twierdzili, że będę miała wysoką emeryturę. Zatem młoda osoba, która na dzień dobry zaczyna zarabiać więcej niż emeryt z wysoką emeryturą, niepotrzebująca jeździć taksówką do lekarza, bo wszak ma siłę stać w metrze, nie powinna strzelać focha o to, że będzie na dzień dobry zarabiać 500 zł więcej, niż dobra emerytura.
          • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:13
            Taka mundra pani profesor jesteś i nie rozumiesz zasad wyliczania emerytur?
            W twoim interesie bidulko jest to, aby młodzi jak najwięcej zarabiali, ale tego pewnie tez nie ogarniasz ?
            • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 06:51
              ależ ja życzę tej dziewczynie, żeby zarabiała jak najwięcej. Ale skoro społeczeństwo godzi się, by emeryci żyli za 1000 zł albo mniej, bo moja emerytura będzie wysoka, to nie widzę powodu, by przedstawiciel tegoż społeczeństwa u progu kariery zawodowej nie miał zarabiać tylko 2 razy tyle, co emeryt, a nie więcej. Wszak jak ta panna nabędzie doświadczenia zawodowego i awansuje, powinna mieć wyższą pensję.
              • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:06
                > Wszak jak ta panna nabędzie doświadczenia zawodowego i awansuje, powinna mieć w
                > yższą pensję.
                Właśnie- powinna mieć. Ale aktualnie ta "panna" perspektywy ma takie, że jak zacznie upominać się o podwyżkę, to wyląduje za chwilę na bezpłatnym stażu, śmieciówce lub bezrobociu.
                • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:13
                  ale jak będzie strzelać focha, że 2000 zł netto to za mało, to nie nabędzie, nie awansuje i nie będzie miała szans na wyższą pensję. Jeśli zaś weźmie się do pracy, to prędzej czy później awansuje.
          • kernel.panic Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:17
            srebrnarybka napisała:

            >Zatem młoda osoba, która na dzień dobry za
            > czyna zarabiać więcej niż emeryt z wysoką emeryturą, niepotrzebująca jeździć ta
            > ksówką do lekarza, bo wszak ma siłę stać w metrze, nie powinna strzelać focha
            > o to, że będzie na dzień dobry zarabiać 500 zł więcej, niż dobra emerytura.

            Młoda osoba będzie za chwilę wychowywała albo już wychowuje dzieci, poza tym jest z założenia na dorobku. Emeryt z założenia na dorobku nie jest.
            • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 06:43
              Ty też kiedyś będziesz emerytką.
              Emeryt potrzebuje większych wygód.
              Też kiedyś byłam młodą osobą i wtedy wygód nie potrzebowałam. Emeryt pracował całe życie i właśnie jemu należy się to, by mógł w spokoju otrzymywać owoce swojej pracy.

              A generalnie w swoim poście napisałam, że skoro emeryt, który ma większe potrzeby, niż młoda osoba, może wyżyć za 1000 zł, jak wynosi większość emeryt, to młoda osoba może za 2 tysiące.
          • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:04
            Zatem młoda osoba, która na dzień dobry za
            > czyna zarabiać więcej niż emeryt z wysoką emeryturą, niepotrzebująca jeździć ta
            > ksówką do lekarza, nie powinna strzelać focha
            Ale ta młoda osoba nie ma jeszcze mieszkania, samochodu, wypracowanego majątku, ma za to (albo za chwilę będzie mieć) dzieci na utrzymaniu. Więc dlaczego ma zarabiać mniej, niż pojedyncza emerytka?
            • srebrnarybka Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:17
              bo w Polsce, jak wiadomo, każdy emeryt ma samochód i duże mieszkanie. Nie macie pojęcia, jaki standard życia mieli Wasi rodzice i oczekujecie nie wiadomo czego.
              Młoda osoba nie musi regularnie jeździć taksówkami. Bez samochodu żyć się da - zaręczam. Kiedyś nie było mnie na to stać, dziś byłoby, ale nie wiem, do czego miałby mi samochód być potrzebny. Do zwiększania korków w mieście? A mieszkania emerytów to często dziuple na tzw. prawach lokatorskich, opłacane latami. Nie macie pojęcia, co to był głód mieszkań w PRL.
      • riki_i Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 01:33
        Coś za mało. Chyba nie masz policzonego kapitału początkowego.
    • catroux Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:17
      Nie wiem, jak wygląda sytuacja teraz, ale jakieś 10 lat temu po studiach (na kierunku humanistycznym tongue_out) w Warszawie dostałam w pierwszej poważnej pracy trochę ponad 3k na reke. I umowę na czas nieokreślony. Z tym że od połowy studiów robiłam na różnych praktykach, za darmo i półdarmo, więc niby miałam trochę doświadczenia.

      Nie podoba mi się to uogólnianie w artykułach ('patrzcie państw, skończył studia, a pracy nie ma!') bez podawania, jakie to studia i na jakiej uczelni (bo jest różnica). A sprawa niskich płac w PL przy europejskich cenach to inna bajka i tu się w pełni zgadzam, nawet człowiek wykonujący proste prace powinien móc się utrzymać na minimalnie godnym poziomie i np. zapewnić byt dziecku (za pensję z Biedronki chyba trudno). Może za 20 lat uncertain
      • klamkas Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:43
        Może za 20 lat uncertain

        I to jest inna sprawa - że oczekujemy od Polski, która jest "niezależna" od 25 lat tego, co inne kraje osiągnęły w 60 lat (a to w uproszczeniu, bo przecież na historię powojenną ma wpływ ta przedwojenna).

        Ale kto by myślał o historii...
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:01
          10/10
    • mamciunia_kamciunia2 Re: Pokolenie 2 tys netto 04.11.14, 23:27
      W tej kwocie
      > nie ma fanaberii typu wakacje czy nowe ubrania co miesiąc - tłumaczy.

      w tej kwocie dla jednej osoby nieda sie przezyc nawet jednego dnia
    • elle.hivernale Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 00:10
      A na co Ula liczyła idąc na politologię?
    • mynia_pynia Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 05:13
      Jako osoba majaca mieszkanie na wynajem uwazam ze koszty wynajmu to jakis absurd. Wynajmuje miwezkanie siostrze od 4 lat za czynsz + 200 zl. W tej okolicy mieszka sporo studentow i placa po 1500 zl i mieszkaja gora rok - nie dziwi mnie to. Koszt wynajmu mieszkania w stosunku do najnizszej pensji powinien byc porownywany.
      • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:02
        Znaczy właściciele mieszkań powinni honorowo obniżyć czynsz o połowę? big_grin
    • zebra12 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 06:30
      Marudzi dziewczyna. Ja mam dokłądnie 2050 zł na rękę po 15 latach pracy w szkole, stopniach awansu, kilku fakultetach i specjalizacji. No i do tego 3 dzieci na utrzymaniu.
      W szkole państwowej miałam tysiaka więcej sad
    • nowi-jka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 07:54
      w artykule jest o 2tys brutto a ty piszesz w tytule o 2tys netto
      po tym jak ostatnio znów obcieli mi pensje nie mam jzu 2 z przodu na wypłacie, ocieram sie o nia od dołu (netto) i jakos daje rade z 2 dzieci, chociaz mam jeszcze meza. Jego wypłata tez bez szału ale jednek samodzielnie kredytu hipotecznego nie dzwigam
      • stacie_o Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:08
        kajam się, 2 tyś brutto to jeszcze większy kanał sad
    • ewa_mama_jasia Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:02
      W zasadzie niewiele się zmieniło od ponad 2 lat. Zaczynałam prace w 91, w prywatnej firmie, średnia krajowa była 1800 tys., zarabiałam 2 mln. Po roku poszłam do budżetówki. W zasadzie przez cały czas (dopóki nie zmieniam na szczebel krajowy) zarabiałam pomiędzy 40 a 60% średniego wynagrodzenia. 60 było po podwyżkach budżetowych, a przed zwiększeniem średniej krajowej. Zwiększali po 3 miesiącach średnią krajową i znów miałam 40%. Mogłam sobie wybrac - albo utrzymam siebie, albo mieszkanie (mieszkanie w staaaarym kredycie, jakiego już nie ma, na który było mnie stać).
      Plus był taki, ze wtedy zatrudniano na umowę o prace. Wszelkie smieciówki nie były tak powszechne jak teraz.
      • naturella Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:07
        Moja pierwsza pensja po studiach (politologia big_grin) wynosiła 1700 netto. Z tego opłacałam kawalerkę z prusakami, kartę miejską, na jedzenie starczało, ale jak pozwoliłam sobie na obiady w pracy, to na koniec miesiąca jadłam bułki z pasztetem. Potem bywało różnie, jak nie mogłam przez trzy miesiące znaleźć pracy to adresowałam koperty za 1100 zł netto. Cztery lata po skończeniu studiów zarabiałam dwa razy więcej niż wynosiła moja pierwsza pensja.
    • afro.ninja Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:22
      Mysle, ze jako zdolny cukiernik moglaby wyciagnac dwa razy tyle.
      Co mozna robic po politologii? To sa studia dla kadry nauczajace, a nie studentow.
    • fadilla Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:50
      Widzę, że jak zwykle te oderwane od rzeczywistości nie zawiodły w treści swoich wypowiedzi. Mamy tutaj kombinatora unikającego podatków i składek, (może faktycznie każdy nisko opłacany powinien pójść ta drogą) i panią od lansu i balansu z 5 kaflami za szkolenia, która na pytanie "co robisz zawodowo? " powinna odpowiadać "dobre wrażenie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka