Dodaj do ulubionych

padłam... praca

10.11.14, 13:23

Proszę, oto zakres obowiązków i wymagania dla osoby prowadzącej biuro za 2000 pln brutto (To w ogóle jest legalne?- to chyba nawet nie jest pensja minimalna).

www.infopraca.pl/praca/sekretarka-office-manager/poznan/10943902?utm_campaign=Algo_Control&utm_medium=email&utm_term=system_alerts&utm_content=others&ctu=33zdu&job_ids=10980842%2C10946572%2C10981412%2C10953242%2C10953172%2C10943902%2C10847612%2C10948802%2C10966302%2C10848812&utm_source=push_pl
Wymagania: naturalnie wyższe wykształcenie, dobra znajomość DWÓCH języków obcych (tłumaczenie dokumentów w zakresie obowiązków), bycie sprzedawcą, hostessą, terapeutą, kierowcą, sprzątaczką i grafikiem w jednym (znajomośc Corella i PS). Naprawdę, padłam.
Obserwuj wątek
    • jesienna.nuta Re: padłam... praca 10.11.14, 13:26
      Ha, ha, mam o wiele wyższe kwalifikacje niż wymienione, pracuję dwa razy więcej niż moi pracownicy, a zarabiam trzy razy mniej niż oni. Takie jest życie.
    • zottarella Re: padłam... praca 10.11.14, 13:32
      Na dzień dzisiejszy pensja minimalna to 1680zł brutto. A ogłoszenie to norma - teraz to najlepiej być "wąskim specjalistą" i broń Boże nie wymagać więcej niż najniższa uncertain
    • anorektycznazdzira Re: padłam... praca 10.11.14, 13:43
      Wszystko jest dla mnie OK do linijki "dyspozycyjność i elastyczność".
      Z pracę "jestem 8-16, chrzanię i wychodzę" mogą jak dla mnie płacić nawet 1200 na umowę zlecenie. Od słowa dyspozycyjność zaczyna się prawdziwa praca i z góry wiadomo, że nikogo sensownego na tym stanowisku nie będą mieli.

      Płaca minimalna to 1680 brutto. Za tyle zatrudnia się naukowców przed i zaraz po doktoracie w jednostkach naukowych, więc moja wrażliwość jest, wybacz, nieco stępiona.



      'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
      • notting_hill Re: padłam... praca 10.11.14, 14:05
        Nie, to nie jest OK, żeby wymagać od kogokolwiek pracy po 10 godz dziennie za 5 zł/h... Już widzę tę "specjalistkę" co to i przetłumaczy fachowo z dwóch języków, i Corella ogarnie i z uśmiechem będzie jeździć na szmacie po tym jak już pan prezes raczy opuścić biuro tak gdzieś o 20. Za całe 2000 pln brutto. Na razie na umowie- zlecenie...
        A potem taki pan prezes wystąpi gdzieś tam i powie, że on takie świetne warunki daje, ale ludzie to leniwe som i roboty wcale a wcale nie chco.
        • anorektycznazdzira Re: padłam... praca 10.11.14, 15:24
          Przeca piszę, że dla dyspozycyjnej- noł łej. Czytasz coś?
          • notting_hill Re: padłam... praca 10.11.14, 15:36
            A ja przecież piszę, że nie o samą dyspozycyjność tu chodzi, li i jedynie, tylko o całokształt tych wymagań, które są: a/nierealistyczne, b/ niemoralne za te pieniądze. Ta dyspozycyjność to tylko wisienka na torcie.
      • vre-sna Re: padłam... praca 10.11.14, 15:03
        Naukowcy mają możlíwość dorobienia, etat to 240 godzin rocznie, tj. 8 godzin w pracy tygodniowo.Tj. tyle muszą spędzić w miejscu pracy, tj. w budynku.
        Mogą więc oni spokojnie i pisać doktorat i nawet się zatrudnić dodatkowo, np. w tłumaczeniach.
        W przeciwieństwie do osób pracujących po osiem godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu naprawdę mają większe możliwości czasowe.
        • anorektycznazdzira Re: padłam... praca 10.11.14, 15:26
          Sraty taty pierdaty. Tyle to wynosi pensum na uczelni, o ile wynosi (większe widziałam) a nie etat. Jest różnica. Ja np w ogóle nie mam żadnego pensum, tylko pracę "tylko spróbuj nie być" plus nadgodziny.
    • best_bej Re: padłam... praca 10.11.14, 13:56
      wstyd.
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: padłam... praca 10.11.14, 13:59
      Tacy ludzie spokojnie znajdą pracę za granicą za normalną kasę. Wstyd.
      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: padłam... praca 10.11.14, 14:04
        Dodam, iż moja przyjaciółka na podrzednym stanowisku biurowym zarabia c.a. 8000 zł na rękę. Pracownicy magazynu bez znajomości języka lub ze słabą 6000 i więcej. Nie wiem po co siedzieć w Polsce. Ja na szczęście mam normalnego szefa, który dba o pracowników. Jeśli to się kiedykolwiek zmieni od razu spadam do normalnego kraju.
        • angazetka Re: padłam... praca 10.11.14, 15:34
          Nie wiesz, po co siedzieć w Polsce, ale jednak siedzisz.
          • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: padłam... praca 10.11.14, 16:00
            Czytałaś dalszą część?
            "Nie wiem po co siedzieć w Polsce. Ja na szczęście mam normalnego szefa, który dba o pracowników. Jeśli to się kiedykolwiek zmieni od razu spadam do normalnego kraju."
    • akcelot Re: padłam... praca 10.11.14, 14:14
      POZnań * Miasto know-how
    • wielkanocnaniespodzianka Re: padłam... praca 10.11.14, 16:41
      tak, widziałam podobne ogłoszenia - krążą po internecie. Parę m-cy temu jakaś prywatna firma poszukiwała osoby ze znajomością jęz: angielskiego, norewskiego, mile widziany fiński. proponowali brutto 1680 (za cały etat !!).
      pamiętam, że nawet w tv o tym mówili.
      • allatatevi1 Re: padłam... praca 10.11.14, 18:26
        Wiesz co myślę, że to było po prostu tak: znaleźli jakiego obywatela kraju spoza UE, który znał norweski i zgodził się pracował za jakąś niską stawkę typu 6.000 brutto (bo Norweg albo ktoś z UE z biegłym norweskim z UE zaśpiewałby co najmniej 12.000 brutto) i musieli "udowodnić" że nie są w stanie znaleźć nikogo z takimi kwalifikacjami wewnątrz Polski i dzięki temu ten spoza UE dostał pozwolenie na pracę w Polsce.
        Tak to funkcjonuje.
    • sonia-3 Re: padłam... praca 10.11.14, 16:48
      Ludzie i jak tu nie spieprzać z tego chorego kraju.
    • klocki.lego Re: padłam... praca 10.11.14, 17:12
      Ale to przecież nie są jakieś nadzwyczajne wymagania. Strasznie dużo lania wody w tym opisie, np. "Utrzymywanie kontaktu z klientem po zakończeniu zlecenia" oznacza, że trzeba mu wysłać kartkę na święta, "współpraca z firmami kurierskimi, dostawcami usług i firmami zewnętrznymi w bieżących sprawach administracyjno-technicznych" oznacza telefon do DHL, że mają przyjechać po przesyłkę o 15:30, a "bardzo dobra obsługa komputera, pakietu MS Office i urządzeń biurowych" - w miarę sprawne pisanie na komputerze i umiejętność obsługi kserokopiarki. Gdyby to ogłoszenie nie było takie "nadmuchane", okazałoby się, że szukają po prostu sekretarki - dziewczyny zaraz po studiach, bez doświadczenia, czyli do przyuczenia, ogarniętej, a jeśli przy okazji znałaby troche Corela czy Photoshopa, to już w ogóle idealnie, ale nie jest to wymagane. Pewnie z dwoma językami byłby większy problem, ale jeśli zna tylko jeden, wówczas dostanie 2000, a nie 2500wink
      • k1k2 Re: padłam... praca 10.11.14, 17:52
        Dokladnie tez tak mysle. Poza tym "dyspozycyjnosc" moze dotyczyc np. tego ze sie zgodzi wyjechac na targi zagraniczne, z ktorych przeciez o 17 nie wyjdzie do domu. A jesli nie jest sie w stanie dogadac w obcym jezyku to jaki z niej pozytek.

        Jedyne co mnie w tym ogloszeniu rusza to dyskryminacja plci. Facet nie moze byc?
        • k1k2 Re: padłam... praca 10.11.14, 17:53
          Chociaz jak doczytalam ze brutto... to jednak przegiecie
    • semihora Re: padłam... praca 10.11.14, 17:24
      A w wątku obok dyskusja o chorych żonach panów politykierów, które to żony na zwolnieniu lekarskim od lat pewnie ładną kasę trzepią. Ech, Polska...

      (Tak, wiem, że to jedna żona wink)
    • dokach Re: padłam... praca 10.11.14, 21:29
      Po takich ofertach nic dziwnego że ludzie się do polityki pchają by w swoje "5 minut" coś dorobić tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka