właśnie mam.
od kilku dni.
chyba przez to ochłodzenie
mam smaki na rozne dziwne rzeczy, przed chwilą zjadłam żółty ser, szynkę parmeńską, polane sosem sojowym i musztadowym oraz oliwki z anszuła
wczesniej bułkę z tą konfiturą figową, wycisnełam sok z marchwi i pomaranczy (najlepsze połaczenie) i zjadłam ciastko czekoladowe.
jestem pewna ze zanim juz tak naprawde pojde spac to dojem oliwki (duza puszka)