slonko1335
27.11.14, 16:12
Dziewczyny mam takie pytanie...
Teściu mój choruje, raz jest gorzej, raz lepiej, główne problemy to zdrowie psychiczne ale od jakiegoś czasu i fizycznie się sypie. Rozumiem momenty gdy jest w depresji-nie chce nikogo widzieć, z nikim się spotykać, nie wychodzi z łózka i siedzi zamknięty w pokoju kiedy przychodzimy. Rozumiem też, że jak ma problemy fizyczne wstydzi się towarzystwa, nie jest dobrym kompanem do zjedzenia obiadu czy imprezy z obcymi. Trzęsą mu się ręce, nie ejst w stanie zjeśc zupy, rozlewa ze szklanki-to krępujące. Czasami siada przygarbiony i wygląda jak stuletni dziadek. Teściu w niedzielę ma imieniny i mam nieco zgrzyt. Teściowa nie wie jak się będzie czuł i od jego samopoczucia uzależnia obiad rodzinny(tylko rodzina-synowi z żonami i wnuki) ale jednocześnie zamartwia się jak na dziadka zareagują dzieci...no i tak sobie myśle, czy jest sens przed nimi ukrywać chorobę dziadka i samego dziadka? wydaje mi się, że dzieci znacznie naturalniej to przyjmą niż niektórzy dorośli, nie wiadomo czy z dziadkiem nie będzie gorzej i chyba lepiej żeby się z tym faktem oswajali, no i mam mieszane uczucia-chroniłybyście tak bardzo swoje dzieci przed widokiem chorego dziadka? Oczywiscie jeśli teściu nie będzie miał ochoty na imprezę to na siłe nie pójdziemy ale bardziej mi chodzi o całokształt kontaktów kiedy mam coś do teściów podrzucić po coś podjechać, i o cała izolację dzieci od dziadka w tej sytuacji...