agnieszka77_11 29.11.14, 19:03 Pokolenie, które ma pracować do 67 roku życia. Ja już dawno przestałam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszka77_11 O gotowości emerytalnej Polaków 29.11.14, 19:09 www.analizy.pl/fundusze/temat-tygodnia/17250/emerytury-beda-coraz-nizsze-%E2%80%93-co-na-to-polacy.html Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:09 Ja też, dlatego wkurza mnie biadolenie pewnej sześćdziesięciolatki, że ona to nie wie, jak my będziemy pracować, bo ona już teraz jest wrakiem (od kilku lat na emeryturze) i że "Oni" muszą coś wymyślić, żeby ten wiek emerytalny nam skrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:12 mag1982 napisała: > Ja też, dlatego wkurza mnie biadolenie pewnej sześćdziesięciolatki, że ona to nie wie, jak my będziemy pracować, bo ona już teraz jest wrakiem (od kilku lat na emeryturze) i że "Oni" muszą coś wymyślić, żeby ten wiek emerytalny nam skrócić. Ale co Ciebie w tym wkurza? Uważasz, że kobieta źle mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:22 Niby dobrze, ale wiadomo, że nic się nie zmieni, co najwyżej wiek emerytalny jeszcze wydłużą. Jej święte przekonanie, że "Oni" muszą mnie wkurza bo jest tak naiwne, że aż boli. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:10 Ja też nie wierzę, że dostanę emeryturę, a mam już ponad trzydzieści lat pracy. Teraz ukradli ponad połowę pieniędzy z OFE, ukradną jeszcze te co zostały i cały ten system się zawali. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:35 Ale Asia, dlaczego masz nie dostać? Jeśli przepracowałaś 30 lat, to jakaś emerytura ci się należy przecież! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:47 demodee napisała: > Ale Asia, dlaczego masz nie dostać? Jeśli przepracowałaś 30 lat, to jakaś emerytura ci się należy przecież! W tej chwili mam 32 lata pracy i żadna emerytura mi się nie należy. Na emeryturę będą mogła przejść dopiero jak będę miała 63 lata i 7 miesięcy (Donlad dołożył mi 3 lata i 7 miesięcy) o ile znowu nie wydłużą wieku emerytalnego. Gdyby nie wydłużyli w.e. musiałabym pracować do 60. Teraz staż pracy ma mniejsze znaczenie, liczy się przede wszystkim wiek (rok i miesiąc urodzenia). Liczba lat pracy i wysokość zarobków ma teraz głównie znaczenie co do wysokości emerytury (im więcej lat pracy, tym podobno więcej składek się dało ZUS-owi). Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:02 ale prosze Cie, należy sie owszem ale ile to bedzie? 300zł? przeciez wiadomo ze to bedzie tylko i wyłącznie mniej niż jest obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:07 dziennik-niecodziennik napisała: > ale prosze Cie, należy sie owszem ale ile to bedzie? 300zł? przeciez wiadomo ze to bedzie tylko i wyłącznie mniej niż jest obecnie. > Mam 32 lata pracy i 51 lat życia - to wg/ jakich przepisów należy mi się teraz emerytura? Nawet chyba na zasiłek przedemerytalny się nie łapię. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:53 No niestety nie nalezy... Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:39 Przestańcie się nakręcać. Jak żyję, co najmniej parę razy słyszałam, że Polska się zawali na amen, że na mieszkanie nie będę miała szans, bo w tym kraju wszystko padnie itd. Teraz media nakręcają histerię na temat emerytur. Co do niskich emerytur obecnie czy w przyszlości, to nastawcie się na pracę . Znam emerytki, które odeszły na emeryturę w wieku 55 lat i teraz jęczą jak to mają mało i na nic ich nie stać, a pracę miały tzw. biurową i mogły dorabiać jeszcze na emeryturze (księgowe) ale im się nie chciało bo po co skoro państwo coś tam daje, ale znam także emerytki które w wieku 55 lat stwierdziły, że skoro emerytura szykuje się mała, to trzeba pracować a ponieważ pracowały w tzw. wąskich specjalizacjach (architekci), to jest zapotrzebowanie na ich kwalifikacje i mimo zaawansowanego wieku (70 l.) pracują, są aktywne, energiczne i samym centrum wydarzeń. Wieku emerytalnego na pewno nie skrócą, raczej wydłużą. Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 19:51 popieram koleżankę. Wkurza mnie takie biadolenie na podwyższanie wieku emerytalnego, to nie ma sensu, ludzie żyją i są aktywni coraz dłużej i to tak jakby mieć pretensje o to że będziemy żyć dłużej. No będziemy to i pracować musimy dłużej i jeśli zdrowie pozwoli to z przyjemnością w to idę, podobają mi się aktywni starzy ludzie, nie lubię takiego malkontenctwa na każdym kroku Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:08 No wiesz, są zawody i zawody. Ja na przykład nie powierzyłabym 25- osobowej grupy przedszkolaków 60 - letniej przedszkolance, mimo szacunku dla jej doświadczenia z dziećmi. To samo np. z chirurgiem- nieliczni, naprawdę wybitni sami operują w tym wieku i to okazjonalnie- już sam organizm nie podoła np. 12 godzinnej skomplikowanej operacji. A ludzie pracujący typowo fizycznie, czy na wysokości? To nie jest takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:35 Może się okazać, że wcale nie będzie takiego "niebezpieczeństwa", jak 60 letnia przedszkolanka czy chirurg. W ciągu swojego życia zawodowego, profesję zmienimy mniej więcej 5 razy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 23:49 Racja. Nie ma co sie martwic na zapas. Wszystkie i tak skonczymy zamiatajac ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 07:42 Zapytaj ile lat miały te przedszkolanki którym dzieci wyszły z przedszkola na ulicę i chodziły samopas po mieście, a one nawet o tym nie wiedziały. Vide ostatnia taka sprawa bodaj z Tomaszowa Maz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:20 mas.uka napisała: ... pracować musimy dłużej i jeśli zdrowie pozwoli to z przyjemnością w to idę, podobają mi się aktywni starzy ludzie, nie lubię takiego malkontenctwa na każdym kroku No właśnie jeśli zdrowie pozwoli, a jak nie pozwoli to co? Żyjemy coraz dłużej, i każdy z nas ma coraz więcej chorób. Po za tym ciekawe czy będziemy mieli gdzie pracować?, kto będzie chciał zatrudniać starych, schorowanych ludzi mając do wyboru młodych i zdrowych. I jeszcze jedno: praca a praca to ogromna różnica. Jak się ma pracę, gdzie się za nic nie odpowiada bo się jest kierownikiem, siedzi się za biurkiem i tylko wydaje się głupie polecenia (bo się nie zna na pracy którą się kieruje), wszystko robią i za wszystko odpowiadają pracownicy, wszystkie prywatne sprawy się załatwia w czasie pracy, przychodzi i wychodzi się kiedy chce i żadnego wyjścia nie trzeba odrabiać, a do tego ma się dobrą pensję to można pracować nawet do setki. A jak ktoś ciężko pracuje fizycznie, na mrozie, w upale, i ma na stanie jeszcze ileś chorób - to tak fajnie jest pracować do 67 roku życia? Chciałby ktoś z Was tak pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 23:57 Ustawodawca uczepil sie tego, ze ludzie zyja dłuzej. Statystycznie. Szczegolnie kobietom wydluzyl sie czas zycia. Po prostu zmniejszyla sie smiertelnosc niemowlat i malych dzieci, mniej kobiet umiera przy porodzie to i średnia mamy lepsza. W zadnym przypadku nie swiadczy to o tym, ze dzisiejszy 60-latek jest zdrowszy lub sprawniejszy od swojego dziadka w tym wieku. Wrecz przeciwnie, sadzac po epidemii otylosci czy cukrzycy. Takie kłamstwo czesto powtarzane, zeby ludziom uzasadnic opoznienie w wyplacie emerytur. A ze niektorzy w to swiecie uwierzyli, to inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 00:31 Bzdura, do obliczeń emerytalnych bierze się średnią oczekiwaną długość życia dla człowieka danego wieku i płci w danym czasie - śmiertelność niemowląt i śmiertelność okołoporodowa ma się do tego nijak. Wielu ludzi utożsamia statystykę z obliczaniem średniej arytmetycznej, a to jednak coś trochę innego. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:31 W tabelach średniej przewidywanej długości życia uwzględnia się tylko i wyłącznie osoby, które dożyją wieku emerytalnego. Ci, którzy umierają w wieku 40 czy 50 lat, czy też jako noworodki, w ogóle nie są uwzględniani - teoretycznie jest to niby słuszne, bo emerytur pobierać nie będą. A zatem GUS zakłada, że jak ktoś już dożył tych 67 lat, to średnio dla obu płci pożyje dalej do 81. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 02:06 lauren6 napisała: . W zadnym przypadku nie swiadczy to o tym, ze dzisiejszy 60-latek jest zdrows > zy lub sprawniejszy od swojego dziadka w tym wieku. Wrecz przeciwnie, sadzac po > epidemii otylosci czy cukrzycy. Nie masz racji. Dzisiejszy 60-latek jest zdrowszy i młodszy od swojego dziadka w tym wieku. Moja babcia urodzona na początku XX wieku przeszła dwie wojny, siedem porodów i w wieku lat 67-ciu miała chore serce, osteoporozę z garbem i wyglądała jak pomarszczona staruszka. Moja mama urodzona już po wojnie uprawia w tym wieku codziennie nordic walking i cieszy się dobrą kondycją zdrowotną, szczupłą, wyprostowaną sylwetką oraz wypielęgnowaną cerą. Przy odrobinie szczęście ma szanse na jeszcze długie życie. Długość życia ciągle się bowiem realnie wydłuża. O długości życia i o zdrowiu w starszym wieku decyduje przed wszystkim pierwsza połowa życia. Chodzi o złoty środek, nie głód i wyrzeczenia, ale też nie nadmiar. Problem skracającego się życia będzie więc dotyczył młodszych pokoleń, tych, którzy wychowali się na śmieciowym żarciu i braku ruchu, a otyłości oraz cukrzycy dorobią się już w okolicach 35- tego roku życia, albo nawet dużo wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:45 Jeju, moja babcia przezyla 2 wojne swiatowa, cale zycie zasuwala na zabitej dechami wsi a w zimie przy swieczce szyla czapki na partyjne wiece zeby zaplacic dzieciom za szkole. Przy swieczce bo jeszcze elektryfikacja do niej wtedy nie doszla. Dzisiaj ma lat 81 w gruncie rzeczy jedynie lekka cukrzyce, bole kolan ale znosne i slabszy wzrok. Dziadek lat 86 chorujeo okazjonalnie na to czy tamto, jedynie problemy ze wzrokiem ma. Ale 9tki rodzenstwa zyje tylko on, niedawno zmarla ostatnia zyjaca siostra w wieku 78 lat a cala reszta znacznie wczesniej, zaledwie 1 osoba w wypadku, zas wszyscy statystycznie w wieku 65-70 lat, przewaznie po kilku latach choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:31 snakelilith napisała: > Nie masz racji. Dzisiejszy 60-latek jest zdrowszy i młodszy od swojego dziadka > w tym wieku. Moja babcia urodzona na początku XX wieku przeszła dwie wojny... Ja się całkowicie zgadzam, że roczniki przedwojenne mają zdrowie, dlatego że w czasach ich dzieciństwa i młodości było coś takiego jak selekcja naturalna. Słabe organizmy umierały od razu, albo żyły bardzo krótko. Przeżywały te najsilniejsze. Ile ludzie mieli wtedy dzieci, a ile przeżywało? Dzisiaj kiedy dziecko od razu po urodzeniu ląduje w inkubatorze, później jest cały czas leczone na różne choroby to jakie może mieć zdrowie w wielu 60 lat. Ile wcześniaków i z poważnymi chorobami od dziecka urodzonych np. przed wojną żyje do dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:24 asia-loi napisała: > Ja się całkowicie zgadzam, że roczniki przedwojenne mają zdrowie, dlatego że w > czasach ich dzieciństwa i młodości było coś takiego jak selekcja naturalna. Sła > be organizmy umierały od razu, albo żyły bardzo krótko. Przeżywały te najsilnie > jsze. Dzisiaj ludzie żyją dłużej ze względu na ingerencję medycyny. Kiedyś selekcja naturalna eliminowała najsłabszych. Dawny 60 latek to nie to co dzisiejszy 60 latek z całą apteczką leków. Żyje się dłużej, ale wcale nie lepiej. Pokolenie wychowane na śmieciowym żarciu wcale nie będzie zdrowsze od swoich prapradziadków, którzy przeżyli 2 wojnę światową. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:21 agnieszka77_11 napisała: > Dzisiaj ludzie żyją dłużej ze względu na ingerencję medycyny. Kiedyś selekcja n > aturalna eliminowała najsłabszych. Dawny 60 latek to nie to co dzisiejszy 60 la > tek z całą apteczką leków. Żyje się dłużej, ale wcale nie lepiej. Oczywiście, że lepsze warunki życia i medycyna odpowiedzialne są za dłuższe życie. Wiele chorób lepiej się dziś leczy i ułatwia ludziom przez to życie. Zdrowie w drugiej połowie życia nie oznacza braku jakichkolwiek schorzeń, a tylko brak bólu, cierpienia i ograniczeń z tym związanych. I nie wiem, o jakiej naturalnej selekcji ty piszesz. Przejście przez pierwsze lata życia, to było wcześniej szczęście w obliczu masy chorób zakaźnych, ale nie daje to żadnej gwarancji, że w podeszłym wieku nie zapadnie się na choroby serca, cukrzycę i raka. Ludzie będą kiedyś wcześniej i częściej zapadać na te choroby, ale nie dlatego, że udało im się przeżyć w wieku dziecięcym i przenoszą wybrakowane geny, a tylko dlatego, że żyją niezgodnie ze swoją naturą. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 15:56 Gdzies czytalam, ze np. liczba zachorowan na raka zoladka spada w populacji bo jemy swieze jedzenie a nie czesto napsute czy przyplesniale jak to kiedys na przednowku bywalo. Podobno tez wlasciwie wszyscy umieraja na raka, tylko niektorzy nie wiedza o tym i mowi sie, ze ze starosci. Kiedys tez tak bylo, ze czlowiek zyl do pewnego wieku, potem cos tam zaczynalo boles, przeszkadzac. Potem zaczynal slabnac i w koncu umieral, nikt nie sprawdzal czy zawal, czy nowotwor czy tez ziec podal muchomora tesciowej. Ale podobno jednak wiekszosc przypadkow smierci ze starosci to wlasnie niezdiagnozowany nowotwor. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:08 asia-loi napisała: Dzisiaj kiedy dziecko od > razu po urodzeniu ląduje w inkubatorze, później jest cały czas leczone na różn > e choroby to jakie może mieć zdrowie w wielu 60 lat. Ile wcześniaków i z poważn > ymi chorobami od dziecka urodzonych np. przed wojną żyje do dzisiaj? Ja nie pisałam o ludziach urodzonych przed wojną, a o rocznikach urodzonych już po wojnie, z dzieciństwem bez większego głodu i wyrzeczeń. Dla tych długość życia się wydłuża. Dotyczy to na pewno też jeszcze roczników urodzonych w latach 80-90-tych. Co będzie później, trudno powiedzieć, ale z tymi inkubatorami przesadzasz. Ile to dzieci ląduje dziś w inkubatorach? Większość dzieci to normalne, zdrowe noworodki. I większość dzieci umierała wcześniej na choroby zakaźne, to żadna selekcja decydująca o długości życia. Choroby zakaźne nie chronią przed chorobami cywilizacyjnymi, które są główną przyczyną przedwczesnych zgonów. Cukrzyca i zawały się jakoś się nie wyselekcjonowały. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 07:53 Oj, chyba nie lubiłaś swojego kierownika. Ciekawe który to kierownik za nic nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:24 kol.3 napisała: > Oj, chyba nie lubiłaś swojego kierownika. Ciekawe który to kierownik za nic nie odpowiada. Mój. Niestety nadal jest kierownikiem. Jest już w wieku emerytalnym, ale mowy nie ma żeby poszedł na emeryturę. Ja jakbym miała taką fuchę jak mój kierownik to też bym mogła pracować nawet do setki. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:47 Dyrektor rozliczał Ciebie a nie kierownika? Raczej mało realne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 20:32 kol.3 napisała: > Dyrektor rozliczał Ciebie a nie kierownika? Raczej mało realne. Nie doceniasz siły układów, zwłaszcza w małej prywatnej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:21 > Wkurza mnie takie biadolenie na podwyższanie wieku emerytal > nego Mnie to też trochę wkurza. Ale widzę, kto biadoli. Nie my, którzy dostaniemy emeryturę dopiero w wieku 67 lat - biadoli pokolenie naszych rodziców (elektorat wiadomej partii). Niby w naszym imieniu, jak to my mamy źle. Ale tak naprawdę boją się o swoją późną starość, bo wychodzi że te 7 lat w przypadku córek to jest ten kluczowy dla nich czas. Najbardziej bezsensowne są głosy biadolenia pt. "wyobrażacie sobie 67-letniego chirurga/kontrolera lotów/szambonurka?". Bo przecież nigdzie nie jest powiedziane, że będzie przymus pracy do tego wieku albo że będzie trzeba pracować w dokładnie tym samym charakterze. Ludzie starsi będą konkurować ceną pracy - po spłaceniu kredytów i odchowaniu dzieci bardzo mocno spadną im bieżące koszty i to będzie ich wielki atut na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:28 helufpi napisał(a): > Ludzie starsi będą konkurować ceną pracy - po spłaceniu kredytów i odchowaniu dzieci bardzo mocno spadną im bieżące koszty i to będzie ich wielki atut na rynku pracy. Nie na każdym stanowisku liczy się tańszy pracownik. Często liczy się pracownik szybszy, bardziej otwarty. W mojej firmie nie pracują 60latkowie, a jak są to pojedyncze jednostki. W wielu większych firmach takich osób nie ma. W cenie jest młodość. Nie ważne, ze za tego jednego mogą wziąć dwóch starszych. Tylko, że ten młodszy jest bardziej energiczny niż tych 3 starszych i ma większe możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:38 Ależ starsi ludzie nie będą pracować na każdym stanowisku. Będą pracować na stanowiskach, które będziemy wtedy powszechnie uważać za "stanowiska dla starszych". Młodzi tej pracy nie będą chcieli - bo młodzi będą mieli kredyty i dzieci na utrzymaniu, nie będzie ich stać na lajtowe i nisko płatne zajęcia. Oczywiście pewna część starszych będzie robić to samo, co robi - projektować różne rzeczy, pisać książki, nauczać młodzież i w różny sposób klepać w komputer. Powstanie też dużo miejsc pracy przy ludziach w wieku 90+. Ich córki będą wtedy - przypominam - w pracy. W cenie jes > t młodość Powiedz to absolwentom szukającym pracy. Na pewno będą zbudowani tym spostrzeżeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:44 helufpi napisał(a): > Powiedz to absolwentom szukającym pracy. Na pewno będą zbudowani tym spostrzeże > niem. No właśnie. Dla młodych nie ma pracy, a co dopiero dla starszych. Ci młodzi po studiach często pracują na bardzo niskich stanowiskach, za bardzo małe pieniądze. Często nie są w stanie wyprowadzić się z rodzinnego domu, bo ich nie stać. Starszym teraz też ciężko znaleźć etat, gdy go stracą. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:23 Polski problem z pracą dla młodych nie polega na tym, że jej nie ma tylko że to jest praca w dużej mierze bardzo nisko płatna, niepozwalająca uzyskać zdolności kredytowej, rozsądnie myśleć o zakładaniu rodziny, uciułać na wkład własny. Jednocześnie ci młodzi ludzie mają zerowe doświadczenie zawodowe, a duże aspiracje. Starsi nie mają już takich aspiracji - im nie zależy na rozwoju zawodowym, zależy im za to na tym, żeby wyjść do ludzi, pogadać. To wszystko działa na korzyść ludzi 60+, którzy nie są, wbrew temu, co niektórzy mówią, zgrzybiałymi staruszkami. Zgrzybiałość zaczyna się najwcześniej 85+ i tendencja jest rosnąca, za 30+ lat kondycja tych ludzi (nas) będzie lepsza. Oczywiście każdy z nas zna jakąś ciocię Wiesię, którą po sześćdziesiątce zaczęły boleć kolana i zaczęła w związku z tym umierać. Ale część tych cioć umierała potem jeszcze 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:28 Ale teraz też mamy problem z pracą dla starszych. Jeżeli zwolnią 50 latka to wierz mi ale bez znajomości to ciężko znaleźć mu pracę, nawet gdy ma tak duże doświadczenie i jest tańszy niż młodszy pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:39 agnieszka77_11 napisała: > Ale teraz też mamy problem z pracą dla starszych. Jeżeli zwolnią 50 latka to wierz mi ale bez znajomości to ciężko znaleźć mu pracę, nawet gdy ma tak duże doświadczenie i jest tańszy niż młodszy pracownik. > Jak ciężko jest znaleźć pracę po 40. przekonałam się na własnej skórze (nie udało mi się). Nikt mnie nie pytał co imię, tylko ile mam lat. To samo potwierdzają moi znajomi. Mam znajomego, któremu do zasiłku przedemerytalnego brakło 2 dni na 39 lat pracy. Firma w której pracował upadła z dnia na dzień (pracownicy nic nie wiedzieli o kłopotach firmy, a firma zatrudniała 150 osób). Nikt go nie chce zatrudnić na etat, trafia mu się tylko praca na umowę zlecenie, dzieło lub na czarno. Warunkiem załapania się na zasiłek przedemerytalny jest praca na umowę o pracę przynajmniej 6 miesięcy i zakład musi go zwolnić z powodu likwidacji stanowiska lub musi zakład upaść. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:50 agnieszka77_11 napisała: > Nie na każdym stanowisku liczy się tańszy pracownik. Często liczy się pracownik > szybszy, bardziej otwarty. W mojej firmie nie pracują 60latkowie, a jak są to > pojedyncze jednostki. W wielu większych firmach takich osób nie ma. W cenie jes > t młodość. Nie ważne, ze za tego jednego mogą wziąć dwóch starszych. Tylko, że > ten młodszy jest bardziej energiczny niż tych 3 starszych i ma większe możliwoś > ci. Starszy nie znaczy automatycznie mniej otwarty, a wielu zawodach liczy się doświadczenie. Dlatego w wielu krajach europejskich firmy ściągają emerytów do pracy, bo brakuje im specjalistów z kompetencjami. Tak dzieje się na przykład w Niemczech. I w Polsce sytuacja się zmieni i wyrówna, gdy ludzie będę musieli pracować dłużej, a zabraknie młodszych pokoleń na utrzymywanie emerytów. Ta cała mitologia z energetycznymi młodymi to też śmiechu jest warta. Na razie Polacy dużo pracują, trzaskają nadgodziny, stresują się i energię tracą, a są w porównaniu z innymi w Europie bardzo mało wydajni w swojej pracy, więc może trzeba trochę mniej energetycznie, wolniej, ale za to z planem i nieco dokładniej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:54 snakelilith napisała: > Starszy nie znaczy automatycznie mniej otwarty, a wielu zawodach liczy się dośw > iadczenie. Podaj przykład stanowiska. Ok, profesor. Ale taki 50letni pracownik IT mimo, że może ma większe doświadczenie to ta jego wiedza często jest przestarzała. A już na głowę wielu speców z IT biją 20latkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:36 agnieszka77_11 napisała: > Podaj przykład stanowiska. Ok, profesor. Ale taki 50letni pracownik IT mimo, że > może ma większe doświadczenie to ta jego wiedza często jest przestarzała. A ju > ż na głowę wielu speców z IT biją 20latkowie. Nie ma przestarzałej pracy. Jeżeli ktoś ileś lat temu czegoś się nauczył, co wymagało pewnego poziomu, to da sobie radę ze zmianami. Jeżeli się pracuje, to ciągle trzeba się douczać, bo jesteśmy konfrontowani na bieżąco z nowym w naszym zawodzie. I nie rozśmieszaj mnie, że wiedza 50-latka pracującego w IT jest przestarzała. Ty naprawdę myślisz, że wiedzę przydatną do pracy dostaniesz na studiach (ha, ha, ha) i potem już nigdy nie spotkasz się z niczym nowym? 20 latków bijących speców z IT to nie potrzeba też aż tak wielu, większość pracy w tej dziedzinie to nudna rutyna dla ludzi z przeciętnymi zdolnościami. Za to liczą się inne umiejętności, tzw. soft skills i te zdobywa się z wiekiem. Znowu pokutuje tu mitologia, że gospodarka potrzebuje małoletnich geniuszy na najwyższym poziomie wtajemniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:50 snakelilith napisała: > Nie ma przestarzałej pracy. Jeżeli ktoś ileś lat temu czegoś się nauczył, co wymagało pewnego poziomu, to da sobie radę ze zmianami. Jest, np. zecerzy, linotypiści, metrampaże i wiele innych specjalności w poligrafii i chyba nie tylko. Kiedyś zecer czy metrampaż to byli naprawdę fachowcy (trudnego zawodu). Niewielu świetnych zecerów potrafiło się przestawić na nową technologię czyli dtp. Przestawili się głównie młodsi. I podejrzewam, że tak jest w wielu zawodach. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:12 asia-loi napisała: > Jest, np. zecerzy, linotypiści, metrampaże i wiele innych specjalności w poligr > afii i chyba nie tylko. O ile wiem, zecer to ginący zawód i takie zawsze były, wypierane przez nowe technologie. Nie wierzę jednak, że starsi nie chcą się przestawiać na nowsze. To sprawa indywidualna. Istnieje cała masa młodych ludzi mających problemy z najprostszymi sprawami i te osoby zostaną niemrawe na całe życie.Znam jednak też całą masę ludzi starszych, którzy dają sobie radę z nową sytuacją na rynku pracy i potrafią się dopasować. W mojej rodzinie jest księgowa, kobieta wykształcona w PRL-u, pracowała już w czasie, gdy komputery były naukową ciekawostką i miały rozmiary szafy. Czasy, technologie i przepisy się zmieniały, kobieta musiała się dostosować, ale księgowość została księgowością i dziś na emeryturze kobieta dorabia sobie pracując dla mniejszych firm. Jest konkurencją dla wielu młodszych od siebie, bo może nie uczyła się od razu na najnowszych aplikacjach, ale ma zawodowe wyczucie, doświadczenie i ogarnia sytuację w firmie szybciej i sprawniej od niejednego nowoczesnego ekonomisty. Ciągle zapomina się bowiem, że nowe technologie w wielu zawodach, to są tylko narzędzia, a nie podmiot pracy i opanowanie komputera od dziecka, nie daje aż tak dużej przewagi, jak wielu się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:32 snakelilith napisała: > O ile wiem, zecer to ginący zawód ... Tego zawodu i tej technologii już nie ma od dobrych dwudziestu lat. Teraz jest dtp, czyli zecerzy mieli czcionki, dtp ma komputery. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:09 Kiedy moja biblioteka przechodziła z tradycyjnych "fiszek" na katalogowanie komputerowe, największy opór był wśród starszych pracowników. Z czasem jednak się przyzwyczaili i jakoś sobie radzą, parę osób nawet na bardziej zaawansowanym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:34 snakelilith napisała: > I nie rozśmieszaj mnie, że wiedza 50-latka pracującego w IT jest przestarzała. Ty naprawdę myślisz, że wiedzę przydatną do pracy dostaniesz na studiach (ha, ha, ha) i potem już nigdy nie spotkasz się z niczym nowym? Nie na studiach. Ale nie tylko o wiedzę tu chodzi. Chodzi o to, że młodzi ludzie są bardziej otwarci, mają szersze horyzonty myślowe, są szybsi, mniej zmęczeni wieloletnią pracą, bardziej chętni do rozwoju. Jakoś u mnie w firmie i wielu innych firmach nie chcą zatrudniać 50latków. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 01:01 Nie chcą zatrudniac 50 latków, ale nie dlatego, że młodzi są lepsi, bardziej otwarci i mają szersze horyzonty myślowe, tylko dlatego, że takiemu szczylowi prosto po studiach, to można wcisnąc śmieciową umowę i zapłacic marne grosze, bo jest młody i bez doświadczenia, więc w zasadzie nie ma żadnego wyboru, a 50 latek jest fachowcem w swoim zawodzie i trzeba mu zapłacic znacznie więcej, żeby chciał pracowac. Firmy, które wykonują poważne zadania nie rezygnują z dobrych fachowców, tylko dlatego, że przekroczą oni 50 -tkę, wręcz przeciwnie, o takich pracowników się bardzo dba, aby nie odeszli z firmy, bo młodzi ludzie bez doświadczenia szybko by robotę zawalili. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:27 Często jest niestety często jest tak, że ten 50latek nie pasuje do "młodego, prężnie rozwijającego się zespołu". I niekoniecznie trzeba zatrudniać 20latka po studiach. Taki 35 latek też ma wiedzę, doświadczenie i jeszcze potrafi się odnaleźć w młodym środowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 01:45 agnieszka77_11 napisała: > Nie na studiach. Ale nie tylko o wiedzę tu chodzi. Chodzi o to, że młodzi ludzi > e są bardziej otwarci, mają szersze horyzonty myślowe, są szybsi, mniej zmęczen > i wieloletnią pracą, bardziej chętni do rozwoju. Jakoś u mnie w firmie i wielu > innych firmach nie chcą zatrudniać 50latków. Nie do końca prawda. Gdzieś nawet były badania na ten temat. Z Kanady i Stanów bodajże. To co piszesz, to stereotypy podobne do tych dotyczących do niedawna kobiet. Młodsi przewyższają starszych tylko pod względem szybkości procesów poznawczych, znaczy uczą się nieco szybciej nowych rzeczy. Starsi natomiast mają większą wiedzę zawodową i przewagę w kojarzeniu faktów oraz budowaniu sensowych powiązań. Starsi mają też większe kompetencje od młodszych dotyczące języka i lepiej orientują się w kompleksowych sytuacjach oraz w przestrzeni. I skąd w ogóle pomysł, że młodsi mają szersze horyzonty myślowe? To pobożne życzenia młodszych ludzi, którym się wydaje, że wymyślili świat na nowo i mylą arogancję oraz skłonność do ryzyka z innowacją. I tak jak napisałam, większość pracy to rutynowe czynności i tam nie trzeba nawet "horyzontów myślowych", a doświadczenia i solidności. A że u ciebie i w innych firmach nie zatrudniają 50-latków? No cóż, dlatego jest jak jest. Być może Polska w odróżnieniu od krajów lepiej usytuowanych może pozwolić sobie na rezygnację z potencjału społecznego ludzi dojrzałych z ogromnym bagażem życiowego doświadczenia. Od niedawna dyskutuje się też sporo o problemie cyfrowej demencji dotyczącej właśnie skomputeryzowanych ludzi młodych, młodsze pokolenia mogą więc być nawet głupsze od własnych ojców i matek. Na dużą poprawę sytuacji w Polsce więc nie liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:56 Wedle tego co slysze to w IT juz nawet po 35 roku zycia czlowieka traktuja jak prawie emeryta. Po prostu czlowiek wpada w pewna rutyne, jest to akurat taki wiek, za zaklada rodzine, ma male absorbujace dzieci i sila rzeczy czas na doksztalcanie sie spada. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:34 Ja za to posiadam wiedzę, że w agencji reklamowej jak się nie awansuje do samej góry do 40, to też wyrzucą na pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:21 Tak jest wlasciwie wszedzie, w kazdym zawodzie moze poza prawnikami i lekarzami. Nikt od chirurga nie oczekuje, ze w w wieku 70 lat bedzie stal i operowal ale tez nikt nie oczekuje, ze sie przekwalifikuje na cos innego. Nie kazdy w zyciu mial lekka praca, nie wiem co aja zrobic budowlancy po 50tce, sprzataczki po 55 roku zycia, nauczycielki w wieku 63 lat i podobnie. A mowienie, ze kazdy mogl sie uczyc jest glupie bo nie kazdego bylo stac, nie kazdy tez ma mozliwosci intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:44 > A mowienie, ze kazdy mogl sie uczyc jest glupie bo nie kazdego bylo stac, nie kazdy tez > ma mozliwosci intelektualne. Nie wspominając o takiej drobnostce, że ktoś musi budować i sprzątać. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:26 ekhm. W mojej firmie 300+, biotechnologia. IT obsluguje nie tylko zwykle systemy, ale tez te ktore obsluguja instrument, aparature, generujemy terabites danych codziennie. Na szczycie IT sa 40+, na samym dole techicy po studiach i CI ostatni maja duuuzo do nauki. Nasi IT-owcy musza byc caly czas na biezaco, nie tylko z samym IT, ale z tysiacem innych softwarow, baz danych, ktore dla nas utrzymuja i uaktualniaja..... Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:45 To ja podam przykład - ostatnio musiałam zwolnić młodego gamonia (sorry, inaczej nie umiem go nazwać - wiedząc, że nie umie czegoś zrobić nie poprosił o pomoc i zmarnował kilka tygodni, kończąc pracę wielkim fiaskiem i stratami na kilkadziesiąt tysięcy), na jego miejsce z radością zatrudniłam emeryta, którego musiałam błagać o powrót do pracy... póki co na stanowisku pracuje on, szukamy nowego zastępcy, który przez długi czas będzie pracować pod okiem tego nieruchawego, nieotwartego i powolnego emeryta. A młodych bóstw, które twierdzą, że wszystko wiedzą i umieją, a stare pryki mogą im buty czyścić, mam po dziurki w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:37 klamkas napisała: > To ja podam przykład - ostatnio musiałam zwolnić młodego gamonia (sorry, inacze > j nie umiem go nazwać - wiedząc, że nie umie czegoś zrobić nie poprosił o pomoc > i zmarnował kilka tygodni, kończąc pracę wielkim fiaskiem i stratami na kilkad > ziesiąt tysięcy), na jego miejsce z radością zatrudniłam emeryta, którego musia > łam błagać o powrót do pracy... póki co na stanowisku pracuje on, szukamy noweg > o zastępcy, który przez długi czas będzie pracować pod okiem tego nieruchawego, > nieotwartego i powolnego emeryta. A co to za praca była? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:02 snakelilith napisała: Na razie Polacy dużo pracują, trzaskają nadgodziny, stresują się i energię tracą, a są w porównaniu z innymi w Europie A wiesz jak się mierzy tą wydajność pracy? Polacy nie są gorszymi pracownikami niż ludzie w bogatych krajach. Nie są też wolniejsi. Nie sztuką jest mieć większą wydajność jak się pracuje na nowoczesnym, szybkim sprzęcie. Polacy często pracują na archaicznych urządzeniach, maszynach i stąd ta mniejsza wydajność. Gdyby porównać Polaka i cudzoziemca zapewniając im pracę w takich samych warunkach, na takim samym sprzęcie, to nie wydaje mi się, żeby Polak wypadł gorzej. To rolą pracodawcy, a nie pracownika jest zapewnienie maszyn do pracy. Sprzęt, maszyny są drogie i trudno aby pracownik kupował je za własne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:19 asia-loi napisała: > A wiesz jak się mierzy tą wydajność pracy? Polacy nie są gorszymi pracownikami > niż ludzie w bogatych krajach. Nie są też wolniejsi. Nie sztuką jest mieć więks > zą wydajność jak się pracuje na nowoczesnym, szybkim sprzęcie. A gdzie ty masz w Polce jeszcze ten stary przestarzały sprzęt? To nie sprzęt tu decyduje, a w dużym stopniu słaba organizacja pracy, akcjonizm i fałszywe założenia. Takie na przykład, że żółtodziób po studiach obsługujący sprawnie smartfona będzie pracował lepiej od starszego doświadczonego pracownika, który może kiedyś pracował na starszych maszynach i do nowych musi się przyzwyczaić, ale przynajmniej wie co się tu produkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:31 snakelilith napisała: > A gdzie ty masz w Polce jeszcze ten stary przestarzały sprzęt? Zdziwiłabyś się w ilu firmach ludzie jeszcze pracują na starych, wysłużonych maszynach. Co do organizacji pracy to często rzeczywiście jest koszmarna, ale to wynika często z tego, że na kierowniczych stanowiskach są miernoty, których pozycja zawodowa wynika z ich układów i koneksji, a nie z ich umiejętności, i nie pozwolą nikomu z poza układu, aby pokazał że jest od nich lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:49 asia-loi napisała: > Co do organizacji pracy to często rzeczywiście jest koszmarna, ale to wynika cz > ęsto z tego, że na kierowniczych stanowiskach są miernoty, których pozycja zawo > dowa wynika z ich układów i koneksji, a nie z ich umiejętności, i nie pozwolą n > ikomu z poza układu, aby pokazał że jest od nich lepszy. No i to jest sedno sprawy, a nie stare maszyny. Poza tym, na starych maszynach też da się pracować, jednak tego w Polsce nikt już nie uczy, bo poszła fama, że wszyscy muszą mieć wyższe wykształcenie i pracować na najnowocześniejszym sprzęcie. Tego nawet w bogatej Szwecji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:39 helufpi napisał(a): > Najbardziej bezsensowne są głosy biadolenia pt. "wyobrażacie sobie 67-letniego chirurga/kontrolera lotów/szambonurka?". Bo przecież nigdzie nie jest powiedziane, że będzie przymus pracy do tego wieku Jak to nie jest powiedziane? Przecież ustawa wydłużająca wiek emerytalny jest już faktem, a nie projektem. albo że będzie trzeba pracować w dokładnie tym samym charakterze. Myślisz, że na stare lata, to tak łatwo jest się przekwalifikować, że zmiana zawodu to takie nic jak ma się np. 60 lat i przynajmniej kilka chorób na koncie. Nie wszyscy będą mogli siedzieć za biurkiem i przekładać papiery z lewej strony na prawą. Ludzie starsi będą konkurować ceną pracy - po spłaceniu kredytów i odchowaniu dzieci bardzo mocno spadną im bieżące koszty i to będzie ich wielki atut na rynku pracy. Znaczy się będą pracować za jakąś część tego co będą zarabiać młodzi wykonując tą samą pracę, albo wykonywać pracę której młodzi nie będą chcieli wykonywać, a starzy nie będą mieli wyboru. Już widzę jak się pracodawcy będą bili o starych, schorowanych pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:46 asia-loi napisała: > Znaczy się będą pracować za jakąś część tego co będą zarabiać młodzi wykonując > tą samą pracę, albo wykonywać pracę której młodzi nie będą chcieli wykonywać, a > starzy nie będą mieli wyboru. Już widzę jak się pracodawcy będą bili o starych > , schorowanych pracowników. Nawet na kasie w Biedronce wolą młodszych. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:53 agnieszka77_11 napisała: > Nawet na kasie w Biedronce wolą młodszych. Dokładnie i trzeba mieć jeszcze znajomości, żeby się dostać na tą kasę. Moja koleżanka ma teraz 52 lata, a mając 45 lat tylko po znajomościach dostała się na kasę (do innego marketu), bo pracodawca uważał że jest za stara. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:58 Kasa w Biedronce przestała już być synonimem najpodlejszej pracy - to praca z pełnym ZUSem powyżej mediany wynagrodzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:20 I ze zniżką na zakupy dla pracowników, z pakietem socjalnym dość sporym. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:55 Bo przecież nigdzie nie jest > powiedziane, że będzie przymus pracy do tego wieku [/i] > > Jak to nie jest powiedziane? Ano nie jest powiedziane. Liczy się tylko staż ubezpieczeniowy, (który będzie jednakowy dla kobiet i mężczyzn, i będzie wynosił 25 lat) i wiek emerytalny. Nie ma wymogu pracy w jakimś konkretnym roku życia, żeby dostać emeryturę w wieku 67 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:58 helufpi napisał(a): > Ano nie jest powiedziane. Liczy się tylko staż ubezpieczeniowy, (który będzie j > ednakowy dla kobiet i mężczyzn, i będzie wynosił 25 lat) i wiek emerytalny. Nie > ma wymogu pracy w jakimś konkretnym roku życia, żeby dostać emeryturę w wieku > 67 lat. Ale trzeba mieć za co żyć. No nie ma wyjścia, albo się uzbiera albo się tyra do śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:08 helufpi napisał(a): Ano nie jest powiedziane. Liczy się tylko staż ubezpieczeniowy, (który będzie jednakowy dla kobiet i mężczyzn, i będzie wynosił 25 lat) i wiek emerytalny. Nie ma wymogu pracy w jakimś konkretnym roku życia, żeby dostać emeryturę w wieku 67 lat. Mam więcej niż 25 lat pracy (32 i zawsze pełny etat z ubezpieczeniem i wszystkim składkami), i 51 lat życia i bardzo proszę podaj mi podstawę prawną, która pozwoli mi już teraz iść na emeryturę. Ja już jakiś czas temu dostałam oficjalne pismo z ZUS-u że na emeryturę będą mogła przejść dopiero jak będę miała 63 lat i 7 miesięcy (o czym i tak wcześniej wiedziałam). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:10 asia-loi napisała: > Mam więcej niż 25 lat pracy (32 i zawsze pełny etat z ubezpieczeniem i wszystki > m składkami), i 51 lat życia i bardzo proszę podaj mi podstawę prawną, która po > zwoli mi już teraz iść na emeryturę. Ja już jakiś czas temu dostałam oficjalne > pismo z ZUS-u że na emeryturę będą mogła przejść dopiero jak będę miała 63 lat > i 7 miesięcy (o czym i tak wcześniej wiedziałam). No możesz już teraz nie pracować jak masz z czego żyć Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:17 agnieszka77_11 napisała: > No możesz już teraz nie pracować jak masz z czego żyć Muszę pracować bo nie mam z czego żyć. Ale jakbym miała z czego żyć, to i tak nikt mi nie da teraz emerytury - nawet 100 zł, tylko musiałabym żyć np. z oszczędności, albo mąż musiałby mnie utrzymywać, a emeryturę dostanę dopiero jak osiągnę wiek emerytalny, czyli za ponad 12 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:21 asia-loi napisała: > Muszę pracować bo nie mam z czego żyć. Ale jakbym miała z czego żyć, to i tak n > ikt mi nie da teraz emerytury - nawet 100 zł, tylko musiałabym żyć np. z oszcz > ędności, albo mąż musiałby mnie utrzymywać, a emeryturę dostanę dopiero jak osi > ągnę wiek emerytalny, czyli za ponad 12 lat. Emerytura będzie dopiero w wieku 67 lat (dla Ciebie o parę lat wcześniej). Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:53 agnieszka77_11 napisała: > > Emerytura będzie dopiero w wieku 67 lat (dla Ciebie o parę lat wcześniej). I taką wiedzę też mam. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:37 ale przeciez mozesz isc na emeryture juz, tylko panstwowej nie dostaniesz, wiec jak masz oszczednosci, pracujacego meza to spokojnie sobie poradzisz. TAK ludzie zyja w wielu krajach, gdzie tzw. panstwowa emerytura to marne ochlapy i trzeba zadbac o wlasne utrzymanie. Przeciez nie spadlo to na ciebie jak wyrocznia. Od konca lat 90 bylo mniej wiecej wiadomo, ze emerytury beda liche, a lata pracy beda sie wydluzaly. Mialas wtedy 35 lat, wiec spokojnie mozna bylo ukladac zycie pod tym katem, zwlaszcza, ze mialas pelnoetatowa pensje przez ponad 30 lat, wiec nawet inwestujac 100-300PLN miesiecznie mialabym spory pakiecik. Tak robil moj tata, odkladal po troche na rozmaite fundusze, i narosla spora suma, dzieki ktorej moja mama moze godnie zyc, i ma z czego dokladac to wlasnej emerytury po smierci taty, kiedy odpadlo polowe miesiecznych dochodow.. Poza tym, jestes mloda, zawsze mozesz wyjechac na sezonowke za granice, dorobic. Ja bym sie w Twojej sytuacji kompletnie nie stresowala, tylko trzezwo pokalkulowala, jest sporo kalkulatorow on-line, ile mam, ile mi bedzie potrzeba i postarala sie, albo o dodatkowa prace na miejscu albo za granica. Narzekanie na niesprawiedliwosc systemu, kierowniki, ICH, NIC Ci nie pomoze. Moja panstwowka bedzie mi wyplacana w wieku.... 70 lat, a tak na prawde nie licze, ze cokolwiek kiedykolwiek dostane. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 16:11 myelegans napisała: > ale przeciez mozesz isc na emeryture juz, tylko panstwowej nie dostaniesz, wiec > jak masz oszczednosci, pracujacego meza to spokojnie sobie poradzisz. Najważniejsze są oszczędności. Na "emeryturę" można iść już w wieku 30 lat, tylko mając dwie pensje zawsze można więcej odłożyć. Jedna osoba pracująca (na dłuższą metę niż tylko urlop wychowawczy) to bardzo ryzykowne posunięcie. Ja bym się nie odważyła. Szczególnie jak żona zostanie wdową np w wieku 60 lat i nie będzie miała ani pensji męża ani żadnych środków na życie. Bez pracy nie ma kołaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 17:29 No wlasnie. Bo 20,30 czlowiek najczesciej o emeryturze nie mysli, bo "jakos to bedzie" i "gdzie tam do emerytury" i "pewnie i tak nie dozyje". Bo w komunistycznej Polsce nie trzeba bylo myslec co z emerytura, bo byla urawnilowka i kazdy dostawal, nawet jak wiele nie przepracowal. Transfrormacja nastepuje od 15lat, wiec nie rozumiem zdziwienia i wszechobecne narzekanie na NICH. To nie ONI beda dbali o Wasza emeryture, tylko my. Jak mowie, moj tata, pokolenie wojenne, odkladal po kilka stow na fundusze chyba ponad 10 lat od konca lat 90tych, teraz mama ma ponad 100K na tychze funduszach,i chociaz emerytury wystarcza, wie, ze w razie kryzysu zdrowotnego, remontowego czy innego, ma zaplecze. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 19:30 myelegans napisała: > Transfrormacja nastepuje od 15lat, wiec nie rozumiem zdziwienia i wszechobecne > narzekanie na NICH. To nie ONI beda dbali o Wasza emeryture, tylko my. Narzekamy na NICH, bo to ONI kazali i każą nam płacić obowiązkowy ZUS. Fajnie. Moje pokolenie ma dbać i pracować na emerytury tych, którzy teraz są na emeryturach. I to robi. Jednocześnie moje pokolenie ma samo sobie zapracować na swoje emerytury. Pensje w Polsce są tak niebotycznie wysokie, że moje pokolenie powinno: fundować emerytury innym, odkładać na swoje emerytury, zapewnić sobie normalną egzystencję, musiało wychować swoje dzieci, musi utrzymywać młode dorosłe pokolenie (w wielu przypadkach) i może jeszcze komuś coś musimy opłacić? Jeżeli sami mamy zadbać o nasze emerytury to poproszę o zwrot wszystkich naszych składek z odsetkami, które przez te wszystkie lata zabierał nam ZUS i od tej pory nie powinniśmy płacić żadnego ZUS-u. NIEREALNE. > Jak mowie, moj tata, pokolenie wojenne, odkladal po kilka stow na fundusze... Pisałam już: fajnie że miał z czego odkładać, a inflacja mu nie "zjadała" tych oszczędności? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:06 narzekaniem i ubolewaniem, swojego zycia nie poprawisz, ani wczesniejszej emerytury nie zdobedziesz. "Licz na siebie, nie na panstwo" Moim rodzicom inflacja owszem zjadla duzo, zjadla im pieniadze na nowy samochod, na ktory przez wiele lat oszczedzali, za te pieniadze kupili sobie.... rower (!!!) i jakos 60 letni pan prawie na emeryturze potrafil oszczedzic, i sie zabezpieczyc, a 35-latka w czasie transformacji nie pomyslala, ze "niewiadomo co bedzie i w ktora strone ten wczesny kapitalizm idzie, wiec warto by sie troche ubezpieczyc na przyszlosc" Tutaj kazdy zarabia 4-krotnie srednia krajowa, ale jak przychodzi do odkladania na emeryture comiesiecznie poza ZUS-em to zaraz wszyscy biednieja i juz kasy na to nie starcza. Jezeli ktos wszystkie nadwyzki woli przejesc to pozniej pretensje mozna miec wylacznie do siebie. Panstwo da Ci glodowke, za ktora bedziesz wegetowac, i z tego MOZE sie wywiaze, albo i nie... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:10 myelegans napisała: > narzekaniem i ubolewaniem, swojego zycia nie poprawisz, ani wczesniejszej emerytury nie zdobedziesz. "Licz na siebie, nie na panstwo" Nie liczę na państwo, ale czuję się oszukana i okradziona. Wmawiano mojemu pokoleniu, że jak będziemy pracować, a ZUS nam będzie przymusowo składki na emerytury zabierać, to będziemy mieć emerytury pozwalające normalnie żyć. Jak powstało OFE to obiecywali nam, że będziemy za kasę z emerytur jeździć po świecie, takie duże będziemy mieć emerytury. ... jakos 60 letni pan prawie na emeryturze potrafil oszczedzic, i sie zabezpieczyc, Na ile lat życia wystarczy Twojemu ojcu tych oszczędności? a 35-latka w czasie transformacji nie pomyslala, ze "niewiadomo co bedzie i w ktora strone ten wczesny kapitalizm idzie, wiec warto by sie troche ubezpieczyc na przyszlosc" 35 latka w owym czasie oszczędzała na mieszkanie i musiała normalnie żyć, płaciła i dalej płaci przymusowe składki na emeryturę (niemałe) i dzisiaj jej się mówi, że nie dostanie emerytury, albo dostanie głodową. > > Tutaj kazdy zarabia 4-krotnie srednia krajowa, Tu to znaczy na e-matce, bo na pewno nie w całej Polsce. Niestety większość Polaków to nie e-matki. ale jak przychodzi do odkladania na emeryture comiesiecznie poza ZUS-em to zaraz wszyscy biednieja i juz kasy na to nie starcza. Nie wiem czy wiesz, ale przymusowe składki, które musimy płacić do ZUS-u, to nie są małe pieniądze. Gdyby nie ZUS to spokojnie mogłabym co miesiąc na emeryturę odkładać ok. 1000 zł, a tak ZUS mi zabiera i nic z tego nie będę miała. Z moich pieniędzy korzystają inni. Np. ci którzy mają jednoosobowe firmy w Polsce czyli są właścicielami firmy i jedynymi pracownikami tej firmy obowiązkowego zusu muszą płacić ponad 1000 zł miesięcznie i ta kwota ciągle rośnie, a od takiego zusu jest najniższa emerytura i ZUS-u nie interesuje czy w danym miesiącu zarobiłaś choćby 1 zł czy nie, składka musi być zapłacona bo inaczej jest duża kara. Jezeli ktos wszystkie nadwyzki woli przejesc to pozniej pretensje mozna miec wylacznie do siebie. Jakby mnie ZUS przez te wszystkie lata nie okradał i zasady byłyby od początku jasne, czyli sama przez te wszystkie lata bym odkładała na swoją emeryturę, to pewnie już dzisiaj nie musiałabym pracować. A tak to moje pieniądze zjedli inni emeryci. > Panstwo da Ci glodowke, za ktora bedziesz wegetowac, i z tego MOZE sie wywiaze, > albo i nie... Jak już pisałam, mam nadzieję nie dożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 19:02 myelegans napisała: > ale przeciez mozesz isc na emeryture juz, Nie mogę jeszcze iść na emeryturę, ponieważ mam dopiero 51 lat, a na emeryturę będę mogła przejść jak będę miała 63 lata i 7 miesięcy (Donald dołożył mi 3 lata i 7 miesięcy). tylko panstwowej nie dostaniesz, A niby dlaczego ja mam nie dostać państwowej emerytury? Ja całe życie pracuję na emeryturę starszego pokolenia. Jeżeli ja mam nie dostać emerytury państwowej, to w takim razie poproszę o zwrot wszystkich moich składek z odsetkami. Oczywiście wiem, że nie ma takiej opcji. wiec jak masz oszczednosci, pracujacego meza to spokojnie sobie poradzisz. Pracowałam i pracuję tylko dlatego, że nie mam innego źródła dochodu. A jak nie mam oszczędności i pracującego męża to co? Uważasz, że w Polsce to wszyscy zarabiają taką kasę, że wystarczy pracować 30 lat i następne 30 lat żyć z oszczędności? TAK ludzie zyja w wielu krajach, gdzie tzw. panstwowa emerytura to marne ochlapy i trzeba zadbac o wlasne utrzymanie. Ludzie w normalnych krajach zarabiają więcej niż Polacy. To Polacy emigrują do bogatych krajów, aby polepszyć sobie byt, a nie ludzie z bogatych krajów do Polski. Przeciez nie spadlo to na ciebie jak wyrocznia. Jak to nie spadło. Ja szykowałam się na emeryturę w wieku 55 lat. Urodziłam się 9 lat za późno, żeby się na emeryturę w tym wieku załapać. Ja powinnam mieć prawa nabyte, ponieważ takie warunki przejścia na emeryturę obowiązywały jak zaczęłam pracować. Jak już się pogodziłam z tym, że będę musiała pracować do 60. to Donald dołożył mi ponad 3 lata. > Od konca lat 90 bylo mniej wiecej wiadomo, ze emerytury beda liche, a lata pracy beda sie wydluzaly. Mialas wtedy 35 lat, wiec spokojnie mozna bylo ukladac zycie pod tym katem zwlaszcza, ze mialas pelnoetatowa pensje przez ponad 30 lat, wiec nawet inwestujac 100-300PLN miesiecznie mialabym spory pakiecik. Żeby odkładać to przede wszystkim trzeba mieć z czego. Ja nie dostałam mieszkania od państwa za darmo, ani nie wykupiłam za 10% wartości. Swoje mieszkanie kupiłam za 100% wartości rynkowej i musiałam się posiłkować kredytem. I tak jestem w tej dobrej sytuacji, że kredyt już spłaciłam. Oświeć mnie dlaczego starszemu pokoleniu się należą emerytury, a mojemu nie. Dlaczego ludzie dużo młodsi niż ja, są już na emeryturach od kilku lat, a ja jeszcze muszę pracować i nie będę mieć emerytury. Ja mam już 32 lata pracy i muszę jeszcze pracować ponad 12, oni 15-20 lat pracy, już nie muszą pracować i mają już dobre emerytury. Tak robil moj tata, odkladal po troche na rozmaite fundusze, To dobrze, że Twój tata dobrze zarabiał i stać go było na odkładanie. Ale większość Polaków zarabia mało i ledwo starcza im od 1 do 1, więc z czego mają odkładać? > Poza tym, jestes mloda, zawsze mozesz wyjechac na sezonowke za granice, dorobic. Nie mogę wyjechać. 1 - pracuję na etacie i mam tylko 26 dni urlopu, jednym ciągiem mogę dostać tylko 14 dni urlopu. 2 - nie mam zdrowia aby pracować ciężko fizycznie, nie nadaję się do opieki nad kimś starszym 3 - nie znam obcego języka na tyle dobrze, abym mogła pracować w swoim zawodzie. 4 - nie mogę wszystkiego rzucić i wyjechać (mam obowiązki). > Narzekanie na niesprawiedliwosc systemu, kierowniki, ICH, NIC Ci nie pomoze. Mam wrażenie, że Ty nie mieszkasz w Polsce i jesteś bardzo daleko od polskich realiów. W Polsce tylko niewielki procent pracowników zarabia dobrze, większość zarabia bardzo mało, gdyby było inaczej to miliony młodych, zdolnych nie wyjechało by z Polski za chlebem. > > Moja panstwowka bedzie mi wyplacana w wieku.... 70 lat, a tak na prawde nie licze, ze cokolwiek kiedykolwiek dostane. Mam świadomość, że moje pokolenie nie dostanie emerytury, więc mam też nadzieję, że nie dożyję do wieku emerytalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:16 helufpi napisał(a): > Ano nie jest powiedziane. Liczy się tylko staż ubezpieczeniowy, (który będzie j > ednakowy dla kobiet i mężczyzn, i będzie wynosił 25 lat) i wiek emerytalny. Nie > ma wymogu pracy w jakimś konkretnym roku życia, żeby dostać emeryturę w wieku > 67 lat. No tak. W Polsce nie ma przymusu pracy. Jak masz kasę, bo wygrałaś 10 baniek w Totka i nie musisz pracować to nikt Cię do tej pracy nie zmusi. Tylko co jak się nie ma tych 10 baniek? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:23 agnieszka77_11 napisała: > No tak. W Polsce nie ma przymusu pracy. Jak masz kasę, bo wygrałaś 10 baniek w Totka i nie musisz pracować to nikt Cię do tej pracy nie zmusi. Tylko co jak się nie ma tych 10 baniek? Jakbym wygrała 10 baniek lub miała inne źródło dochodu, to oczywiście wiem, że nie muszę pracować. Przymusu pracy nie ma też w innych krajach. W PRL-u przymus pracy był tylko przez krótki okres. Człowiek bogaty to w ogóle nic nie musi. Ale ja nie jestem niestety bogata, nie mam innego źródła dochodu, nikt mnie nie chce utrzymywać, mam tylko 32 lata pracy i nie należy mi się żadna emerytura. A niektórzy próbują mi wmówić, że mi się jakaś marna emerytura już należy. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:55 I będą pracowali za 600 zł? Muszą być konkurencyjni. Dziś obsługiwały mnie dwie panie, na oko około 60-tki. Ja zacisnęłam zęby, bo i tak musiałam załatwić sprawę. Kilka osób zrezygnowało. Jedna z nich obsługiwała 3 osoby około 20 minut, przy czym przyjmowała jedynie zwroty pojedynczych sztuk i raz przyjęła reklamację. Robiła to tak powoli, od wpisywania na kompie po chodzenie do drukarki, to zapomniała długopisu, to zostawiła gdzieś pieczątkę, to się jej coś tam źle wpisało... Druga ciut szybciej, ale też ręce opadały. Powoli, bo nadwaga, bo kręgosłup ją bolał, bo kolano coś tam nawalało. Gdyby nikt nie wyszedł z kolejki, czekałabym ponad godzinę na zwrot jednej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 21:19 helufpi napisał(a): > Ludzie starsi będą konkurować ceną pracy - Ciekawe, dlaczego teraz nie są w stanie konkurować... Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:01 > Ciekawe, dlaczego teraz nie są w stanie konkurować... Teraz nie muszą, są na wcześniejszych emeryturach/emeryturach/rentach. Mowa o tym, co będzie za 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:10 helufpi napisał(a): > > Ciekawe, dlaczego teraz nie są w stanie konkurować... > Teraz nie muszą, są na wcześniejszych emeryturach/emeryturach/rentach. Mowa o tym, co będzie za 30 lat. Nie wszyscy są na wcześniejszych emeryturach. Znam całkiem sporo osób 40+, 50+, 60+, którzy od wielu już lat mają ogromne problemy ze znalezieniem pracy. A wielu z tych, którzy poszli na wcześniejsze emerytury to poszli tylko dlatego, aby uciec przed bezrobociem, bo ich zakład padł, a nowej pracy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:50 > Najbardziej bezsensowne są głosy biadolenia pt. "wyobrażacie sobie 67-letniego > chirurga/kontrolera lotów/szambonurka?". Bo przecież nigdzie nie jest powiedzia > ne, że będzie przymus pracy do tego wieku albo że będzie trzeba pracować w dokł > adnie tym samym charakterze. Ludzie starsi będą konkurować ceną pracy - po spła > ceniu kredytów i odchowaniu dzieci bardzo mocno spadną im bieżące koszty i to b > ędzie ich wielki atut na rynku pracy. No wiec dobrze, co proponujesz 60letniemu szambonurkowi. prosze, sypnij pomyslami a potem napisz jak to zrealizowac i gdzie by taki szambonurek dostal robote w tym wieku i kto by go w ogole zatrudnil skoro 2.5 mln Polakow na dzisiaj jest bez pracy, w tym chyba 30% to mlodzi ponizej 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:03 tylko wiesz - ja sobie moge robic moją robote w wieku 70 lat - ale moje pracownice? wyobrażasz sobie ze obsluguje Cie w aptece 75letnia staruszka?... Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:13 75 letnia staruszka? No straszne,strasze... Tyle ma pewnie pediatra mojego dziecka. Chodzi juz z kulą, ale wiedzę ma o wiele większą niż inni pediatrzy, u ktorych bywałam. O zdrowym rozsadku i doswiadczeniu juz nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:25 Pediatra spoko- ale są tez zawody wymagające nie tylko doświadczenia ale i sprawności fizycznej, precyzji, dobrego wzroku. Czy p prostu - siły. Chciałabyś, aby nad twoim otwartym sercem stał przez 8 godzin- jako operator (głupio brzmi, ale tak się nazywa), a nie konsultant- chirurg, który ma 75 lat? Zatrudniłabyś 70- letniego faceta na budowie? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:43 Zartujesz prawda? Na prawde nie widzisz co moglby robic 75-letni chirurg z 40-letnim doswiadczeniem zawodowym oprocz stania 8-godzin przy stole operacyjnym. On pewnie w wieku 50lat tyle przy tym stole nie stal, tylko przychodzil na najwazniejsza czesc operacji, poczatek i koniec zalatwiaja stazysci. POza tym 75-letni chirurg udziela konsultacji, szkoli mlode pokolenie, moze pisac, publikowac, dowac seminaria i wyklady. W mojej firmie jest 85-letni konsulant, ktory zgarnia potezna kase, pojawia sie raz na kilka miesiecy na pare godzin. Jest bylym reumatologiem...... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 19:41 myelegans napisała: > W mojej firmie jest 85-letni konsulant, ktory zgarnia potezna kase, pojawia sie raz na kilka miesiecy na pare godzin. Jest bylym reumatologiem...... Naprawdę jest taki dobry i niezastąpiony, czy decydują tu układy? Jest na bieżąco z medycyną? Myślę, że każdy by tak chciał: kilka godzin na kilka miesięcy i kupa kasy. Wiesz co, Bogdan Tomaszewski ma 93 lata i komentuje czasami mecze tenisa w telewizji. Jak słyszę jego komentarz, to ściszam głos. Nie mogę słuchać tego ględzenia, a nie komentowania. Dobrze, że zawsze jest przy nim młodszy, zawodowy komentator i nie rozumiem czemu telewizja go jeszcze zatrudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:00 Tak jest dobry i jest na biezaco z dziedzina i poza nia. Poza tym jezeli pod pojeciem "uklady" masz na mysli szeroka znajomosc ludzi z branzy, tych ktorzy sa po prostu, az sie boje tego slowa tu uzyc, "specjalistami w waskiej dziedzinie", to owszem ma, bo ponad 50 siedzi w tej dziedzinie medycyny, wiec troche pokolen zdazyl wychowac i puscic w swiat. TO nie sa uklady tylko "networking' I tak sie robi na calym swiecie, zatrudnia konsultanta, ktory otwiera drzwi, tam gdzie my bysmy sie nie dopukali. TO to uklady profesjonalne..... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:39 myelegans napisała: . TO nie sa uklady tylko "networking' > I tak sie robi na calym swiecie, zatrudnia konsultanta, ktory otwiera drzwi, tam gdzie my bysmy sie nie dopukali. TO to uklady profesjonalne..... A jednak układy. Wszystko jedno czy to układy profesjonalne, znajomości czy sieci, to są po prostu układy. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:46 Wiec Ty po 30 latach pracy nie masz ZADNYCH profesjonalnych sieci i ukladow. W mojej firmie zacheca sie pracownikow do rekomendacji znajomych podczas rekrutacji na stanowisko, ba, jest nawet jednorazowa nagroda 2000 USA, za zatrudnionego rekomendowanego pracownika, po 6 miesiacach pracy. Ja tak zarobilam juz 3 razy Rekomendowany przechodzi caly proces rekrutacyjny, jak kazdy kandydat z ulicy. Nam post-komunistycznym dzieciom "uklady" kojarza sie z nepotyzmem, nomenklatura itd. Te tez istnieja, ale nie sa jedynymi ukladami, na wlasny profescjonalizm, nazwisko, opinie pracuje sie cale zycie zawodowe i nie trzeba byc korposzczurem.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:33 myelegans napisała: > Wiec Ty po 30 latach pracy nie masz ZADNYCH profesjonalnych sieci i ukladow. Nie mam żadnych układów, ani odpowiednich koneksji rodzinnych. > W mojej firmie zacheca sie pracownikow do rekomendacji znajomych podczas rekrutacji na stanowisko, ba, jest nawet jednorazowa nagroda 2000 USA za zatrudnioneg rekomendowanego pracownika, W Polsce niestety tak nie ma. Poleciłam do firmy w której pracuję dwie osoby i nie miałam z tego tytułu żadnych profitów. Jedną z tych osób jest żona mojego kuzyna i uważam to za największy błąd swojego życia. > Rekomendowany przechodzi caly proces rekrutacyjny, jak kazdy kandydat z ulicy. W Polsce w małych prywatnych firmach, a w takiej pracuję, nie ma żadnego procesu rekrutacyjnego. Przychodzi nowa osoba do pracy, siada i pracuje jak umie, a jak nie umie to inni pracownicą ją uczą i już. > Nam post-komunistycznym dzieciom "uklady" kojarza sie z nepotyzmem, nomenklatura itd. Te tez istnieja, ale nie sa jedynymi ukladami, na wlasny profescjonalizm , nazwisko, opinie pracuje sie cale zycie zawodowe i nie trzeba byc korposzczurem.... Mnie się tak nie kojarzy, tylko tak nadal jest w Polsce. Nie ważne są umiejętności tylko odpowiednie koneksje rodzinne i znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 12:33 W Polsce niestety tak nie ma czasem się zdarza, mąż zgarnął raz tysiaka$ za polecenie kolegi(myślał, że koledze robi przysługę, a się okazało, że samemu sobie) i raz tysiaka $ za zorganizowanie tematu firmie (też nie wiedział że będzie gratyfikacja, a przy stole sobie gawędził z kuzynem i się dogadali przypadkiem zupełnie) Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:42 > W mojej firmie jest 85-letni konsulant, ktory zgarnia potezna kase, pojawia sie > raz na kilka miesiecy na pare godzin. Jest bylym reumatologiem...... Nie pamiętam skąd jesteś. Mój mąż swego czasu pracował w firmie, której właścicielem był i w niektórych krajach jest Amerykanin. Pierwszą rzeczą, na którą zwrócił uwagę było to, że tam nikt nikogo nie zwalniał. Ludzie szli na zdrowotne, na macierzyńskie, wracali i awansowali, również w Polsce. Pracowali do momentu, aż sami rezygnowali lub zdrowie na pracę nie pozwalało. Ludzie mieli po 60, 70 lat i więcej. Dostawali podwyżki, byli szanowanymi pracownikami. Firma wielokrotnie była elastyczna względem nich. Nie do pomyślenia było pozbycie się pracownika tuż po powrocie z chorobowego, w trakcie którego walczył z nowotworem. Aż zmienił się właściciel polskiego oddziału. Wiesz od czego zaczął? Od wymiany na młodsze modele, tańsze i bardziej "elastyczne" oraz zdrowe. Amerykanie w firmie matce nadal pracują, choć od tamtego czasu minęło kilkanaście lat i im tyle dokładnie przybyło. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:57 Pitahaya, ja sie zgadzam, pewnie srodowisko kraju "mlodego kapitalizmu" nie jest takie jak "dojrzalego kapitalizmu" taka cena przejsciowosci, ale mozna sie w tym znalezc. Ja rozumiem smieciowe umowy (BTW, w Stanach w sektorze prywatnym nie ma zadnych umow, tzn. w piatek jestes powiadomiona, ze w poniedzialek nie przychodzisz do pracy, daja Ci pol godziny na spakowanie i tyle), ze glodowe stawki, ze ciezko sie przebic. Powiem ci w tajemnicy. "jak wszedzie". Porozmawiaj z mlodym Francuzem, Kanadyjczykiem, Anglikiem czy Australijczykiem. W Stanach na dodatek wchodzisz w zycie profesjonalne z bagazem pozyczek studenckich, ktore zaczynasz splacac w momencie podjecia pracy za niespore pieniadze. Pelne Emerytury panstwowe wyplacane sa na dzisiaj od 70 roku zycia, mozna pobierac od 65, ale sa wtedy na prawde glodowe, przeczekajac 5 lat, emerytura moze wzrosnac o kilkaset USD. Taki bedzie trend w Polsce, bo jestesmy czescia tej ekonomii, "something gotta give", i rzad musi pieniedzy szukac, bo bankrutuje system. Jeszcze w krajach Skandynawskich panstwowki i swiadczenia trzymaja sie jako tako, ale tam niewielu ludzi, i duzo bogactw naturalnych, wiec jakos im sie udaje, ale za to spoleczenstwo starzeje im sie w tempie zastraszajacym. Z pustego, nikt nie naleje. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:40 myelegans napisała: > Taki bedzie trend w Polsce, bo jestesmy czescia tej ekonomii, "something gotta give", i rzad musi pieniedzy szukac, bo bankrutuje system.> Jak ma nie zbankrutować system, gdzie wielu emerytów czy rencistów pobiera kasę przez 30-40 lat i więcej. Z pustego, nikt nie naleje.> Myelegans mam jeszcze jedno pytanie: czy w USA też jest taka duża liczba młodych emerytów, tzn. osób które mają czterdzieści kilka lat życia (nie pracy) i mają niezłe emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 13:47 Cytat Myelegans mam jeszcze jedno pytanie: czy w USA też jest taka duża liczba młodych emerytów, tzn. osób które mają czterdzieści kilka lat życia (nie pracy) i mają niezłe emerytury. NIe ma mlodych emerytow, chyba, ze ktos jest po prostu bardzo bogaty. Przecietna klasa srednia pracuje dlugo, czesto do 70+, pracuja jak dlugo sie da. CI ktorzy nie moga, pobieraja marna przedwczesna od 62 roku zycia, albo maja rente zdrowotna (grosze). Wujek meza jest kierowca busa, ma 80 lat, i 60 lat za kolkiem bez wypadku. Nie pracuje juz na nocne zmiany. Kolezanki mama jest pielegniarka na Izbie Przyjec, wciaz pracuje na zmiany, 4 dni w tygodniu, ma 72 lata. Tesciowa pracowala jako nauczycielka do 67 roku zycia, pozniej przez 6 czy 7 lat dawala jeszcze korki i pracowala jako edytor w jakims szkolnym wydawnictwie. Widze starszych, pracujacych ludzi wszedzie. Wielu po 65 roku zycia pracuje na jakas czesc etatu, albo sezonowo np. w okresie bozonarodzeniowym w CH. Ostatnio w restauracji obslugiwala nas pewnie 70+ kelnerka, dalam jej o wiele wiekszy napiwek niz normalnie. I moglabym tak dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 15:22 myelegans napisała: > NIe ma mlodych emerytow, chyba, ze ktos jest po prostu bardzo bogaty. Przecietna klasa srednia pracuje dlugo, czesto do 70+, pracuja jak dlugo sie da. I tak będzie. Skończyły się dobre czasy, że kobiety na wcześniejszą emeryturę szły w wieku 55 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 15:52 Dla mundurowych, gornikow, sedziow i prokuratorow wcale sie jeszcze te czasy nie skonczyly. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 15:59 riki_i napisał: > Dla mundurowych, gornikow, sedziow i prokuratorow wcale sie jeszcze te czasy ni > e skonczyly. Policjantom podnieśli z 15 lat do 25 lat i minimalny wiek chyba do 55 lat. I po 25 latach ta emerytura ma wynosić 60% pensji i za każdy rok ma rosnąć o 3%. Maksymalnie 75%. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:07 W stosunku do prokuratorów też będzie odnosić się 67 lat. www.bankier.pl/wiadomosc/Sedzia-i-prokurator-przejda-w-stan-spoczynku-w-wieku-67-lat-2487082.html Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:45 agnieszka77_11 napisała: > Policjantom podnieśli z 15 lat do 25 lat i minimalny wiek chyba do 55 lat. Ale jednocześnie uwzględnili prawa nabyte, których nie raczyli uwzględnić nam - ubezpieczonym w ZUS-ie. 25 lat służby obowiązuje dopiero tych ludzi, którzy rozpoczęli pracę w tym roku. Reszta ma po staremu - wystarczy 15 lat i szlus, a takim trepom wliczają jeszcze szkołę oficerską , więc realnie to wychodzi jeszcze mniej. Qrwica mnie trafia na tych darmozjadów, paru w życiu widziałem - przechodzili na emeryturę jeszcze przed czterdziestką. Działalność gospodarcza , lajtowe dorabianie... a jeden z tego szczęścia to aż się zapił. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:50 riki_i napisał: > > 25 lat służby obowiązuje dopiero tych ludzi, którzy rozpoczęli pracę w tym roku > . Reszta ma po staremu - wystarczy 15 lat i szlus, a takim trepom wliczają jeszcze szkołę oficerską , więc realnie to wychodzi jeszcze mniej. Dokładnie. Moja koleżanka ma dwóch synów strażaków. Jeden pracuje dopiero trzy lata drugi dwa i obaj mają prawo do emerytury po 15 latach pracy. Czy skorzystaja czy nie, to życie pokaże, ale takie prawo mają. Ja bardzo ubolewam, że moje pokolenie nie ma praw nabytych. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:07 agnieszka77_11 napisała: > I tak będzie. Skończyły się dobre czasy, że kobiety na wcześniejszą emeryturę szły w wieku 55 lat. Zgadza się, że nie będzie już 55 letnich emerytek, ale nadal będą 50 letnie wdowy na rentach rodzinnych (czasami te renty są wyższe niż emerytury). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:27 asia-loi napisała: > Zgadza się, że nie będzie już 55 letnich emerytek, ale nadal będą 50 letnie wdo > wy na rentach rodzinnych (czasami te renty są wyższe niż emerytury). Renty rodzinne też mają być niższe. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:56 agnieszka77_11 napisała: > Renty rodzinne też mają być niższe. To się okaże, czytałam kiedyś, że podobno jest jakiś projekt, aby prawo do renty rodzinnej miały wszystkie żony pana, a nie tylko ostatnia. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 19:15 agnieszka77_11 napisała: > I tak będzie. Skończyły się dobre czasy, że kobiety na wcześniejszą emeryturę s > zły w wieku 55 lat. Bo my w ogóle za normę ustaliliśmy taką chorą sytuację PRL-u. Tak niski wiek emerytalny nigdy nie był realny do wykonania ekonomicznie ale poprzedniego systemu realizm nie obchodził. Człowiek na miesiąc emerytury pracuje ok 5 miesięcy - przy takim przeliczniku kobieta, która pracowała od 20 do 55 roku życia powinna umrzeć w wieku 60lat. Tymczasem dożywa 80. Kto zapłaci za ekstra 20lat? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:59 araceli napisała: > Bo my w ogóle za normę ustaliliśmy taką chorą sytuację PRL-u. Tak niski wiek em > erytalny nigdy nie był realny do wykonania ekonomicznie ale poprzedniego system > u realizm nie obchodził. Obchodził, obchodził. Wyliczenie emerytury było bardzo korzystne, ale później przycinali na waloryzacji, a w sytuacji gigantycznej inflacji po kilku-kilkunastu latach każdy emeryt lądował w tzw. starym portfelu i miał takie same nędzarskie grosze. Cwanie było to wykombinowane. System zaczął potężnie trzeszczeć m.in. wtedy, gdy zaczęto uczciwie waloryzować, bo trzeba było wciąż wypłacać realną wartość przyznanych kiedyś świadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:04 myelegans napisała: NIe ma mlodych emerytow, chyba, ze ktos jest po prostu bardzo bogaty. A czy są może jakieś grupy zawodowe uprzywilejowane w przechodzeniu na emeryturę. Np. w Polsce górnicy, wojskowi, policjanci, strażacy, prokuratorzy itd., wystarczy 15, 20, 25 lat pracy. Czy trudno dostać rentę rodzinną, chorobową. Czy zdarzają się np. takie sytuacje: wdowa lat 50 przechodzi na dożywotnią rentę rodzinną po zmarłym mężu. Męża zawód obojętny, byle opłacał normalne składki jak wszyscy. Kwota renty jest jednakowa dla wszystkich, niezależnie ile zmarły zarabiał (płacił składek). Na dzisiaj renta rodzinna wynosi coś około 1400 zł i podlega waloryzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:49 asia-loi napisała: > Kwota renty jest jednakowa dla wszystkich, niezależnie ile zmarły zarabiał (płacił składek). Na > dzisiaj renta rodzinna wynosi coś około 1400 zł i podlega waloryzacji. O ile zmarły był już rencistą/emerytem, to renta rodzinna dla wdowy wynosi 85% świadczenia jej zmarłego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:57 riki_i napisał: > O ile zmarły był już rencistą/emerytem, to renta rodzinna dla wdowy wynosi 85% > świadczenia jej zmarłego męża. Jeżeli zmarły był człowiekiem pracującym to renta dla 50-letniej wdowy wynosi coś ok. 1400 zł (teraz może więcej) i podlega waloryzacji. Tak ma moja koleżanka z mojego rocznika. Ma teraz 51 lat, mając 50 lat dostała rentę rodzinną po zmarłym mężu (zginął w wypadku). Będzie tę rentę miała do końca życia, a koleżanka ma tylko 12 lat pracy. Ja mam 32 lata pracy, muszę pracować jeszcze ponad 12 lat i prawdopodobnie nie będę miała emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:58 Wykup mezowi wysokie ubezpieczenie na zycie, pozniej go zamorduj, bedziesz miala wyplacone ubezpieczenie i na rente wdowia sie zalapiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 22:04 myelegans napisała: > Wykup mezowi wysokie ubezpieczenie na zycie, pozniej go zamorduj, bedziesz miala wyplacone ubezpieczenie i na rente wdowia sie zalapiesz. A jak się plan nie uda, to będę na darmowym wikcie państwa (w więzieniu). To też jest jakieś rozwiązanie - muszę o tym pomyśleć (żartuję). Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 22:09 To mocno niesprawiedliwe. Ja znam 50-letnią panią, co ma męża 70-letniego emeryta ze świadczeniem 4600 zł na łapkę i jakby on trzasnął , to jej od razu będą wypłacali 3900 zł netto/m-c. Średnio rozumiem, dlaczego po kimś , kto pracował, ma się należeć 1400 złotych, niezależnie od wysokości zarobków zmarłego? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 22:51 riki_i napisał: Średnio rozumiem, dlaczego po kimś , kto pracował, ma się należeć 1400 złotych, niezależnie od wysokości zarobków zmarłego? Tyle podobno wynosi renta rodzinna. Moja koleżanka była po rozwodzie ze swoim mężem. Wyrok sądu był taki: on płaci jej przez 5 lat alimenty w kwocie 500 zł miesięcznie + 500 tys. jako podział majątku (on zatrzymał dom). W chwili rozwodu koleżanka miała 48 lat, alimenty płacił przez kilka miesięcy, potem zginął w wypadku, miał 53 lata, 500 tysi nie zdążył dać (miał jeszcze czas). Najpierw rentę rodzinną po nim otrzymywała córka (studentka), jak koleżanka skończyła 50 lat to ZUS przyznał jej rentę rodzinną, tylko wysokość renty podzielił na dwa (byłą żonę i córkę) jak córka skończyła naukę to cała wysokość renty przeszła na moją koleżankę (czyli byłą żonę). Przez ten okres który brakował jej do 50 lat nie dostawała nic. Rentę ma do końca życia. Takich młodych wdów z rentą rodzinną jest naprawdę wiele w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:59 ale to co innego.przy kienku to praca umysłowa połączona z praca fizyczną - trzeba poprzynosic te leki, przeleciec sie po aptece, posciągac z półek, an drabinke powłazić... wszystko fajnie, ale 75latka nie da rady stac przy okienku osiem godzin dziennie po prostu. chociaz nie powiem, zycze jak najwiecej zdrowia i oby mogły. ale takie mogące to będą wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:24 dziennik-niecodziennik napisała: > tylko wiesz - ja sobie moge robic moją robote w wieku 70 lat - ale moje pracown > ice? wyobrażasz sobie ze obsluguje Cie w aptece 75letnia staruszka?... Albo prawie 70 letni pan na budowie. W biurach pracy dla starszych też nie będzie, bo tam mile są widziane osoby młodsze. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:29 Poznałam moją cioteczną babcię, kiedy miała 75 lat. Właśnie tańczyła ze swoim synem na weselu swojego wnuka, a na emeryturę przeszła chyba 5 lat wcześniej (nauczycielka podstawówki). Rok potem, kiedy spotkałyśmy się na innej rodzinnej imprezie, pod koniec obiadu spojrzała na zegarek, stwierdziła, że jej autobus odchodzi za moment, a ponieważ jej pięćdziesięcioparoletnie bratanice nie bardzo mogły wymanewrować słusznych swych postaci zza stołu, chwyciła butki w garść i za ich plecami przebiegła po tapczanie. Staruszka? W życiu bym tak o niej nie powiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:35 asia_i_p napisała: > Poznałam moją cioteczną babcię, kiedy miała 75 lat. Super. A moja nie dożyła nawet 70-tki, a przez ostatnie 3 lata była przywiązana do łóżka. Nie porównuj ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:46 asia_i_p napisała: > Poznałam moją cioteczną babcię, kiedy miała 75 lat... Twoja babcia to wyjątek, a nie reguła. Moja mama w wieku 67 lat nie była sama w stanie funkcjonować samodzielnie, umarła mając 72 lata. Siostra mojej mamy mając 78 lat zapisała się na kurs komputerowy i śmiga teraz na kompie że hej. Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 01:11 No, ale jak ktoś jest chory i nie może pracowac do wieku emerytalnego, to może przejśc na rentę, więc w czym problem?? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:43 e-kasia27 napisała: > No, ale jak ktoś jest chory i nie może pracowac do wieku emerytalnego, to może przejśc na rentę, więc w czym problem?? . Spróbuj dostać rentę jak jesteś naprawdę chora. Rentę w Polsce to dostawali przede wszystkim ludzie zdrowi, teraz skala tego zjawiska jest mniejsza. Poza tym renty chorobowe są w takiej wysokości, że żyć się z nich nie da. Renty rodzinne dla 50. letnich wdów to już inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:51 asia-loi napisała: > Spróbuj dostać rentę jak jesteś naprawdę chora. Rentę w Polsce to dostawali prz > ede wszystkim ludzie zdrowi, teraz skala tego zjawiska jest mniejsza. Poza tym > renty chorobowe są w takiej wysokości, że żyć się z nich nie da. Żyć się nie da z renty socjalnej, czyli takiej, którą dają osobie, co nigdy w życiu nie pracowała. Aktualnie przyznawane renty chorobowe są całkiem wysokie, bo przy ich wyliczaniu obowiązuje stary system, z kwotą bazową i częścią socjalną itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:53 riki_i napisał: > Aktualnie przyznawane renty chorobowe są całkiem wysokie, bo przy ich wyliczaniu obowiązuje stary system, z kwotą bazową i częścią socjalną itp. itd. A możesz napisać ile te renty wynoszą? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:02 Część socjalna = 24% od aktualnej kwoty bazowej czyli 3191,93 zł , wychodzi 766 zł brutto Część stażowa = zależna od zarobków rencisty podczas ostatnich 10 lat zatrudnienia, ew. 20 lat o ile tyle uzbierał) oraz stażu pracy. Plus jeszcze uwzględnia się okresy nieskładkowe. Znani mi "świeży" renciści mają od 1800, poprzez 2200, aż do ponad 3000 zł na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:05 riki_i napisał: > Znani mi "świeży" renciści mają od 1800, poprzez 2200, aż do ponad 3000 zł na rękę. To za taką rentę można żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:15 Ale dają ją na bardzo krótko. Szarpią na kontrole co 2 lata i b. łatwo stracić. Ten co miał 1800 już jej nie ma i musi zasuwać jako kierowca na międzynarodowych trasach. Dopiero gdzieś tak na 5 lat przed wiekiem emerytalnym dają spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:31 e-kasia27 napisała: > No, ale jak ktoś jest chory i nie może pracowac do wieku emerytalnego, to może > przejśc na rentę, więc w czym problem?? W dzisiejszych czasach rentę otrzymać jest bardzo ciężko. A jej wysokość jest groszowa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:21 kol.3 napisała: > Przestańcie się nakręcać. Jak żyję, co najmniej parę razy słyszałam, że Polska > się zawali na amen, że na mieszkanie nie będę miała szans, bo w tym kraju wszys > tko padnie itd. Jak emerytury będą to będzie to będą to jakieś marne grosze, jakieś 300zł. Czyli dla mnie na emeryturę szans nie ma, bo to nie są pieniądze za które da się wyżyć. A mieszkania są tak drogie, że mało kogo stać, żeby kupić je za gotówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:41 gorzej, jeżeli ktoś ustawowo zostaje pozbawiony prawa do wykonywania zawodu w pewnym wieku. Np. kobieta doktor habilitowany na państwowej uczelni. Do czasów minister Kudryckiej, przypadkiem kobiety, doktorzy habilitowani mieli prawo, niezależnie od płci, pracować na uczelni państwowej do 70 r. ż. Potem - zależało już od widzimisię rektora. Kudrycka pozostawiła to prawo tylko tzw. profesorom belwederskim. Doktorzy habilitowani są wysyłani na emeryturę zgodnie z kodeksem pracy, czyli kobiety kilka lat wcześniej, niż mężczyźni, bo zdaniem ministry Kudryckiej kobieta głupieje kilka lat wcześniej i kilka lat wcześniej, niż mężczyzna, nie jest zdolna do wykładania na uczelni. Taki mamy genderowy rząd. Zatrudnienie w wieku emerytalnym zależy od widzimisię rektora. Czyli na mojej uczelni zatrudniono 72 letniego profesora, bo jego córka jest we władzach uczelni, a panią dr habilitowaną lat 66 zczyszczono do połowy etatu, chociaż chciała mieć cały. Nie ma to, jak równość wobec prawa i równość płci. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:47 Rybko. genderowosc wieku emerytalnego, to zupelny absurd biorac pod uwage, ze kobiety statystycznie zyja dluzej.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 19:45 srebrnarybka napisała: Czyli na mojej uczelni zatrudniono 72 letniego profesora, bo jego córka jest we władzach uczelni, a panią dr habilitowaną lat 66 zczyszczono do połowy etatu, chociaż chciała mieć cały. Nie ma to, jak równość wobec prawa i równość płci. Moim zdaniem tu nie chodzi o równość płci, ale o odpowiednie koneksje rodzinne i układy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:02 Tak, ja wierzę w emeryturę. Bo raczej trudno mi uwierzyć, że w europejskim kraju powie się kilku milionom ludzi "zdychajcie z głodu" - i tak po prostu to przejdzie bez echa, bez zamieszek, bez skarg do Trybunału Europejskiego itd. Być może nie będą to emerytury w takiej formie, w jakiej są teraz, bardziej wierzę w podatek ściągany od pracujących (co byłoby lepsze, bo koszt byłby taki sam, jak aktualne składki, które i tak idą na aktualnych emerytów, ale zmniejszy się armia urzędników) - ale nie wierzę, żebym pozostała bez środków do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:34 memphis90 napisała: > Tak, ja wierzę w emeryturę. Obecnie na jednego emeryta pracują trzy osoby. Później jeden pracownik będzie pracował na kilku emerytów. Pieniędzy nie da się wyczarować, to chyba logiczne. To co wpada do wora jest rozdysponowane. Jak emerytura będzie to będzie to symboliczna kwota, za którą nie da się wyżyć. Paręset złotych. Reszta zależy od nas. Co zrobić, żeby nie zostać bez środków do życia. Oszczędzać, inwestować jak ktoś ma takie możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:43 Obecnie mamy rozbuchany system emerytur dla 30-letnich policjantów, 40-letnich górników i 50-latków na "wcześniejszej emeryturze" plus kolosa zwanego ZUS'em, który przejada lwią część skadek. Ten system musi upaść. I upadnie. Ale to nie znaczy, że wszyscy zostaną nagle bez świadczeń, bo nikt grzecznie i po cichutku z głodu zdychać nie będzie. > Reszta zależy od nas. Co zrobić, żeby nie zostać bez środków do życia. Oszczędz > ać, inwestować Tja, w kraju, w którym większość kombinuje, jak przetrwać do pierwszego na śmieciówce Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:52 memphis90 napisała: > Ten system musi upaść. I upadnie. Ale to nie > znaczy, że wszyscy zostaną nagle bez świadczeń, bo nikt grzecznie i po cichutku > z głodu zdychać nie będzie. Ci "cwani" o swoją przyszłość martwić się nie będą. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:21 Ale jacy "cwani"? Znów jacyś tajemniczy "oni"? Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 20:12 Nie jestem osobą, która pracuje tylko na czarno i ew. na dzieło, bo "nie wierzy w ZUS". Znam takich i nie są to ogólnie ludzie godni naśladowania w kwestii wyborów życiowych. Ja składki płacę. Nie jestem też jednak tak naiwna, żeby sądzić, że emerytura z ZUS-u będzie wystarczać na godne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:18 A tak powinno być, bo jeżeli nie, to państwo nie powinno pobierać od nas składek. helufpi napisał(a): [..] że emerytura z ZUS-u będzie wystarczać na godne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:11 Teoretycznie państwo zawsze może wysupłać jakieś środki na świadczenia (emerytalne, rentowe itp.). Pytanie tylko, jaka może być wysokość tych emerytur. Prawdopodobnie bardzo marna, bo jesteśmy biednym państwem, z bardzo słabą gospodarką. Do tego jeszcze te cholerne OFE spowodowały straszny wzrost długu publicznego, masakra. Jestem absolutną pesymistką jeśli chodzi o polskie emerytury za 20-30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:19 Raczej będzie dochód gwarantowany dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 22:41 babcia.stefa napisała: > Raczej będzie dochód gwarantowany dla wszystkich. W wysokości 300zł. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:27 Nie, będzie musiał starczyć na przeżycie na poziomie biologicznym, przecież to warunek bezwzględny. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:40 babcia.stefa napisała: > Nie, będzie musiał starczyć na przeżycie na poziomie biologicznym, przecież to > warunek bezwzględny. Ale jak ma starczyć? Teraz na jednego emeryta pracuje 3 młodych, później będzie na odwrót? Skąd wziąć pieniądze, żeby starczyło? ZUS wyczaruje? Jak 10 osób złoży się po 10 zł na prezent dla 3 osób to każda z tych trzech osób dostanie prezent za 33,33zł. Ale jeżeli 3 osoby złożą się po 10 zł na prezent dla 10 osób to każda z tych dziesięciu osób dostanie prezent za 3zł. To chyba logiczne, że zarządza się tym co wpadnie. A wpadać będzie niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:08 Tnąc całą inną pomoc społeczną i podnosząc drastycznie podatki dla najbogatszych (jestem za). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:10 babcia.stefa napisała: > Tnąc całą inną pomoc społeczną i podnosząc drastycznie podatki dla najbogatszyc > h (jestem za). Ale dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:16 Co dlaczego? Dlaczego tak czy dlaczego jestem za? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:22 babcia.stefa napisała: > Co dlaczego? Dlaczego tak czy dlaczego jestem za? Dlaczego mają ciąć inną pomoc (konkretnie jaką pomoc?) i mają podnosić drastycznie podatki dla najbogatszych? Podatki to jedno, ZUS drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:26 Każdą - nie będzie żadnej innej pomocy społecznej poza dochodem gwarantowanym. Do tego czasu struktury zmienią się na tyle, że nie będzie znaczenia, jak to się nazywa. ZUS, ŚRUS, łotewa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:31 I wszyscy będą dopłacać do tego ZUSU??? Może z VATu na artykuły spożywcze też będzie ciągnięte dla ZUSu? Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Twój dochód gwarantowany to będą grosze, a Ty będziesz musiała tyrać do śmierci, jeżeli sobie nie uzbierasz teraz kasy, aby móc mieć spokojną starość. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:43 Będą musieli - inaczej będziemy mieli jak w Meksyku w latach 80. Ja sobie jeszcze mogę uzbierać kasę na emeryturę. Dla pokolenia niżej umowa o pracę będzie rzadka jak tęczowy jednorożec, jeżeli w ogóle będzie jeszcze jakaś praca. (I dlatego uważam posiadanie dzieci za głupie jak ćwierć kilo gwoździ, jesteśmy ostatnim pokoleniem żyjącym we względnym komforcie). Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:55 babcia.stefa napisała: > Będą musieli - inaczej będziemy mieli jak w Meksyku w latach 80. Marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:02 Ja tam nie marzę o zastanawianiu się, czy wychodząc z domu dotrę cało do sklepu pięć ulic dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:14 Tych co teraz się zajmują polityką nie będzie za 30 lat interesować sytuacja emerytów. Po co siać więc teraz zamęt?! Martwić będą się następni. A my nie uciekniemy od samodzielnego oszczędzania na emeryturę, jeżeli chcemy mieć zapewniona w miarę spokojną starość. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:22 > Dla pokolenia niżej umowa o pracę będzie rzadka jak tęczowy jednorożec, jeżeli w ogóle będzie jeszcze jakaś praca. Tego nigdy nie wiadomo. Procesy polityczne, gospodarcze, społeczne są właściwie nieprzewidywalne, większość prognoz się nie sprawdza. Pamiętam jeszcze z lat 70-tych i 80-tych prognozy rozwoju ZSRR na najbliższych 50 lat i lamenty demografów, że liczba ludności będzie wzrastać w postępie niemal geometrycznym. I nagle okazało się, że największym problemem wcale nie jest gwałtowny wzrost populacji, tylko starzenie się społeczeństw. Tak więc nie zaprzątam sobie nadmiernie głowy futurologią, tylko żyję spokojnie, zakładając, że jakoś to będzie, bo przecież zawsze jakoś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:32 echtom napisała: > Tak więc nie zaprzątam sobie nadmiernie głowy futurologią, tylko żyję spokojnie, zakładając, że jakoś to będzie, bo przecież zawsze jakoś jest. Ja też staram się żyć spokojnie. Coś mieć z tego życia, nie tylko wegetować, bo za 30 lat będzie źle. Ale nie łudzę się też, że będzie dobrze. Nie będzie. Pracuję, bo wiem, że opieranie się na jednym żywicielu rodziny to strzał w kolano. Poza tym z 2 pensji zawsze łatwiej coś odłożyć niż z jednej. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 15:18 > Ale nie łudzę się też, że będzie dobrze. Tym bardziej chcę pożyć teraz, kiedy jeszcze nie jest najgorzej, niż zaciskać pasa i ciułać każdą złotówkę na czasy, kiedy być może nie będzie miała żadnej siły nabywczej. Albo ja będę zbyt stara i schorowana, by korzystać z uroków życia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:48 Inne warianty są dwa: jakaś nagła przemiana fazowa (nowe źródła energii? przylecą ufoki?) albo solidna wojenka. Na tę pierwszą się nie zanosi, tej drugiej wolałabym nie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 15:07 babcia.stefa napisała: > Na tę pierwszą się nie zanosi, tej drugiej wolałabym nie. Różowo nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 15:47 No i o tym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom OT - moja ulubiona z nietrafionych prognoz 30.11.14, 15:38 W roku 1974 minister edukacji Margaret Thatcher powiedziała: "Nie sądzę, by za mojego życia kobieta została premierem Wielkiej Brytanii" Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:56 Sama płacisz ten wyższy podatek, czy innym chętnie byś zabrała w ramach solidarności społecznej? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:46 Tak, płacę 32%. Trzeba będzie - zapłacę więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:02 Marzenie wielu leni, którzy uważają ze można nie pracować a państwo zawsze coś tam da. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:29 Za 30 lat dla 1/3 dziś zatrudnionych i tak nie będzie pracy, więc to raczej będzie konieczne, żeby dało się wyjść z domu i nie zastanawiać się, czy tym razem Cię tylko obrabują, czy już zabiją. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:49 Z prognoz wynika że około roku 2050-60 będzie niedobór rąk do pracy. Rodzi się mało dzieci, młodzi wyjeżdżają, społeczeństwo się starzeje, będzie coraz więcej emerytów a mało młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:54 Nie wiadomo, czy będzie niedobór, skoro jakakolwiek praca w rozwiniętym świecie staje się dobrem deficytowym. Młodzi w Europie są dziś totalnie bez pracy (w Hiszpanii w tej kohorcie wiekowej stopa bezrobocia przekracza 50% !!!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:00 Piszę o publikowanych prognozach dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:08 Polska nie będzie się jakoś drastycznie różnić od reszty Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 20:44 kol.3 napisała: > Z prognoz wynika że około roku 2050-60 będzie niedobór rąk do pracy. Rodzi się mało dzieci, młodzi wyjeżdżają, społeczeństwo się starzeje, będzie coraz więcej emerytów a mało młodych. Moim zdaniem nie braknie rąk do pracy, a jak braknie polskich rąk to przyjedzie tania siła robocza z przeludnionej Azji lub Afryki, zostaną zmienione przepisy imigracyjne i rąk do pracy brakować nie będzie, zwłaszcza tej prostej. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 07:54 Tak tylko że od nas wyjeżdżają uzdolnieni inżynierowie, lekarze, naukowcy a przyjeżdża niewykwalifikowana siła robocza z Ukrainy, Wietnamu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:29 Otwierają się więc perspektywy dla inżynierów i lekarzy, którzy z Polski nie wyjechali... Z gastarbeiterami jest też taki problem, że zarobione pieniądze wywożą do swoich krajów, a nie wydają w miejscu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:34 demodee napisała: > Z gastarbeiterami jest też taki problem, że zarobione pieniądze wywożą do swoic > h krajów, a nie wydają w miejscu pracy. Ale to potencjalnego pracodawcy nie interesuje. Jego interesuje tania siła robocza. Specjaliści wyjechali to przyjadą inni. Tak, jak i nasi wyjeżdżają, bo wyjeżdża nie tylko tania siła na zmywak. Tak i do nas przyjadą lekarze i inni specjaliści, tylko tańsi. Mój gin obecny pochodzi z Białorusi Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 08:08 Pracodawcy oczywiście nie wolno interesować sie tym, na co wydawane jest wynagrodzenie pracownika. Ale powinno to interesować osoby odpowiedzialne za politykę imigracyjną oraz ministra pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 29.11.14, 23:51 z osób, które ja znam , nie wierzy nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:51 A mnie najbardziej bawi to ze tyle ematek prorokuje III wojne swiatową, najazd islamu, wywroty w Europie a jak przechodzi na temat emerytur to uważa że w Polsce w kontekscie tych wszystkich przewrotów nic sie nie zmieni.Za 20-30 lat mozemy żyć w swiecie zupełnie innym i emerytury albo nie beda problemem albo dla wielu czesci Europy beda problemem najmniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:23 Oj tam, najlepsze jest prorokowanie kwoty emerytury, jaka będzie za 30 lat. A za 30 lat to możemy nawet złotego nie mieć, a wartość nabywcza 300zł może być skrajnie odmienna, niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 08:54 Ja nie wierzę. Może marne grosze jakies dostanę. Trzeba inaczej sie zabezpieczać. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:23 Ja wierzę, że dostanę parę stów na czynsz i suchy chleb, a na resztę i tak będę musiała zapracować. Na szczęście w tym, co robię, doświadczenie liczy się bardziej niż młodość, energia i uroda. W wariancie pesymistycznym, gdyby zdrowie nie pozwoliło, mam jeszcze troje dzieci, które się dogadają w kwestii wycugu Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 09:47 A ja mam nadzieję, że nie dożyję emerytury. Zresztą ja z moimi chorobami na emeryturze miałabym i tak przegwizdane. Jakbym nie daj boże dożyła, to długie życie będę uważać za karę. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:37 długość wieku zależy od genów i stylu życia. Patrząc na nasze dzisiejsze żarcie, wszechobecną chemie, to my będziemy wrakami w tym wieku i co 3 osoba będzie umierać na raka . Ile jest substancji rakotwórczych które teraz chętnie i często używamy a które za 30 lat okażą się przyczyną raka to się w pale nie mieści . No chyba że wynajdą lekarstwo ( podobno już wynaleźli ) ale nieee przecież to taki dochodowy interes Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 10:41 Lekarstwo jeśli będzie, to baaaardzo drogie i nierefundowane. Tak z pół melona za kurację - wtedy będzie wilk syty (koncerny farmaceutyczne) i owca cała (klient z kasą). A reszta niech zdycha. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:06 Patrząc na geny, to powinnam się przygotować na jakieś 90 lat Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:56 olewka100procent napisała: > długość wieku zależy od genów i stylu życia. Patrząc na nasze dzisiejsze żarcie > , wszechobecną chemie, to my będziemy wrakami w tym wieku i co 3 osoba będzie u > mierać na raka . To też bzdury. Liczba zachorowań na raka u ludzi w pierwszej połowie życia nie rośnie, pozostaje od wielu, wielu lat na tym samym poziomie. Liczba nowotworów jednak ogólnie rośnie, bo ludzie są coraz starsi i jest ich więcej w zaawansowanym przedziale wiekowym. Kancerofobia ma się dobrze, chociaż nie ma żadnych podstaw do teorii, że jesteśmy bardziej zagrożeni od naszych rodziców, czy dziadków. Czynnikiem największego ryzyka jest i pozostanie wiek. W Europie od lat nawet spada śmiertelność przy chorobach nowotworowych (szczególnie u dzieci), ludzie przez postęp medyczny żyją z rakiem dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 13:15 No więc nie - poczytaj cokolwiek na ten temat, choćby jakąś popularną publikację jak "Kroniki raka": te "substancje rakotwórcze" to są rakotwórcze jak są podawane szczurom kilogramami. Poza nikotyną, właściwie nie ma niczego spektakularnie rakotwórczego. Nie można wynaleźć czegoś takiego, jak "lek na raka", bo rak to nie jest jedna choroba, ale kilkaset różnych. Więc można - na poszczególne z nich. Co zresztą ma miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:20 Nie liczę, ale też nie nastawiam się pesymistycznie. Odkłada parę stówek co miesiąc od 20 roku życia, odziedziczyłam co nieco, mąż też odkłada. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:30 Ale czy odkładanie gotówki ma sens? Gotówka to zasób bardzo wrażliwy na wszelkie zmiany (deflacja, przejście na inną walutę, bankructwo banku, w którym trzymasz oszczędności, nacjonalizacja itp). Ponadto ograniczanie konsumpcji źle wpływa na gospodarkę, a stan gospodarki ma wpływ na emerytury... Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:51 Szczerze powiedziawszy przewiduję, że za parę lat będzie tu niezła wojna cywilizacyjna. Kasa może wtedy pomóc (ale nie musi). Nie ograniczam konsumpcji, zarabiam więcej niż wynoszą moje potrzeby po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 11:53 Ma sens przy wysokich, regularnych dochodach, kiedy kasa niejako sama się odkłada. Nie ma sensu, jeśli wymaga odmawiania sobie wszystkiego przy ryzyku, że się tej emerytury nie dożyje albo inflacja zeżre kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:15 Odkladanie nawet drobnej kasy ma sens bo pozwala nam na zycie bez wiekszych stresow. Ja wiem, ze wedle standardow to 50 zlotych sie wydaje na sniadanie dla cztereosobowej rodziny ale nawet jesli sie odklada tylko tyle na miesiac to po roku ma 600 zlotych, ktore byc moze pozwola nam przetrwac kataklizm jakim jest zepsuta pralka bez brania chwilowki z providenta co moze wpedzic w gorsz klopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:35 A to oczywiście - miałam na myśli odkładanie kasy na emeryturę. W opisanej sytuacji najlepiej się sprawdza konto oszczędnościowe we własnym banku - parę procent odkładanych automatycznie przy każdej transakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 12:47 demodee napisała: > Ponadto ograniczanie konsumpcji źle wpływa na gospodarkę, a stan gospodarki ma > wpływ na emerytury... Ale dlaczego trzeba ograniczać konsumpcję? Trzeba po prostu mądrze konsumować. Nie trzeba co 3 lata wymieniać telewizora na większy, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na swoją przyszłość, żeby nie obżerać dzieci, które i tak nie będą miały łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 30.11.14, 14:06 > Nie trzeba co 3 lata wymieniać telewizora na większy, Nie o to chodzi. Wydatki na podróże, sport, kulturę są jednorazowe, a na takich "luksusach" teoretycznie najłatwiej można zaoszczędzić. Wczoraj bez sensu wydałam 23 złote na kino, choć mogłam ściągnąć film na kompie albo poczekać i obejrzeć za rok w moim 15-letnim telewizorze. Na weekendowy wyjazd do Warszawy miesiąc temu wydałam ponad 600 zł. I gdyby to zsumować w skali roku, wyszłaby ładna kwota do odłożenia na fundusz emerytalny. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 13:07 No tez mam takie podejscie, nie mozna sobie dzisiaj wszystkiego odmawiac w imie oszczednosci na jakas dosc daleka przyszlosc bo zycie toczy sie teraz i co przezyjemy, zobaczymy, doswiadczymy - to nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
gauad Jaką emeryturę jest w stanie uzbierać sobie 30.11.14, 13:42 pewno ok połowa społeczeństwa obecnie pracującego? te panie dostawały aż 3 zł za godzinę i założę się o co chcecie, że nawet te niesamowite kwoty nie pokazywały się na ich oficjalnych ozusowanych listach płac... bo albo miały umowy zlecenia albo 1/4 etaciku od najniższej krajowej.. a pan właściciel swój samolot i przekonanie, że łaskę robi, iż w ogóle coś im za robotę płaci.. forum.gazeta.pl/forum/w,567,155710009,155710009,3_zlote_na_godzine.html niestety, w małych prywatnych firmach często tak bywa. Niewolnictwo i wyzysk. Więc o jakim zbieraniu na emeryturę może być mowa?.... Bogaci się jeden facet z tego, czego się nachapał nie płacąc godziwie grupie pracowników i nie płacąc do zus należnych im składek. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 11:11 Ja tam się tylko modlę, żeby nie trzeba było dopłacać :] Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 15:11 Nie mieszkam w Polsce. W Stanach social security czyli nasza panstwowa emerytura jest glodowa, wiec nigdy nie zakladalam, ze bedzie podstawa utrzymania. Na dzien dzisiejszy nie licze na panstwowa. Jak bedzie, to dobrze. Licze na siebie i sie zabezpieczam na te lata, oszczedzajac i inwestujac nadwyzki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 19:55 myelegans napisała: > Nie mieszkam w Polsce. W Stanach social security czyli nasza panstwowa emerytura jest glodowa, wiec nigdy nie zakladalam, ze bedzie podstawa utrzymania. Na dzien dzisiejszy nie licze na panstwowa. Jak bedzie, to dobrze. Licze na siebie i sie zabezpieczam na te lata, oszczedzajac i inwestujac nadwyzki. No właśnie, nie mieszkasz w Polsce. Ty możesz sobie bezpiecznie odkładać. Natomiast w Polsce nawet jak się ma z czego odkładać, to jest to też duże ryzyko. Zawsze może się zdarzyć: wojna, dekret Bieruta, wymiana pieniędzy, hiperinflacja, kradzież przez rząd składek emerytalnych z OFE, itd. Polska to nie jest państwo prawa i stabilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:14 Ale takie ryzyko jest na calym swiecie, w kazdym systemie demokratycznym wystarczy popatrzec na kryzys bankowy roku 2008, gdzie wielu ludzi stracilo bardzo duzo ze swoich funduszy emerytalnych. WLASNYCH PIENIEDZY, ktore odkladali pracowicie przez wiele lat. Wielu musialo odlozyc decyzje o odejsciu na emeryture na wiele lat, zeby odbudowac straty. moj osobisty tesc stracil 40% emerytalnego funduszu, i co w zwiazku z tym? Nalezy sie nie zabezpieczac, nie polikwidowal i kupka juz sie troche odbudowala i nadrobil troche straty. TAK dziala makroekonomia. Cytat No właśnie, nie mieszkasz w Polsce. Ty możesz sobie bezpiecznie odkładać Juz Ci wyzej napisalam, ze moj tato pozakladal fundusze pod koniec lat 90, nie odkladal duzo, ale systematycznie, ile mial nadwyzek to inwestowal, przez wiele lat juz jako emeryt. Wczesniej pracowal jako nauczyciel w technikum (rocznik przedwojenny) i przez 10+ lat naroslo na tyle, i nadal rosnie, ze mama ma zapewniona spokojna przyszlosc finansowa. Teraz rynek jest bardzo przyjazny inwestycyjnie... i nie trzeba byc szczurem gieldowym.... Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:13 W takim razie z czego odkładać? Z czego skoro samemu zarabia się grosze, często trzeba za pracą wyjechać i kątem u mamy się nie pomieszka, za lat ileś tam trzeba wesprzeć finansowo rodziców, mieć na grzbiecie swoje dzieci... Z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:27 Przeciez ematka zarabia 4krotnie srednia krajowa, ma nieruchomosci, ziemie, wynajmuje 4 mieszkanai, tylko gwaltownie ubozeje w momencie gdy trzeba pare stowek miesiecznie na fundusz odlozyc. Serio, gdybym byla w sytuacji najmniejszej sredniej krajowej bez perspektyw na poprawe to bym sie przebranzowila, wyjechala sezonowo lub na stale. Nie wiem, co bym zrobila, ale wiem, ze nie tkwilabym w takim ukladzie latami. Zrobilam taki krok 20 lat temu.... Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:36 > najmniejszej sredniej krajowej A co to takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:45 a1ma napisała: > > najmniejszej sredniej krajowej > > A co to takiego? > a1ma nie czepiaj się słówek. Przecież wiesz o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:48 Nie wiem, serio. Średnia czy najniższa? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:54 a1ma napisała: > Nie wiem, serio. Średnia czy najniższa?> Moim zdaniem chodzi o najniższą - za którą nie da się żyć, za średnią można spokojnie żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:43 myelegans napisała: > > Serio, gdybym byla w sytuacji najmniejszej sredniej krajowej bez perspektyw na poprawe to bym sie przebranzowila, wyjechala sezonowo lub na stale. Nie wiem, co bym zrobila, ale wiem, ze nie tkwilabym w takim ukladzie latami. Zrobilam taki krok 20 lat temu.... Z Polski już mnóstwo ludzi wyjechało, ale nie każdy może i nie każdy chce wyjechać. Wszyscy nie wyjedziemy. Gdyby to odemnie zależało to wolałabym się urodzić w bogatym, normalnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:50 Polska to JEST bogaty, normalny kraj. Serio. Spójrz na wschód. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:56 a1ma napisała: > Polska to JEST bogaty, normalny kraj. Serio. Spójrz na wschód. > Wiem, że w wielu krajach jest jeszcze gorzej niż w Polsce. Ale w wielu lepiej. Człowiek zawsze chce mieć lepiej niż gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 22:04 Ale w ilu lepiej, a w ilu gorzej? Na świecie jest ok. 200 państw. Polska jest na 21 miejscu, czyli mieścimy sie w 10% najbogatszych państw swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 22:36 To demagogia. Żyjemy w Unii Europejskiej i to jest nasz punkt odniesienia, a nie 200 państw. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 22:02 a1ma napisała: > Polska to JEST bogaty, normalny kraj. Serio. Spójrz na wschód. I tak, i nie. Można się jeszcze porównać z czarną Afryką , co namiętnie robił Kapuściński, i wyjdzie , że nawet za najgłębszej komuny byliśmy rajem na Ziemi. Bogatymi krajami są m.in. Norwegia, Szwajcaria, Holandia, Luksemburg, Niemcy, Wlk. Brytania.... My jesteśmy krajem aspirującym do 2 ligi europejskiej, z wielkimi przepaściami w dochodach, katastrofą demograficzną za progiem, nie innowacyjną i odtwórczą gospodarką. Utrzymuje nas jako kraj przy życiu: - słaba waluta (chodzi o kurs względem USD, EUR i CHF), - tania siła robocza - transfery kasy z Unii Europejskiej Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:46 Ja osobiście nie zarabiam krotności średniej krajowej Mąż dokłada. Mam dzieci i kredyt na głowie, bo od dnia ślubu sami się finansujemy, od domu po dokształcanie. I rodziców, którzy rozp..rzyli majątek swój, bo jak sami uznali, ich sprawa co robią ze swoimi pieniędzmi. Pewnie, gdyby poszli po alimenty to sąd by im przyznał. Nie mam mieszkań na wynajem. Ziemię mam Ja nie piszę o sobie, bo aż tak źle nie jest. Jestem świadoma nieuchronności upadku ZUSu i zaczęliśmy o tym myśleć trochę wcześniej. Miałam na myśli bardziej tych, którzy mają zdecydowanie gorzej ode mnie) Tak ogólnie, w ramach solidarności społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 22:24 pitahaya1 napisał: > I rodziców, którzy rozp..rzyli majątek swój, bo jak sami uznali, ich sprawa co robią ze swoimi pieniędzmi. Pewnie, gdyby poszli po alimenty to sąd by i m przyznał. Ja mam za to rodziców, którzy cały czas żyli z myślą jakąś będzie, po co myśleć zawczasu, damy radę. Do tej pory wkurza mnie, gdy ktoś podchodzi do życia z biernym przekonaniem "jakoś będzie, damy radę", bo od razu widzę swoich rodziców. O emeryturze myślę bardzo dużo i niestety bardzo pesymistycznie dlatego robię wszystko co tylko mogę, aby nie zostać bez środków do życia. Odkładam, pracujemy oboje i wiem, że każdy grosz do naszej skarbonki zaprocentuje za jakiś czas. Kiedy rozmawiam na temat emerytury z moja mamą to ona się dziwi jak ja mogę myśleć o tym co będzie za 30 lat. Dasz radę, nie stresuj się. A sama nie zrobiła nic i teraz ma marną emeryturę 1200zł (płacze, że nie starcza, że nie ma pieniędzy na lekarzy u musi czekać w kilkumiesięcznych kolejkach do specjalistów), co i tak jest sukcesem bo moja będzie jeszcze bardziej marna o ile nie każą mi tyrać do 75 roku życia, o czym przebąkują już w Szwecji. Emerytura będzie tylko dla wybranych, dla tych co na nią sobie odłożą, inni będą pracować aż do śmierci. Tego nie da się uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 03:00 Nikt nie ma problemu z odkladaniem "dla dzieci", bo im trzeba zabezpieczyc start, ale na wlasna emeryture juz tak. Nie ta kolejnosc, najpierw zabezpieczmy siebie na stare lata, pozniej z nadwyzek mozemy pomoc dzieciom, zeby te nie mialy obciazen wspomagania finansowego rodzicow. Dzieci maja cale zycie na dorabianie sie, my niestety juz nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 22:30 myelegans napisała: > Przeciez ematka zarabia 4krotnie srednia krajowa, ma nieruchomosci, ziemie, wyn > ajmuje 4 mieszkanai, tylko gwaltownie ubozeje w momencie gdy trzeba pare stowek > miesiecznie na fundusz odlozyc. Wiele emam stać na emeryturę albo kompletnie nie myślą o dalekiej przyszłości i np nie pracują mimo, że mąż zarabia nie wiecej niż 5 tys. Podziwiam, ale każdy odpowiada za swoje wybory i nic mi do tego. A każda dodatkowa pensja odłożona miesięcznie, nawet te 2 tysiące to na prawdę sporo. Wiadomo, że są ludzie których zarobki nie starczaja na odkładanie, ale jest też wielu ludzi którzy żyją chwilą i później budzą się z ręką w nocniku jak np moja mama. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:22 myelegans napisała: > moj osobisty tesc stracil 40% emerytalnego funduszu, i co w zwiazku z tym? Nalezy sie nie zabezpieczac, nie polikwidowal i kupka juz sie troche odbudowala i nadrobil troche straty. TAK dziala makroekonomia. Widać miał i ma z czego odkładać. Gratuluję takiej sytuacji finansowej, ale większość ludzi tak nie ma. Juz Ci wyzej napisalam, ze moj tato pozakladal fundusze pod koniec lat 90, nie odkladal duzo, ale systematycznie, ile mial nadwyzek to inwestowal, przez wiele lat juz jako emeryt. Wczesniej pracowal jako nauczyciel w technikum (rocznik przedwojenny) i przez 10+ lat naroslo na tyle, i nadal rosnie, ze mama ma zapewniona spokojna przyszlosc finansowa. > Teraz rynek jest bardzo przyjazny inwestycyjnie... i nie trzeba byc szczurem gieldowym.... Ja na inwestowaniu w fundusze jestem mocno w plecy. Moim zdaniem z odkładania niewielkiej kwoty np. 300 zł co miesiąc nie da się zrobić majątku. Zgadzam, się że można coś zaoszczędzić, ale nie tyle, żeby przez wiele lat żyć normalnie za te oszczędności. Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie - czy Twoi rodzice sami dorobili się w Polsce mieszkania/domu czy odziedziczyli, dostali od państwa? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:32 W tej chwili mama ma na funduszach wystarczajaco duzo, nie sa to kokosy, ale spokojnie starcza na dokladanie do emerytury, za ktora by nie wyzyla, zwlaszcza w miesiace zimowe, bo mieszka sama w domu i media ja troche kosztuja. Pewnie starczy jej na nastepne 20 lat takiego suplementowania. Tak, oboje rodzice sami dorabiali sie wszystkiego, oboje, z malorolnych chlopow, jedynie co dostali to dzialke budowlana od dziadka w latach 60, sami zbudowali dom. Tata nauczyciel, mama pracowala w fabryce na 4 zmiany przez 35 lat i ma 1600zl emerytury. Tata nie zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:51 myelegans napisała: ... mama pracowala w fabryce na 4 zmiany przez 35 lat i ma 1600zl emerytury. Tata nie zyje. No właśnie, z oszczędności mama dokłada do emerytury, aby mogła normalnie żyć. Emeryturę będzie miała do końca życia. Gdyby miała tylko żyć z oszczędności (bez emerytury) to na ile lat wystarczyłoby jej tych oszczędności? A 1600 zł to nie jest najgorsza emerytura, choć szału nie ma. Pracujący ludzie na śmieciówkach zarabiają 1200-1500 zł, mają dzieci na utrzymaniu, mieszkają kątem u rodziców, to z czego mają odkładać na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 03:10 Juz Ci napisalam wyzej, w takich okolicznosciach przyrody przebranzowilabym sie, wyjechala "za chlebem" chocby sezonowo, albo na dluzej, pracowalabym dodatkowo, i sama tak robilam lapalam co sie dalo. Wiem, czego bym nie zrobila: siedziala na duuupie i czekala az mi sie szczescie odwroci, albo ktos naprawi mi sytuacje i utyskiwala na system, ktory Cie ma w odwloku. Wyjechalam 20lat temu na 9 miesiecy i sie troszkie zasiedzialam. Za to na emeryture moge przyjechac do Polski, bo finansowo bedzie mi lepiej. Nie wiem, ale w zyciu zawsze trzeba miec jakis plan B. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:20 myelegans napisała: > Juz Ci napisalam wyzej, w takich okolicznosciach przyrody przebranzowilabym sie, wyjechala "za chlebem" chocby sezonowo, albo na dluzej, pracowalabym dodatkowo Ja w swoim życiu już się napracowałam dodatkowo - przez kilkanaście lat pracowałam po kilkanaście godzin dziennie - wystarczy. Nie mam już siły, aby dalej tak dużo pracować. W Polsce im więcej będę pracować to więcej zapłacę podatku i więcej zapłacę składek m.im. emerytalnych, a emerytury i tak nie będę miała. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 21:54 asia-loi napisała: > Ja na inwestowaniu w fundusze jestem mocno w plecy. Moim zdaniem z odkładania n > iewielkiej kwoty np. 300 zł co miesiąc nie da się zrobić majątku. Zgadzam, się > że można coś zaoszczędzić, ale nie tyle, żeby przez wiele lat żyć normalnie za > te oszczędności. To jest pewna kwadratura koła, bo z inwestowania 300 zł/m-c można zrobić grubszą sumę na emeryturę, tyle, że trzeba by zacząć to regularnie odkładać w młodym wieku. A młodzi ludzie nie mają na to środków, bo i skąd niby? Statystyczny Polak który zaczyna myśleć o emeryturze na 10-15 lat przed przejściem na nią, żeby zgromadzić odpowiednie środki na prywatne świadczenie musiałby z kolei odkładać wielkie sumy, rzędu kilku tysięcy na miesiąc, których też nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 13:36 Riki, to nie jest problem, ze nie maja skad, tylko nie ma przekazu i kultury dbania o wlasna skore na stare lata. Pokolenie wojenne i przedwojenne bylo zadbane, bo wszyscy emerytury mieli i maja. Obecne pokolenie nie ma od kogo wzorcow czerpac, w szkole tez nie ucza "ekonomii domowej 101". Inwestowanie od np. 20 roku zycia, 50-100zlotych, a pozniej 200-300 powinno byc jak czyszczenie zebow. Kalkulujesz po prostu do comiesiecznych wydatkow. Mojemu 10 latkowi juz wbijamy do glowy, i jak tylko bedzie mial pierwsza prace w lyceum to zakladamy fundusz i 2 czy 5% odklada co miesiac. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 15:50 riki_i napisał: > A młodzi ludzie nie mają na to środków, bo i skąd niby? Statystyczny Polak który zaczyna myśleć o emeryturze na 10-15 lat przed przejściem na nią, żeby zgromadzić odpowiednie środki na prywatne świadczenie musiałby z kolei odkładać wielkie sumy, rzędu kilku tysięcy na miesiąc, których też nie ma. Niektórzy nie mają środków, ale wielu nie ma nawyku oszczędzania. Nie myślimy przyszłościowo, myślimy o tym co jest teraz. Wszystko konsumujemy albo myślimy minimalistycznie i nie dążymy do tego, żeby mieć lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:26 zgadza sie. Mam w rodzinie przyklady, ze kazdy zastrzyk gotowki: 13-stka, 14-stka, deputat weglowy, Barborka parzy w kieszeni i trzeba KONIECZNIE wyjechac na narty w Alpy 2 czy 3 razy w sezonie, bo "kto bogatemu zabroni". Na dodatek ten gornik, ktory przejdzie na emeryture w wieku 45-47 lat z 3500. Moze jesszcze z 30 albo 40 lat pozyc, po 40 latach nadal bedzie mial nie wiecej, bo emerytury nie nadazaja za inflacja, wiec bedzie placz i zgrzytanie zebow, ze za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 01.12.14, 20:31 www.rmf24.pl/raport-emerytury-ofe/fakty/news-emerytury-beda-glodowe-trzeba-oszczedzac-z-dala-od-panstwa,nId,1477424 Odpowiedz Link Zgłoś
wielkanocnaniespodzianka Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 08:30 ha, o tym teraz głośno rząd nie mówi, ale po wyborach parlamentarnych wydłużą wiek emerytalny do 71 roku życia. oczywiście będą się podpierać Szwecją. agnieszka77_11 napisała: > Pokolenie, które ma pracować do 67 roku życia. > > Ja już dawno przestałam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 09:59 wielkanocnaniespodzianka napisała: > ha, o tym teraz głośno rząd nie mówi, ale po wyborach parlamentarnych wydłużą w > iek emerytalny do 71 roku życia. oczywiście będą się podpierać Szwecją. Wcale bym się nie zdziwiła. Dlatego mam jeszcze 30 lat, aby coś zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 13:06 Po wyborach parlamentarnych to mozna sie spodziewac, ze wlasiciwie calkowicie znacjonalizuja OFE (co akurat popieram bo to jeden wielki przekret), na pewno podwyzsza wiek emerytalny jeszcze bardziej a do tego ciachnac minimum 10-15% obecnych emerytur. Wiec jesli teraz ktos ma 2000 to bedzie mial 1800. Moze byc, ze tym co maja 3000 to przytna 20-25% a tym co maja 5000 zabiora polowe. Bo panstwa nie stac na emerytury a poniewaz nikt nie prostestowal przy poprzedniej podwyzce wieku emerytalnego to teraz tez nikt nie bedzie. Ew. moze licza na rewolucje. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 13:30 Emerytury, to zupelnie niedawny wynalazek, i mialy funkcjonowac jak ubezpieczenie, niekoniecznie jako forma dochodu przez 20-30 lat zycia. Granica bylo owe 65 lat, bo ludzie zyli krocej. Teraz dlugosc zycia sie wydluzyla, wiec za tym idzie wydluzenie wieku emerytalnego. ZADNEGO panstwa, no moze poza Arabia Saudyjska, nie stac na utrzymywanie bezproduktywnej jednostki przez 20-30 lat, zwlaszcza przy bombie demograficznej. Starzejace sie pokolenie, na ktore nie ma kto pracowac. Wiec, albo ludzie beda pracowac dluzej, albo sila robocza sciagnie sie spoza wschodniej granicy. Problem, ktory maja Szwedzi, Niemcy, i ogromny problem ma hermetyczna Japonia. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:05 Kobiety odchodzace na emerytury w wieku 55 lat nie byly spolecznie bezproduktywne, bo zwykle nianczyly wnuki. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:12 O ile wnuki były pod ręką Moja mama przeszła na emeryturę w wieku 55 lat i nigdy nie niańczyła wnuków. Wnuki mieszkały kilkaset km od niej. Teściowa podobnie. Mamę szlag trafia od tego siedzenia w domu, ale ona się już napracowała, więc teraz siedzi i książki czyta. Od rana do wieczora. I gnuśnieje w domu. Namawiała ją na jakiś wolontariat, wyjście z domu. Nie, ona się już napracowała... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:22 Jeszcze jeden niekorzystny aspect przejscia na wczesniejsza emeryture, to ludzie zaczynaja chorowac, bo robia sie mniej aktywni fizycznie, wiec zaczynaja sie wiencowki, nadcisnienie, waga idzie w gore, a wiec cukrzyca, choroby stawow, efekt powyzszego itd. itp. Chorzy emeryci obciazaja napiety juz do granic system opieki zdrowotnej Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:29 Żebyś wiedziała, że tak jest. Widzę zmiany u niej. Stała się bardziej nerwowa, mniej kompromisowa. Wielu rzeczy nie przyjmuje do wiadomości, jak choćby to, że młodsi od niej zasuwają od rana do wieczora i na siedzenie i picie kawy mało kto ma czas. Zachęcałam ją do jakichś zajęć, do jakiejkolwiek aktywności, fizycznej lub umysłowej. Gdzież tam. Zawsze źle, zawsze zmęczona i chora na zmianę. Uchowaj panie Janie, żebym nie była taka sama Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:19 Czy ktos kiedys wyliczyl, ile spoleczenstwo zarabialo na tych nianczacych babciach, czy moze nie tylko nie zarabialo a dokladalo do interesu? Odpowiedz Link Zgłoś
kim5 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:39 Nie mam żadnych przesłanek, żeby NIE wierzyć. Nie słyszałam, żeby ktoś nie dostawał w Polsce należnej emerytury, bo się w ZUS kasa skończyła. Moi rodzice są na emeryturze, jakoś dostają kasę. Cały ten wątek jest kapitalnym dowodem, jak działa propaganda w mediach. Kto ma w tym interes, żebyśmy nie wierzyli w państwową emeryturę? Fundusze emerytalne? Kto ma udziały w mediach? ...... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:43 Ale za czasów naszych rodziców było inaczej. Kasy było znacznie więcej, ponieważ na jednego emeryta pracowały 3 osoby. Za 30 lat tak nie będzie. Jeden pracownik będzie pracował na 30 emerytów. Tutaj media nic nie muszą wbijać do głowy. Tutaj trzeba najzwyczajniej się zastanowić i pomyśleć. A za 30 lat się okaże, że pracować trzeba do 75. gospodarka.dziennik.pl/emerytury-i-ofe/artykuly/473904,wiek-emerytalny-bedziemy-pracowac-dlugo-i-jeszcze-dluzej.html Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:43 agnieszka77_11 napisała: * Jeden pracownik będzie pracował na 3 emerytów. Odpowiedz Link Zgłoś
kim5 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:50 To nie ma znaczenia ile osób będzie pracować na ile, ale ile będą zarabiać. 10 robotników nie zarobi na świetną emeryturę prezesa. Znaczenie ma sytuacja gospodarcza, a nie tylko liczba ludzi. Kiedyś kobiety nie pracowały i skądś ich emerytura się brała... Co do pracy do 75. roku życia. Ile będziemy żyć? Jeśli dziś dożywalność kobiet to 80+, to ile musza odłożyć, zeby 20 lat godnie żyć? Nie wyobrażam sobie, że człowiek będzie 30 lat na emeryturze siedział. 30 lat bycia takim wrakiem człowieka, że nie ma siły na pracę? Dlaczego praca jest traktowana jak przekleństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 17:01 kim5 napisała: > To nie ma znaczenia ile osób będzie pracować na ile, ale ile będą zarabiać. I ta sytuacja gospodarcza powoduje np, że Szwecja jest za wiekiem emerytalnym podniesionym do 75 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 17:05 kim5 napisała: > Kiedyś kobiety nie pracowały i skądś ich emerytura się brała... I dlatego kiedyś to musiało runąć. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 17:07 I wierzysz w to, że nagle ta zmniejszająca się liczba ludzi zacznie OFICJALNIE tyle zarabiać, żeby pokryć wydatki bieżące, w tym emerytury? Ja nie wierzę, bo póki co wszystko idzie ku unikaniu opodatkowania i wyciąganiu zasiłków i innej pomocy Ludzie głupi nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:54 kim5 napisała: > Dlaczego praca jest traktowana jak przekleństwo? Bo praca jest przekleństwem. Nieliczni mają posadę Donalda Tuska, gdzie płacą krocie za personalne gierki, albo Madzi Środy, gdzie płacą może niewiele, ale za to za przyjemne pytlowanie co ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:46 kim5 napisała: > Nie mam żadnych przesłanek, żeby NIE wierzyć. Skoro stajemy się krajem ludzi w podeszłym wieku to skąd ta kasa na emerytury będzie brana? Wyczarujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
kim5 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 16:54 Masz coś wspólnego z ekonomią? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 17:02 kim5 napisała: > Masz coś wspólnego z ekonomią? Mam i dlatego nie wierzę w godziwą emeryturę Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 18:54 agnieszka77_11 napisała: > > Skoro stajemy się krajem ludzi w podeszłym wieku to skąd ta kasa na emerytury będzie brana? Wyczarujemy? Nie podoba mi się, że ileś pokoleń dostawało i dostaje emerytury, a mojemu i młodszemu pokoleniu mówi się: macie pracować na emerytury innych, a na swoje macie odkładać sami i tylko sami i macie radzić sobie sami. Wiem, wiem - możemy mi się nie podobać i tyle mojego. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 19:11 Któreś pokolenie było pierwsze któreś będzie ostatnie. To krótki eksperyment z tymi emeryturami w historii ludzkości A państwom bankructwa się zdarzały i zdarzają. Najczęściej państwa istnieją nadal (chyba że sąsiad tylko czeka i sytuacja ogólnie jest nieciekawa), ale dla ich mieszkańców zawsze oznacza to potężne kłopoty. Takie jest c'est la vie Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 19:49 maadzik3 napisała: > Któreś pokolenie było pierwsze któreś będzie ostatnie. To krótki eksperyment z > tymi emeryturami w historii ludzkości > A państwom bankructwa się zdarzały i zdarzają. Najczęściej państwa istnieją nad > al (chyba że sąsiad tylko czeka i sytuacja ogólnie jest nieciekawa), ale dla ic > h mieszkańców zawsze oznacza to potężne kłopoty. Takie jest c'est la vie Najbardziej mnie smiesza tlumaczenia osob wieku 30-40 lat, ze trzeba pracowac do 67, 75 a nawet i dluzej. Pozyjecie, zobaczycie. Jestescie piekne, mlode i zdrowe i zarabiacie trzy srednie krajowe. Tyle, ze jesli system emerytalny padnie to znaczy, ze padnie cale panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 20:20 black_halo napisała: > Najbardziej mnie smiesza tlumaczenia osob wieku 30-40 lat, ze trzeba pracowac d > o 67, 75 a nawet i dluzej. Pozyjecie, zobaczycie. W wielu krajach od lat pracuje się do 65 lat, np w Niemczech. A już zwiększono do 67. Uważasz, że zwiększenie wieku emerytalnego w Polsce jest jakieś abstrakcyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 20:32 agnieszka77_11 napisała: > > W wielu krajach od lat pracuje się do 65 lat, np w Niemczech. A już zwiększono do 67. > Uważasz, że zwiększenie wieku emerytalnego w Polsce jest jakieś abstrakcyjne? tvn24bis.pl/informacje,187/u-nas-wiek-emerytalny-w-gore-a-niemcy-chca-go-obnizyc-do-63-lat,393165.html Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 20:33 We Francji w ogole obnizyli do 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Francja też obniżyła 02.12.14, 20:39 black_halo napisała: > We Francji w ogole obnizyli do 60 lat. > Właśnie miałam napisać, że we Francji też. Ubiegłaś mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkanocnaniespodzianka Re: Francja też obniżyła 02.12.14, 20:50 to prawda. ponadto we Francji i Niemczech (m.in.) pracują w tyg. 38-35 godz. Polacy są narodem pracującym największą ilość godz. w tygodniu za najniższą stawkę. poza tym rząd przygotowuje już nas do pracy także w soboty (pod pretekstem odebrania dnia wolnego, ale ze względu na czas, w jakim to będzie można zrobić - to absurd). nie bez powodu w Unii mówi się, iż Polska jest Bangladeszem Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Francja też obniżyła 02.12.14, 20:54 Dla osób urodzonych po 1954 roku wiek emerytalny to 62 lata, a pełną emeryturę otrzymają w wieku 67 lat. strefapl.com/PL/strefa-administracji/praca/803-emerytura-we-francji Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 20:56 black_halo napisała: > We Francji w ogole obnizyli do 60 lat. Poproszę o źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 21:00 agnieszka77_11 napisała: > black_halo napisała: > > > We Francji w ogole obnizyli do 60 lat. > > Poproszę o źródło biznes.interia.pl/news/francja-rzad-obnizyl-wiek-emerytalny-dla-czesci-pracownikow,1806676,1191 Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 21:28 agnieszka77_11 napisała: > To czytaj artykuły po 2012> To podaj aktualne źródło, z którego wynika, że ten wiek jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: żródło 02.12.14, 21:09 Czy Wy w ogóle czytacie co linkujecie??? 'Nowy rząd Francji wydał dekret przywracający możliwość przejścia na emeryturę w wieku 60 lat dla osób, które zaczęły pracować w młodym wieku (...) Dekret przewiduje, że osoby, które zaczęły pracować w wieku 18 lub 19 lat, będą miały prawo przejść na pełnowymiarową emeryturę w wieku 60 lat, jeśli ich okres składkowy wyniesie 41,5 roku.' Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 21:24 araceli napisała: > Dekret przewiduje, że osoby, które zaczęły pracować w wieku 18 lub 19 lat, będą miały prawo przejść na pełnowymiarową emeryturę w wieku 60 lat, jeśli ich okres składkowy wyniesie 41,5 roku.' > W Polsce takich ludzi byłoby całkiem sporo. Np. mój rocznik - wszyscy ci którzy poszli do szkól zawodowych dzisiaj mają 36 lat pracy i 51 lat życia, za 5,5 roku będą mieli 41,5 lat pracy (okres składkowy) i 56,5 lat życia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 43 lata do pełnej emerytury i 62 lata 02.12.14, 21:26 wiadomosci.onet.pl/swiat/parlament-francji-przyjal-projekt-reformy-systemu-emerytalnego/y0ree Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: żródło 02.12.14, 21:51 asia-loi napisała: > wszyscy ci którzy poszli do szkól zawodowych dzisiaj mają 36 lat pracy i 51 lat życia, Cuda pani! Zawodówkę skończyli mając 15(!!) lat? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 22:00 araceli napisała: > > Cuda pani! Zawodówkę skończyli mając 15(!!) lat? Nie skończyli zawodówki mając 15 lat, tylko poszli do zawodówki mając 15 lat, ponieważ w szkole zawodowej były praktyki więc jest to liczone jak lata pracy - od 15 roku życia. I to nie są żadne cuda. Wcześniejsze roczniki też miały zaliczaną zawodówkę do lat pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: żródło 02.12.14, 22:11 Oj nie nie. Czytałem, że ostatnio nie chcą uznawać tych praktyk, usztywnili się bardzo i żądają jakichś zaświadczeń z trzeciego wymiaru (od dawno nieistniejących podmiotów) Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 22:56 riki_i napisał: > Oj nie nie. Czytałem, że ostatnio nie chcą uznawać tych praktyk, usztywnili się > bardzo i żądają jakichś zaświadczeń z trzeciego wymiaru (od dawno nieistniejących podmiotów) Wiem, że starszym rocznikom uznawano i szli na wcześniejsze emerytury, jak jest teraz, to rzeczywiście nie mam wiedzy, ale jak ktoś udowodni, lub ma już policzony kapitał początkowy to może uznają? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: żródło 02.12.14, 22:58 Jak zgłosili wcześniej przy ustalaniu kapitału początkowego i im uznali, no to mają już zaklepane. Gorzej jak teraz ktoś chce, żeby mu uznali praktyki ze szkoły. Odwalają w zasadzie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: żródło 02.12.14, 22:04 U nas też można przejść na świadczenie przedemerytalne niezależnie od wieku, o ile ma się staż pracy 40 lat. No oczywiście, to nie jest pełnowymiarowa emerytura tak jak we Francji, ale jak ktoś zgromadził oszczędności, to opłaca się wziąć ten tysiąc od państwa na czynsz, a do tego mieć opłacone ubezpieczenie zdrowotne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: żródło 02.12.14, 22:09 riki_i napisał: > U nas też można przejść na świadczenie przedemerytalne niezależnie od wieku, o > ile ma się staż pracy 40 lat. To nie jest takie proste. Musi pracownika zwolnić zakład pracy, sam pracownik, nie może się zwolnić. Muszą chyba być przyczyny zakładu pracy np. likwidacja stanowiska. Kobieta może mieć 35 lat pracy, wiek? nie wiem chyba 50 lat wystarczy. Mój znajomy ma 39 lat pracy i brakło mu 2 dni, żeby załapał się na zasiłek przedemerytalny. To się można zapłakać jak braknie 2 dni na tyle lat pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: żródło 02.12.14, 22:21 Są całe samouczki w necie, jak to zrobić, żeby nikt się nie mógł przyczepić. Najbezpieczniej jest zatrudnić się na 6 miesięcy fikcyjnie u znajomego - no niektórzy mają takie możliwości, bo np. syn kumpla prowadzi firmę itp. itd. Jedyna poważniejsza trudność to konieczność chwilowego przejścia na zasiłek dla bezrobotnych, podczas pobierania którego nie wolno odrzucić żadnej oferty z urzędu pracy. Jak się tam trafi ktoś wredny, to faktycznie da jakąś ofertę zatrudnienia, no i zrobi problem. Z tymi świadczeniami przedemerytalnymi jest taki problem, że nie da się za nie żyć, bo są za małe, ale doskonale nadają się dla ludzi bogatych, którzy chcą mieć za free ubezp. zdrowotne w zusie , kieszonkowe oraz wygodny status emeryta ("z czego pan żyje? jak to z czego? z emerytury!") Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: źródło 02.12.14, 23:04 riki_i napisał: > Z tymi świadczeniami przedemerytalnymi jest taki problem, że nie da się za nie żyć, bo są za małe, ale doskonale nadają się dla ludzi bogatych, którzy chcą mieć za free ubezp. zdrowotne w zusie , kieszonkowe oraz wygodny status emeryta ( "z czego pan żyje? jak to z czego? z emerytury!") Zgadza się. Ten mój znajomy ma 56 lat i chyba mu zawodówkę do tych 39 lat pracy liczą, ale i tak mu brakuje 2 dni. Jego zakład pracy upadł, był na zasiłku dla bezrobotnych, ale ten zasiłek się nie liczy do stażu pracy. Kilka dni temu miał sprawę w sądzie pracy w tym temacie, ale nie wiem jak mu poszło. Wiem, że musi się zatrudnić na 6 miesięcy na umowę o pracę, a później zakład pracy musi go zwolnić z przyczyn leżący po stronie zakładu pracy np. likwidacja stanowiska. Bardzo ciężko jest mu znaleźć pracę na etat. Brak znajomości, od czasu do czasu uda mu się znaleźć pracę o dzieło, czy na czarno - jest ślusarzem. W PRL-u było tak, że można było mieć jakąś krótką przerwę między jedną a drugą pracą i była liczona ciągłość, a teraz nie chcą uznać tych przerw za ciągłość. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: źródło 02.12.14, 23:30 Mojej znajomej zabrakło.... 8 dni (!) do wcześniejszej emerytury na starych dobrych zasadach (rocznik 1953). Według nowych reguł wyszło jej zaledwie 940 zł na rękę, więc twierdzi, że chyba będzie musiała pracować do śmierci. Co do Twego znajomego, to niewykluczone, że zawodówkę mu policzyli, jeśli była połączona z praktykami , o których wcześniej rozmawialiśmy. Natomiast zasiłek oczywiście się nie liczy do stażu. Musi teraz przejść całą tę procedurę od początku, czyli 6 miesięcy na umowie, potem odpowiedni powód zwolnienia (zwykle da się załatwić w kadrach), potem zasiłek dla bezrobotnych i dopiero jak mu się skończy płatny okres zasiłku wystąpienie o świadczenie przedemerytalne. Raczej nie wierzę, żeby coś wskórał w sądzie - oni są zasadniczy i jak faktycznie brakuje choćby i 2 dni , to jest mogiła. Radziłbym, żeby nie szukał etatu dla ślusarza, bo to ciężko wykonalne , tylko najął się na zwykłego ochroniarza. Tam dają jeszcze (choć nie wszędzie) bieda-etaty. Na nocki niech idzie cieciować najlepiej do jakiejś stróżówki, a w dzień niech łapie te dzieła, czy robótki na czarno. Pół roku jakoś się przemęczy. W agencji ochrony typu wielki moloch (jest takich co nie miara), w dziale kadr będą doskonali znali problem przejścia na świadczenie przedemerytalne i raczej mu wystawią odpowiednie papiery. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: źródło 03.12.14, 08:41 Rozwiazanie tego problemu wyglada tak: zatrudniamy sie u kogokolwiek znajomego za najnizsza krajowa na pol roku i sami sobie opacamy skladki - ok. 700 zlotych. Po tym czasie znajomy nas zwalnia, my bierzemy przez pol roku zasilek dla bezrobotnych a nastepnie idziemy na swiadczenie przedemerytalne. Minus jest taki, ze trzeba dorabiac na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 21:00 We Francji powiadasz... a co tam w Twoim belgijskim raju? Jakieś zamieszki z powodu emerytur ostatnio mieliście prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 21:23 O jejku, nie podniecaj sie juz tak. Czytamy dokladnie i wychodzi nam, ze w Polsce mogloby byc podobnie a tymczasem panowie z wyzu demograficznego, urodzeni w latach 50tych wlasnie osiagaja wiek emerytalny 65 lat, wielu z nich ma wiecej niz 41.5 lat skladkowych a rzad wlasnie im dolozyl dodatkowe 2 lata pracy. Z nadzieja, ze pojda do utylizacji zanim przejda na emeryture. Albo ostatecznie pobiora z pol roku i papa. Albo przy widmie nedzy, gdy nie beda mieli srodkow do zycia na nastepne lata, po prostu sami wespra panstwo czynem i umra przed terminem czyli popelnia samobojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Poprawka - Niemcy już obniżyli 02.12.14, 20:34 Poprawka już obnizyli finanse.wp.pl/kat,1033719,title,Niemcy-obnizyly-wiek-emerytalny,wid,16626707,wiadomosc.html?ticaid=113e8d Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Poprawka - Niemcy już obniżyli 02.12.14, 20:56 Czy czytasz uważnie? Niemiecki Bundestag uchwalił w piątek pakiet ustaw, umożliwiający osobom, które przez 45 lat płaciły składki na ubezpieczenie społeczne, przejście na pełnopłatną emeryturę w wieku 63 lat. Ile lat Ty płacisz składki? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 20:49 Niemcy obniżają wiek emerytalny dla części pracowników. Nowe przepisy obejmą tylko te osoby, które przez 45 lat (!!!!) wpłacały składki emerytalne. Reszta będzie pracować to 65, a w przyszłości do 67 roku życia. praca.gazetaprawna.pl/artykuly/798946,niemcy-obnizaja-wiek-emerytalny.html Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 20:57 agnieszka77_11 napisała: > Niemcy obniżają wiek emerytalny dla części pracowników. Nowe przepisy obejmą ty > lko te osoby, które przez 45 lat (!!!!) wpłacały składki emerytalne. > Reszta będzie pracować to 65, a w przyszłości do 67 roku życia. W Polsce niektórzy i tak będą krócej pracować niż 45 lat. Np. ci co teraz idą na emerytury mając 15, 20 lat pracy. Mundurówka swoje przywileje przecież zachowa. A ile godzin pracują w Niemczech tygodniowo? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 21:00 asia-loi napisała: > W Polsce niektórzy i tak będą krócej pracować niż 45 lat. Np. ci co teraz idą n > a emerytury mając 15, 20 lat pracy. Mundurówka swoje przywileje przecież zachow > a. W policji emerytura po 25 latach i wiek minimalny 55 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 22:01 Ale w tych 45 latach dość liberalnie będą też uznawać okresy zasiłków, macierzyństwa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: Niemcy chcą obniżyć wiek emerytalny 02.12.14, 22:39 U nas też macierzyński i wychowawczy liczy się do lat pracy, tylko wychowawczy do nieskładkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 20:27 Alez nie padnie panstwo, wystarczy dac po marnym ochlapie kazdemu. Za malo zeby wyzyc, za duzo zeby umrzec. Jak dostaniesz 1000PLN emerytury, nie stac Cie bedzie na utrzymanie mieszkania, to go sprzedasz, kupisz mniejsze, albo wyprowadzisz sie do dzieci, albo wynajmiesz jeden pokoj studentom, albo zaczniesze wyprzedawac cokolwiek tam masz. No bedziesz egzystowac, bo na jedzenie bedziesz miala. Emeryci jako grupa nieproduktywna maja bardzo mala sile nacisku, moga sie oflagowac i isc na Belweder. Panstwo nie padnie, tylko ktorzy nie zrobili cale zycie nic zeby sie sami zabezpieczyc przedli biede. Ci ktorzy cos tam odlozyli, poinwestowali, pracuja nadal na czesc etatu, pozarabiali beda mieli lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 20:32 Emerytow bedzie coraz wiecej, gornikow jakby coraz mniej. I nawet rzadzacy beda musieli przekalkulowac, ze wladze bedzie sie dalo zdobyc jedynie obiecywaniem emerytom. Mlodzi wyjechali. Z Polski wyjechalo 2.5mln ludzi, co chwila wyjezdzaja nastepni. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:06 black_halo napisała: > Emerytow bedzie coraz wiecej, gornikow jakby coraz mniej. I nawet rzadzacy beda > musieli przekalkulowac, ze wladze bedzie sie dalo zdobyc jedynie obiecywaniem > emerytom. Mlodzi wyjechali. Z Polski wyjechalo 2.5mln ludzi, co chwila wyjezdza > ja nastepni. Ku Twojemu rozczarowaniu muszę napisać, że z Polski ZAWSZE wyjeżdżali ludzie. Wieki temu też. Szkoda tylko, że obecni wyjechali i nie chcą się odczepić. Widać nowe 'ojczyzny' takie fajne nie są. -- Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:16 No co ty ! Ja na te forum przychodze tylko po to, zeby cie podenerwowac ;D I z niecierpliwoscia czekam na prostesty i strajki podobne do belgijskich. Nie zauwazylas, ze ludzie w Polsce tak bardzo boja sie o jutro, ze dzisiaj zgadzaja sie na prace do 67, jutro do 71 a pojutrze rzad przyklepie wiek emerytalny na 75 lat i obowiazkowa eutanazje po 80tce, zebys za duzo z systemu nie wycisnela. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:21 No i co to potupanie dało w bogatym raju? U Was i tak do tej pory zapitalali do 65 roku życia - teraz 67 a pewnie będzie więcej. w BOGATYM kraju. WOOOOW! Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:31 Nie jest to prawda, nie mieszkasz tu i nigdy nie mieszkalas to sie nie wypowiadaj. Wiek emerytalny dla kobiet do 65 lat podniesiono dopiero kilka lat temu. Czy potupanie cos da? Zobaczymy, przez kraj przetacza sie fala strajkow i prosteow o czym oczywiscie cicho w polskich mediach. Moze by Polakom do glowy takie glupoty nie przychodzili jak podniosa wam wiek emerytalny do 75 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:49 No - mogą podnieć wiek emerytalny, żeby Twój tatuś - budowniczy 'dobrobytu na kredyt' w PRL-u nie zdechł z głodu. W końcu córeczka zdezerterowała od odpowiedzialności za ojczyznę. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 22:16 araceli napisała: > No - mogą podnieć wiek emerytalny, żeby Twój tatuś - budowniczy 'dobrobytu na k > redyt' w PRL-u nie zdechł z głodu. W końcu córeczka zdezerterowała od odpowiedz > ialności za ojczyznę. A twoi rodzice co robili? Bo rynsztokowe slownictwo coreczki to raczej dobrze o mamusi i tatusiu nie swiadczy. Nie umiesz prowadzic kulturalnej dyskusji wiec zamilcz chociaz i oszczedz sobie wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 22:35 Moi rodzice wychowali kobietę, która zna realia i nie jest kretynką pouczającą ludzi z zagranicy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: A czy jest jeszcze ktoś kto wierzy w emerytur 02.12.14, 21:51 No chyba społeczeństwo zarabiało, bo młodzi ludzie nie musieli za ciężkie pieniądze wynajmować nianiek. Dziś w Warszawie niania bierze 2000 do ręki, wielu kobietom nie opłaca się iść do pracy, bo zarobi co najwyżej dla wynagrodzenie dla niani. Odpowiedz Link Zgłoś