Dodaj do ulubionych

Roszczeniowość ludzi

08.12.14, 18:00
Przewija mi się w pracy taka jedna.
Mieszkanie komunalne, nowe, w niezłej lokalizacji (Warszawa). Renta bo kręgosłup niby chory (ale hobby sport wymagający kondycji i sprawności). W związku z tym 36 dni urlopu, praca 8-15. Wie, że i tak jej nie zwolnią, ponieważ firma dostaje za nią dofinansowanie z PFRON-u. Bezczelna do granic możliwości. Wszystkim śmieje się w twarz, chwaląc się, że wszystko sobie można w ten sposób załatwić i wygodnie żyć.
W pracy się obija, przykłada się tylko wtedy jak ktoś z szefostwa jest obok.
Teraz ostro przegięła, bo ten okres przed świętami mamy ciężki i każdy sobie nadgodziny planuje - ona wzięła urlop na tydzień. Oficjalnie - bo coś jej wypadło ważnego ojej ojej sytuacja losowa, realnie - w trakcie przerwy rechot z głupich wspólpracowników, bo znów sobie załatwiła a wy głupi pracujcie...
Nie, nie zazdroszczę, bo sama sobie zarobiłam na wszystko i mam to, co chcę.
Droga Ematko, jak funkcjonować z taką osobą (niestety służbowo muszę)?
Szefostwo nie wie o jej komentarzach, powiedzieć? Uwierzą?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka