Dodaj do ulubionych

"poetka" i "rzeźbiarka"

16.12.14, 18:42
Zaraz mnie szlag trafi.
Jakiś kretyn opisuje mord na rodzicach wykonany przez 18latka i jego dziewoję i w kółko pisze "poetka" o dziewoi oraz "rzeźbiarka" o jej koleżance, które pomagała zacierać ślady.
"Rzeźbiarka" to 19letnia pannica chodząca do szkoły o profilu artystycznym a "poetka" to 18letnia pindzia, która "pisze". Pokażcie mi 18-latkę, która nie pisze lub nie rysuje/rzeźbi/etc.
suspicious
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 18:45
      Przyzwyczajaj się. Przeczuwam, że laska będzie kolejną kryminalną celebrytką...
      Czy zaistniał już jej fun page, czy jak to się nazywa?
      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:26
        czekam na jej rozbieraną sesję w jakimś szicie....
        • antyideal Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:30
          Widziałam na jej profilu wpisy panów wyrazajacych podziw dla "pieknej i silnej"
          dziewczyny, która "zapewne miala wazne powody zeby zrobic to, co zrobila" (cytuje z pamieci).
          Podzialała na wyobraznie paru psycholom uncertain
        • agnieszka77_11 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:33
          anorektycznazdzira napisała:

          > czekam na jej rozbieraną sesję w jakimś szicie....

          Myślisz, ze ma odpowiednie do tego warunki?
    • toxicity1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 18:46
      "Poetka" wydała tomik wierszy, więc w jakimś stopniu nazywanie jej "poetką" jest uprawnione...
      • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:46
        No sorki, ja też sobie opłacę i wydrukuję tomik bełkotu z szuflady, a jak męża upiję to każę mu napisać jakiś tekst w zamroczeniu i sobie to potem wydrukujemy. To co, małżeństwo poetów, to jest uprawnione określenie?
        A tej psychopatce pewnie mamusia wydawcę opłaciła.
        • toxicity1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:47
          barbibarbi napisała:

          No sorki, ja też sobie opłacę i wydrukuję tomik bełkotu z szuflady, a jak męża
          upiję to każę mu napisać jakiś tekst w zamroczeniu i sobie to potem wydrukujemy . To co, małżeństwo poetów, to jest uprawnione określenie?
          A tej psychopatce pewnie mamusia wydawcę opłaciła.

          Cóż się tak podniecasz?
          Jesteś krytykiem literackim, czy zazdrościsz talentu?
          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:03
            Też się zastanawiam smile myślę, że działa to jednak efekt linczu, z widłami polecieć nie mogę to choć podziabię wirtualnie. I nie, nie relatywizuję zbrodni, bo dziewczyna ma talent (bo owszem, ma), po prostu śmieszy mnie internetowa napierd...ka na setki postów z licytacją, kto częściej napisze "psychopatka", "grafomanka" zapluwając się przy tym, co wam to daje? No jest zbrodnia, zginęło dwoje ludzi w straszny sposób, młodym coś konkretnie odp...ło, ileż można to wałkować i się zapluwać?
            Przypominam też, że nadal dajecie manipulować się mediom skupiając prawie wyłącznie na dziewczynie, chłopak i rodzicobójca jest praktycznie nieobecny. No ale wierszy nie wydał, nie jest specjalnie medialny, ot taki emo zmanipulowany przez nastoletnią Lady Makbet.
            • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:23
              Wierszy owej panny nie czytałam i jakoś nie mam ochoty.
              Nie zapluwam się, nie piszę, że psychopatka [acz nie mam wątpliwości, że normalna nie jest]. Być może ma talent. Nie mnie oceniać, zwłaszcza, że jej twórczości nie znam i znać nie chcę. Oceniam ją więc nie przez pryzmat "sztuki" a tego co zrobiła. I jawi mi się jakoś mało wrażliwa i mało interesująca...
              Chłopak to odrębna kwestia, i [masz całkowitą rację] media kreują go na zahukane cielę, zmanipulowane przez femme fatale.
              Ale ad rem. Pisanie o nastolatce "poetka" stawia ją w kręgu ludzi sztuki przez wielkie S. A ludzie Sztuki, to wiadomo... Może to niezgodne z duchem prawa, może niesprawiedliwe i nieuczciwe, ale prawdziwe. Pewna pływaczka, Otylia J. za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym wiesz jaką karę dostała? A wiesz jaką karę dostaje za identyczne zdarzenie przeciętny Kowalski? Pisanie o "poetce" w jakiś sposób zapisuje ją w podświadomości ludzi [a więc i sędziów, [przykre to, ale prawdziwe - sędzia tez człowiek] jako osobę do pewnego stopnia publiczną, plus parającą się poezją, czyli "sztuką wyższą"...
              Zdecydowanie uważam, że powinno się mówić/pisać "Zuzanna M." albo "zabójczyni", a nie dopisywać "aurę romantyzmu" rozpuszczonej smarkuli, która życie ludzkie ma w odwłoku...
              • cherry.coke Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:34
                vi_san napisała:

                > Zdecydowanie uważam, że powinno się mówić/pisać "Zuzanna M." albo "zabójczyni",
                > a nie dopisywać "aurę romantyzmu" rozpuszczonej smarkuli, która życie ludzkie
                > ma w odwłoku...

                Zgadzam sie w 100%. Ale fakty sa malo medialne, musi byc legenda.
                • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:42
                  Też się zgadzam. Ale media wiedzą, co robią, cała Polska ekscytuje się "poetką".
                  • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:02
                    Ja się nie ekscytuję. Ja chyba dziwna jestem, ale oceniam ją nie jako poetkę [jaką by nie była], a po prostu osobę, która z pustoty, głupoty, napompowania własnego ego,perfidii, złości [niepotrzebne skreślić] zabiła. Z tym, że "medialność" mnie nieziemsko wkurza, tak jak sesja Katarzyny W. - mamy małej Madzi, jak pchanie się do mediów osób, które popełniły jakieś wykroczenia, jak "łagodniejsze" patrzenie na przestępstwa popełnione przez ludzi "ze świecznika"... Uważam, że takie osoby powinny właśnie być karane znacznie surowiej, jako, że są "medialne" i nie rzadko są "wzorcem" dla tych, którzy oglądają ich na ekranie czy podziwjają ich sukcesy i osiągnięcia.
    • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 18:52
      Za niedługo się okaże że to kochanki.
    • nadia000 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:01
      To celowy zabieg. Pokazanie , że zbrodni dopuściła się nie jakaś meliniara , tylko wrażliwa, uzdolniona , dobrze zapowiadająca się młoda poetka. To szokujące, ale z drugiej strony mam wrażenie, że artyści , siłą rzeczy ludzie bardzo wrażliwi, często mają problemy ze sobą , ze swoją psychiką , nie potrafią odnaleźć się w świecie. Chyba w żadnej innej grupie nie ma tylu narkomanów, alkoholików, samobójstw.
      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:27
        To, że pannica sama siebie uważa i anonsuje, jako wrażliwą i uzdolnioną, to jeszcze nie oznacza, że tak jest tongue_out
        • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:35
          Cóż, głębokie przeświadczenie o własnej wyjątkowości jest typowe dla wieku nastoletniego, ale zdrowo jeśli otoczenie w/w tonuje zamiast karmić.
          • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:50
            To samo pomyślałam.
            Tak samo, jak nie powinno się transmitować w dzienniku wypierdzin jakiegoś oszołoma z państwa islamskiego który właśnie uciął komuś głowę, jak nie powinno się linkować na głównej bełkotu terrorysty wygrażającego Polsce z Donbasu, jak nie powinno się robić sesji na koniu z mamą Madzi,
            tak o psycholce powinno się pisać psycholka, a nie z niej robić "artystkę".
    • a.va Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:07
      To po prostu bardziej szokuje i przyciąga uwagę, niż gdyby napisać - zabiła 18-letnia narkomanka. A w końcu chodzi o to, żeby przyciągnąć czytelnika.
    • agnieszka77_11 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:19
      Pokazanie bogatego domu i ludzi na pewnym poziomie budzi większe zainteresowanie. Takie tematy są rzadsze (bo do meliny i patologii już w mediach plotkarskich przywykliśmy) i lepiej się sprzedają.
    • annajustyna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:28
      Mnie bardziej szokuje, ze wedle nauczycieli nie sprawiali klopotow- a ichne wagary?!
      • agnieszka77_11 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:32
        annajustyna napisała:

        > Mnie bardziej szokuje, ze wedle nauczycieli nie sprawiali klopotow- a ichne wag
        > ary?!

        Może chodzi o to, że nie pyskowali, nie byli agresywni.
        • annajustyna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:04
          Laske robili wink.
    • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:33
      Tia... możliwości autokreacji via youtube, fb czy inne netowe zarówno mediom, jak i tzw. szarym ludziom naptały w głowach. Kiedyś smęciałby sobie jedna z drugą w pamiętniczku, ewentualnie prezentowała najlepszej przyjaciółce, a wraz z uspokojeniem hormonów dziewczynki zajmowałyby się czymś innym.
      "Poetka" czy "rzeźbiarka" brzmi lepiej niż np. lekomanka z bordeline.
      • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:36
        Pani profesor psychologii widzi w niej narcystyczną osobowość

        - no i dodam, że miałam kiedyś fazę, gdy czytałam o artystach i artystkach czasów Młodej Polski i XX-lecia- kurczę, żyć na co dzień z taką osobą, to często życiowy koszmar- mimo talentu itd.
        • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 19:40
          W połączeniu z wódą/absyntem i ówczesnymi dopalaczami mieli zachowania mocno toksyczne dla otoczenia.
        • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:35
          Pani profesor mowi wiele waznych rzeczy w tym wywiadzie, mam nadzieje, że ematki do niego zajrzą, z Triss na czele.
          • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:40
            Skarżyńska płynie w tym wywiadzie mocno swobodnie, no ale Ty nawet w zwykłej tępawej socjopatce z wybujałym ego jak Wasiewska widzisz ofiarę społeczeństwa.
            • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:52
              Nie, nie ofiarę - wytwór, przynajmniej w pewnym stopniu.
              Ale nie o to mi chodziło.
              • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:19
                Skarżyńska zajmuje się psychologią społeczną, która średnio nadaje się do wyjaśniania zachowań jednostek, podobnie jak psychopatologia niewiele wnosi do rozumienia zjawisk masowych.

                A "poetka" to typowa ciemna triada: psychopatia, narcyzm i makiawelizm.
                • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:21
                  Dokładnie. Lekarze w psychiatryku mogą się zająć ustaleniem czy para miała zdolność do kierowania swoimi czynami, ale tak poza tym narcyzmu/psychopatii/socjopatii się nie leczy.
                • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:29
                  menodo napisała:

                  > Skarżyńska zajmuje się psychologią społeczną, która średnio nadaje się do wyjaś
                  > niania zachowań jednostek,
                  To ci nowina big_grin
                  • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:55
                    Aha, czyli wiesz, że pani jest średnio kompetentna w temacie, ale mimo wszystko polecasz, bo Ci pasuje do światopoglądu? big_grin
                    • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:00
                      wieczorem znajde Ci kompetentnego w temacie i pasujacego do tego, co mówi paprof.
                      • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:22
                        Dobra.
          • lily-evans01 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:57
            Pod tymi słowami tej pani bym się podpisała, nanga:
            "Społeczny darwinizm, czyli uznanie, że można, a nawet należy wykorzystywać słabości innych, by osiągać swoje cele, prowadzi do przekonań, że agresja jest czymś dozwolonym, że agresję - czyli czynienie szkody i krzywdy innym - można, a nawet trzeba w życiu stosować."

            Niestety takie mam życiowe obserwacje - dość częste - i taka postawa jest też nawet reprezentowana na forum wink.
            • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 23:14
              otóż to smile
    • mid.week Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:01
      Niesmaczy mnie już sam fakt opisywania i pokazywania tego tematu jak hit dnia. Takie robienie z psycholi 5minutowych gwiazd.
      • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:02
        Robi się to samo, co z "mamą Madzi".
        • mid.week Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:10
          Okropne prawda? Media pokazują to czego tłuszcza chce, nie patrząc na to jakie są tego konsekwencje. Teroryści, mordercy, złodzieje i inni bandyci nie powinni mieć miejsca w publicznej przestrzeni.
          • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:15
            Zgadzam się! A procesy powinny być błyskawiczne. Co kogo to obchodzi co nimi kierowało!
            • mid.week Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:22
              Procesy powinny być zgodne z prawem.
              • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:32
                Czyli będzie jak z tym rowerzystą tak dla przykładu ten co wepchnął pod autobus dostanie 20 a reszta po 3 .... W takim razie panna jeśli dobrze będzie grać dostanie 10 a chłopak 20 - ci co pomagali dajmy na to po 3 w zawieszeniu. Widzisz w tym sprawiedliwość? Brzydko mówiąc w tyłku mam takie prawo a gó...arze oglądając filmy się uczą co im wolno i jak oszukać durny system...niesprawdzający się od lat.
                • mid.week Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:49
                  sprawiedliwość to śmierć za śmierć?
                  • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:54
                    A czy ja powiedziałam śmierć! Nie. Chociaż jestem za karą śmierci w tym przypadku jakoś mi to obojętne oby dostali długie lata do odsiadki w jakiejś spelunie.
                    • aquella Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 17:02
                      więzienie to nie speluna, w porównaniu do jameryki mamy przytulne warunki i jeszcze jedzenie jest za twoje m.in. pieniądze
            • araceli Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:04
              Mnie obchodzi.
          • ewa_mama_jasia Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:00
            Ale na pewno wiadomo, czego tłuszcza chce? Bo tłuszcza dostaje to ,co ktoś opublikował. Gdyby nie było takich informacji, byłyby inne i tez byłyby czytane.
            • a.va Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:39
              No niestety, po tym, co ludzie klikają i co kupują, wiadomo, czego chcą i to dostają.
      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 08:12
        Dokładnie, mnie też!
        Tak jak zagotowałam się oglądając w dzienniku transmisję "przesłania" wygłoszonego przez terrorystę od ucinania głów w ISIS.
        Kto jest tak głupi że daje czas antenowy psycholom, mordercom i degeneratom?! Kto jest tak ograniczony, że ich dowartościowuje i pomaga zrealizować ich chore cele, wśród których na samym szczycie jest ZABŁYSNĄĆ?
        Ja rozumiem, że są początkujący dziennikarze etc, ale chyba mają jakiegoś szefa?!
      • zeldaf Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:44
        mid.week napisała:

        > Niesmaczy mnie już sam fakt opisywania i pokazywania tego tematu jak hit dnia.
        > Takie robienie z psycholi 5minutowych gwiazd.

        Moim zdaniem nie tylko niesmaczny, ale wręcz szkodliwy społecznie. W dodatku zachęcający potencjalnych naśladowców. Zwłaszcza ujęty w ten sposób, z takiej perspektywy. Przecież mordercy - głównie dziewczyna, którą dziennikarze najwyraźniej wybrali sobie na główną bohaterkę - są nagradzani za to, co zrobili. Tyle uwagi... Już lepiej by zrobili (dziennikarze) laurkę ofiarom, bo z każdą chwilą stają się coraz bardziej uprzedomiotowione.
    • inguszetia_2006 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:04
      Witam
      No... polecieli szekspirowsko. Był pomysł? Był. Dziennikarze to inteligentne hieny, co tak się dziwujecie jak jakieś gimnazjalistki? Doprawdy, nie rozumiem... Myślałam, że jesteście odporne na takie przepierki mózgowe. Kto jak kto? Ale wy - e'matki?;-P
      pzdr.
      Ing
    • tmk123 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:17
      Pomijając już "wrażliwość" i "wyjatkowość" z zwłaszcza moralności inne ludzkie uczucia to jednego nie mogę zrozumieć. Jak osoba która jest inteligentna (chociaz średnio) popełnia planowane morderstwo i na drugi dzień policja już wie kto i ja zatrzymuje.
      Naprawdę trzeba być kompletnym debilem. Z artykułu wynika że była pewna, że jej się uda. Mamie Madzi nie dorasta do piet, chyba tylko wysokim mniemaniem o sobie

      Nawet jakiś nożownik w amoku ucieka i kilka dni nie da się złapać.
      • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:38
        Celna uwaga. Zapewne była zbyt zarozumiała i sprytna żeby robić cyrki jak zabójczyni małej Madzi. A zresztą to już było. Kto by później jej wierszyki kupiłtongue_out
    • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:42
      Też mnie to razi, 18 letnia porypana morderczyni-socjopatka nazywana poetką, bo w swym krótkim życiu nabazgrała kilka grafomańskich tekstów, które zblazowane panienki podobne do niej lajkowały na FB. W dupach się poprzewracało gó...arstwu i tyle, naczytała się pannica Witkiewicza to powinna jak on skończyć. Jak ją potraktują koleżanki spod celi zrozumie w pięć minut gdzie jej miejsce, a jak nie zrozumie to skończy z kosą w żebrach. Taka inteligentna niby? Czym to zmierzyła, tą swoją rzekomą inteligencję? Inteligometrem? Kretynka i tyle, narcystyczna socjo i psychopatka. A ten koleś to szkoda gadać, za parę dni zapłacze, że już nigdy głosu matki nie usłyszy. Pacan.
      Dziennikarze niech sobie piszą, a mądry czytelnik i tak wie swoje.
      • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 20:44
        Nie wiem z jakiego powodu GW z uporem maniaka lansuje świrów, tylko z tego tytułu, że mają coś nie halo z deklem.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,17139158,Zmaga_sie_z_psychicznymi_zaburzeniami__Postanowila.html#BoxWiadMT
      • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:06
        Obejrzałam te zdjęcia gdzie prowadzą tego synusia gnoja, jakieś dziwne myśli mnie nachodzą, patrzę jak jest ubrany i myślę: kto ci te spodnie prał, gnoju? MATKA? Kto na kurteczkę dał kasę, pewnie OJCIEC?
      • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:39
        Alez to są calkiem niezle wiersze, robia wrażenie. oczywiście trudno teraz stwierdzić, czy robiłyby wrażenie, gdyby nie zamordowala - kontekst musi mieć wplyw na odbior. Ale grafomanką nie jest. Nie rozumiem, dlaczego nie mozna zaakceptowac prostego faktu, ze zbrodnie popelniaja czasem nawet poeci?
        • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:43
          Jak również pisarze.
          pl.wikipedia.org/wiki/Krystian_Bala
          • aquella Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 17:09
            do tego samego miałam się odnieść, jednakowoż żadnego lansu w opisie sprawy przez GW nie wyczuwam, jestem tylko przerażona, że zło ma wiele twarzy i to nie jest tylko i zawsze patologia z nizin i głupota i kompleksy oraz to, że niektórzy ludzie po prostu rodzą się źli
        • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:45
          Justyna Sobolewska
          Rożne osoby wysyłają mi teksty do czytania. Czasem nie chcą opinii, tylko oczekują pochwał, zawłaszcza ci młodsi. No i kilka tygodni temu swoje wiersze z prośbą o opinię przysłała mi pewna 18-latka. Kiedy zaczęłam je krytykować, odpowiedziała, że „trzeba mieć wrażliwość, żeby je zrozumieć”. Nie chciała porady literackiej ani oceny, bo według niej były „bezwarunkowo piękne”. Zdziwiły mnie u niej radykalne sformułowania i ambicje, i to, że w wierszach pisała o sobie nieustannie „poetka” – z taką pewnością.

          A teksty? No cóż. Powtarzały jeden szablon miłosnego opisu, jak z programu komputerowego. Na zarzut powtarzalności przysłała też inne, ale z założeniem, że zabawy słowami jej nie interesują, a tylko „wielka wrażliwość”. Wydawało mi się to wszystko młodzieńczą egzaltacją. Aż do dziś, kiedy przeczytałam nagłówki portali informacyjnych.
          Oto „poetka – morderczyni” razem ze swoim chłopakiem zamordowała jego rodziców. Potem pojechała na wieczór autorski do Krakowa. Wiadomo na razie, że oboje przyznali się do winy. Chwileczkę, ale dlaczego „poetka – morderczyni”? Owszem, ta nastolatka pisała wiersze, ale czy każdy, kto je pisze, od razu jest poetą?
          • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:57
            Wiesz, nie cenie specjalnie Sobolewskiej (Justyny). Nie zgadzam się z jej opinią o wierszach tej dziewczyny. Naczytałam sie wierszy kleconych przez nastolatki i mam skale porownawczą. (Prawdziwej poezji też się w zyciu naczytalam wink )
            • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:17
              Szczerze mówiąc niech zdycha sama jak palec w tej celi i paznokciami na ścianie pisze wiersze - sama wybrała. Szkoda mi ludzi których zamordowała.
              Nic idą święta nie warto tracić energii dla "zwierząt".
              • 71tosia Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 00:09
                a mnie jednak szokuje ze zbrodnie potepia sie piszac 'niech zdycha' jak w twoim poscie lub 'do gazu' jak w kilku innych.
                • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:13
                  Oczywiscie. I moim zdaniem niebezpieczniejsze są takie wypowiedzi niz filmy. To ten język, uzywany na co dzien, tworzy aurę sprzyjajacą przemocy, nawet zbrodni. Film moze byc póxniej wisienka na torcie.
            • 71tosia Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 00:22
              Zly czlowiek moze pisac dobra literature, a dobry zla.
              Zajzalam na strone tej dziewczyny, te wiersze sa dobre (nie wszystkie, ale sporo), i tak byly oceniane jeszcze kilka dni temu przez wielu czytelnikow. To ze dobrze oceniam to co pisala nie znaczy ze dobrze oceniam te osobe. To co zrobily te dzieci jest zbrodnia, ale to co zrobily nie to co napisaly.
            • kamunyak Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 00:47
              > Wiesz, nie cenie specjalnie Sobolewskiej (Justyny). Nie zgadzam się z jej opini
              > ą o wierszach tej dziewczyny.

              a ja akurat miałm dokladnie takie same odczucia po przeczytaniu jej tzw. wierszy. A czytalam wczoraj, z ciekawosci. Wiersze schematyczne, widać, że inspirowane zaczytaną poezją.
              Egzaltowana malolata, z rozrośnietym ego.
              Aczkolwiek gdyby "dorosla", dojrzała, to moze cos by z tego było.
              No, teraz moze uprawiać literature więzienną...
              • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 09:14
                Literatura wszelka ma to do siebie, ze jest zainspirowana lekturami autora. A wiersze są momentami bardzo poruszające, trzeba miec odrobinę talentu, że by osiągnąć.
                • aneta-skarpeta Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 09:25
                  nie bardzo rozumiem jakie ma znaczenie, ze pisała wiersza. nie ona pierwsza nie ostatnia

                  żadnego wrazenia to na mnie nie robi
                  • triss_merigold6 Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:01
                    Jestem przeciwna eksponowaniu czubków, niezależnie od tego, czy skaczą w dal, malują, piszą rzewne piosenki, czy uprawiają rzeźbę w modelinie.
                    Fakt pisania wierszyków nie ma żadnego związku z faktem, że panienka wraz z chłopakiem popełnili brutalne zaplanowane zabójstwo.
                    • nangaparbat3 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:07
                      Ludzie są ciekawi, kim jest zbrodniarz, jakim jest czlowiekiem. A akurat ta zbrodniarka pisała niezle wiersze. I tyle.
                      • marzeka1 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:13
                        Nanga i co? Te wiersze nie przeminą? zapewnią jej "życie wieczne" w polskiej literaturze? Będzie w każdym zbiorze poezji z początków XXI wieku?
                        • nangaparbat3 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:15
                          Pewnie że nie. Ale sa świadectwem, jaką skomplikowana istota jest człowiek.
                          • marzeka1 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:22
                            Tak, ale to, że człowiek nie jest cebulą, a
                            "
                            W nas obczyzna i dzikość
                            ledwie skórą przykryta,
                            inferno w nas interny,
                            anatomia gwałtowna" (że zacytuję Szymborską) wiadomo "od zawsze" chyba, gdy ma się świadomość tego, że człowiek to nie prosty robocik. ALE do tego rozważania nie trzeba takiego mordowania niewinnych ludzi.
                            Wiesz, oglądałam rano przez chwilę o 9 rano wiadomości i znowu przywołali na chwilę tę sprawę- pokazali policjantów pracujących przy tym domu- i potwornie wyglądała zakrwawiona ściana tuż przy drzwiach wyjściowych (widać, ze matka wybiegła, ale została wciągnięta i dobita).
                            W tym wszystkim po prostu w nosie mam, że dziewczyna pisała poezję i że ktoś ją oceni, że dobra poezja. Niech sobie na ścianie celi dalej pisze. Do końca życia.
                            • nangaparbat3 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:27
                              Triss, przecież tu nie idzie o obrone dziewczyny, ale o dostrzeganie zlożonosci rzeczy. Gdyby nawet pisała najgenialniejsze wiersze, w żaden sposob to nie umniejsza jej winy.
                              • nangaparbat3 Marzeka 17.12.14, 10:28
                                przepraszam, juz się spieszę idlatego się pomyliłam
                              • anorektycznazdzira Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 17:42
                                To po co się "pochylać" nad jej wierszoklectwem i rzekomą wrażliwością, kiedy tematem jest potworna zbrodnia??? Bo nie rozumiem. PO CO dziennikarz(yna) TAK o tej bandytce pisze, jak pisze?!
                                Nie jesteśmy na wieczorku literatów w roku 2095 badających twórczość psychopatów z początku wieku. Jesteśmy w 2014 w głównym wydaniu wiadomości/na głównej stronie gazety codziennej i NIE JEST wszystko jedno jaki przekaz idzie w społeczeństwo.
                                • a.va Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 18:43
                                  Tak pisze, bo to przyciąga czytelników, nie ma w tym nic skomplikowanego.
                          • triss_merigold6 Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 10:22
                            A co w tym skomplikowanego? Nastolatka pisząca wierszyki jak tysiące innych w jej wieku, z tą różnicą że akurat ta nastolatka jest najprawdopodobniej psychopatką, ma borderline czy inne gooowno w mózgu.
                    • vre-sna Re: Jestem przeciwna eksponowaniu czubków 17.12.14, 18:15
                      I trafiłaś w sedno.
                      Dokonali czegoś, co nigdy nie powinno być akceptowalne.
                      A powoli staje się wytłumaczalne, bo panna jest uduchowiona, poetycko w dodatku.
                      Nie ma i nie powinno być zrozumienia dla kogoś, kto zabił. Mówię o tym przypadku; próba odcięcia ręki? Mam nadzieję wielką, że nie wtedy, gdy ofiara jeszcze żyła.
                      Poza tym ich działanie post factum jest dziwne. Tak jakby działali pod wpływem.
                  • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:05
                    Mam na mysli wiersze same w sobie. A znaczenie ma - że zbrodniarze sa wśrod nas, mogą byc piekni, zdolni, utalentowani. Że nie nalezy ludzi etykietować, bo mozna sie strasznie pomylić, okrutnie skrzywdzić dobrego człowieka albo przeoczyc bezwzglednego mordercę. I tak ogolnie: że świat nie jest czarno-biały.
                    • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:18
                      To może czas zacząć stosować precyzyjniejsze określenia? Osobnik z borderem jest toksycznym świrem, a nie ma niebanalną osobowość; z psychopatią człowiek się rodzi, to defekt mózgu, a nie wpływ dzieciństwa; schizofrenik jest potencjalnie śmiertelnie niebezpieczny dla otoczenia, a nie taki sam jak wszyscy (to z kampanii społecznej); a laska z psychozą maniakalno-depresyjną jest chora, a nie wyjątkowo wrażliwa.
                      • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:31
                        W kazdej z tych kategorii są najrozniejsi ludzie. Podobnie jak wśrod tzw. zdrowych.
                      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:47
                        Pozwól, że się podpiszę.

                        Poza tym: zrelatywizować można wszystko, pogadać o odcieniach szarości i tak dalej, co nie zmienia faktu, że dowartościowywanie agresywnego przestępcy jest dowartościowywaniem agresywnego przestępcy, jakkolwiek bardzo dowartościowujący nie byłby zachwycony swoim nieszablonowym i na-wskroś-dobrym-i-ludzkim podejściem do problemu. W sumie pomaga zbrodniarzowi poczuć się lepiej. JESTEM NA NIE.
                        • zeldaf Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:13
                          Myślę podobnie.

                          Dodam jeszcze, że uważam jakiekolwiek recenzje działalności literackiej ZM w tym kontekście za brak szacunku dla ofiar i tych, którzy teraz przeżywają po nich żałobę.
                          • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:36
                            > Dodam jeszcze, że uważam jakiekolwiek recenzje działalności literackiej ZM w ty
                            > m kontekście za brak szacunku dla ofiar i tych, którzy teraz przeżywają po nich
                            > żałobę.

                            TRUE
                      • aandzia43 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:10
                        Też jestem za zmianą języka używanego powszechnie do opisu sprawców czynów drastycznych. Zamiast pisać "poetka" powinno się pisać po prostu Zuzanna M., a o wierszach wspominac w charakterystyce tejże Zuzanny. A jak się już ktoś pokusi o określenie panny krótkim słowem,to zamiast "poetka" stosowniejsze w tej sytuacji będzie "zaburzona parająca się m.in. poezją". Mnie się oczywiście ciśnie na usta "socjopatyczna narcyzica" i nie jest to broń Boże żadna inwektywa, tylko dorosła diagnoza wink
                        • aandzia43 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:23
                          Domorosła miało być.
                    • aneta-skarpeta Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:46
                      "I tak ogolnie: że świat nie jest czarno-biały. "

                      czyli to, że ona jest wielką poetką powoduje ze jest ciutkę mniej zła, bo jest utalentowana?
                      • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:05
                        Alez skąd. Jest mozne nawet bardziej zla, nie mam pojecia. Chodzi o to, ze w tym samym czlowieku moze byc i zlo, i dobro - i jest, w kazdym z nas, choć oczywiście w roznych proporcjach i najrózniejszym natężeniu.
                        • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 17:36
                          A niech se siedzi co se chce siedzieć, nawet Marsjanin, a w dalszym ciągu pisanie ciepło o jej rzekomym artystycznym rysie osobowości to szkodliwa głupota i nic więcej.
                      • cherry.coke Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:18
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > "I tak ogolnie: że świat nie jest czarno-biały. "
                        >
                        > czyli to, że ona jest wielką poetką powoduje ze jest ciutkę mniej zła, bo jest
                        > utalentowana?

                        Mysle, ze raczej chodzi o to, ze popelnienie zbrodni nie kasuje talentu.

                        Mniejsza z ta dziewczyna, ale pamietam, ze przeczytalam kiedys, ze cale mnostwo, o ile nie wiekszosc, znanych artystow byla dysfukcyjna. Mordowali sie, pojedynkowali, gwalcili, truli, a najlepszych przypadkach bijali i zdradzali malzonkow. Naprawde malo kto siedzial w domu w kapciach i tworzyl. To bylo chyba a propos Polanskiego i Allena oraz bojkotu ich dziel - ktos wyliczyl, ilu znanych artystow trzeba by zbojkotowac.... smutne to bylo.
                        • aneta-skarpeta Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 16:20
                          "Mysle, ze raczej chodzi o to, ze popelnienie zbrodni nie kasuje talentu. "

                          ale ten talent w obliczu tego co zrobiła nie ma w zasadzie znaczenia

                          btw Bill COsby- czy to co zrobił (a wyszło teraz) powinno miec wpływ na to jak jest odbierany? powinien byc wykluczony z grona cenionych artystów komików, powinnismy to rodzielać?


                          a dyrygent co gwałcił chłopców- tez miał niewątpliwie talent

                          etc etc
        • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:53
          >Alez to są calkiem niezle wiersze, robia wrażenie.

          Zapomniałaś dodać "moim zdaniem"
          • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:58
            A ty piszesz "moim zdaniem", kiedy się zapluwasz wyzwiskami?
            • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:09
              Skoro tak apodyktycznie oceniasz zjawiska, to może oceń:
              Lepiej się zapluwać wyzwiskami, czy zapluwać się krwią z tętnicy własnej matki? Hę?

              Dla takich zbrodniarzy "gnojek" "pacan" czy tym podobne to zdecydowanie za mało. Chyba czegoś tu nie zrozumiałaś, oni rozpruli nożami jego rodziców, matce podcięli gardło, ojcu usiłowali odciąć rękę po śmierci. Najmniej tu jest ważne kim/czym jest ta dziewczyna, może sobie nawet być noblistką, to nie zmienia potworności tej zbrodni.
              • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:14
                Ja naprawdę nie jestem za tym, żeby eksponować medialnie ludzi z potężnymi defektami osobowości czy chorobami psychicznymi. Badać czy byli poczytalni, wyrok i izolować.
              • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:19
                Nie chodzi o to, kim jest ta dziewczyna, ale o pewną .... hmmmm... prostote myślenia.
                Ale Twoje opisy też godne Nobla, serio serio, dawno sie tak tak nie usmialam. Jak troche poćwiczysz będziesz pisać utwory na miarę "Transakcji wojny chocimskiej".
                • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 22:36
                  Twoja pryncypialna postawa naprawdę jest niesmaczna, zejdź ton niżej. Najwyraźniej bezpodstawnie powołałaś się tutaj na mentora, jak na taką wybitną umysłowość, powinnaś znaleźć sobie bardziej wysmakowane audytorium a nie babskie forum szmatławej gazety
                  O jaki opis ci chodzi, o odcinanie ręki, czy o podcinanie gardła? Takie są fakty, tak było, sami się przyznali. Ona ugryzła w rękę ojca bo się bronił, a potem postanowili rękę odciąć bo bali się, że zostanie jej DNA na ugryzionej ręce. Opis ci się nie podoba? Czy fakty ci nie pasują do "zdolnej poetki"?
                  • rhysmeyers22 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:31
                    no coz,tym "wyrozumiałym" "szukającym prawdy" "starającym się zrozumieć wrazliwe dusze"nie zycze oczywiście żeby skonczyli w nozem w tętnicy i poczuli to co czuja ofiary w takim momencie aczkolwiek z pewnoscia zabawne byłoby jak szybko wyzbyliby się tej empatii .szmaciarz zaszlachtowal rodzicow którzy podcierali mu dupsko,karmili i zapewniali byt.cokolwiek by się nie wydarzyło rozwiazywanie konfliktow w taki sposób to już nawet nie patola tylko jakiś matrix.w takich przypadkach jestem za kara śmierci,absolutnie,zadne tam pierdy o resocjalizacjach wiezieniach.to sa zwierzęta,i ta megalomanka zwana poetka i jej chłopaczek.zycie za zycie i spier#dalac.zadne brednie o linczach ani nic,w majestacie prawa ukrecic leb i niech się spotkają w zaświatach.tfu,szkoda sliny żeby splunąć.
                    • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:44
                      Wskaż choć jedną osobę, która jest tu wobec nich "wyrozumiała". Rozumiesz w ogóle, co czytasz, czy chęć mordu ci mgłą oczy zasnuwa?
                      • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:47
                        Nanga? Ona lubi szukać takich rzekomych złożoności.
                        • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:58
                          Czy odkrywanie złożoności zjawiska automatycznie usprawiedliwia sprawców zbrodni? Mylicie to z usprawiedliwianiem, nie po raz pierwszy zresztą.
                          • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 17:53
                            Ale jest to:
                            rozmydlanie
                            relatywizowanie
                            zmienianie tematu
                            pokazywanie mordercy w lepszym świetle- czym sobie zasłużył, bo nie rozumiem?
                            Definicyjnie nie jest to "usprawiedliwianie", funkcja społeczna obu zabiegów retorycznych jest natomiast więcej niż zbliżona.
                      • rhysmeyers22 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:02
                        zdaje się ze tobie poranna mgla lub gwiazda zasnuła resztki mózgu albo to menopauza?bo nie bardzo rozumiem co się tak wpieniasz kobieto?a może to ty masz problemy z rozumieniem ze zbrodnia w dodatku tak makabryczna budzi w NORMALNYCH ludziach odraze do tego stopnia ze nie maja ochoty bawic się w pseudo intelektualne potyczki i poszukiwania odpowiedzi na pytania "ach dlaczego"?nie będę wredna i nie pozycze twoim rodzicom takiego końca abys zrozumiala ze nie musi cie cos dotykać beposrednio żeby ci podnieść ciśnienie do maxa. poćwicz bardziej intensywnie czytanie ze zrozumieniem nim się rzucisz.
                        • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:11
                          Uspokój się dziewczyno i spasuj trochę, bo jak na razie to ty się najbardziej zapieniłaś. Na przyszłość naucz się też pisać jak "normalny człowiek", bo czytać się tego bełkotu nie da.

                          Cytatnie będę wredna
                          > i nie pozycze twoim rodzicom takiego końca abys zrozumiala ze nie musi cie cos
                          > dotykać beposrednio żeby ci podnieść ciśnienie do maxa.


                          Idź do lekarza, jak masz problemy z ciśnieniem po przeczytaniu artykułu w gazecie to raz, a dwa bawisz się w Leppera i jego "ale ja tylko pytam?" Od moich rodziców się odchrzań z łaski swojej, jak nisko trzeba upaść, żeby napisać coś takiego.
                        • 71tosia Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 15:23
                          normalny czlowiek czyli jaki? Taki jak ty mniemam, kazdy kto ma inne zdanie niz ty, jest juz nienormalny?
    • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:12
      macie "poetkę":
      www.google.pl/search?q=zuzanna+maksymiuk&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=k5GQVMf2AY3basW7grAD&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1067&bih=511
      • agnieszka77_11 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:29
        Patrzę na te zdjęcia i się zastanawiam na jakiej podstawie ona czuła się lepsza od rówieśniczek.
        • agnieszka77_11 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 16.12.14, 21:33
          Moim zdaniem ona tylko na pozór była taka pewna siebie, natomiast w głębi była mega zakompleksiona.
      • landora Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:33
        Przeczytałam wywiad z nią - robi strasznie niesympatyczne wrażenie, jest niesamowicie przekonana o własnej wspaniałości i nieomylności. A jej tyrady o własnej wrażliwości brzmią jak bardzo gorzka ironia w kontekście jej czynów. Zaiste, wrażliwa duszyczka...
    • agnieszka77_11 American Psycho 16.12.14, 21:59
      www.fakt.pl/wydarzenia/mordercy-z-rakowisk-ogladali-filmy-sensacyjne-na-czym-sie-wzorowali-,galeria,511045.html
      • nangaparbat3 Re: American Psycho 16.12.14, 22:10
        Moze trzeba by zacząc od zamkniecia Faktu?
        Chociaż byłoby troche szkoda, jak jestem ledwo zywa ze zmeczenia kupuje toto i od razu mi cisnienie rośnie, a i ubaw niezly. Tak jak w zalinkowanej przez Ciebie galerii - Główny bohater w fartuchu. Zaraz wbije siekierę w głowę kolegi - nie piekne?
      • triss_merigold6 Re: American Psycho 16.12.14, 22:10
        Nie podniecaj się niezdrowo, moje pokolenie pasjami oglądało "Urodzonych morderców" i "Pulp Fiction", a średnia liczba zabójstw nie wzrosła.
        • agnieszka77_11 Re: American Psycho 16.12.14, 22:12
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie podniecaj się niezdrowo, moje pokolenie pasjami oglądało "Urodzonych morder
          > ców" i "Pulp Fiction", a średnia liczba zabójstw nie wzrosła.

          To fakt. Też lubiłam kiedyś takie filmy.
          • antyideal Re: American Psycho 16.12.14, 22:23
            Heh, az mi sie pewien song przypomniał a propos..
            www.tekstowo.pl/piosenka,myslovitz,to_nie_byl_film.html
            • agnieszka77_11 Re: American Psycho 16.12.14, 22:34
              A widziałyście fotkę tego chłopaka? Emo.
              • barbibarbi Re: American Psycho 16.12.14, 22:41
                www.facebook.com/kamil.niedzwiedz
                • agnieszka77_11 Re: American Psycho 16.12.14, 22:42
                  instagram.com/p/uvpvABozeL/?modal=true
                  • mid.week Re: American Psycho 17.12.14, 08:29
                    Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś targetem Faktu i twórców sesji Katarzyny W. na koniu?
                • antyideal Re: American Psycho 16.12.14, 22:45
                  Jakies farbowane to emo - emo nie sluchaja Red hot chilli peppers,
                  wydaje mi sie ;P
                  • agnieszka77_11 Re: American Psycho 16.12.14, 23:33
                    antyideal napisała:

                    > Jakies farbowane to emo - emo nie sluchaja Red hot chilli peppers,
                    > wydaje mi sie ;P

                    Emo bardzo czesto są farbowane. "Redhoci" nie należą do tego gatunku muzycznego, co nie znaczy, że emo takiej muzyki nie słuchają. Nirvanę często lubią. Natomiast Being As An Ocean, Joy Division? Parę innych też ma w swoim zestawieniu.
                    Nie wiem czy ten chłopak to emo (aż tak dobrze nie znam się na nich), ale ta jego fryzura z tą subkulturą mi się skojarzyła.
                    • nolus Re: American Psycho 17.12.14, 00:23
                      Jak zobaczyłąm foty obojga,to od razu skojarzyło mi się z "Salą samobójców".Ja bym chyba pochlastałą się z rozpaczy,gdybym wychowała takie "emo".Nie znam się za mocno na tej subkulturze,ale mocno mnie odstrasza.I nie rozumiem za bardzo na bazie czego ona się rozwija...Okres dojrzewania wszyscy przeżywają dość podobnie,ale każde pokolenie musząc się dostosować do teraźniejszych warunków,będzie jednak trochę inne.I ja nie rozumiem...Większość będąc w wieku nastoletnim przeżyła nieszczęśliwe miłości,porażki i rozczarowania w relacjach rówieśniczych,problemy rodzinne typu zazdrość o rodzeństwo czy rozwód rodziców,i jakoś większość wyrosła na normalnych ludzi,których frustracja czy nienawiść nie popycha aż do takich czynów.A tutaj mamy nastoletnie cierpiętnictwo do sześcianu.Ja jestem zszokowana i trudno mi to skomentować...Mam wrażenie,że wpływ rodziców jest tutaj niewielki,czyżby to głównie oddziaływanie grupy rówieśniczej wpływało na taką autokreację? Jak spojrzałam na zalinkowany tutaj instagram szacownej poetki,to widać tam dobry materiał dla psychiatry...A rodzicom od razu powinna się zapalać w głowie czerwona lampka ostrzegawcza.
                      • antyideal Re: American Psycho 17.12.14, 09:52
                        Na profilu fejsbukowym "rzezbiarki" tez mnostwo nawiazan do krwawych filmów,
                        porypane towarzystwo, ktoremu swiat wyimaginowany miesza sie z realnym.uncertain
            • morgen_stern Re: American Psycho 17.12.14, 10:52
              Cytatantyideal napisała:

              > Heh, az mi sie pewien song przypomniał a propos..
              > rel="nofollow">www.tekstowo.pl/piosenka,myslovitz,to_nie_byl_film.html


              To samo wczoraj pomyślałam.
      • nangaparbat3 Re: American Psycho 17.12.14, 10:24
        Przeczytałam powieść American Psycho jakies 20 lat temu. Powieść jest znakomita (film nijak sie do niej nie ma, to żalosne popluczyny), ale nie wiem, czy powinno sie ja drukować. Ja ją odchorowalam, w sensie doslownym, mialam po niej epizod depresyjny. Nie, nie stalaby się dla mnie inspiracją, w zadnym sensie. podobnie jak dla milionow innych ludzi, ktorzy ja czytali. Żeby taka powieść (czy film) wplyneła na kogos, musi ten ktoś byc głeboko zaburzony. A to sie nie bierze z filmów, jeśli nie jest wrodzone (są i takie hipotezy), to z pewnością wpływ ma zaniedbanie w najwcześniejszym dzieciństwie. Resztę napisze jak poczytam, wlaśnie kupiłam książke na ten temat i nie mogę się doczekac.
        • morgen_stern Re: American Psycho 17.12.14, 10:50
          Kupiłam ja kilka lat temu i nie mam odwagi przeczytać, nie wiem, czy w ogóle będę na to gotowa.
          • nangaparbat3 Re: American Psycho 17.12.14, 11:02
            Warto przeczytac do polowy tak mniej wiecej, kiedy pisarz pokazuje świat bohatera, tzn. jego wizje świata - potem zaczynają się sadystyczne akcje, i te mozna sobie odpuscic.
    • minerallna [...] 17.12.14, 01:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kamunyak Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 01:37
        kumpela napisala? bo poziom mniej więcej podobny do poziomu bohaterów.
        No, cóz, pora dorosnąć, zabawa się skończyła.
      • rosapulchra-0 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 02:37
        Szkoda, że nie wkleiłaś komentarzy.
      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 08:08
        Yyyy... no wiem że istnieją panienki łażące do więzień do seryjnych morderców np. na seks i obietnice małżeństwa ponieważ "dostrzegły w nich" wrażliwego i dobrego człowiek, a który "tak naprawdę" jest ofiarą... [tu wstaw co chcesz].
        Post napisała jedna z nich, tylko chłopaczek co zaszlachtował rodziców jest byc może ciupkę dla niej za młody i akurat zajęty, ale tok "myślenia" pozostał suspicious
        • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:11
          Tu macie młodą wariatkę, która wychodzi za mąż za Mansona , bo "żyje on w prawdzie", "czuje , że po to się urodziła" itp. - takich wariatek nie brakuje.
          • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:20
            NO topsze, ale przecież to wariatka. Głęboko zaburzona kobieta, którą służby powinny ściśle monitorować, bo może fantazje Mansona wcielać w życie.
            • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:24
              Pewnie wariatka, ale pokazuje to, jak takie "wzory" pokazywane często/za często mogą stać się inspiracją. Dlatego takie paskudne było to, co zrobiono wokół "mamy Madzi", a teraz robią wokół "poetki".
              • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:26
                Efekt Wertera, zbadany dziesiątki lat temu.

                Pisząc per poetka o wariatce, media dorabiają nieszczególną gębę ludziom, którzy zajmują się sztuką i nie mają - w znakomitej większości - morderczych skłonności.
      • nangaparbat3 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:10
        Moim zdaniem prowokacja, nie ma nad czym deliberować.
    • makurokurosek Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 10:57
      Przypomnę , że książka np Masłowskiej " Wojna polsko-ruska " została wydana gdy ta miała zaledwie hm 19 lat. Sory ale o tym czy ktoś jest artystą,poetą informatykiem czy Bóg wie kim jeszcze nie decyduje wiek ale jego umiejętności.
      • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:06
        Ja tylko chciałam zwrócić uwagę, że ta kobitka od Greya też wydała "książkę", czy nawet kilka (?), ale pisarką w żaden sposób nie można jej nazwać.
        • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:17
          Dlaczego nie można? "Pisarz" to nie jest określenie wartościujące, ona jak najbardziej jest pisarką, a czy dobrą, czy złą to inna kwestia.
          • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:28
            Może skrzywiona jestem wink Ani ona dla mnie pisarka, ani ci co klecą notki informacyjne w serwisie gazety dziennikarze.
            Sama mam ponad 25-letni dorobek w zakresie prac plastycznych, nawet niektóre egzemplarze się sprzedają, jakieś małe wystawki też były, ale w życiu nie nazwałbym się malarką/graficzką czy w ogóle artystką.
            • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:34
              To już jest przesada - od 25 lat jesteś "wykonawczynią prac plastycznych"? "Małe wystawki"? Ani przesadna skromność, ani nadęte ego nie jest zdrowe.
              • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:41
                To nie przesadna skromność. Raczej realizm, bo jednakowoż moje ego bywa nadęte. Jestem świetna w wielu dziedzinach big_grin, ale artysta "artystuje" na pełny zegar, a ja sobie macham ołówkiem czy pędzlem wyłącznie dla przyjemności i wyciszenia w wolnym czasie, którego nie mam w nadmiarze. Kasa i niejaka lokalna popularność to tylko efekt uboczny.
                • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:44
                  Bzdura. Czyli jak likwidujesz etat stajesz się pełnoprawnym artystą, a jak masz oprócz tego inną pracę zawodową, to jesteś tylko "wykonawcą" i masz "wystawki"? Pokrętne myślenie. Liczy się chyba efekt, czyli dzieło (znów bez wartościowania, po prostu to, co się tworzy), a nie status w ZUS-ie.
                  • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:58
                    Nie chodzi o "etat" i ZUS, ale raczej o skalę zaangażowania.
                    • nanuk24 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 17:17
                      Nie. Jestes malarka i nie wazne czy robisz to na pelen etat, czy w wolnych chwilach dla przyjemnosci.
            • pomidorpomidorowy Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:55
              no to artystka sie nie nazywaj skor nie uwazasz sie za nia ale jesli malujesz od 25 lat to malarka jak najbardziej a jaka juz to inna sprawa smile
              • vre-sna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:51
                Dla mnie artystą malarzem jest ktoś, kto z tego się utrzymuje, a nie robi z doskoku. To jest zawód. Czyli wykonuje się go przede wszystkim. I bywa potwierdzony dyplomem jakiejś ASP.
                I tak mniej więcej brzmi wypowiedź Cosmetics.
                Że zajmuje się tym hobbistycznie, niejako obok.
                Niezależnie od talentu, na pewno nie jest malarzem. Bo gdyby nim miała zostać, to "malarz" w tym wypadku sprowadza się do wykonywania określonych czynności.
                Maluję ściany. Bo lubię. Ale nigdy nie nazwałabym się malarzem pokojowym.
                • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 21:50
                  No wybacz, ale malarz to nie jest to samo, co malarz pokojowy, jak można nie rozumieć różnicy między jednym a drugim?
                  • vre-sna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 22:02
                    Właśnie doskonale czuję tę róźnicę. Mój ojciec był artystą malarzem, miał dyplom krakowskiej ASP.
                    Hobby nie jest zawodem.
                    Syn nagrywa trzecią płytę i gra, ale w pierwszym rzędzie jest studentem. Nie nazwę go muzykiem, on też tego określenia nie używa.
                    • annajustyna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 22:53
                      Muzyk-amator tongue_out.
    • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:18
      ...a najbardziej: "rozwścieczona zawistnica". Tak sądzę. Panna oszalała z zawiści. I nie chodziło wcale o chłopaka. Chodziło o rodziców i dom.

      Oto moja hipoteza:
      Jest dziewczynka. Nieładna, rysami pospolita i "z grubsza ciosana", ale szalenie ambitna. Teraz domysł: Ma równie nieekscytującą sytuację domową. Założę się, że jej rodzina pochodzenia należy raczej do niższych warstw a w każdym razie nie jest zasobną klasą średnią czy intelektualno-artystycznymi elitami. W dodatku ojciec nie żyje i pewnie mało kto miał w domu czas i ochotę na zajmowanie się panną w pretensjach. Prawdopodobnie po śmierci ojca wymogi panny zaspokajano poprzez kupienie jej nowego ciucha i przymykanie oka na wagary, acz ogólnie nie poświęcano jej wiele uwagi. W pannie zaś rósł wprost proporcjonalnie do kompleksów bolesny niedosyt bycia ważną, ukochaną i wspaniałą - w odpowiednim do ambicji entourage'u.
      Z bólu zaś, jak wiadomo, poezja się rodzi - szczera, ale na ogół incydentalna i nierozwojowa. Czyli szybko wtórna. Czyli nudna. Autor czuje ten przedwczesny uwiąd i obciach własnej pospolitości i nudności i frustruje się. Bo już się zgrał. Poza tym dziś 99.9% ludzkości ma w nosie poezję i poetów takoż.

      Jak więc pannie chorobliwie ambitnej, a niewyględnej i bez perspektyw, dojść do upragnionego awansu?...

      No, można jeszcze wkleić się w zasobny dom "hołoty umysłowej" z lokalnej wyższej klasy średniej. Dom estetyczny, zadbany, gdzie się dba o dzieci, ma się stała i prestiżową pracę i może nawet wygląda się dobrze - coś mi mówi, że mama chłopca była atrakcyjną kobietą.
      Jak w filmie "Trujący bluszcz" z Drew Barrymoore - panna chce wejść w krajobraz tego domu i stać się jego stałym elementem. wskoczyć na wyższy społeczny level. Uwodzi więc ojca czy syna - nie dlatego, że kocha. Ona chce wejść w ich dom, w ich status i pozycję społeczną. Wreszcie być kimś w Białej Podlaskiej. Mieć pościel wysokiej jakości, widok z okna na zieleń w ogrodzie i przestronny salon.
      Ona chciała być córką tego zamożnego domu, a nie swojego, skromnego. Przyszła z ich synem w nadziei, że, niczym w bajce o księżniczce na ziarnku grochu, mieszkańcy pałacu odkryją w niej swoją.

      Tymczasem "hołota umysłowa" nie poznała się i dała pannie bana! Nic nie wyszło z marzeń o porannej kawie na tym białym tarasie! O lekturze prasy, w której notki o młodej poetce, która rozwinęła się twórczo od czasów, gdy zamieszkała w białym domu i przestano jej zawracać głowę maturą i wypominać koszty utrzymania. O byciu oczkiem w głowie troskliwego, elitarnego otoczenia...

      Panna nie zabiła z obawy o niemożność widywania się z chłopakiem (chcieliby - to by się widywali, wyjechali razem na zmywak, etc - był milion rozwiązań).
      Panna zabiła z zawiści i rozczarowania - bo biały dom podlaskiej klasy średniej, z którym już się witała jak z własnym, zamknął przed nią drzwi. I znów inni ludzie, a nie ona, taka przecież zasługująca, pili te poranne kawy na białym tarasie i wertowali prasę, pozbawieni kompleksów i pewni przyszłości. Ona odebrała im to, co, jak sądziła, należało się jej, a czego nie dostała. Odebrała ludziom życie w zasobnym, ładnym domu, odebrała zadbanie, pewność siebie, poczucie statusu, itd. Odebrała to rodzicom chłopaka i chłopakowi - bo skoro ona nie mogła tego mieć, dlaczego oni mieli to mieć?...
      Rozumiecie, o co chodzi?...
      To była zbrodnia z zawiści. A szło, najogólniej mówiąc, o pieniądze.

      • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:22
        Mocne. Ale prawdopodobne.
        • anusia_magda Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:36
          no jest to prawdopodobne ( ta wersja), zastanawiam się czy wiekszość zbrodni nie bierze się z tego że ktoś ( morderca) jest po prostu zakompleksiony, niedowartościowany lub ma za bardzo rozdmuchane ego...
        • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:51
          Bo tak na logikę:
          Samo bycie z chłopakiem było na wyciągnięcie ręki. Mogli być ze sobą, ale w dziadostwie. W prozaicznej konieczności pracy zarobkowej. U ogrodnika z Białej Podlaskiej, przy obcinaniu brokułów - bo państwu bez matury nic lepszego pewnie by nie oferowano. Bycie razem było otwartą drogą, tylko ciernistą.

          O co więc chodziło?
          O bycie w idealnych warunkach. To warunki - li i tylko one, przeszły koło nosa, zadrażniwszy wpierw wyśnionym zapachem... To bycie w wyśnionej rodzinie i domu nie wypaliło.
          • cherry.coke Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:53
            Czy ja wiem, czy ktos aspirujacy do kariery poetyckiej w Warszawie zabijalby z powodu snu o siedzeniu z tesciowa nauczycielka w bungalowie w Bialej Podlaskiej...
            Ale wersja "zabili dla bidetu" ma swoj ematkowy urok.
            • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:07
              Panna z jednej strony aspiruje, ale z drugiej - wie, że nie takie zawodniczki poległy wraz ze swym talentem w konfrontacji z rachunkiem za czynsz. Że, aby przeżyć, musiały stłumić wrażliwość i zacząć wstawać o piątej, by wyrobić się na Pekaes do Fabryki Guzików. O, miękkie gniazdko u artystów zawsze w cenie! Tylko "hołota umysłowa" zwana drzewiej "filistrami" dziwnie nie chce im go udzielać - ze szkodą dla Sztuki. Precz z filistrami! Niech żyją artyści (w filistrow pracowicie wymoszczonych gniazdkach).
              • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:02
                Nie sądzę, żeby ona to zrobiła z zawiści i chęci wkupienia się w bogatsze środowisko, w tym wieku się tak nie myśli. Takie materialne kombinacje dopiero później przychodzą do głowy, najczęściej wtedy jak człowiek się skonfrontuje z realnym zarabianiem pieniędzy, pierwsza praca często otwiera oczy.

                To są za młodzi ludzie aby tak myśleć, podejrzewam poza tym, że ona wyszła z podobnego środowiska. Gdyby tam były względy materialne, to przecież taka "inteligentna" dziewczyna jaką się ona ogłasza, wykalkulowałaby bezbłędnie, że morderstwo jest zwyczajnie nieopłacalne. Bo po zabiciu rodziców co zostaje? Dom, kredyt (prawdopodobnie), rachunki do spłacenia, trzeba kupić jeść i kto ma to zrobić? Dwójka małolatów bez wykształcenia? A można przecież się przefarbować chwilowo, poudawać grzeczną, zmanipulować naiwnego kawalera, i już się ma w jednym pakiecie teścia na wysokim stanowisku z dużymi zarobkami, bogatą teściową, otwarte perspektywy wkręcenia się w "lepszy" świat.
                Coś oni źle pokombinowali jeśli to miały być materialne cele. Inteligencja zawiodła.

                Najprawdopodobniej prawda jest banalna, to dwoje nastolatków naszpikowanych chorymi wizjami z krwawych filmów, najaranych trawą, zblazowanych, bez uczuć wyższych, bez empatii, bez wyobraźni co będzie dalej.
                • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 07:46
                  Słuszne uwagi, ale ta zawiść mogła nie działać na poziomie świadomym. Raczej jakoś tak: Panna stylizowała się na postać demoniczno-mroczną i sama siebie zmuszała (konsekwencja w środkach wyrazu!) do brnięcia w kierunku w sumie niezbyt atrakcyjnym na dłuższą metę.
                  Im bardziej "poza dobrem i złem", im więcej granic przekroczonych, tym większa swego rodzaju próżnia z lekkim opadem w dół.
                  Gdy ma się 18 lat, wcale się na ogół nie czuje komfortowo w sytuacji konsekwentnego brnięcia na dno (brudno, brzydko, ciemno, zimno) i zrywania więzi z "filisterskimi" atrybutami (ładnie, czysto, spokojnie, ciepło). One pociągają, a własny wybór przeraża. W dodatku gdy się ma tuż obok kogoś, kto ma wszelkie dane, by wrócić na jasną stronę, czyli tam, gdzie samej chciałoby się być, ale po prostu nie wypada ze względu na wcześniejsze deklaracje, no i ma się sprawę karną na wokandzie, bo rzeczy za daleko zaszły, czyli nie ma się odwrotu - to chce się ten odwrót uniemożliwić przyjacielowi. I jednym ostrym pociągnięciem zniszczyć "pokusę", czyli ten mieszczański dom.
                  Ludzie nie atakują szaleńczo i zajadle rzeczy, którymi gardzą i które są im obojętne.

                  Panna musiała mieć bolesne ambiwalencje w związku z tym białym domem z ogrodem, z tą elegancką, śliczną, dojrzała kobietą (Agnieszka N.), i z tym osobistym niewolnikiem, który miał wszelkie szanse by wrócić na jasną stronę i w finale znaleźć się społecznie znacznie wyżej, milej i weselej niż głupia pannica, która wymyślila sobie mroczną stylizację i w związku z powyższą, nolens volens, zjeżdżała na dno.
                  Ambitna i zawistna, nie mogla ścierpieć, że rozjeżdżają się jej drogi z tymi, co ładni, bezpieczni (!), estetyczni, akceptowani i szanowani, mający w miarę poukładane i miłe życie. W głębi duszy za tym tęskniła - więc musiała to zabić.
            • annajustyna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:45
              Zabili dla bidetu - godne oskara big_grin:
        • babcia.stefa Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:42
          Mało. W tym wieku zbuntowani emo nie marzą o białym domku i kawie na tarasie.
          • aandzia43 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 16:02
            Na pewno nie marzą ci, którzy mieszkają w tym białym domku wink Albo innym przyjemnym miejscu, w.które fajnie zaprosić gości, bo dzielnia i starzy nie zrobią obciachu. Cała reszta ambitnych i narcystyvznych a przez los nie obdarzonych, tęskni boleśnie do bycia z górnej półki. Nawet jeśli zajmuje oficjalne stanowisko z przeciwnego bieguna tzw.wartości.
            • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:12
              dokładnie tak!
              to, że większośc ematek ani ich dzieci nie tęskni (patrz- wyniki sondy o średniej dochodów), to jeszcze nie znaczy że biedna i bez realnych perspektyw acz z dużymi ambicjami pannica z dziury nie tęskni.
      • cherry.coke Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:32
        hugu napisała:

        > Wreszcie być kimś w Białej Podlaskiej. Mieć p
        > ościel wysokiej jakości, widok z okna na zieleń w ogrodzie i przestronny salon.

        Klasycznie ematkowa interpretacja big_grin
        • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:40
          Ale to ładny i gustowny dom, zadbany- koszmarem w tym wydawałoby się ładnym zakątku, uderza krew na ścianie przy drzwiach wyjściowych, która należy do matki chłopaka, mieszkanki tego domu.
          I powiem tak: przeczytałam ten jeden wiersz, który zalinkowała Nanga- i nie będę czytała ani jednego więcej, bo nawet nie mam zamiar wczuwać się , czy to dobra poeta, czy nie.
          Pomijam, że znając życie Witkacego, gdy ktoś głosi zachwyt i inspirację tym artystą, to chyba wolę być tą "hołotą umysłową"- jak określała chora dziewczynka.
        • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:42
          Powiedziałabym nawet - nadinterpretacja big_grin

          Mnie by z kolei ciekawił mózg tej "poetki" - jak u niej z płatem czołowym i innymi częściami mózgu odpowiedzialnymi za zachowania psychopatyczne?
          • vre-sna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 19:49
            Napij się, a poczujesz jej percepcję. No tak ją odbieram. Coś nie tak w tym mózgu, np. dla mnie zamieszczone zdjęcia na jej stronie FB są dziwne. Odrzucają i wzbudzają lęk. Taka przekroczona granica, chociaż można by je uznać za przenośnię, środek wyrazu.
            To trochę tak, gdy po idąc drogą napotykasz się na rozrzucone szmaty. A gdy podchodzisz bliżej wiesz już, że to ofiara wypadku.
            Tak właśnie odczuwam te zdjęcia.
            • triss_merigold6 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 19:52
              To chyba czegoś z meskaliną musiałaby się ochlać, bo po tradycyjnej wódce raczej aż takich lotów nie ma.

              Co to rozkminiać, panna ma na pewni duże i konsekwentne niehalo w głowie.
              • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 20:47
                Nie chodzi o rozkminy, a konkretne wyniki badania skanerem fMRI.

                Po prostu mózgi psychopatów wyglądają inaczej niż mózgi zwykłych ludzi.

                • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 21:39
                  Ciekawe jak wyglądał mózg Beksińskiego? A właściwie obu...
                  • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 10:39
                    A właściwie obu..."

                    Jeszcze nie czytałam, na razie zatruwa się tym mój małżonek sad
              • vre-sna Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 21:53
                Każda substancja psychoaktywna powoduje zmianę percepcji.
                Chodziło mi raczej o ukazanie stanu podobnego do upojenia, np., co w tym przypadku rzuca się w oczy - brak jakiejkolwiek skruchy, brak refleksji, chołubienie się czynem. Jak się porządnie uchlejesz, to też masz w dupie to, że sikasz na środku ulicy nie odczuwając wstydu.
                • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 10:35
                  Ok, wiem, o co chodzi, chociaż moje osobiste doświadczenia z substancjami psychoaktywnymi są raczej ubogie.
                  Gdyby kogoś interesował temat to np. tu dość przystępnie o tym:

                  ciekawe.onet.pl/spoleczenstwo/w-mozgu-psychopaty,1,5010143,artykul.html
      • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:46
        Doprawdy powinni cię zatrudnić w policji, taki profiler się marnuje... dajcie spokój smile
        • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 11:55
          W tej właśnie nadziei wypisuję takie elaboraty! smile Może ktoś mnie odkryje? Może włączy w skład specjalnej jednostki do spraw?
          Podobnie jak panna Zuzanna uważam albowiem, że posiadam wybitne zdolności i stworzona jestem do większych splendorów niż te, które oferuje mi niesprawiedliwa rzeczywistość... Nie znam jednak żadnego profilera, którego mogłabym zgładzić z zawiści, że to on, a nie ja, wkrótce przejdzie na wczesną, policyjną emeryturę...
          • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 12:34
            big_grin
          • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:14
            big_grin
      • toxicity1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:09
        hugu napisała:

        Założę się, że jej rodzina pochodzenia należy raczej do niższych warstw a w każdym razie nie jest zasobną klasą średnią>


        No to się załóz - jej matka jest nauczycielem akademickim.

        Jak więc pannie chorobliwie ambitnej, a niewyględnej i bez perspektyw, dojść do
        upragnionego awansu?...
        No, można jeszcze wkleić się w zasobny dom "hołoty umysłowej" z lokalnej wyższej klasy średniej. Dom estetyczny, zadbany, gdzie się dba o dzieci, ma się stała i prestiżową pracę

        O Jezu, ale popłynęłaś....
        • antyideal Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:59
          Noo, troche teoria Hugu sie rypła...
          Takich opowiesci, znajac niewiele faktow, mozna teraz snuc wiele, np.:
          w ktoryms z artykulików dziennikarz opisywal, byc moze czerpiac informacje z wiedzy osób
          najblizszych, ten zwiazek jako taki, w ktorym dziewczyna, mimo pozorów silniejszej, byla uzalezniona emocjonalnie od chlopaka, ktory ja nieco zlewał, mowiac brzydko.
          Grała hardą, czujac sie wewnetrznie niepewnie, moze zbyt malo atrakcyjna rowniez.
          Mozna wiec wysnuc teorie, ze lęk przed tym, ze zostawi ją w koncu, sam, lub za namową
          rodziców, pchnał ją do pomysłu w rodzaju "jesli ja cie nie moge miec, nie bedzie mial cie nikt"
          (spodziewajac sie ze po morderstwie nie beda zyli na wolnosci dlugo i szczesliwie), a jednoczesnie dokona aktu zemsty na znienawidzonym przeciwniku czyli nie lubiacych jej rodzicach chłopaka oraz - jeszcze jeden grzybek w barszcz - wypromuje sie szeroko przed swiatem jako poetka - stad zamieszczanie w ostatnich tygodniach w necie swoich wierszy.
          Korzystajac ze swych duzych umiejetnosci manipulacyjnych przekonala do pomysłu chlopaka,
          oczywiscie nie przedstawiajac rzeczywistych powodów.
          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:04
            To już mi bardziej pasuje, oprócz ostatniego zdania. Nawet największa manipulantka nie namówi zwykłego nastolatka do zabicia swoich rodziców, wybaczcie, i przestańcie do cholery robić z niego bezwolnego misia.
            • antyideal Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:13
              Ale bycie ofiarą nie wyklucza bycia katem. Chlopak zrobil to dobrowolnie i katem jest
              bez wątpienia, ale mogł byc tez narzedziem w rekach niezrownowazonej psychicznie
              ale sprytnej manipulatorki.
              Na razie w te strone idą doniesienia ze strony sledczych, czas pokaze czy sie potwierdzą.
            • menodo Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:45
              Nawet największa manipulan
              > tka nie namówi zwykłego nastolatka do zabicia swoich rodziców, wybaczcie, i prz
              > estańcie do cholery robić z niego bezwolnego misia."

              Mnie też zdumiewa powielana wszędzie klisza, że oto jakaś femme fatale opętała miłego, dobrego chłopca i popchnęła go do zamordowania rodziców, którzy nie akceptowali jego ukochanej.

              Coś temu chłopakowi musiało dolegać, skoro był w stanie zaplanować tę zbrodnię, wyzwolić z siebie takie pokłady agresji wobec najbliższych, a następnie udać się z narzeczoną na wycieczkę do Krakowa.

          • nanuk24 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 17:36
            A nie bierzesz czasem pod uwage teorii, ze to on ja namowil na zbrodnie?
            • antyideal Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 19:38
              nanuk24 napisała:

              > A nie bierzesz czasem pod uwage teorii, ze to on ja namowil na zbrodnie?
              >
              >

              Tak jak napisałam - nie znajac zbyt wielu faktow mozna w tej chwili napisac
              conajmniej kilka wlasnych teorii.
              Opierajac sie na tym co otoczenie mowi o tych dwojgu, na informacjach, ktore dotad
              wyplynely, wydaje sie, ze to dziewczyna byla pomyslodawca, katalizatorem tej agresji,
              sprawców bylo jednak dwoje.
              Kazdy tu moze miec swoja hipoteze, jakie to ma znaczenie dla wyjasnienia sprawy ?

              • nanuk24 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 21:25
                Szczerze powiedziawszy, dla mnie nie ma znaczenia. Ot, przyjelam do wiadomosci, ze syn zamordowal rodzicow, nie klikam w zadne linki i nie czytam wierszy i innych dyrdymalow, i mnie nie obchodzi kto kogo namowil. Zamordowali, powinni poniesc najsurowsza kare.
        • hugu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 17:28
          Toteż nie twierdzę, że przekazuję fakty. Dywaguję sobie.
          Czy jej mama to zasiedziała pracownica starej, dobrej uczelni, czy prosty adiunkcik na małej uczelni, która dogorywa z braku studentów?
          Jeśli tak, to zarabia mniej niż pani na kasie w Biedronce i ma bardzo nerwowe życie, bo grozi jej utrata pracy. Dziś wielu akademików ma fatalną sytuacje zawodową - demografia.
      • triismegistos Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:52
        Rzyg.
      • lourelou Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:10
        Z racji 4-tej rocznicy tej zbrodni natknęłam sie na Twój wpis i myślę, że jest całkiem sensowny. Pisząc to, nie mogłaś wiedzieć, że Zuzanna chwaliła się tuż po zbrodni swoim pomagierom w podwózce w drodze do Krakowa i z powrotem, ze odtąd będa z Kamilem bogaci, bo odziedziczą kilka milionów. Stąd wzięły się negocjacje co do stawki za ryzykowną podwózkę.
        Zupełnie nie trafiłaś z pozycją społeczną jej matki, bo ta była i jest wysoka. Oczywiście, nie mogłaś wtedy tego wiedzieć. I nie musi to iść w parze z zamożnością i pewnie nie idzie, gdyż matka zajmuje się naukowo religiami Dalekiego Wschodu i wykłada na uniwersytecie w Siedlcach, mało rentowne zajęcie.
        Myślę, że materialna zawiść na pewno odegrała w tej zbrodni pewną rolę. Ale, nie decydującą. Przecież to jednak ten chłopak zabił swoich rodziców i stracił wszystko, więc po jego stronie nie ma tego argumentu. Może wykorzystał dziewczynę? To mi niestety nasuwa przypuszczenie, że z jego strony chodziło o czystą żądzę mordu. To jest przerażająca konstatacja, bo to coś co trudno zrozumieć. Ale zauważ, ze w sądzie nie podniósł nawet argumentu molestowania jakiegokolwiek przez rodziców, a przecież byłaby to najbardziej oczywista linia obrony. Nie był więc molestowany. I byl zbyt głupi lub naiwny, a może miał na tyle sumienia, że że odważył się, żeby w braku żyjących świadków taki argument podnieść.
        Jestem pewna, ze Zuzia chciała pieniędzy rodziców Kamila, jednak był to motyw uświadamiany. Chciała rządzić i mieć władzę, wydawać tomiki studiować i podróżować. To wszystko można zrozumieć. Dużo trudniej zrozumieć jego. Czego chciał Kamil? Nie wiemy i się pewnie nie dowiemy, chyba że w więzieniu zyska samoświadomość i zechce podzielić sie ze światem swoim samopoznaniem. On jest dla mnie największa zagadka tej strasznej historii/
        • alpepe Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:16
          Dlaczego Zuzia, a nie Zuzanna i Kamil a nie Kamilek?
          • lourelou Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 27.12.18, 16:35
            Niech Ci będzie! Kamileksmile
        • 35wcieniu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:25
          Czy Ty naprawde odkopałaś wątek sprzed 4 lat zwracając się w nim bezpośrednio do osoby, która pewnie nigdy tego nie przeczyta, po to żeby dywagować czy można zrozumieć "Zuzię"? Wszystko z Tobą ok? Serio pytam.
          • lourelou Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 27.12.18, 16:35
            Zupełnie Cię nie rozumiem, przecież tez jesteś w tym wątku? Co z Tobą nie tak? Nie umiesz odnieść się merytorycznie?
      • lourelou Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:23
        Z racji 4-tej rocznicy tej zbrodni natknęłam sie na Twój wpis i myślę, że jest całkiem sensowny. Pisząc to, nie mogłaś wiedzieć, że Zuzanna chwaliła się tuż po zbrodni swoim pomagierom w drodze do Krakowa, ze odtąd będa z Kamilem bogaci, bo odziedziczą kilka milionów. Stąd wzięły się negocjacje co do stawki za ryzykowną podwózkę.
        Zupełnie nie trafiłaś z pozycją społeczną jej matki, bo ta była i jest wysoka. Oczywiście, nie musi to iść w parze z zamożnością i pewnie nie idzie, gdyż matka zajmuje się naukowo religiami dalekiego wschodu.
        Myślę, że materialna zawiść odegrała w tej zbrodni pewną rolę. Ale - to jednak chłopak zabił swoich rodziców i stracił wszystko, więc po jego stronie nie ma tego argumentu. To mi niestety nasuwa przypuszczenie, że z jego strony chodziło o czystą żądzę mordu. To jest przerażająca konstatacja, bo zauważ, ze w sądzie nie podniósł nawet argumentu molestowania jakiegokolwiek przez rodziców, a przecież byłaby to najbardziej oczywista linia obrony. Nie był więc molestowany. I byl zbyt głupi lub naiwny, żeby w braku żyjących świadków taki argument podnieść.
        Jestem pewna, ze Zuzia chciała pieniędzy rodziców Kamila, jednak był to motyw uświadamiany. Czego chciał Kamil? Nie wiemy i się pewnie nie dowiemy. To jest dla mnie największa zagadka tej strasznej historii/
      • lourelou Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:24
        Z racji 4-tej rocznicy tej zbrodni natknęłam sie na Twój wpis i myślę, że jest całkiem sensowny. Pisząc to, nie mogłaś wiedzieć, że Zuzanna chwaliła się tuż po zbrodni swoim pomagierom w drodze do Krakowa, ze odtąd będa z Kamilem bogaci, bo odziedziczą kilka milionów. Stąd wzięły się negocjacje co do stawki za ryzykowną podwózkę.
        Zupełnie nie trafiłaś z pozycją społeczną jej matki, bo ta była i jest wysoka. Oczywiście, nie musi to iść w parze z zamożnością i pewnie nie idzie, gdyż matka zajmuje się naukowo religiami dalekiego wschodu.
        Myślę, że materialna zawiść odegrała w tej zbrodni pewną rolę. Ale - to jednak chłopak zabił swoich rodziców i stracił wszystko, więc po jego stronie nie ma tego argumentu. To mi niestety nasuwa przypuszczenie, że z jego strony chodziło o czystą żądzę mordu. To jest przerażająca konstatacja, bo zauważ, ze w sądzie nie podniósł nawet argumentu molestowania jakiegokolwiek przez rodziców, a przecież byłaby to najbardziej oczywista linia obrony. Nie był więc molestowany. I byl zbyt głupi lub naiwny, żeby w braku żyjących świadków taki argument podnieść.
        Jestem pewna, ze Zuzia chciała pieniędzy rodziców Kamila, jednak był to motyw uświadamiany. Czego chciał Kamil? Nie wiemy i się pewnie nie dowiemy. To jest dla mnie największa zagadka tej strasznej historii/
    • mozambique Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:25
      boze, - popełnilam w nastolęctwie pare wierszy , jeden nawet jaką nagrode dostał, cos pisałm i mi wydrukowali ale na litosc boską nie przedstawiam sie jako poetka i pisarka
      • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:34
        A ja też w jej wieku pisałam, wydali mnie, zdobywałam nagrody i traktowałam to poważnie, czułam się poetką, choć oczywiście się tak nikomu nie przedstawiałam smile pisanie było wtedy bardzo ważną częścią mojego życia. Czy to coś złego, czy naprawdę należy się umniejszać aż do przesady żeby nie zasłużyć na łatkę "pieprzniętego artysty, który zadziera nosa"? Jest to widoczne zwłaszcza w dziedzinach artystycznych, bo jak już dostanie się nagrodę przedsiębiorcy roku, nawet lokalnie, oooo to już jest powód do dumy, a nie jakieś tam obrazki czy wierszyki.

        Nie wiem, ale takie gadanie kojarzy mi się też z typowo kobiecym umniejszaniem własnych zasług - oj, zaraz tym kuchmistrzyni, tak sobie pichcę w wolnej chwili, ojej, taka tam pisanina, jaka tam ze mnie literatka, tak sobie mażę pędzlem, a że mnie wydają, pokazują, mam nagrody, oj pewnie ślepi są, ja to tylko tak sobie dłubię.
        • mozambique Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:41
          moze to zalezy od tego czy owa dzialalnosc artystyczna jest twoim glownym tj,. zarobkowym zajeciem

          bo jesli jestes neurochirurgiem w szpitalu a w łikendy cos tam sobie piszesz to jako sobie powiesz ?
          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:50
            Ale ja z wierszy miałam przez pewien czas całkiem konkretne pieniądze, za jedną z nagród dostałam 500 zł, i to w latach 90-tych!
            Natomiast moim zdaniem tu nie chodzi o "główną prace zarobkową". Można być neurochirurgiem i jednocześnie pisarzem lub malarzem, jaki problem? Jedno drugie wyklucza? Dziwne myślenie.
            • mozambique Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:52
              nie wyklucza ale jak wtedy sie przesdawuisz w towzrzystwie - jestem POranna Gwiazda - poetka ? czy jendak zawodem ?
              • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:55
                Przecież napisałam, że się tak nigdy nie przedstawiałam, więc po co bredzisz? Zawodem się też nikomu nie przedstawiam, jeśli ktoś pyta mówię gdzie pracuję i tyle, ty poznając nowych ludzi walisz do nich od razu swoim zawodem? wink Jestem mozambique, kierownik ds. zasobów ludzkich? big_grin
                • mozambique Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:58
                  nie - ale jak mnie kto zapyta czym sie zajmuje to mowie czym
                  a nie to ze jakis wierszyk czy obrazek popełniłam
                  • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:01
                    Dlaczego miałam mówić o wierszach, które wydałam 20 lat temu? A wtedy tez nie waliłam o tym z grubej rury, ale jeśli ktoś zaczynał temat to tomik chętnie podsuwałam. Czego jeszcze nie rozumiesz?
                    Cytat> a nie to ze jakis wierszyk czy obrazek popełniłam


                    Jesteś dokładnym potwierdzeniem tego, o czym pisałam.
                    • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:13
                      Ale nie chodzi tu o podanie zawodu, tylko bardziej o identyfikację. Jeśli ja miałabym opisać siebie, to użyłabym określeń typu: kobieta, żona/partnerka, matka, inżynier/lekarz/nauczyciel, bo to jest jakby główna oś mojego życia. Pobocznie robię wiele rzeczy, ale to nie oznacza, ze jestem malarką, żeglarzem, amazonką, czy hodowcą. I nie ma to nic wspólnego z umniejszaniem osiągnięć.
                      Wobec powyższego rzeczoną pannę nazwałabym raczej uczennicą. Ewentualnie egzaltowaną uczennicą z aspiracjami na poetkę tongue_out
                      • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:16
                        Ja jestem bardziej wyrozumiała i jak najbardziej rozumiem egzaltowane nastolatki nazywające siebie poetkami. Ogólnie piszę, nie w tym kontekście.
                        • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:20
                          Morgen - w przypadku większości nastolatek - jak najbardziej rozumiem i popieram twoje zdanie. Ale w tym konkretnym przypadku, mamy nie "egzaltowaną nastolatkę pozującą na poetkę", a "egzaltowaną nastolatkę która pozując na poetkę popełniła zabójstwo z premedytacją". Dostrzegasz subtelną różnicę?
                          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:24
                            W pewnym momencie dyskusja zeszła na plan ogólny i było ogólnie o "uczennicach piszących wiersze". Rozumiem, że możecie się wzdragać przed nazywaniem zbrodniarki "poetką", ale robicie z tego moim zdaniem przesadną aferę.
                        • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:19
                          Morgen: nastolatki nazywające siebie. SIEBIE- słowo klucz.
                          Ona może o sobie mówić, że jest Cesarzową Japonii, i mnie to wali, problem zaczyna się wtedy, kiedy piszący o zbrodni dziennikarzyna zacznie puszczać w świat łzawą historię, jak to wrażliwa i inteligentna Cesarzowa Japonii wypatroszyła dwie osoby. Wtedy jest raczej coś nie halo, jak sądzę.
                          • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:53
                            Znalazłam ciekawą wypowiedź na forum, z którą się zgadzam, pozwolę sobie zacytować:

                            "Czasami pisuję listy do przyjaciół – czy to czyni ze mnie epistolografa? Niekiedy wykonuję drobne remonty i naprawy w domu – ale nie mianuję się z tego powodu malarzem, hydraulikiem czy elektrykiem. Gdy odchwaszczam ogródek nie myślę o sobie – ogrodnik. W moim długim życiu zdarzyło mi się napisać kilka strof mową wiązaną – ale ani nie biegłem z tym do drukarni, ani nie domagałem się laurów poetyckich.

                            W odniesieniu do tej osoby jakiekolwiek inne określenia niż zwyrodniała osiemnastolatka bądź zbrodniarka są zupełnie nie na miejscu. Te wiersze to, niestety, narcystyczny bełkot. Rozumiem, że mediom potrzeba pewnej skandalizacji – stąd nagle “poetka”. Mam nadzieję, że w więzieniu spotka się z wrażliwą publicznością, a pobyt ten będzie długi."
                      • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:18
                        Nie ma "kciuk w górę"?
                      • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:21
                        Poza tym zlituj się... z jednej strony piszecie o dorosłych kobietach, żonach, matkach, mających jakoś tam poukładane w głowie i życiu (powiedzmy), a z drugiej małolaty ze słomą w głowie, ja w jej wieku byłam durna jak but mimo, że czytałam dużo i ładnie się wysławiałam. Nie porównujcie jednego z drugim, bo to sensu nie ma. Dla takiej małolaty pisanie może być absolutnym sensem życia i nawet jak mówiąc o sobie per "poetka" wywołuje mój uśmiech to jej jednak nie wyśmieję i nie zmieszam z błotem, bo sama pamiętam, jak się wtedy do tego podchodzi.
                        • cosmetic.wipes Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:33
                          Dobra, no jestem dorosłą kobieta kobietą i powiedzmy, że mam na tyle poukładaną samoświadomość, że nie szastam w stosunku do siebie nadmiarem okresleń.
                          Rozumiem również, że nastolatka jak najbardziej może nazywać się i czuć poetką, a nawet wybitną, niezrozumianą i niedocenianą poetką. Ale, na litość boską niech media nie podążają tą droga, bo ona prowadzi na manowce.
                          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:49
                            I tu pełna zgoda.
        • cherry.coke Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:41
          morgen_stern napisała:

          > Nie wiem, ale takie gadanie kojarzy mi się też z typowo kobiecym umniejszaniem
          > własnych zasług - oj, zaraz tym kuchmistrzyni, tak sobie pichcę w wolnej chwili
          > , ojej, taka tam pisanina, jaka tam ze mnie literatka, tak sobie mażę pędzlem,
          > a że mnie wydają, pokazują, mam nagrody, oj pewnie ślepi są, ja to tylko tak so
          > bie dłubię.

          Cos w tym jest. Pytanie, czy gdyby nikogo nie zamordowala, tylko np. przez masaz serca uratowala ofiare wypadku, to czytajac o niej w gazetach ematki uznalyby, ze nalezy jej sie "poetka" czy nie?
          • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:50
            Gdyby nie zamordowała a uratowała życie - miałaby pełne prawo być nazywana tak, jak sobie życzy. Jeśli chciałaby istnieć jako poetka - wówczas niechby wszystkie media pisały o niej jako o poetce i przedrukowywały jej [nawet kiepskie] wiersze. Ponieważ zaś nie uratowała nikomu życia a z premedytacją je odebrała - ma jedynie prawo do uczciwego procesu.
        • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:46
          Chyba każda w nastolęctwie pisała, wcale nie rzadko nawet drukując! I traktowałyśmy to poważnie, było ważne itd. Jednak w tym konkretnym przypadku - pisarstwo/poezja jakby schodzą na dalszy plan, wobec ostatniego "popisu"? I pisanie per "poetka" o osiemnastolatce, która zamordowała człowieka, sorry, moim zdaniem, to jest tylko i li chwyt marketingowy, mający zrobić z rozpaskudzonej, nie mającej grama moralności i etyki pannicy "niezrozumianą przez otoczenie, wyalienowaną i wrażliwą" poszukiwaczkę odpowiedzi na pytania egzystencjalne.
          • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 13:53
            Jeśli twoim zdaniem określenie "poetka" jest nobilitujące... dla mnie to prostu opis zajęcia, dziewczyna książkę wydała, spotkania z czytelnikami miała? Miała. Oprócz tego jest zabójczynią i tego żadna "poetka" nie umniejsza. Nie wiem, dlaczego tak się upieracie, że nazywanie jej poetką umniejsza czy usprawiedliwia jej zbrodnię, ja w ogóle tak nie myślę.
            • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:04
              Ale wyżej już wspomniano o tzw. efekcie Wertera- chodzi o to, że czasami nagłaśnianie kogoś pod określonym kątem skłania innych do naśladowania; może gdzieś pojawi się chora kobieta/chory facet, który z tego weźmie wzór, bo będzie chciał pokazać, jakim niezwykłym jest artystą. Dlatego lepiej przestawiać z imienia + pierwsza litera nazwiska niż głosić, że to poetka.
            • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:15
              Nie twierdzę, że miano "poetki" jest nobilitujące. Dla mnie. Dla mnie jest tylko stwierdzeniem faktu, że pisała wiersze. Ja też pisałam. I tez zdarzało mi się wydrukować i nawet na tym zarobić. Z tym, że ja raczej prozę. big_grin
              Twierdzę tylko, że furt podkreślanie, że to poetka była to jest chwyt, mający przedstawić ją jako wyalienowaną, poszukującą, biedną, niezrozumianą przez podły świat itd. A prawda jest taka, że nawet jeśli wiersze pisała i wydawała - to jest kompletnie wypraną z wrażliwości, niezrównoważoną psychicznie, doskonale, jak na swoje osiemnaście lat świadomą tego co robi pannicą.
              Pisanie czegokolwiek zbrodni nie usprawiedliwia w najmniejszym stopniu - i tu się zgadzamy.
              • morgen_stern Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:18
                No, że tak to jest używane w mediach to inna sprawa.
                • vi_san Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:24
                  No w tvn niedługo zapewne się okaże, że była "piewcą pokolenia" bardem wolności", a Kaczmarski mógłby jej co najwyżej buty pastować... I dlatego zgadzam się z pierwszym postem - nie ma co pisząc o tej konkretnej sprawie podkreślać jej "poezji" czy "rzeźby" jej koleżanki - bo w tej głośnej sytuacji - akurat jej poezja nie miała kompletnie żadnego znaczenia.
              • marzeka1 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 14:22
                Wiesz, a starożytności wystarczyło powiedzieć POETKA i wiadomo było, że to Safona smile , mam jakoś dobre skojarzenie z tym słowem, bo przecież moja kochana Szymborska była cudowną poetką. Co ciekawe- sama nigdy w życiu nie "stworzyłam" nawet jednego wiersza, nie mam takiego talentu zupełnie, ale czytać wiersze lubię.
          • mozambique poetak czy plagiatorka ? 17.12.14, 13:53
            ja nie cyztalam tych jej pisanin zeby nabijac wejsc na jej profil ale dzies czytaalm ze te jej poezja na fb to z grubsza "sklejanki" Witkacego z Gombrowiczem


            ktos wie?
            • morgen_stern Re: poetak czy plagiatorka ? 17.12.14, 13:57
              Zróbcie jeszcze krytyczną analizę jej twórczości big_grin przeczytałam dwa lub trzy jej wiersze, stwierdziłam, że niezłe i sprawę tropienia panny zakończyłam, ale widzę, że te najbardziej zajadłe to jednocześnie jej najgorętsze analizatorki smile
              • mozambique Re: poetak czy plagiatorka ? 17.12.14, 13:59
                no weic skoro TY stwierdzilas ze niezłe to znaczy są niezłe ?
                a moze jestes grafomanką ?
                • morgen_stern Re: poetak czy plagiatorka ? 17.12.14, 14:02
                  Kto wie, kto wie? Z satysfakcja to napisałaś, nie? WRESZCIE big_grin
                  • a-martusia1 Re: poetak czy plagiatorka ? 17.12.14, 15:08
                    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/morderstwo-w-rakowiskach-studenci-nie-trafia-do-aresztu,499286.html
                    • guderianka Re: ale 17.12.14, 15:11
                      Dzięki tej nieszczęsnej poezji jest news i w dodatku świetnie się sprzedaje wink
                      • antyideal Re: ale 17.12.14, 16:02
                        No ba, idealna bohaterka dla tabloidów wink
                        www.se.pl/wydarzenia/kraj/rakowiska-zuzanna-m-molestowala-nieletnia-i-sprzedawala-narkotyki_489494.html
                        • marzeka1 Re: ale 17.12.14, 17:29
                          Morderstwo i wiersze - ciekawy wpis w tej sprawie.
                          • guderianka Re: ale 17.12.14, 17:42
                            Nie podoba mi się ten wpis.
                            Bo tak, każdy kto pisze i kto uważa, że jest poetą- jest poetą
                            jeszcze tego brakuje, by poeta był ( a może jest) zawodem wpisywanym w PKD, lub co gorsza-by trzeba było zdawać egzaminy na to, kto może nim zostać i się tak nazywać a ocen dokonywało by szacowne (?) grono
                            • marzeka1 Re: ale 17.12.14, 18:03
                              No ale dziewczynka napisała tam, bo chciała opinii, a wiesz dobrze, ze zawsze mogą być być negatywne lub pozytywne. I tak -komuś mogą się czyjeś wiersze nie podobać.
                              • guderianka Re: ale 17.12.14, 18:06
                                No jasne. A komuś mogą się podobać. Któraś opinia jest ważniejsza ?
                                • marzeka1 Re: ale 17.12.14, 18:12
                                  W jakimś celu tam się zgłosiła, prawda? Bo mogła pozostać na zachwycie zauroczonych nią, jej fb ze zdjęciami jak można kogoś zarżnąć + wrzuconymi tam wierszami.
                                  • guderianka Re: ale 17.12.14, 18:36
                                    Zgłosiła się tam, za jakiś czas mogła gdzie indziej.
                                    Ponawiam pytanie. KTO ma decydować o tym, kto jest poetą ?
                                    • panirogalik Re: ale 18.12.14, 14:32
                                      Guderianko pliss, nie idź tą drogą, bo chcąc być konsekwentną, będziesz musiała uznać twórczość Isabel Marcinkiewicz za poezję.
                                      • guderianka Re: ale 18.12.14, 15:03
                                        musiała ? nie- uznaje ten kto chce, kto tak czuje, komu się podoba
                                        i nadal nie doczekałam się odpowiedzi na temat tego, jaki Pkd maja poeci..
                                        • panirogalik Re: ale 18.12.14, 15:10
                                          więc się zdecyduj czy każdy kto uważa się za poetę jest poetą.
                                          "Bo tak, każdy kto pisze i kto uważa, że jest poetą- jest poetą".
                                          • guderianka Re: ale 18.12.14, 15:33
                                            W swojej własnej opinii tak
                                            W opinii innych-pytam po raz kolejny-kto ma prawo decydować o tym , kogo tym mianem można nazwać
                                            • panirogalik Re: ale 18.12.14, 15:46
                                              właśnie tego doprecyzowania w twojej wypowiedzi brakowało, jest poetą ale w swojej własnej opinii.
                                              • guderianka Re: ale 18.12.14, 15:57
                                                ..ale ciągle nie mam odpowiedzi na moje pytanie..
                                                • panirogalik Re: ale 18.12.14, 16:02
                                                  przecież ty już sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie.
                                                  • guderianka Re: ale 18.12.14, 16:15
                                                    nie, ciągle czekam. na jakiej podstawie i kto może oceniać czy ktoś jest poetą czy nie ?
                                                  • pieskuba Re: ale 18.12.14, 16:22
                                                    Każdy. Na podstawie twórczości.
                                                  • panirogalik Re: ale 18.12.14, 16:31
                                                    "uznaje ten kto chce, kto tak czuje, komu się podoba".
                                                  • guderianka Re: ale 18.12.14, 16:47
                                                    Bo tak, każdy kto pisze i kto uważa, że jest poetą- jest poetą
                                                    jeszcze tego brakuje, by poeta był ( a może jest) zawodem wpisywanym w PKD, lub co gorsza-by trzeba było zdawać egzaminy na to, kto może nim zostać i się tak nazywać a ocen dokonywało by szacowne (?) grono

                                                  • panirogalik Re: ale 18.12.14, 16:58
                                                    [i]Bo tak, każdy kto pisze i kto uważa, że jest poetą- jest poetą.

                                                    Czy to wystarczy, aby inni uważali kogoś za poetę?

                                                  • panirogalik Re: ale 18.12.14, 17:00
                                                    [i]Bo tak, każdy kto pisze i kto uważa, że jest poetą- jest poetą.

                                                    Czy to wystarczy, aby inni uważali kogoś za poetę?
                                                  • guderianka Re: ale 18.12.14, 17:17
                                                    Dlatego pytam - kto może o tym jeszcze decydować ? kto może uznawać i czyje zdanie w tym temacie będzie tym absolutnie prawdziwym?
                                                  • panirogalik Re: ale 18.12.14, 17:36
                                                    Każdy. Zależy w czyjej opinii.
                                        • cosmetic.wipes Re: ale 18.12.14, 17:27
                                          guderianka napisała:

                                          > i nadal nie doczekałam się odpowiedzi na temat tego, jaki Pkd maja poeci..

                                          90.03.Z
                                          Artystyczna i leteracka działalność twórcza.

                                          Nie ma za co wink
                                          • guderianka Re: ale 18.12.14, 17:41
                                            wink zepsułaś mi zabawę tongue_out
                                            • totorotot Re: ale 18.12.14, 19:18
                                              smile))
      • anorektycznazdzira Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:02
        mozambique napisała:
        > boze, - popełnilam w nastolęctwie pare wierszy , jeden nawet jaką nagrode dosta
        > ł, cos pisałm i mi wydrukowali ale na litosc boską nie przedstawiam sie jako po
        > etka i pisarka

        Tak rozumuję. W wieku 16-19 czyli bite 3 lata byłam w zespole teatralnym, graliśmy regularnie, nawet nas nagradzano. Z tego widzę że jestem aktorką. Gdybym z kogoś teraz wypruła wątrobę to pewnie nawet utalentowaną i wrażliwą aktorką.
        • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 18:22
          Hitler też był bardzo wrażliwytongue_out
          • zeldaf Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 19:41

            en.wikipedia.org/wiki/Godwin's_law tongue_out
            • kkalipso Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 19:58
              Dobrze że to humorystyczne spostrzeżenie bo się zawstydziłam.
    • sl-14 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 20:17
      Ja jestem coraz bardziej przerażona tabloidyzacją wszelakich mediów i tym, że ludzie coraz mniej to zauważają. uncertain
    • setia Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 17.12.14, 22:53
      o kurczę, nie wiedziałam, że to Maria Goniewicz surprised Lubiłam jej wiersze.
    • lilly_about Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 08:30
      Mnie tam w całej sprawie najbardziej zastanawia, dlaczego media skupiły sie głównie na dziewczynie, skoro oboje mordowali. On biedak był zmuszany przez panią poetkę do zbrodni??
      • mozambique Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 10:37
        bo on widcznie prostszy był - nie pisał i nie malował, po porstu zarżnął matke i ojca
        nieciekawa osobowsc znaczy
        • barbibarbi Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 15:12
          NO tak, on taka prostota umysłowa, nie to co ona - poetka.

          On po prostu zarżnął rodziców, a ona zamieniła przemyślnie narzędzie twórcze, czyli długopis na nóż i kontynuowała swoją twórczość w....... no, w innym materiale. Tak jak malarz, raz olejna raz tempera, a ona raz długopis raz nożyk. Ja bym nawet się pokusiła o nowy zawód dla niej! RZEŹBIARKA! Przecież ona przeszła z płaskiego papieru w trójwymiar! Co za umysł, co za artystka, co za poetka-rzeźbiarka................

          A waśniewska, to amazonka-modelka! Chyba nikt nie zaprzeczy! Pozowała? Pozowała. Na koniu? Na koniu.
    • kawka74 Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 14:58
      Lepiej się ta historia sprzedaje, zestawienie eterycznej poetki i natchnionej rzeźbiarki z krwawą rzezią mocniej tkwi w pamięci, niż morderstwo w wykonaniu drwala albo sprzątaczki; przecież artyści nie mordują, a już na pewno nie tak ostentacyjnie. Dlatego też o chłopaku tak mało się mówi, bo niby o czym mówić, to był tylko syn zamordowanych i prosty licealista.
      • kamunyak Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 18.12.14, 15:23
        > Lepiej się ta historia sprzedaje, zestawienie eterycznej poetki i natchnionej r
        > zeźbiarki z krwawą rzezią mocniej tkwi w pamięci...

        No, nie przesadzajmy z ta eterycznością.
        Panna grala w drużynie piłkarskiej, stala na bramce, i to widac po niej. Posturą raczej przypomina cytowanego drwala.
        Panienka jest cześciej przytaczana bo to same zuo, od dawna ma cos za uszami, w przeciwieństwie do zmanipulowanego chlopaka. Przewiduję, że chłopak odcięty od "źródła" i kiedy przejrzy na oczy, długo nie pociagnie.
        Artyści morduja, jak najbardziej. I tez spektakularnie. Ze przypomne tylko przypadek Zauchy.
    • aquella Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:29
      Proszę na pocieszenie poniżej link jak wsadzili pisarza lub "pisarza" ale z rzeszą prawdziwych fanek na podstawie wydanej przez niego książki. Nie odważyłby się chłopina na bycie pisarzem nie zostałby skazany za morderstwo www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/krystian-bala-autor-amoku-skazany-za-morderstwo,728148.html
      • 35wcieniu Re: "poetka" i "rzeźbiarka" 26.12.18, 19:32
        Na pocieszenie? Wątek ma 4 lata, odkopała go jakaś niestabilna osoba, cholera wie jak związana z tą sprawą, jaki sens go podbijać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka