nangaparbat3
20.12.14, 10:45
Wyszlam z psem, pies zrobil kupę, podeszłam, wyjelam z kieszeni woreczek, i wowczas okazało się, że woreczek jest ażurowy, chyba po winogronach, cały w spore dziurki. Pomyślalam "trudno", wzruszylam ramionami i schowalam woreczek do kieszeni, podnioslam wzrok i zobaczylam wlepione we mnie oczy sąsiadki, bardzo miłej, zyczliwej i pomocnej, ale też - wiem aż za dobrze, nasłuchałam sie - tropiacej wszelkie grzeszki i niedoskonalosci.
Co robic - bedę z tym żyć.
Zdarzyły Wam sie takie pechowe sytuacje?