Dodaj do ulubionych

Polski fenomen karpia:)

23.12.14, 12:07
www.facebook.com/clowski/posts/10152916648675180?notif_t=close_friend_activity
POdobnie jak Close nie rozumiem czemu karp jest polską rybą narodową .Wśród innych nacji uważany za jadło poślednie w PL obiekt pożądań i kultu * vide ostatnie wydarzenia w LIDL.
Jest jakiś powód historyczno - kulinarno - emocjonalny miłości Polaków akurat do tej ryby ?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:14
      Też jestem ciekawa, czemu ludzie kupują tę rybę o zapachu mułu, pełną ości. Przez cały rok aż takim powodzeniem się nie cieszy przecież.
      • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:24
        absoluteni nie rozumiem jak niektore nacje mogą zajadac sie taplającymi sie w błocie żabami albo zaśluzowanymi ślimakami
        • alinawk Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:40
          A Chińczycy to nawet psy jedzą...A Japończycy to nawet surowe ryby. No nie rozumiem jak można surową rybę, no jak??!
          • antyideal Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:46
            A Peruwianczycy swinki morskie uncertain
          • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:48
            Ością sie nie udławiłam nigdy. I osobom chętnie i z przyjemnością jedzącym karpia życzę smacznego !!!
            Oraz wiem że są różne czasem , obrzydliwe dla innych zwyczaje kulinarne.
            Tylko nei rozumiem czemu kiedy w Polsce jest tyle dobrego jedzenia nadal karp jest numer jeden choć wiem że wiele osób robi go z rozpędu a nie z chęci.
            • antyideal Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:51
              Może z sentymentu.
              Mnie sie przy karpiu przypominaja rodzinne wigilie z mamą i tatą. smile
            • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:34
              A jak mogą przełknąć kluski z makiem, skoro można zrobić tiramisu?
              A dlaczego zupę grzybowa, skoro lepsza jest tajska czy choćby pomidorowa?
              To jest tradycja, zazwyczaj nieszkodliwawink
        • gaskama Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:38
          Ale oni to jedzą przez cały rok. A u nas jest pęd wyłącznie w okresie Wigilijnym. Czyli na co dzień ryb nie jadamy, jeśli już jadamy to są to łososie, śledzie itp. A w Wigilię nagle karp. Czemu?
          • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:45
            Z tego samego powodu, z którego Amerykanie sięgają w Dzień Dziękczynienia po indyka, a nie perliczki czy kurczaki, ktore mozna łatwiej przyrządzić i też mogą być smaczne.
            • snakelilith Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:59
              mamma_2012 napisała:

              > Z tego samego powodu, z którego Amerykanie sięgają w Dzień Dziękczynienia po in
              > dyka, a nie perliczki czy kurczaki, ktore mozna łatwiej przyrządzić i też mogą
              > być smaczne.

              Nieprawda. Indyk u Amerykanów związany jest ściśle z legendą tego dnia, chodzi o wspólną imprezę osadników z Indianami, na której jedzono konkretnie i właśnie indyka. Karp w Polsce jest tylko jedną z wielu możliwości, tradycją jest post, a nie konkretna ryba.
              • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:08
                Legendę znam, ale po tylu latach jednak mozna już odchodzić od tradycji, dla wygody i z "pobudek smakowych" i zostac np. przy tym, ze jedli drób, a to już daje całkiem nowe możliwości.
                Post w trakcie Wigilii został zniesiony jakiś czas temu (było o tym głośno skoro i do mnie dotarło), a jednak nie widziałam w wigilijnych menu szynek czy pieczeni. Tradycjawink
                • snakelilith Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:15
                  mamma_2012 napisała:

                  > Legendę znam, ale po tylu latach jednak mozna już odchodzić od tradycji, dla wy
                  > gody i z "pobudek smakowych" i zostac np. przy tym, ze jedli drób, a to już daj
                  > e całkiem nowe możliwości.

                  Owszem, ale karp nie był w "polskiej tradycji" od początku jako jedyny, więc to nie my go teraz zastępujemy inną rybą, tylko on zastąpił w komunie inne, lepsze ryby i śmieszne, że ciągle się tak mocno trzyma.
          • lady-z-gaga Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:08
            Bo karp ma swoj cykl hodowlany i poza sezonem zimowym rzadko bywa sklepach. Na BN jest specjalnie przygotowywany, odłąwiany z mułu i wpuszczany do czystej wody oraz inaczej karmiony. To dlatego mięso karpia jest smaczne akurat teraz. I dlatego np ja i moja rodzina zajadamy się karpiem w Wigilię - bo teraz można go kupić - świezutkiego, w postaci oczyszczonych filetow.
      • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:53
        Ja tam kupuję karpia może nie przez cały rok (bo to jednak tłusta ryba), ale przez cały okres zimowy jak tylko dorwę. Jest pyszny, tylko trzeba umieć go zrobić.
        • aneta-skarpeta Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 16:33
          my tez uwielbiamy karpia i jemy go kilka razy w roku- tyle ze w wigilie takze w galarecie- i tu ciekawostka- specjal mojego taty, w galarecie bez zelatyny, wiec sama galareta ( mocny wywar rybny) jest do zjadania z przyjemnością
    • bambzgrozja Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:14
      Jak zwykle wszystko przez komunę:
      historia.newsweek.pl/historia-karpia-na-wigilii-historyczne-przepisy-karp-newsweek-pl,artykuly,277397,1.html
      • run_away83 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:27
        Dokładnie - sentyment za "starymi dobrymi czasami" i opatrznie rozumiana "tradycja". I przoduje w tym uwielbieniu karpia starsze pokolenie. Wiele młodszych osób z mojej rodziny co najwyżej kurtuazyjnie tego rarytasu spróbuje, kilka osób (w tym ja i moje dzieci) nie trąci widelcem choćby nic innego nie było do jedzenia.

        Ręka w górę, kto nigdy nie widział osoby dławiącej się ością z tej "pysznej rybki" (ja osobiscie zadlawiłam się jako dziecko, widziałam jak z oscią walczyĺ mòj dziadek, moj tato, i ratowałam teściową).
        • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:38
          ja !!! obie rece w góre ! nigdy nie widizalm i nie słyszalam

          jak jzu pisalam osci karpia sa na tyle duze i sztywne ze bardzo łatwo daja sie usunąc ( jesli u was ktos sie dlawi to gospodyni dziaduje albo gotowac nie umie)
          w pzreciwniestwie do np osci łososia, szczupaka czy ryb morskich , ktorych usunac w calosci praktycznie sie nie da
          • run_away83 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:44
            NIGDY nie trafiłam na ość w łososiu. Kupuję wyprawione filety i nigdy nie widziałam ani kawałka osci na oczy.
            • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:54
              a ja kupowalam całe tusze i co sie naskubalam tego cholerstwa to moje

              pod tym wzgledem najbezpieczniejszy jest chyba sandacz czy sum ( tez mocno "mułowate" ryby) ale od dawna w sklepach nie widziałam , suma w "zwykłym" markecie chyba nigdy
          • evolene Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:50
            Mozambique, czy Ty masz jakiś problem z klawiaturą? Twoje wpisy zawsze pełne literówek i aż oczy bolą od czytania.
          • mallard Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:09
            mozambique napisała:

            > w pzreciwniestwie do np osci łososia, szczupaka czy ryb morskich , ktorych usunac w calosci > praktycznie sie nie da

            O słynnych ościach leszcza, które są gęstsze niż siateczka w filtrze paliwowym nie wspominając... wink
        • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:09
          Podnoszę lapkę! Rozumiem udławić się ością od śledzia, czy płotki, ale od karpia?
        • lady-z-gaga Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:10
          > Ręka w górę, kto nigdy nie widział osoby dławiącej się ością z tej "pysznej ryb
          > ki" (ja osobiscie zadlawiłam się jako dziecko, widziałam jak z oscią walczyĺ m&
          > #242;j dziadek, moj tato, i ratowałam teściową).

          Nigdy nie widziałam osoby dławiącej się ością karpia.
          I przypominam, że w Polsce jada się inne gatunki ryb, posiadające ości. Czy wg Ciebie tamte ości są niegroźne?
          • run_away83 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:44
            Równie groźne. Dlatego oscistych ryb nie daję dzieciom i sama też unikam, bo jedzenie czegoś, czemu musze uważnie i w skupieniu sie przyglądać, dlubac widelcem w poszukiwaniu niewidocznych na pierwszy rzut oka osci, a pomimo to co drugi kęs jestem zmuszona dyskretnie wypluwać ość, którą przegapiłam na etapie gmerania widelcem, to dla mnie sado-maso wink

            Ps. z podobnego powodu nie przepadam też za arbuzem w czystej postaci oraz za winogronami - konieczność odcedzania pestek przy pomocy paszczy i plucia nimi na talerz odbiera mi całą przyjemnosc z jedzenia
            • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:58
              Akurat w karpiu bardzo łatwo usunąć ości, dół ryby(dolna część dzwonka?) zawiera tylko takie duże które można bez problemu usunąć i nie sposób ich przeoczyć.
            • pederastwa Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 18:51
              Jeszcze nie widziałam kogoś, kto by nie jadał winogron z perstkami.
              Co do ościstych ryb - zgadzam się, konieczność dłubania i wypluwania ości odbiera apetyt.
              • mia_siochi Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 19:32
                Ja nie jem z pestkami.
                Moj syn tez nie zje.
                Kupuje bezpestkowe.
        • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:55
          Ja również.
    • julita165 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:21
      Podobno karp "awansował" do roli tradycyjnej wigilijnej ryby dopiero w PRL...bo był tani i łatwy w hodowli. Rzeczywiście ostatnio jakoś w necie rzucił mi się w oczy tekst o starych ( przełom XIX/XXw ) przepisach wigilijnych i były tam wymienione chyba wszystkie mi znane ryby oprócz właśnie karpia. Ja od dawna też karpia nie jem chociaż był z uwagi na upodobania starszego pokolenia ale w tym roku nie będzie bo jako jedyna chętna na karpia zapisała się moja mama przy czym zaznaczyła, że bardzo jej na nim nie zależy.
      • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:27
        ja sie nie dziwie
        opróćz łatwosci w hodowli karp jest łatwy do obróbki - duze sztywne ości, łatwe do usunięcia, tak samo łuski , i jest ekonomiczny - ma dosc dużo dobrego białlego mięsa

        o co wy z tym zapachem mułu ?= nie myjecie tej ryby czy pozeracie na surowo?
        • marzeka1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:30
          Ja tam baaaardzo lubię karpia, mąż świetnie potrafi go przygotować (ja jestem specjalistką od śledzi).
          • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:35
            racja, tez uwielbiam

            poza tym karp ma dosc łągodny smak i zapach i podpasuje wiekszej ilosci ludzi (np dzieciom) , w przeciwniestwie do takeigo np łososia , który np dla mnie jest zbyt "wyrazisty" jak mawia Magda Gessler a moj maluch tez na niego kręci glową
        • madzioreck Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:52
          >o co wy z tym zapachem mułu ?= nie myjecie tej ryby czy pozeracie na surowo?

          Myjecie i nie pożeracie na surowo. I jecie też inne ryby, ale tylko karp tak wali szlamem, że żadne zabiegi odsmradzające ("jest pyszny tylko trzeba umieć zrobić" suspicious ) nie dają rady tego zapacho-posmaku usunąć suspicious
          No, raz trafiłam na takiego pstrąga, który walił jak wszystkie karpie razem wzięte, ale to była 1 sztuka, natomiast niewalącego karpia na oczy nie widziałam.
      • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:30
        Kiedyś kiedy jeszcze nie byłam wege karp był moją traumą wigilijną co się przeniosło na moje dziecitongue_outPP
        Znajomi cudzoziemcy kompletnie nie rozumieją czemu taka podłej jakości ryba jest polską świetością narodową.
        Ale coś jest na rzeczy i w polskiej świadomości z tym karpiem bo na polonijnych portalach norweskich wszyscy się wymieniają informacjami gdzie nabyć karpia w Oslo lub okolicy.
        A wczoraj składaliśmy sobie życzenia z ex , ex w DE i naprawdę świetnie gotuje i się zna na kulinariach i był cały zrozpaczony bo jeszcze nie nabył ...KARPIA tongue_outPPPP
        • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:42
          Cześć Troll !!! Moi znajomi Francuzi i Niemcy mają oczy jak talerze słysząc o polskim kulcie karpia i tak , twierdzą że to kiepska ryba z puktu widzenia kulinarnego.
          Norwegowie to chyba nawet nie wiedzą co to karp.
          Za te trzy nacje mogę ręczyc bo w tych krajach mieszkałm i spędzalam Wigilię.
          Możliwe że Kult Karpia występuje w innych krajach , chętnie sie dowiemsmile))
          • dyzurny_troll_forum Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:01
            jan.kran napisała:

            > Cześć Troll !!! Moi znajomi Francuzi i Niemcy mają oczy jak talerze słysząc o p
            > olskim kulcie karpia i tak , twierdzą że to kiepska ryba z puktu widzenia kuli
            > narnego.

            Niemcy nie jedzą karpia!? Jakich to ciekawostek się można dowiedzieć na internatach!

            Wpisuje w google Oberpfälzer Karpfen i co widzę....

            ...że też postawili tej rybie pominka, może nie tak okazałego, ale jednak:

            www.karpfenland-oberpfalz.de/wp-content/uploads/2013/02/Kornthanner_Weiher-300x221.jpg
            • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:06
              Troll !!! Może Niemcy karpia jedzą , niektórzy , ale nie na Wigilię smile
              • snakelilith Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:35
                jan.kran napisała:

                > Troll !!! Może Niemcy karpia jedzą , niektórzy , ale nie na Wigilię smile

                Mylisz się. Karp jest dostępny w Niemczech w sklepach właśnie głównie przed świętami BN i istnieją Niemcy, którzy go kupują i jedzą w ramach Wigilii. Ale karp to tylko jedna z możliwości wigilijnej tradycji obok kiełbasek z ziemniaczaną sałatką, gęsi i wieprzowej/wołowej pieczeni. To są bowiem najczęstsze potrawy. Ja osobiście jadłam też karpia późnym latem we Frankonii (Bawaria), w restauracji z lokalnymi specjalnościami. Smażonego w głębokim tłuszczu. I jadłam go z czystej ciekawości, bo było to pierwszy raz w życiu, że ktoś proponował mi karpia poza świętami i bawiło mnie, że nie jest to w Polsce.
                • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:40
                  Niemcy w Bawarii z którymi miałam kontakt jedli na Wigilię pieczeń , w życiu rybę , co mnie szokowało wychowaną w postnej tradycji.
                  Ale podobno to przesąd z tym niejedzeniem mięsa w Wigilię i KK pozwolił Polakom spożywać mięsosmile
                  • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:43
                    Gaskama , o to mi chodzismile Ja nie jem mięsa i ryb cały rok ale mi nie przeszkadza że inni jedza.
                    Inne nacje mają owszem swoje pomysły na Święta i Wigilię ale ten polski stosunek do karpia jedzonego w Wigilię jest dla mnie lekko histerycznysmile))
                    • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:47
                      amerykanie z powodu indora potrafią nawet zabić wiec my miescimy sie w normie
                      • kk345 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:19
                        Ale to jest zagraniczny indor, więc oni mogą- to absolutnie nie jest histeriabig_grin
                        • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:00
                          Pasowało by do tych gazecianych porównań smile
                    • joxanna1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:52
                      Jeszcze przyszło mi do głowy, że akurat do karpia do średnio, ale równie histeryczny stosunek mam do barszczu z uszkami, pierogów z kapustą i grzybami i kutii. To jest dla mnie w zasadzie kulinarna esencja Wigilii.

                      Czy coś z tego wynika? Tylko tyle, że niektóre kraje, albo rodziny, mają tradycje, które pielęgnują. Jedni karpia, inni kutię. Przy czym kutia jest dla mnie lepsza, niż kluski z makiem, bo makaron jem przez cały rok, a pszenicę tylko raz do roku - przez to jest dla mnie tak wyjątkowa. Dla mnie kutia, a dla kogoś innego karp.
                    • kk345 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:18
                      > Inne nacje mają owszem swoje pomysły na Święta i Wigilię ale ten polski stosune
                      > k do karpia jedzonego w Wigilię jest dla mnie lekko histerycznysmile))

                      Ja nie do końca rozumiem, co sie stało z łagodnym zazwyczaj i przyjaznym janem.kranem, ze postanowił potępić akurat polskie podejście do tradycji i spostponować akurat jeden konkretny gatunek ryby- pod pozorem swiatowości. No nie kumam, podmienili Cie, czy co?
                      • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:32
                        kk345 napisała:

                        > > Inne nacje mają owszem swoje pomysły na Święta i Wigilię ale ten polski s
                        > tosune
                        > > k do karpia jedzonego w Wigilię jest dla mnie lekko histerycznysmile))
                        >
                        > Ja nie do końca rozumiem, co sie stało z łagodnym zazwyczaj i przyjaznym janem.
                        > kranem, ze postanowił potępić akurat polskie podejście do tradycji i spostponow
                        > ać akurat jeden konkretny gatunek ryby- pod pozorem swiatowości. No nie kumam,
                        > podmienili Cie, czy co?

                        ------------> Jak się tak wprost pytasz to nie mam wyjścia i odpowiem szczerzesmile Ten wątek jest się w pewnym sensie prowokacją i chęcią dowiedzenia sie o stosunku ematki do KARPIAsmile
                        Poza tym mam osobisty stosunek do tej ryby bo mi zatruwala życie klkanaście lat.
                        Jak chodzi o światowość to mieszkam na prowincjismile

                  • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:21
                    Bawaria też jest katolicka (choć przepisy dot. postu już od długiego czasu były w gestii lokalnych episkopatów, stąd różnice).
                    • snakelilith Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 23:07
                      mdro napisała:

                      > Bawaria też jest katolicka (choć przepisy dot. postu już od długiego czasu były
                      > w gestii lokalnych episkopatów, stąd różnice).

                      Bawaria jest mieszana z przewagą katolików (53,7 % katolicy, 20 % protestanci). W dużych miastach spotkasz tyle kościołów katolickich, co protestanckich, frankońska Norymberga to nawet twierdza reformacji, katolicka jest przede wszystkim wieś. A karpie widziałam przed świętami w sklepach w Zagłębiu Ruhry, możliwe, że dla polskich emigrantów. wink
              • ola33333 Re: Polski fenomen karpia:) 25.12.14, 21:44
                jan.kran napisała:

                > Troll !!! Może Niemcy karpia jedzą , niektórzy , ale nie na Wigilię smile

                Jedza, jedza..
                W niemieckim Realu mozna kupic karpia przed swietami, Niemcow tez w kolejce widzialam, wcale nie dominowali Polacy, choc Niemcy w naszej okolicy karpia jedza raczej na sylwestra.
        • lafiorka2 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:47
          jan.kran napisała:

          > Kiedyś kiedy jeszcze nie byłam wege karp był moją traumą wigilijną co się przen
          > iosło na moje dziecitongue_outPP
          > Znajomi cudzoziemcy kompletnie nie rozumieją czemu taka podłej jakości ryba jes
          > t polską świetością narodową.


          lepiej kupić chńską pangę big_grin
          bydzie światowo

          > A wczoraj składaliśmy sobie życzenia z ex , ex w DE i naprawdę świetnie gotuje
          > i się zna na kulinariach i był cały zrozpaczony bo jeszcze nie nabył ...KARPIA
          > tongue_outPPPP
          • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:56
            nooo - pangą mozna na prądzie przyoszczedzić, poświeci do rana
          • gazdzinazdaleka Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:04
            Do okresu PRL Polacy jadali na wigilię znacznie smaczniejsze ryby, także z rodziny karpiowatych, występujące naturalnie w Polsce, jak chociażby liny, karasie czy chociażby leszcze. A do tego jeszcze inne pyszne ryby - sandacze, szczupaki itp. Karp jest u nas gatunkiem obcym, a do tego jest uważany za szkodnika - zamula i degraduje zbiornik, w którym przebywa. Jego mięso ma rzeczywiście specyficzny, mulisty smak, ze względu na środowisko, w jakim żyje. Zdecydowanie wolę inne ryby. Tradycyjne, polskie.
            • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:24
              Niżej napisałam, odkąd karp występuje w Polsce. Jeśli od XIII wieku to nie jest "tradycja", to obawiam się, że nie ma w Polsce żadnych tradycyjnych potraw big_grin.
        • kk345 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:14
          > taka podłej jakości ryba

          Na czym polega podła jakość karpia? Bo powtarzasz to już po raz kolejny- rozumie, ze nie lubisz, ale co masz do jego jakości? To bardzo smaczne mięso, osobiście uwielbiam i jest dla mnie nierozerwalną częścią tradycji świątecznej.
          Nota bene o jego marnej jakości nie wiedzą też najwyraźniej Niemcy i Chińczycy, bo też z chęcią go zajadają...
        • skiela1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 16:44
          jan.kran napisała:

          > Znajomi cudzoziemcy kompletnie nie rozumieją czemu taka podłej jakości ryba jes
          > t polską świetością narodową.
          > Ale coś jest na rzeczy i w polskiej świadomości

          Ano jest.
          Twoi znajomi nie znaja naszej historii /i to nawet nie takiej dalekiej/ i chyba tez nigdy glodni nie byli.
          Wczesne lata 50 .../gleboka komuna znana mi z opowiadan ojca/ kiedy to tego karpia 'rzucano" do zakladow pracy.Czasy kiedy nawet sledzia nie bylo ..zadnej ryby oproc karpia nie bylo.Starsze pokolenie moze i rozumie w czym tkwi dzis ten fenomen, ale ci mlodsi..... (?)
        • landora Re: Polski fenomen karpia:) 24.12.14, 11:39
          Mój mąż nie jada karpia. Dla mnie za to większość przysmaków brytyjskich jest absolutnie niejadalna. Acquired tastes wink
        • ola33333 Re: jan.kran 25.12.14, 21:40
          powiedz temu znajomemu z DE, ze karpia to mozna zamowic w Realu i swietny jest.
          Ja tam kupuje na swieta co roku.
      • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:13
        "Rzeczywiście ostatnio jakoś w necie rzucił mi się w oczy tekst o starych ( przełom XIX/XXw ) przepisach wigilijnych i były tam wymienione chyba wszystkie mi znane ryby oprócz właśnie karpia"

        Karp jak najbardziej na wigilię był podawany, ale po prostu na równi z innymi rybami słodkowodnymi, jak sandacz czy szczupak, nie był "jedyną właściwą" rybą.
        • gazdzinazdaleka Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:17
          Nieprawda, na stołach gościł bardzo rzadko, zresztą został do Polski sprowadzony, nie jest naszym rodzimym gatunkiem.
          • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:26
            podobnie jak tradycyjne polskie ziemniaki ,ktore przywedrowaly z terenu MOrza Srodziemnego i to dopiero jakos za Sobieskiego

            co nie przeszkadza byc ziemniakowi najbardziej "polskim" warzywem a POlsce najwiekszym producentem ziemniaka w Europie ( przynajmniej do niedawna)
          • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:33
            "Nieprawda"

            Była mowa o przełomie XIX i XX wieku. Więc co "nieprawda"?
            • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:45
              PS - do Polski karp został sprowadzony w średniowieczu, a jako ryba hodowlana jest w Europie znany od czasów rzymskich.
    • dyzurny_troll_forum Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:29
      jan.kran napisała:

      > POdobnie jak Close nie rozumiem czemu karp jest polską rybą narodową .Wśród inn
      > ych nacji uważany za jadło poślednie w PL obiekt pożądań i kultu * vide ostat
      > nie wydarzenia w LIDL.

      Zaraz tam polską... zaraz poślednie jadło wśród innych nacji....Takie tam pier*olenie!

      Pomnik karpia:

      nd01.jxs.cz/500/339/d95dd723df_3723516_o2.jpg
      Jest jakieś polskie miasto, gdzie stoi podobny?

      • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:40
        no wiadomo - polski karp im smierdzi ale angileski haggis albo zaby i slimaki ( czyli od wieków zarcie dla bezdomnej biedoty) na srebrnych pólmiskach podają
        • maggi9 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:49
          Ale czemu nie możesz przyjąć do wiadomości, że karpia można nie lubić?

          Ja nie lubię, nie odpowiada mi struktura jego mięsa, smak, zapach mułu (nie jem ryby na surowo ale po obróbce, jadłam kilka razy karpia, od rożnych osób i zawsze mi jechał mułem). Może i był źle przygotowany who cares? Nie jest to jedyna ryba na rynku, jak mi nie smakuje mam setki innych do wyboru i nie muszę się męczyć z karpiem "bo tak". I nie również nie jestem snobem, haggisa nie tknę kijem, ślimaków też za to dobrego śledzia uwielbiam.
          • najma78 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:01
            maggi9 napisała:

            >Nie jest to jedyna ryba na rynku, jak mi nie smakuje mam setki innych do wyboru i nie muszę się m ęczyć z karpiem "bo tak". I nie również nie jestem snobem, haggisa nie tknę kij
            > em, ślimaków też za to dobrego śledzia uwielbiam.

            tez nie rozumiem co ma wspolnego z karpiem haggis czy slimaki. Nie lubie karpia, haggis ani slimakow i co z tego? Kiedys jadlam ryby ale zmienil mi sie smak i od kilku lat ich nie lubie. Jednak smakowaly mi inne ryby np pstrag, dorsz to wlasciwie byly ulubione, inne juz srednio a karpia nigdy nie lubilam. Moja babcia piekla go w piwie, z pieczarkami i innymi przyprawami wiec mulem nie bylo go czyc ale wciaz konsystencja miesa ora duza ilosc osci powodowaly ze mi nie smakowal.
            A skad w Polsce takie uwielbienie dla tej ryby? Moze stad ze w pewnym okresie stal sie bardzo popularny, bo byl najlatwiej dostepny a Polacy bardzo przywiazuja sie do schematow i trzymaja ich sztywno.
            • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:10
              A dlaczego tak sie dziwisz, ze mozna lubić karpia i jeść go, bo smakuje, a nie z przezwyczajenia.
              Zreszta zamiłowanie czesci rodaków do tej ryby to chyba nie "schemat", a raczej "tradycja"
              • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:27
                i znowu te osci ? gdzi ete osci ?
                40 lat zyje i jadam karpie i osci widzialam tylko przy czyszczeniu

                co wasze matki, ciotki i babki takie leniwe były czy co ?
                • najma78 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:41
                  mozambique napisała:

                  > i znowu te osci ? gdzi ete osci ?
                  > 40 lat zyje i jadam karpie i osci widzialam tylko przy czyszczeniu
                  >
                  > co wasze matki, ciotki i babki takie leniwe były czy co ?

                  Najwazniejsze ze ty leniwa nie jestes.
              • najma78 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:40
                mamma_2012 napisała:

                > A dlaczego tak sie dziwisz, ze mozna lubić karpia i jeść go, bo smakuje, a nie
                > z przezwyczajenia.
                > Zreszta zamiłowanie czesci rodaków do tej ryby to chyba nie "schemat", a raczej
                > "tradycja"


                ??? A w ktorym miejscu wogole wyrazilam zdziwienie? Mozesz to zamilowanie nazywac tradycja, ale spojrz na watek czego nie tkne z wigilnego stolu i okazuje sie wiekszowc karpia, ale jest bo trudno oderwac sie od schematu wlasnie. Jak ktos lubi to super, niech je na zdrowie. Jesli ktos nie lubi to mozna darowac sobie wmawianie ze to tylko dlatego ze nie umie przyrzadzic. Kazdy ma inny smak przeciez.
            • kk345 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:16
              a Polacy bardzo przywiazuj
              > a sie do schematow i trzymaja ich sztywno.

              Jak to dobrze, ze tylko Polacy tak mająbig_grin
              • landora Re: Polski fenomen karpia:) 24.12.14, 12:11
                Tak jest, inne narodowości absolutnie nie przywiązują się do smaków i potraw big_grin

                https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/02/21/article-2564646-1BB382BA00000578-594_634x417.jpg
    • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:50
      Sama bardzo lubie karpia i cała moja rodzina, kupujemy dobre, ze specjalnych hodowli, wiec i smakują dobrze.
      Rzeczywiście najlepiej smakuje w Wigilie, popity kompotem z suszonych owoców (rownież koszmarem dzieciństwa wielu osob), spożywany w oparach zapachu pierogów.
      Z daniami tradycyjnymi tak jest, ze spora czesc ich smaku, związana jest właśnie z przyjemnymi (dla czesci osob) wspomnieniami.

      W święta nie tknelabym kutii (takze poza świętami dla mnie niejadalna), zup typu barszcz i grzybowa (dla wiekszosci smakujacych świętami, a dla mnie niezmiennie kojarzacymi sie z przeciętnymi restauracjami), choć w normalnych warunkach moge je zjeść bez problemu.
      Dla mnie barszcz i grzybowa w swieta, to troche jak zupka chińska, zero związanych z tym wspomnień świątecznych (nigdy nie jedliśmy zup w swieta)

      Kiedys rozmawiałam z Niemcem, dla ktorego tradycyjnymi, świątecznymi potrawami była salatka ziemniaczana i kiełbaski, wiec karp i tak dość dobrze sie na tym tle prezentujewink
      • mamma_2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:55
        Tez późno dowiedziałam sie, ze na swieta jada sie kapustę z grochem (ble) i kluski z makiem (ble x2)
    • joxanna1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:56
      To trochę off topic, ale przypomniało mi się, jak mój mąż kiedyś w czasie studiów mieszkał przez jakiś czas z amerykanami z Kalifornii. Mój kupował sobie wędzoną makrelę, która w Polsce jest powszechna, a amerykanie nie mogli wyjść ze zdumienia, bo dla nich makrela to kiepska ryba i w zasadzie stosują ją jako przynętę na jakieś rekiny czy coś takiegosmile.

      Pewnie da się więcej rzeczy obrzydliwych znaleść, które akurat w jakimś kraju są lubione, a inni kręcą nosem.
    • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:56
      Bo jest latwy w hodowli. Dawno temu ryby były za darmo do złowienia w rzece, czy jeziorze, a karpia trzeba było kupić, więc był odświętny. Potem nastał prl i to byla najłatwiejsza ryba do rzucenia w hurtowych ilościach. Niestety, przyrządzić go trudniej niż wyhodować, wiec faktycznie często gęsto wali mułem i jest niedobry.
      • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:58
        jak sama piszesz - kwestia obróbki

        karpia DA SIE zrobic smakowicie , trza umieć
        • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:13
          No owszem, trzeba umieć.
      • woman_in_love przestań powtarzać ciągle te brednie o darm.rybach 23.12.14, 13:33
        Wszystkie stawy i jeziora w Polsce, a także wiele małych rzek było kiedyś własnością ziemiaństwa / kościoła i żaden chłop i mieszczanin nie mógł tam łowić za darmo.
        • triismegistos Re: przestań powtarzać ciągle te brednie o darm.r 23.12.14, 15:41
          W istocie, STAWY hodowlane byly czyjeś.
          • woman_in_love tak jak i jeziora oraz małe rzeki 23.12.14, 16:13


    • pulower8 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 12:57
      Czemu tylko polski? W Izraelu jedzą karpia przez cały rok.
      • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:14
        Na Węgrzech też. I w Chinach.
    • kj-78 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:00
      mysle ze u nas karp podobnie jak brukiew w Norwegii, tez jest daniem narodowym, jedzonym w Swieta. U nas nikt by nie tknal takiego posledniego warzywa, ktore kojarzy sie glownie z wojennym glodem. A karp jest pyszny, caly rok na niego czekam! smile
      • malwa51 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:49
        heh, tez uwielbiam karpia, zas zarcie szwedzko-norweskie jest koszmarem dla kogos, kto miesa nie lubi: szynka, parowki, kulki miesne (takie jak z ikei), buraki w occie, sledz takiz, i na deser za slodki ryz na mleku z pomaranczami.... najbardziej zjadliwy jest surowy losos, reszty nie tykam tongue_out
        • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:57
          malwa51 napisała:

          > heh, tez uwielbiam karpia, zas zarcie szwedzko-norweskie jest koszmarem dla kog
          > os, kto miesa nie lubi: szynka, parowki, kulki miesne (takie jak z ikei), burak
          > i w occie, sledz takiz, i na deser za slodki ryz na mleku z pomaranczami.... na
          > jbardziej zjadliwy jest surowy losos, reszty nie tykam tongue_out

          ---------> Jadłas ryż na mleku z pomarańczami ? Chyba w Szwecjismile W Norwegii je się z sosem truskawkowym.
          Norwegowie mają do wyboru ribbe czyli żeberka , pinnekjøtt i medisterkaker czyli takie specjalne mielone , zanim zostalam wege się nimi zajadałamsmile
          Fakt słodka kapusta to pomyłka ale jednak lepsze niż karptongue_outPP
          Parówki w Święta ... może ja się nie spotkałam w Norwegii.
          • jan.kran Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:02
            Nie neguję kapusty ani innych uszek ,nawet ja agnostyczka i nie cierpiąca obrzędów właśnie przypalam kapustę z grzybami i śliwkami i będą uszka , mrożone wprawdzie a nie ulepione tymi rękoma i barszcz nie do końca domowy ale jakaś tradycja istnieje we mnie.
            Ale czy nie zgodzicie się ze mną że mimo rozlicznych tradycji od makiełek do kutii poprzez kapustę z grochem i barszcz lub grzybową na Wigilię pojawia sie w każdym polskim domu KARP bo inaczej Wigilia bedzie nieważna.
            I to mnei fascynuje , taka jedność w podziałach.
            • dyzurny_troll_forum Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:13
              jan.kran napisała:

              > Ale czy nie zgodzicie się ze mną że mimo rozlicznych tradycji od makiełek do k
              > utii poprzez kapustę z grochem i barszcz lub grzybową na Wigilię pojawia sie w
              > każdym polskim domu KARP bo inaczej Wigilia bedzie nieważna.

              A śledź? Śledź nie jest obowiązkowy w każdym polskim domu?

            • joxanna1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:22
              To w takim razie jeśli o mnie chodzi, to wyszło nieporozumienie. Nigdy nie powiedziałabym, że Wigilia bez KARPIA jest nieważna, zwłaszcza, że zdarzyły mi się takie Wigilie, gdzie rybę reprezentowały łososie, pstrągi, albo krewetki, a nawet ostrygi. I to były ważne Wigilie, więc tu mamy jakieś sprzeczne informacje.

              Natomiast, muszę przyznać, że Wigilia bez KUTII faktycznie, jest nieważnasmile
          • malwa51 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:12
            pisalam tylko o szwedzkich, norweskie tez niezjadliwe niestety... ryz na mleku toleruje wylacznie z ica
            a na karpia rzucilam sie kiedys na Wegrzech, omnomnomnom wink zupa z karpiem i w ogole, caly rok moglabym, moglam byla wyjsc za Wegra big_grin
            • malwa51 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:21
              my nie obchodzimy swiat zupelnie, tzn - tesciowa zaprasza to maz idzie, bo bylaby awantura. Maz wolalby miec spokoj i grac na kompie, zamiast isc na obiad. Ja tez wole robic cos innego niz isc na proszony obiad, w dodoatku niezbyt zjadliwy, ale jak idzie maz to trudno sie mowi... U nas nic swatecznego sie nie je, z wyjatkiem tego koszmarnego ryzu z kilem cukru, ktory robi sobie maz. Tylko ze on to je cala jesien, nie na swieta akurat.
    • beataj1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:09
      Bardzo lubie karpia. Nie wiem może ko kwestia przyrządzenia ale żadnego mułu nie czuje. Łososia też lubie. Nigdy nie mam problemów z ościami w karpiu.

      Nigdy za to nie zrozumiem miłości do szczupaka czy sandacza.
      Ryba jak ryba. To zależy od gustu. MI smakuje karp innym sushi - ja bym wolała jeść tylko karpia a na myśl o suszi dostaje dreszczy.

      Karp może nie jest super wykwintna ryba ale każda kuchnia narodowa ma mniej i bardziej wykwintne dania. U nas wszedł do tradycji okołowigilijnej ale też nie jest obowiązkowy. Jak ktoś nie lubi może jeść co innego - jego wybór - niech zrobi swoją tradycje.
      To tak jak amerykanie i indyk - no sory pieczony w całości ptaszor wielkości wanny to też nie himalaje sztuki kulinarnej (choć z drugiej strony dobre upieczenie takiej ilośc mięsa to sztuka, tak samo jak zrobienie smacznego karpia).
      • triismegistos Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:23
        No co ty, sandacz jest boski. A szczupaka w sumie lubię w galarecie, albo w supie, inaczej jakoś nie bałdzo...
        • beataj1 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:26
          No właśnie, ile ludzi tyle gustów.
        • mozambique Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:30
          Sandacz , popatrz rozplywa sie w ustach i jest królewską rybą a przydennie sobie żyje , w duzej czesci w mule i rozkładajacych się szczątkach

          a jednak jakos awansowal na szlachetność , moze dlatego ze osci ma prawie żadne i skore z malo widocznymi łuskami
      • snakelilith Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:49
        beataj1 napisała:

        > Bardzo lubie karpia. Nie wiem może ko kwestia przyrządzenia ale żadnego mułu ni
        > e czuje.
        MI smakuje karp innym sushi - ja bym wolała
        > jeść tylko karpia a na myśl o suszi dostaje dreszczy.
        >

        No bo z sushi jest jak z karpiem. Trzeba umieć przyrządzić i nie kupować taniego mułu. Też sushi nie lubię, ale nie próbowałam jeszcze autentycznego sushi. Bo gdzie? Na pewno nie w tych nowomodnych knajpach. Mnie zdarzyło się jednak raz we włoskiej restauracji jeść surowego wysokogatunkowego tuńczyka i było to przeżycie kulinarne najwyżej klasy. Gdyby tak świeżego i dobrego tuńczyka podawano w sushi, to pewnie też by mi wtedy sushi smakowało.
    • kropkacom Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 13:48
      Nie tylko w Polsce je się karpia.
    • lady-z-gaga Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:19
      Sushi to też jest jadlo poślednie, a popatrz, jak snoby wpierniczają, i płacą jak za kawior astrachański wink
      Karp jest bardzo dobrą rybą i znam mnóstwo ludzi, ktorym smakuje. Rownież młodych smile
      Nie wiem, skąd bierzecie karpie śmierdzące mułem, bo świeży i z dobrego źrodła nigdy takiego zapaszku nie ma. Nie rozumiem tez dramatów związanych z oścmi, w ubiegłym roku 6-letni Holender na naszej Wigi potrafił całkiem samodzielnie, umiejętnie i ostrożnie jeść rybę, pouczony wcześniej, że ma uważać.
      Nie smakuje komuś - jego prawo, ale po co dorabiać jakieś dęte ideologie i wmawiac wszystkim, że nie wiedzą, co jedzą i na pewno robią to z przyzwyczajenia albo pod przymusem?
      • mdro Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:28
        Kawior to też kiedyś było jedzenie biedoty wink.
        • lady-z-gaga Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 14:33
          Widocznie karp jest po prostu za tani, dlaczego "francuskie pieski" nosem kręcą smile
      • kropkacom Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:03
        Wiele osób nie lubi karpia, a tradycja przyrządzania tej ryby bywa silniejsza. Chyba o to chodzi.
      • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:06
        Nie smakuje komuś - jego prawo, ale po co dorabiać jakieś dęte ideologie i wmawiac wszystkim, że nie wiedzą, co jedzą i na pewno robią to z przyzwyczajenia al
        > bo pod przymusem?

        Dokładnie o to chodzi- jak ktoś nie lubi, to niech nie je, tylko po co wmawiać innym, że jedzą z musu?
        • najma78 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:19
          mamameg napisała:


          > Dokładnie o to chodzi- jak ktoś nie lubi, to niech nie je, tylko po co wmawiać
          > innym, że jedzą z musu?

          Na tej samej zasadzie niektore forumowiczki wmawiaja innym ze to bardzo smaczna ryba a skoro im nie smakuje to dlatego ze nie potrafia przyrzadzic. big_grin
          A jak kran zapytala skoad akurat uwielbienie dla tej konkretnej ryby.
      • maggi9 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:35
        A po co wmawiać innym, że nie jedzą bo na pewno są dupami wołowymi w kuchni i nie umieją przyrządzać dlatego im nie smakuje?

        Serio.

        Ja nie lubię, mam w nosie czy ktoś lubi czy nie. Jak chce niech je na zdrowie, jak nie chce niech nie je. O co te głupie kłótnie i udowadnianie, że moja racja jest najmojsza a wy sie gó... znacie.
    • kadfael Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:14
      A ja tam lubię karpia. I właściwie wszystkie świąteczne potrawy. Może to kwestia wykonania? W dzieciństwie rzadko jadałam. Moi rodzice konsekwentnie robili na wigilie sandacza.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:22
      historia.newsweek.pl/historia-karpia-na-wigilii-historyczne-przepisy-karp-newsweek-pl,artykuly,277397,1.html
    • premeda Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 15:55
      Karp to tradycja, z odpowiedniej hodowli mułem nie śmierdzi. Bo to nie chodzi o to jak się rybę przyrządza, tylko czy miała szansę odmulić się w czystej wodzie i to nie tydzień czy dwa. Po drugie Polacy mało ryb jedzą, a że ryby zdrowe są to już od święta się z nią zmęczą. No i chyba najważniejsze te liny, sandacze, szczupaki to są jednak sporo droższe, a nawet jak kogoś stać to nie są tak łatwo dostępne jak karp. Ja karpia lubię, nie widziałam nigdy nikogo dławiącego się ością. Jem tradycyjnie usmażonego, po wcześniejszym marynowaniu w selerze naciowym i czosnku. Tę łatwość przyrządzenia też trzeba mu policzyć na plus, żadnych akrobacji kulinarnych uskuteczniać nie potrzeba.
    • beverly1985 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 18:15
      Karp ma ości "główne", które łatwo usunąć, i te malutkie ości-igiełki, które sa wszędzie! Może częśc z was je po prostu zjada i dlatego wam nie przeszkadzają. Nie dostałam jeszcze kawałka karpia bez ości.
      Karpie je sie też np. na Węgrzech, w formie zupy.
      • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 19:48
        Ale te drobne igiełki są tylko na grzbiecie, większość dzwonka ma tylko te główne duże ości.
    • guderianka Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 19:38
      kurka, tak trochę "przykro mi się zrobiło"
      jesteś Polką czy nie jesteś ? jakoś tak napisałaś, jakbyś zdzwiona faktem pytała obcy sobie naród o upodobania..
    • koronka2012 Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 21:20
      Karp jest polską rybą narodową, bo jest po prostu TANI. Kg kosztuje ok. 10 zł, nie znam innej ryby w takiej cenie. Sandacz (mniam), lin itd kosztują koło 40 zł za kg i trudno dostać.

      Nie znoszę karpia organicznie, głównie ze względu na potworną ilość ości. Nie mam pojęcia jak ktokolwiek może twierdzić, że ości są łatwe do usunięcia - w tej rybie są wszędzie i jedzenie przypomina mi picie gęstej zupy przez słomkę - niezależnie od smaku szybko się odechciewa.
      • mamameg Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 22:12
        Nie znoszę karpia organicznie, głównie ze względu na potworną ilość ości. Nie m
        > am pojęcia jak ktokolwiek może twierdzić, że ości są łatwe do usunięcia - w tej
        > rybie są wszędzie i jedzenie przypomina mi picie gęstej zupy przez słomkę - ni
        > ezależnie od smaku szybko się odechciewa

        A po tym tekście to mam wrażenie, że nigdy karpia nie jadłaś.
    • aurita Re: Polski fenomen karpia:) 23.12.14, 22:33
      lubie karpia, poprostu uwielbiam smazonego karpia. Jem go tylko na swieta i jest dla mnie absolutnie delikatesem jak dla innych kawior. Karpia mozna spokojnie dostac na swieta, ja kupilam wczesniej i zamrozilam. Dla siebie bo maz nie lubi a dziecku boje sie dac ze wzgledu na osci.... dla mnie MUSI byc.
    • inguszetia_2006 Re: Polski fenomen karpia:) 24.12.14, 12:18
      Witam
      U mnie się karpia nie jada od jakichś 20 lat. Tylko ojciec jest wielkim fanem. I moja przyjaciółka. Przez wigilijnego karpia znielubiłam ryby w ogóle, ale mi przeszło. Wierzę w to, że da się go zrobić dobrze, że nie będzie pachniał mułem i wodorostami, ale jednak nie - dziękuję. Potęga wspomnień wygrywa.
      Pzdr.
      Ing
      • ola33333 Re: Polski fenomen karpia:) mniam, mniam! 25.12.14, 21:37

        uwielbiam karpia, to na prawde genialna ryba.
        Zawsze wychodzi. Jest taka delikatna w smaku,
        doskonala smile i nic mi absolutnie mulem nie waniajet. Wlasnie zjadlam z przyjemnoscia resztke z wczoraj.
        Az na prawde szkoda, ze tak malo zostalo..

        Za to kaczka wyszla jakas taka niedoprawiona, owszem miekka, nie sucha, ale karpiowi do stop nie siega.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka