Dodaj do ulubionych

strach w necie...

09.01.15, 12:14
Pisanie np na forum o kims publicznym uzywajac tylko jego inicjalów lub litery nazwiska big_grinDD. Dosc czeste i nie przypadkowe.
Pamietam jak po wypadku samolotu pod Smolenskiem popularne w sieci byly zdjecia ofiar katastrofu...kazdy chcial zobaczyc(niektore ematki mialy chyba az wypieki) ale NIKT nie podal linku...strach przed jakimis sluzbami, cenzura?Na pewno nie chec uszanowania zmarlych...to nie to spoleczenstwo , taka sytuacja nie tylko na ematce na forach serwisó newsowych takze nagminna ludzie jakimis szyframi pisali...typu wklep w google "XXXX" nikt oficjalnie nie wkleil
Obserwuj wątek
    • iwoniaw chyba chciałabyś wytropić sensację, tymczasem 09.01.15, 12:19
      posługiwanie się tymi, jak to nazywasz "szyframi" to najczęściej tylko i wyłącznie staranie, by post nie przekroczył regulaminu danego forum i nie poleciał w ciągu pięciu minut wskutek interwencji moderatorów.
      • pomidorpomidorowy Re: chyba chciałabyś wytropić sensację, tymczasem 09.01.15, 12:23
        nie tropie sensacji, ale wydaje mi sie ze to strach przed nadinterpretacja prawa...(?) czy w regulaminie forum istnieje zapis ze nie wolno poslugiwac sie nazwiskami osób publicznych?
    • kocianna Re: strach w necie... 09.01.15, 12:20
      A może... elementarna w tym przypadku wrażliwość? Podejrzewam, że kto WIDZIAŁ te zdjęcia, nie będzie ich bezmyślnie rozpowszechniać. Na zasadzie: powiem ci, gdzie są te drzwi, ale klucza szukaj sobie sam, wchodzisz na własną odpowiedzialność. Podanie linka to jest już otwarcie tych drzwi i zaproszenie. Nawet w wiadomościach nie epatuje się tak drastycznymi obrazami.

      A co do reszty... anonimowość w sieci to fikcja, a ktoś wyjątkowo wyczulony na swoim punkcie może mnie oskarżyć o pomówienie, albo mogę stracić pracę, bo napisałam coś tam na ematce. Podobno bywały takie przypadki.
      • pomidorpomidorowy Re: strach w necie... 09.01.15, 12:25
        duzo rzeczy widuje i widzialam w necie...wrazliwosc? u czesci z pewnoscia ale nie u wszystkich...stad moja ciekawosc co tymi ludzmi powoduje.
        Pomowienie- jasne, ale musza byc ku temu podstawy.
        • bi_scotti Re: strach w necie... 09.01.15, 13:44
          Prosze to kreda w kominie zapisac: Bi_scotti zacytuje niejakiego Wojciecha Jaruzelskiego (swiat sie konczy wink ): "nie ma wolnosci bez odpowiedzialnosci". Tak wiec to, o czym piszesz to nie strach czy jakas odgornie narzucona cenzura tylko dojrzalosc (niektorych!) uzytkownikow wspolnej przestrzeni jaka sa fora, jaka generalnie jest wciaz Internet choc wiemy, ze np. w takich Chinach decyzje za uzytkownikow podejmuje wladza uncertain Codziennie w wielu sprawach kazdy z nas dokonuje aktu auto-cenzury, bo czuje sie odpowiedzialny (!) za slowa, gesty, rowniez links czy wpisy w watkach na ematce etc. ktorymi sie dzieli ze swiatem. Tak, kazdy z nas ma pelna wolnosc w podaniu czujegos pelnego imienia, pokazania horrorystycznego zdjecia czy nawet powiedzenia wlasnemu szefowi, ze jest idiota. Ale odpowiedzialnosc, doroslosc, swiadomosc potencjalnych konsekwencji powoduje, ze tego nie robimy. And thanks god, eh ...
          • pomidorpomidorowy Re: strach w necie... 09.01.15, 13:51
            tak powinno byc ale tak nie jest....
            • bi_scotti Re: strach w necie... 09.01.15, 14:17
              pomidorpomidorowy napisała:

              > tak powinno byc ale tak nie jest....

              A to juz kwestia takiego staroswieckiego wihajstera zwanego "wlasne sumienie" wink Kazdy uzytkownik net'u decyzje co pisze, kiedy, w jakim wymiarze i zakresie, do kogo, jakimi slowami ... podejmuje wlasnie w ramach posiadania owego. Tego sie nie da uregulowac prawnie choc Dziewka Historia proby regulacji zna wink Cheers.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka