od dluzszego czasu planowalismy pobyt w górach...no i mamy jechac w sobote. Wieczorem mlody zaczal byc marudny- brak apetytu, w nocy paskudny gardlowy suchy kaszel ale bez temp.
dzis rano zjadl omleta ale jak zakaszle to mówi ze troche go boli.Ma4,5 roku. Zarezerwowalam wizyte w przychodni ale zastanawiam sie czy po tak krotkim czasie lekarz cokolwiek stwierdzi. Od piatku podaje mu 3x5ml neosine bo przytkalo mu nos ( mamy historie z przerosnietymi migdalami i wiem ze takie zatkanie to poczatki jakiejs infekcji), planuje dawac sinecod zeby nie podrazniac gardla, dostaje betaglukan (ale to od 2 lat

od dzis psikam gardlo tantum verde.
No i teraz...jechac nie jechac? W nocy bylam zdecydowana wyslac samego M zeby przynajmniej on wykorzystal oplacony pobyt, ale widze ze dziecku lepiej...Nie planujemy mega eskapad, w razie W lekarz tez tam bedzie. Nie wiem co robic a mam czas na decyzje do wieczora bo musimy oddelegowac jeszcze do tesciowej psa.