Dodaj do ulubionych

Basenowo - dzieci same?

17.02.15, 09:56
Dowiedziałam się, że na basen w moim mieście mogę wpuszczać same dzieci gdy ukończyły 7 rok życia. Zapytałam ze zwątpieniem "a jak nie umie pływać?..." a pani uspokoiła mnie "przecież jest ratownik." No i się zastanawiam, puścić czy nie? Syn lat 7 pływać nie umie, córka lat 10 umie. On miałby bawić się tam gdzie ma grunt (do pach), używałby pływającego "makaronu" albo czegoś tam, a ja bym obserwowała to zza szyby - nie wchodzę z dziećmi bo będę miała okres, a ferie trwają i niech się dzieci pluskają czemu nie. Ale boję się czy ratownik to tak szybko zareaguje jeśli siedzi akurat po przeciwnej stronie basenu? Dzieci wygłupiają się, chlapią, czasem można nie odróżnić zachłyśnięcia się i panicznego wymachiwania rękami od zabawowego chlapania... A ja tam zza szyby będę co chwila machać rękami i pukać by zwrócić uwagę ratownika? wink
Pomijam już wysłanie ich samodzielnie do szatni męskiej i damskiej bo to już bogato na forum było omówione smile (córka sobie poradzi, gorzej taki 7 latek; w zimowe ubrania PO kąpieli na śliskiej podłodze w szatni)
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:00
      Mam rok młodsze znaczy syn 6, córka 9 i nie nie puściłabym ale też u nas do centrum wodnego można i na kąpieliska same od 7 lat....tyle, że to chyba bardziej wymaga z ustawy o ruchu drogowym ten wiek a nie z wyobraźniwink
      • slonko1335 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:05
        bardziej
        > wymaga

        bardziej wynika - miało być oczywiście
    • makumi Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:01
      Nie puściłabym. Ratownik musi obserwować cały basen, pełno ludzi. A jak niepływające dziecko się poślizgnie to trzeba być przy nim od razu. Za to z szatnią nie mam problemu, mój jak miał 7 lat to się ogarniał sam.
    • bazylea1 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:10
      absolutnie nie puściłabym niepływającego dziecka samego do basenu.
      • hema14 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:16
        A ja się waham... Ciekawe ile takich dzieci do nich przychodzi, skoro ta pani tak na luzie powiedziała "oczywiście, przecież jest ratownik"... Wczoraj kąpałam się z synem, dziś już nie bardzo mogę. Ale dawał sobie radę super, on lubi wodę i gdyby miał nieco więcej tłuszczyku może już by umiał pływać smile A jakbym mu włożyła te rękawki, do tego makaron do zabawy, to by pod wodę nie poszedł przecież... a i on lubi mieć maskę nurka zakrywającą nos, wtedy świetnie nurkuje (umie pływać pod wodą na ile mu powietrza wystarczy-czyli krótko, a nad wodą już nie umie).
        Zobaczę potem jak odpowie więcej osób, przemyślę do popołudnia.
        • gryzelda71 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:31
          Rzumiejm,ze siostra będize zabawiać i pilnowac brata jak ty za szybka?
          • kwiatyirabaty Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:47
            Poważnie zastanawiasz się nad puszczeniem samego siedmiolatka, który nie umie pływać?! W głowie mi się to nie mieści.
            Nie puszczam żadnego z moich trojga dzieci (11, 9 i 6 lat) samego na basen - chociaż wszystkie trzy umieją pływać, a dwie starsze mają karty pływackie. Nie ma opcji, żeby któraś siedziała w basenie podczas gdy ja będę za szybką. Gdy one idą na basen - któreś z nas zawsze też pływa.
            Ale ja mam w bliskiej rodzinie ratownika, więc wiem czym to się je.
            • bazylea1 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 12:56
              ja swoich 9 i 12latka bym puściła samych, ale dobrze pływają.
    • lauren6 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:17
      Nie puscilabym. Dziecko umie pływać, ale znając życie zaraz coś glupiego do głowy strzeli i będzie przeszkadzać innym użytkownikom basenu. Ratownik jest od dbania o bezpieczeństwo wszystkich, a nie od pilnowania dzieci puszczonych przez rodziców samopas.
      • e-milia1 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:19
        dziwne. u nas w okolicy moga od 8 roku zycia jesli potrafia plywac. nie puscilabym....
        • sonrisa06 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:23
          Nie puściłabym córki samej chociaż umie pływać. Ma 8,5. W szatni ogarnie się bez problemu, ale na basenie ma skłonności do szaleństw, trzeba ją stopować.
    • guderianka Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:21
      Świetnie pływam i świetnie się czuję w wodzie, znam ją doskonale, mam młodszego ratownika WOPR. I właśnie dlatego nie puściłabym dziecka w tym wieku samego na basen. A już w ogóle nie mieści mi się w głowie puszczenie bez opieki rodzica ( 1:1) dziecka nie pływającego. Na okres są tampony.
      • b-b1 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:30
        Wchodziłam na basen z dziećmi-ubrana -tylko na stopach klapki. Nawet wtedy, kiedy miały już karty pływackie.(3klasa). Na basenie multum ludzi, czasami ktoś kogoś w głowę trzepnie niechcący, czasami ktoś się/kogoś podtopi.
        Siadałam na krzesełku i pilnowałam-gdyby cokolwiek się zdarzyło-wskoczyłabym do wody big_grin
    • szarsz Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 10:38
      Nie puściłabym niepływającego dziecka na rekreacyjny basen, natomiast zapisałabym na naukę pływania.
    • srebrnarybka Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 11:03
      10latkę pływającą oczywiście bym puściła. 7latka niepływającego absolutnie nie.
    • szamanta Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 11:36
      Ale tak naprawdę mimo ,ze masz okres nie możesz wejść na hale basenowa? Przynajmniej ja rok temu miałam na sobie strój i szorty spodenkowe, ,lecz do basenu do wody nie wchodziłam,obserwowałam jak moja wtedy 9 latka, no niespełna 10 latka ( umiejaca plywac) z 2.5 latka wtedy (umie pływać od urodzenia, no ale to male dziecko jeszcze) Byłam przy krawędzi basenu i nie spuszczałam oka z malej. Tylko ze bilet dla siebie musiałam wykupić wiadomo ,ale się nie kąpałam
      • amy.28 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 12:57
        Ty chyba sobie żartujesz że to w ogóle rozważasz. Rozumiem, że basen udzieli pisemnej gwarancji na odratowanie topiącego się dziecka i przywrócenie oddechu? Bo ratownik jest? No koronny argument, serio.
        Kup sobie tampony albo zorganizuj dziecku coś innego, a nie zastanawiaj się nad tak niebezpiecznym rozwiązaniem.
    • edelstein Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 12:54
      No,ale o co chodzi z tym okresem?sa tampony,Gabki dla plywaczek a jak stanowczo nie chcesz to mozesz miec pod paskudny i pareo.Gdzie problem?nie puscilabym dziecka samego.
    • kai_30 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 12:56
      Absolutnie nie. Pięciolatka puszczam teoretycznie samego, ale idzie prosto do trenera, wiem, że mu nic nie wpadnie do głowy i nie wlezie sam do wody bez pozwolenia.

      Co do ratownika: ten na filmiku dziecko idące pod wodę zauważył, ja przyznaję, że nie. Wszystkie dzieci miały kółka do pływania, a jednak jedno poszło pod wodę i zaczęło tonąć:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14395682,Na_tym_filmie_jest_tonace_dziecko__Zobaczysz_je_szybciej.html
    • tol8 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 13:28
      Bosze, w XXI wieku nie idziesz na basen, bo masz okres??? Współczuję...
      • hema14 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 15:30
        Akurat ja w 1-2 dniu miewam na tyle mocny okres, że tampon mi nie wystarcza na godzinę a co dopiero w pełnym ruchu i w wodzie.
    • lady-z-gaga Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 13:42
      >ja bym obserwowała to zza szyby - nie wchodzę z dziećmi bo będę miała okres,

      z powodu okresu musisz byc za szybą? religia nie pozwala Ci zblizyć się do brzegu basenu? wink bo w regulaminach basenowych nie ma takich zakazów wink
      nie chcesz pływac, to nie pływaj, ale dzieci pilnuj - chyba, że znasz ratownika osobiście i masz do niego pełne zaufanie
      • hema14 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 15:33
        Nie wiem jaki jest tam regulamin, jak zapytałam panią kazjerkę to właśnie tak mi odpowiedziała, że wtedy rodzice siedzą tu za szybką. Wtedy byłam tak zaskoczona tą opcją, że o nic więcej nie pytałam, uznałam w domu, że do szatni chyba pozwolą mi wejść w klapkach by pomóc dzieciom, ale na teren basenu pewnie nie (czy ja wiem czemu? higiena ze względu na ubranie? albo ryzyko, że nadgorliwa matka wskoczy do basenu w tych ciuchach choć dziecko wcale nie będzie się topić?)
        • szamanta Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 16:41
          nie masz zadnego stroju z dołem nie stringi ,a cos pod spodenki/szorty? wkładasz szorty , na górze stanik ,ale do wody nie musisz wchodzić, wystarczy ze przy krawędzi basenu sobie stoisz patrząc na dzieci , choć normalnie wykupujesz dla siebie bilet, tylko się nie kąpiesz
    • joaaa83 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 14:02
      Po prostu zapisz dzieci na zajęcia z instruktorem nauki pływania. Na pewno w ferie są jakieś dodatkowe organizowane. Tak będzie najbezpieczniej.

      Ja chodziłam na basen chyba od 7 lub 8 roku życia, właśnie z mamą za szybką. To była jakaś najmłodsza grupa i mamy mogły wchodzić do szatni (na basen oczywiście nie).
    • kleo881 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 14:41
      Syna ktory ma 8 lat puszczalam samego na basen i nauke plywania.
      Zawsze sie dobrze ogarnal, wysuszyl.
      Tyle ze jest to taki kameralny hotelowy basen. Ja czekalam obok w restauracji.

      Takiego ktory nie umie plywac wcale puscilabym samego jedynie na lekcje plywania, bo wtedy i tak trener jest caluy czas tylko z nim i mimowolnie go pilnuje.
    • hema14 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 15:37
      Ciągle się zastanawiam. Za puszczeniem dzieci samych i ja za szybką przemawia fakt, że mam dzieci usłuchane, jak mu powiem, że do chorągiewek może chodzić a dalej nie to będzie słuchał, nie pozwoliłabym mu też chlapać na innych i np. zabawę w udawanie topielca wink
      Ponadto wczoraj na basenie było tylko 6 osób! Ale mimo to ratownik siedząc po drugiej stronie basenu jest według mnie za daleko by bardzo szybko zareagować, a kto wie czy akurat będzie patrzył na wodę na moje dziecko? Na szczęście byłaby obok córka, nie w roli ratowniczki brata ale jednak wierzę, że zareagowałaby widząc, że brat ma głowę pod wodą. Jej też nie pozwoliłabym na pływanie po całym basenie mimo, że umie, wystarczy jej zabawa w tej części płytszej (i tak ma co najmniej od pasa wzwyż).
      • mruwa9 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 16:25
        sama kiedys wyciagalam z basenu topiaca sie nastolatke..
        U ns podniesiono granice wieku z 10 do 12 lat. Tyle trzeba miec, zeby zostac wpuszczonym samodzielnie na basen.
        Mlodsze dzieci chodza do szkolki plywackiej/treningi, ale wtedy sa pod opieka trenera.
    • memphis90 Re: Basenowo - dzieci same? 17.02.15, 16:29
      Nie ufam ratownikom. Ile minut pływał pod wodą dzieciak w Krakowie, zanim ktoś się zorientował? Kilka minut tonięcia + co najmniej kolejne 5 już bez oddechu i krążenia, bo doszło do śmierci mózgu. W basenie pływackim, więc z dobrą widocznością. Tak samo utopił się dzieciak w Poznaniu, choć tam na basenie z falą rzeczywiście jeden ratownik mógł nie ogarnąć. Moje dziecko w zeszłym roku wywróciło się z kołem- szczęśliwie nie zupełnie głową w dół, bo miało jeszcze rękawki, ale ratownik nawet tyłka z krzesełka nie podniósł. Ja też kiedyś się podtopiłam, bo głupkowaty kolega wpadł na pomysł, żeby wejść mi na ramiona - ale wciagnął mnie na głębszą wodę - i znów zero reakcji ze strony ratownika, nawet jak dławiłam się i dusiłam na brzegu, bo zdążyłam się już nałykać wody.

      Póki moje dzieci nie nauczą się pływać- nie zostaną same na żadnym basenie. Masz okres- to załóż klapki i siedź na leżaku obok basenu.
      • hema14 Re: Basenowo - dzieci same?-nie poszły 17.02.15, 21:50
        Nie poszły dziś i pewnie nie pójdą w tym tyg. jeśli obsługa nie pozwoli mi wejść koło basenu. Przestraszyłyście mnie, choć jak mówię tu sytuacja byłaby inna, bo ja patrzyłabym stale na dzieci i mogłabym narobić rabanu gdyby coś. A w rękawkach miałby małe szanse podtopić się, co najwyżej jak ktoś by go zalał po wierzchu i dziecko by się zakrztusiło ponad wodą.
        Ale zdziwiłam się bo mój kolega w rozmowie tel. stwierdził, że ok, w rękawkach by puścił dzieciaki, a on taki rozważny zawsze i nadopiekuńczy, poza ogrodzenie nie wypuści dzieci na spacer (ich córka zazdrościła mojej, że moja może sama wynosić śmieci!), a do wody hop niech skaczą wink
        • ruda.anka2 Re: Basenowo - dzieci same?-nie poszły 17.02.15, 22:56
          Ale dlaczego obsługa miałaby Cię nie wpuścić na basen? Zwierzysz im się, że masz okres nie do powstrzymania??? Ignorujesz wypowiedzi dziewczyn o tamponach pareo itp. Ręcznikiem się możesz obwiązać. Też źle?
          • aamarzena Re: Basenowo - dzieci same?-nie poszły 18.02.15, 00:07
            Może na bilet kilka zł szkoda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka