Dodaj do ulubionych

Znów potrzebuję Waszych rad

20.02.15, 19:33
Nie będę opisywać od nowa mojej sytuacji (poroniłam, leczę nerwicę lękową, od trzech lat mam super partnera). Dwa lata staraliśmy się o dziecko ( te które roniłam) nie mogłam zajść w ciążę. I teraz. Ja tak długo nie mogłam zajść w ciąże bo "za bardzo chciałam", co dostawałam okres to płakałam jak bóbr, koncentrowałam się tylko na tym żeby być w ciąży. Jak przeczytałam że jaka,ś celebrytka urodziła to zaraz sprawdzałam ile ma lat, że może starsza, że w takim razie ja zdążę. W końcu mądry ginekolog skierował mnie na laparoskopie aby wykluczyć niedrożność jajowodów po cesarce. Umówiłam termin ( wtedy był za miesiące) i zaszłam w ciążę bo odpuściłam czekając na zabieg. Od zabiegu minęły prawie trzy tygodnie. Byłam w środę na kontroli. Po zabiegu stwierdziłam, ze nie chce mieć już dzieci. Na kontroli lekarz powiedział, że u mnie wszystko się goi jak na psie i endometrium ma już 9 mm więc właściwie po pierwszej miesiączce możemy się starać..
I znów mi odbiło. Znów "za bardzo chcę mieć dziecko". Znów koncentruję się tylko na tym mimo iś staram się aby było inaczej. Staram się nie myśleć ale :
Od października robię magistra zaocznie, zaczęłam terapię, pracuję ( nawet w domu też dodatkowo), zapisałam się do dietetyczki ( ważę 85 kg i o 15 za dużo) , myślę o zapisaniu się na fitness. Tylko to nic nie daje. Wiem jak to będzie. Każdy stosunek bez przyjemności, z myślą czy będę w ciąży. Egzaminy mam teraz ale nie umiem się skoncentrować na nauce bo myślę o tym czy zdążę jeszcze mieć dzieci.
Wiem jak to się czyta, ale naprawdę mam problem.
Jak mam sobie z tym poradzić?
Czytam Was często dlatego postanowiłam "zająć się sobą" ale mi nie wychodzi.
Bardzo proszę jeszcze raz o pomoc.
Obserwuj wątek
    • korag100 Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 19:34
      Oczywiście laparoskopii nie było. Dzieci nie chciałam mieć po zabiegu abrazji
      • verdana Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 19:40
        Myślę, ze Twój problem jet za poważny na forumowe rady.
        Proponuję tylko jedno - weź kartkę i napisz, co będzie, jeśli nie uda Ci sie mieć więcej dzieci. Co będzie minusem tej sytuacji, a co plusem.
        Czy Twoje życie naprawdę będzie zmarnowane bez tego dziecka, czy jednak bardzo chcesz je mieć, ale dasz radę cieszyć się życiem, mając tylko jedno dziecko?
        Co możez zrobić, jesli nie uda Ci się urodzić?
        Jeżeli nie widzisz zadnych plusów sytuacji, koniecznie poproś o fachową pomoc.
        Pamiętaj, że stres przy leczeniu niepłodności (niby nie Twoja sytuacja, ale bardzo zbliżona), jest większy, jak zbadano, niż stres gdy pacjent dowiaduje się o chorobie nowotworowej. Więc to,z ę jesteś zestresowana jest reakcją absolutnie normalną - i nie ma co się stresować, ze jest sie zestresowaną. To raczej dowód zdrowie psychicznego w tym momencie...
    • makurokurosek Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 19:50
      Na twoim miejscu zdecydowałabym się na wolontariat czy to w domu dziecka czy w w instytucji pomagających rodzinie. Zajęcie myśli cudzymi problemami sprawia, że nie mamy czasu roztrząsać własnych problemów, ba często te nasze zaczynają robić się błahe.
    • amy.28 Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 19:57
      moment -
      mialaś cesarkę - ale masz dziecko już? czy straciłaś to dziecko, bo nie rozumiem?

      potem piszesz że zaszłas w ciązę - trzy tygodnie temu, to jesteś w ciązy czy nie?
      • mayaalex Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:01
        ma starsze dziecko, niestety teraz, przy kolejnej ciazy, poronila.
      • korag100 Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:01
        Cesarkę miałam 11 lat temu i tyle ma mój syn.
        Zabieg miałam 3 tygodnie temu bo ciąża umarła i teraz nie jestem w ciąży
    • dziennik-niecodziennik Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:03
      wiesz co, tak normalnie to napisałabym Ci ze raz w tygodniu mila kolacja, wino, lekki rauszyk i wio do łózka.
      ale obawiam sie że Twój problem jest poważniejszy i ten psycholog naprawde by ci sie przydal.
    • kozica111 Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:06
      Nikt siłą umysłu nie doprowadził do ciaży ani jej nie zapobiegł wiec nie stresuj się tym ze bardzo chcesz.
      Po drugie zbadaj insulinoopornosć i zrzuć wagę - nadwaga zwiększa szanse na bezpłodność i poronienia.Kup sobie inofolic - jest dosc skutecznym wspomagaczem przy staraniach z nadwagą.
    • mayaalex Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:07
      Korag, to chyba nie jest kaliber na forum. Zaczelas terapie, moze tam sprobujesz? Tzn oczywiscie warto przeczytac wszystkie rady, ktore sie pojawia, ale to moze Tobie nie wystarczyc. Dobrze, ze duzo robisz, zmieniasz, "wzielas sie" za siebie. Poza tym, skoro teraz zaszlas to nie ma zadnej (medycznej) przeszkody w kolejnym zajsciu. Sledze Twoja historie i trzymam kciuki. Aha, ja pierwsze dziecko urodzilam jak mialam 36, drugie 38 lat. Wlasnie w ciazy jest kilka moich kolezanek w wieku 38-42. Bedzie dobrze!
    • asia_i_p Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 20:50
      Powiem ci, co zadziałało u mnie. Nie ośmielę się nazwać tego radami, bo to były rzeczy dosyć dziwne i jako rady mogłyby zabrzmieć obraźliwie.

      Przed pierwszym dzieckiem, kiedy groziła mi całkowita bezdzietność, pomogło stworzenie planu B, którym w moim przypadku była adopcja, ale w twoim może być absolutnie co innego. Po pierwszym dziecku pomógł sam fakt, że było to pierwsze dziecko, choć wciąż miałam poczucie takiego trochę "bawienia się w dom", bycia niepełną rodziną - całkowicie absurdalne, wiem, ale było. W absurdalny też sposób zniknęło po tym, jak przyjęliśmy do domu kota. Nie wiem dlaczego, ale przy tym kocie poczułam się silną matką dużej rodziny (wiem, nadaje się do osobnego leczenia wink ). Być może wyżyłam częściowo instynkty opiekuńcze.

      A tak na poważnie - może po prostu nie staraj się "nie chcieć za bardzo"? Na kilka tygodni pozwól uczuciom robić, co chcą - moje obsesje mają tendencję do wypalania się, kiedy z nimi nie walczę.

      Myślę, że w końcu sobie poradzisz. Niezależnie od tego, czy będziesz miała drugie dziecko, czy nie. Wyleczenie nerwicy powinno pomóc, bo jak się ogólnie "zagoisz" psychicznie, to łatwiej też zniesiesz to, co cię spotyka. Życzę powrotu radości życia, niezależnie, jak rozwiąże się sytuacja z dzieckiem.
    • klamkas Re: Znów potrzebuję Waszych rad 20.02.15, 21:24
      A rozmawiałaś o tym z terapeutą? Wcześniej i teraz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka