Dodaj do ulubionych

skutki zatorów w przychodniach

24.02.15, 18:50
wczoraj opowiadalam, że nie moglam sie dostać do lekarza, po zwolnienie, ktore umożliwiloby mipozostanie w domu i lezenie w lozku z powodu wirusowej infekcji, ktora zwyczajnie zwalila mnie z nog.
A dzisiaJ takie informacje:
www.prw.pl/articles/view/40787/Teraz-lepiej-nie-choruj-Wroclawskie-szpitale-odmawiaja-przyjec-bo-sa-przepelnione
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:18
      Teraz panuje jakaś masakryczna infekcja.
      • a1ma Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:25
        A mnie sie wszyscy dziwili, ze nie chciałam z niemowlakiem, ktory miał dwa wieczory pod rząd 39 stopni gorączki (i nic wiecej) jechać do przychodni. Juz sobie wyobrażam, co mogłybyśmy z tej przychodni przywieźć w gratisie.
        • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:33
          I co? rozwinelo sie coś? Jak nie, to zbadaj mocz.
          do niemowlaka z 39 wzywalabym lekarza do domu.
          • guderianka Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:35
            serio ?
            39 u niemowlaka to nic strasznego, gorzej gdy taką temperaturę ma 45latek
            • a1ma Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:41
              Oczywiscie, ze nic strasznego. Podałam 2x nurofen, wypocila sie przez dwie noce i jest zdrowa. Ale co sie nasluchalam, to moje wink
              • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:38
                Ale jesli nie miala objawow z drog oddechowych, to zbadaj mocz.
          • a1ma Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:44
            Myślisz, ze ZUM? Tez sie zastanawialam, ale po 2 nocach przeszło bez ciagu dalszego. Ja miałam jakiegos paskudnego wirusa (u mnie temp 39-39,6, kaszel, katar i inne atrakcje), wiec założyłam, ze po prostu ode mnie złapała i zwalczyla na wcześniejszym etapie. Lekarz przyjechał w koncu do domu, nic nie wysłuchał.
            • guderianka Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:50
              a1ma
              na świeżo
              2,5 latem -3 dni gorączka do 39 bez żadnych innych objawów. 2 dni ozdrowienia. 2 dni gorączki 39,4 -Totalne osłabienie, senność, brak apetytu, ropa z oczu
              Z wirusa przeszło w bakterię-która zaatakowała oczy i drogi oddechowe, tylna ściana gardła cała w ściekającej ropie ( bez kataru i kaszlu, wszystko sżło w środku)
              Tę samą dokładnie drogę przeszedł mój M-wirus, przerwa, bakteria - u niego gardło i ucho uncertain a wygląda na to, że i inne powikłania ale jest w trakcie diagnozowania
              Generalnie u nas- (rozmawiam z rodzicami w szkole) tak się odbywa-wirus, przejście w bakterię : gardło, zatoki lub oskrzela /uszy uncertain
              • a1ma Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:54
                U nas epizod gorączki był tydzien temu, od tego czasu wszystko ok - apetyt, humor, zero objawow chorobowych. Lekarz widział ja drugiego dnia, nic nie wysłuchał, nic nie stwierdził ("moze zeby, moze wirus, czekamy, co sie rozwinie" - nic sie nie rozwinęło). Powinnam cos jeszcze zbadać? Póki co obserwuje i nic niepokojącego nie widze.
                • guderianka Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:58
                  To super, wygląda na to, że dzieć zwalczył syfa wink
      • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:34
        Straszne.
        Kolezanka stała pod przychodnia od 6.30.
        To na pewno dobrze robi na grypę.
    • guderianka Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:34
      u nas przychodnia działa sprawnie ale fakt , odczułam, że jest więcej zachorowań i są kolejki. Byłam u lekarki zastępczej a nie swojej i czekałam w korytarzu z 3 pacjentami -po raz pierwszy od 2004 roku .
    • melancho_lia Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 19:37
      Kurde nie straszcie. Musze jutro iść do przychodni po zwolnienie na starszaka (wrócił mega zaglucony, kaszlacy i z 38,5 ze szkoły). Gdybym nie potrzebowała zwolnienia nie zajmowalabym kolejki...
    • stacie_o Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 20:26
      W Krakowie nie lepiej:
      www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Krakow-pelne-oblozenie-w-szpitalach-pediatrycznych,148825,8.html
    • fomica Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 20:31
      A czy to nie jest stałe, sezonowe zjawisko? Co roku (a nawet dwa razy w roku) przychodzi taki masowy wysyp grypy albo innych wirusowych.
      • marzeka1 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 20:36
        Kurczę, to źle brzmi, jak jest problem z dostaniem się do lekarza rodzinnego- u mnie nie ma tego problemu- ludzie po prostu są przyjmowani; teraz codziennie widzę więcej ludzi, bo muszę tam bywać na zastrzyki, ale widzę, że są przyjmowani.
      • nowel1 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:41
        Stałe, sezonowe zjawisko, któremu mozna byłoby zapobiec przynajmniej w części - szczepiąc się przeciw grypie. Mamy najgorszą epidemię od ładnych paru lat, przyjmuję codziennie co najmniej kilkanaście osób z objawami grypy. Każdą pytam, czy się szczepiła. Odpowiedź - nie,
        • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:48
          Znajomy lekarz powiedzial mi, ze zazwyczaj szczepiło sie 20%, a w tym roku 3-5%. Z tym ze ja sie szczepiłam, i i tak jestem okropnie chora - moze za to obejdzie się bez powiklań smile
          • nowel1 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:50
            Szczepię się od kilkunastu lat; w tym roku - jak zwykle - zaraziłam się od pacjentów, i - też jak zwykle - przeszłam infekcję bez gorączki w ciągu 3 dni, żadnych powikłań. Tak samo mój syn.
            • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:54
              To pewnie nie mam grypy. Tydzien temu mialam jeden dzień okropny, wszystko mnie bolalo, strasznie glowa (boli tylko kiedy zlapie infekcję), myślalam, że sie rozlożę, ale po 24h minelo bez śladu. wiec teraz pewnie inny zajzajer, co to go w szczepionce nie ma, bo wzięlo mnie strasznie sad Tez się szczepię od lat, zarażam w pracy
              • nowel1 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:56
                Współczuję sad Wybitnie paskudny ten sezon, chyba jednak brak prawdziwej zimy źle nam zrobił.
        • lauren6 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 22:30
          Równo rok temu przechodziłam grypę i podziękuję za powtórkę z takiej rozrywki. W tym roku powróciłam do zwyczaju szczepienia się.
    • siebiatynska_m Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:01
      Idiotki nadal będą wychwalac min.zdr. i psioczyc na lek,jakby to lek,a nie min. i NFZ ustanawiał i zasady.
    • mary_lu Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:33
      Na internach nie ma miejsc, bo od lat są już tylko oddziałami geriatrycznymi, i to staruszkowie tam przebywajacy są w stanie terminalnym, nie ma tam żadnego leczenia.

      Starzy ludzie są zamęczani nawadnianiem i innymi durnymi metodami przedłużania życia, które już dawno powinno spokojnie się zakończyć.

      No ale nie można odmówić przyjęcia umierającego staruszka na oddział, bo przecież jak umrze naturalnie w domu, to będzie pozew. Na hospicjum czy dps szans nie ma.

      Młodzi, wymagający leczenia i jeszcze rokujący pacjenci odsyłani są z kwitkiem. Tułają się po przychodniach, diagnozują się miesiącami, nie przyjmują skuteczniejszych leków doźylnych, dawki leków maja ustalane dłużej. No ale młodzi są, jakoś wyżyją.
      • nowel1 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:52
        mary_lu, skąd masz takie smutne obserwacje? Pracujesz na internie?
      • nangaparbat3 Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 21:57
        Chyba Ci sie troche pomieszalo.
        • mary_lu Re: skutki zatorów w przychodniach 24.02.15, 23:17
          Chyba Tobie. Albo po prostu masz szczęście i dawno nie byłaś w szpitalu na internie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka