demodee Re: Zmarnowany talent 16.03.15, 16:49 A mój talent do pływania synchronicznego utrąciła jedna taka z basenu. Umiem pływać i od zawsze podobały mi się filmy, w których dziewczyny pływają synchronicznie. Teraz chodzę na basen w niedzielę rano i zakumplowałam się tam z taką fajną kobitką. Nie ma niestety na tym basenie zajęć z pływania synchronicznego, najwyżej “doskonalenie pływania”, ale my już jednak jesteśmy na wyższym poziomie. W zeszłym tygodniu zaproponowałam jej, żebyśmy “poćwiczyły pływanie synchroniczne, zobaczymy, może coś z tego wyjdzie” i zobaczyłam lęk w jej oczach. Od zeszłego tygodnia wyraźnie mnie unika. Może myślała, że mam na myśli związek lesbijski? Odpowiedz Link Zgłoś
merdak Re: Zmarnowany talent 16.03.15, 21:22 Zawsze, ale to zawsze chciałam być członkiem Komisji Gier i Zakładów podczas losowania totolotka. Już miałam opracowany plan - garsonka w kolorze zgaszonej zieleni, fryzura na kalafiora w kolorze platynowego blondu. Widziałam siebie, jak po słowach "nad przebiegiem losowania czuwają członkowie Komisji Gier i Zakładów" wykonuję pełen dystynkcji, uprzejmy i zarazem profesjonalny ukłon. I klops. Już ich nie ma na wizji. Marzenia całego dzieciństwa zmarnowane przez czyjąś wizję losowań totolotka. Lata ćwiczeń ukłonu na krześle w błoto. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Zmarnowany talent 17.03.15, 11:56 No nie wierzę, że ktoś oprócz mnie o tym marzył Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Zmarnowany talent 16.03.15, 21:24 Nie zmarnowany, ale nie wyciśnięty w porę - sportowy. Od dziecka byłam posyłana na sport regularnie, 2 razy w tygodniu, goniona na podwórko, w lecie po górach, żaglach, na rowerach, w zimie na nartach, niby wszystko ok. W 29 wiośnie życia zabrałam się za sport ekstremalny, który pochłonął mnie całkowicie, ale cóż, znam swoje granice i wiem, że dalej nie pójdę. Gdybym zaczęła chodzić na sekcję w wieku kilkunastu lat (kiedy człowiek bardziej giętki i głupi - nie czuje strachu, więc więcej może), kto wie jakby historia się potoczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Zmarnowany talent 16.03.15, 21:34 Niepoważnie - uważam, że byłabym cholernie dobrym i cholernie szczęśliwym degustatorem potraw. Pół-serio - zastanawiam się, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym poszła do przedszkola, a nie jako 6-latka do zerówki, oraz gdyby rodzice wzięli pod uwagę moje nieśmiało wybąkiwane we wczesnej podstawówce marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Zmarnowany talent 17.03.15, 11:01 >Ja ma poczucie że byłabym świetną trójątcistką. To ta osoba w orkiestrze która gra na trójkącie. Inni muzycy musza się narobić i naprodukować a taki trójkątcista Odpowiedz Link Zgłoś