23.03.15, 11:07
Apropos wątku o gadaniu Jandy na temat zycia jej córki.Czy faktycznie to gadanie trzeba przyjąć za normę, bo każda matka lub teściowa uprawia jakis rodzaj gadania właśnie z racji tego ze jest matka i jest to do wyboru,wtrącanie sie,krytyka albo zamartwianie ubrane w troskę - służy to do podtrzymania więzi?Czy jednak sa kobiety,które tego nie robia,znacie takie? Ja nie.U nas dla przykładu króluje czarnowidztwo i rodzaj toksycznej troski która nie pozwala zapomnieć ze zawsze powinnaś sie o cos martwić bo zawsze cos jest nie tak, a jak nie jest to trzeba przewidywać i dzis myślec o tym ze nie odpracujesz do emerytury w jednym zakładzie i moze nie będziesz miała w przyszłości za co zyc,i tym podobne absurdy.A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: gadanie 23.03.15, 11:30
      Chyba każda moja koleżanka ma taka matka lub/i teściowa.
      Tez mnie to wkurza- to czarnowidztwo i toksyczna troska pt umartwianie sie.
      Przoduje w tym moja babcia i jedna z ciotek oraz moja teściowa. Mamie tez sie zdarzy od czasu do czasu.
      • rosapulchra-0 Re: gadanie 23.03.15, 14:00
        O tak, moja matka mogłaby zostać czarownicą od złych wieści. Jeszcze nigdy nie podeszła do jakiejkolwiek sprawy optymistycznie. Mało tego, jak nie daj Bóg, się jej zwróci uwagę, to jest taka obraza majestatu połączona z histerią, że nic, tylko sobie gardło poderżnąć - pewnie wtedy byłaby zadowolona.
        • gazeta_mi_placi Re: gadanie 23.03.15, 15:08
          Może dlatego, że wiedziała czego się po Tobie spodziewać, stąd pesymistka sad
    • default Re: gadanie 23.03.15, 13:07
      Moja matka była zawsze takim czarnowidzem i nawet jak ją zapewniałam, że wszystko u mnie OK, to mi wierciła dziurę w brzuchu czy aby na pewno i czepiała się jakichś pierdół, wmawiając mi, że z tego okropne nieszczęście będzie.
      Ja tego nie robię wobec mojej córki, chociaż przyznaję (niechętnie), że teraz poniekąd rozumiem takie zamartwiające się matki, bo również zdarza mi się przejmować nadmiernie problemami córki... Tyle że zachowuję to dla siebie.
      • marzeka1 Re: gadanie 23.03.15, 13:25
        Bo czym innym jest głupio wtrącać się dorosłemu dziecku w codzienne życie, próby ustawiania, czarnowidztwa zupełnego, a czym innym- reakcja, gdy widzi się coś naprawdę złego dla tego dorosłego dziecka.
    • princess_yo_yo Re: gadanie 23.03.15, 13:49
      jak najbardziej sa kobiety ktore tego nie robia.
      jesli dorosly czlowiek uwaza ze tego typu zachowanie jest normalne i sluzy podtrzymywania wiezi to jest bardzo uposledzony spolecznie. coz zdarza sie ale jak w kazdym innym przypadku nie ma co udawac ze kupa lajna pachnie fiolkami.
    • rosapulchra-0 Re: gadanie 23.03.15, 13:58
      Moja matka wiecznie narzeka, wszystko jest be, do niczego się nie nadaje, ciągle ma pretensje do świata i mnie, że cośtam, cośtam. Oczywiście chce nas po swojemu ustawiać, co jest w znacznej niezgodzie z naszymi zasadami i chęciami. Potrafi nie spytać o nasze zdanie i coś po swojemu zrobić, czego efektem najczęściej są lawinowe kłopoty. Nasze ofkors.
      Moja teściowa, gdy się pojawiła u nas w domu (a mieliśmy z nią takie przepierepałki, że książkę można napisać) jako schorowana kompletnie i niepełnosprawna osoba na początku aż raziła i drażniła pokorą. Ma manierę po milion razy dziękować i przepraszać za wszystko, co mnie doprowadza do irytacji, ale panuję nad sobą bardzo. Mąż mądrala, połowę dnia jest w pracy, drugą połowę spędza na odpoczywaniu i może z godzinę dziennie poświęca swojej matce. Trochę się mu nie dziwię zresztą wink No ale prawie od pierwszego dnia zaczęła układać plany, co musimy zakupić, co zrobić, co załatwić.. I powtarza to jak zdarta płyta.
      No niektórzy tak mają.
      • gazeta_mi_placi Re: gadanie 23.03.15, 15:09
        A spadek Wam chociaż już oficjalnie przepisała czy obrabiasz ją faktycznie bezinteresownie?
    • jdylag75 Re: gadanie 23.03.15, 14:45
      Też tak mam niestety. Dlatego opowiadam tylko o pogodzie, o wydarzeniach z kraju i ze świata, unikam tematów osobistych, a jak już się pojawią mówię, ze u nas bardzo dobrze, A CO U WAS?? tą zręczną woltą, fakt, narażam się na opowieści medyczne, jednak unikam niewygodnych pytań a w konsekwencji tego, ze nasze życie zna cały powiat, jeszcze gdyby znał fakty.... to teściowa.
      Moja mamuśka zadręcza swoją uwagą , czarnowidztwem, troską tylko moją siostrę . Zawsze mnie zastanawia taka jej aktywność, bo mamusia jednak ma swoje życie, pełno zajęć i udany związek.

    • heca7 Re: gadanie 23.03.15, 15:41
      Ja to mam przesrane wink Z jednej strony matka z drugiej teściowa i teść.
      Jak wspomniałam matce, że jadę pendolino to od razu zawołała , że będzie się modlić żebyśmy nie zginęli. Przecież nie przebiegamy przez przejazd tylko jedziemy w środku tongue_out
      Teść chciałby abyśmy sciskali pieniądze a nie kupowali sobie ładne rzeczy. Przecież buty z bazaru też sa dobre. Jak tylko dorwie męża samego to mu mówi , że rozpierdzielamy kasę i na starość nic nie będziemy mieli. Wtedy mąż pyta ojca -hmmm to jak ty musiałeś rozpierdzielac kase?! Teść się wtedy nadyma i zamyka.
      Do mnie nic nie powie bo jestem ulubioną synowa wink
      • heca7 Re: gadanie 23.03.15, 15:45
        Mojej mamie nie mogę nawet powiedzieć , że idę do dentysty bo próbuje mi zajrzeć do paszczy big_grin
        A kiedyś się po płakała bo nie zgodxilam się z nią w sprawie ilości MOICH kup w ciągu dnia! Zażądała abym jej powiedziała i był ryk jak wspomnislam , że to moja sprawa.
        • gazeta_mi_placi Re: gadanie 23.03.15, 16:03
          A ile ich jest jak można spytać? I czy regularnie jak w zegarku? big_grin Akurat to może być całkiem niezłym miernikiem zdrowia lub poważnych problemów, nie ma co się wstydzić.
    • joa66 Re: gadanie 23.03.15, 16:08
      Czy jednak sa kobiety,które tego nie robia,znacie takie?

      tak, moja teściowa (niestety już św.pamięci)
      • bi_scotti Re: gadanie 23.03.15, 16:14
        Moja matka byla sceptycznym pragmatykiem, nie mylic z czarnowidztwem! Przy czym nigdy, przenigdy nie ofiarowywala swoich bardzo lakonicznych & to the point (!!!) opinii/reflekcji/sugestii nieproszona. Zawsze kierowala sie zasada "hope for the best, prepare for the worst" ale to byla jej prywatna filozofia zyciowa. Nigdy nie wypowiadala zadnych komentarzy jesli ktos jasno o nie nie poprosil, nie zapytal. Moze dlatego jej uwagi i komentarze zawsze byly cenione, zawsze miala wokol siebie ludzi proszacych ja o rade badz opinie. Byla dyskretna, lojalna, uprzejma i nie miala w sobie nic plotkary-maglary. Moja corka jest dokladnie taka sama smile
    • aandzia43 Re: gadanie 23.03.15, 16:41
      Owszem, moja mama. Nie plotkuje, nie rozstrząsa, mało mówi, ma odruch trzymania języka za zębami, jest dyskretna i powściągliwa. Chociaż jest pesymistką i zazwyczaj czarno widzi nie psuje ludziom humoru swoimi wizjami, bo ma.świadomość, że brak liczenia się z cudzymi uczuciami to chamstwo i buractwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka